Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT:

Dopaminowa kremówka 2021/12/17 16:03 #281

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Wreszcie weekend. Jestem mocno zmęczona pracą. Po powrocie do domu mam jedynie ochotę spać. Przytłacza mnie to bo jest tyle do zrobienia i nie jestem w ogóle gotowa na święta. Dziś w sklepie słyszałam rozmowę dwóch mężczyzn, których żony wysłały na zakupy. Narzekali że kobiety szaleją w domach a ich tylko gonią do sklepów. Zdałam sobie sprawę z tego że inni już mocno cisną świąteczne obowiązki a u mnie nawet choinki nie ma.
Owszem ja nie jestem i nie muszę być jak inni, ale chyba w głębi duszy trochę chcę. Niestety chcenie chceniem ale doba ma tylko 24 godziny i choćbym pękła nie naciągnie się. Chyba będę musiała pogodzić się że nie wyrobię. :(
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, marcin, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/01 21:23 #282

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Święta minęły z choinką i wigilią. Sylwester też już za mną, czas zacząć nowy rok. Choć nie, jeszcze jutro i we wtorek goście :shock:. Trochę mnie przytłaczają te wizyty ale daje radę.
Zauważyłam że staję się strasznym odludkiem. Najchętniej spedzałabym czas sama na łonie natury.
Jednak nie robię tego bo czuję że to może być ucieczka z mojej strony. Otwieram się coraz bardziej na relacje, na to żeby przestać patrzyć na innych przez różowe okulary, bo są ludzie którzy po prostu mają złe intencje. Ale są też tacy którzy chcą być i dawać siebie. Uczę się poznawać siebie w tych relacjach jakby od nowa.

Miałam też w święta bolesne zderzenie z manipulacją mojej mamy. Napiszę o tym w najbliższym czasie.
Teraz jednak żegnam się bo jutro rano czeka mnie pobudka i morsowanie. :-BD
Dobrej nocy.kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, andrzejej, Krzysztof Z., marcin, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/03 04:54 #283

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Święta z mamą.
Plan na święta każdego roku wygląda tak samo. Wigilia w domu (pierwsza w swoim domu :muza: ). Pierwszy i drugi dzień jeżdżę po rodzinie.
Wcześniej umówiłam się na wizyty, tak żebyśmy się nie rozmijali. W pierwszy dzień świąt miałam jechać do mamy a potem do jej siostry, mojej ciotki. I co się okazało, w dzień wizyty? Mama zadzwoniła do mnie żebyśmy nie przyjeżdżali tylko wszyscy spotykamy się u ciotki bo mają okazję tam pojechać a moja niepełnosprawna siostra bardzo chce zobaczyć ciotunie. Mówię, dobrze. Pojechaliśmy tam, złożyliśmy wszystkim życzenia, moja mama wysztywniona, jakby nie chciała. Stwierdziłam, że może mi się wydawało, Usiadłam przy stole i spędziłam miły wieczór.
Na drugi dzień dzwoni do mnie siostra z życzeniami i przy okazji opowiada, że mama z siostrą wigilię spędziła właśnie u tej ciotki. :shock: (nikt przy stole nic nie powiedział). A mama opowiadała jak to ona była chora i ja nie zrobiłam jej zakupów. :shock:
Normalnie, aż mnie zagotowało.
Rzeczywiście sytuacja wyglądała tak, że moja mama faktycznie była chora i zadzwoniła do mnie niby zapytać o to jak czuje się moja córka, ale przy okazji wspomniała, że sama ma gorączkę od kilku dni i nie może jej zbić i tu uwaga leczy się jedzeniem a wizytę u lekarza ma za tydzień . Wyzbiałam leki, które miałam w domu i komplet witamin i zawiozłam jej. Powiedziałam żeby na drugi dzień dzwoniła na teleportację do swojego lekarza a jak nie to ma dzwonić do mnie ja ją umówię na taką poradę w innym ośrodku. Jak tylko będzie miała receptę ma mi napisać, ja jej wykupię leki. Tak też się stało. Na drugi dzień przywiozłam jej leki i będąc u niej zapytałam czy potrzebuje czegoś ze sklepu? Powiedziała że wszystko ma, na to ja swoim zwyczajem :wmur: mówiłam że jakby jednak coś potrzebowała ja przejeżdżam codziennie obok sklepu to mogę jej coś kupić tylko żeby pisała do 14.00 Mama napisała mi listę po 14:00 więc sms-a odczytam dopiero w domu, napisałam jej że kupię to następnego dnia bo odczytałam za późno. ze strony mamy cisza. Zrobiłam te zakupy kiedy byłam w sklepie i przywiozłam do mamy, po czym dowiaduje się jaką to ja jestem złą córką bo nie zrobiłam zakupów.
Bardzo mnie to zabolało poczułam się okłamana i zmanipulowana jeśli moja mama nie chciała żebym przyjeżdżała do niej mogła powiedzieć to wprost a nie wymyślać tego, że moja siostra bardzo chcę zobaczyć swoją ciotkę, którą widziała dzień wcześniej
Ponadto mama pominęła całą historię pomocy jej w sytuacji kiedy była chora jedyne co przekazała mojej siostrze to to, że nie zrobiłam zakupów chorej matce. Teraz minęło kilka dni od tamtej rozmowy z siostrą, nieco się uspokoiłam ale nadal boli mnie jeszcze zachowanie mojej mamy, chyba nawet bardziej niż kiedy takie zachowania były moją codziennością. Dziś analizując tą sytuację widzę chore zachowanie mojej mamy wyraźniej. To zachowanie osoby współuzależnionej. Tylko tym razem złym nie jest mój ojciec alkoholik tylko zła córka. Moja mama potrzebuję kogoś dla kogo będzie ofiarą nawet jeśli tego kata nie ma. Ona chce móc pokazywać siebie jako tą słabą, opuszczoną, pokrzywdzoną.
To dla mnie bardzo bolesne. Zrozumiałam jednak coś czego nie widziałem wcześniej lub chciałam o tym zapomnieć. To, że ja pracuję nad sobą nie znaczy że inni robią to samo. To że pracuję nad swoim DDA nie znaczy że moja mama leczy i chcę leczyć swoje współuzależnienie. Ona tylko przeniosła sobie kata z męża na dzieci. Teraz kiedy piszę o tym boli mnie to bardzo ale wiem że dobre rodzi się w bólu. Rozmawiałam o tym ze swoją siostrą będę chciała porozmawiać z jeszcze raz z nią i z moim bratem. Czuję że nasze więzi się zacinają, oni też mają swoje cierpienie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Alex75, marcin, Anetka, Krysia 1967, Tomek4562, Andrzej88

