Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

Którędy do raju?

Więcej
2023/01/15 16:29 #71 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Marcin: tego jestem świadoma przede wszystkim. I nie - przede mną nie ma długiej drogi. Ja już jestem na finiszu, a nie minęły nawet 24h od zarejestrowania konta. Wiem, że nie dostane tu "pigułki". Po to tu weszłam. Szanse powodzenia realizacji pomysłu oceniam na zbyt niską rozpatrując stosunek nakłady/efektów. Biznes nie wypalił. Pozostał pomysł na doktorat z psychiatrii. Może ktos skorzysta - komu będzie się chciało nadrobić własną pracą to co ja chciałam dostać na tacy .
Joanno - oczywiście, nie chciałam cię urazić. Ja dorosłam w jedną dobę i było to dorastanie cholernie bolesne. To co napisałam nie było wykpiwaniem tylko przypomnieniem. Jeśli nietrafionym - trudno. Rób co uważasz za stosowne a ja nie zamierzam ani ci w tym przeszkadzać ani cię wykpiwać.
Arbuz - wybacz ale wyczerpałaś limit mojej dobrej woli. Nie wiem na czym wy sie znacie a na czym nie, ale nie jestem aż tak głupia żeby nie rozumiec tego co piszesz ani az tak zdesperowana żeby zmuszac się do konwersacji z tobą.
Tomoe - a ma to dla ciebie jakies znaczenie? Przeciez podobno nic nie mogę zrobic?
 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 16:39 - 2023/01/15 16:44 #72 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Albo celowo przekręcasz sens moich wypowiedzi, albo czytasz nieuważnie i bez zrozumienia. Powtórzę zatem to co ci już dziś rano napisałam:

Daj tej swojej bliskiej osobie informacje, jeśli już koniecznie chcesz jej coś dać. Na przykład adresy i telefony do ośrodków terapeutycznych i grup AA, jakąś książkę albo artykuł o alkoholizmie, może link do tego forum. Tyle możesz zrobić - wskazać drogę do wodopoju. I tyle. 
Nie namawiaj, nie zachęcaj, nie uświadamiaj, nie zmuszaj.



 

Z twojej zaczepno-obronnej postawy i wymijającej odpowiedzi wnoszę, że adresu forum tej osobie nie dałaś i nie dasz jej go, bo zwyczajnie boisz się, że z niego nie skorzysta. A wtedy przeżyjesz rozczarowanie w kwestii swojej sprawczości. 

EOT
Ostatnia edycja: 2023/01/15 16:44 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Arbuz, dzordzklunej, Joanna1977

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 16:40 - 2023/01/15 16:56 #73 przez Marianna2022
Marianna2022 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Karolino , są chyba dwie drogi rozważań w tej dyskusji .
No może trzy .
Medyczna - zamrażamy emocje jak chirurg i postępujemy wg drabinki z profilu mniej lub bardziej fikcyjnej pielęgniarki z insta ( nie wiem czy tu można wstawiać obrazki ) ale po krótce
-Pacjent nie oddycha .
-a powinien?
-nie
-problem rozwiązany 

Forumowa - dlatego tak gorąca , bo oparta na wiedzy i doświadczeniu żywych ludzi , którym jak nikomu innemu zależy . Tym ktorym się udało , którym nie udało , ktorzy walczą .
Tym, ktorzy moderując,  komentując albo tylko pisząc - „Cześć , witam . Dobrze ze jesteś ” są dyżurnym dobrym duchem .
Bo są.

i ostatnia .
poetycka 
może tłumacząca Ciebie forumowiczom .
Może mnie ,
w czasach kiedy bardzo chciałam po prostu być
a „krzywdzenie usprawiedliwiać chorobą, żeby trwać przy uzależnionym ”(cytat ) 

