Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Uzależnienie od pornografii

Uzależnienie od pornografii 2018/04/22 19:19 #1

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 975
  • Otrzymane podziękowania: 1375
Mnie ciekawi dlaczego mezczyzni wybieraja porno-ogladactwo, gdy maja przed soba calkiem niezla kobiete z duzym "potencjalem".
Czyzby to byla ucieczka, lek, strach przed sprawdzeniem sie w rzeczywistosci, moze wygodnictwo a moze wybujala wyobraznia.
Obawiam sie, ze mezczyzni ogladajacy porno beda mieli trudnosci w realizacji sie w realu. Nawyki nabyte podczas masturbacji nie pozwola na normalny (co jest normalne?) seks, bo beda przywolywac podczas kochania sie ze stala partnerka obrazy zapamietane ze szklanego ekranu, co spowoduje dekoncentracje i erekcje szlag trafi, partnerke zreszta tez!
I kogo mamy w lozku sfrustrowanego faceta i jeszcze bardziej sfrustrowana kobiete. A wystarczyloby tylko szczerze pogadac.
Skad kobiety wiedziec maja o co partnerowi tak naprawde chodzi.
Wiem, wiem o tym sie nie rozmawia to sie robi.

Panowie jasnowidzkami nie jestesmy!
Prosze panowie oswieccie nas troche aniodiabel .
Ostatnio zmieniany: 2018/04/22 19:28 przez Havana.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Akira, Koniu80

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 06:25 #2

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2624
  • Otrzymane podziękowania: 8501
Jestem seksoholikiem. Były "romanse", ale moim głównym wzorcem uzależnienia była pornografia. Od tego zresztą rozpoczęło się moje powolne zdrowienie z różnch uzależnień (przede wszystkim gry komputerowe i alkohol). Pierwszą terapię przchodziłem 15 lat temu, poźniej dołączyłem do wspólnoty SA, obecnie jestem "trzeźwy" (w znaczeniu SA) ok. 1,5 roku. Dlatego odzywam się w tym temacie.

Napiszę jednak nie tyle o moim doświadczeniu, ale o pewnym nowym kierunku badań związanych z pornografią. To się w dużej mierze opiera na badaniach tomograficznych mózgu.
Pornografia i różne formy "cyber-sexu" różną się od seksu z realnym partnerem m.in. czynnikiem, który w literaturze naukowej nazywa się "novelty" – „nowość”.

Najpierw zilustruję to na zwierzątkach: jak szczur współżyje ze szczurową, to potem idzie w kimę i tyle. Chyba, że zobaczy kolejną, nową samicę. Wtedy się znów ożywia. Ta "nowość" może doprowadzić szczura, jeżeli dostarcza mu się ciągle nowe samice do wycieńczenia i śmierci. Każdy nowy obiekt pociąga bardziej niż znany. "Novelty" pociąga za sobą kolejny zastrzyk dopaminy w mózgu, pobudzienie układu limbicznego, przyjemne podniecenie.

W przypadku mężczyzny dzieje się podobnie jak u szczura (u kobiet uzależnienie od pornografii wygląda z punktu widzenia neurobiologicznego trochę inaczej). Facet, tak jak szczur, ma biologiczne zaprogramowanie na podniecanie się "nowością" i to nie jest filozofowanie, tylko badania mózgu.