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/04 15:44 #284

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Znów startuję z moim uzależnieniem od słodyczy. Znów miałam zrobić to sama, bez nikogo. Oh kiedy ja się oduczę "samasiować". ((dusze
Za każdym razem gdy zmagam się z czymś trudnym włącza się " ja sama". :wmur:
A ja nie chcę sama, chcę z kimś, tylko wcześniej muszę przegadać w sobie strachy przed oceną, porażką i ośmieszeniem oraz tym że nie udzwignęłam. Potem ogarnąć mój brak umiejętności w ogarnianiu relacji i jak już to przemagluje w sobie, wychodzę do ludzi.
Nie jest źle. Po pierwsze chcę się dzielić sobą, również tą nieidealną. Robię to coraz szybciej.
Tak więc zaczęłam wczoraj, trwam choć nosi mnie ale daję radę.
Dziś o 19 spotykam się ze znajomymi, też chcę im to powiedzieć. Może będzie okazja.
Mój początek nie jest związany z postanowieniami noworocznymi. Jestem realistką w tym przypadku i wiem, że nowy rok dla mnie to żadna motywacja. Zaczynam bo czuję, że teraz chcę. Myślę że to dobry powód 3aa
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, HENIEK, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/04 16:56 #285

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1838
  • Otrzymane podziękowania: 3166
Namiko, w tej sytuacji z przedostatniego postu widzę nie tylko ciebie i Twoją mamę. Jest tam bardzo, ale to bardzo ważna osoba -jest nią Twoja siostra. Dlaczego przekazuje Ci coś co jest absurdalne,? naprawdę musi? a ty naprawdę musisz wiedzieć o każdym przekręcie swojej mamy? , albo jeszcze lepiej dlaczego Twoja siostra nie wyjaśniła tej sytuacji u samej cioci pod Twoją nieobecność. Ja tam widzę o wiele więcej współuzależnionych osób, albo osób o złej woli wobec Ciebie.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej88

