Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy

Więcej
2023/01/05 11:15 #36 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy

... pierwsze spotkanie z psychoterapeutą.Termin mam w piątek.
Potrzebuję pomocy w związku z moją pijącą żoną i z moim alkoholizmem.
Muszę zrobić porządek w swojej głowie.
Michu to dobry krok - skoro masz już dość huśtawek nastroju związanych z jej piciem.
Ja jednak myślę, że te emocje wcale nie są Tobie-alkoholikowi obojętne. Kumulują się w Tobie i nie wiadomo
kiedy może być jedno wielkie bum. Uważaj na siebie.
Wynika też z tego, że stawiane granice nie poprawiły Ci wcale komfortu życia, czyli tak jakoby ich nie było.
Przecież nie było tak na prawdę uczciwie postawione, że jeśli po terapii zaczniesz pić to np. wnoszę 
o separację i ograniczenie Twoich praw rodzicielskich, a w perspektywie rozwód.
Wybuliłeś kasę na terapię, a żona nie poniosła żadnych konsekwencji kiedy wróciła do picia.
Twoja żona pije, bo widocznie ma jeszcze jako taki "komfort" picia.
Myślę, że kiedyś będziesz miał na tyle dość, że zadasz sobie pytanie: "czy nie lepiej mi się będzie żyło 
bez niej" - i postawisz "mocne" granice, który będziesz w stanie "dopilnować".
Na dzień dzisiejszy życzę Ci dużo spokoju i polecam zarówno mitingi AA jak i czasem spotkania Al-anon
dla osób współuzależnionych z kręgu alkoholika:
aaeuropa.com/mityngi-w-europie/
al-anon.org.pl/mityngi-polskojezyczne-za-granica/
Z pewnością mitingów w języku danego kraju jest więcej jak polskojęzycznych więc zapewne możesz
skorzystać też z tych "tubylczych".
Pozdrawiam serdecznie. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sylwia1975, marcin, Tomasz23, Michu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/05 12:41 #37 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Witaj Andrzej, granicę granicami ale porządek ze swoimi myślami i uczuciami też muszę zrobić. Nie oszukujmy się jestem dysfunkcyjny, niosę duży bagaż emocjonalny od dziecka, który nie ułatwia mi życia. W krytycznych sytuacjach zachowuje się dokładnie jak mój ojciec czyli jestem wybuchowy i agresywny. Taki przykład wyniosłem z domu i go powielam. A to bum przychodzi dosyć często (ale nie tak często jak wczesniej) i wyładowuje tą agresję na żonie. Muszę to zmienić. Chcę naprawić to co jest we mnie zepsute.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, sylwia1975, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/05 16:37 #38 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
witaj mam na imie sylwia i moze czytales moja historie ,  jestem teraz glownie DDA i ,dziekuje ci za wpis jestem wybuchowy bo ja jestem wybuchowa ,pracuje nad tym ,ale z ta pokora ciezko idzie,chociaz po ostatniej prawie klotni z byleym mezem ,,zawiesilam rozmoe mowiac,zakonczmy ,bo wybuchne. A jak mnie zaczal porownywac do mojej matki ,spytalam sie go DO kogo ty jestes podobny.pozdrawiam sylwia

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Michu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/05 22:19 #39 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Sylwia ja podałem tylko jeden z wielu przykładów. Tak naprawdę to jest czubek góry lodowej. Problem z okazywaniem emocji, ładowanie się w bezsensowne sytuację, od których powinienem się trzymać z daleka. Mój alkoholizm który jest nie leczony. I wiele wiele innych zachowań, które nie powinny mieć miejsca. Udaje mi się z tego wszystkiego wyjść bez większych konsekwencji, ale kiedyś może się to źle skończyć. Ja już tego nie chcę, dlatego potrzebuję specjalisty który pomoźe mi to przepracować.Teraz wolę stabilazacje, a czas i nerwy jakie poświęcam temu wszystkiemu wolał bym skierować na córkę i cieszyć się jej dorastaniem. Nie oszukujmy się przez to wszystko co się w okół mnie dzieje jestem nieszczęśliwy. Jedynym promykiem jest moja córa. I tak jak zwykle to bywa wszystko jest w moich rękach. Czasem chciałbym żeby ktoś podjął  decyzję za mnie, albo na chwilkę przejął kontrolę, żebym mógł chociaż krótko odpocząć. Jest jak jest, trzeba ciągnąć dalej ten mój wózek po wyboistej drodze życia.