Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

Bezsilności ciąg dalszy

Więcej
2023/01/07 20:41 #1 przez Stranger Syl
Bezsilności ciąg dalszy was created by Stranger Syl
Witajcie,
wracam tutaj po 3 latach.... czytam Wasze historie;; i chociaż mojego wątku już nie ma , moje zmagania trwają dalej, dużo się zmieniło, jedno pozostało takie samo, mój mąż nadal pije....
A ja nadal sobie z tym nie radzę, chociaż wydaje mi się więcej dostrzegam i bardziej otwarcie mówię z czym się nie zgadzam.. i mieliście racje, z czasem jest gorzej z alkoholikiem.
Podejmuje kolejny raz próbę uwolnienia się od mojego męża, od jego manipulacji, poniżania, obwiniania mnie o wszystko....
Tym razem się uda. Potrzebuje Waszego wsparcia.
Jestem Sylwia, wspóluzależniona..

 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, Marianna2022

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/07 20:46 #2 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Cześć. Mam na imię MArcin i jestem alkoholikiem.
Przeniosłem Twój wątek do odpowiedniego działu. Jeśli pamiętasz swoją starą nazwę użytkownika lub nazwę tematu, to możemy połączyć wątki. Może Twój poprzedni wątek jeszcze istnieje.

Co zrobiłaś przez okres nieobecności na forum?

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Stranger Syl

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/07 21:54 #3 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Witaj Sylwia ponownie na forum 

Dobrze że jesteś, na zmiany nigdy nie jest za późno. Korzystasz z jakiejś pomocy?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Betik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/08 11:39 #4 przez kasia31
kasia31 odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Sylwia, polecam Ci Al Anon całym sercem ...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/09 07:15 #5 przez Tomasz23
Tomasz23 odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Cześć Sylwia,

Jestem Tomek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/09 11:56 #6 przez Stranger Syl
Stranger Syl odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Witajcie,
przede wszystkim dziękuje za przyjęcie, z weekend trudno usiąść do komputera, zawsze coś jest do zrobienia, czas z dziećmi albo mała drzemka
Niestety nie wiem jeszcze jak się cytuje wypowiedzi innych, poszukam później. Mój poprzedni nick to AnnaKatarzyna (chyba) a wątek tez coś z bezsilnością, bezradnością..
Nie pamietam na czym skończyłam wtedy, ale wiem czemu przerwałam pisanie. Nie chciałam wierzyc ze bedzie źle, chciałam wierzyć że się uda. Bałam się radykalnych kroków.
Starsze dzieci (dorosłe ) mojego męża wyprowadzily się od nas, raczej uciekły aby układać sobie życie jak najdalej od nas.
W styczniu 2021 okazało się ze jestem w ciąży,byłam przerażona ale dość szybko pogodziłam się z sytuacja. W przeciwieństwie do mojego męża i otoczenia.
Wszędzie słyszałam ze chyba ogłupiałam, po co mi kolejne dziecko, mam przecież 40 lat, lepiej się pozbyć problemu ( tutaj we Francji wszystko jest legalne więc dlatego o tym pisze),
podczas drugiego USG lekarka miała wątpliwości i kazała nam zrobić ponowne usg w innym  specjalistycznym szpitalu, tak dla pewności, serduszko wydawało jej się lekko nie w tym miejscu co trzeba.
Pojechałam z koleżanką ,jakbym czegoś nie zrozumiała. Po 30 minutach okazało się ze nie tylko serce jest w złym miejscu ale i wątroba,jelito a jedno płuco się nie rozwinęlo, dziecko może umrzeć przede trakcie lub po porodzie, ma 20 procent szans na przeżycie , lekarz zasugerował nawet przerwanie ciąży od razu.....
Zofia walczyła o życie 2 miesiące ,ogółem 5 miesięcy w szpitalu, dziś ma 16 miesięcy , nie je normalnie ale wszystko w swoim czasie. Poza tym rozwija się normalnie.I to ona przewartościowala moje życie, spojrzałam na moje dzieci które w tym trudnym dla nas czasie dały radę jeszcze mnie spierać , stwierdziłam ze one najbardziej zasługują na spokój, kochających rodziców a przede wszystkim na rozsądnych i dojrzałych, i na szacunek. A tego w naszym domu bardzo brakuje. Stabilności również. 
Jestem po spotkaniu z terapeutka w poradni, dziwne to trochę bo spotkania co 2 miesiące ale ma mi zaproponować coś innego; widzę się z nią w sobotę,
To tyle w skrócie...
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, sylwia1975, marcin, Krysia 1967, Tomasz23