———————————-
Mój własny 
„Chudy jest mój anioł opiekuńczy. Nie chce jeść ani pić. Wypada mi z ręki łyżka, kiedy na niego patrzę, rozlewam herbatę. Jest też źle odziany. Trudno pokazać się z nim w towarzystwie, po prostu nie wypada. Mruk z niego także, a może nawet nieuk. Patrzy obojętnie na moją bibliotekę, nie korzysta z łazienki. Czasem coś maże po ścianie, albo rymuje bez sensu, albo skacze, tłukąc sobie przy tym głowę o sufit i obcierając kolana.Ale jest to przecież anioł, mój własny anioł, więc lubię go i nie chcę innego”

J. Hartwig
Ostatnia edycja: 2023/01/15 16:56 przez: Marianna2022

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 16:56 - 2023/01/15 16:57 #74 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?

Marcin: tego jestem świadoma przede wszystkim. I nie - przede mną nie ma długiej drogi. Ja już jestem na finiszu, a nie minęły nawet 24h od zarejestrowania konta. Wiem, że nie dostane tu "pigułki". 



 
Wydaje mi się, że nie zrozumiałaś sensu mojego pytania. Zapytałem o to, czy jesteś świadoma braku Twojej sprawczości wobec picia Twojego znajomego, nie wobec tego, czy dostaniesz tu pigułkę. Nie dostaniesz jej ani tu, ani u terapeutów, ani w grupach Al-Anon i AA. Nie dostaniesz jej nigdzie, bo taka pigułka NIE ISTNIEJE.

Domyślam się, co mógł czuć terapeuta z mojej pierwszej terapii. On mówił rozsądnie, że żyję w swojej iluzji, a ja mu próbowałem udowadniać, że 2+2=5 

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Ostatnia edycja: 2023/01/15 16:57 przez: marcin
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Marianna2022, Joanna1977

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 17:04 #75 przez Joanna1977
Joanna1977 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Zadawanie pytań bez jednoczesnego słuchania odpowiedzi, które już otrzymałaś i odrzucanie tego co dla ciebie trudne i niewygodne to dla mnie słabe potwierdzenie dorosłości. Ale dziękuje ci za ten wątek bo wiele z niego wzięłam dla siebie. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 17:23 - 2023/01/15 17:29 #76 przez Alicja
Alicja odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Pamiętam, gdy pierwszy raz napisałam na tym forum,to też szukałam takiej pigułki,którą mogłabym na tacy podać swojemu mężowi. Chciałam aby nie cierpiał,by nie musiał osiągać swojego dna lecz aby dzięki mojej cieplej dłoni, dobrego, kochającego serca i  przy pomocy tego cudownego środka, dostrzegł,że alkohol mu szkodzi. Widziałam, że ani przyjazna rozmowa,ani lektura ,ani filmy na niego nie działają,więc zadałam na forum  pytanie :co musi się stać,żeby temu mojemu pół - bogowi, otworzyły się oczy? On też uważał że tylko alkohol może go zrelaksować po ciężkiej,odpowiedzialnej pracy i że jest samowystarczalny i że zdaje sobie sprawę,że może to być już uzależnienie. I też otrzymałam odpowiedź,a co musi się stać by żona tego pół -boga zrozumiała,że on po prostu nie chce tej pigułki i ma do tego prawo ? I dopiero wtedy to do mnie dotarło. To on musi chcieć. Tylko tyle i aż tyle. A on my chce. I mogłam ,tak jak pisze Marianna,wybrać dwie drogi : po prostu być przy nim i zaakceptować wszystko to,co wiąże się z życiem z osobą uzależnioną albo odejść. Tylko że nie wiem czy da się tak po prostu być i nie cierpieć. Ja tego nie potrafiłam. A też chciałam tylko pomóc. Bardzo chciałam.
Ostatnia edycja: 2023/01/15 17:29 przez: Alicja
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Tomoe, williwilli55, Arbuz, marcin, Krysia 1967, Marianna2022, Joanna1977