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, Krysia 1967, Mamuska77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/12 20:46 #40 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Witam Wszystkich, jestem po pierwszym spotkaniu z psychoterapeutą. Udało mi się przeżyć, miła pani mnie nie zjadła. Porozmawialiśmy sobie od serca. Po spotkaniu, tego dnia na wieczór strasznie mnie wszystko irytowało. Nie wiem co było powodem, może grzebanie w mojej głowie. Stwierdziła że mogę być na dupościsku(ja tak nie uważam, może na początku mojej abstynencji tak było zostawiałem sobie furtkę że jak dziecko dorośnie to sobie będę mógł pozwolić, a teraz już zwyczajnie nie chce, naprawdę jest mi lżej). Zrobiła mi dziwny test na którym wyszło że ja kocham dalej swoją żonę i jak udzielałem odpowiedzi mało się nie rozpłakałem. Wywnioskowałem z tego co mówiła żebym jeszcze trochę powalczył o jej trzeźwość. Żebym dalej stawiał granicę. Przed terapią postawiłem kolejna, nie ma alko w domu i żadnego spożywania, a jak się nie zastosuje to ją wystawie za drzwi. Kolejnym będzie pokazanie pozwu, prawnik już działa w tym kierunku, zostawiłem mu pełnomocnictwa po ostatnim pobycie w polsce. I zostanie wtedy już ostatnia granica w pełnym tego słowa znaczeniu.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, Mamuska77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 21:45 #41 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Witam Wszystkich,  jestem po kolejnym spotkaniu z psychoterapeutą i naprawdę pomagają te sesje. Jestem mile zaskoczony, dzisiaj dzięki tej rozmowie doładowałem sobie baterie i zrzuciłem balast który mnie uwierał. Utwierdzam się w przekonaniu że dobrze postępuje w mojej sytuacji, chociaż robię to trochę na przekór sobie i wiele energii mnie to kosztuje. Następne spotkanie ma być na temat mojego alkoholizmu, jestem ciekaw co wyjdzie na światło dzienne czego nie jestem świadom. Co do stawiania granic, jakoś co raz łatwiej mi je egzekwować. Bardziej odsuwamy się od siebie, a dzieckiem już sie prawie w ogóle nie interesuje bo nie ma jej popoułdniami w domu i ja mam spokojną głowę i nie ma smrodu alko do okoła. Mam wrażenie że twarda miłość jak i stawianie granic to jest wpłynięcie na alkoholika, aby jak najszybciej sięgną swojego dna i jeżeli jest wstanie to się od niego odbił. Jak zacząłem stawiać co raz ostrzejsze granicę to nawet nie piła 4 dni. A teraz się rozpędza i z dnia na dzień jest z nią coraz gorzej, tak jak by traciła kontrolę nad swoim wygodnym otoczeniem do picia i nie wie co z tym zrobić. Zobaczymy czas pokaże, najważniejsze to zadbać teraz o córkę bo najbardziej ona na tym cierpi. Dostałem wszystkie informacje od prawnika jakie dokumenty będę potrzebował. Czeka mnie ogrom pracy ponieważ cześć będę musiał załatwiać zdalnie, prosić ludzi żeby stawili się na sprawę jako świadkowie, jakieś wyliczenia. Podział majątku, może dużo tego nie ma ale trzeba też zrobić. Po prostu masakra. Ale żeby to wygrać muszę zapewnić jak najwięcej dowodów i jak najlepiej się zabezpieczyć. Co do kosztów też tanio nie jest. Miłego wieczoru życzę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, Alex75, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Mamuska77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 21:44 #42 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Witam, coś mnie zaraz trafi, opisałem się jak głupi i mi znikło. No nic to teraz w skrócie, jak mi się uda. Moja żona korzysta z rad swojego ojca(alkoholik) i chyba tylko jego. Z resztą normalnego (trzeźwego) świata jest skłócona, albo nie utrzymuje kontaktu. Rady typu żyj