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/09 17:49 #7 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Dziękuję że podzieliłaś się swoją historią i dobrze że sięgasz po pomoc bo współuzależnienie tak jak alkoholizm nieleczone się pogłębia. Pamiętam twoją historię tym bardziej cieszę się że wróciłaś. Myślę, że teraz masz dodatkową motywację bo walczysz o zmianę swojego życia ale również chronisz maleństwo aby nie wyszło w przyszłości z domu z syndromem DDA.


Tutaj jest pomoc jak cytować

niepijemy.pl/forum/przewodnik-i-instrukc...290642-odp-cytowanie

 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 22:14 #8 przez Stranger Syl
Stranger Syl odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Po rozmowie z Panią psycholog trochę rozczarowana jestem. Brak grupy wsparcie w promieniu 60 km. Nie mam ani środków ani czasu aby szukac i jeździć gdzieś dalej. Aby iść na terapie muszę zgłosić się do poradni zdrowia psychicznego i czekać na termin... Z dobrych wiadomości , napisałam do grupy wsparcia w Paryżu z prośbą o pomoc i informacje, zadzwoniła do mnie jedna z tych kobiet, zaprosiła na mitingi online a na spotkania z ich grupa w poniedziałki przez Whats up. Dołączyły mnie również do grupy gdzie codziennie ktoś wysyła jakieś informacje o mitingach, dobre słowo.. Bardzo się cieszę . oczywiście w pierwszym spotkaniu w ten poniedziałek nie uczestniczyłam ale następnym razem postaram się. Jeszcze przed wakacjami letnimi skontaktowałam się z naszymi znajomymi z polski, taka grupa religijna, rozmawialiśmy z nimi razem z mężem, trochę o naszych problemach. Potem P rozmawiał z nimi sam, opowiedział tzw swoja wersje. W zeszła niedziele ja z nimi rozmawiałam i powiedziałam im wszystko, o jego piciu, o moim szukaniu butelek, o jego braku szacunku, o sposobie w jaki do mnie mówi albo do dzieci, nie zataiłam nic... zaproponowali rozmowę już wszyscy razem ale P nie chce...Dlaczego? Zapytał mnie czego ja chcę, czego oczekuje od niego. Odpowiedziałam najspokojniej jak potrafiłam ze chce aby przestał pić i poszedł na terapie. On na to ze on już ma dosyć robienia czegoś dla mnie, ze on mi już tyle rzeczy wybaczył, tyle dla mnie zrobil, a ja jeszcze śmiem go o to prosić .. I jeszcze przy dzieciach specjalnie tak mówił ze ja go tyle razy oszukałam , takie numery odstawiałam ( tzn dzwoniłam na policję, załatwiłam adwokata) zdradziłam go.... Jakby zupełnie zapomniał ze to on zdradził pierwszy, zdrada emocjonalna jak była w ciąży z drugim dzieckiem,  jakie on awantury robił po pijaku, jak mnie bił, kopał, pluł na mnie, jak z jego inicjatywy wyjechaliśmy z Polski, jak przez niego nie byliśmy tam od 5 lat i nie możemy wrócić, jakby to wszystko się nie wydarzyło, było tylko w moich wspomnieniach, czasami zastanawiam się czy nie oszalałam skoro ja to pamietam a on nie. I wyszło na to ze ja jestem ta ,prze która to małżeństwo się rozpada a on tak się stara. Moja bezsilność sięga granic w takich momentach. Nie wiem co robić, co powiedzieć aby go zatrzymać w tej jego gadaninie, dzieci tego słuchają, większości nie rozumieją, część sobie pewnie dopowiadają, a ja nie potrafię się bronić...  Zamykam się w pokoju z dzieckiem i zastanawiam się jak do tego doszło ze tyle lat wybaczalam, groziłam ale zawsze zostawałam, udawałam ze nie słyszę tych obelg i oskarżeń z jego strony, ze teraz nawet własne dzieci patrzą na mnie w dziwny sposób . Przegapiłam ten moment kiedy moglam powiedzieć dość i odejść, jak dzieci były mniejsze. Może to będzie przestroga dla innych mam i żon, żeby nie czekać bezczynnie, mówić sobie ze jakoś to będzie, jest coraz gorzej, przynajmniej u mnie... 
Od jakiegoś czasu jestem w kontakcie z Panią adwokat , dostarczyłam jej wszystkie dokumenty, powiedziałam jej ze chce zrobić separacje, czekam na wiadomość od niej. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sylwia1975, Katarzynka77, marcin, Mamuska77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 10:55 - 2023/01/20 10:58 #9 przez Roza
Roza odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Hej Jestem z 77, jakbyś chciała porozmawiać to bardzo chętnie.
szukasz grup polskich czy francuskich?
przy kościele na Concordzie jest grupa Polska AA, są tez mitingi online przez skypa grupa nazywa się „ Nadzieja”
dawniej było w soboty od 15. 
Ostatnia edycja: 2023/01/20 10:58 przez: Roza