I teraz na moment odejście od biologii do nauk społecznych. Najlepszy rozwój, a na dłuższą metę największą szanse przetrwania i przekazania genów zapewnia człowiekowi dobrze funkcjonująca rodzina. Dzieci, o które rodzice dbają i którym dają zdrowe wzorce kobiecości i męskości są najzdrowsze fizycznie, psychicznie i społecznie, mają ogólnie najlepsze wyniki w nauce, największą stabilność emocjonalną, dobrze funkcjonują współpracując z innymi (rozmaite eksperymenty, jak izraelskie kibuce czy różne komunistyczne pomysły na wychowanie kolektywne, generalnie nie wypaliły). Są oczywiście wyjątki (np. jakieś dziecko wychowane w domu dziecka może funkcjonować lepiej, niż dziecko wychowane w pełnej choć dysfunkcyjnej rodzinie alkoholików), ale taka jest reguła. Gdyby więc mężczyzna działał zgodnie z tym na co miałby ochotę (wiele partnerek, "wolne strzelectwo"), to miałby gorzej wychowane i rozwinięte potomstwo. Jeżeli natomiast będzie odrobinkę rezygnował ze swoich "chuci" na rzecz zdrowego wychowania dzieci, to jego „pociechy” będą odporniejsze, zdrowsze, silniejsze, etc. Tylko że u mężczyzn biologia w jakimś sensie ma błąd - agresja i popęd seksualny nie ma u nas wystarczających hamulców biologicznych (podobnie jak żarłoczność rybek w akwarium nie ma hamulców, dlatego rybki można "przekarmić na śmierć"). Mamy za to hamulce kulturowe i duchowe. Oznacza to, że dzięki opanowaniu „żądz” przez rozum i z pomocą kultury (religia, dobre obyczaje i presja innych) możemy być szczęśliwi jako wierni mężowie, ojcowie czy mnisi (w przypadku pożądania seksualnego) albo też policjanci czy żołnierze używający agresji w sposób kontrolowany do wykonania swoich zadań (nie daj Boże całkowity zanik agresji u mężczyzn!). Opanowując popędy możemy być tak szczęśliwi, jak szczęśliwy może być niepijący alkoholik – tendencja do utraty hamulców zawsze będzie, ale opanowanie jej nie wcale oznacza, że nie żyjemy na 100 %.

I kwestia pornografii teraz. Pornografia, zwłaszcza internetowa, oferuje „novelty, „„nowość” w takiej skali, na jaką nasza natura nie była przygotowana. Jesteśmy jak bezradne akwariowe rybki wobec ton żarcia. Dopamina nie skacze tak wysoko jak w przypadku amfetaminy, nawet nie tak wysoko, jak w przypadku seksu z realną osobą. Gość „trafiony” pornografią nie zatacza się, nie ma halucynacji itd. Ale pobudzenie i tak jest na tyle silne, żeby stopniowo niszczyć naszą wolę i rozum. Coraz bardziej tracimy kontrolę. Pobudzenie pornografią ma też nad seksem czy amfetaminą tą wyższość, że może trwać o wiele dłużej i może być powodowane o wiele częściej. Wystarczy smartfon i masz to wszędzie (znam kierowcę, który spowodował wypadek oglądając porno w czasie jazdy).

Nie licząc „miodowych miesięcy”, zwykły mężczyzna nie współżyje przez wiele godzin z żoną, jednak ten sam mężczyzna jest w stanie, zwłaszcza w dalszych stadiach nałogu, spędzić wiele godzin na oglądaniu pornografii i masturbacji. Ilość dopaminy dostarczanej do mózgu w skali miesięcy jest w takich wypadkach porównywalna do tego, co ma alkoholik czy narkoman – „strzały” są w mniejszych dawkach, ale częściej.

Jest jeden film o uzależnienu od pornografii, który nazywa się „Chasing the Cardboard Butterfly” (moje tłum.: „Łapiąc tekturowego motyla”). Mówi o badaniu, w którym naukowcy zrobili papierową „motylicę”, kilkakrotnie większą i bardziej kolorową od normalnych samic. Wszystkie samce motyli leciały do papierowej „kukły” nie interesując się zupełnie żywymi partnerkami. Dokładnie tak działa pornografia z tą różnicą, że przeniesienie zainteresowania odbywa się powolutku, rok po roku…

Przy okazji mężczyzna traci też stopniowo zainteresowanie innymi dziedzinami życia. No, tak jak przy każdym nałogu… Dokładnie tego doświadczałem przez lata i teraz jestem Bogu bardzo wdzięczny za dar trzeźwości.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2018/04/24 06:57 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, kalka, Margaretka, SynKróla, piotrek94, Mario