jak chcesz, nikt cię nie może kontrolować, narzucać ci swojego zdania. Coś w ten deseń. I ja się z tym wszystkim zgadzam, ale.... Ta choroba naprawdę wypacza postrzeganie tego świata i życia. Wygodnie jest żyć, jak się chcę, a drugi małżonek czy partner zapewni wszystko do okoła jedzenie, dach nad głową, zajmie się dziećmi. A ja sobie będę latał, pił nie wracał do domu i co tam sobie jeszcze wymyślę. Bardzo wszystko wygodnie pomyślane. Czyli ta druga strona zostaje moim niewolnikiem, bo nie widzę innego określenia i zapewni mi dobrobyt w moim piciu. Przecież on jest mój związał się ze mną to ma obowiązek dbania o mnie. To jest jakiś horror. Ja w swoim piciu nie dobrnąłem do tego momentu, ale sama świadomość że mógłbym kogoś tak traktować jest przerażająca. To co się musi dziać u takiego chorego człowieka jak nagle pojawiają się stawiane granice. Lepiej żyć w zgodzie ze sobą i wszystkimi do okoła. Dbajmy o swoją trzeźwość. Spokojnej nocy.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, Mamuska77, beata87, Nadzieja1385

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 14:25 #43 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy

Mam wrażenie że twarda miłość jak i stawianie granic to jest wpłynięcie na alkoholika, aby jak najszybciej sięgną swojego dna
i jeżeli jest wstanie to się od niego odbił.
Jak zacząłem stawiać co raz ostrzejsze granicę to nawet nie piła 4 dni. A teraz ... tak jak by traciła kontrolę
nad swoim wygodnym otoczeniem do picia i nie wie co z tym zrobić.
Michu   Twoje obserwacje - trafne, jak najbardziej. Twarda miłość i stawianie granic oprócz  "przyspieszenia osiągnięcia dna"
 przez alkoholika ma również na celu niejako "ochronę" osoby współuzależnionej przed manipulacjami i stworzenie jej
lepszego komfortu życia obok czynnego alkoholika. Wszystko to razem to nic innego jak sygnały typu:
nie podoba mi się Twoje picie i nie zamierzam tego tolerować. 
Dobrze, że masz ustalenia z prawnikiem - jak działać, co robić, co załatwiać.
Dąż powoli do celu, to kiedyś Ci się wszystko przyda w ostatecznej batalii, bo nie widać by żonę mogło cokolwiek
oświecić, że tak żyć nie można cudzym kosztem. Ja   byś wytrwał w konsekwencji. 
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Michu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 16:52 #44 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Witam Wszystkich, u mnie świetna noc za mną, policja w domu o 23 z żoną pijaną w roli głównej. Rozmawiałem chwilę z policjantką chciałem żeby zabrali ją na dołek to się nie zgodzili bo była spokojna, do szpitala też nie bo jeszcze kontaktowała. Ręce mi opadły, tylko wyszli to od razu zaczęła mamrać i mnie wyzywać. Zadzwoniłem spowrotem na policję to powiedzieli mi że póki nie ma ataku fizycznego to nie będą reagować. Uspokoiła się, zaczęła szukać swoich rzeczy. Rano okazało się że zgubiła okulary(żaden problem ma stare z innymi szkłami), i nie ma kluczy od domu. Dzisiaj szczepa o jedzenie bo ona głodna, a powiedziałem że nie będę jej żywił zarabia, ma na alko codziennie to i jedzenie może sobie kupić. Przygotowaną ma półkę w lodówce. Ochrzciła mnie "pan i władca". Nie widzi żadnego problemu tylko słyszę że jestem jej mężem i powinienem o nią dbać. Ona uważa że policja jej pomogła, że jest po jej stronie. Zaczarowany świat. I tak jak pisałem wcześniej, ojciec jej pomaga i ją kieruje w tym pijaństwie. Byłem dzisiaj na policji i podali mi dwa urzędy do których mogę się zgłosić o pomoc, trochę się boję bo mają nie ciekawą opinię i są bardzo restrykcyjni, ale nie mam już wyjścia. Muszę się z tą decyzją jeszcze przespać na spokojnie. Podali mi numer akt, w razie czego sąd będzie mógł skorzystać z tej informacji. Plus w tym wszystkim że córka się nie obudziła w nocy i nie musiała tego oglądać. Choroba postępuje i nie mogę przebić tej bańki zwanej iluzją.  
