Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Więcej
2022/07/09 19:29 #1 przez Nowak
25 lat z alkoholikiem-mam dość! was created by Nowak
Witam serdecznie. Pisałam, pisałam i nie wiem czy ta wiadomość poszła, bo nie mogę jej odnaleźć. Jestem,, mało komputerowa. "Jeśli moja wiadomość zaginęła to jutro opiszę jeszcze raz moja historie. Pozdrawiam
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/09 19:52 #2 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witaj :czesc:
No nie ma tej historii, czekam do jutra :)
Jestem Monika alkoholiczka.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/09 23:06 #3 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witaj na forum :czesc:
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/10 06:12 #4 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam. Co robię nie tak? Znów nie udało mi się dodać posta. Czy może był za długi, bo te krótkie wchodzą? Klikam wprowadź i nic. Czy ten się wyświetli?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/10 06:47 #5 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Jeszcze raz spróbuję. Mam na imię Ewa i jestem współuzależniona. M pije praktycznie od zawsze. Był moją wielką miłością i dlatego przez tyle lat mu wybaczałam i wierzyłam, że się zmieni, że ja go zmienię. Teraz wiem, że to bzdura. Kiedyś był fajnym chłopakiem i nawet jak popił to potrafił się zachować a potem przepraszał, obiecywał.... Z biegiem lat jednak robił się coraz bardziej agresywny. Teraz już nie przeprasza. Uważa, że to moja wina, że pije. Jego ulubiona śpiewka to,, gdybyś Ty była inna to... "A rozwieść się nie chce! Proponowałam mu to wielokrotnie. 4 lata temu nawet założyłam sprawę o rozwód, ale mnie ubłagał i wycofałam. 10 lat temu wyprowadziłam się nawet z córkami, aby go postraszyć, że to koniec. Pół roku mieszkaliśmy osobno, ale nie dawał mi spokoju i przepraszał i obiecywał, aż wróciłyśmy do niego.
Jednak to go nic nie nauczylo i pije dalej. Potrafi wytrzymać bez alkoholu nawet 2 m-ce a potem jest ciąg i awantury. Była policja nieraz, ale on boi się krótko a potem wraca do picia. Mam dość takiego życia, bo wiem, że on się nie zmieni. Szukam pomocy, wsparcia. Czytam to forum od jakiegoś czasu i widzę, że jest tu dużo osób z podobnymi historiami. Może i dla mnie znajdzie się miejsce, bo sama nie daje już rady. Chciałabym rozwieść się z alko, ale boję się, że znów się wycofam. On jest mściwy i wiem, że nie będzie chciał się wyprowadzić. Nie wiem jak to rozegrać, bo nie chce znów uciekać, bo on zamieni nasz dom w melinę. Nie wiem co robić.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Havana, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/10 09:24 - 2022/07/10 09:31 #6 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Czy założyłaś niebieską kartę? Przepraszał, obiecywał, a Ty pewnie wierzyłaś. Jeżeli coś zdecydujesz, podejmiesz realne kroki, to potrzeba się ich trzymać, być konsekwentnym, nie dać się złamać i wierzyć obiecankom cacankom. Myślę, że warto sobie ułożyć plan i krok po kroku go realizować, nie bać się, wyrwać się z tego koła. Porada prawna wskazana. Ty możesz skorzystać z pomocy psychologa, możesz udać się do przychodni uzależnień, zrobić termin i porozmawiać ze specjalistą od współuzależnienia. Możesz tylko siebie zmienić, a czynnego alkoholika nie warto słuchać, bo tylko bzdury wchodzą, wbijane w poczucie winny, szukanie winnych, agresja słowna, przemoc słowna na którą są paragrafy itd. itp. Tyle lat z nim żyjesz, na pewno do wielu sytuacji się przyzwyczaiłaś, chociaż to do norm nie należy, niemnej możesz bardzo wiele zmienić i dalsze życie inaczej spędzić, masz do tego pełne prawo i opcje też są. Masz tylko jedno życie :ymhug:

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnia edycja: 2022/07/10 09:31 przez: Moni74 Powód: Literówka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana, Alex75, marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/10 09:33 #7 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Ewa, udało się :-BD

Ten schemat też jest mi dobrze znany, dwa miesiące i karuzela zaczyna się kręcić od początku.

Czy ty korzystasz z jakiejś pomocy?
Ja stanęłam na nogi dopiero będąc w terapii współuzależnienia. Poznałam mechanizmy choroby, nauczyłam się postępować z czynnym alkoholikiem, wychwytywać jego manipulacje, zaczęłam skupiać się i dbać o sobie. Z czasem dołączyłam do mityngów Al-Anon i słuchałam jak inni sobie radzą w podobnej sytuacji, forum, literatura i powoli zaczęłam zmieniać swoje życie.

