Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Więcej
2022/07/14 09:25 #36 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Na telefonie też się da, ja używam głównie telefon :)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 10:40 #37 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Witam Was gorąco. Katarzyna ja mam już taki głupi charakter, za zawsze najpierw myślę o innych a potem o sobie. I było już tak zanim związałam się z alko. Zawsze chciałam zbawiać świat. Z rodzicami nie miałam dobrych relacj(zwłaszcza z ojcem) a jednak to ja opiekowałam się nimi i bratem niepełnosprawnym. Nawet jak mieszkałam 20 km od nich. Rodzeństwo się jakoś nie kwapiło.
To nie wina głupiego charakteru tylko pewnych zachowań wyniesionych z domu.
" Parentyfikacja to taka sytuacja, kiedy dziecko spełnia potrzeby rodzica w dwóch obszarach. Pierwszy z nich to obszar działania i obowiązków. Dziecko nieustannie zajmuje się rodzeństwem, robi zakupy, sprząta cały dom, jest tłumaczem, niekiedy też musi zarabiać pieniądze. Drugi obszar to emocjonalne odwrócenie ról"

źródło zdrowagłowa.pl

Też byłam taką zbawiającą cały świat .Nie było rzeczy nie możliwych do zrealizowania.
Teraz masz misje życia,musisz całą tą energie skupić na sobie,siebie uratować tak jak kiedyś innych.@};-

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 14:48 - 2022/07/14 16:13 #38 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

To nie wina głupiego charakteru tylko pewnych zachowań wyniesionych z domu.
" .@};-
Na pewno tak. Ja starałam się od dziecka ,, zasłużyć na miłość".
Ostatnia edycja: 2022/07/14 16:13 przez: Alex75 Powód: Poprawa cytatu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 20:34 #39 przez rejek
rejek odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Tak było na sprawie o alimenty i na tej pierwszej sprawie o rozwód.

