leszek

  • leszek292
2011/10/29 19:24 #1 przez leszek292
leszek was created by leszek292
mam znajomą alkoholiczkę i narkomankę która jest po samobójach(próby)o nie bardzo umiem z nią rozmawiać.Możecie coś podpowiedzięc. :ojej:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • cytryna
2011/10/29 19:26 - 2011/10/29 19:26 #2 przez cytryna
cytryna odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
mam mamę po próbach samobójczych... I tez nie umiem z nią rozmawiać. Teraz. Wczesniej docierały tylko jasne i czytelne przesłania...Tłumaczenia i prośby o nierobienie sobie krzywdy nic nie dawały. Może rozmawiaj z nią po prostu..normalnie? Słuchaj i wysłuchaj nie wypuczając od razu drugim uchem? I po ludzku przytul dając wsparcie?
Ostatnia edycja: 2011/10/29 19:26 przez: cytryna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • leszek292
2011/10/29 19:55 - 2011/10/29 19:56 #3 przez leszek292
leszek292 odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
to trudne gdyż ona rozmawia tylko ze mną ale tylko przez kompa--zdjęcie przesłała dopiero po roku itd --nie pije po pare miesięcy a potem cug i tak w kółko.Mówie o sobie i rodzajach leczenia a ona nie i nie SAMA da radę--wiesz co to znaczy--ale dzięki za odzew @};-
Ostatnia edycja: 2011/10/29 19:56 przez: leszek292

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • cytryna
2011/10/29 19:59 #4 przez cytryna
cytryna odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
Leszku wiesz, że nie pomożesz komus kto nie zechce sie leczyć. Zwlaszcza w takiej sytuacji, gdzie to nie jest najbliższa rodzina i w sumie nawet środki prawne nie mają zastosowania. Bardzo mi przykro...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • leszek292
2011/10/29 20:15 #5 przez leszek292
leszek292 odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
wiem ale trzeba próbować--przed wieloma latami cała masa ludzi próbowała mi pomagać aż wreszcie coś załapało-tak to chyba działa @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • cytryna
2011/10/29 20:17 #6 przez cytryna
cytryna odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
oczywiście, że trzeba. Każdemu z nas ktos kiedyś i wciąż pomaga

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • matiwaldi
2011/10/29 20:18 #7 przez matiwaldi
matiwaldi odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek

leszek292 napisał: mam znajomą alkoholiczkę i narkomankę która jest po samobójach(próby)o nie bardzo umiem z nią rozmawiać.Możecie coś podpowiedzięc. :ojej:


podaj Jej adres strony: www.niepijemy.pl - słyszałem,że na tej stronie ludzie sobie wzajemnie pomagają....nie musi się od razu logować,ale może poczytać i nabrać ochoty,aby anonimowo pogadać z ludźmi podobnymi sobie.....
znam tę stronę i jest tam fajnie !!!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • leszek292
2011/10/29 20:23 #8 przez leszek292
leszek292 odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
próbowałem bo to forum jest w miarę spokojne i wywazone ale była już gdzies na forum i uciekła przerażona tym co tam sie działo.Ma swoje zdanie itd-ale dzieki wszystkim, :-H

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • matiwaldi
2011/10/29 20:30 #9 przez matiwaldi
matiwaldi odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
a ma dzieci ??? bo gdy nie kocha siebie,to może dzieci będa na początek jakiś sensem w życiu....

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Biegata
2011/10/29 20:41 #10 przez Biegata
Biegata odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
wiesz, dzieci są motywatorem, ale powinna zacząc trzeźwieć DLA SIEBIE.
i ten motywator działa do momentu zapicia, sam wiesz, ze potem liczy się tylko kolejna dawka alkoholu.
podanie adresu forum, czy innych stron o tej tematyce(stron poradni, grup w jej mieście), to chyba jedyne Leszku co możesz zrobić.
Pozdrawiam Ciebie i koleżankę
%%- %%- %%- %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • agda
2011/10/30 05:39 - 2012/02/16 05:00 #11 przez agda
agda odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
@};-
Ostatnia edycja: 2012/02/16 05:00 przez: agda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • leszek292
2011/10/30 19:23 - 2011/10/30 19:25 #12 przez leszek292
leszek292 odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
nie -to coś innego -dzięki ze pytasz ale to kłopoty z wypłatą emerytury(wcześniejszej)chyba skończy się w sądzie pracy i w nowym tygodniu wiele rzeczy sie wyjaśni.Mam kłopot z tą pannicą--wykształcona -praca za granicą a tam dragi +wóda---utrata pracy i oszczedności itd.Powrót do polski i znowu trawa+wóda--potem warjatkowo(za moją namową)po wyjściu 9 miesięcy trzezwa i czysta a od 4 miesiecy wpadki a właściwie picie co 2-3 tygodnie po 2-3 dni.Próbowałem już wielu rzeczy ale ona ciągle twierdzi żę tylko sama--horror.Ale będe dalej próbował bo na tym to polega :muza:Chciałem ją moze na to forum ale tu też zaczyna sie robić dziwnie(to moje prywatne zdanie) %-(
Ostatnia edycja: 2011/10/30 19:25 przez: leszek292