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 06:54 #3

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 975
  • Otrzymane podziękowania: 1375
´Witaj Tsu:) wspanialy wyklad, jestem pod wrazeniem, zaspokoiles moja ciekawosc.
Niby w internecie cos mozna znalezsc ale tak tworczej pracy jak Twoja nie znalazlam. Warto byloby opublikowac szerzej publicznosci. Dziekuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 07:27 #4

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2624
  • Otrzymane podziękowania: 8501
Po polsku rzeczywiście niewiele się znajdzie. U nas pracował nad tym trochę m.in. prof. Mateusz Gola - jak kogoś to interesuje, to można googlować. Ale w tym momencie i on przeniósł się do Stanów, bo tam mają porządny sprzęt do tomografii i praktycznie cała literatura na ten temat jest po angielsku.
Jeden z lepszych filmów: Gary Wilson, Your Brain on Porn: How Internet porn affects the brain
do wstawiania linków jest odrębny dział
W tym co napisałem wyżej skorzystałem także z materiałów podanych w tym filmie.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2018/04/24 07:43 przez szekla. Powód: usunięcie linku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 08:24 #5

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2644
  • Otrzymane podziękowania: 3254
Witaj
Nie ma takiego uzależnienia które by nie wyleczył lek o nazwie XXXXXXX. Polecam i trzymam kciuki.
Pogody ducha
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Ostatnio zmieniany: 2018/04/24 08:28 przez chris661211. Powód: Nazwa leku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Paul 37

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 08:27 #6

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 975
  • Otrzymane podziękowania: 1375
Slucham Tsu, wykladu Mateusza Goli.
Bladzilam, jak slepiec.

Dziekuje jeszcze raz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 08:30 #7

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 975
  • Otrzymane podziękowania: 1375
Antea napisał:
Witaj
Nie ma takiego uzależnienia które by nie wyleczył lek o nazwie XXXXXXX. Polecam i trzymam kciuki.
Pogody ducha

:shock:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 08:42 #8

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2624
  • Otrzymane podziękowania: 8501
Ok, to tylko dla porządku, jak już powstał nowy wątek.

Mój post nie wziął się z powietrza, tylko był odpowiedzią na następujący post:
Hawana napisał:
Mnie ciekawi dlaczego mezczyzni wybieraja porno-ogladactwo, gdy maja przed soba calkiem niezla kobiete z duzym "potencjalem".
Czyzby to byla ucieczka, lek, strach przed sprawdzeniem sie w rzeczywistosci, moze wygodnictwo a moze wybujala wyobraznia.
Obawiam sie, ze mezczyzni ogladajacy porno beda mieli trudnosci w realizacji sie w realu. Nawyki nabyte podczas masturbacji nie pozwola na normalny (co jest normalne?) seks, bo beda przywolywac podczas kochania sie ze stala partnerka obrazy zapamietane ze szklanego ekranu, co spowoduje dekoncentracje i erekcje szlag trafi, partnerke zreszta tez!
I kogo mamy w lozku sfrustrowanego faceta i jeszcze bardziej sfrustrowana kobiete. A wystarczyloby tylko szczerze pogadac.
Skad kobiety wiedziec maja o co partnerowi tak naprawde chodzi.
Wiem, wiem o tym sie nie rozmawia to sie robi.

Panowie jasnowidzkami nie jestesmy!
Prosze panowie oswieccie nas troche aniodiabel .

Czyli "odzywam się w tym temacie" nie dla tego, że chciałem założyć taki wątek (nie zakładałem takowego), ale brałem udział w rozmowie toczącej się w wątku "Seks a alkohol".
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2018/04/24 08:49 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe

Uzależnienie od pornografii 2018/04/24 10:23 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17479
  • Otrzymane podziękowania: 27306
Tsu
Przeniosłam wpisy tutaj tylko i wyłącznie z powodu, że dotyczą one uzaleznienia.
Nie przypinaj więc jakiejś złośliwości z tego tytułu :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uzależnienie od pornografii 2019/12/28 10:44 #10

  • Wetter
  • Wetter Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 61
Mam nadzieję, że administracja forum nie urwie mi głowy za odpisanie w temacie sprzed roku, zaryzykuję.