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 16:08 #10 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Witaj mam na imie sylwia tez,i mnieszkam 30 lat poza granicami kraju w holandi ,ja mnialam terapie wspouzalenienia prywatnie no chcialam w jezyku polskim ,po zatym tu chyba takich nie znaja, znany im jest aal-anon ,na poczatku chodzilam dlugo do aal -anonu tez zanim sie rozwiodlam, moj ex maz zyje sobie jak chce i jA SOBIE ZYJE JAK CHCE, moj ex maloznek jest holendrem co nie zmienia faktu ze byla przemoc i alkoholizm, mam dziecko z autyzmem i jedno jest dobre ,panstwo  oplaca mi terapie ,terz maja wydac opinie,czy go przyjmna do ambiqe na terapie  po za szkolna zajeciowa, w nastepnym tygodniu,gdyby nie wsparcie finansowe i  prajtyczne panstwa ,nie latwo by mi bylo,  Nie wiem jak jest we Francji? w holandi jako samotnej matce z dzieckiem  usposledzonym ,daje rade.,co prawda mamy sprywatyzowane ubezpieczenie,ale nie ma co narzekac,taksowka ma mateusza dowozic,i co najlepsze do konca zycia nie bedzie muszial ze mna mnieszkac, jest mozliwasc mnieszkania w aparetamenie pod nadzorem opiekunki kiedys.

