Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Ogień wciąż płonie

Ogień wciąż płonie 2010/06/11 10:01 #1

  • Oskar24
  • Oskar24 Avatar
Dla mnie narkotyki oraz zażywanie ich to rodzaj cyrografu,samobójczego paktu wynikającego z braku znajomości siebie samego to zniewolenie, poniżenie.Narkotyki zabrały mi wszystko począwszy od szacunku i lojalności wobec samego siebie po miłość i dobro jaką dawałem i dostawałem od innych.Jestem uzależniony od 13 lat od 3 lat nie biorę i dzięki temu żyje można by powiedzieć,że zmartwychwstałem.Moja walka trwa nie jest łatwo bo nie mogę zapomnieć kim jestem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/11 10:20 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
Witaj
Pięknie zatytułowałeś ten wątek. Narkotyki i alkohol to choroby duszy, narkotyki jednak to choroba bardziej tragiczna w skutkach niż alkoholizm. Chociaż nigdy ich nie zażywałam to zdaję sobie sprawę z potęgi ich działania. Miałam w młodości wiele okazji. Lat 70- te, warszawski "Krokodyl"....nie skorzystałam z żadnej i dziś się z tego cieszę.
Zmartwychwstałeś, ja zmartwychwstałam i inni również zmartwychwstali. Dostaliśmy drugie życie, szanse...szanujmy ją całym sercem chociaż jest to czasem trudne.
Oskar....powodzenia i wytrwałości szczerze Ci życzę. Mnie jest łatwiej, na prawdę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/11 11:51 #3

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6137
  • Otrzymane podziękowania: 3679
Witaj Oskar na forum,dziel się tym,co masz i co przeżyłeś,Twoje doświadczenia na pewno mogą kogoś uratować a i sam siebie wesprzesz w tej chorobie duszy jak to nazwałeś.W Grupie Siła-Ty to wiesz.
Fajnie ,że jesteś.Nic się nie dzieje bez przyczyny,Siła Wyższa sprawiła,że spotkaliśmy się po drodze :)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/14 17:45 #4

  • Oskar24
  • Oskar24 Avatar
Witam i pozdrawiam,dzięki wam za ważne słowa i za to że jesteście to bezcenne.Ludzie i kontakt z nimi to największy antagonista narkomanii.Niestety nie raz bywa tak,że konflikt między emocjami a rozumem(to nic innego jak esencja każdego uzależnienia) przybiera na sile i atakuje bez uprzedzenia wtedy ukojenia szukam w naturze,a dokładnie równowagi.Nauczył mnie tego pewien mądry człowiek i nie mylił się.Jako osoba uzależniona nie mogę pozwolić sobie na stagnacje,nudę tkwienie w skrajnych emocjach które są tak przyjemne nawet jeśli jest się trzeżwym mam na myśli poczucie winy czy poczucie krzywdy.Osobisty rozwój w każdym z wielu kawałków mojego życia jest tym dla mnie czym dla każdego drzewa wszystkie cztery pory roku.Przeszłość,czas jaki minoł i jaki mi jest dany biore za coś co mam najlepszego inni tego przywileju nie mają.Walka trwa bo ogień wciąż płonie.Elo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/14 19:32 #5