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 20:10 - 2023/01/15 20:26 #77 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Kurza twarz upiorna i blada. Znów się napisałam i znów mi znikło. Ale przynajmniej tym razem wiem dlaczego znikło. Jakis postęp...
Tomoe: rozgryzłaś mnie. Chylę czoła. A co oznacza EOT?
Marianna: dzięki za ten talerz przystawek. Na pewno coś sobie dziś poprzeżuwam.
Marcin: no i świetnie że wyniosłeś z naszej rozmowy jakieś pozytywne bodźce. Nawet jesli ubawi cię setnie to co piszę to i tak super że potrafisz przełożyć sobie to co piszę na język w którym śnisz. To fantastyczna umiejętność i wbrew pozorom - dość rzadka.
Joanna: gdybym chciała isc z toba w przepychanki to napisałabym: przycisk podziekowań jest pod każdym moim postem. Ale nie chcę. Cieszę się że moja pisanina na coś ci się przydała. Bo przecież właśnie o to chodzi - żeby zrozumieć. Siebie, innych, mechanizmy działania. Nigdy nie wiadomo co i kto sprawi że przejdziesz przez drzwi dotychczas dla ciebie zamkniete.Ja taką postawę nazywam pokorą wobec życia. Ty nazwij ją jak chcesz.
Alicja: jest takie powiedzenie: lekarz mówi: wyleczyć go. Mędrzec mówi: niech cierpi. Widocznie ty nie masz w sobie wenętrznego mędrca. Rozumiem ten ból. Ale to nie on mnie tutaj przywiódł.
Ostatnia edycja: 2023/01/15 20:26 przez: Tylko jeden krok

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 20:31 #78 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?

Marcin: no i świetnie że wyniosłeś z naszej rozmowy jakieś pozytywne bodźce. Nawet jesli ubawi cię setnie to co piszę to i tak super że potrafisz przełożyć sobie to co piszę na język w którym śnisz. To fantastyczna umiejętność i wbrew pozorom - dość rzadka.

Życie moimi pijanymi iluzjami, które nazywasz językiem, w którym śnię, to moje doświadczenia z przeszłości. Mam to szczęście, że już potrafię odróżnić sen od rzeczywistości, czego i Tobie życzę 
I nie, nie bawi mnie to, co piszesz. Po prostu jestem świadom tego, że Twoje postępowanie w moim odczuciu jest zbliżone do iluzji, w której żyją osoby aktywnie współuzależnione. Szukanie "tabletki" nie bierze się znikąd 

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Arbuz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 20:49 #79 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
OK, zostawmy to tak jak jest. Ja nie będę walczyc z twoją diagnozą Ty przestaniesz wmawiać mi bezsens mojego sposobu myslenia. Karty już zostały rozdane, w pokera  nie gramy, można sobie pozwolić na odpuszczenie płaszczyzny w której porozumienia na dzis nie znajdziemy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 20:54 #80 przez Joanna1977
Joanna1977 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Dziękuje za wątek, niekoniecznie za wszystko co się w nim pisze. Dużo biorę z odpowiedzi, które są ci udzielane. Dużo mi dają wypowiedzi ludzi, którzy dzieła się swoim doświadczeniem i widzę ich efekty pracy nad sobą. Pozostawię resztę bez komentarza bo szczerze nie wiem jak mogę ci pomoc w znalezieniu odpowiedzi na pytanie które nie ma odpowiedzi.  
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 21:09 #81 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Ok, niech tak zostanie Joanno. Coś się rozjaśniło, coś nie. Fajnie że do mnie wpadłaś :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/16 09:07 #82 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?

Tomoe: rozgryzłaś mnie. Chylę czoła. A co oznacza EOT?

EOT oznacza end of topic czyli koniec tematu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/16 16:10 - 2023/01/16 16:12 #83 przez Waldek
Waldek odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?