Ale chwila..przybliż temat?To się drugi raz rozwodzicie ?Czy wycofałaś pozew?
Nie kumam
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: dzordzklunej, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/15 09:55 #40 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Tak Rejku. To drugi raz. Pierwszy raz złożyłam 4,5 roku temu. To było po Nowym Roku zaraz. 3 stycznia. Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Pił wtedy od świąt i szalał. W Boże Narodzenie to córki były w domu to jakoś to zniosłam. I wtedy był jeszcze spokojny. Zaraz po świętach dziewczyny pojechały do Warszawy na Sylwestra i wtedy się zaczęło. Chlal cały tydzień i się awanturował. Któregoś dnia musiałam wezwać policję i czara goryczy się przelała. Złożenie pozwu odkupiłam załamaniem nerwowym. Miałam wtedy iść do pracy na 2 zmianę, ale dostałam takiego ataku płaczu i,, trzęsiączki", że wylądowałam na zwolnieniu. I jak widać nic mnie to nie nauczyło. Nie wiem czy jestem taka głupia czy naiwna.
Alko jak tylko się dowiedział, że będzie sprawa (w maju była) to przestał pić i bardzo się starał. Jeszcze na pierwszej sprawie byłam pewna, że się rozwiedziemy, ale sędzina odroczyła sprawę do lipca i nakazała, aby wezwać córki jako świadków. Po tej sprawie dalej był grzeczny, więc na kolejnej (w lipcu) za namową sędziny postanowiłam dać mu szansę i wycofałam pozew. Nie pamiętam juz po jakim czasie zaczęło się od nowa.
Teraz mu nie mówię nic, bo po co? Wiem, że on się nie zmieni. Wg niego to przecież on nic złego nie robi. Obrażony jest strasznie, bo nic nie gotuję (gotuję oczywiście dla siebie, córki i brata, który mieszka obok), nie piorę mu od 3 tyg. Nie chce dawać mi pieniędzy, więc niby czemu miałabym to robić? Nie biorę na niego 500 plus. Wystarczy, że place wszystkie rachunki i utrzymuje młodszą córkę, bo starsza od kilku miesięcy już nie chce brać ode mnie pieniędzy. On ma na picie, więc niech jedzenie też sobie kupuje.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sylwia1975, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/15 14:12 - 2022/07/15 14:14 #41 przez rejek
rejek odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
To chyba jeszcze daleka droga przed tobą.
Najpierw ty złożysz wniosek.
Potem on się dowie o sprawie .
I będzie liczył na drapane,jak poprzednio.
A dzięki pisdzielcom ,są takie terminy sądowe - jakie są.
To nie będzie pewnie rok,tylko więcej.
Pomijam też ,że sąd może zarządzić separację,lub jak wczesniej,dać jakiś czas do namysłu/wystudzenia emocji.
Obym się mylił ,ale będzie po tobie jezdził .
Choć druga opcja jest taka ,że rzuci picie ze strachu,lub z chęci załagodzenia sporu i kontynuacji małżeństwa.
Ostatnia edycja: 2022/07/15 14:14 przez: rejek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/17 05:41 #42 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam wszystkich. Ciężki dzień miałam wczoraj. Tłumaczę sobie to wszystko o czym tu piszecie, że nie mam wpływu na alko, że powinnam się odseparować i żyć swoim życiem... Tylko, że to nie takie proste jak się mieszka razem. Sam jego widok tak działa na mnie, że od razu ciśnienie mi skacze. Nawet jak jest trzeźwy. Bałam się wczoraj, że się ochla a mieliśmy zapowiedzianych podwójnych gości po południu. Pojechał gdzieś rano autem a ja oczywiście w stresie, że wróci pijany(sam) albo go przywiozą. Wrócił dopiero po 15-trzezwy o dziwo. Przyjechała jego siostra z mezem (z bardzo daleka) a potem córka z Warszawy z chlopakiem(pierwszy raz go przywiozła). On zachowywał się jakby nigdy nic chociaż nie rozmawiamy ze sobą już prawie miesiąc. Potem siostra odjechała a córka pojechała z chłopakiem do pobliskiego miasteczka. On w tym czasie dostał od kogoś telefon(chyba od takiej dalszej sąsiadki staruszki, która chciała, aby skosił jej trawę) i wsiadł w auto i pojechał. Wrócił chyba po 2 godz(autem) podpity i poszedł spać. Było mi przykro przez wzgląd na córkę, bo mało przyjeżdża a ojciec ja poprostu olał. Zero rozmowy. Miałam cichą nadzieję, że się jakoś zachowa przez wzgląd na tego chłopaka. O naiwności! Ja posiedziałam z młodymi do północy i udawałam, że wszystko gra. Nie komentowalysmy tego ani ja ani córka. Za krótko jeszcze jest z tym chłopakiem, aby rozmawiać o takich sprawach. Chociaż podejrzewam, że może zna temat, może córka mu opowiedziała nasze życie z alko.
Dziś też już przed 7 gdzieś poszedł. Na szczęście na pieszo. A ja planuje wycieczkę z młodymi, ale jak tu się dobrze bawić kiedy człowiek myśli co ten alko znów odwali!
Miłej niedzieli.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/17 06:12 - 2022/07/17 06:15 #43 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Bałaś się że się ochla, czy bałaś się co ludzie pomyślą i co ludzie powiedzą? Boisz się, co on odwali, czy boisz się, że nie uda ci się tego ukryć i że to się wyda?
Udawałaś wczoraj przed ludźmi, że wszystko gra, choć tak naprawdę nic nie gra? I dziś czeka cię kolejny dzień udawania?
Czego się wstydzisz, co tak skrzętnie próbujesz ukryć? Przecież to nie ty pijesz, więc to nie ty masz powód do wstydu.
Ile już lat tak udajesz, ukrywasz prawdę o tym co się dzieje w twojej rodzinie, ile lat tak się starasz, żeby się nie wydało, że jesteś żoną alkoholika?
Taką postawę terapeuci nazywają fasadowością. Nieważne co w środku i co od strony podwórka, byleby fasada była ładnie otynkowana i pomalowana.
Bardzo wiele wysiłku kosztuje takie aktorstwo. Nic dziwnego że potem kładziesz się spać wykończona, nie śpisz dobrze i wstajesz wykończona.
Puść to, niech się rozsypie,niech runie ta piękna fasada. Potem pozbierasz tylko to, co będzie warte pozbierania.
Nie jesteś winna temu, że twój mąż pije i nie ma powodu, żebyś go kryła.
Ostatnia edycja: 2022/07/17 06:15 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jaskolka, Alex75, marcin, Krokus, Krysia 1967, dzordzklunej, karencja, Agata, Nowak, Alineszka01@#