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6137
  • Otrzymane podziękowania: 3679
Oskar ogień wciąż płonie,co masz na myśli :?: Ty jesteś narkomanem ,ja alkoholikiem,nie bardzo rozumiem ,co to oznacza dla Ciebie ten ogień,czy chodzi Ci o poczucie winy.wstydu,żalu,złości,czy o to,że jesteś trzeżwy dzisiaj.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/16 09:27 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
Staram się od kilku dni odpisać na Twój post i muszę się przyznać, że nie wiem jak. Używasz przepięknych porównań, bardzo trafne tytuły postów.Cały czas nasuwa mi się tekst "Madame" E. Stachury.....więc bardzo proszę wejdź, tu siadaj rozgość się i zdradź mi kim tyś jest madame albo nie zdradzaj mi, lepiej nie mówmy nic....tak, ten teks mi się cały czas nasuwa bo myślę, że jesteś bardzo bogaty duchowo.
Dzięki Tobie zaciera mi się różnica między jednym a drugim nałogiem. Oba uzależnienia to po prostu uzależnienia, choroby duszy i umysłu. Reakcji i widzenia, widzenia przede wszystkim siebie. Samooceny, wspomnień i spostrzegania różnic między złem a dobrem. Samokontroli i panowania nad negatywami emocji. Tak...masz rację, nasze życie to kawałki naszego istnienia. Podarliśmy je niczym kartkę papieru przeznaczoną do kosza. Zachowaliśmy jednak jej lepszą część, tę która nam się jeszcze przyda. Jesteśmy wybrańcami losu bo inni tego przywileju nie mają i tak jak wiatr kiedyś ucichnie, tak i ogień zgaśnie...
Jesteś kims Wielkim Oskarze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/20 12:51 #7

  • Oskar24
  • Oskar24 Avatar
Witam i pozdrawiam.Na początku odpowiem o co chodzi z tym ogniem.Ogień wciąż płonie,czyli bez względu na to jak jest teraz dobrze czy żle w moim trzeżwym życiu i nawet jeśli złamie abstynencję to nigdy już nie będzie tak jak kiedyś.Ukończyłem terapie trwałem w niej z wielka pokorą i uczciwością , zmierzyłem się z samym sobą i jedną z największych i zabójczych miłości mojego życia.Po takiej walce nie oszukasz już siebie żadne znieczulenie nie działa,zawsze miałem świadomość i łzy w oczach tak, za każdym razem ten sam ból
sumienia dlatego że ogień wciąż płonie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 11:23 #8

  • Oskar24
  • Oskar24 Avatar
Witam i pozdrawiam wszystkich,ostatnie dni nie są dla mnie łatwe chodzi o moją mamę , która też jest uzależniona od narkotyków co prawda jej uzależnienie wynikło w pewnym sensie z tego jak ją potraktowała służba medyczna w polsce , w oczekiwaniu przez 3 lata na operacje stawu biodrowego ból stawał się coraz silniejszy w miarę upływającego czasu lekarze podawali jej coraz mocniejsze leki p.bólowe w tym morfinę.Na ten moment jest już rok po operacji lecz znajomość z morfiną i jej wszystkimi pochodnymi pozostała,jest to dla mnie trudne ze względu na swoje dobro muszę zachować dystans i jednocześnie być blisko.Moja mama również ukończyła terapię odwykową ,a w tej chwili znajduje się na odtruciu.W tej chwili nie przychodzi mi nic innego do głowy jak to żeby po wyjściu z detoxu podjeła decyzję co dalej, jest po terapii wie o co chodzi nikt nie może jej pomóc oprócz jej samej zobaczymy póki co muszę kończyć bo zaraz do pracy trzeba bujać wrotki,miłego dnia.Elo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 11:34 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
Witam serdecznie
Hmmm a to jest właśnie ciekawe jak medycyna, nie wiem czy tylko polska, dla świętego spokoju potrafi uzależnić od narkotyków. Moja mama miała raka kręgosłupa. Dla niej nie było ratunku i musiała brać środki o działaniu narkotycznym. Chodzi mi jednak o inną osobę, ma obecnie 35 lat i twierdzi, że w wieku 3 lat uzależnili go w szpitalu od morfiny a dokładniej; twierdzi, że jest cały czas od niej uzależniony. Poruszam ten temat bo posiadasz pewne wiadomości i będziesz wiedział czy to jest możliwe czy nie. Mnie się wydaje, że nie ale pewności nie mam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 13:09 #10