Witam wszystkich.
Mam na imię Karolina i podczytuję to forum od jakiegos czasu.  Czy moglibyscie napisać, co was przekonało do terapii? Gdzie jest ta granica wewnętrznego oporu, która musi pęknąć aby człowiek poczuł że sam potrzebuje i chce pomocy z zewnątrz? Tylko proszę nie piszcie mi, że można zadbać wyłącznie o swój psychiczny dobrostan. Ja przyglądam sie tematowi niejako z boku. I szczerze mówiąc serce mi sie kraje jak widzę z jakim "posagiem" wyjdą z tego domu dzieciaki - jeśli nic się nie zmieni. Będe wdzięczna za każdy wpis rozjaśniający mi ten moment życiorysu alkoholika - gdy już wszystko wiesz ale zmienić nic nie masz siły i odwagi, Jesteście kopalnią doświadczenia. Dobrze, że jesteście.



 
Witaj na forum dobrze,że Jesteś tutaj z nami-to dobre forum-kopalnia wiedzy i doświadczeń
Co przekonało mnie do terapii?Przede wszystkim miałem już dość mojego beznadziejnego,przechlanego życia.Poprosiłem o skierowanie do Ośrodka Leczenia Uzależnień...po prostu bardzo zapragnąłem pomocy,wsparcia.Pamiętam,że byłem bardzo zdeterminowany w moim postanowieniu,po prostu wszystko postawiłem na jednej szali...czyli życie bez najmniejszej nawet kropli alkoholu...Od tamtej pory do dzisiejszego dnia jestem trzeźwy.Od tamtej pory uważam,czuję,że Trzeźwe Życie Jest Piękne,Najpiękniejsze...
Pozdrawiam Serdecznie-Waldek alkoholik-trzeźwy alkoholik...
Dobrze że Jesteś

"...Szanujmy wspomnienia,smakujmy ich treść,nauczmy się je cenić..."

Skaldowie.
Ostatnia edycja: 2023/01/16 16:12 przez: Waldek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Arbuz, marcin, Krysia 1967, Marianna2022

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/16 17:37 #84 przez Arbuz
Arbuz odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Karolina,

Napiszę długo jak nie ja )

Jeśli mój ostatni post do Ciebie sprawił Ci przykrość, to przepraszam, ale nie było to moją intencją. Szczerze mówiąc, miałam nadzieję, że po przeczytaniu tego zatrzymasz się na chwilę i podumasz nad naszymi odpowiedziami.

Rozumiem, że chcesz pomóc osobie bliskiej.
Widzę również (na podstawie tego co piszesz) że są dobre chęci, ale nie ma wiedzy z czym próbujesz się zmierzyć. 

Ja Twoją bytność na forum widzę tak:
Przychodzisz z wielkim garem wrzącego oleju i masz zamiar wsadzić tam rękę. My, ludzie z forum stoimy obok Ciebie i mówimy "nie rób tego", pokazujemy swoje blizny po włożeniu ręki kiedyś tam do takiego gara, a Ty mówisz nam, że u Ciebie będzie inaczej, Ty się nie poparzysz, a my się nie znamy na wrzących olejach. Musi być jakiś sposób.
No sama przyznaj, można stracić cierpliwość?

A co do tej osoby. 
Zmartwiło mnie że są tam dzieci. Jeśli ta osoba jest jedynym opiekunem dzieciaków, to warto to zgłosić do MOPSu. Może taka wizyta będzie dla tej osoby na tyle wstrząsająca, że postanowi coś ze sobą zrobić.
Czy tak, czy siak, na siłę nic nie zrobisz.

A moje pytania, na które nie oczekiwałam odpowiedzi na forum, raczej chodziło mi o to abyś sama sobie na nie odpowiedziała miały Cię skłonić do wglądu w samą siebie, w Twoje emocje i intencje. 
Tyle ode mnie 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tylko jeden krok

