Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Więcej
2022/07/24 14:25 #71 przez Zamoszcz
Zamoszcz odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Ewa, przecież to nie pierwsza, ani nie ostatnia akcja z udziałem Twojego męża. Dopóki nie zadbasz o siebie, nie zaczniesz się leczyć, nie zmienisz myślenia to non stop będziesz miała takie atrakcje.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/28 06:37 #72 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam Was.
U mnie trochę spokojniej. Alko nie pije od niedzieli, ale wcale mnie to nie cieszy. Już nie... Bo wiem, że to zapewne kolejna przerwa, bo często tak ma. Nie odzywam się do niego, dalej mu nie gotuję, nie piorę itp.
A on jakby nic się nie stało zagaduje, nadskakuje itp. Niedobrze mi się od tego robi. Bałam się, że będzie przepraszał i obiecywał i zapewne wkrótce to zrobi. Ja mu jednak już od dawna nie wierzę. Trudno jest żyć w jednym domu obok siebie, ale w sumie to żyjemy już tak od bardzo dawna. Mam tylko malutki komforcik psychiczny, bo wydaje mi się, że wreszcie dotarło do mnie(dzięki Wam), że nie mam żadnego wpływu na to co on robi. Zaczynam przyzwyczajać się do życia,, tylko dla siebie". Jakoś mniej martwię się o alko, bo wiem, że on się nie zmieni, bo poprostu nie widzi swojego problemu.
Pozew czeka w szufladzie i jak znów zacznie pić to go złożę. Tylko po to, aby zabezpieczyć się przed skutkami jego pijaństwa, bo chyba nie ma szans, aby on się wyprowadzil. Ja też nie mam gdzie a i szkoda mi zostawić dom, bo zrobiłby z niego melinę. Dobrze, że dom jest piętrowy to on siedzi na górze a ja na dole. Tylko kuchnia wspolna. Będę walczyć, aby zrobił sobie kuchnie osobno, (jest wolny pokój na górze), bo tak to muszę po nim sprzątać, bo oczywiście tego nie robi.
Dziś jestem spokojna, bo następne 3 dni pracuje na 2 zmianę, więc nie będę oglądać alko.
A i wczoraj poszłam na rower z przyjaciółką i zesmy sobie porozmawiały od serca. Nie widziałyśmy się prawie miesiąc, bo najpierw ja byłam na urlopie a teraz drugi tydzień jest ona.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/31 09:15 #73 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
I minął kolejny tydzień. Jestem jakoś dziwnie spokojna. Do czwartku alko nie pił a dalej to nie wiem, bo miałam 2 zmianę. Dziś gdzieś poszedł i jaki wróci to się okaże.
Zastanawia mnie tylko cisza z jego strony, bo nie rozmawiamy już ponad miesiąc i myslalam(i bałam się tego), że zacznie chodzić za mną i przepraszać i obiecywać. A tu nic! A moja chora głowa czuje się rozczarowana, że on nie zabiega, bo wtedy (jak on zabiega) to czuję jakąś głupią satysfakcję. Wiem, że to chore.
Nie, nie chce z nim rozmawiać, bo mimo iż sobie zawsze obiecuje, że będę spokojna, że nie będę po raz enty mu tłumaczyć co robi źle (bo on nie widzi winy w tym co robi), bo to bez sensu, bo do niego nic nie dociera to i tak w końcu się nakręcam i gadam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/31 09:34 #74 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

myslalam(i bałam się tego), że zacznie chodzić za mną i przepraszać i obiecywać. A tu nic! A moja chora głowa czuje się rozczarowana, że on nie zabiega, bo wtedy (jak on zabiega) to czuję jakąś głupią satysfakcję. Wiem, że to chore.

Nie, nie chce z nim rozmawiać, bo mimo iż sobie zawsze obiecuje, że będę spokojna, że nie będę po raz enty mu tłumaczyć co robi źle (bo on nie widzi winy w tym co robi), bo to bez sensu, bo do niego nic nie dociera to i tak w końcu się nakręcam i gadam.

Chore ale 'normalne' dla współuzależnionej osoby. Ja zawsze nawet podświadomie czekałam na ten moment kiedy przyjdzie skruszony, będzie przepraszał, prosił o wybaczenie i zapewniał, że ja jestem ważniejsza od alkoholu. Z moim niskim poczuciem własnej wartości potrzebowałam być znowu na pierwszym miejscu. Poza tym na kacu moralnym, kiedy tak się zachowywał I był taki 'do rany przyłóż', również korzystałam. To były te momenty gdzie nasz związek kwitł a ja wchodziłam w moją iluzję, że tym razem już zrozumiał.

