Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dokonałeś(łaś) już rejestracji na portalu? Zapoznałeś(łaś) się z regulaminem? Regulamin forum
Teraz możesz wybrać odpowiedni dla siebie dział. Zapraszamy do naszego grona na forum. Zakładasz w wybranym przez siebie dziale swój temat i możesz się z nami przywitać
i dzielić się swoim doświadczeniem. Przekonaj się jakie to proste - czekamy na Ciebie. Jeżeli zdarzy Ci się, że rozpoczniesz temat w nieodpowiednim dziale, nie martw się, administracja pomoże Ci go przenieść w odpowiednie miejsce.

 

Uwaga! Jeden użytkownik = jeden osobisty wątek w danym dziale.

Mam 17 lat

64 Wiadomości
12 Użytkownicy
85 Reakcje
2,950 Wyświetlenia
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 22
Autor tematu  

Ja mam 17 lat, od dwóch lat biorę różne narkotyki; na początku to było tylko do podkręcenia imprezy, brali prawie wszyscy, ja odstawać nie chciałem; głównie amfetaminę, czasem piguły, ale amfa przede wszystkim. Też czuje, ze mi się to wszystko spod kontroli wymsknęło, moi rodzice nic nie widzą i nie wiedzą, zawsze udawało mi się ich oszukać, czy to ws pieniędzy czy szkoly, tzn pilnowałem ocen mimo wszystko i żeby nie spaść za bardzo, bo wtedy pewnie wszystko by wyszło na jaw. Ale coraz bardziej rozedrgany jestem, mam jakieś problemy chyba z ciśnieniem, czuje, ze to nie idzie w dobrą stronę. Nie wiem od czego mam zacząć i jak powiedzieć rodzicom. Może i znalazłbym mityng dla narkomanów, ale 17-letni chłopak w takim miejscu?



   
Katarzynka, JERZAKT i marcin podziękowania
Cytuj
Alex75
Użytkownik Moderator
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 672
 

Witaj na forum. Utworzylam Ci Twoj wlasny temat. Dobrze, ze jestes i szukasz pomocy. Im wczesniej tym lepiej.


Jeśli chcesz być tam, gdzie nigdy nie byłeś, musisz iść drogą, którą nigdy nie szedłeś.
Coniguliaro Dominick


   
marcin podziękowanie
OdpowiedzCytuj
szekla
Naczelna Wiedźma Admin
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 696
 

Witaj

Myślę, że na wyjście z tego bagna nigdy nie jest za wcześnie, ani nie jest za późno. TERAZ jest w sam raz, akurat.

Jesteś młody, przed Toba jeszcze kawał życia. Zadbaj o nie już teraz by przeżyć je szczęśliwie.

Na mitingach NA znajdzie sie miejsce dla każdego, więc kuj żelazo póki gorące.

Rozumiem Twoje obawy, ten lęk, co powiem, jak powiem ale jednak warto z tym wyjść do Rodziców i poprosic o pomoc.

Ja trzymam kciuki a Ty idź, do przodu, tam gdzie jest ładnie bez dopalaczy


Akceptuję, to co jest,
pozwalam odejść temu co było

i mam wiarę w to co będzie.

Emilka Alkoholiczka


   
Katarzynka i kubek3city podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

Hej, fajnie że widzisz to na wczesnym etapie. To jedyny czas póki jeszcze świadomie chcesz coś z tym zrobić , podobnie jak ja. Uwierz mi , że moi znajomi którzy są dużo dalej w tym problemie o dziwo problemu już nie widzą . Chyba mózg uzależniony u nich przejął już całkiem kontrolę i trudniej jest im pewne rzeczy dostrzec , bo mózg ich po prostu oszukuje. Ja też nigdy nie przeszłam do codziennego brania , a mimo to czuję już na tym etapie uzależnienie, głody i inne objawy. Aktualnie jestem już prawie miesiąc czysta. Widziałam , że są mityngi on line , może od tego zacznij, jesteś młodziutki , na pewno dużo z tego wyciągniesz dla siebie . Całe życie przed Tobą , super że już zaczynasz myśleć i dostrzegać , że jest cos nie tak . Pamiętaj , że jeśli coś z tym nie zrobisz będzie tylko gorzej , uwierz mi nie warto. Cieszę się , że tu jesteś,zawalcz o siebie i pamiętaj , że masz nasze wsparcie 