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 05:09 #85 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Czuję się zaskoczona - tym razem bardzo pozytywnie. Już zamieszkałam w tutejszej bibliotece i jak dziecko w fabryce czekolady mam frajdę nie z tej ziemi. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do stworzenia tej biblioteki. Dobrze, że jest. A tu dwie odpowiedzi , w tym Arbuz zrobił krok w tył. No, no , no. I jak tu nie wierzy \c w cuda?
Waldek; dziękuję za odpowiedź. POd tym co napisałeś są jeszcze emocje. Twoje własne. Niejednokrotnie wstydliwe ale z pewnością bardzo dobrze wyryte w pamięci. Jak pierwsza miłość o której mówi się, że nigdy nie rdzewieje albo matryce z dzieciństwa które możemy zmienić tylko uświadomiając sobie ich istnienie. Najlepiej zrozumiał to czego chcę killgrave - pisząc że to osobiste i nigdy nie będzie receptą dla innych. Pod tą decyzją kotłowały się emocje. Każdego indywidualne, u każdego inne acz większość z nich z gatunku plucia w swoje odbicie w lustrze. Musiały byc takie, inne utwierdziłyby alkoholika w samooszukiwaniu się. I ja o te emocje proszę. I nikt nie musi mi tu tego pisać. Co więcej - ostrzegam, że w sieci nic nie ginie i zanim zdecydujesz się na podzielenie się tymi emocjami zastanów się potężnie czy masz je już na tyle przepracowane , że nie zaboli cię gdy zobaczycz to potem gdzieś w filmie/książce/reklamie/ Bóg wie czym. Bo pisząc je tutaj robisz je publiczne i nie wiadomo kto z nich skorzysta i w jakim celu. Zyczę Ci Wldku aby udało ci się tę trzeźwość zachowac już zawsze.
Arbuz: skoro idziemy w porównania z kadzią oleju odpowiem ci tak: na dnie tej kadzi jest coś co chciałabym stamtąd wyjąć. Sama nie dam rady przechylić kadzi by wylać olej. A ponieważ jest na dnie kadzi włożenie tam ręki odpada bo ręką tego nie dosięgnę musiałabym nurkować w tym wrzącym oleju co jest pomysłem samobójczym. Teraz o informowaniu  służb typu MOPS. W tym akurat domu prędzej zamieszkałabym sama zostawiając cały mój świat jak stoi - tylko po to by zając się tymi dziećmi. Z dwóch powodów. Pierwszy to taki że urzędnik nie czuje, urzędnik wykonyje pracę za którą mu płacą i zmienia się za każdym razem gdy jest do wykonania inna praca. Wyszłoby tak jak z tą matką z trójmiasta która z dzieckiem zamieszkała w namiocie z przyjaciółmi bo nie miała pieniędzy. Odpada. A drugi to taki, że nie ma tam zagrożenia życia i zdrowia fizycznego tych dzieci. Ale serce mi krwawi na myśl jaką "matrycę" wyniosą z domu. Bo dzis właśnie kształtuje się ich osobowość
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 11:40 - 2023/01/17 11:46 #86 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Aha, czyli jest rodzina, w której cierpią dzieci z powodu alkoholizmu jednego z rodziców. Ty to cierpienie widzisz i "serce ci się kraje" a ostatnio nawet "serce ci krwawi" bo jesteś przecież dobrą, wrażliwą i szlachetną osobą. Ale nie zamierzasz podjąć żadnych realnych działań, aby te dzieci otrzymały należne im wsparcie, nic nie zamierzasz zrobić, żeby tym dzieciom ulżyć w cierpieniu, chociażby poprzez odizolowanie ich od destrukcyjnego wpływu alkoholizmu ich rodzica na ich psychikę. Takich działań nie podejmiesz. Zamiast tego wolisz karmić się swoją iluzją, że wpłyniesz na czynnego alkoholika, że spowodujesz że ten pijący i niszczący psychikę swoich dzieci rodzic przestanie pić,  a wtedy los dzieci się zmieni. Powiem ci co myślę o takiej postawie. Tkwisz w tej swojej iluzji, bo dzięki temu możesz nadal uważać siebie za szlachetną, współczującą i wrażliwą osobę, równocześnie nic konkretnego nie robiąc dla poprawy losu tych dzieci. 
Tak to wygląda z mojej perspektywy. I nie, nie oceniam ciebie jako człowieka, tylko próbuję ci pokazać mechanizmy, na których budujesz swoją iluzję, że dzięki tobie, twojej perswazji, dostarczonych przez ciebie informacji i dzięki twojej motywacji alkoholik przestanie pić. Przykro mi. Nie masz takiej mocy. 
Ostatnia edycja: 2023/01/17 11:46 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Arbuz, Alex75, marcin, Krysia 1967, Camilia, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 16:38 #87 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Już ci napisałam Tomoe. Rozgryzłaś mnie za pierwszym razem. Winszuję perspektywy ale ja patrzę pod odrobinę innym kątem. Po prostu kurdupel ze mnie i nie mam aż tak dalekiej perspektywy jak ty. Nikt nie może za swoje fizyczne ograniczenia , Psychiczne też. Chociaż z drugiej strony rozum jest najsprawiedliwiej obdzielonym dobrem na świecie. Nikt nie narzeka, że mu brakuje rozumu. Jak to było? A... EOT