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/17 07:00 #44 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Tomoe bałam się, że się ochlai będzie odstawiał cyrk przy obcym chłopaku i córka będzie się wstydzić. I ja też.
Jego siostra to wie na co go stać. I wszyscy dookoła też zapewne wiedzą, bo 25 lat to szmat czasu. Wiem, że to nie ja powinnam się wstydzić tylko on, ale to tak nie działa. To nie takie proste. Alko nie wie co to wstyd, bo gdyby wiedział to by tak nie robił.
Jeszcze będąc przed ślubem chodziliśmy razem do mojej przyjaciółki, której ojciec też był alkoholikiem (zapił się w wieku 46 lat) i nieraz widział różne,, akcje"i się dziwił jak tak można. Jak się szybko okazało można.
Chciałabym odciąć się od niego, ale wiem, że to nie jest takie proste, że potrzeba długiej terapii. Dzwoniłam w piątek kilka razy, aby się zapisać, ale nikt nie odbierał. Spróbuję jutro. Nie daje rady.
Właśnie wrócił. I śmierdzi od niego alkoholem. Był na grzybach z kuzynem i chyba są już,, po sniadaniu". Jak ja przeżyje ten dzień?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/17 07:08 - 2022/07/17 07:13 #45 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Tomoe bałam się, że się ochlai będzie odstawiał cyrk przy obcym chłopaku i córka będzie się wstydzić. I ja też.
Jego siostra to wie na co go stać. I wszyscy dookoła też zapewne wiedzą, bo 25 lat to szmat czasu. Wiem, że to nie ja powinnam się wstydzić tylko on, ale to tak nie działa. To nie takie proste. Alko nie wie co to wstyd, bo gdyby wiedział to by tak nie robił.
Jeśli chodzi o córkę i jej chłopaka, to nie jest twoja odpowiedzialność, co on sobie pomyśli, co on wie, a czego nie wie. Córka jest dorosła, jest świadoma alkoholizmu swojego ojca i z pewnością wiedziała co ryzykuje, przywożąc swojego chłopaka do swojego rodzinnego domu. A jeśli ten chłopak ma wobec niej poważne zamiary, i ma kiedyś wejść do tej rodziny, to chyba ma prawo wiedzieć, co to za dom i co się w nim dzieje, prawda? Czy wolisz żeby związek córki od początku budowany był na udawaniu i zakłamaniu?
Współuzależnienie polega właśnie na tym co ty robisz: na myśleniu "za kogoś", odczuwaniu "za kogoś" i zamartwianiu się "za kogoś". W tym przypadku za męża, córkę i jej chłopaka.
A co do alkoholika, to dopóki wszyscy go będą kryli, to nie będzie miał nawet okazji, żeby się za swoje zachowanie wstydzić przed ludźmi, bo to jego żona wstydzi się za niego i zamiata pod dywanik jego powody do wstydu, nie dając mu nawet okazji żeby się mógł sam za siebie zawstydzić.
Ostatnia edycja: 2022/07/17 07:13 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sylwia1975, jerzak, Jaskolka, dzordzklunej, Aknum, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/17 11:23 #46 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Tomoe tak masz całkowitą rację. I ja też to wszystko wiem. Tylko co z tego skoro głowa chora?
Z tym kryciem to różnie bywało, ale odpowiedzialności za jego wybryki raczej nigdy nie brałam. Jak pije to poprostu z nim nie rozmawiam. Nawet przez telefon. Jak dzwoni to nie odbieram, ale raczej nie dzwoni, bo wie, że nie odbiorę. Nie usługuje mu z jedzeniem a jak po pijaku padnie, to tam leży. Nawet w blocie. Nigdy nie chodziłam za nim jak poszedł pić i o to się czasem wkurzał, że się nim nie interesuje. Pieniędzy też mu nigdy nie dawalam(mamy osobne konta), jak przepił to nie miał albo pożyczał, ale nie ode mnie.
Czasem myślę, że może za mało mu,, nadskakiwalam", ale czytając to forum wiem już, że nawet te dziewczyny, które się starały bardzo nie potrafiły,, uratowac" alko przed nałogiem.
U nas to już nie ma co ratować. Kiedyś mialam nadzieję, że jak zacznie się leczyć i nie będzie pił to będziemy żyć jak w bajce. Czytam to forum już jakiś czas i wiem, że rzadko tak jest a nie pijacy alko potrafi być gorszy niż pijący. Wiem to, bo mój m też jak nie pił dłużej to wcale nie było lepiej, bo był bardzo nerwowy i ciągle krzyczał. Tak samo mąż mojej kuzynki(nie pije od 10 lat, ale bez terapii) jest okropny.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/17 11:31 #47 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

I ja też to wszystko wiem. Tylko co z tego skoro głowa chora?

Ewo.....chora głowę sie leczy. Efektów nie ma jednak natychmiast. Daj sobie czas i bądź w tym czasie pilna %%-

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/18 08:08 #48 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam. I już po weekendzie. I dobrze. Ciężko mi było bardzo. Przez wzgląd na córkę. Wiem, że nie mam wpływu na alko, ale to takie smutne wszystko. Ok, mnie niech traktuje jak chce, ale dzieci? Czemu on nie ma dla nich w ogóle serca?
Że starsza córką wydawało mi się, że jest bardziej związany (i ona kiedyś też była za nim) a tu taki numer odwinal. Zignorował całkowicie ją i jej chłopaka. Nawet z nimi chwili nie porozmawiał. Rano jak pisałam wrócił już pod wpływem z grzybów a potem przed obiadem się zmył,bo wiedział, że go na obiad nie zaproszę.
A my popołudniu pojechaliśmy na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie. Jednak nie potrafiłam się wyluzować i dobrze bawić. Ciągle dręczyły mnie myśli :jak on mógł? Starałam się odstresować, zapomnieć na chwilę , ale... niestety.To wszystko takie trudne! Nie, nie przejmowałam się tym co alko robi jak nas nie ma-tylko ten żal, ta złość...
Jak wróciliśmy wieczorem to spał. Pijany zapewne.
Nie radzę sobie z tym wszystkim. Najbardziej mnie boli to co robi córkom. O sobie już nie myślę. Widocznie nie zasłużyłam na nic dobrego.
Jutro zapisze się na terapię, bo dziś zamknięte. U nas z tego co widzę, to poradnia nie jest czynna codziennie.
I dla córki też znalazłam psychologa. Prywatnie. Nie wiem czy będzie chciała iść,ale będę ją ciągnąć na siłę. Nie wiem czy to dobry krok ten psycholog czy może powinnam najpierw pójść z nią do psychiatry?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/18 08:48 #49 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Ok, mnie niech traktuje jak chce, ale dzieci? Czemu on nie ma dla nich w ogóle serca?
Że starsza córką wydawało mi się, że jest bardziej związany (i ona kiedyś też była za nim) a tu taki numer odwinal.