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/10/30 19:43 - 2011/10/30 19:45 #13 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
Leszku masz dużo doświadczenia w swoim trzeźwieniu, wydaje mi się jednak, że podjąłeś się misji dla której nie masz kwalifikacji (chyba, że masz papiery terapeuty). CO innego jest pomoc,a co innego wziąć odpowiedzialność na swoje barki za zdrowienie drugiej osoby i próbować jej pomagać mając nadzieję, że ma się wpływ na jej decyzję i jej wyzdrowienie. Takie myślenie o własnej sprawczości może być niebezpieczne dla nas. Oczywiście zrobisz jak chcesz, ale już teraz Cię to męczy,a przecież zupełnie nie masz wpływu na jej decyzje. Ja kiedyś poczułem się odpowiedzialny za swoją siostrzenicę, która ma bulimię i tak bardzo chciałem jej pomóc tak bardzo wierzyłem, że potrafię, że dam radę jej pomóc, że bardzo, ale to bardzo przeżyłem swoją porażkę. Teraz już wiem, że jedyne co mogę to po prostu przy niej być, ale już nie chcę jej wyleczyć, bo nie umiem i nie mogę. A forum jak to forum, są pewnie lepsze i gorsze, jeśli ktoś szuka pomocy to ją znajdzie, ale jeśli pretekstu, aby tą pomoc odrzucić to też znajdzie powody i uzasadnienie ku temu.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2011/10/30 19:45 przez: siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • leszek292
2011/10/31 07:26 - 2011/10/31 07:34 #14 przez leszek292
leszek292 odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
mam inne doświadczenia-otóż dawno temu (około 27 lat)bedac już w AA piłem na okrągło i chodziłem na mityngi-jak nie przyszedłem(obojetnie w jakim stanie)to ludzie z AA potrafili przychodzic do domu i próbowali mnie namawiać na powrót.Wyrzucałem ich z domu--przeklinałem-rwałem sie do bicia a oni i tak wracali.Takie było kiedyś AA.A dziś wiekszość alkoholików najchętniej by pomagała i mędrkowała z ludzmi którzy nie piją(i troszke trzeżwieja)całymi latami.To lipa a nie pomoc-takie mam zdanie.Od paru lat słysze na mityngach że nie pomagam pijącym bo MNIE MOŻE TO ZASZKODZIĆ--To komu pomagam?????.Jak często na mityngu słychać aowską prawdę że to nie Ja jestem najważniejszy tylko ktoś obok mnie.Dzis tylko słysze JA iJA-co to ma wspólnego z AA.W aowskiej literaturze jak wół jest napisane że mamy pomagać tym którzy cierpią a nie opowoadaczom smętnych historyjek jak to ma nawrót choroby bo np. bo pies sąsiadów nasrał na wycieraczkę-a potem wszyscy ględzą o pieskach i kotkach przez 2 godziny.Gdyby nie Ci ludzie wiele lat temu -dziś by mnie nie było i za to do usranej śmierci mam próbowac pomagać ludziom KTÓRZY CIERPIĄ TERAZ.Terapeutą nie jestem i nie mam takich ciągot-ale jestem konsultantem do spraw alkoholizmu na odziale psychiatrycznym jednym ze szpitali w Wawie i widze na codzień jak tam ludzie cierpią i co próbują robić żeby nie pić.Wiesz ilu współczesnych alkoholików chce tam chodzić--ano bardzo mało---to gdzie tu pomoc i idea AA,LIPA i jeszcze raz LIPA.Popytaj alkoholików kiedy romawiali z cierpiącym człowiekiem-ano nie ma takiej mody teraz.Albo słyszę że Ja jestem taki dobry i dałem swój telefon a on śmiał zadzwonić o 2 w nocy i do tego zaprawiony i mam od tego nawrót-ŚMIESZNE.Jak dałem komuś telafon to moim zasranym obowiązkiem jest go odebrać i przynajmniej wysłuchac co ma do powiedzenia-a matołom tłumacze że jak mam dość(bo nieraz mam)to jest na telefonie taka czerwona słuchawka i w każdej chwili mogę ją nacisnąć.Mam takie przekonanie że chociaż troszkę trzeżwiejącemu alkoholikowi nigdy żadna próba pomocy innym alkoholikom nie zrobi krzywdy.A tak naprawde to skąd wiesz że to mnie męczy-otóz nie tylko myslałem że odpowie ktoś taki kto miał kontakt z takimi ludzmi a nie z teoretykami którzy wiedza wiecej odemnie jak sie czuje Ot i wszystko.Cytrynko napisz coś jeszcze--proszę
Ostatnia edycja: 2011/10/31 07:34 przez: leszek292

