Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Tu podajemy żródła danego Tekstu czy Publikacji.Nie podejmujemy dyskusji na ich temat.Przeznaczenie tego Działu ma cel Informatyczny.Każdy wstawiony tekst jest blokowany.

TEMAT: "Trudna nadzieja"

"Trudna nadzieja" 2013/04/10 09:27 #1

  • franciszek
  • franciszek Avatar
"Trudna Nadzieja"

fragment rozdziału "O współuzależnieniu - nie ułatwiać picia i zająć się sobą"
Zadanie pierwsze: Przestać Zaprzeczać.

Człowiek uzależniony zwykle nie dopuszcza do świadomości tego,jak wielkie spustoszenie poczynił alkohol w jego życiu i w życiu jego bliskich.Mówi: "Piję tak jak wszyscy" albo "Przecież jeszcze nie leżę w rynsztoku,mam rodzinę i pracę" Uważa,że żona się go czepia,szef się uwziął,przyjaciele są podli i dlatego odwracają się od niego.Myśli:"Cały świat przeciwko mnie", byle tylko odsunąć świadomość,że to on sam - a właściwie jego picie - jest przyczyną coraz liczniejszych problemów.To,co mówi,jest bardzo przekonywające,ma tyle dowodów i argumentów,że trudno mu się oprzeć.Zwłaszcza że trafia na podatny grunt.Wstyd,obarczanie siebie winą za jego picie,przekonanie,że jeszcze nie jest tak źle - wszystko to sprawia,że mimo cierpienia wiele żon również woli nie przyznawać się przed sobą,iż żyje pod jednym dachem z alkoholikiem. Wielkim wysiłkiem stara się utrzymać pozory normalnego domu,w czym uczestniczą również dzieci. Jeśli jednak żona alkoholika chce zmienić swoją sytuację życiową,pierwszym zadaniem jest trzeźwa, krytyczna ocena - przyznanie,że problem istnieje,że mąż jest uzależniony od alkoholu, a jego choroba uszkodziła całą rodzinę.
Zadanie drugie: Przestać Zajmować Się Piciem Męża.

Co to znaczy:nie zajmować się więcej piciem męża? Całe lata desperackich wysiłków,żeby odciągnąć go od butelki,nie dały żadnego rezultatu,trzeba więc ich zaprzestać czyli - jak to się mówi w języku Al.- Anon - uznać swoją bezsilność wobec alkoholika.Przestać prosić,żeby już więcej nie pił, grozić, namawiać,zmuszać do obietnic poprawy.Przestać odciągać od wódki,pilnować, kontrolować,wyprowadzać z knajpy,wylewać znaleziony alkohol.Jeżeli alkoholik nie chce się leczyć,nie można go do tego zmusić.Nawet sądowy nakaz czy ultimatum pracodawcy może co najwyżej spowodować,że ktoś znajdzie się na oddziale odwykowym albo zgłosi się do poradni.Ale nie można leczyć się za niego.Musi sam podjąć trudną i długotrwałą walkę z nałogiem,musi być przekonany o takiej konieczności.
Zadanie trzecie:Nie Osłaniać i Nie Chronić.