Jeśli była policja, to może niebieska karta. Na przemoc nie ma miejsca i ty możesz postawić temu granice. Nie piszesz ile córki mają lat, czy są jeszcze w domu. Ale one potrzebuję ochrony i wsparcia.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/10 12:11 #8 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziewczyny dziękuję bardzo za odpowiedź. Trzęsę się cała a wiem, że powinnam być twarda- a przynajmniej taką udawać. I o konsekwencji też wiem, ale co z tego? Tyle razy dałam się już nabrać i cały czas jestem naiwna. Niestety jeszcze z tyłu głowy mam gdzieś iskrę, która się zapala po każdych jego obietnicach: a może w końcu się zmieni, może coś do niego dotarło.... Szybko jednak ta iskra gasnie. Wszystko przez to, że on jest jedyną osobą na którą mogę liczyc(liczyć?!) np. gdy popsuje się auto czy jak trzeba coś załatwić. Jak jest trzeźwy to jest pomocny.
Z rodziną nie mam dobrych ukladow(opiszę kiedyś) a od znajomych sama się odsunelam, bo przeszkadzali m. Mam tylko jedną przyjaciółkę. Córki są dorosłe. Obie studiują. Starsza w Warszawie a młodsza na miejscu. Nie mam z nimi takich relacji jakbym chciała. Myślę, że mają do mnie żal, ale nie chcą o tym rozmawiać. W ogóle omijają temat picia ojca. Mam do siebie żal, że je nie ochroniłam,ze nie odeszłam wtedy na zawsze.
A niebieskiej karty nie mam, bo dzielnicowy powiedział, że nie ma podstaw, bo było za mało interwencji, i że była tylko agresja słowna. No tak jak by mi przyłożył to byłby ślad a tak to tylko słowa. A jak było w Waszych przypadkach? Nie będę przecież wzywać bezpodstawnie policji a m się teraz bardzo pilnuje.
Wczoraj się ochlał i usnął w aucie córki, które naprawiał. Dziś pojechał rano(na ryby?) i nie ma go a ja się boję. Nie nie o niego, ale ze narobi kłopotów, bo potrafi wsiąść do auta pod wpływem. Policja wie oczywiście, ale udaje mu się. Kończę, bo idę z bratem na rower. Miłego popołudnia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/10 13:51 #9 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Trzęsę się cała a wiem, że powinnam być twarda- a przynajmniej taką udawać.

No właśnie współuzależniona uwielbia udawać i tworzyć iluzje. Nie trzeba udawać. Mi bardzo pomogło uznanie swojej bezsilności wobec alkoholizmu mojego partnera. Nie byłam twarda rozsypałam się na kawałki ale dopiero wtedy byłam gotowa żeby sięgnąć po pomoc. Wcześniej nie potrzebowałam pomocy bo byłam twarda i sama mogłam wszystko ogarnąć. Ale to było kłamstwo i iluzja stworzona po to żeby trwać przy czynnym alkoholiku.

Niestety jeszcze z tyłu głowy mam gdzieś iskrę, która się zapala po każdych jego obietnicach: a może w końcu się zmieni, może coś do niego dotarło....

Ta iskra nazywa się współuzależnienie a nieleczone powoduje, że jesteś podatna na jego manipulację. On wie co zrobić żeby ta iskra się zapaliła i powstrzymała cię przed jakimkolwiek działaniem.

Wszystko przez to, że on jest jedyną osobą na którą mogę liczyc(liczyć?!) np. gdy popsuje się auto czy jak trzeba coś załatwić. Jak jest trzeźwy to jest pomocny.
.......
Wczoraj się ochlał i usnął w aucie córki, które naprawiał.

No właśnie to tylko dowodzi jak można liczyć na czynnego alkoholika. Nie znasz dnia ani godziny jak na tykającej bombie.