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 17:19 #88 przez beata87
beata87 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
To całkiem zabawne, że piszecie, że nie można alkoholika nakłonić do leczenia, bo jest dorosły i będzie robił to, co chce, a jednocześnie próbujecie wpływać na osobę współuzależnioną, aby zrozumiała, że nie pomoże alkoholikowi.

Większość z nas próbowała pomóc najróżniejszymi sposobami (ja też) i wiem, że dopóki nie dojdzie się do swojej ściany, to na nic słowa innych, że to nie ma sensu. Także Karolino, próbuj. Im więcej włożysz w to energii, tym szybciej stwierdzisz bezsens swoich działań. 

PS. Ja też słyszałam od swojego partnera, że on chce się leczyć, że wie, że ma problem. Nawet zapisał się na terapię i był na jednym spotkaniu AA. Ale fakty są takie, że to była gra. Po to, abym dała mu spokój. 

"Nie przez ciebie pije i nie dzięki tobie przestanie."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tylko jeden krok

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 17:42 #89 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Beato nie w tym miejscu jestem, Osoba o której piszę nie chce się leczyć dziś. A przynajmniej nie chce iść na terapię. I nie mam pojęcia co się pod tym kryje. Doskonale wie że jest uzależniona, potrafi rozstać się z alkoholem na tzw ściśniętych półdupkach ale nie chce zajrzeć do matrycy w swojej głowie żeby przepracować schematy jakimi się kieruje. Nie chce się zmierzyć z  prawdą o tym co ma zastąpić ta butelka. Jaką potrzebę, jaki brak umiejętności, jaki deficyt osobowości.  Uważa, że z odstawieniem alko poradzi sobie sama. Dla mnie to brzmi tak jakbym ja chciała sobie sama usunąc wyrostek robaczkowy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 17:49 - 2023/01/17 17:59 #90 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Wiesz, Beata, różnica polega na tym, że tego alkoholika tu nie ma, a osoba współuzależniona tu jest. Dlatego z nią rozmawiamy, bo sama podjęła jakąś aktywność, aby się tu zjawić i czegoś tu szuka. Więc warto żeby dostawała znaki i drogowskazy. Może, w połączeniu z jej doświadczeniami, za jakiś czas naprowadzą ją one na dobrą drogę. 