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin, Krysia 1967, Mamuska77, Nadzieja1385

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/22 20:01 #45 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Cześć, ostatnie dwa dni w końcu spokojne. Spędzone miło z córką. Wyskakane, wybawione, poczytane dużo książek dla dzieci. Byliśmy na dobrym ciachu w sobotę, ja kawka, a mała oczywiście kakao. Trochę normalności zagościło. Córa się trochę zaziębiła więc jestem uziemiony w domu, bo restrykcyjnie w przedszkolu przez ten sezon grypowy, nawet z katarem odsyłają do domu. Małe spięcie miałem z bratem. Zadzwonił dzisiaj rano pod wpływem czy może przyjść na kawę najpierw się z godziłem, ale później stwierdziłem dosyć ulegania alko, wysłałem mu wiadomość że jak chce to może przyjść jak wytrzeźwieje nawet nie odpisał. Pewnie się obraził, trudno przejdzie mu. Pomimo fajnego weekendu jestem tak wypompowany psychicznie tym wszystkim co się do okoła dzieje. Rozmawiałem chwilę z psychoterapeutką mówiła żeby wszystko rzucić i pojechać do Polski odpocząć. Jeszcze nie teraz muszę dociągnąć to do końca bo wszystko stoi na mnie i jak ją tu samą zostawię to mnie będą wszyscy ciągać. Jak już nie będę mógł wytrzymać to zamknę dom na cztery spusty zabiorę jej klucze i niech sobie robi co chce. Żona nie wie co się dzieje lata w tą i spowrotem trzęsie się, denerwuje. Raz wypadła z hukiem z domu myślę poleciała pić, nie było jej z godzinę, a tu zaskoczenie wróciła z jedzeniem w siatce. Aż się uśmiechnąłem pod nosem, spojrzała na mnie jak by chciała mnie zabić. Rodzina też ją zaczyna atakować telefonami nawet ta dalsza. Jeszcze chwilę książki poczytać i spać. Miłej i spokojnej nocy życzę wszystkim.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Tomasz23, Mamuska77, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/22 20:23 #46 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Fajnie sobie poradziłeś z sytuacją.Pierwsze koty za płoty jak to mówią.
Kiedy stawiamy granice często ludzie się obrażają,fochają itd.Nie masz wpływu na kogoś,ale za to dbasz o siebie  , zdrowe podejście.Asertywność to super sprawa .