To wszystko można zmienić ale trzeba sięgnąć po pomoc.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/11 06:21 #10 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Alex mi chodziło o udawanie twardej przed alko, bo kiedy jestem sama to niestety rozpadam się.
Wydaje mi się, że on chce mnie zastraszyć, abym nic nie robiła przeciw niemu. Chce mnie zmiękczyć, zmanipulować, wpędzić w poczucie winy, bo przeciez on nie robi nic złego. A ja się czepiam.
Podejrzewam, że wczoraj wrócił autem po spożyciu, ale nie mam pewności, bo mnie nie było. Jak wróciłam z roweru ok 19 to leżał w pokoju a wzrok miał półprzytomny i spał do rana.
Żwir na podjeździe był cały zryty a zawsze tak robi po pijaku, bo gwałtownie hamuje. Może to jednak moja paranoja.
Muszę zacząć pisać pozew. Muszę... Powtarzam tak od 2 tyg.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/11 09:32 #11 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Podejrzewam, że wczoraj wrócił autem po spożyciu, ale nie mam pewności, bo mnie nie było. Jak wróciłam z roweru ok 19 to leżał w pokoju a wzrok miał półprzytomny i spał do rana.
Żwir na podjeździe był cały zryty a zawsze tak robi po pijaku, bo gwałtownie hamuje. Może to jednak moja paranoja..
Widzisz to wszystko ale troche wypierasz..może to moja paranoja.Żyjąc z drugim człowiekiem znamy jego zachowania.Żyjąc z czynnym alkoholikiem też je znamy.
Było to chyba w kwietniu mój syn przyjechał do nas wcześnie rano.Posiedział troche ,powiedział że wpadnie na obiad ale musi najpierw zduplikować karte u operatora sieci komórkowej.Pojechał.Akurat widziałam jak podjechał i parkował.I odrazu zapaliła się lampka bo krzywo zaparkował.Nastolatek ma duża precyzje manualną .Widziałam wiele-razy jak parkował.Kiedy wszedł to wiedziałam że jest pod wpływem.Dałam mu wybór zostawia kluczyki i wraca kiedy będzie trzeźwy lub dzwonie na policje.Myślał chyba że nie zadzwonie.A ja zadzwoniłam ,wiedziałam że musze to zrobić bo albo siebie albo kogoś zabije.Tyle się mówi o pijanych kierowcach,jakim są zagrożeniem .
Taka moja sugestja.Możesz iść na komisariat i powiedzieć o podejrzeniach że mąż jeździ pod wpływem.To może mu tylko pomóc.Stawianie granic i mówienie ..nie ma mojej zgody na takie zachowanie. @};-

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, dzordzklunej, Nowak, Alineszka01@#

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/11 10:19 #12 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Katarzynka ja wielokrotnie dzwoniłam na policję jak pijany gdzieś pojechał. I co z tego? Nie chcieli przyjechać, bo przecież nie będą jeździć i go szukać nie wiadomo gdzie.
Dawniej też próbowałam udaremniać takie wyjazdy, tzn. zabierałam kluczyki albo wręcz kładłam się na masce auta. I było tak, że on się tylko bardziej rozwścieczył i na złość mnie i tak pojechał. Dzielnicowy zna sprawę, ale m ma szczęście. Udaje mu się, ale myślę, że do czasu. Boję się, że w końcu dojdzie do tragedii. I nie chodzi mi o niego, bo mówiłam mu to nieraz, że jak głupi to niech wjedzie w drzewo jak się nie chce powiesić. To jego ulubione szantaże, ale mnie to już nie wzrusza.
Miał już kilkanaście lat temu nauczkę, ale nic nie zmądrzał. Jadąc pod wpływem wyjechał facetowi z podporządkowanej. Miał szczęście, bo gościu nie wezwał policji. Jakoś się dogadali. Ile to go kosztowało nie wiem do dziś. Szczerze mówiąc to nawet się ucieszyłam, że to się stało, bo myślałam, że będzie miał nauczkę. Nic z tego. A jeszcze ja głupia zapłaciłam 2 tys za wyremontowanie naszego auta, bo on nie miał.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/11 10:27 - 2022/07/11 10:48 #13 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Mimo wszystko zadzwoniłabym jeszcze raz lub odwiedziła ten komisariat.To jest ich obowiązek i praca.Jeśli nie będą mieli ochoty go szukać gdy znów będzie jeździł pod wpływem, to zawsze można poinformować panów policjantów że w takim razie skontaktujesz się z Policją wojewódzką.
Trzeba zapobiegać tragedi bo możesz być potraktowana jako współwinna. .

Edit.Napisałam do naszego znajomego policjanta i tak odpisał.Zacytowałam kawałek ten dla Ciebie myśle istotny.
"Jeśli dzwoni, że właśnie wyjechał i podaje skąd wyjechał i dokąd jechał to jest szansa że go złapią i muszą przyjąć. Teraz najlepiej dzwonić na 112, wtedy od razu w systemie jest informacja do najbliższej jednostki i podawany jest komunikat do policjantów w radiowozach"