A więc tak - jako pornoholik okazjonalnie czytający Wasze historie postanowiłem zarejestrować się i odpisać, skoro już taki temat istnieje.

Mam wrażenie, że nasze nałogi są można by powiedzieć tożsame. Tylko "substancja" inna. To nie jest tak, że miałem w planach uzależnić się od pornografii. O ile w szkołach mówiło się i nadal ostrzega przed alkoholem i narkotykami tak o pornografii nikt nie ostrzegał. Gdy po raz pierwszy natknąłem się na film tego typu miałem 11 lat i całkowity brak pojęcia w co się pakuję. "Gołe baby" szybko stały się jednym i głównym sposobem na poprawianie sobie humoru. Na wynagradzanie sobie wszystkich niepowodzeń. Na radzenie sobie ze stresem.

Wraz z upływem czasu potrzebowałem coraz dłuższych sesji bądź mocniejszych materiałów do oglądania. Brzmi znajomo, prawda? Dość powiedzieć, że w zaawansowanym stadium mojej choroby oglądałem porno przez 4 godziny dziennie. Dzień zaczynał się i kończył obejrzeniem filmu.

Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda życie miłosne pornoholika - nie wgląda. Znam całkiem dużo opowieści innych uzależnionych gdzie przez nałóg ich związki się rozpadły. Ich dziewczyny/narzeczone/żony chciały bliskości, prawdziwego seksu, ale oni mieli panienki na ekranie komputera. Prawdziwa bliskość przestała być dla nich atrakcyjna.


W każdym razie zasmakowałem w tym roku trzeźwości i mogę z całą pewnością stwierdzić, że trzeźwość jest cudowna. Po paru ładnych latach bycia na haju dzień w dzień to jak odkrywanie siebie na nowo. Odkrywanie, że to tak naprawdę nie byłem prawdziwy ja przez te wszystkie lata. Że tak naprawdę nie jestem wycofanym, izolującym się od innych ludzi człowiekiem, którego główną rzeczą na jaką miał ochotę było obejrzenie kolejnego filmu. Oczywiście zanim podjąłem decyzję o zdrowieniu przeszedłem przez długi etap wymyślania sobie coraz to nowszych wymówek aby tylko nie przyznać przed sobą, że jestem ćpunem i nie mam nad tym kontroli.

Jedyne czego wam zazdroszczę moi kochani alkoholicy to dostępność waszego źródła problemu. Jeżeli 11 letni dzieciak nie obraca się w środowisku patologicznym to nie ma szans na zdobycie buteleczki z %. A porno? W dobie powszechnego internetu i smartfonów jest na wyciągnięcie ręki. Skoro ja bez smartfona, z internetem tylko w komputerze dałem radę się uzależnić, to dla dzisiejszych dzieciaków to pestka. O ile mi pomoże tylko abstynencja do końca życia, tak chciałbym, by żaden inny chłopiec czy dziewczynka nie dowiedzieli się już nigdy jak wygląda życie będąc uzależnionym od pornografii.


Życzę Wam wszystkim trzeźwości,
Kacper pornoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Marta74, Antea, kris66, Tsubasano, jerzak, Havana, Tomoe, Krzysztof Z. ten użytkownik otrzymał 6 podziękowań od innych

Uzależnienie od pornografii 2019/12/28 17:18 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17479
  • Otrzymane podziękowania: 27306
Witaj Kacper :czesc:
Oczywiście, że głowy Ci nie urwę ale za to podziękuję za odświeżenie wątku. %%-
Zaczął zamierać powoli, bo to może jakby temat tabu jeszcze :-?
Chętnie poczytam coś więcej o tym bo moja wiedza jest tu nikła.
To tak jak z tymi dzwonami-wiem, że dzwonią tylko nie wiem w jakim Kościele.
Myślę, że ktoś dołączy do rozmowy. Zapraszam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., olka, Alex75, Wetter

Uzależnienie od pornografii 2019/12/29 07:54 #12

  • Wetter
  • Wetter Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 61
szekla napisał:
Chętnie poczytam coś więcej o tym bo moja wiedza jest tu nikła
W takim razie polecam dwa materiały wideo. Jako, że nie można wstawiać linków to przekopiuję nazwy, bez trudu chętni znajdą je na YouTube.