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin, Stranger Syl

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 17:28 #11 przez Roza
Roza odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Sylwia1975, tutaj niestety dla francuza musi być codziennie wino do obiadu.wiec i z terapiami wyglada to inaczej. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/24 14:49 #12 przez Stranger Syl
Stranger Syl odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Witajcie, 
udało mi się uczestniczyć w mitingach online, mimo trudności bo to jest wieczorami 19h, 20h i trwa około 2godziny a wtedy zajmuje się Zosią ale mam słuchawki na uszach a telefon w kieszeni. Zostałam bardzo ciepło przyjęta. Słuchanie historii innych uczestniczek spotkania dało mi poczucie ze naprawdę nie zwariowałam.... ze moje odczucia nie są wymyślone i ze nie zwariowałam. Nie zwariowałam. 
Terapii indywidualnej nie udało mi się jeszcze ogarnąć ale z drugiej strony gdybym zaczęła to wszystko na raz to bym szybko się zniechęciła , znam siebie. Ale czy bez terapii indywidualnej poradzę sobie?
Czekam na spotkane z adwokatka bo dzięki niej będę miała informacje odnośnie mieszkania dla mnie i dzieci, czy będzie to opieka naprzemienna , i oczywiście będę miała dodatkowa pomoc od państwa na początek aby stanąć na nogi... i faktycznie tutaj piją do obiadu, po obiedzie, wieczorem i w weekendy, ale znam osoby którzy piją tzw normalnie i dla przyjemności i nie stwarza to problemów . 
Mój mąż stwierdził ostatnio ze miałam ogromne szczęście ze go poznałam, ze chwyciłam Pana Boga za nogi.  Czy on naprawdę w to wierzy? Zachowuje się jakbym mieszkała na ulicy jak się poznaliśmy, nie umiem czytać ani pisać... i jestem nienormalna i pochodzę z patologii. i ze zniszczyłam mu życie. Nie mogę dłużej tego słuchać, mam wrażenie ze on się napawa tym jak mnie gnębi i jak widzi moje lzy, czerpie z tego satysfakcję . W jednej chwili normalnie ze mną rozmawia, za chwile jest złośliwy i albo udaje ze mnie nie ma. Dostaje na głowę z tym wszystkim. 
Dobrze ze dla Zosi mam wszystko refundowane, taksówki na rehabilitacje, lekarstwa, wszystko. 

 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, Tomasz23, Mamuska77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/24 17:41 #13 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Dobrze, że działasz. "Powoli, lecz pewnie" a rezultaty będą 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Stranger Syl

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/25 08:48 - 2023/01/25 08:50 #14 przez Stranger Syl
Stranger Syl odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Roza ( nadal nie ogarniam jak się cytuje wypowiedzi innych  ) dziekuje za Twoja odpowiedz. Ja mieszkam w Finistere, do Paryża mam 600 km. Właśnie to Grupa Nadzieja przygarnęła mnie i to z nimi mam kontakt. Wole mitingi po polsku bo wtedy mogę się swobodnie wypowiadać i mówić co czuje. Może Ty wiesz jak tu działa ten system, czy jest terapia  indywidualna  dla osób współuzależnionych? Bo mi proponują kontakt z poradnia zdrowia psychicznego i spotkania z pielęgniarka (?) która może mi poświęcić swój czas i mnie wysłuchać. Ale ja bym chciała kogoś kto jest doświadczony w tym temacie...
Alex75 właśnie te słowa usłyszałam na grupie... i zdałam sobie sprawę ze wcześniej albo chciałam rezultatów od razu albo wcale.
Dobrego dnia Wszystkim
Ostatnia edycja: 2023/01/25 08:50 przez: Stranger Syl

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/30 21:45 #15 przez Stranger Syl
Stranger Syl odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
Wystarczy lekki podmuch wiatru a ja upadam z hukiem. Brałam udział w kilku mitingach online, raczej słuchałam. Tak mało wiem o tej chorobie, tak niewiele o tych wszystkich mechanizmach...Nie poradzę sobie bez terapii chyba. Wystarczy ze widzę P z butelka wina a już ogarnia mnie wściekłość, przestaje mi się chcieć, nie mogę się skupić. Do tego wystarczy pare przykrych słów a ja powstrzymuje się od płaczu. Dlaczego jestem aż tak słaba?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Nadzieja1385

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/06 09:41 - 2023/02/06 16:20 #16 przez dromax
dromax odpowiedział(a) w temacie Bezsilności ciąg dalszy
STRANGER SYL - Jest taka stronka - nazywa się GRUPA AA *BEZ DYMKA* - tam jest materiał o INTERWENCJI

bez-dymka.prv.pl/popup.html
Ostatnia edycja: 2023/02/06 16:20 przez: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.