I dla córki też znalazłam psychologa. Prywatnie. Nie wiem czy będzie chciała iść,ale będę ją ciągnąć na siłę. Nie wiem czy to dobry krok ten psycholog czy może powinnam najpierw pójść z nią do psychiatry?
Czym szybciej zrozumiesz to będzie Ci łatwiej.Twój mąż jest chory na chorobe która się nazywa alkoholizm.To jednostka chorobowa kwalifikowana jak F 10.
Oczekujesz zdrowych zachowań od chorej osoby.

Znalazłaś psychologa dla córki i wszystko super.Tylko tak sobie myśle że warto z nią porozmawiać na ten temat.Na siłe się nie da i efekt będzie ujemny.Usiądz i porozmawiaj z nią na ten temat.Powiedz że martwisz się o nią i chciałabyś jej pomóc.Zapytaj czy chciałaby skorzystać z takiej formy pomocy. @};-

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/18 08:50 #50 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Nie radzę sobie z tym wszystkim. Najbardziej mnie boli to co robi córkom. O sobie już nie myślę. Widocznie nie zasłużyłam na nic dobrego.

On jest chory i zachowuje się jak chory człowiek. To nie jest tak że on nie ma dla nich serca. Pomyśl sobie, że to człowiek chory psychicznie i póki nie zacznie się leczyć nic się nie zmieni. Będzie coraz gorzej i dzieci rodzina czy wizyta chłopaka córki nic nie zmieni. A myśląc że nie zasłużyłaś na nic dobrego pokazuje, że też potrzebujesz pomocy aby odbudować swoje poczucie własnej wartości wtedy być może krok po kroku uda ci się psychicznie odciąć i żyć swoim życiem.

Ja moją córkę też umówiłam na rozmowę z psychologiem. Rozmawiałam z nią i wytłumaczyłam żeby porozmawiała bo to jej może pomóc, że może dowiedzieć się ciekawych rzeczy o sobie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/18 09:41 #51 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziękuję Alex. Tylko, że córka nie chce rozmawiać na ten temat. Zaraz ucina rozmowę i wychodzi. Nie potrafię do niej dotrzeć. Ona ma straszne kompleksy. Z zachowaniem alko może by sobie jakoś poradziła, bo starsza sobie radzi-albo mi się może tak wydaje, bo starsza już od 4 lat nie mieszka z nami i się w pewien sposób odcięła.
Młodsza kiedyś była taka wesołą iskierka, ale teraz bardzo zgasła. Ma straszne kompleksy na punkcie wzrostu. Ma 182cm i to ja dołuje, bo ciągle słyszy docinki na ten temat. Starsza jest niższa o 4 cm gdzieś, ale dla niej wysoki wzrost nigdy nie przeszkadzał. Ja też jestem wysoka i też miałam zawsze (w młodości, bo teraz to już mi nie przeszkadza) kompleksy na tym punkcie, bo też wszyscy mnie krytykowali a ja miałam zawsze niska samoocenę co mnie jeszcze bardziej dobijało. Nigdy jednak nie mówiłam córkom o moich kompleksach. Teraz też staram się je chwalić, aby czuły się dowartościowane. Niestety słabo to działa, bo córka jak słyszy komentarze w stylu,, o Boże jaka Ty jesteś wysoka, rośniesz jeszcze itp. "to się zamyka jeszcze bardziej. Może gdyby znalazła sobie mądrego chłopaka to by w końcu uwierzyła w siebie. Wiem, że potrzebna jej pomóc, bo ona już nie chce wychodzić z domu, bo mówi, że nie lubi ludzi.
Juz nie wiem jak do niej przemówić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/20 06:36 #52 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam. I ciągle nie mogę się zebrać, aby wysłać pozew. Ciągle myślę i się zastanawiam co dalej. Gdybym miała gdzie się wyprowadzić to nie wahałabym się ani chwili. Jego widok bardzo źle na mnie działa. Nawet jak się nie odzywa to ja już się denerwuje. Tłumaczę sobie, że spokojnie, bez nerwów.... ale nie potrafię. Nie rozmawiamy ze sobą, ale nawet jak alko o coś zapyta to nie umiem odpowiedzieć normalnie tylko podnoszę głos.
Czytam Wasze posty i tak mądrze piszecie, że trzeba się,, oddzielic" od alko, zająć sobą itp. A to takie trudne. Zwłaszcza jak się mieszka razem.
Chciałbym dojść do takiego etapu, żeby alko był dla mnie niewidzialny jak powietrze, żebym się nie denerwowała na sam jego widok-nawet jak jest trzeźwy. Wiem, że tu potrzebna terapia i to długa.
Teraz przez 2 dni miałam drugą zmianę, więc nie widziałam go wcale i to było cudowne. Jednak głowę mam całą,, zaladowaną" nim i nawet w pracy nie mogę się skupić.
I nie chodzi mi o to czy on tam pije jak mnie nie ma, ale o żal. Mam do niego dużo żalu, że tak zmarnował nam życie. Piszecie o wybaczeniu a ja chyba nigdy nie będę w stanie tego zrobić.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/20 06:48 #53 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Ewa, jeżeli masz wielki koszyk pełen jabłek i nadgryziesz każde z nich, a potem takie nadgryzione będziesz chciała nadal trzymać w koszyku, to wszystkie zgniją, a ty się nie najesz. Tak samo jest, gdy próbujesz objąć umysłem i rozwiązać wszystkie swoje problemy, które narastały przez 25 lat.
Owszem, terapia może pomóc w rozwiązywaniu tych problemów, nie wszystkich naraz, tylko po kolei, pod warunkiem, że ją w ogóle rozpoczniesz. To kiedy zaczynasz? @};-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Aknum, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/20 07:19 #54 przez Tomasz23
Tomasz23 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