1. Wpływ Internetowego Porno na Mózg - Uzależnienie od Pornografii [Napisy PL]
Jest to trwająca ponad godzinę prezentacja gdzie Gary Wilson krok po kroku wyjaśnia jakie mechanizmy prowadzą do uzależnienia od pornografii. Zero lania wody, sama treść.

2. Złapać kartonowego motyla - uzależnienie od pornografii (NAPISY PL)
Jest to film dokumentalny z 2017 roku o którym wspomniał już @Tsubasano. Kawał dobrego dokumentu, a wspominam o nim dlatego, że własnoręcznie przetłumaczyłem napisy z języka angielskiego na polski, więc teraz każdy będzie mógł wszystko zrozumieć.


Ostatnio zacząłem także doceniać życie bez alkoholu, mimo, że z nim problemu nie mam. Miałem w tym tygodniu dwie okazje do napicia się - pierwsza 25 grudnia, podczas odwiedzin u wujostwa. Odmówiłem.
Druga w piątek, kiedy spotkałem się z częścią ludzi z mojej klasy licealnej (akurat po świętach, więc każdy miał wolne od pracy czy studiów). Jakoś tak wyszło, że siedziałem na początku stołu pod ścianą i musiałbym albo przeciskać się z lewa albo z prawa aby podejść do barmana. Toteż koniec końców skończyło się trzeźwym wieczorem. Najbardziej rozbawiło mnie pytanie kilku osób czy jestem w związku z jedną koleżanką z klasy, gdyż, cytuję "jak rozmawialiście to czuć było chemię między wami".

Tak więc widzicie sami - wystarczy, że nie zamulę się sesją z pornografią ani nie odbiorę zdolności logicznego myślenia poprzez alkohol i można ze mną normalnie pogadać bnggfgbfb buahaha

Na "naszym" forum jeden z uzależnionych oprócz swoich własnych przemyśleń wstawia do swego wątku "Refleksje AA". Z tych, które wkleił ostatnimi czasy najbardziej spodobała mi się ta:

Droga życiowa proponowana przez AA to droga trzeźwości, wspólnoty, służby i wiary. Przyjrzyjmy się tym ideałom i zastanówmy się, na ile realizujemy je w naszym życiu. Najważniejsza jest dla nas oczywiście trzeźwość, albowiem stanowi ona fundament wszelkich naszych poczynań. Tracąc trzeźwość, stajemy się niezdolni do jakichkolwiek działań. Trafiamy do Wspólnoty, żeby wytrzeźwieć, a pozostając w niej, pomagamy innym uzyskać i zachować trzeźwość. Pilnujemy naszej trzeźwości na początku, na końcu i przez cały czas. Nie dbając o nią, nie będziemy w stanie zbudować nowego, godziwego i szczęśliwego życia.
Ostatnio zmieniany: 2019/12/29 08:03 przez Wetter. Powód: poprawa formatowania tekstu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, Tsubasano, darek70, olka, Alex75

Uzależnienie od pornografii 2020/01/04 09:56 #13

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2433
  • Otrzymane podziękowania: 7423
szekla napisał:
Zaczął zamierać powoli, bo to może jakby temat tabu jeszcze :-?