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2022/07/11 10:48 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana, marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/11 11:22 #14 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziękuję Katarzynko. Tak zrobię następnym razem. I jak przyjedzie pijany autem to też to zgłoszę.
Właśnie boję się że w razie dramatu będę czuć się współwinna, bo wiedziałam, że jeździ po pijaku i nic z tym nie zrobiłam.
Zawsze boję się jego powrotów i już z daleka wiem czy jedzie trzeźwy czy pijany. Jak jest pod wpływem to zawsze bardzo ,, gazuje" samochód.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/11 17:16 #15 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Hejka napisałam pozew o rozwód i mam pytanie czy przyjmą mi w sądzie taki odręcznie napisany? Popsuła mi się drukarka a wstydzę się kogoś poprosić. W sumie to nawet nie mam kogo. Jedynie moja przyjaciółka by mogła to zrobić, ale też nie ma drukarki.
I druga sprawa to brak naocznych świadków. Podałam tylko moje córki, bo więcej nie mam kogo. Do nas rzadko ktoś przychodzi a jeśli nawet to M zgrywa wtedy dżentelmena. Taki dwulicowiec. Historię naszą zna tylko moja przyjaciółka i siostra,ale tylko z moich opowieści a to chyba nie przejdzie? Siostry M znają go z tej gorszej strony i widziały nieraz jak dostawał szału po alkoholu, bo przy nich nie musi udawać, ale one raczej by chyba nie chcialy zeznawać przeciw bratu i chyba mają prawo odmowy czy się mylę? M ma fajne siostry i lubią mnie(wzajemnie) i stoją zawsze za mną, więc też nie chce stawiać je w takiej sytuacji. Nieraz mu tłumaczyły, ale do niego nic nie dociera i jeszcze ma żal, że nastawiam siostry przeciw niemu a to totalna bzdura. Podzieli się ktoś ze mną swoimi doświadczeniami z rozwodu z orzekaniem o winie męża?
Jakie dowody miałyście dodatkowo, bo ja nic prawie nie mam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/12 11:23 - 2022/07/12 11:27 #16 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam. I nikt nie chce podzielić się swoimi uwagami na temat rozwodu? Szkoda.
Potrzebuję jakiegokolwiek wsparcia, bo sama nie daję rady. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Nie chcę ciągle obarczać tym mojej przyjaciółki. Zresztą wydaje mi się, że ona do końca nie rozumie moich problemów, bo nigdy nie miała do czynienia z alkoholikiem. Wspiera mnie owszem, ale nie zdaje sobie sprawy jak trudno jest wyjść z tego bagna.
Myślałam o profesjonalnej terapii, ale kiedyś (dwukrotnie) chodziłam po pół roku i jakoś nie potrafiłam się tam odnaleźć. Pierwszy raz byłam na terapii grupowej dla współuzależnionych 10 lat temu jak rozstałam się z M. Niestety ja mam bardzo głupi charakter i w grupie nie potrafię się odezwać. Coś mnie blokuję. Wstydzę się opowiadać o swoich problemach. Jestem wycofana i wystraszona, bo alko zniszczył mi tak psyche, że czasem boję się własnego cienia. A ludzi też się boję i chyba ich nie lubię. Wiem też, że to wina dysfunkcyjnego dzieciństwa,bo wychowałam się w,, zimnej" rodzinie. Brakowało mi miłości i zwykłego zaopiekowania. Nigdy nie byłam chwalona a wręcz dołowana.Przez ojca i brata szczególnie. Byłam tzw. dobrym dzieckiem(bardzo dobrze się uczyłam, byłam grzeczna i posłuszna) i robiłam wszystko, aby tylko zasłużyć na uwagę, na miłość. Niestety tak to nie działało. I chyba przez to wpakowałam się w ten chory związek z M, bo on był w sumie pierwszym chłopakiem, który chciał ze mną być.

Drugi raz (4 lata temu) byłam na terapii indywidualnej, ale też nic z niej nie wyniosłam. Nie tak to sobie wyobrażałam. Pani psycholog wypytywała o miniony tydzień i tyle. Leczyłam się też na depresje pare razy, ale jak mi się poprawiało to rezygnowałam i to był chyba błąd.
Ostatnia edycja: 2022/07/12 11:27 przez: Nowak
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/12 12:17 #17 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Drugi raz (4 lata temu) byłam na terapii indywidualnej, ale też nic z niej nie wyniosłam. Nie tak to sobie wyobrażałam. Pani psycholog wypytywała o miniony tydzień i tyle.

Może w takich sytuacjach opowiedzieć o sytuacjach, z którymi sobie nie radzisz?