(...) I nie chodzi mi o to czy on tam pije jak mnie nie ma, ale o żal. Mam do niego dużo żalu, że tak zmarnował nam życie. Piszecie o wybaczeniu a ja chyba nigdy nie będę w stanie tego zrobić.
Witaj,
Bardzo mi pomogło spisanie wszystkich żalów i pretensji do mojej żony. Spisałem dokładnie wszystkie raniące zdarzenia, z datami i masą szczegółów. A potem zniszczyłem ten dokument. Przyniosło mi to ulgę, dlatego powtórzyłem to drugi raz. Podjąłem decyzję, że pozbywam się wszystkich roszczeń opartych o zdarzenia, które spisałem. Nie wyparłem tych zdarzeń z pamięci, ale postanowiłem, że nic z tego nie wynika. Moja żona nie jest mi nic winna z tego tytułu, nic na niej nie ciąży, nie musi mi niczego zwracać ani rekompensować.
Jesteś w stanie to zrobić, to naprawdę nie jest trudne. Być może nie chcesz. Trucizna, jaką jest nieprzebaczenie jest na swój sposób smaczna, i daje pewne iluzoryczne korzyści, jak alkohol. Tyle, że truje i nie pozwala się rozwinąć.
Mam kolegę, który nie chce przebaczyć ludziom, którzy go skrzywdzili. Kiedy z nim rozmawiam mam wrażenie, że kilkanaście lat temu zatrzymał się w rozwoju. Mam innego kolegę, w tym samym wieku co tamten. Jego życiową filozofią jest odpuścić i pójść dalej. Jest młodszy ode mnie, ale wiele się od niego uczę, także zawodowo. Pomiędzy tymi dwoma ludźmi ziele ogromna przepaść. Myślę, że zasadniczą różnicą między jednym a drugim jest właśnie skłonność (nie "zdolność", bo zdolni są obaj) do przebaczania. Jeden nie chce przebaczać, drugi to robi. Jeden pozostaje tam, gdzie był 15 lat temu, drugi idzie naprzód.
Dbaj o siebie,
Tomek, współuzależniony
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/20 09:11 #55 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Witam. I ciągle nie mogę się zebrać, aby wysłać pozew. Ciągle myślę i się zastanawiam co dalej. Gdybym miała gdzie się wyprowadzić to nie wahałabym się ani chwili. Jego widok bardzo źle na mnie działa.
Mam do niego dużo żalu, że tak zmarnował nam życie.
Co będzie jak nie wyślesz tego pozwu,czy coś się zmieni? Raczej nie i będzie jeszcze gorzej.
Postawienie granicy może tylko pomóc.Tobie i twojemu mężowi.Będzie widział że nie rzucasz słów na wiatr,będzie widział twoją konsekwencje.Rozwód nie trwa miesiąc.Masz czas aby się przygotować,także finansowo aby w razie w móc się wyprowadzić.
Marnujesz swoje życie sama sobie pozwalając na takie zachowanie.On coś Ci robi a Ty się na to godzisz,to dlaczego nie może robić więcej.
Mam uzależnionego syna.I wiem z czym to się je.Dawałam setki szans,szansa od szansy.
W końcu doszłam do tego że pozwoliłam mu żyć tak jak chce.To jego decyzje.Zawsze jest wybór.Każdy ma wybór. @};-