A rozmowy i gadanie, to był brak uznanie mojej bezsilności wobec jego picia. Bo po co gadałam? Żeby wywrzeć wpływ, wytłumaczyć, wymusić zmianę, jakkolwiek to nazwać liczyłam, że te rozmowy coś dadzą i zrozumie. Dopiero po jakimś czasie terapii i doświadczeniach tu na forum zobaczyłam te zależności.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jadwiga, andrzejej, Katarzynka77, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/31 18:17 #75 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Próbuje dołączyć do mityngu all-an on, ale mi nie udaje się. Wyskakuje mi, że jestem zalogowana i klikam w rozpocznij i nic. Pomocy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/31 18:30 #76 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Jeśli próbujesz połączyć z telefonu to może być przeciążenie. Musi to być link gdzie jest dzisiejsza data. Daj znać czy się udało.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/01 16:53 #77 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Alex niestety nie udało mi się dołączyć do mityngu. Wyświetlało mi się, że dołączyłam, ale nic nie słyszałam. Spróbuję w tą niedzielę ponownie. Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/02 17:05 - 2022/08/02 17:06 #78 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam wszystkich.
Miałam szczere chęci, aby dziś pójść na spotkanie al-anon. W ostatniej chwili prawie zrezygnowałam, ale ostatecznie się przemoglam i pojechalam. To jest w pobliskiej miejscowości przy kościele-w domu sióstr zakonnych. Okazało się jednak, że nikt nie przeszedł. Szkoda. Tak potrzebuje porozmawiać z kimś kto ma podobny problem z alko.
Na razie jestem w miarę spokojna, ale boję się, że tłumione emocje w końcu wybuchna.dzisiaj miałam też umówione spotkanie w ośrodku terapii uzależnień i współuzależnień, ale przełożyli mi na 9 sierpnia. Muszę jakoś przetrwać.
Alko poprzedni tydzień nie pił, ale już w niedzielę się ochlał i usnął w kuchni przy stole z nosem w talerzu.
Wczoraj był chyba trzeźwy, ale dziś po powrocie z pracy znalazłam na podwórku pod choinką czteropak piwa. No raczej Mikołaj go nie zostawił! Chyba wczoraj schował i zapomniał o nim. Zabrałam oczywiście, ale nie pytał czy znalazłam a ja mu nie będę nic mówić. Nie rozmawiam z nim chociaż on próbuje zagadywać jakby się nic nie stało. Teraz nie ma mnie w domu(nie opowiadam mu się, gdzie jadę), więc może szuka. Jak będzie chciał się napić to i tak znajdzie sposób. Wiem, że nie ma już kasy a do wypłaty jeszcze tydzień, ale mnie to wcale nie obchodzi. Wcale mi go nie żal.
Ostatnia edycja: 2022/08/02 17:06 przez: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/02 17:15 - 2022/08/02 23:08 #79 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Link na dzisiejszym mityng grupy Maki

join.skype.com/AECbJNWIEopc


Kolejny:
Dziś 2/08 godz 20.30

Zapraszamy serdecznie na dzisiejsze spotkanie on-line, Grupy Rodzinnej Al - Anon "Powoli lecz pewnie ". Spotkanie odbędzie
się dzis, tj. 02.08.2022 o godz 20.30 czasu Pl.

join.skype.com/zje45dN760cU


A na czacie naszego mityngu pojawiają się informacje o różnych spotkania w różne dni tygodnia:

join.skype.com/ntZxUgsQHfMq


Mam nadzieję, że na któryś uda ci się połączyć.
Ostatnia edycja: 2022/08/02 23:08 przez: Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/03 12:55 #80 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Zaproszenie na dzisiejszy mityng:

join.skype.com/D2UQkQwUr0Z4

Grupa Rodzinna Al-Alon,, Rodzina "03,08 godz 20,30PL zaprasza serdecznie na mityng dziś temat wolny.