Z doświadczeń ze swojej terapii wiem, że terapeutka zadawała mi konkretne pytania. Na grupie dostawałem informacje zwrotne od innych uczestników i one też mi pomagały. Tyle że same informacje nic nie zmienią. Zmiany pojawiają się dopiero wtedy, gdy wprowadzam je w życie.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, dzordzklunej, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/12 13:00 #18 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Poczytaj wątki:

niepijemy.pl/forum/forum-dla-wspoluzalez...-i-znalazlam?start=0

niepijemy.pl/forum/forum-dla-wspoluzalez...ie-przelamac?start=0

niepijemy.pl/forum/forum-dla-wspoluzalez...zy-separacja?start=0

Dziewczyny opisują przeżycia związane z rozwodem.


Terapia to proces i wymaga czasu. Ma swój początek środek i koniec. Jeśli przerywasz to nie jesteś w stanie przejść przez ten proces. Na terapii między innymi przepracowuje się to co napisałaś, dysfunkcje wyniesione z dzieciństwa. Moja terapia trwała około dwóch lat, a kontakt z terapeutką mam do dziś i jak mam potrzebę to się umawiamy na rozmowę. Niemniej to nie terapeutka "uzdrawia" ale daje narzędzia, prowadzi, pokazuje a cała praca jest po mojej stronie. Czyli to co napisał Marcin, efekt będzie dopiero wtedy kiedy ja będę nad sobą pracować.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Aknum, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/12 13:16 #19 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Dziękuję Katarzynko. Tak zrobię następnym razem. I jak przyjedzie pijany autem to też to zgłoszę.
Zawsze boję się jego powrotów i już z daleka wiem czy jedzie trzeźwy czy pijany. Jak jest pod wpływem to zawsze bardzo ,, gazuje" samochód.
Kasiu doświadczeniem w sprawie rozwodu podzielić się nie moge,jeszcze nie :lol: ale kto wie co czas przyniesie.
Każda-interwencja-policji w waszym domu musi być odnotowana.To będzie na pewno przydatne podczas rozwodu.Tak samo jak jazda pod wpływem.Dlatego Kasiu zbieraj dowody i działaj jak trzeba.@};-

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/12 13:43 #20 przez aga54
aga54 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Oczywiście, że pozew może być pisany odręcznie. W pozwie napisałabym prawdę oraz szczerze ,bez wielkich opisów przedstawiłabym sytuację, atmosferę jaka panowała w domu. Jeśli możesz przedstawić papiery z terapi też się przydadzą ,opinie itp. Sąd miał z niejedna sprawa do czynienia więc podczas rozprawy będą padać pytania itp ..może masz wyciągi z konta świadczące o częstych zakupach alkoholu...najważniejsze spokojnie przedstawić swoje stanowisko. Rozwód to jedno z gorszych przeżyć . Nie rozprawa ,ale fakt ,że to już koniec nie ułatwia niczego...natomiast jeśli to jedyne wyjście by odzyskać godność, spokoj ,szacunek do siebie samej...radość z życia, jasne promienne spojrzenie na świat,to trzeba działać. A ze współuzależnienia można wyjść, można nauczyć się żyć w zdrowych relacjach,z ufnoscia iść do przodu ,kończąc jeden etap otwierać się na nowy,świadomy;) jestem Aga ciężką pracą nad samą sobą odmieniłam swoje życie, jednak nie zapomniałam i staram się żyć spokojnie ,z rozwagą...I Tobie życzę także takiego spokoju,a szczęście stoi za zakrętem.

W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Tomoe, Alex75, Krokus, Aknum, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/12 16:51 #21 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziękuję Wam kochani za wszystkie cenne rady i wskazówki. I słowa otuchy. Od razu poczułam się lepiej i jakaś nadzieja we mnie wstąpiła, że będzie dobrze, że dam radę. Do południa byłam zdołowana i wystarczyło parę słów od życzliwych osób i od razu mi lepiej. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Ewa współuzależniona (nie Kasia )