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/04 21:31 #286

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Jaskółko w złe intencje mojej siostry nie wierzę ale masz całkowitą rację pisząc, że ona też ma problem. Moi rodzice podarowali mam wszystkim sporo do przepracowania. Teraz wszyscy jesteśmy dorośli i każdy szuka lepszej drogi dla siebie. Siostra obecnie szuka dla siebie terapii DDA, ma problem bo jest za granicą. Ja nikogo z mojej rodziny nie zamierzam leczyć, sama mam wystarczająco dużo do poskładania.
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/06 20:28 #287

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Pojechałam wczoraj na komisariat złożyć zgłoszenie. Ktoś uszkodził mi zderzak. Z relacji koleżanki, która widziała zdarzenie, pani wyszła z samochodu, popatrzyła na swój zderzak i odjechała.
Nie chcę jednak pisać tu o zachowaniu tej pani tylko o moich uczuciach związanych ze zgłoszeniem sprawy na policję. Miałam w sobie wielką barierę żeby tam iść :shock:
Mimo że to ja jestem poszkodowana, czułam się winna. Wymyślałam wymówki żeby nie iść odciągając zgłoszenie w czasie. :wmur: Miałam nawet myśl żeby podarować i pewnie na tym by się skończyło gdyby nie to że w zderzaku jest dziura.

Wiem, że nie jest to zdrowe zachowanie. No sami powiedzcie. Mieć poczucie winy mimo, że jest się osobą pokrzywdzoną nie jest normalne.l-)

Cieszę się, że mimo oporów poszłam zawalczyć o siebie. Nie do końca jestem zadowolona z samego przebiegu spotkania na komisariacie, bo denerwując się gadam głupoty i zamiast złożyć szybkie i konkretne zeznania gadaliśmy o pierdołach.
Ale cieszę się że zauważyłam również to. W pierwszym odruchu pomyślałam że muszę to zmienić, ale po dłuższym zastanowieniu chcę się temu zachowaniu przyjrzeć i zastanowić czy ono mi bardziej szkodzi czy pomaga. Najważniejsze jednak, że sprawa zgłoszona. Ja mimo oporów zadbałam o siebie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Jaskolka, HENIEK, Alex75, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Andrzej88

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/07 09:11 #288

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1838
  • Otrzymane podziękowania: 3166
wiesz Namiko. Mogę chyba z pewnością powiedzieć że podobno gadając głupoty na komisariacie nie byłaś nudna. Urozmaiciłaś czas pracy osobie tam przyjmującej zgłoszenie. Tak trzymaj kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek
Nie musisz być perfekcyjna.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/07 23:02 #289

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Jaskółko, nudna na pewno nie :lol:
Najważniejsze że zeznania złożone a pan policjant może przełamie się i znacznie morsować, kto wie. Jeśli mam dar przekonywania i pojedzie z kolegą w niedziele morsować, to wyjdzie mu to tylko na zdrowie. ^^)

A odnośnie morsowania koleżanka podesłała mi artykuł o przypadkach leczenia lub precyzyjniej samouleczenia się z nowotworu poprzez wystawienie organizmu na zimno oraz posty. Brzmi niewiarygodnie jednak morsując regularnie od listopada widzę po sobie zmiany. Na pewno jest mi cieplej, odpukać nie choruję
Jak czuję że coś mnie bierze, kończy się to zazwyczaj dobrze i nie mam nawet bez kataru. Tak więc jak coś to polecam nie tylko panu policjantowi. ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Jaskolka, HENIEK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/08 08:39 #290

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Alkoholiczka
  • Alkoholiczka
  • Posty: 7699
  • Otrzymane podziękowania: 13587
Kiedy czytałam o Twoich przejściach z mamą to widziałam w tym mechanizmy mojej mamy... bardzo podobne, szczególnie robienie z siebie ofiary. Na szczęście ludzie potrafią się zmieniać i moja mama bardzo się pod tym względem zmieniła.
Może dlatego, że całkowicie się odcięłam od jej emocjonalnego niezrównoważenia? Kiedy widzę, że znowu zaczyna to po prostu to ignoruję.
Mogłabyś porozmawiać z mamą, tylko nie wiem czy to pomoże... u mnie nie pomagało, dlatego się odcięłam.
Pamiętam jak dziś ten dzień kiedy zrozumiałam, że teraz to ja jestem odpowiedzialna za swoje własne życie, że rola mojej mamy jako "rodzicielki i nauczycielki" już się skończyła. Najpierw poczułam smutek, ale wiedziałam, że to konieczne. To był początek mojej nowej, zdrowej drogi.
Zazdroszczę Ci tego morsowania... ja mam możliwość bo jedna z moich podopiecznych morsuje... ale nie wiem czy się odważę.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Namika, Andrzej88