1. Kiedy ostatnio byłam-byłem zły?

2. Co powoduje mój gniew?
3. Na jakich ludzi zwykle się gniewam?
Spotkanie poprowadzi Zosia


Daj znać czy udało ci się połączyć.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/07 16:41 - 2022/08/07 16:43 #81 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam ponownie. Tak Alex udało mi się połączyć. Dziękuję za linka.
U mnie bez zmian. Alko pije (nie codzień), ale jakoś mniej mnie to rusza. Już się tak nie denerwuje. Dzięki Wam!
Dużo czytam na tym forum i nie tylko i to mnie wzmacnia. Nie rozmawiam z alko, bo i po co. To nic nie daje. Czasem jestem bliska, aby się odezwać i coś skomentować, ale zaciskam zęby i tłumaczę sobie w myślach, że nie warto. Chodzi mi o zwykłe sprawy bytowe, tzn. sprzątanie po sobie itp. Mam wrażenie, że on specjalnie brudzi i śmieci i nawet stołu nie zetrze po sobie jak je i porozlewa. Wkurza mnie to, ale wolę posprzątać po nim(tylko w kuchni i łazience) niż się z nim wykłócać, bo on i tak nie posłucha a ja się tylko nakręcę.
W jego pokoju mu nie sprzątam i on żyje w takim syfie, że szok. Pościel nie zmieniana chyba od 3 miesięcy a na dywanie kupa śmieci, ale to nie moja sprawa jeśli mu to nie przeszkadza. Odkurzacz umie obsłużyć.
On jak chla to potrafi nie myć się i kilka dni. Brrr....
Wczoraj wrócił o północy (pijany) i też się nie mył.Corka przyjechała z chłopakiem a on tak jak poprzednio ich ignoruje. Pojechał gdzieś rowerem i wróci zapewne pijany.
Ja jestem z siebie dumna, bo już się tak nie denerwuje, nie wyglądam przez okno jak kiedyś. Owszem, głowa jeszcze mi,, fiksuje", jeszcze myślę co on odwinie, ale już dużo spokojniej czyli zrobiłam malutki Kroczek do przodu.
A we wtorek idę na spotkanie do terapeutka od współuzależnień.
Pozdrawiam wszystkich. Dziękuję, że jesteście.
Ostatnia edycja: 2022/08/07 16:43 przez: Nowak
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Alex75, Zamoszcz, Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/08 12:39 - 2022/08/08 12:40 #82 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dzień dobry,
:czesc:
Muszę Pani napisać że jestem z Pani bardzo dumna. :YMAPPLAUSE: @};- Czytając Pani historię przypomina mi się moja rodzina i moja mama. Ma Pani za to więcej świadomości i mimo strachu i niepewności działa Pani. Nie chciałabym niczego absolutnie Pani sugerować ale po ludzku podzielić się odrobiną wspomnień.Moja mama trwała w związku z alkoholkiem przez ponad 35 lat,niestety nie była konsekwentna. Bardzo mi jej brakuje. Proszę o siebie dbać.
Ostatnia edycja: 2022/08/08 12:40 przez: Leda
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/12 18:32 - 2022/08/12 19:15 #83 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam wszystkich.
Droga Ledo-ja wcale nie jestem odważna ani konsekwentna, bo gdybym taka była to już dawno bym kopnęła alko w cztery litery. A próbowałam wielokrotnie, ale najpierw nadzieja na jego przemianę mnie stopowała a potem też strach. Boję się cały czas, bo on jest bardzo podły, ale nie chce już tak dłużej żyć. Byłam dziś pierwszy raz na spotkaniu z terapeutą od wspoluzaleznien(miałam być we wtorek, ale przełożyła) i kobieta wydaje się być sensowna. Było to krótkie spotkanie-takie bardziej zapoznawcze.Następne będzie mieć dopiero 1 września, ale we wtorek i czwartek są spotkania grupowe i wtedy się wybiorę. I właśnie terapeutka pytala dlaczego się boję rozwodu. Mówiłam jej, że to niczego nie zmieni, bo alko i tak się nie wyprowadzi. Uświadomiła mi jednak, że jeśli otrzymam rozwód to alko nie będzie mógł mieć żadnych roszczeń wobec mnie i będzie musiał stosować się do wyroku sądu odnośnie zamieszkiwania we wspólnym domu. A i jeśli przydarzy mu się choroba czy wypadek to nie będę mieć obowiązku się nim zajmować. Boję się tego właśnie, bo nie wyobrażam sobie, że po tych jego podłościach miałabym mu jeszcze XXX podcierac.
A alko dziś zaczepny mimo iż trzeźwy. Nie pije od niedzieli i próbuje zagadywać jakby nic się nie stało. Zrobił mi wykład na temat mojego zachowania. Jaka to jestem niedobra, niszczę rodzinę a on się tak stara. Jak się zmienię, zacznę normalnie zachowywać to będziemy żyć długo i szczęśliwie. :lol: Miałam się nie odzywać, ale oczywiście nie wytrzymałam. Na szczęście powiedziałam tylko kilka zdań typu, że ten temat przerabiamy od 25 lat i już mi się to znudziło.
Szkoda słów. Chyba w końcu dotarło do mnie, że to koniec. Muszę złożyć ten pozew, bo i na co mam czekać?
Cudów nie ma!
Ostatnia edycja: 2022/08/12 19:15 przez: marcin Powód: wulgaryzm
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/12 19:18 #84 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Cześć.
Pijący alkoholik będzie udawał świętego. Przecież on "tylko" pije. To inni są tymi złymi, zwłaszcza ci, którzy pokazują mu błędy.

Przy okazji przypominam, że słowo, które użyłaś, to wulgaryzm, częściowe wykropkowanie nic nie zmienia.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Krysia 1967, MatiX83, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/15 09:28 #85 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam i przepraszam za brzydkie słowo. Będę już uważać.
Marcin ja to wszystko wiem, ale co z tego skoro i tak się niepotrzebnie nakręcam.
Cały poprzedni tydzień miałam spokojny i mało się przejmowałam i interesowałam co robi alko. Wczoraj zaś byłam poddenerwowana od rana i miałam wrażenie, że stanie się coś złego.
W sobotę alko nie wrócił na noc, ale podejrzewam, że spał (i chlał) u matki, bo zjechały jego siostry z Opola. Wrócił rano o 9, najadł się i pojechał z powrotem. Wrócił o 20.Nie interesuje mnie, gdzie jeździ tylko boję się, że wsiądzie po pijanemu za kierownicę, bo robił to już wielokrotnie. Znając go to do południa pił a potem się wyspał i wrócił do domu. Myślę, że i tak jeszcze miał promile w organizmie.
Boję się tej jego nieodpowiedzialności!
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/15 10:38 #86 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Znam to nakręcanie się na myślenie co może albo mogło być. Zauważam takie chwile. Mi w takich sytuacjach pomaga odcięcie się, próbuję nie myśleć

Nie masz wpływu na to, co on zrobi. Jest dorosły i nie zawsze go upilnujesz.

Jeśli będziesz pewna, że prowadzi samochód będąc pod wpływem, możesz zadzwonić na policję.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/15 10:54 #87 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Boję się tej jego nieodpowiedzialności!