Trzeba spowodować,aby do alkoholika dotarła prosta prawda:"Twoje picie niszczy całą rodzinę,na pierwszym miejscu Ciebie"Nie można mu tego uświadomić zanim nie przerwie się zmowy milczenia wokół jego picia i nie zdejmie parasola ochronnego.To bliscy najbardziej go osłaniali,przed
nimi też z natury rzeczy staje to zadanie - pozwolić mu odczuć na sobie konsekwencje nadużywania alkoholu.Co to oznacza w praktyce? Nie sprzątać po jego pijackich wyczynach,nawet gdyby mieli to zobaczyć sąsiedzi albo utrzymywane dotąd w nieświadomości dzieci (zresztą one i tak już wiedzą)Nie rozbierać i nie kłaść do łóżka,nawet gdyby miał przespać całą noc na podłodze w korytarzu lub z głową w umywalce.Nie dzwonić do szefa z usprawiedliwieniem nieobecności,nawet gdyby to miało kosztować utratę pracy (i tak wkrótce go wywalą)Nie czekać do północy z obiadem,nie pomagać leczyć kaca.Nie płacić długów,nie tłumaczyć przed znajomymi i rodziną,że chory i zmęczony,nie przepraszać przyjaciół za jego skandaliczne zachowanie.Jednym słowem,nie udawać,że wszystko jest w porządku.Jeżeli chce się pomóc alkoholikowi znaleźć drogę do leczenia,trzeba zacząć traktować go STANOWCZO i KONSEKWENTNIE.Używa się na to określenia "twarda miłość",bo nie chodzi o to,żeby przestać kochać człowieka,tylko żeby NIE GODZIĆ SIĘ dłużej na jego niszczące siebie i rodzinę zachowania.Trudno to zrobić,bo wszystkie kobiety od dziecka wychowywano w przeświadczeniu,że żona powinna pomagać,opiekować się,łagodzić cierpienia swoich bliskich,jednym słowem - być dobra.Niestety,ten rodzaj dobroci pomaga alkoholikowi w bezkarnym piciu i w ten sposób oddala go od momentu,kiedy będzie musiał uznać,że czas się leczyć.A zarazem ten rodzaj dobroci utrzymuje żonę w POSTAWIE SŁUŻEBNEJ WOBEC NAŁOGU MĘŻA.
Zadanie czwarte: Zdobywać Wiedzę o Alkoholizmie i Jego Leczeniu.

Przeszkodą w realizowaniu zasady"twardej miłości"jest również złudna nadzieja,że mąż się jednak opamięta,poprawi,zrozumie,przestanie pić z miłości albo z jakiegoś innego powodu.Ażeby nie ulegać tej iluzji,potrzebna jest wiedza o alkoholizmie:że to choroba postępująca czyli NIE BĘDZIE LEPIEJ,tylko coraz gorzej. Że alkoholik nie panuje nad swoim piciem,więc żadne obietnice,argumenty i nawet najbardziej oddane uczucie nie odwiodą go od butelki.Że jedyną szansę poprawy sytuacji daje leczenie odwykowe albo (i) program ruchu Anonimowych Alkoholików.Dlatego kolejnym posunięciem musi być dokładne rozeznanie w możliwościach leczenia:gdzie jest poradnia oraz oddział odwykowy i kiedy można się tam zgłosić,w jakich miejscach i terminach odbywają się mityngi grup AA.Niejeden alkoholik ma momenty jaśniejszego widzenia sytuacji i wtedy można go namówić,żeby zgłosił się po pomoc.Warto takie sytuacje wykorzystać,ale trzeba mieć do tego konkretne informacje pod ręką.Jednym ze skutecznych sposobów jest zostawianie w widocznym miejscu książek i broszur na temat alkoholizmu i jego leczenia,karteczek z informacjami o pracy poradni czy o AA.Czasem skuteczne okazuje się także zaproszenie na rozmowę trzeźwego alkoholika,który z jednej strony jest żywym dowodem na to,że można nie pić,a z drugiej - zna kruczki i wybiegi,jakimi posługuje się pijący alkoholik i potrafi nieźle sobie z nimi radzić.
Zadanie piąte: Nauczyć się Bronić.