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/08 15:49 #291

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Ula na morsowanie trzeba być gotowym przede wszystkim w głowie. Jeśli czujesz że to nie czas to tak jest, nic na siłę. Jednak gdy kiedyś stwierdzisz że chcesz spróbować, nie wahaj się. Energia po jest uzależniająca. Ale to pozytywne uzależnienie.

Jeśli chodzi o mamę to odcięcie to chyba jedyne dobre rozwiązanie. Ale nie takie na zawsze itd. tylko takie które pozwoli mi się wzmocnić i wziąć odpowiedzialność za siebie i dzieci.
To dla mnie trudne, chyba trudniejsze niż poukładanie relacji z tatą, mimo że to on okazywał mi miłość i jednocześnie krzywdził. Potrzeba miłości od matki, mimo że dawno temu wyparta, nadal gdzieś w głębi dawała o sobie znać i bolała.
Bardzo ważne jest to co napisałaś o odpowiedzialności za dorosłe życie, to coś co też staram się wprowadzić. Jednak prawie 40 lat powielania chorych schematów wyryło swoje koryto w moim codziennym zachowaniu. Nie poddaję się. Myślę że do osiemdziesiątki ogarnę temat. Nawet jak nie to jest szansa że z racji wieku zapomnę, więc tak czy tak zakończenie jest optymistyczne. :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Krzysztof Z., marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/13 22:08 #292

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Wróciłam właśnie z urodzin mojego chóru. Były placki, była kawka, były śpiewy, były tańce, był śmiech i to wszystko bez kropli alkoholu. To cudowne uczucie dzielić radość z innymi.
Każdy dzień pokazuje mi że życie na trzeźwo jest dużo lepsze niż życie z alkoholem.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Tsubasano, HENIEK, Anetka, Tr0piciel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/17 19:52 #293

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Praca, praca, praca.
Początek roku to jakby jazda bez trzymanki. Jest tyle pracy że tracę poczucie kontroli. Co ja piszę, już straciłam poczucie kontroli.
W tym roku jest jednak inaczej.
Z jednej strony mam wrażenie jakby wszyscy byli spóźnieni i przerażeni że są po terminie. Z drugiej strony ja mam w sobie wewnętrzny spokój i niczym nieuzasadnione poczucie że ja zdążę. :wmur:
:-?
Dokładam więc sobie kolejne rzeczy do zrobienia. Są to rzeczy które planuję od kilku lat. Gdzieś tam zaczynałam ich realizację spisywałam i odkładałam.
W tym roku, kroczek po kroczku wciskam je w wolne przebiegi czasu.
Daje mi to niesamowitą satysfakcję i poczucie spełnienia. :muza:
Jednocześnie jestem bardzo zmęczona fizycznie. Co to oznacza? Głównie to że zawalam HALT a na to nie chcę pozwolić.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia, HENIEK, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/21 21:19 #294

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Dziś wzięłam urlop w pracy żeby odpocząć. Pracuję umysłowo więc najlepszą formą odpoczynku dla mnie jest praca fizyczna.
No może nie najlepszą aniodiabel ale lubię zmęczyć się fizycznie do utraty sił. I dziś właśnie był taki dzień. Sprzątanie, sprzątanie, sprzątanie :muza:
Uwielbiam usiąść i patrzyć na czysty dom.
Jedni jeżdżą w góry inni nad morze a ja na mopie bnggfgbfb w sumie dobrze że nie na miotle buahaha
Dobrej nocy
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Alchemia, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/21 23:56 #295

  • Andrzej88
  • Andrzej88 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 60
Moim okiem ta sytuacja z rodziną to chyba jakaś forma podcinania skrzydeł, niechęć do jakiejś zmiany na lepsze. Jak tak czytam i porównuje to do siebie to widzę podobieństwo. Żeby być wolnym, spokojnym i chyba być samodzielnym. Praktycznie mam zerwane więzi z całą rodziną nawet z matką. Mamy nieprzepracowane tematy i chyba tak zostanie. Napewno nie jestem na to gotowy. Ten smutny obraz nie musi taki być u Ciebie.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/22 13:31 #296