Podpisze się pod tym co napisał Marcin. Możesz zadzwonić na policję i to wszystko co możesz zrobić.

On się powinien bać jego nieodpowiedzialności, nie ty. Ale być może się boisz bo bierzesz na siebie skutki jego decyzji i ty ponosisz konsekwencje. Ja tak robiłam. Na przykład bardzo się bałam, że nie pójdzie do pracy jak się napije i ją straci. Dlaczego ja się tego bałam a nie on? Ponieważ ja brałam na siebie konsekwencje jego picia. Dzwoniłam i usprawiedliwiałam jego nieobecność. Jak stracił pracę to ja szukałam nowej, jeździłam z nim na rozmowy kwalifikacyjne, nawet rozmawiałam z pracodawcą bo jemu było ciężko i miał lęki. Zatem zrozumiałe, że to ja się bałam jak pił a nie on. Czego miał się bać jak nie ponosił żadnych konsekwencji.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/15 11:02 #88 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Być może dzwoniąc w tej sprawie na policję uratujesz zdrowie lub zycie innych. Być może też jego.
Przemilczenie wiedzy, że ktoś prowadzi auto po pijaku to równiez przestępstwo

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, dzordzklunej, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/15 14:52 #89 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Moi drodzy dziękuję za odpowiedzi.
Ja dzwoniłam nieraz na policję mówiąc, że mąż jest pijany a pojechał gdzieś autem. Nie chcieli przyjechać, bo pytali gdzie pojechał a ja mówiłam, że nie wiem, bo tak faktycznie było. To osoba przyjmująca zgłoszenie powiedziała mi, że przecież policja nie będzie jeździć i go szukać, bo nie wiadomo gdzie jest.
A w sytuacji jak wczoraj to wyjechał trzeźwy a jaki wróci to nie wiedziałam, ale zakładałam najgorszy scenariusz, więc na policję zadzwonić nie mogłam, bo co niby bym im powiedziała?
Dzielnicowy zna sytuację i powiedział, że będzie miał na niego oko, ale wiem, że to nierealne, aby go pilnował. Rozmawiał z nim, tłumaczył mu i alko niby twierdził, że rozumie, ale dalej robi swoje. Ma głupie szczęście, że go jeszcze nie złapali albo się nie rozbił. Ja po każdym jego powrocie po pijaku informuje dzielnicowego, ale to za mało. Nie wiem już co robić w tym temacie. Boję się, że w końcu dojdzie do tragedii i skrzywdzi kogoś niewinnego, bo o niego się nie martwię.
Myślałam już, aby zgłosić go na przymusowe leczenie, ale czytając to forum i Wasze historie widzę, że takie wymuszone leczenie nic nie daje. To on sam powinien chcieć. Ale nie chce i nigdy nie zechce, bo on nie czuje się chory. On uważa, że to ja mam nierówno pod sufitem, że się czepiam, że wymyslam problemy...
Ja nie chce, aby się leczył dla mnie, bo dla nas nie widzę już przyszłości. Próbowałam już wielokrotnie(no właśnie chyba tylko ja walczyłam o nasz związek) ratować nasze małżeństwo, ale nic z tego nie wyszło. On tylko obiecywać umiał, ale szybko o obietnicach zapominał. Teraz czuję do niego odrazę i żal, że nawet jak nie pił dłuższy czas to i tak się nam nie układało. Najgorsze jest to, że on nie wie (albo udaje) o co mam do niego żal.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/18 14:10 #90 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam. U mnie bez zmian. Zero rozmów z alko. Unikam go jak mogę. Dwa ostatnie dni miałam 2 zmianę, więc go w ogóle nie widziałam. Dziś mam wolne i trochę się denerwuje, bo alko jeszcze nie wrócił z pracy a zwykle wraca przed 15.Boje się, że zapił i może wracać autem pod wpływem.
Byłam dziś po raz pierwszy na grupie wsparcia dla współuzależnionych. Na początku byłam bardzo zestresowana, bo jestem bardzo nieśmiała. Jednak potem trochę się rozluźniłam i nawet parę razy nawet zabrałam głos. Dziewczyny fajne, zadbane, uśmiechnięte-nikt z boku by nie powiedział, że mają takie problemy. One chodzą na grupę od dłuższego czasu i się już zaprzyjaźniły, bo słyszałam jak na koniec umawiały się na spotkanie na mieście. Obawiam się czy mi uda się z nimi zaprzyjaźnić, czy mnie zaakceptują i polubią. Chciałabym znaleźć wśród nich choć jedna bratnią duszę. Tak żeby móc utrzymywać również kontakty prywatne. Nie mam z kim porozmawiać o moich problemach a taka osoba z podobnymi przejściami myślę, że by mnie zrozumiała i byśmy się wspierały wzajemnie.
Jednak większość z nich była młodych ok 30-stki.Tylko 2 były w moim wieku.
Pani prowadząca też sympatyczna i bardzo ciekawie prowadziła zajęcia. Na pewno będę chodzić, ale szkoda, że nie co tydzień, bo pracuje na zmiany. Ośrodek (nowo utworzony) też jest w dobrym punkcie, bo nawet blisko mojej pracy(ok 2 km), bo jak kiedyś chodziłam to był daleko.
Wyszłam z zajęć jakąś,, mocniejsza", bardziej pewna siebie. Wracając za jechałam do gminnej komisji ds uzależnień, aby porozmawiać na temat męża. Tak mi podpowiedziała terapeutka, bo do tej pory myślałam, że tylko policja może go zgłosić, bo zawsze robił to dzielnicowy po interwencji. Nie chodzi mi o to żeby go zmusić do leczenia, ale o to, że jeździ po pijaku autem. Pani powiedziała, że teraz jest jakiś nowy przepis, że jak nie będzie chciał się leczyć to mogą mu zatrzymać prawo jazdy.
Jednak nic nie załatwiłam, bo dyżury tam mają tylko w środę. Wybiorę się na pewno.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, Tomoe, Alex75, marcin, dzordzklunej, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/18 14:34 #91 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Brawo Ewa! :YMAPPLAUSE:
Cieszę się że działasz i idziesz w dobrym kierunku. Robisz dla siebie bardzo ważne rzeczy. :-BD
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/21 12:57 #92 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam ponownie.
Tak Tomoe - próbuje iść do przodu, ale to droga przez mękę. Wiesz to zapewne Ty jak i wszyscy czytający to forum.
Strasznie dużo mnie to kosztuje. Są dni w miarę dobre, ale w większości są takie, że nie chce mi się żyć.
Trzymam się jakoś tylko przez wzgląd na córki. Staram się żyć nie zwracając uwagi na alko i na to co on wyprawia.On ostatnio nie pije, ale i nie próbuje nic zmienić w swoim/naszym życiu. Nie rozmawiamy ze sobą a ja go unikam jak mogę, bo sam jego widok źle na mnie działa. Zaraz się denerwuje nawet jak nic nie mówi. To chyba nienawiść. Chciałabym być obojętna a nie potrafię.
Chyba łatwiej mi jest jak pije, bo wtedy mam uzasadnioną złość na niego a tak to nie rozumiem sama siebie. Wiem napewno, że nie chce z nim być! Tyle razy mu wybaczałam, tyle razy on obiecywał i nigdy nic z tego nie wyszło. Teraz już mu nie wierzę, bo wiem, że on się nie zmieni.
Ja myślę, że to chora głowa współuzależnionej płata mi figle, bo chyba znów myślałam, że on będzie zabiegał i starał się a tu nic. Cisza.
Z jednej strony cieszę się, że mam spokój, że się nie odzywa a z drugiej czuję jakieś rozczarowanie, że mu nie zależy. Czy to nie jest chore?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/21 13:21 #93 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
To o czym piszesz to był u mnie lęk przed odrzuceniem, że mu nie zależy, że nie zabiega. Był to efekt tego co się stało w moim dzieciństwie, bałam się że kolejny raz mnie ktoś zostawi. Przepracowałam to z terapeutką.