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/12 18:54 #22 przez rejek
rejek odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Ewa
Piszesz pozew -chcesz z orzekaniem o winie,bez orzekania,czy z obopólną winą?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 06:37 #23 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witaj Rejku.
Oczywiście, że z orzekaniem o winie alkoholika. Zrujnował życie moje i dzieci, więc myślę, że mam podstawy. Myślałam nawet kiedyś, że może załatwić bez orzekania,(bałam się prania brudów) ale on nie chce się zgodzić, bo mnie kocha nad zycie(ha ha ha), więc czeka mnie walka. On potrafi być wredny i ma chorą głowę, bo opowiada takie bzdury, że hej. Tak było na sprawie o alimenty i na tej pierwszej sprawie o rozwód.
Sędzina zadawala mu pytania a on nie potrafił na nie odpowiedzieć tylko mówił coś innego-nie związanego z pytaniem, aż kobieta się irytowała. Śmiać mi się chciało, aż mi go chwilami żal było i myślałam sobie,, co ja w tobie widzialam". On tylko do mnie to jest mocny w gębie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 07:33 #24 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
W takim razie niekoniecznie to będzie walka. Sędziowie z pewnością nieraz orzekali w sprawie rozwodowej czynnego alkoholika i mają doświadczenie. Poza tym linki, które ci podałam i opisane w tych wątkach doświadczenia dziewczyn pokazują, że nie ma co w głowie kręcić czarnych scenariuszy bo rzeczywistość może być zupełnie inna.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 11:20 #25 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Dziękuję Alex za linki. Może znajdę tam coś co mi pomoże. Już zaczęłam czytać. Mam teraz urlop, więc dużo wolnego czasu. Za dużo, bo za dużo na myślenie. Nie mam kasy niestety na żaden wyjazd, ale i nie miałabym nawet z kim jechać. Może we wrześniu uda mi się wyskoczyć z córkami do Zakopanego.
A walka czeka mnie na pewno, bo jak pisałam m jest wredny. Może w sądzie stuli uszy, ale w domu będą zapewne awantury. O wszystko.
Na razie się nie odzywa i tak jest lepiej, bo boję się, że znów zacznie mnie ,, urabiac". Postanowiłam, że nie będę się z nim wdawać w żadne pogaduchy, ale... zawsze sobie to obiecuje i w końcu jak zaczyna te swoje wywody to nie wytrzymuje. I się denerwuję i nakręcam niepotrzebnie, bo tłumaczę mu to 25 lat i nic nie rozumie, więc po co?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: aga54, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 13:41 #26 przez aga54
aga54 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Masz urlop...może to czas na przemyślenia,może to ,że jesteś na forum ,piszesz to Twoje dno.Moze warto się odbic od niego. Wolne przeznaczyć na szukanie terapi współuzależnienia, alanon itp. Działać dla siebie. Masz internet można poszukać, umówić się. Na terapię rodzinną potrzeba chęci innych jej członków, ale można zrobić coś dla siebie. Dzieci duże, Masz samochód...dojedziesz . Rower ,autobus i na pieszo też można...byle obrać kierunek pracuje nad sobą. 25 lat to szmat czasu,może warto zadbać o godność, s,acunekdla siebie .Spokoj i radość. Co do wizyt policji przemoc werbalna , słowna to przemoc .Nie wolno nam jej stosować wobec alko. Ale też i nikt nie ma prawa jej stosować wobec nas. Czytając Ciebie widzę siebie i 1000 in ych wspoluzaleznionych. Jest wiele książek o tej tematyce. Ale sama wiedza mnie nic nie dala dopiero terapia, forum ruszyło mnie i włączył się tryb działania. Masz córki one patrzą ,uczą się wzorców zachowań,często też powielają nasze zachowania. Może warto działać i dać sobie szansę ...na normalność.

W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 16:12 #27 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Aga tak ja to wszystko wiem, ale tak mi ciężko. Miotam się, waham się, nie wiem co robić.... Wiem, że powinnam pójść na terapię, ale mam daleko i to mnie zniechęca. I pracuje na 2 zmiany. Jak kiedyś chodziłam to tak co 2 tyg, bo spotkania były popołudniu. Wiem, że to wymówki, bo jak ktoś chce to...
Córki też zapewne potrzebują terapii. Zwłaszcza młodsza. Proponowałam jej nawet, że zapisze ją do psychologa, ale nie chce. Ma bardzo duże kompleksy(takie jak ja w młodości) i mimo, że często ja chwale (mnie rodzice nie chwalili) to i tak nie pomaga.
Mam jeszcze pytanie do czytających mój wpis(może akurat coś wiecie) odnośnie wysłania pozwu rozwodowego pocztą.Do miasta mam daleko i boję się, że jak będę odwlekać to się rozmyśle albo m mnie znów urobi.
Czy wysyłamy tylko pozew(3 egz.), czy muszę od razu wysłać też odpis aktu małż. i ew. jakies zaświadczenia czy inne dowody? I czy od razu muszę zapłacić czy mogę dopiero jak pojadę na sprawę?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 16:29 #28 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Wiem, że to wymówki, bo jak ktoś chce to...

Właśnie. Czyli można wywnioskować, że ta sytuacja nie doskwiera ci jeszcze tak bardzo żebyś chciała się ratować.
Zobacz proponujesz terapię córce ale sama nie idziesz. Pójściem na swoją terapię możesz jej pokazać, że warto , że można coś w życiu zmienić.