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/20 10:49 - 2022/07/20 10:49 #56 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziękuję Wam kochani za odpowiedzi. Jesteście wspaniali i tacy mądrzy. Wiem, że Wy też przeszliście swoją długą drogę, aby być takimi ludźmi. Rozumiecie ten ból, bo inni (moi znajomi niektórzy i rodzina)mowią, że tragizuję.
Oni znają mojego alko tylko z tej dobrej strony. On w towarzystwie nawet jak jest pijany to potrafi się zachować. Nigdy nie musiałam się za niego wstydzić. Dopiero jak jesteśmy sami to pokazuje co potrafi. Boję się, że nawet jak podam jakichś świadków do sądu to oni nic złego nie powiedzą na niego, bo i po prawdzie nie byli nigdy przy żadnej awanturze. Tylko ja i córki wiemy na co go stać.
On jest wesoły i towarzyski i ma dużo znajomych. Sąsiedzi też go lubią, bo zawsze jest chętny do pomocy. Facet ideał, więc co ja chce od niego?
To ja jestem chyba gorzej postrzegana przez ludzi, bo ich unikam, bo się wstydzę poprostu za m. Tak, tak wiem, że to on powinien się wstydzić a nie ja.
Bardzo dużo kosztuje mnie ta sytuacja. Wiem, że muszę się podnieść z kolan, ale nie wiem od czego zacząć.
Tak-terapia. Dzwoniłam kilka razy, ale nikt nie odbiera. Nie wiem czemu. Zmienili może numer, ale sygnał jest normalny. Muszę poszukać w innym miejscu.
Ostatnia edycja: 2022/07/20 10:49 przez: Nowak
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/20 11:03 - 2022/07/20 11:06 #57 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
A może byś się osobiście wybrała do tej poradni, zamiast dzwonić? Na miejscu rozeznasz co i jak.
Zastanawiasz się od czego zacząć? Od jednego kroku, który zrobisz DZIŚ.
Zrób DZIŚ jedną rzecz, nawet małą, ale taką, która będzie krokiem do zmiany.
Ostatnia edycja: 2022/07/20 11:06 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, dzordzklunej, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/21 09:37 #58 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Cześć wszystkim.
Mam dziś straszny dzień. Rozpadam się na milion kawałków. Nie radzę sobie zupełnie. Łzy lecą mi ciurkiem od rana a tak dawno już nie płakałam. Myślałam, że już nie umiem.
Kiedyś płakałam ,, na zawolanie". Jak m narozrabiał to potem kruszyły go moje łzy. Tak było przez pierwsze lata, bo potem to śmiał się jak płakałam.
Straszne to życie!
Tomoe zrobiłam pierwszy krok zapisałam się na terapię, ale to dopiero 2 sierpnia.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, Katarzynka77, Alex75, Zamoszcz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/21 09:49 #59 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Świetnie że się zapisałaś na terapię i powiem Ci, że miałaś dużo szczęścia, że masz termin JUŻ 2 sierpnia. Zwykle czeka się znacznie dłużej, zwłaszcza że jest sezon urlopowy.
Zresztą sam termin, jakikolwiek by nie był, to szalenie ważna rzecz. Już masz się na czym oprzeć.
I wiesz co? Świetnie, że płaczesz. Płacz jest bardzo zdrowy. Masz dużo do wypłakania, nie tłum tego, nie powtrzymuj łez.
Przytulam mocno, choć tylko wirtualnie. :ymhug: :-*
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/21 10:38 - 2022/07/21 10:39 #60 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dzięki Tomoe.
Nie wiem jak to przetrwam.
Alko właśnie wrócił pijany do domu. Ktoś go przywiózł jego samochodem. Chyba rano zamiast jechać do pracy to pojechał gdzieś pić. To już kolejny raz kiedy bierze sobie wolne na picie. Wywalą go w końcu i będzie finał.
Teraz śpi. Dobrze, że chociaż nie szukał zaczepki, ale i tak jutro zadzwonię do dzielnicowego. Mam nadzieję, że go złapią i zabiorą prawko zanim on doprowadzi do tragedii.
Wczoraj też wrócił pijany. Pojechał gdzieś rowerem i z powrotem był dopiero ok 23.Ja się strasznie denerwowałam, bo nie potrafię inaczej.
Cała się trzęsę a zaraz idę do pracy. Nie wiem jak przeżyje. Najbardziej mi ciężko, że muszę udawać, że wszystko ok. Nie opowiadam w pracy co wyrabia alko, bo się wstydzę. Nie chcę litości. Tylko moja przyjaciółka zna prawdę (pracujemy razem), ale ona jest teraz na wakacjach, więc nie mam z kim pogadać.
Trzymajcie za mnie kciuki, abym jakoś przetrwała ten dzień i się nie rozsypała.
Ostatnia edycja: 2022/07/21 10:39 przez: Nowak
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/21 10:47 #61 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
To jest właśnie ta "fasadowość", o której Ci wspominałam, ten wewnętrzny przymus ukrywania przed ludźmi prawdy o swoich problemach z alkoholikiem, ze wstydu.
Ty ukrywasz, bo ty się za niego wstydzisz, a potem jesteś zdziwiona, że wszyscy widzą w nim takiego fajnego faceta, a tylko ty znasz prawdę. No a kogo mają widzieć, skoro go kryjesz?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/21 12:43 #62 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Ja się strasznie denerwowałam, bo nie potrafię inaczej.
Cała się trzęsę a zaraz idę do pracy. Nie wiem jak przeżyje.