Poza tym w trudnych chwilach pomagało mi czytanie historii na forum. Kiedy widziałam jak można zmienić swoje życie wierzyłam, że pracując nad sobą też mogę to zrobić.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/21 16:47 #94 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Alex dzięki za odpowiedź.
Masz rację, że to może być wpływ dzieciństwa. Ja zawsze czułam się bardzo samotna. Brakowało mi miłości rodziców. Całe życie zabiegałam o ich,, wzgledy". Zawsze starałam się być we wszystkim najlepsza, ale to i tak było za mało.
I dlatego kiedy się zakochałam w moim mężu to (z wzajemnością ponoć) długo nie mogłam uwierzyć, że nic nie będzie z naszego małżeństwa. Długo wierzyłam, że on się zmieni, że ja go zmienię. Teraz wiem, że to ułuda.
Pisałam wcześniej, że nie pił ostatnio(chyba tydzień) no i dziś się opił. W dałam się z nim w krótką i niepotrzebną sprzeczkę. Poszło o jedzenie. Od 2 miesięcy mu nie gotuję i sam sobie kupuje jedzenie. I dziś się wkurzyłam, bo zjadł kotlety, które zostały z obiadu. Zresztą cały czas podbiera coś mojego,ale nic nie mówiłam, bo nie chciałam się kłócić. Dziś nie wytrzymałam i powiedziałam mu, że skoro ma na alkohol to i na jedzenie też powinien mieć.
To zrobił ze mnie alkoholiczkę. W garażu stoi worek (na śmieci) do którego wrzucam różne butelki m. in. po piwie czy winie. Część z nich wrzuciły tam córki, bo też czasem piją piwo czy wino ze znajomymi. Ja też czasem lubię wypić owocowe piwo, ale nie jestem alkoholiczką i nie mam problemu z piciem. Tak, to tylko nasze butelki, bo on swoje chowa albo wyrzuca gdzie się da: w krzaki albo do sąsiada na posesję, bo tam nikt nie mieszka.
I zaczął mi robić awanturę, że sama jestem pijaczka a jego pilnuje. Przyniósł nawet ten worek z butelkami do salonu. Zdenerwowałam się i powiedziałam, że idę dzwonić na policję to poszedł na górę spać. I jak tu żyć z kimś takim?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/22 04:52 - 2022/08/22 04:53 #95 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Faktem jest że dla alkoholika, który nie pije, ale nic ze sobą nie robi, widok opakowań po alkoholu może być silnym wyzwalaczem głodu alkoholowego. Prawdopodobnie te opakowania wyzwoliły u twojego męża głód, z którym sobie nie poradził.
Wywalaj te puszki i butelki, po co je trzymasz w garażu?
Ostatnia edycja: 2022/08/22 04:53 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/22 12:42 #96 przez Roza
Roza odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Ja mam osobny pojemnik na szkło które ja i dzieci odkładamy i gdy się nazbiera wynoszę do kontenera miejskiego.
Męża butelki są osobno i sam sobie musi wynosić. Aczkolwiek teraz przestawił się na puszki i problem rozwiązany, jadą co tydzień z ulicy.

