Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Więcej
2023/01/19 08:48 #211 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
A myślałaś o tym żeby się wyprowadzić? Może to jest rozwiązanie żeby spokojnie żyć.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/19 10:22 #212 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Otóż alko od poniedziałku wziął sobie urlop(albo go wywalili z pracy) na picie. 
To nie pierwszy raz zresztą! 
Pije codziennie a nawet 2 razy dziennie a potem śpi. 
 

Też potrafiłem upić się dwa razy dziennie. Pamiętam, że był taki miesiąc, w którym w grafik miałem wpisane dwa dni robocze, a na resztę miesiąca urlop. Te dwa dni to o dwa dni w pracy za dużo. Wolałem pić zamiast iść do pracy i zapewne z tego powodu nie przedłużono mi umowy. To był miesiąc codziennego picia.

Ja oczywiście roztrzęsiona i przez to nie mogłam spać. Bałam się też, że może odjechać tym samochodem albo zrobić inną głupotę np. się powiesi lub nas podpali. 

To nie jest łatwa sytuacja, jednak jeśli on będzie chciał zrobić coś głupiego, to wcześniej czy później i tak to zrobi. Nie zapomnij, proszę, o tym, że cokolwiek on robi, to są jego decyzje, nie Twoje.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/19 14:54 #213 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Alex-tak myślę cały czas, aby się wyprowadzić, ale córka nie chce, bo ma tu swój pokój i swoich znajomych a mi szkoda jej zostawić z alkoholikiem. Ona odcięła się od ojca już dawno i udaje, że on nie istnieje. Nie mają że sobą żadnych więzi. Druga córka to samo. One może nie odczuwają tak alkoholizmu ojca, bo on nigdy się ich nie czepiał. On zawsze skupiał się na dręczeniu mnie.
Córki zresztą rzadko są w domu, bo mają pracę, studia i znajomych a starsza przecież mieszka w Warszawie. 
Z drugiej strony czemu ja mam się wyprowadzać a nie on? Zostawić mu dom z którego zrobi melinę? 
Będę walczyć, aby to on się wyniósł. Ja już raz uciekałam z córkami i więcej nie zamierzam! 