Jak to przeczytałam przypomniałam sobie siebie w tym stanie. Cała się trzęsłam brałam tabletki na uspokojenie i udawałam, że wszystko jest w porządku. W środku byłam rozwalone na kawałki i marzyłam tylko żeby się gdzieś schować ale nie mogłam bo też miałam obowiązki.
Wtedy nie sądziłam że cokolwiek się może zmienić ale może być inaczej. Dzisiaj dla mnie to już przeszłość. Świetnie, że idziesz na terapię i to naprawdę szybko, dzisiaj już 21szy lipiec :-BD
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/22 05:21 #63 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witaj mam na imie sylwia, ja w kolko opawiadalm do okola co i jak mi zrobil alkoholik, jak nakrecona , bez sensu wiedzac ze leze juz na wszystkich obszarach zprzyslowiowa reka w nocniku, zaczelam szukac pomocy,w sumnie to znajoma tez alkoholiczka czynna,podpwiedziala mi ksiazke TOKSYCZNA MILOSC pia mellody, przeczytalam wpadlam w szok, zlozsc.bunt ,nienawiesc ,najpierw do matki, potem do alkoholika, potem juz bylo duzo ksiazek,innych w tematyce DDD_DDA ,i terapia jedna 8 lat ,musialam wyjsc z glebokiego wspouzaeninia i dda zarazem,poniewaz zmarlo mi w tym okresie dziecko ,to jeszcze jezdzilam nie prywatnie z mezem jeszcze do osrodka na terapie,w tej specjalizacji oj dzialo sie, Teraz zajmuje sie wspouzanieniem troche ,bardziej DDA , juz wiem ze to prezent na cale zycie ,czasami mam emocjonalna wpadke co do matki i czuje poczucie winny nie potrzebnie i nad kontrole. Ale nie pouszczam sobie,oczywiscie ze moj system zaprzeczenia tez dziala,chodze na mitingi DDA,i AAL_ANOWSKIE,narescie poznaje siebie pozdrawiam

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/22 07:01 - 2022/07/22 07:01 #64 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam Was serdecznie.
Tomoe-ja to widzę trochę inaczej. Nie potrafię opowiadać wszystkim o alko, bo i po co? Ktoś to tego nie przeżył nie zrozumie. A tylko będą komentarze typu: ale głupia to po co z nim jeszcze jest? A sam wiesz, że bardzo trudno przerwać tę nić.Moze gdybym miała silniejszy charakter, pieniądze na wyprowadzkę i wsparcie bliskich to byłoby mi łatwiej.... Może.... Może gdyby alko był inny, tzn nie taki wredny to byśmy się dogadali w sprawie rozwodu i podziału majątku. Jednak jak go znam to on będzie mi robił pod górkę, bo on wcale nie ma honoru i wstydu.
Alex-tak ta wewnętrzna rozsypka jest najgorsza. To udawanie, że jest ok, bo przecież muszę pracować. Leki bez recepty nie pomagają. Chciałam wczoraj zapisać się do psychiatry, ale termin dopiero na październik a prywatnie mnie nie stać. Może pójdę do rodzinnego to mi coś przepisze, bo nie daje rady.
Sylwia witaj. To straszne co piszesz. Tyle lat terapii a Ty ciągle w dołku. Trzymaj się kochana. Chętnie przesłałabym Ci trochę siły i energii, ale na razie sama jej nie mam.
A alko nie poszedł dziś do pracy, bo auto stoi, ale go nie ma w domu. Byłam pewna, że pojechał, bo słyszałam rano jak wstawał o zwykłej porze. Pewnie poszedł pić. Dobrze, że chociaż na piechotę.
Dziś jest mi trochę lepiej i to dzięki Wam. Tylko od Was mam wsparcie.
Dziękuję, że jesteście.
We wtorek chyba pójdę na spotkanie al-anon. Byłam raz kilka lat temu, ale jakoś się nie odnalazłam tam. Może teraz mi się uda.
Ostatnia edycja: 2022/07/22 07:01 przez: Nowak
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/22 07:34 #65 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Zapraszam do mojego watku ,zawsze mozna prosic TU o nummer telefoonu.Temat sylwia tuytul