   
@ndrzejej, szekla i Katarzynka podziękowania
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 22
Autor tematu  

Kasiakasia: ogólnie dopisałem się w Twoim wątku, (ale został utworzony mój temat (dzięki)), bo zauważyłem, że mamy chyba podobny problem. U mnie się pojawiło dużo wątpliwości, już od pewnego czasu myślałem, czy to nie przekroczenie granic, bo już nie wystarcza mi weekendowe czy imprezowe branie. Jak tak bylo to nie bylo problemu. Może panikuje, może przesadzam, ale wolałbym zadziałać teraz niż później, jak może być większe bagno. Tylko: jak? Nie wiem. Nie wiem jaki pierwszy krok zrobić. Nie chce mówić swoim rodzicom, bo oni nie są ludźmi, którzy rozumieją takie rzeczy. Jak ich poinformować, że biore + oszukuje skutecznie tak długo? Mają trochę inne podejście. Dlatego odpadają u mnie terapeuci i terapie. Rozważam, żeby to samemu ogarnąć, wspomóc się może tymi mityngami. Ale to wystarczy? Ty sobie radzisz, czy bierzesz pod uwagę terapię uzależnień?
Mityngi - w ogóle bywają nastolatkowie na takich spotkaniach?

I od kiedy zaczyna się mówić o narkomanii, czyli od którego momentu zaczyna się uzależnienie? 



   
OdpowiedzCytuj
Katarzynka
Wątek Kasi Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 722
 

Witaj na forum 🖐️ Kasia

Skoro bierzesz to warto nad tym właśnie popracować z terapeutą.Z czymś sobie nie radzisz i sięgasz po ten magiczny środek.

Jest wiele ośrodków dla młodzieży.Znam jeden.Terapia 6 miesięcy.Tam trafił mój syn i ukończył terapie.



   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 22
Autor tematu  

Dopóki nie skończę 18 - odpada. Nie może się wydać - przynajmniej teraz - ze biore. Do tego czasu muszę sobie pomóc sam. 



   
OdpowiedzCytuj
Katarzynka
Wątek Kasi Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 722
 

Rozumiem że obawiasz się reakcji rodziców .Być może jest ktoś w rodzinie z kim mógłbyś porozmawiać.Warto się nad tym zastanowić.

To radzenie sobie samemu to kiepsko wychodzi.Warto udać się po realną pomoc.



   
JERZAKT i annaoJ podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

Rozumiem Cię , też w życiu bym nie powiedziała rodzicom , że biorę , omg ich podejście , panika mogłaby zrobić więcej złego niż dobrego.  Mi na dobry początek walki z moim uzależnieniem pomagały podkasty Mestosława gdzie rozmawia z ludźmi uzależnionymi od narkotyków, kanał siekielski o nałogach , książki Roberta Rutkowskiego- zwłaszcza pułapki przyjemności oraz oswoić narkomana. To wszystko daje motywację zewnętrzą, a chyba też bardzo ważna jest motywacja wewnętrzna, a ją osiągniesz gdy poznasz siebie i swój mechanizm brania ( dlaczego i w jakich sytuacjach sięgasz , co Ci to daje, zastępuje itp) a to zdecydowanie ułatwiłby Ci terapeuta, choć ja wciaż też jeszcze nie poszłam