​​​​​Mój terapeuta już na samym początku naszej pracy nad moim współuzależnieniem, na moje pytanie, co powinnam zrobić ze swoim pijącym partnerem, powiedział krótko: "Zerwać z nim wszelkie kontakty". I mimo że dochodzenie do tego, że on ma rację, zajęło mi dwa lata błąkania się po bezdrożach i kolejnych daremnych prób "wytrzeźwiania" alkoholika, to jednak te słowa terapeuty cały czas miałam z tyłu głowy, jak drogowskaz. I w końcu musiałam przyznać mu rację i zrobić to co mi radził. 
Karolina też musi się najpierw poobijać, zanim przyzna rację tym, którzy jej mówią prawdę. Ale to nie znaczy, że tej prawdy należy jej odmawiać lub ją przed nią ukrywać. 
Każda współuzależniona na tym forum zaczyna od buntu i zaprzeczania komunikatom, jakie dostaje, i żadna  nie zaprzestaje od razu swoich prób "wytrzeźwiania" alkoholika, ale czy to znaczy, że mamy jej przytakiwać we wszystkim co myśli i robi? 
Ostatnia edycja: 2023/01/17 17:59 przez: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:06 #91 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Tomoe ja nie próbuję wytrzeżwić alkoholika. Jesli przeczytasz uważnie to co napisałam a jednocześnie uda ci się zauważyć, że moje motywacje nie są twoimi motywacjami z przeszłości zrozumiesz po co tu przyszłam. Pobędę jeszcze u was ale raczej z powodu waszej biblioteki niż chęci wyjaśniania każdemu kolejnemu uczestnikowi dyskusji, że emocje są silniejsze od rozumu i zebrany w jednym miejscu pakiet o roboczej nazwie "emocje jakie zaprowadziły mnie na terapię" miałby szansę powodzenia jako coś język rozmowy z alkoholikiem zdystansowanym do terapii

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:06 - 2023/01/17 18:33 #92 przez beata87
beata87 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Gdzie ja napisałam o przytakiwaniu? Napisałam o bezsensie przekonywania do swoich racji osoby, która musi się przekonać na swojej skórze o skutkach swoich działań. Pisanie w kółko tego samego nic nie da, podobnie jak gderanie alkoholikowi o skutkach picia. Wręcz przeciwnie - efekt raczej będzie dokładnie odwrotny.

Ja w swoich terapiach nie spotkałam się z tym, aby terapeuta namawiał kogokolwiek na odejście od uzależnionego. Wręcz przeciwnie - cały czas słyszę, że nie taki jest cel terapii. Dlaczego? No zapewne właśnie dlatego, że każdy musi podążać swoją drogą we własnym tempie, a zadaniem terapeuty, tak jak i grupy wsparcia jest podążanie za daną osobą. Podstawą w terapii jest też to, że nie udzielamy rad - nie ma ich zarówno od terapeuty, jak i od grupy. Osoba sama ma dojść do swoich wniosków. 

"Nie przez ciebie pije i nie dzięki tobie przestanie."
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:33 przez: beata87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:23 - 2023/01/17 18:25 #93 przez Stary_Kuń
Stary_Kuń odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
tylko jeden krok
Witam na forum

Tak sobie czytam i mysle...że Ci się w ogóle chce kopać z koniem...przecież widzisz jakie odpowiedzi tutaj dostajesz, jaki "duch" obowiązuje na forum.
Co do wrzącego oleju.
Są skafandry, rękawice, i przeróżne sposoby na to, aby zrobić to bez szkody i bezboleśnie. 
Nauka i ludzkość idzie na przód, i to co było niepojęte 100 lat temu dziś jest dla nas normalnością .
Oby jak najszybciej wymyślono lekarstwo na problem alkoholowy. 
Tak jak z wieloma chorobami które przez złe i nieskuteczne leczenie jeszcze niedawno zabijały wartościowych ludzi.
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:25 przez: Stary_Kuń
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Killgrave

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:25 - 2023/01/17 18:28 #94 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Dziękuję Beato za twoje cenne uwagi dotyczące terapii i terapeutów, przekażę je swojemu terapeucie przy najbliższej okazji. Może  się chłop od ciebie czegoś nauczy, bo te swoje certyfikaty to chyba od Ruskich na targu kupił. 
 
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:28 przez: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:28 - 2023/01/17 18:31 #95 przez beata87
beata87 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Przekaż. Przyda mu się.

Nie wiem od kogo kupił, wszystko jest możliwe, skoro tak twierdzisz. 

No widzisz jaka z ciebie szydera wychodzi w stosunku do doświadczeń innych ludzi. Nie dziw się więc reakcjom na swoje rady. 

