Dopaminowa kremówka

Więcej
2022/12/13 08:42 #421 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Siedzę dziś w poczekalni do ortopedy i czytam książkę Kszysztofa Z. Przyszła do mnie z nienacka, bo to jedyna pozycja jaką wożę w schowku w samochodzie . Wzięłam ją wiec jako zapełniacz czasu. Już po pierwszych przeczytanych słowach zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Znajome nicki Jurek, Werka . Pomyślałam: kurcze, sporo czasu już upłynęło od mojej pierwszej wizyty na tym forum. W styczniu minie pięć lat. To sporo czasu a ja nadal w procesie. Na mitingu DDA kolega powiedział mi że nie powinnam przychodzić tam wcześniej niż po dwóch latach od chwili w której zakończyłam picie. Dziś rozumiem dlaczego. Jestem zupełnie inną osobą niż pięć lat temu, jestem zupełnie inną osobą niż dwa lata temu. Zaliczyłam chyba wszystkie wpadki alkoholika, poza zapiciem. Wyło rzucanie się jak pajac na sznurku udowadniając najmojszą rację, było porzucenie, była ucieczka i wiele wiele innych. Gdzie jestem dzisiaj? W drodze. Nieco pewniejsza siebie ale wewnątrz a nie obleczona w zbroję cwaniackiej pewności. Nieco bardziej kochająca siebie choć jeszcze bardzo łatwo mnie zranić odrzuceniem. Nieco lepsza, nieco szczęśliwsza.  Ode mnie "kwioteczek" z zaśnieżonej wsi. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, Alex75, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 22:46 #422 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Kurcze, to już miesiąc jak mnie tu nie było. Przesyłam spóźnione życzenia Trzeźwości, radości i miłości w tym Nowym 2023 roku. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/21 20:21 - 2023/01/21 20:22 #423 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Zbliża się piąta rocznica mojego życia bez picia alkoholu. Patrząc wstecz przychodzą mi na myśl wspomnienia tych wszystkich nauczających, że muszę iść na terapię, że muszę się modlić na kolanach, że jedyną słuszna droga to tylko taka a nie inna. Jak sobie o tym wszystkim przypominam przykro mi się robi. Dziś jestem tu gdzie jestem, kroczę swoją drogą, nadal jestem trzeźwa, nadal chcę kroczyć tą drogą i z każdym krokiem utwierdzam się w tym przekonaniu. Czy nie będę piła, tego nie wiem, wiem że nie chcę pić, wiem że dziś mija kolejne 24 godziny bez alkoholu i mam nadzieję że jutro też tak będzie. Życzę wszystkim, tym którzy dopiero dziś zaczynają i tym z najdłuższym stażem dobrego trzeźwego życia. Bądźcie dla siebie dobrzy.
Ostatnia edycja: 2023/01/21 20:22 przez: Namika
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, andrzejej, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, MatiX83, kejtlin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/22 12:00 #424 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka

Zbliża się piąta rocznica mojego życia bez picia alkoholu.
Czy nie będę piła, tego nie wiem, wiem że nie chcę pić, ... Bądźcie dla siebie dobrzy.
Nami  to pisz, a uczcimy to jakąś kawusią. 
Na początku z pewnością nie było to pisane w stylu MUSISZ, zatem nie smuć się, że
ktoś robił zamach na Twoją wolność. Wszyscy wiemy jak alkoholik reaguje na: musisz.
Cieszę się z twego okresu trzeźwości, to Twoja droga, Twój sukces. 
Ja dzisiaj uważam, że jeśli dane mi będzie żyć - to i jutro się nie napiję. 
Mój umysł dzisiaj wie, że oddycha wszystkimi komórkami. 
Niepotrzebne mi żadne ZAĆMIENIA. 
Tak trzymaj, by żyć w symbiozie ze sobą samą. 
Wystarczy, że Ty sama siebie rozumiesz, lubisz i akceptujesz.
Reszta to pryszcz. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/23 07:52 #425 przez Anetka
Anetka odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Hejo
Gratulacje z okazji piątki! 
Życie na piątke I piąteczka 
A z tym "musisz" .. Czy ja wiem.Ludzie są różni I ja sama mam takich z którymi nie nadaje na tych samych falach i się odsuwam, albo mnie irytują. 
Myślę, że nikt tu nie ma złych intencji, ale bazuje na własnym doświadczeniu i sprawdzonych ścieżkach. To żeby pomóc nie cierpieć tak bardzo. 
Ja sama błądziłam po kilku zaułkach, do pewnych rzeczy musiałam dorosnąć, albo poczuć potrzebę. 
Mam do wyboru to i to i tamto... A wezmę co mi na ten moment wyda się rozsądne. 
Jestem zwolennikiem terapii, ale ze sprawdzonym terapeuta, jestem zwolennikiem mitingów, ale we właściwej grupie, jestem przeciwnikiem nacisku, wymuszania itp i drogi pt ja sam/sama 
Ale to u mnie się nie sprawdziło na tamten czas. Klękanie na siłę też nie. 
Teraz sprzątam inne sprawy, alkoholizm jest już wyjaśniony, poczuty, zaakceptowany i ok. 
Aby nam się wszystkim fajnie żyło z tymi ludźmi co chcemy, bez oceniania innych. 
Ostatnio miałam sytuację w pracy, gdzie 2 osoby ewidetnie mają dla mnie negatywna energię i unikam szerokim łukiem. 
Komuś się zwierzyłam i ten ktoś przytaknął, że ma tak samo I że one są "strange."
Dla tej osoby było to jasne, ale ona nosi swoje zdjęcie na tapecie w telefonie!!! I składała papiery na wyższe stanowisko, mimo, że nie jest jakimś super specjalista. 
(że też mnie szokuje takie coś, bo ja sobie siebie nie wyobrażam jako tapeta w tel i że na takie stanowisko to muszę znać wszystko tip top) 
Kwestia samoakceptacji i dobrego rozpoznawania własnych uczuć. 
A mnie to kiepsko idzie i z wiarą w siebie (mimo że na testach zawodowych mam jedne z najlepszych wyników) 
Czemu tu to piszę, a nie u siebie? Wybacz. 
Chciałam tylko przekazać, że nie picie to czubek góry lodowej, a to pod wodą, to wciąż dla mnie trudne tereny. Nie chcę być perfekcyjna, ale jak Yoda. Ze spokojem, akceptacją i uśmiechem do wszystkiego... żeby lepiej żyć. 
Ściskam serdecznie i jeszcze raz gratulacje. Zaczynałyśmy na forum w podobnym czasie nie?   I wciąż tu jesteśmy. Łohoho ale zleciało. 
Pozdro
 

" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: darek70, marcin, Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/23 17:37 #426 przez MatiX83
MatiX83 odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Cześć Namiko 
Ja to jakoś rozumiem,  przynajmniej tak mi się wydaje. Już Ci zazdroszczę tak pozytywnie tych pięciu lat. 