Można z góry przewidzieć, że to wszystko spotka się z ostrą reakcją alkoholika.Było mu wygodnie wśród bliskich,zajętych wraz z nim odwracaniem uwagi od jego picia i chronieniem go przed konsekwencjami.Zmiana ich postępowania jest dla alkoholika jak kubeł zimnej wody wylany znienacka na głowę.Dlatego alkoholik broni się,używając całego dostępnego arsenału.Zarzuty i groźby, obwinianie i wybuchy złości,wyzwiska i rękoczyny wywołują oczywiście u żony poczucie winy i strach.Żeby skutecznie poradzić sobie z tym pierwszym,trzeba znaleźć sojuszników,o czym za chwilę.Natomiast najlepszym lekarstwem na strach jest nauczyć się bronić.Rodziny alkoholików zdane są nie tylko na własne siły,ale i na pomoc sąsiadów, znajomych i policji.A także na wsparcie innych kobiet,będących kiedyś w podobnej sytuacji.Ostatnio zdarza mi się słyszeć:"Musiałam wyjechać,bałam się zostawić dzieci z mężem,więc umówiłam się,że pójdą na te trzy dni mieszkać do koleżanki z Al.-Anonu","Mam dwie dziewczyny w grupie (grupie dla żon w poradni odwykowej),których mężowie już nie piją, i kiedy mój zaczyna szaleć, uciekam do nich". Wydaje mi się,że takie zabezpieczające działania żon - korzystanie w najbardziej groźnych sytuacjach z azylu również u krewnych, sąsiadów,znajomych - są wyrazem ich nowej postawy.Część z nich zdołała przełamać własną bierność i rodzaj odrętwienia,które utrzymywało je w pozycji
ofiary.W miejsce dawnego myślenia:"Nie jestem w stanie się obronić",które utwierdzało kobietę w poczuciu bezradności,coraz częściej pojawia się nowa postawa: "Nie jestem w stanie obronić się sama",która mobilizuje do szukania oparcia poza rodziną.
Zadanie szóste: Poszukać Oparcia

Proponowane tu konfrontowanie alkoholika ze skutkami jego choroby jest bardzo trudne.Wymaga dużo siły,cierpliwości,konsekwencji i uporu,a przede wszystkim ZMIANY SWOJEGO SPOSOBU MYŚLENIA.Żeby sprostać temu wyzwaniu,potrzebni są sojusznicy.Mogą to być pracownicy placówek odwykowych,inne kobiety w podobnej sytuacji życiowej,trzeźwi alkoholicy.Gdzie ich szukać? W poradniach,grupach Al.-Anon,klubach abstynenta.Wystarczy trafić w jedno z tych miejsc,żeby dowiedzieć się o innych możliwościach.I wybrać taką,która wydaje się najlepsza,albo korzystać ze wszystkich Komuś,kto długo żył "w cieniu butelki",trudno się nagle przestawić,ponieważ walka z nałogiem bliskiej osoby organizowała dotąd i porządkowała całe życie.Jeżeli więc kobieta zdecyduje się na zmianę postępowania,pojawia się poczucie pustki życiowej i dezorientacji.Wtedy potrzebne jest wsparcie,przykład,poprowadzenie,jednym słowem - pomocne środowisko.
Zadanie siódme: Zacząć Korzystać z Pomocy Psychologicznej.

Całościowa zmiana myślenia i postępowania,o której tu mowa, jest właściwie równoznaczna z decyzją o leczeniu ze współuzależnienia.A to z kolei oznacza,że głównym celem poszukiwania pomocy nie jest uzdrowienie alkoholika,lecz własny powrót do zdrowia.Zaś on zacznie szukać pomocy lub nie,przestanie pić lub nie.W każdym razie picie nie będzie już dla niego łatwe i wygodne bo - jak się mówi w AA i odwyku - STRACI KOMFORT PICIA.Żony alkoholików często nie wiedzą,dokąd mają się zwrócić.Myślą,że lecznictwo odwykowe oferuje pomoc tylko osobom uzależnionym.Tymczasem prawie wszystkie placówki odwykowe mają też programy dla rodzin,na które składa się m.in.edukacja na temat alkoholizmu oraz terapia indywidualna i grupowa.Inna możliwość uzyskania pomocy to grupy rodzinne Al-Anon,oparte na zasadach samopomocy i anonimowości.Spotykają się tam - tylko we własnym gronie - osoby dotknięte nadmiernym piciem kogoś bliskiego.Przez dzielenie się swoim doświadczeniem i przeżyciami uzyskują ulgę,oparcie,potrzebne informacje i wskazówki,jak żyć w tej trudnej sytuacji.

Anna Dodziuk
Ostatnio zmieniany: 2015/08/07 21:20 przez Norbi.
Temat został zablokowany.