Myślę, że chyba to nie o to chodzi. Raczej nasze forum jest mocno tematycznie związane z konkretnym uzależnieniem, od alkoholu, oraz ze współuzależnieniem.
Ja przeczytałem wypowiedź kolegi z zainteresowaniem, kontakt z pornografią miałem w podobnym wieku, bodajże 12 lub 13 lat (wówczas to były taśmy vhs, które oglądało się u kolegów pod nieobecność rodziców), ale u mnie jakoś to nie poszło w tę stronę, raczej chciałem mieć własną „gołą babę”, a nie oglądać filmy.
Analogicznie nigdy nie pociągały mnie narkotyki czy raczej ten rodzaj ogłupienia, które oferowały ani hazard. W karty zdarza się mi pograć od czasu do czasu - towarzysko, nigdy na pieniądze, najwiecej chyba w tysiąca na punkty z rodzicami grałem dawno temu. W kasynie byłem dwa razy... ale nie grałem tylko piłem, gapiłem się na hostessy i na to jak koledzy wyrzucają pieniądze w błoto.
Toteż nie każdy z predyspozycjami do uzależnień wpadnie w każde uzależnienie, które mu się nawija - ja jestem niepalącym nikotynistą, niepijącym alkoholikiem z przebrzmiałą predyspozycją do pracoholizmu („wybrałem” alkoholizm, połączenie tych dwóch nałogów chociaż możliwe niezbyt dobrze do siebie pasuje, gdyż spada efektywność w pracy). Reasumując - moja wiedza nt uzależnienia od pornografii czy wiedza nt uzależnienia od seksu/miłości jest nędzna, nie ogarniam tematu, co nawet kiedyś wyszło w prywatnej rozmowie z jedną z osób z forum także tutaj mogę sobie co najwyżej poczytać czy napisać takiego posta jak ten.
Podejrzewam, że tak jak dla osoby nieuzależnionej zachowania osoby uzależnionej od alkoholu są niezrozumiałe i nie do ogarnięcia tak samo osobę uzależnioną od pornografii zrozumie w pełni tylko taka osoba, która jest również od niej uzależniona. Wyczytuję ból w wypowiedziach, ale jest on dla mnie pewnego rodzaju abstrakcją. W takim sensie, że ja tego nie jestem w stanie zrozumieć tak jak nie rozumiem do końca nałogowych hazardzistów nawet mniej więcej wiedząc na jakiej zasadzie to działa. Z narkomanami jest nieco inaczej, to jest niby inny rodzaj uzależnienia, ale to również uzależnienie od substancji zmieniającej świadomość.
Rzecz jasna powyższe nie oznacza braku współczucia, współczuję, nie bagatelizuję czyjegoś cierpienia związanego z powyższymi uzależnieniami, każde „czynne” uzależnienie to koszmar.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, chris661211, Tsubasano, Tomoe, Zakapior, olka, Alex75, Xena, Wetter ten użytkownik otrzymał 1 podziękowań od innych

Uzależnienie od pornografii 2020/01/04 10:21 #14

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2624
  • Otrzymane podziękowania: 8501
Krzysztof Z. napisał:
szekla napisał:
Zaczął zamierać powoli, bo to może jakby temat tabu jeszcze :-?

Myślę, że chyba to nie o to chodzi. Raczej nasze forum jest mocno tematycznie związane z konkretnym uzależnieniem, od alkoholu, oraz ze współuzależnieniem.

Rozmowa o uzależnieniach seksualnych jest wedlug mnie inna niż o alkoholu. Trudniej zacząć, wymaga większego poczucia bezpieczeństwa. Nie umniejszam trudności w pokonywaniu oporów przed otwartym dzieleniem się doświadczeniami związanymi z chorobą alkoholową, ale seksoholizm to po prostu inna bajka.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Tomoe, Krzysztof Z., Zakapior, Alex75, Wetter