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/10/31 07:40 - 2011/10/31 07:43 #15 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
Chyle czoła przed Twoja postawą i działaniem w realu. Co do tej zasranej wycieraczki to według mnie, istnieje duże ryzyko, że ta choroba w umyśle alkoholika powód do picia sobie znajdzie, choćby nie wiem jaki kretyński. Ty jesteś silny i potrafisz dawać sobie radę w tak trudnych sytuacjach, ale nie wszyscy pewnie potrafią i też maja swoją historię i swoje miejsce. Życzę wytrwałości i powodzenia. Trzymaj się.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2011/10/31 07:43 przez: siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • leszek292
2011/10/31 07:45 #16 przez leszek292
leszek292 odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
tu nie chodzi o siłe której wcale nie mam-tylko o działanie- zwykłe aowskie. Wiekszość tych tematów powinno sie zalatwiać z terapeutą bądz ze sponsorem a nie na mityngu.Mityng jest od czego innego -przykro mi ale takie mam zdanie -może głupie ale tak jest

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • cytryna
2011/10/31 08:05 #17 przez cytryna
cytryna odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
Leszku coż więcej moge Ci powiedzieć? ŻE żyłam w ciągłym strachu, że kiedyś rano wstane a jej nie będzie? Że znajdę ją sina...spuchniętą? Że przesladował mnie taki obraz?
Że kiedyś zniknęła na cały dzień, szukaliśmy jej wszędzie...po prostu wszędzie a jej nigdzie nie było. Że dusiłam się z paniki , że nie żyje?
Że dbałam o jej komfort, dbałam żeby była szczęśliwa, wysłuchiwałam wszystkiego co miała do powiedzenia. A jak śmiałam powiedzieć coś od siebie i to sie jej nie podobało twierdziła, że zabije się bo jej nikt nie kocha?
Pamiętam jak dzisiaj sytuację...Oni oboje pijani, pokłócili się. Chyba doszło do rękoczynów ale nie widziałam tego bo nie było mnie w domu. Ojciec wyszedł, mama płakała... Widziałam, że przeszukiwała szuflady za swoimi "magicznymi" tabletkami. Żaliła się, na każde moje słowo odpowiadała, że zabije się i już, że nikt je nie kocha. W kółko i w kółko to samo. A we mnie narastała wsciekłośc. Wzięłam z wieszaka smycz... Rzuciłam w nią ta smyczą mówiąć, żeby w końcu to zrobiła, bo ja już nie mam siły. Że jak chce to jej nawet pomogę ,niech się wiesza, nie będę przeszkadzać, niech w końcu się rzeczywiście zabije, żebym ja mogła życ. Chyba zadziałało jak policzek... Przestała.
Widzisz Leszku walczę o rodziców. Tylko, że ja przegrałam już na samym początku tej wojny. Wojny ze swoją miłością do nich.
Teraz juz nie rozmawiam... Nie chca mnie znać

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • leszek292
2011/10/31 08:09 #18 przez leszek292
leszek292 odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
dzieki bardzo i przepraszam że prosiłem Cię o to-obudziłem złe wspomnienia ale to przejdzie wierz mi.Powodzenia młoda damo.Leszek alkoholik. @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • cytryna
2011/10/31 08:13 #19 przez cytryna
cytryna odpowiedział(a) w temacie Odp: leszek
nie szkodzi, gdybym nie chciała to nie napisałabym przeciez nic. Za długo chyba żyłam z tym sama.
Moja mama wylądowała w szpitalu, napchała sie tabletkami. Byłam w 7 miesiącu ciąży. Niewiele brakowało a straciłabym dziecko.Musiałam to w koncu z siebie wyrzucic

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • MarysiAA
2018/11/12 17:21 #20 przez MarysiAA
MarysiAA odpowiedział(a) w temacie leszek
Ja przed laty też miałam myśli, iść spać i już się nie obudzić. Pijacy małż, rodzina która się ode mnie odwróciła z powodów religijnych.
Było mi źle, bardzo źle, mówiłam, że nie ma Boga. Ktoś zapyta..jak to? Tak, wychowano mnie że mam się go nieustannie bać, bo jak będę niegrzeczna zginę w armagedionie. Nie chciałam ani takiego życia, ani takiego Boga. Gdy zrezygnowałam usłyszałam od matki, że żałuje że mnie urodziła i wiele innych takich "słodyczy".

I gdy życie mnie nie oszczędzało obraziłam się na Boga, gdy miałam wszystkiego dość, żyła tylko dla dziecka, pewnego dnia, gdy nie miałam już siły żyć wykrzyczalam mu co mi leży na sercu i wątrobie.
Na sam koniec płacząc jak dziecko powiedziałam...jeśli jesteś pomóż mi, miej nade mną litość. Zrób coś ja już nie mogę...

Stało się coś niewytlumaczalnego, co było jak znak z nieba. A mnie ogarnął taki spokój, taka dobra energia, że trudno to ubrać w słowa. Od tamtej pory było tylko lepiej..na mojej duszy.

Niech nikt nie myśli, że zaczęłam latać jak nawiedzona do kościoła, nie nie. Wierzę w Boga i wierzę Bogu, pozwolił mi odczuć na własnej skórze że ma nas zawsze na oku. Nawet jak się na niego obrazamy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.