   
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

Jeszcze tak sobie myślę co mi pomaga : z pewnością sport , uczy dyscypliny i nowych zdrowych nawyków.  Ważne też żebym była zawsze wyspana i żebym miała zaplanowany każdy dzień i przede wszystkim weekend. Pomysł też o odcięciu się od toksycznych ludzi, ja niektóre kontakty nie tylko usunęłam . Ale wręcz zablokowałam w tel. A kiedy zaczęłam zauważać , że mam już problem ? Kiedy po raz chyba 6 obiecałam sobie , że to już ostatni raz a mimo to nie udawało się to, to że już ewidentnie chciałam z tym skończyć , a dochodziłam do siebie i znów obsesyjne myśli wracały i nie potrafiłam sobie odmówić. Mi najbardziej przeszkadzało , że w okresach pomiędzy wróciła moja nerwica lękowa , czułam się niepewnie wśród ludzi , zamartwiałam się o swoje zdrowie, a co najważniejsze wszystkie inne rzeczy , które do tej pory cieszyły mnie po mału traciły na atrakcyjności, wręcz byłam rozdrażniona. Myślę , że przy narkotykach każdy moment żeby zacząć coś ze sobą robić jest dobry , nie ma odcięcia od kiedy jesteś uzależniony lub nie , bo to proces , dużo szybszy niż alkoholizm. Ogólnie z ciekawostek powiem Wam , że gdy spróbowałam narkotyki nigdy więcej nie wypiłam alkoholu , raz próbowałam ale uznałam , że ta faza jest totalnie beznadziejna i nie warto. Myślę , że to przez to że w mózgu utarły się silniejsze szlaki neuronalne , które wyparły te delikatniejsze.



   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 22
Autor tematu  

Opublikowane przez: Katarzynka

Rozumiem że obawiasz się reakcji rodziców .B

Tak. Pewnie bym się obawiał reakcji każdego, kogo bym robil na kase przez krótszy czy dłuższy okres. Poza tym, to są rodzice. Którzy chyba mają inny mój obraz. Nigdy nie widzieli niczego, więc pewnie myślą, że jest wszystko ok. Ludzie są różni; nie każdy rodzic zrozumie i pomoże. Cdy mógłbym komuś z rodziny powiedzieć? Nikt nie przychodzi mi do głowy, raczej z nikim nie mam takich relacji, żeby mówić o czymś takim.

Kasiakasia, jednak chciałbym wiedzieć, kiedy ta granica już jest przekroczona. Przecież nie każdy, kto bierze, jest uzależniony. A mase ludzi tak żyje, w narkomanie nie wpadając. I dzięki za odpowiedź. Spróbuję zrobić tak, jak Ty. O terapeucie jw: nie ma mowy w tej chwili. Jak będę widzial, że jest b źle, to wtedy zobacze, co zrobić dalej. 

Tak trochę z innej, mityngowej strony: Ty potrafiłabyś się określić jako narkomanka? 



   
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

A ja jestem zdania , że narkotyki uzależniają każdego, jednego szybciej drugiego wolniej po prostu, każde regularne branie stopniowo skraca czas pomiędzy. Nie mówię o osobach , które wzięły raz i im się to nie spodobało, jak się spodoba to niestety , ale ciągnie po raz kolejny i każdy sobie na początku obiecuję , że to będzie np co 3 miesiące , ale szybko przerwa zmniejsza się do 2 potem do 1 i tak dalej .



   
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

Co do pytania o narkomankę, wiesz … przed kimś nie , cholernie się wstydzę , ale przed samą sobą tak - uważam się za narkomankę. Jednak jestem jeszcze na bardzo wczesnym etapie , gdzie mój świadomy mózg jeszcze istnieje i ma się całkiem dobrze , dlatego chcę to wykorzystać i móc coś z tym robić póki nie jest za późno, a pomogło mi to zrozumieć gdy właśnie słuchałam historii ludzi z Monaru, przeraziło mnie to , że wiele z tych osób mimo ogromnych chęci i motywacji nie dźwignęło tematu i wróciło do ćpania . 



   
szekla i @ndrzejej podziękowania
OdpowiedzCytuj
@ndrzejej
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 854
 

Witaj młody człowieku. 😊  Fajnie kasia Ci napisała: ... ale przed samą sobą tak - uważam się za narkomankę. Ja np. alkoholikiem jestem przede wszystkim - dla siebie, znaczy to, że mam głęboką świadomość tego faktu. 👍 O tym, że jestem alkoholikiem nie muszę nikogo specjalnie informować. Mogę jednak tę tajemnicę powierzyć lekarzowi, najbliższym osobom. Normalne chyba, że alkoholikiem jestem - dla terapeuty i innych alkoholików.