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Dziękuję Ci Andrzej za twoje spostrzeżenie. Chyba większość ludzi nie lubi zmian, zwłaszcza jeśli coś przez to tracą.
Ja mam w sobie wiarę, że moje wybory są dobre. Podejmując decyzje działam w dobrej wierze i nie chcę nikomu zrobić krzywdy. Poukładałam sobie priorytety i w pierwszej kolejności chronię siebie i swoją rodzinę. Ważne jest dla mnie żeby nie godzić się na krzywdę, którą ktoś chce mi zrobić.
Nie jest to łatwe gdy tych mechanizmów nie wypracowałam jako dziecko. Mam niestety w sobie sporo zaburzeń, które chronią oprawcę. Ostatni przykład gdy kobieta wjechała mi w samochód i odjechała, pokazuje jak wiele jeszcze pracy przede mną. Długo ze sobą walczyłam zanim poszłam na policję. A przecież to ja byłam ofiarą, jednak czułam się z tym źle.
Jestem jednak z siebie dumna, że mimo oporu zrobiłam jak trzeba. Postawiłam siebie na pierwszym miejscu a nie jakąś obcą osobę.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/24 04:45 #297

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Wczoraj wieczorem pierwszy raz w życiu byłam na nocnym morsowaniu. Nie było łatwo się zebrać. Jednak to noc, która dla mnie ma w sobie jakąś tajemnicę, budzi we mnie niepokój. Wchodzenie w nocy w ciemności do zimnej wody nie jest do końca normalne, przynajmniej dla mojej głowy. Jednak bardziej niż nocnej otchłani nie znoszę morsowania w wietrze, a właśnie takie czekało by mnie po południu. Wyprałam więc noc. Ogólnie super zabawa, duża adrenalina, duża przyjemność bo warunki do morsowania były genialne. Co prawda pod koniec pojawiła się myśl, że zaraz wciągnie mnie coś pod wodę :ymdevil: i to nie było zbyt przyjemne. No ale wiadomo to takie strachy w mojej głowie. Ogólnie było naprawdę super. Była tylko jedna rzecz, która mnie mocno zaniepokoiła otóż jestem morsem albo jak to nazywają foką, która zanurza się cała poza głową. Do tej pory nie miałam większych problemów z zamoczeniem dłoni w sensie nie jest to zbyt przyjemne ale do wytrzymania.
Wczorajszej nocy mimo bardzo dobrych warunków do morsowania niezbyt niskiej temperatury bo minus 6 stopni, utrzymanie rąk pod wodą było bardzo dużym wyzwaniem. Ból był nie do zniesienia i jeszcze długo po w rękach czułam 1000 szpilek. Zastanawiam się co może być przyczyną takiej reakcji. Może jest tutaj jakiś mors lub foka którzy wiedzą jaka może być tego przyczyna. Na razie z trochę zdrętwiałymi opuszkami zbieram się do pracy, miłego poniedziałku. kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dopaminowa kremówka 2022/01/26 18:57 #298

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
Praca, dom, praca, dom. Kończy się pierwszy tydzień stycznia. Kończy się czas pracy w biegu. Już nie mogę doczekać się wiosny.
Dziś rano, wietrząc biuro usłyszałam za oknem śpiew ptaka. Pomyślałam czyżby już, czy to możliwe, w styczniu?
Czas upływa a z nim zima. Cieszę się na samą myśl.
Od poniedziałku wracamy do szkoły. To znaczy wraca młody bo dziewczyny zostają na zdalnym.
aniodiabel
Mina młodego kiedy dowiedział się że tylko on wraca jedyna, aż mi go było szkoda. bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Dopaminowa kremówka 2022/01/27 17:31 #299

  • Namika
  • Namika Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 902
W pracy pogrom. Nie ma 2/3 pracowników. Dziś zadzwonił szef z informacją że bierze urlop. Super. Zostaliśmy sami z kolegą na placu boju. I pracujemy za 6 osób. x_x
Ale nie ma tego złego, przynajmniej jest cicho. aniodiabel
Mam mega poczucie winy w związku z moim zakładaniem. Ewidentnie coś zajadam. Może ten pęd w pracy i przeciążenie napięciem.
Ale wierzę że będzie lepiej, byleby do wiosny.
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, hofi, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.