31.01.2022r
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/28 05:49 - 2023/01/28 05:53 #427 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Anetko zgadza się zaczynaliśmy w podobnym czasie. Cieszę się, że nadal tutaj jesteś, i nadal kroczysz trzeźwą drogą. Mimo że nie poznałam Cię w realu, mam dla Ciebie wiele ciepłych uczuć i życzę ci jak najlepiej. 
Zgadzam się z Tobą, że alkohol to tylko pierzyna, która szczelnie przykrywa bolesne sprawy, ale tylko po jej odkryciu można pozbyć się aluzji i zacząć nad nimi pracować. Nie jest to łatwe, ale zdecydowanie warto 
Andrzejej to co, pijesz dziś ze mną poranną kawę? 
Jest co świętować 
Dziękuję Ci że jesteś ze mną w moim wątku i wspierasz mnie w mojej drodze.
Matix83 oczywiście Ty też czuj się zaproszony i każdy kto dziś ma ochotę przy porannej kawce pomyśleć o mnie ciepło i życzyć mi i sobie przy okazji mojej rocznicy, kolejnych trzeźwych 24 h. 
Ostatnia edycja: 2023/01/28 05:53 przez: Namika
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, Krysia 1967, MatiX83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/28 06:42 #428 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Domyślam się, że to dziś piąta rocznica,serdecznie Ci gratuluję tej pięknej rocznicy i wciąż kibicuję.
Właśnie piję poranną kawę,przeczytałam Twój post i pomyślałam o Tobie cieplutko ,dziękuję i też Ci życzę kolejnych trzeżwych 24 h  .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Namika, MatiX83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/28 07:03 - 2023/01/28 07:03 #429 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Dziękuję Krzysiu za to że że mną jesteś, właśnie dopijam moją   miło mi że w tak miłym towarzystwie   Tak dziś mija mi piąteczka. Niesamowite   
Ostatnia edycja: 2023/01/28 07:03 przez: Namika
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, MatiX83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/28 07:20 #430 przez MatiX83
MatiX83 odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Jasne, że się czuję zaproszony,  nawet jak byś mnie nie zaprosiła to sam się w proszę     
Gratulacje dla Ciebie  

31.01.2022r

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/28 17:18 #431 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka

Andrzejej to co, pijesz dziś ze mną poranną kawę? 
Jest co świętować 
Nami   piję tą popołudniową z myślą o Tobie i Twoim fajnym święcie.    
Tak trzymaj.   Pogody ducha.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/28 18:44 #432 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Świat jak świat, raz fajny, raz niekoniecznie, najważniejsze że trzeźwy i wyraźny. Miłego wieczoru 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/29 08:11 #433 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Dzień dobry wszystkim. Witam w pierwszym dniu kolejnego trzeźwego roku   Poranek jakże inny niż ten pięć lat temu. Wstałam wyspana po spokojnie przespanej nocy. Nie o trzeciej nad ranem a o 8.30. Zaliczyłam po drodze budzik o 5.00. Mogłabym wyłączyć go w weekend ale chcę dawać regularny sygnał do mózgu że to ta godzina. Bez problemu i z jeszcze większą przyjemnością zanurzam się potem w pierzynkę i zasypiam. W ciele czuję lekki niepokój. Tym razem dobrze wiem czym jest spowodowany. Co tydzień morsuje. To spore wyzwanie dla mojego organizmu, tym bardziej że staram się pobić własny rekord. Na razie doszłam do 19 min w wodzie o temperaturze 4 stopnie. Dziś jednak bicia rekordu nie będzie, bo wieczorem czeka mnie koncert z okazji finału Wielkiej Orkiestry i muszę mieć na to siłę. Morsowanie to spory wysiłek, po którym potrzebuję kilku godzin na odpoczynek, dlatego dziś delikatnie. 

​​​​​​Rocznicowe wspominki to dobry czas. Uświadamiają mi jak wiele zyskałam kiedy odstawiłam alkohol i podniosłam rękawicę życia.
Łatwo nie jest. 
Jest we mnie sporo naiwności i wiary w to, że jeśli ja mam dobre intencje, inni też tak myślą o mnie. Dziś wiem że tak nie jest. Najtrudniejsze jest to, że ja nie chcę być po tamtej stronie. Nie chcę być dwulicowa, z jednej strony uśmiechać się a z drugiej obgadywać za plecami. Odsuwam się, jednak nie chcę się też izolować. W tym momencie przychodzi mi z pomocą dezyderata, kto by pomyślał a jednak. Znajduję kotwicę w stałej wartości jaką dla mnie jest praca i buduje wewnętrzny spokój w oparciu o stały grunt. Odsuwam od siebie toksyny ale pozostaje z otwartym sercem na ludzi. Chłonę przyjemność z piękna które mnie otacza.
Życie nie jest łatwe, ale może być piękne i cieszę się, że mam szansę zobaczyć to piękno bo jestem trzeźwa.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Alex75, marcin, Krysia 1967, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.