Odpowiedz sobie sam szczerze: czy zaczniesz coś robić dla siebie w sprawie niećpania - jeśli nie uznasz się za narkomana? Twoja świadomość, że jesteś narkomanem rodzi się  powoli, bo to zawsze proces w czasie. Dziś ma to formę niepokoju - czy mam problem i jak "duży". Wszystko zależy od Ciebie. Sam wiesz czy masz głoda po kilku dniach, czy nie. Czy możesz nie brać nic przez miesiąc, pół roku albo rok. Czy wyobrażasz sobie zero narkotyków i nieszukanie zamiennika w formie np. alkoholu. Dlaczego bierzesz? Czy musisz brać? Co Ci to daje?

Dlatego wiedz, że jeśli nazwiesz się narkomanem przed samym sobą - to dobry moment by zacząć działać. Mitingów dla narkomanów jest sporo, a jeśli masz daleko to możesz też pójść na miting AA. Alkohol też jest narkotykiem i mechanizmy uzależnienia są podobne. Pozdrawiam serdecznie: 👍 👍    https://anonimowinarkomani.org/mitingi_new/

https://spis.aa.org.pl/
Na smartfona istnieje też aplikacja MEETING GUIDE, która pozwala znaleźć mitingi AA w okolicy aktualnej lokalizacji GPS - podająca adresy miejsc i odległość od nich w km w linii prostej.


Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości.
Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości.
Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości. /Laozi VI w.pne/


   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 22
Autor tematu  

Opublikowane przez: @ndrzejej

Odpowiedz sobie sam szczerze: czy zaczniesz coś robić dla siebie w sprawie niećpania - jeśli nie uznasz się za narkomana? Twoja świadomość, że jesteś narkomanem rodzi się  powoli,

Czy ja się uważam za narkomana? Nie wiem. Sam tak siebie nie określam. Nie mam postawionej przez specjalisty diagnozy. Ktoś by musiał potwierdzić, że to już problem, a nie moja panika. Narkoman to bardzo paskudne słowo i z ręką na sercu - kto lubi tak o sobie mówić i myśleć? 

Wiem, co czuje, czego mi brakuje, ale może wystarczy kilka miesięcy przerwy? Żeby się zregenerować, "oszukać" mózg? 

Zresztą towarzyszą mi skrajne emocje: jednego dnia wydaje mi się, że mam problem, a na drugi dzień uważam to za histerię. 

Czy w ogóle można mieć taki problem w takim wieku? Jak ja bym wyglądał na mityngu? 



   
OdpowiedzCytuj
marcin
Kierownik ds. nieistotnych Moderator Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 1041
 

Opublikowane przez: Gość

Żeby się zregenerować, "oszukać" mózg? 

Siebie może i oszukasz, bo wmówisz sobie, że potrafisz brać bez ponoszenia konsekwencji, jednak mózg wcześniej czy później upomni się o swoje. 

Po swojej pierwszej terapii wróciłem do picia. Niby normalnego, bo co to jest wypić 2 razy w tygodniu po 2-3 piwa, ale to było jednocześnie za mało, bo chciałem więcej i częściej i jednocześnie za dużo, bo picie daje mi więcej szkód niż dobrego. 


Mogę być tam, gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

WWO - Mogę wszystko


   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 66
 

Opublikowane przez: kasiakasia

ja jestem zdania , że narkotyki uzależniają każdego, jednego szybciej drugiego wolniej po prostu

Nie do końca to tak działa, znam małżeństwo, które od LAT bierze kokaine raz na 3-4 miesiące. Od LAT. Nic nie biorą w okresach pomiędzy. Da się? Da się. 