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Michu, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/30 20:18 #47 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Witam Wszystkich,  u mnie ostatnimi czasy względnie spokojnie w domu. Cały tydzień w domu z córką, miło spędzony czas, tylko już mi i jej pomysłów na zabawę brakowało. Trochę spraw mi się nazbierało przez ostatni tydzień do załatwienia, mała od dziś w przedszkolu, będę się mógł w końcu ruszyć. Jakoś mam wrażenie jak bym miał ostatnio pod górkę. Co próbuje załatwić on- line, albo przez telefon to jak bym się od ściany odbijał. Najlepiej oczywiście osobiście, ale czasem się zwyczajnie nie da. Nie mogę się doprosić pieniędzy za czas rehabilitacji, dzwoniłem z dziesięć razy i ciągle słyszę coś innego. Dwa razy to mnie w ogóle zbyli że nie mają dostępu do tych danych, a dzwonię pod ten sam numer z innymi sprawami podobnie. Jutro znowu spotkanie z psychoterapeutą, już się nie mogę doczekać. Jak mi siostra kiedyś proponowała to przecież po co mi takie rzeczy, po co ktoś ma słuchać o moim życiu, a i tak mi nie pomoże. Jednak punkt widzenia zmienia się od punktu leżenia. Warto korzystać z pomocy, jeżeli jest taka możliwość. Miłego wieczoru życzę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, andrzejej, jerzak, Katarzynka77, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/31 21:32 #48 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Witam Wszystkich, dzisiaj na terapii zajęliśmy się w końcu moim piciem. Okazuje się że mam bardzo dobre podstawy wyniesione z domu od dziecka i to najmłodszych lat które pamiętam do bycia alko, do reszty oczywiście ja dołożyłem nie tylko cegiełkę, a chyba nawet ścianę z tych cegiełek, jak również uwarunkowania genetyczne. Tak więc pełny zestaw. Najbardziej mnie chyba dobija z tego wszystkiego że tak rozgrzebane, zostawione i wiele nie dopowiedziane w tym temacie, a nawet nie dobrnęliśmy do średniej szkoły. Bo ja to taki jestem z niektórymi sprawami że chciałbym na już wszystko. Trochę jak małe dziecko, a z drugiej strony mam wrażenie jak by mi się rana jakaś otworzyła. Rozbabraliśmy ją i do zagojenia będzie potrzebne skończyć to co zaczęliśmy. Podejrzewam że długo to będzie trwało. Okazało się również że z dziecięcych lat nie wiele pamiętam(prawdopodobnie wyparcie), a szkoła podstawowa to mi się zlała w jedną całość, jakoś nie mogę się w tym wszystkim odnaleźć. Dużo pracy przede mną. Spokojnej nocy życzę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Mamuska77, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/02 22:31 #49 przez Ania14luty
Ania14luty odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Przeczytałam Twoją historię, jestem pod wrażeniem roboty jaką wykonałeś.
Trzymaj się.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Michu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/03 20:03 #50 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Ania14luty dziękuję za wsparcie i miłe słowa. To dopiero początek, jaką decyzję nie podejmę w związku z moją żoną to i tak będę musiał przeorganizować całe moje życie. Na razie jestem w komfortowej sytuacji bo na zwolnieniu lekarskim i kasy mi wystarczy, ale przyjdzie czas że wrócę do normalnego życia. Będę musiał wszystko zorganizować pod moją córkę i łatwiej będzie mi to zrobić jak się rozwiedziemy.

Cześć,
Mam do was zasadnicze pytanie, moja żona opowiada o jakichś sytuacjach, które nie miały miejsca albo wszystko przekręca i ciężko mi jej to wyperswadować. Powoli mi to zakrawa trochę na chorobę psychiczną. Mieliście może takie zachowania po alko, albo w czasie odstawienia?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/03 20:49 #51 przez dzordzklunej
dzordzklunej odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Hej Michu!W mojej dlugoletniej historii picia mialem podobne epizody,wiecej nie bede pisal bo pisalem ze 20 min i wykasowalem to przez przypadek wiec tyle odemnie na dzis,musi wystarczyc  pozdrawiam!
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Michu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/03 20:58 #52 przez Michu
Michu odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Dzięki za odpowiedź, ale żeś mnie zaintrygował 20 min pisania i przepadło szkoda, wielka szkoda.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/03 21:13 #53 przez dzordzklunej
dzordzklunej odpowiedział(a) w temacie Żona alkoholiczka, mąż alkoholik nie pijacy
Sedno mojego zniknietego wpisu bylo takie ze ja po takiej sytuacji pojechalem na detoks,a doprecyzowujac to mnie zawiezli 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Michu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.