Uzależnienie od pornografii 2020/01/05 18:52 #15

  • Wetter
  • Wetter Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 61
Krzysztof Z. napisał:
Myślę, że chyba to nie o to chodzi. Raczej nasze forum jest mocno tematycznie związane z konkretnym uzależnieniem, od alkoholu, oraz ze współuzależnieniem.
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jaki tutaj jest ruch. Na forum dla uzależnionych od porno i masturbacji jest 16 tysięcy użytkowników, tutaj 1600, a aktywność 10 razy większa. Domyślam się oczywiście dlaczego tak jest - po sobie wiem, że jak pójdę w tango to potrzebuję kilku dni na ochłonięcie; będąc świeżo po wpadce zamykam się w sobie i pisanie/rozmawianie o swoim nałogu to ostatnia rzecz na jaką mam ochotę. U innych pornoholików widzę to samo :grin:Krzysztof Z. napisał:
Podejrzewam, że tak jak dla osoby nieuzależnionej zachowania osoby uzależnionej od alkoholu są niezrozumiałe i nie do ogarnięcia tak samo osobę uzależnioną od pornografii zrozumie w pełni tylko taka osoba, która jest również od niej uzależniona.
Przyznam, że mocno wczuwam się w wasze historie z podkategorii dla alkoholików. Często przewija się tam stwierdzenie, że nie ma czegoś takiego jak kontrolowane picie dla chorych na alkoholizm. Swego czasu na własnej skórze przekonałem się, że analogiczna sytuacja jest u pornoholików. Wymyśliłem sobie wymówkę, będąc na głodzie oczywiście, że obejrzę sobie tylko ze dwie minuty jakiegoś filmu, nie będzie mnie już ciągnęło to zajmę się innymi rzeczami.

No. Dwie minutki trwały 2 godziny.

Tak samo jest z wymówkami i niechęcią przyznania się przed samym sobą, że jest się człowiekiem uzależnionym. Swego czasu bałem się tego jak diabeł wody święconej, odrzucałem każdą myśl, która przywodziła takie wnioski.

Moja najbardziej wymyślna wymówka, którą sobie ułożyłem była następująca: otóż w Internecie natknąłem się na termin autochrisseksualizm (jeżeli chcecie go wyszukać to piszcie po angielsku autochrissexual gdyż polski internet wam tego nie znajdzie). Mówiąc w skrócie: odmiana aseksualizmu, porno i masturbacją Cię pociągają, ale prawdziwy seks z drugim człowiekiem już nie. Przeczytałem to i taka myśl uderzyła do głowy: NO WYPISZ WYMALUJ JA! (gwoli ścisłości: w zaawansowanym stadium uzależnienia od porno traci się zainteresowanie i pociąg seksualny do żywego człowieka, zaczyna się unikanie seksu w każdej postaci).

Taka idylla trwała ze dwa tygodnie, w międzyczasie zdążyłem dołączyć już do grupy dla aseksualistów na Facebooku :YMAPPLAUSE: Brawo ja.

Po tych dwóch tygodniach niestety brutalna rzeczywistość mnie dopadła jak i równie brutalna myśl Kogo ty chłopie chcesz oszukać? (parafrazując z komedii Chłopaki nie płaczą: Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale siebie - nie oszukasz).

W każdym razie warto było coś takiego przeżyć, po tej akcji nie broniłem się już przed faktem bycia uzależnionym, chorym na głowę człowiekiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Tomoe, Krzysztof Z., Zakapior, steppenwolf, darek70, Alex75, marcin19

Uzależnienie od pornografii 2020/01/12 08:43 #16

  • Wetter
  • Wetter Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 61
Wczoraj trafiłem na takiego kwiatuszka (najlepszy fragment wypowiedzi z 2018 roku)
I jednak ciekawość wygrała więc zrobiłem test i wszedłem na filmy porno przez [nazwa strony] i kolejne zwycięstwo :)

Przeglądałem te filmy ok 15 min, po czym zamknąłem [nazwa strony] i wyczyscilem wyszukiwarkę, oczywiście odbyło sie wszystko bez dotykania intymnych miejsc.

Wydaje mi sie że przeszedłem ważne próby, to tak jakby dac alkoholikowi alkohol po ok miesiacu abstynencji. Dawniej skończyło by się to z pewnością edgingiem czyli krawedziowaniem aż do upadku.

Wiem, że samo wejście na ta stronę można było uznać za upadek ale miałem wszystko pod kontrolą, dla mnie upadek to mokre gacie...

Niesamowite jest co też umysł uzależnionego człowieka potrafi wymyślić aby się tylko usprawiedliwić...