Marcin-dziękuję za wpis. To wszystko takie trudne. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 08:39 #214 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Ewa, brawo za działanie. Okazuje się, że technicznie nie było to takie trudne, jak się wydawało. Za to bardzo było trudne emocjonalnie. Ale pokonałaś kolejne swoje "to niemożliwe, to mi się nie uda, nie umiem, nie potrafię, nie dam rady, to nie ma sensu".
Ja kiedyś zaprosiłam dzielnicowego na kawę, pod nieobecność mojego eks-partnera. I w ciągu kilkugodzinnej rozmowy ten człowiek mi bardzo dużo wytłumaczył - co ja mogę zrobić, co policja może a czego nie może, co się da zrobić zgodnie z prawem, a jak można troszkę obejść prawo i osiągnąć swój cel. 
Powiedział mi także, dlaczego policjanci nie lubią "domówek" i dał mi też taką radę: "Niech pani mu nie pozwala, żeby miał nad panią nawet milimetr przewagi, bo on to natychmiast wykorzysta."
Jak było na grupie i u terapeutki? 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 15:46 #215 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam serdecznie. 
Tomoe-masz rację, że to bardzo trudne emocjonalnie. Targały mną różne emocje:złość, strach, ale i współczucie. Jednak byłam twarda i chyba podziałało na Pana alko, bo wczoraj był trzeźwy i dziś  też. Tak, wiem, że to zapewne na chwilę, więc się nie cieszę. Jednak już wiem(i jemu też to powiedziałam), że nie wpuszczę go po pijanemu do domu. Niestety pracuje na dwie zmiany, więc będzie to trudne. 
A jak było na terapii? 
Super. Myślę że dużo dają mi te spotkania. Jestem już dużo spokojniejsza i chyba bardziej wierzę w siebie. Już tak nie przeżywam wszystkiego, bo wiem, że na pewne sprawy nie mam wpływu. Sama możliwość porozmawiania z innymi dziewczynami, które mają podobne problemy-to naprawdę pomaga. Dużo też korzystam z doświadczeń innych kobiet, które na swojej drodze zdrowienia są przede mną, tzn,. zaczęły terapię wcześniej niż ja. 
Chciałabym z którąś z nich zaprzyjaźnić się, abyśmy mogły też spotykać się poza terapią. Nie wiem czy się to uda, bo jestem raczej nieśmiała i małomówna. Brakuje mi znajomych, bo przez alko popsuły się prawie wszystkie moje znajomości, bo dla niego każda moja koleżanka była be. I tak powoli zostawałam sama. Tak, wiem, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i życie to zweryfikowało. Została mi jedna przyjaciółka. 
Najbardziej zabolała mnie,, zdrada"drugiej przyjaciółki, która była mi bliższa niż siostra.to niestety dzięki niej poznałam mojego męża. To jakieś fatalne przeznaczenie, bo gdybym się z nią nie zaprzyjaźniła to prawdopodobnie nigdy nie poznałabym mojego alko.         Przyjaźniłyśmy się od liceum. Niestety wszystko zaczęło się psuć 15 lat temu jak zaczęłam z nią pracować. Ona mi załatwiła te prace, ale kiedy zwolnili mnie (myślę, że ona przyłożyła do tego rękę) to się nawet ucieszyłam, bo ciężko się z nią pracowało, bo ciągle miała fochy. Do innych też a była kierowniczką. Potem jeszcze utrzymywałyśmy kontakt, ale już coraz rzadszy a teraz to już w ogóle,bo bardzo zabolało mnie jak kiedyś powiedziała, że nie ma o czym że mną rozmawiać. Myślę, że to jej mąż maczał w tym palce, bo nie polubiłam się z nim. I takie smutne to moje życie. Pełne bólu i rozczarowan. 
 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/23 08:45 - 2023/01/23 08:46 #216 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam serdecznie. 
Mój alko (chyba) nie pije od tego dnia (od środy) kiedy go nie wpuściłam do domu. 
Nie, nie ciesze się, bo wiem, że to cisza przed burzą. Cieszę  się tylko z tego, że w domu póki co jest spokój. 
Wczoraj był u nas (rano) dzielnicowy i sobie porozmawialiśmy, bo m był jeszcze w domu. Piszę jeszcze, bo już ubrany chodził po podwórku i chyba myślał, gdzie tu by iść. 
Oczywiście ta rozmowa była bezowocna, bo do niego nic nie trafia. Na wszystko ma swoją odpowiedź. I oczywiście on nic złego nie robi tylko ja. Nawet alkoholiczkę ze mnie próbuje zrobić, bo znalazł u mnie w pokoju wino. Nie, nie schowane-stało normalnie w szafce.. A i w sobotę byłam na imprezie firmowej (nie rozmawiamy ze sobą, więc nic mu nie mówiłam) i wróciłam o 2. Koleżanki mąż nas odebrał. A mój biedny alko tak się martwił, że spać nie mógł, ale przegapił mój powrót i dzielnicowemu opowiadał, że wróciłam o 5.
Nigdy nie chodzę (w przeciwieństwie do niego) na żadne balangi po nocach a tu on robi że mnie latawice. Masakra! 
Ostatnia edycja: 2023/01/23 08:46 przez: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/23 11:46 - 2023/01/23 11:51 #217 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
To, że do alkoholika nic nie trafia, jakoś przeżyjesz.  Ale sam fakt, że doszło do rozmowy z dzielnicowym, zapisz sobie na plus. Była rozmowa, jest notatka służbowa z tej rozmowy, zawsze możesz to wykorzystać w sądzie, podczas rozprawy rozwodowej.
A swoją drogą, tak sobie myślę, że prawdopodobnie przy rozwodzie twój mąż obierze taką właśnie strategię, jaką przy tym policjancie zaprezentował - odwracanie uwagi od siebie poprzez obwinianie ciebie. Bądź na to przygotowana. 
Wiem że pół roku oczekiwania na rozprawę rozwodową  to kawał czasu, ale możesz te pół roku wykorzystać tak, żeby sąd nie miał ani cienia wątpliwości, że między wami nastąpił trwały rozpad więzi emocjonalnej, fizycznej i ekonomicznej. 
Pozdrawiam serdecznie. 
Ostatnia edycja: 2023/01/23 11:51 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/25 09:21 #218 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziękuję Tomoe za odpowiedź. 
Mój m od zawsze miał taką strategie, że jak coś szło nie tak to ja byłam winna. Albo ktoś inny: sąsiad, szwagier siostra czy nawet listonosz ​​​​​​. Tak! I ja zakochana długo w to wierzyłam, bo on zawsze umiał się,, wybielic". Klapki z oczu zaczęły mi spadać dopiero kilka lat temu. 
Tomoe-masz rację, że te kilka miesięcy do rozwodu mogę wykorzystać na zbieranie dowodów. Na początku byłam przerażona, że tyle muszę czekać, ale teraz myślę, że to może i dobrze, bo mam szansę,, aby coś jeszcze zdobyć  na udowodnienie winy alko. 
Tylko on jak na złość bardzo się pilnuje. Schodzi mi z drogi i albo nie pije albo bardzo dobrze się z tym ukrywa. Może pije w swoim pokoju, bo ja tam nie wchodzę. W tym tygodniu mam 2 zmianę (wczoraj miałam wolne), więc wieczorami może balować, bo ja wracam dopiero o 23.
Nie,nie chce go kontrolować. W tej chwili chodzi mi tylko o zbieranie dowodów na sprawę, bo wydaje mi się, że mam ich za mało, aby udowodnić jego winę. Na świadków powołałam tylko córki, bo niestety picie m to dramat tzw. czterech ścian. 
Chciałabym założyć mu niebieską kartę, ale dzielnicowy nie chce, bo za mało było interwencji policji(ostatnia rok temu) a on (alko) się teraz bardzo pilnuje. 
Juz nawet myślałam żeby go specjalnie sprowokować, aby się wściekł, ale trochę się boję. On ma syndrom Otella, więc jakbym wymyśliła historyjkę, że z kimś się spotykam to awantura byłaby na pewno. Kiedyś powiedział mi, że jak mnie zobaczy z innym to go zabije i mnie też. Nawet wiedząc, że się rozwodzimy on nie dopuszcza myśli, że ja mogę kiedyś związać się z innym. To bardzo chory człowiek! 
Pozdrawiam serdecznie. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.