Trochę rozumu, trochę zdrowego rozsądku i nie, nie każdy wpada w nałóg.



   
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

Ten wpis mi nie pomaga …. W sekundzie pojawia mi się myśl , że może ja też tak mogę …



   
annaoJ, Alex75, dziordzioklunej i 1 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

Oni jedni wiedzą jaka jest prawda , co się dzieje w ich głowach w okresach pomiędzy , czy są na „dupościsku” czy nie . My też wśród znajomych uchodzimy za parę, która lubi się zabawić co kilka miesięcy, a to że jest to częściej mało kto wie. 



   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 66
 

Ja również odpisywałem młodemu, nie tylko Tobie. Nie każde branie to narkomania, niech ludzie znają i inne opcje. 



   
OdpowiedzCytuj
Katarzynka
Wątek Kasi Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 722
 

Opublikowane przez: Gość

Trochę rozumu, trochę zdrowego rozsądku i nie, nie każdy wpada w nałóg.

Błażej piszesz na forum dla ludzi uzależnionych.To nie jest forum pieczenia ciasteczek.Tak wpisem możesz komuś zrobić wielką krzywde.Gdzie twoj rozum i rozsądek?

Ja mam rozum i rozsądek i nie biore bo nie musze.

Pisanie ja wiem że biorą raz na pare miesięcy i nic się nie dzieje...jest jak bajka dla dzieci.Nie wiesz co się tam dzieje...chyba że piszesz o swoim doswiadczeniu i swoim związku.

 



   
annaoJ, dziordzioklunej i Alex75 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 66
 

Moj rozum i rozsądek mają się całkiem dobrze.  

Katarzynko, może właśnie o swoich doświadczeniach napisałem. Istotne jest to, ze nie zawsze pudrowanie noska kończy się narkomanią. Mało realne, żeby dzieciak lat 17 był narkomanem. 



   
OdpowiedzCytuj
Katarzynka
Wątek Kasi Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 722
 

I wszystko jasne...tylko czego szukasz na forum skoro to kontrolujecie tak super to ćpanie.?

Mój syn uzależnił się w wieku 17 lat właśnie.Patrz jakie mieliśmy szczęscie że mu się udało w tak młodym wieku.Niemożliwe stało się dla nas bardzo możliwe.

Kiedy młody miał lat 17 pierwszy raz zgłosiliśmy się do Poradni leczenia uzależnień.

 



   
annaoJ, dziordzioklunej i Alex75 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

Dla mnie nazewnictwo nie ma znaczenia , diagnoza tym bardziej. Jestem zdania , że to wszystko to proces i tak jak nie ma bezpiecznej dawki alkoholu i narkotyku po której się nie uzależnimy , tak nie ma konkretnego momentu odcięcia kiedy jestem uzależniony , a kiedy jeszcze nie . To wszystko dzieje się stopniowo. Ja mimo, że biorę wciąż można powiedzieć okazjonalnie ( bo nie co dziennie , ba - nawet nie co tydzień ) uważam , że jestem już w pewnym stopniu uzależniona i jest to bardzo dobry czas żeby jeszcze się skutecznie zatrzymać. 17 latek myślę może mieć podobnie. 



   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 66
 

Skoro uważasz, ze jesteś uzależniona, to ok. 

Ale 17 latek wcale nie musi być. Ale na tym forum świat jest czarno-biały: jesteś narkoman/alkoholik tylko dlatego, ze się podzieliles swoimi obawami. A nie zawsze picie czy branie jest alkoholizmem/narkomanią. 

Na miejscu młodemu dałbym sobie kilka miesięcy spokoju od białka i jak nic tragicznego się nie będzie z nim działo, to to żadna narkomania. 



   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 22
Autor tematu  

Opublikowane przez: marcin

Siebie może i oszukasz, bo wmówisz sobie, że potrafisz brać bez ponoszenia konsekwencji, jednak mózg wcześniej czy później upomni się o swoje. 