  • misiafaraona
  • misiafaraona Avatar
Witaj
Ciekawie piszesz. Jestem z tego samego problemu co ty. Niestety ostatnio nie mam dostepu do internetu. Zycie zmusio do wyjazdu za chlebem i teraz na slonecznej Sycylii poznaje nowy jezyk nowy kraj i nowe zwyczaje ;) na razie nauczyli mnie tutaj ze chociaz mnie jest cieplo a nawet goraco oni umieraja z zimna ;) poza tym spia po obiedzie i ja tez juz zaczelam. Trzymam sie wciaz. Moja mama miala chba jasnowidzenie gdy namawiala mnie na wyjazd wlasnie tutaj ;)
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 13:15 #11

  • misiafaraona
  • misiafaraona Avatar
Witajcie
Ja tu tylko przelotem, bo nie mam czasu ani ochoty latac po kafejkach internetowych przez pol miasta w najgorszym upale, bo tylko wtedy mam wolne.
Moim zdaniem uzaleznienie jest zawsze taka sama choroba, bez wzgledu czy chodzi o narkotyki czy o alkohol czy cokolwiek innego. Teksty uzywane w programie Anonimowych Narkomanow sa identyczne jak tez uzywane przez AA. Tylko slowo alkohol zastapiono slowem narkotyki. Tymi samymi krokami wracamy do zdrowia i tak samo uczymy sie zyc na nowo. Choroba jest wi€c taka sama.
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 13:21 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
A ja się cieszę Misia że zajrzałaś. Dzięki:)) Myślę tak samo, że nałogi są pokrewne i ich leczenie przebiega podobnie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 13:23 #13

  • misiafaraona
  • misiafaraona Avatar
Witaj Norbi
Ja rowniez jestem uzalezniona od narkotykow. Stracilam przez nie 10 lat podczas ktorych moi rowiesnicy zawierali zwizki rodzili dzieci dorabiali sie. Ja nie mam nic oprocz odziedziczonego po przodkach nalogu. Teraz mam 34 lata i dopiero tgeraz jestem w pierwszej prawdziwej pracy, w ktorej wytrzymalam wiecej niz kilka dni. Milcze, gdy reszta zespolu obok rozmawia o swoim zyciu, rodzinach, bo i co moglabym powiedziec. Ale i tak czasem mam ochote plakac ze szczescia ze jestem wsrod nich jak rowna.
Nie moge pochwalic sie az tak dluga abstynencja. W Polsce po przerwaniu juz 4 lata temu ostatniego najdluzszego ciagu i po terapii wciaz potykalam sie dwa trzy razy do roku. Tu gdzie jestem jest na razie dobrze, ale tez nie widze dookola siebie tego za przeproszeniem g....

Pozdrawiam ze slonecznej Sycylii
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 15:09 #14

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6137
  • Otrzymane podziękowania: 3679
Witaj Misiafaraona,fajnie,że masz tu kumpla,Oskar miał obawy,że w temacie narkomani nikt go nie wesprze,może się uda i chłopak znajdzie wsparcie.Szkoda ,że nie masz dostępu do Netu,bo na pewno było by fajnie.Ale ja wierzę ,że będzie dobrze.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/21 15:16 #15

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6137
  • Otrzymane podziękowania: 3679
Fajnie ,fajnie Misia,Oskar jest teraz w pracy na drugiej zmianie,ucieszy się ,jak Cię zobaczy,małymi kroczkami a dacie radę,już jest Was dwóch-to sukces,ja pamiętam jak założyłem grupę AA w Holandii to przez pół roku nikt nie przychodził,W sobotę była 6-sta rocznica,było fajnie i dużo nas było.-tak to działa.Tak jak Oskar to nazwał Choroba Duszy ,a do leczenia potrzebny drugi człowiek-żadne tabletki i to jest wspaniałe.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/22 18:09 #16

  • misiafaraona
  • misiafaraona Avatar
jest nas dwoje, nie dwoch ;) Misia jest rodzaju zenskiego ;) a tak przy okazji moze orientujesz sie czy sa mityngi AA gdzies na Sycylii - polskojezyczne oczywiscie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/22 18:10 #17

  • misiafaraona
  • misiafaraona Avatar
postaram sie wpadac do kafejki chociaz raz w tygodniu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/22 18:11 #18