Czasem trzeba wprowadzić różne rozwiązania aby mieć spokój.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/22 13:35 #97 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziewczyny, ale u nas od zawsze śmieci trzymamy w garażu i nigdy się o to nie czepiał. Mieszkamy na wsi i samochód zabierający śmieci przyjeżdża tylko raz w miesiącu. Szkło oddajemy raz na kilka miesięcy, bo zanim się nazbiera pełny worek to trochę schodzi. Nie mamy żadnego budynku gospodarczego, więc nie mam gdzie wynieść. Zresztą i tam by znalazł i się doczepił. Nie widzę powodu dlaczego mam ukrywać przed alko, że czasem pijemy alkohol. Ani ja ani córki nie mamy z tym problemu. On poprostu szukał zaczepki. Nie częstujemy go i to go boli.
Mam pytanie czy Wy dziewczyny mając meza/partnera alkoholika nie pijecie wcale, aby go nie drażnić?
Mój alko to i tak jak nie widzi, że pije to mi wmawia, że piłam. Kiedyś w moim aucie znalazł piwo(zapomniałam o nim) to mi nawymyslał od alkoholiczek. A piwo kupiła mi koleżanka, bo czasem zabieram ja do pracy albo z pracy. Innym razem znalazł pustą puszkę po energetyku i nawet się jej nie przyjrzał i powiedział, że pije piwo w aucie a potem jadę. To chora głowa! Widzi i słyszy to co chce. I nie da mu się przetłumaczyć. On i tak wie lepiej.
A wczoraj opił się wieczorem po raz drugi. Wrócił ok 21 i nie był w stanie wejść do domu. Usnął przed drzwiami garażowymi. Jak go zobaczyłam to poczułam straszny wstręt. Zrobił się z niego prawdziwy menel.
A dziś znów nie poszedł do pracy. Chyba leczy kaca. Wywalą go i tyle. Ja mu jeść nie dam. Jest dopiero 22(wyplata 10) a on na koncie ma 500 zł. Z jego konta ściągają co miesiąc ratę kredytu(770 zł), więc myślę że zrobił to z premedytacją, bo bank jeszcze nie zdążył mu zabrać. Tak więc ja będę musiała zapłacić. Teraz to już nic go nie będzie obchodzić, bo wszystkie rachunki place ja. W takim wypadku będę walczyć o eksmisję, ale wiem, że szanse są marne. Nie stać mnie na adwokata.
A ja zrobiłam mały Kroczek do przodu. Byłam w USC i złożyłam wniosek (taki prezencik dla siebie na urodziny, które mam dziś) o wydanie aktu małżeństwa. Myślę, że wkrótce złożę ten pozew. Na razie zbieram dowody, ale ciężko mi to idzie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/22 17:38 - 2022/08/22 17:45 #98 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Nie napisałam że masz ukrywać przed mężem swoje picie alkoholu. Napisałam tylko że dla alkoholika widok opakowań po alkoholu może być wyzwalaczem głodu alkoholowego. Gdyby więc twój mąż podjął abstynencję i leczenie, a tobie by zależało na jego trzeźwości, fajnie by było, gdybyś uwzględniła specyfikę alkoholizmu jako choroby.
Ale twój przypadek jest taki, że trudno mi wnioskować, na czym tobie właściwie zależy. Pije - jest ci źle, nie pije - jest ci źle, nie zabiega o ciebie - jest ci źle, a z drugiej strony - gdyby zabiegał to i tak by nic zyskał, bo masz go dość i masz dość tego małżeństwa. Ale nie na tyle masz tego małżeństwa dość, żeby je zakończyć....
Widzę dużo chaosu w twoich myślach, emocjach, działaniach. Dobrze że zaczęłaś tę terapię, bo może ci się to wszystko pomału poprostuje. A z drugiej strony, kiedy piszesz, że przydałaby ci się kobieta, z którą mogłabyś się dzielić problemami, to się tak zastanawiam, czy ty chcesz swoje problemy rozwiązywać, czy chcesz je nadal mieć i się nimi dzielić.
Moim zdaniem lepiej byłoby, gdybyś znalazła kogoś, z kim mogłabyś się dzielić rozwiązaniami, a nie problemami.
Wiesz, że można się uzależnić od cierpienia, złości, niezadowolenia, męczeństwa, od roli ofiary?
Życzę ci żeby te twoje dzisiejsze urodziny były początkiem całej reszty twojego życia... innego niż dotychczasowe.
Ostatnia edycja: 2022/08/22 17:45 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/23 19:03 #99 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
To mi Tomoe pojechałas równo!
Tak, waham się i jestem pełna rozterek i strachu, ale to chyba typowe dla wszystkich wspoluzaleznionych? Chyba nie jestem wyjątkiem?
Gdybym była pewna siebie i wiedziała co robić to napewno nie byłoby mnie na tym forum.
A koleżanki z podobnymi przeżyciami szukam właśnie, aby się wspierać czy tylko porozmawiać, bo,, normalni " ludzie nie potrafią zrozumieć jak można żyć z alko.
Tomoe nie znam Twojej historii, ale odnoszę wrażenie, że jesteś pewna siebie i nigdy nie pozwoliłabyś drugiej osobie niszczyć swojego życia, więc nie wiem o co tu chodzi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/23 22:20 - 2022/08/23 22:32 #100 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