Żeby nie było - sam święty nie jestem, raz czy dwa miałem już w głowie pomysły "Wyłączę sobie wyświetlanie obrazków w przeglądarce i tylko sprawdzę czy dodali coś nowego z ulubionymi aktorkami". Nietrudno sobie wyobrazić jakby takie sprawdzenie się skończyło x_x
Ostatnio zmieniany: 2020/01/12 08:58 przez Wetter. Powód: dopisanie 2 zdań
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, bartolini92

Uzależnienie od pornografii 2020/01/29 19:53 #17

  • Wetter
  • Wetter Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 61
Podziwiam was, że umiecie zobojętnieć wobec alkoholu i tego, że masa ludzi na świecie go pije. Pamiętam, że ze dwa tygodnie temu jak ktoś z rządu przypomniał o pomyśle blokowania dostępu do pornografii nieletnim to w komentarzach pod artykułami informującymi o tym fakcie pojawiło się mnóstwo królów informatyki, którzy z miejsca zaczęli wymieniać czego to nie użyją i w jak wymyślny sposób nie złamią tego zakazu.

Nie ukrywam, że doznałem wówczas niezłego dysonansu poznawczego. Z jednej strony róbta co chceta, jak chcecie stanąć w tym samym miejscu w jakim ja stanąłem to bardzo proszę, ale z drugiej strony ludzie względnie zdrowi na umyśle mogliby ocalić swój mózg przez dalszym siekaniem go pornosami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uzależnienie od pornografii 2020/04/15 19:50 #18

  • Lenqa
  • Lenqa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 46
Wiecie co? Przepraszam, że się wtrące, ale na podstawie swoich doświadczeń mogę dodać tu swoje 3grosze...

Ja ostatnio dostałam strasznej ochoty na seks, mój partner (alkoholik) niestety czasem nie był w stanie. Im więcej pił tym było gorzej. Wiem, że kiedyś seks był dla niego bardzo ważny i nie rozumiałam dlaczego tak się dzieje. Potrafił godzinami oglądać porno, często tylko oglądać. Mówił że to go rozluźnia. Nie rozumiałam, bo byłam chętna na wszystko, na eksperymenty itd. Niestety on seksu unikał coraz bardziej. Coraz rzadziej nachodzila go ochota. Kiedyś powiedział mi po tym jak go zlapałam na masturbacji, co zabolało mnie jak zdrada, że przynajmniej przy pornosach nie musi się bać, że kogoś nie zaspokoi czy, że kogoś rozczaruje. Myślę, że w wielu przypadkach i to jest powodem. Dodam jeszcze, że dla podłechtania ego zakładał portale randkowe i prowadził rozmowy z innymi kobietami do chwili gdy ta zgodziła się na spotkanie lub je zaproponowała. To mu wystarczało by zaspokoić swoją potrzebę bycia chcianym. Skrzywdził mnie tym wszystkim okrutnie, bo niestety gdy do stosunku dochodzilo to się zastanawiałam czy w ogóle myśli o mnie... chyba to potrafiło boleć bardziej niż jego picie. Poprostu mając obok kobietę która nie miała oporów wolał sobie oglądać porno...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Havana, Krzysztof Z., Zakapior, Katarzynka77, marcin19

Uzależnienie od pornografii 2020/05/06 00:54 #19

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 59
  • Otrzymane podziękowania: 81
Lenqa napisał:
by zaspokoić swoją potrzebę bycia chcianym.

Ja kilka dni temu usłyszałem takie zdanie, że człowiek który ulega żądzy/pożądliwościom/nałogom ma właśnie niezaspokojone zupełnie inne potrzeby - np. akceptacji, bliskości, miłości, takiego zwykłego ludzkiego ciepła.
A gdy w poniedziałek po terapii uświadomiłem sobie, na co godziłem się w dzieciństwie żeby tylko poczuć się akceptowanym, to dość trudne dla mnie było, potem swoim zwyczajem płakałem przez całą drogę do domu.

Za zachowaniami partnera o których piszesz mogą stać jakieś zranienia z jego przeszłości, to się nie wzięło z niczego. Ale można zatrzymać i żyć pełniej, realniej, radośniej. Powodzenia :)
Ostatnio zmieniany: 2020/05/06 00:55 przez Tomitor.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Zakapior, YaroZja, Alex75