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6137
  • Otrzymane podziękowania: 3679
Obadam to tu jest tylko jeden miting i to w Rzymie http://niepijemy.pl/mitingi_swiat.php?kat=36 a ten spis jest aktualny,mam kontrolę nad tym.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/23 11:13 #19

  • Oskar24
  • Oskar24 Avatar
Witam,bardzo cieszy mnie twoja obecność koleżanko z włoch bo przecież gdyby wszyscy byli tacy sami,gdyby wszyscy mieli w każdej dłoni po kawałku jabłka i jednakowo czyste sumienia to nikt nikomu nie był by potrzebny.
Tak na marginesie to chyba nie dał bym rady mieszkać we włoszech latem na 100% za gorąco.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/06/23 18:01 #20

  • misiafaraona
  • misiafaraona Avatar
Z tym gorcem to racja. Ja juz umieram z upalu a mowia, ze ma byc gorzej ;(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/07/06 10:00 #21

  • Oskar24
  • Oskar24 Avatar
Witam i pozdrawiam. Ostatnio dawno mnie nie bylo zbliza sie czas mojego urlopu mam wielkie plany zwiazane z najwazniejsza osoba w moim zyciu ta osoba jest dla mnie najwazniejsza i chce aby to co mam w planach wyszlo jak najlepiej.Ze swoja rodzina mam bardzo dziwny kontakt nazwal bym go bardzo chlodnym moze w penym kawalku to moja wina mojego uzaleznienia ale od momentu kiedy przestalem brac staralem sie mocno o poprawienie relacji niestety nie odwzajemniono mi tego.Na ten moment jedyna rodzina jaka mam jest moja dziewczyna Anna ktorej zawdzieczam duzo moze zabardzo sie stresuje tym wszystkim na tyle mocno ze zastanawiam sie nad wynajeciem jakiegos pokoju bo boje sie chlodu i pewnej obojetnosci jaka panuje w moim domu oprocz tego moja mama jest w nawrocie nie jest z nia najlepiej.Mam zamiar poprosic Anne o reke i razem znia zamknac wszystko to co jest zwiazane z tamtym zyciem miastem i wszystkim moja detrminacja detrminacja Anny i nasza wspolna deteminacja jest ogromna i wieze ze nam sie uda.Tak mi dopomoz Bog.Elo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/07/06 13:11 #22

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6137
  • Otrzymane podziękowania: 3679
Fajnie Oskar wielkie plany,wielkie zamierzenia czas oczekiwania,na pewno wiele się dobrego wydarzy na Twoim urlopie ;) Nie zapomnij ,że już wiele osiognąłęś i tak trzymać,"co nagle to po diable" spokojnie i do celu,Twoje jest życie i To ,co na ziemi",teraz wiele zależy od Ciebie.Może poszukaj po internecie innych narkomanów i zaproś ich tutaj.Nie czekaj ,wyjdż z posłaniem do innych.Ja jestem alkoholikiem ,ale jakoś Cie tam bedę wspierał ,wiem ,że to nie to samo,ale do momentu ,póki dział dla "narkomanów "się nie rozwinie,to możesz liczyć na mnie ,myślę,że na innych też.
Oskar milczenie na forum przez tydzień czy dłużej powoduje zanik wątków,dlatego ważne ,żebyś był codziennie,jesteś teraz sam w swojej chorobie,no jest Misia,ale ona też ma problem z netem a Ty nie masz?Pogody Ducha
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/07/06 13:28 #23

  • szekla
  • szekla Avatar
Świetne plany. Bycie z kimś kogo się kocha i szanuje to coś bardzo ważnego. Cały czas twierdzę, że młodzi ludzie powinni mieszkać osobno z rodzicami, nawet gdy to nie dotyczy związków małżeńskich. Każdy chce pewnie ukształtować swoje życie i nie koniecznie musi to być zgodne z ideologią rodziców. Ja zamieszkałam sama jak miałam 23 lata. nie miałam wtedy problemów z alkoholem. Imprezy robiłam i owszem ale sporadycznie. Wydaje mi się, że szacunek dla domu mam już we krwi ale to dobrze. Powodzenia Oskar z Anią. Na pewno Ci sie ułoży
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/08/06 09:18 #24