A odnośnie pozwu to może trzeba zadzwonić i się zapytać? Miałabyś najbardziej rzetelne i bieżące informacje.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, dzordzklunej, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 18:28 #29 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Alex doskwiera mi bardzo ta sytuacja, ale się zwyczajnie boję. Boję się, bo zdaje sobie sprawę, że M nie będzie chciał wyprowadzić i mimo rozwodu będziemy musieli mieszkać razem. To mnie przeraża najbardziej. Ja też nie mam gdzie się wyprowadzić. Wynajęcie mieszkania nie wchodzi w rachubę, bo to jest rozwiązanie na chwilę. Nie mam pieniędzy, aby spłacić m, bo wtedy może by się wyniósł. Proponowałam sprzedaz domu, ale on nie chce się zgodzić. Wiem, że można zrobić podział majątku sądownie, ale to kosztuje.
Przeraża mnie dalsze życie, bo wiem jedno, że spokój osiągnę jedynie nie oglądając go.
Co do terapii to masz całkowitą rację. Muszę się w końcu zdecydować i jakoś namówić córkę,bo boli mnie serce jak widzę, że ona taka zamknięta w sobie. Kiedyś była bardzo wesoła i ciągle gdzieś wychodziła. Teraz ma mało znajomych i nie ma chłopaka i przez to ciągle siedzi w domu. Szuka niby pracy, ale nic nie może znaleźć. Wcześnie pracowała nawet w ciągu roku akademickiego. Ta starsza co mieszka w Warszawie zawsze była inna niż młodsza, tzn. pewna siebie, taka trochę cwaniara i bez kompleksów.Studiuje i pracuje i ma chłopaka w stolicy, więc rzadko przyjeżdża a może ją zwyczajnie nie ciągnie do domu. Chociaż alko nigdy nie czepiał się dzieci, ale też z nimi nie rozmawiał. Nawet po trzeźwemu.
A do sądu zadzwonię. Jakoś nie pomyślałam. Dzięki.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/13 22:48 - 2022/07/13 22:50 #30 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Co do terapii to masz całkowitą rację. Muszę się w końcu zdecydować i jakoś namówić córkę,bo boli mnie serce jak widzę, że ona taka zamknięta w sobie.
A czy nie boli Cię serce jak patrzysz na siebie?.Kiedy zaopiekujesz się sobą.
Daj przykład córce.Zdrowienie zaczynamy od siebie
Kiedy 10 lat temu zrobiłam kurs Ratownika ,fajnie było cieszyłam się,chciałam ratować ludzi,chciałam pomagać.Zdobyłam wiele nowych umiejętności.Potrafiłam uratować ludzkie życie.I wtedy mój teść mnie zapytał..Katarzyna a kto uratuje Ciebie ,jak Ty będziesz ratować ten świat.
I pamiętam że zatrzymałam się i mocno zastanowiłam nad tym pytaniem.Ono utkwiło w głowie nie bez powodu.
Mój teść to był bardzo mądry facet pomimo tego że był alkoholikiem.
Więc dziś ja Cię pytam kto uratuje Ciebie ? @};-

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2022/07/13 22:50 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Luna, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 05:37 #31 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

Miotam się, waham się, nie wiem co robić...
(...)
boję się, że jak będę odwlekać to się rozmyśle albo m mnie znów urobi.

I to są właśnie powody, dla których warto byłoby podjąć - i doprowadzić do końca - terapię współuzależnienia i dołączyć do wspólnoty Al-anon.
Nie mów "muszę" ani "powinnam". Zdrowienie to nie jest przymus ani powinność. To jest możliwość zmiany, szansa na lepsze życie. Jeśli zamienisz "muszę" i "powinnam" na "chcę" i "mogę" to zbudujesz sobie motywację do działania.
Wbrew pozorom to nie ten pozew, z którym się tak spieszysz, jest działaniem priorytetowym, prowadzącym do wyzwolenia spod wpływu alkoholika na twoje życie.