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/22 09:49 - 2022/07/22 10:09 #66 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Nigdzie nie napisałam, że masz "opowiadać wszystkim o alko". Napisałam tylko co sądzę o kryciu alkoholika i swoich problemów przed wszystkimi. Po co od razu popadasz w skrajności? Pomiędzy ukrywaniem przed wszystkimi prawdy o swoich problemach i udawaniem że wszystko jest ok - a "opowiadaniem wszystkim o alko" jest jeszcze dużo miejsca na mniej skrajne postawy i działania.
Poza tym z tego co napisałaś wynika, że to nie za męża się tak naprawdę wstydzisz, tylko za siebie. Za to, że tak długo w tym małżeństwie tkwisz, że nic z tym nie robisz, że na to wszystko pozwalasz.
Zacznij więc działać, robić coś w kierunku swojego zdrowienia że współuzależnienia, zacznij się zmieniać, zacznij naruszać ten chory układ, a przestaniesz się wstydzić.
Ostatnia edycja: 2022/07/22 10:09 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/22 10:35 #67 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Sylwia poczytam Twój wątek w wolnej chwili.
Tomoe masz oczywiście rację. Ja zawsze byłam skryta i raczej milczałam niż mówiłam i zostało mi to do dziś. Teraz wiem, że to przez kompleks niższości. Zawsze bałam się, że się ośmieszę.
I przez to mam mało znajomych. Praktycznie wcale poza moją przyjaciółką i jedną bardzo dobrą koleżanką. Ta koleżanka jednak zna alko z tej dobrej strony i chyba mi do końca nie wierzy jak jej opowiadam. Tymbardziej, że nasi mężowie się też znają i lubią.
Tomoe ja się wstydzę i za męża i za siebie. I za siebie chyba bardziej, że nie potrafię nic z tym zrobić przez tyle lat, że pozwalam alko się niszczyć. A kiedyś mówiłam, że nie pozwolę po przeżyciach mojej siostry, która też miała męża alko. Miała, bo siostra nie żyje ponad 30 lat. Zmarła na raka tuż przed 30-stką.
Jej alko był jeszcze gorszy niż mój, bo ja dodatkowo bił, ale o tym dowiedzieliśmy się późno. Siostra też ukrywała wszystko, bo się wstydziła. A potem było już za późno. Zresztą i tak nikt by jej nie pomógł. Ojciec olewał sprawę, bo zięciu to był syn jego przyjaciela. I jeszcze go bronił (tak jak i mojego), że facet musi wypić (choć sam nie pił w ogóle) a żoną ma go słuchać i koniec. Ojciec twierdził, że to nasza wina, że oni piją. I jak człowiek miał być zdrowy mając takiego ojca? Ja musze się wyleczyć nie tylko z męża, ale i z dzieciństwa, bo to ciągnie się za mną.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/22 10:47 - 2022/07/22 11:10 #68 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
No to masz tak jak ja. Przeszłam i terapię współuzależnienia, i terapię DDA. To się da zrobić.
Tylko że ja się nie leczyłam ze swojego partnera ani ze swojego dzieciństwa, tylko ze swojego współuzależnienia i swojego syndromu DDA. Rozumiesz różnicę?
Żeby wyjść z roli ofiary, trzeba przestać wskazywać palcem dookoła i mówić "to on mi to zrobił, to ona mi to zrobiła, to oni mi to zrobili". Trzeba skierować swoją energię i swoją uwagę na siebie. Odwrócić wektor strzałki w swoim kierunku. Nie skupiać się na tym co kto ci zrobił, tylko na tym co ty możesz z tym wszystkim zrobić.
Wtedy jest szansa że zaczniesz się uwalniać z więzów zależności od innych ludzi.
Ostatnia edycja: 2022/07/22 11:10 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sylwia1975, Jaskolka, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej, Aknum, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/24 07:53 - 2022/07/24 07:55 #69 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam w niedzielę.
Ale miałam wczoraj jazdę z alkoholikiem. Wracałam z pracy przed 23,kiedy zadzwoniła zapłakana córka, że nie wie co robić, bo ojciec wrócił pijany, pobity i z gębą zapuchnietą.. Jak się okazało nie był pobity tylko coś go ugryzło w wargę i cały zapuchł.Odstawial takie histerie, że szok. Dusil się, rzeził, przeklinał itp. Zadzwoniłam na 112,ale kazali jechać na pogotowie. A on raz jedzie, raz nie jedzie-chyba pół godz minęło zanim się zebrał. Całą drogę marudził, że miałam dosłownie chęć zatrzymać się i go wysadzić. Nic się nie odzywałam i bylam dziwnie spokojna i jakoś nie bałam się o niego, bo od dawna on wiele rzeczy robi na pokaz. A nad sobą to się trzęsie jak matka nad noworodkiem. On jak chory to zawsze umierający a ja zawsze udaje, mnie nic nie jest. Brak słów!
Pojechalam z nim, bo wiem, że z takim ukąszeniem to mogą być problemy jak jest ktoś uczulony. Mąż koleżanki zmarł jak go uzadliła pszczoła.
A ja nie chcę mieć go na sumieniu. Chociaż jak dalej będzie pił to i tak się wykończy, ale na to ja nie mam wpływu. Tyle lat walczyłam z jego alkoholizmem i tylko swoje zdrowie stracilam a on dalej pije.
Dziś też zapewne pójdzie chlać, bo go zdenerwowałam. Jak tylko wstał to kazał się wieźć na pogotowie, bo jest zapuchnięty. Ja mu mówię, że przecież dostałeś receptę, więc jedź do apteki a jak nie jesteś w stanie to poproś któregoś kumpla to cie podwiezie. I wyszedł zły. Ja już chyba doszłam do ściany, bo naprawdę jestem jakaś ,, wyprana" z uczuć do alko, wcale mu nie współczuję...
Ostatnia edycja: 2022/07/24 07:55 przez: Nowak
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sylwia1975, Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/24 14:14 #70 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
czesc ja osobiscie wypralam sie z uczuc do alkoholika 7 lat temu,przebaczylam mu jak mnie bil ,robil awantury ,ale nie zapomnialam ,teraz jak juz wszyscy spostrzegli mam GO w glebokim powazaniu, Moj ex i matka gdzie stoja tam stali ,Ja poszlam dalej,i wciaz ide , jest taki powiedzenie IM glebiej w las ,tym wiecej drzew.

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.