ale to chyba typowe dla wszystkich wspoluzaleznionych?
Wiesz, ze współuzależnionymi jest dokładnie tak samo jak z alkoholikami. Czyli są ich dwa rodzaje. Jedne podejmują leczenie, aktywnie zdrowieją i aktywnie zmieniają swoje życie, wkładając w te zmiany sporo aktywności i wysiłku, a inne niczego w swoim życiu nie zmieniają, tylko narzekają, że im źle.
Wybór należy do ciebie.
Ja w pewnym momencie swojego życia przestałam narzekać i zaczęłam zmiany. I mam za sobą kilkanaście lat życia, w którym nie ma ani alkoholu, ani żadnego czynnego alkoholika. Czego i tobie życzę.
Jeszcze jedno łączy współuzależnionych z alkoholikami - współuzależniona, tak jak alkoholik, musi najpierw się znaleźć na dnie, od którego będzie mogła się odbić. Ty Ewo najwyraźniej jeszcze na tym swoim dnie nie byłaś, jeszcze lecisz w dół, jeszcze masz z tego układu z alkoholikiem jakieś korzyści, z których nie chcesz zrezygnować, jeszcze cię to wszystko wystarczająco dotkliwie nie zabolało.
W nazwie twojego wątku są wprawdzie słowa "mam dość" ale to tylko słowa. Jeszcze nie masz dość. Jeszcze wytrzymujesz. A życie ci tak mija dzień za dniem i drugiego mieć nie będziesz.

Kiedyś na spotkanie Al-anon, na którym byłam, przyszła kobieta, która dopiero co przestała pracować zawodowo, bo właśnie osiągnęła wiek emerytalny. I postanowiła sobie, że na emeryturze zrobi wreszcie porządek ze swoim życiem, które - jak sama twierdziła - zmarnował jej mąż alkoholik.
Kiedy jednak zaczęła o tym swoim życiu bardziej szczegółowo opowiadać, okazało się, że już dwadzieścia lat wcześniej była z tym swoim mężem alkoholikiem u terapeuty, który po rozmowie z jej mężem zaprosił ją do gabinetu i powiedział jej bez ogródek, że jej mąż problemu u siebie nie widzi, leczyć się nie zamierza, więc będzie pił dalej. I to od niej zależy, czy ona nadal z nim będzie żyła, czy się z nim rozstanie. Kobieta mimo tej wiedzy na rozstanie z mężem się nie zdecydowała, przeżyła z nim kolejne dwadzieścia lat, aż do swojej emerytury, z głębokim przekonaniem, że mąż alkoholik jej marnuje życie. Ale sama pomyśl, kto jej zmarnował to życie? Mąż alkoholik, czy może ona sama, podejmując decyzję o kontynuacji tego małżeństwa mimo że miała jasny przekaż od specjalisty że mąż na leczenie nie rokuje?
Każdy z nas ma tylko jedno życie i drugiego mieć nie będzie. I oczywiście że każdy ma prawo zrobić ze swoim życiem co tylko chce, może je sobie zniszczyć, zmarnować. Tylko nie warto się oszukiwać, że to ktoś inny nam to życie marnuje, bo za swoje życie każdy odpowiada sam.
Ostatnia edycja: 2022/08/23 22:32 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Roza, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/24 08:52 #101 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Skojarzyło mi się jak czytam na forum o "prawie do zapicia" albo, że "zapicie jest wpisane w chorobę". Niektórzy nawet mówią: piję bo jestem alkoholikiem. I podobnie współuzależniona może tłumaczyć swoje trwanie przy alkoholiku. Jestem współuzależniona więc się waham i nic nie zmieniam. Pamiętam u mnie przełomowy moment. Kiedy siedziałam na ulicy i płakałam. Nie myślałam wtedy że się boję, chociaż gdybym zaczęła się zastanawiać to pewnie strach gdzieś by tam był. Ale byłam tak zdeterminowana żeby to zmienić, miałam wtedy tak dosyć, że nie było żadnego wahania, żadnych rozsterek. Wiedziałam, że nie chcę tak żyć ani dnia dłużej i że już nigdy więcej nie doprowadzę się do takiego stanu. Bo to ja do takiego stanu się doprowadziłam będąc wcześniej bierna i czekając nie wiadomo na co. Nie warto.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, marcin, dzordzklunej, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/25 16:13 #102 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam serdecznie. 
Tomoe, Alex-tak wiem, że życie mam tylko jedno, ale tak ciężko iść do przodu mając psychikę zrytą przez alko i nie mając w nikim(nie licząc jednej przyjaciółki, która jak mi się wydaje nie chce zbyt angażować się w nasze życie) wsparcia ni pomocy. 
Zawsze miałam niskie poczucie własnej wartości a teraz to już jest poniżej zera. 
Muszę chyba najpierw się trochę podbudować, aby zacząć coś zmieniać. Byłam dopiero 2 razy na spotkaniu dla wspoluzaleznionych a spotkanie z terapeutka mam 1 września. 
Jednakże robię malutkie kroczki np wczoraj byłam na spotkaniu z terapeutą do którego przez 2 m-ce chodził alko. Dowiedziałam się, że go okłamywał, że nie pije a pił. 
Jutro zaś idę do urzędu gminy(komisja d/s uzależnień), aby zgłosić, że mąż pije dalej i jeździ po pijanemu.Ostatnio rowerem a wcześniej autem i traktorem. Niech coś z nim zrobią, bo mnie nie słucha a boję się, że doprowadzi do tragedii. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/25 20:24 - 2022/08/25 20:25 #103 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Wybacz, Ewa, ale te działania, które opisujesz, nazywając je "malutkimi kroczkami" to jest w moim odczuciu nadal zajmowanie się sprawami alkoholika i kręcenie się wokół niego. Dowiedziałaś się że okłamywał swojego terapeutę - i co ci to dało? Co zmieniła w TWOIM życiu ta wiedza?
Chcesz żeby ktoś Z NIM COŚ ZROBIŁ. A niby co miałaby zrobić ta komisja z twoim mężem? Czego od tej komisji oczekujesz i jak to ma realnie wpłynąć na TWOJE życie?