Witaj na forum. :czesc: Jestem trzeźwą alkoholiczką, współuzależnioną i DDA.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Aknum, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 06:12 - 2022/07/14 06:13 #32 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Witam Was gorąco. Katarzyna ja mam już taki głupi charakter, za zawsze najpierw myślę o innych a potem o sobie. I było już tak zanim związałam się z alko. Zawsze chciałam zbawiać świat. Z rodzicami nie miałam dobrych relacj(zwłaszcza z ojcem) a jednak to ja opiekowałam się nimi i bratem niepełnosprawnym. Nawet jak mieszkałam 20 km od nich. Rodzeństwo się jakoś nie kwapiło.A potem brat (drugi) obrobił mi tyłek, że źle się nimi zajmowałam i że miałam z tego korzyści same. Taaa... Tylko czemu on się nie chciał nimi zajmować?
Witaj Tomoe. Ja to wszystko wiem, ale mam tak zrytą psychikę przez alko, że nie mam na nic siły. Najchętniej to bym usnęła i więcej się nie obudziła. To chyba depresja. Muszę... Nie, nie muszę, ale chcę wyjść z tego bagna, ale tak ciężko mi zrobić cokolwiek.
Czytam Wasze posty i wiem, że droga zdrowienia jest bardzo długa. A ja jestem taka słaba (zawsze taka byłam), więc nie wiem czy dam radę....
A z rozwodem się spiesze, bo boję się, że alko narobi długów albo innych problemów. On słabo zarabia a pije. Za co?
Ostatnia edycja: 2022/07/14 06:13 przez: Nowak
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 06:53 - 2022/07/14 06:55 #33 przez Tomasz23
Tomasz23 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!

(...) Czy wysyłamy tylko pozew(3 egz.), czy muszę od razu wysłać też odpis aktu małż. i ew. jakies zaświadczenia czy inne dowody? I czy od razu muszę zapłacić czy mogę dopiero jak pojadę na sprawę?
Co do pozwu rozwodowego - wysyłasz 2 egzemplarze (oryginał + odpis dla strony przeciwnej).
Do pozwu załączasz odpis aktu małżeństwa + jego kopię, załączoną do odpisu pozwu.
Jeżeli macie wspólne małoletnie dzieci, to konieczne będą odpisy ich aktów urodzenia plus po jednej kopii każdego.
Oprócz tego wszystkie dowody, które uznasz za stosowne.
Nie wiem, jak pisałaś pozew. Zasada jest prosta - opis faktu, kończący się słowem "dowód:" i po dwukropku podajesz dowód faktu. Ten sam dowód wymieniasz w spisie załączników do pozwu, jeżeli jest nim dokument. Bo jeżeli dowodem są zeznania świadka, to oczywiście nie przypniesz ich do pozwu, bo ich jeszcze nie ma. Dokument stanowiący dowód przypinasz do pozwu na samym końcu, w tej samej kolejności, w której opisywałaś fakty w pozwie.
Możesz zapłacić od razu, albo złożyć wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych.
Jeżeli nie zapłacisz od razu i nie zostaniesz zwolniona, sąd wezwie Cię do uzupełnienia opłaty.
Jeżeli złożysz oświadczenie, z którego wynika, że nie jesteś w stanie ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny, sąd może przyznać Ci adwokata lub radcę prawnego z urzędu (art. 117 par. 2 Kodeksu postępowania cywilnego). Sąd uwzględni wniosek, jeżeli udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uzna za potrzebny.
Oprócz tego możesz skorzystać z nieodpłatnej pomocy prawnej lub nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego, o których mowa w ustawie z dnia 5 sierpnia 2015 r. o nieodpłatnej pomocy prawnej, nieodpłatnym poradnictwie obywatelskim oraz edukacji prawnej (Dz. U. z 2021 r. poz. 945). Nieodpłatna pomoc prawna, porady obywatelskie i mediacja są świadczone w ponad 1500 punktach w Polsce - w każdym powiecie. Spis można znaleźć w internecie, na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.
Rozwód rozwodem, ale zachęcam Cię, żeby poważnie zająć się własnym zdrowieniem. Terapia współuzależnienia, mityngi Al-Anon - to naprawdę pomaga.
Dbaj o siebie
Tomek, współuzależniony
Ostatnia edycja: 2022/07/14 06:55 przez: Tomasz23
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Aknum, Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 07:52 #34 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Nowak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/07/14 08:56 #35 przez Nowak
Nowak odpowiedział(a) w temacie 25 lat z alkoholikiem-mam dość!
Tomasz dziękuję. Bardzo dużo cennych informacji. Na pewno się przydadzą. Pozew napisałam sama. Myślę, że dobrze. Zawsze byłam bardzo dobra z j. polskiego i lubiłam pisać wypracowania. A to też jakby wypracowanie tylko temat bardzo smutny,, 25 lat życia z alkoholikiem".
Z pomocy prawnej kiedyś korzystałam, więc chyba coś tam wiem. Z kosztów raczej mnie nie zwolnią(za duże dochody raczej), więc i na adwokata z urzędu też raczej liczyć nie mogę. Myślę, że dam radę sama, bo jak pisałam wczoraj alko w sądzie nie potrafi się wysłowić.
Alex dziękuję za linka. Spróbuję później. Tylko, że ja pisze na telefonie(nie mam laptopa), więc nie wiem czy też się da, bo tam jest instrukcja na komputer.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.