"Nie przez ciebie pije i nie dzięki tobie przestanie."
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:31 przez: beata87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:30 #96 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
witaj Qń. Jak mówisz o kopaniu się z koniem masz na mysli siebie czy naświetlasz sprawę w sposób ogólny  ? ;-)
Tomoe: a gdyby przyjąć, że sa dwie szkoły: falenicka i otwocka? Nie byłoby wówczas potrzeby kruszyć kopii o metody terapii?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:30 - 2023/01/17 18:34 #97 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Jasne, Beata, raz na parę lat się przypadkowo na ulicy spotykamy, więc jeśli za parę lat się to zdarzy, to nie omieszkam mu przekazać twoich cennych uwag. 
Raz jeszcze dziękuję. 
 
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:34 przez: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:35 - 2023/01/17 18:36 #98 przez beata87
beata87 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Tomoe, nawet nie potrafisz odróżnić uwag od opisu własnych doświadczeń. 

"Nie przez ciebie pije i nie dzięki tobie przestanie."
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:36 przez: beata87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:39 - 2023/01/17 18:41 #99 przez Stary_Kuń
Stary_Kuń odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Tylko jeden krok
Chyba nie do końca rozumiem.
 
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:41 przez: Stary_Kuń

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:42 - 2023/01/17 18:43 #100 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Qń: spójrz na swój nick to zrozumiesz. Taki tam śmieszek sytuacyjny
I mam na imię Karolina jakby co
Ostatnia edycja: 2023/01/17 18:43 przez: Tylko jeden krok
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Stary_Kuń

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:46 #101 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Wybacz Beata, ale twoja wypowiedź zawierała wyraźne oceny, jaka powinna a jaka nie powinna być terapia, oraz co powinien a czego nie powinien robić terapeuta. Może nie tymi słowami to wyraziłaś, ale taki był sens twojej wypowiedzi. 
I nie próbuj mi teraz wmawiać że nie umiem czytać ze zrozumieniem. 
W dalsze polemiki na temat terapii i terapeutów z tobą nie wejdę. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 18:58 #102 przez beata87
beata87 odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
"Ja w swoich terapiach",
"słyszę", 
"nie udzielamy rad".

​​​​​Tymi słowami opisałam swoje doświadczenia. Wyraźnie odnosząc się do siebie lub "nas" jako mojej grupy. Gdzie jest moja opinia o terapii lub terapeutach? No nie ma. Bo jej nigdy nie było! 

"Nie przez ciebie pije i nie dzięki tobie przestanie."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 19:07 #103 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Proszę o zaprzestanie potyczek i skoncentrowaniu się na temacie Karoliny
Dziękuję

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin, Mamuska77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 19:13 #104 przez Tylko jeden krok
Tylko jeden krok odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?
Szekla: cel jaki mi tu przyświacał przy zakładaniu tematu raczej jest nieralizowalny. Albowiem zzdecydowana większośc czytających albo nie rozumie o co proszę albo nie chce zrozumieć albo nie chce się uzewnętrzniać. Wobec powyższego mnie osobiście nie przeszkadza żę koleżanki chwilowo wykorzystały to miejsce jako ring. Bywa, że emocje biorą górę i ludzie dają sobie po plaskaczu. Życie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 19:14 - 2023/01/17 19:19 #105 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Którędy do raju?

Jak dotrzeć do osoby, która jest uzależniona -  aby chciała zrobić sobie w głowie totalne przemeblowanie przy pomocy fachowców?

Z takim pytaniem tu przyszłaś.
Bariera komunikacyjna polega na tym, że ty szukasz odpowiedzi na pytanie " jak dotrzeć do osoby, która jest uzależniona" podczas gdy twoi rozmówcy próbują ci odpowiedzieć na pytanie " czy  jest możliwe dotarcie do osoby, która jest uzależniona".
 
Ostatnia edycja: 2023/01/17 19:19 przez: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.