Czasami się odezwę, jak mi idzie. Dzięki za odp.



   
OdpowiedzCytuj
JERZAKT
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 273
 

🍀Witaj.

Przed Tobą wybory większe, mniejsze. Zbliżasz się do pełnoletności prawnej. Twoje wybory i skutki i konsekwencje. Będziesz ponosić za ni Tylko Ty. Miej tego świadomość.  Pod wpływam środków zmieniających świadomość odpowiedzialność jast większa. Tak mówią przepisy prawa. 

Pisanie  o tym że może niech zobaczy nich to, to niech tamto, to jest nieodpowiedzialne. To takie trochę robienie z Ciebie królika doświadczalnego. Na końcu tego eksperymentu zostaniesz sam. Nie zaczynaj rozwiązywania problemu od kłamstwa, Przemyślanych  wyborów. 

Mam prośbę napisz proszę  za dwanaście miesięcy też.


" Znajdź pasje, a nie znajdziesz czasu, by się nad sobą użalać."


   
maxx, Katarzynka, annaoJ i 1 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 93
 

I jak 17 latku ? Walczysz o siebie czy odpuściłeś ?? Jestem bardzo ciekawa , tym bardziej , że mamy podobny problem , a lekko się martwię , że wpisy jednego z forumowiczów ( został już zbanowany ) Cię strigerowały.



   
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 22
Autor tematu  

Kasiakasia, nie wiem, co mam robić ze sobą. Raz mam wrażenie, ze problem jest i trzeba coś z nim zrobić, później, ze nie jest tak źle ze mną jeszcze. Tylko to pewnie każdemu towarzyszy taka skrajność zachowań i emocji, no i nie wiem, czy to nie jest zgubne. Mam 17 lat, przede mną mase imprez, osiemnastek, już one zresztą są, bo mam i starszych znajomych, a to są zawsze imprezy z "dodatkami". Czy tam wytrzymam? Nie wiem. Tylko jak tego teraz nie zatrzymam, to czy nie będzie gorzej później? A może to nie ma nic wspólnego z narkomanią? To są pytanie, które wałkuje we łbie ciągle. Jak w ogóle zaakceptować fakt, że może jestem narkomanem? To mi nie chce przez gardło przejść.
I rozważam, czy jednak nie powiedzieć rodzicom, choć obawiam się tej rozmowy, a raczej ich reakcji. Ale być może zdecyduje się szczerze pogadać. 



   
marcin podziękowanie
OdpowiedzCytuj
JERZAKT
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 273
 

🍀 Witam. 

Porozmawiaj z rodzicami. To oni "póżniej" będą obwiniać siebie. I zadadzą Ci pytanie. "Dla czego nam nie powiedziałeś? Znasz odpowiedź na ich pytanie? Teraz nie znasz odpowiedzi. Za jakis czas znajdziesz setki nierealnym  odpowiedzi z podświadomości i  mózgu uzależnionego od środków zmieniających świadomość. 

Piszesz że znajomych masz w swoim wieku jak i starszych i że czas ci upływa na imprezach i  spotkaniach z nimi. Okej.

Napisz prośbę, bo zbliżasz się do pełnoletności, jakie masz plany z wybraniem drogi zawodowej bo coś będziesz musiał wybrać. Studia, uczelnie techniczne,, szkoły zawodowe ,technika? Chcesz by społeczeństwo Ciebie utrzymywało,  rodzice. 

Nie ulegaj czy tu czy gdzie indziej " glupim" wpisom one są potrzebne tym "patostrimerom" oni się tym karmią i  wyszukują na różnych forach ofiar.

Jestem ty już trochę i nie jeden " predator " tu już był i będzie i nie jedną znajdę ofiarę. 

Nawat forumiaki z długim stażem ulegają i polemizują z nimi. Przemyślanych wyborów. 


" Znajdź pasje, a nie znajdziesz czasu, by się nad sobą użalać."


   
marcin i maxx podziękowania
OdpowiedzCytuj
Strona 1 / 3