  • malgorzatawojcik10
  • malgorzatawojcik10 Avatar
Drogi Oskarze .Mam syna który przeszedł bardzo długą drogę z narkotykami , ale się udało , nigdy w niego nie zwątpiłam że wyjdzie z tego , ale swój sukces zapewnia tylko sobie , swojej ciężkiej walce z nałogiem . Wiesz rodzicom jest się bardzo trudno pogodzić z tym że jego dziecko bierze , przecież to spotyka innych lecz nie nasze dzieci , nasze dzieci mają być zawsze najlepsze . Mój syn też nie miał lekko pomiędzy nim a jego ojcem zawsze był wąwóz kolorado . Ale wiesz co to dziś ten ojciec może brać przykład ze swojego syna jeśli chodzi o walkę z nałogiem . Nie musisz nikomu nic udowadniać , ty jesteś ważny , ty i twoje życie , mój syn kiedy to zrozumiał zaczął zdrowieć . Życzę ci aby wszystkie twoje plany się spełniły , w tym pomoże ci na pewno ciągły kontakt z ludźmi z takimi problemami jak twoje , no wiesz w grupie siła . Pomyślności .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/08/06 10:44 #25

  • szekla
  • szekla Avatar
:D D D
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/08/18 14:32 #26

  • Oskar24
  • Oskar24 Avatar
Witam i pozdrawiam i serdecznie dziekuje za wsparcie.
Wrocilem juz urlopu i jest ok ze mna z Anna i z nami obydwojga,teraz w moim krotkim zyciu pojawil sie nowy cel czyli chec zalozenia rodziny to bardzo ekscytujace ale,tez troche przerazajace wiem ze nie musi i moze nie byc latwo lecz nie ma innej drogi do miloci.Czasami mysle sobie ze to moze sie nie udac ze znowu sie potkne i upadne i jesli tak to po co to zaczynac sw.matka Teresa z kalkuty kiedys powiedziala " Nie ma zadnej drogi do pokoju tylko sam pokoj nia jest" jej slowa bardzo mi pomagaja i powoduja ze wiem co mam robic i czym sie kierowac.
Chce trwac w tym az do nie przytomnosci nadal place wysoka cene za moja przeszlosc i moje sumienie mi w tym nie przeszkadza bo jestem z nim na ty to wazne dla kazdego uzaleznionego i wspoluzaleznionego.Elo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/08/18 15:38 #27

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6137
  • Otrzymane podziękowania: 3679
Oskar24 napisał:
Chce trwac w tym az do nie przytomnosci nadal place wysoka cene za moja przeszlosc i moje sumienie mi w tym nie przeszkadza bo jestem z nim na ty to wazne dla kazdego uzaleznionego i wspoluzaleznionego.Elo

Tak bywa ,nie może być inaczej,konsekwencje ponosi się czasem całe życie. A miłość jest wieczna jak trawa,ale do miłości potrzebny też rozsądek.Miłość jest ślepa-tak mówią. ;)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/08/18 16:51 #28

  • misiafaraona
  • misiafaraona Avatar
,,Co nalezy robic po upadku? To co robia male dzieci - podniesc sie"
i drugi:
"nie wazne ile razy upadamy, wazne jest ile razy sie podnosimy"

Te cytaty, znalezione gdzies w sieci bardzo pomagaja na moje watpliwosci i leki przed przyszloscia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogień wciąż płonie 2010/08/18 18:01 #29

  • szekla
  • szekla Avatar
Ja też coraz częściej stosuję się do cytatów, przysłów, maksym. Już od kilkunastu lat spostrzegam ich mądrość w życiu codziennym. Pomaga mi to.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.