Twoje życie cię boli i to jest  dla mnie w pełni zrozumiałe. Ale jeśli bolą cię zęby, to przecież nie liczysz na to, że przestaną cię boleć, kiedy twój mąż pójdzie do dentysty i wyleczy swoje zęby, tylko idziesz do tego dentysty sama, prawda?

Dlatego uważam, że rozpoczęcie twojej terapii jest świetnym posunięciem z twojej strony. Męża zostaw na jakiś czas w spokoju. Przestań się na nim koncentrować, przestań się nim zajmować. Potrafisz?
Ostatnia edycja: 2022/08/25 20:25 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Alex75, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/26 05:18 #104 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam serdecznie.
Tomoe masz rację we wszystkim co piszesz.
To nie jest tak, że mój świat dalej kręci się wokół alko. Ja już odpuściłam i nie interesuje mnie gdzie pije i z kim. Najlepiej mi jest jak nie ma go w domu, bo sam widok jego (nawet jak się nie odzywa) źle na mnie działa. Wiem, że powinnam się wyprowadzić albo jego wyrzucić, ale to nie jest takie proste. Nie stać mnie poprostu dopóki córki studiują.
A do komisji d/s uzależnień nie idę po to, aby ratować alko, bo on nie czuje się chory a wiem, że na siłę się nie da, ale po to, aby nie czuł się bezkarny ze swoją jazda po pijanemu. Niech wie, że ja to widzę i zawsze będę reagować, bo policja nie jest tematem zbyt zainteresowana. Dzielnicowy wie i myślałam, że czasem zajrzy czy zadzwoni zapytać czy dalej jeździ po pijaku a tu od ponad 2 miesięcy cisza.
Zgłosić go do tej komisji poradził mi terapeuta alko. Powiedział, że w tej kwestii muszę zrobić wszystko co można, aby w razie nieszczęścia mieć czyste sumienie, że coś zrobiłam, że reagowałam a nie że nie zwracałam uwagi na to co on wyprawia.
Tomoe w tej sytuacji nie potrafię zająć się sobą i nie zwracać uwagi na alko, bo tu chodzi też o życie innych ludzi. Jeśli by doszło do tragedii to ludzie by mnie zlinczowali chyba, że wiedziałam a nic z tym nie zrobiłam. A i ja nie umiałabym z tym żyć.
A tak to będzie musiał się trochę ogarnąć, bo jeżeli będzie dalej tak robił to zostanie skierowany na przymusowe leczenie a on się tego strasznie boi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/26 05:30 - 2022/08/26 05:39 #105 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
A co to znaczy, że "będzie się musiał trochę ogarnąć" żeby uniknąć przymusowego leczenia? Jakie "ogarnięcie się" masz na myśli?
W kwestii przymusowego leczenia wiem jedno: to nie jest więzienie ani areszt. Nawet jeśli komisja czy sąd zobowiążą alkoholika do leczenia w trybie stacjonarnym, i nawet jeśli policja go na to leczenie dostarczy w kajdankach, to i tak przed przyjęciem go na oddział alkoholik musi potwierdzić własnoręcznym podpisem, że na to leczenie wyraża zgodę. Jeśli nie - ma prawo odwrócić się na pięcie i wyjść ze szpitala. Podobnie jest w trakcie leczenia. Drzwi są otwarte, można zrezygnować i wyjść w każdej chwili. 
Zgłosiłam kiedyś siostrę do takiej komisji. I nic to nie dało. Minęło kilka lat, a ona nadal jest czynną alkoholiczką i lekomanką. Chodzi na mityngi, ale tylko po to, żeby udawać że coś ze sobą robi. A w międzyczasie nadal pije i odurza się tabletkami. 
Ostatnia edycja: 2022/08/26 05:39 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.