Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT:

Nie wiem jak się zachowywać 2022/08/05 19:58 #36

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274

Miewam mysli ze on już nie wroci nigdy, bo źle mu ze mną, bo znalazł inną, bo picie alkoholu jest lepsze. Zawsze powtarzam sobie ze to chwilowy kryzys. Potem wraca, trzezwieje...

Może teraz nie jesteś w stanie tego zauważyć ale to jest chore myślenie. Szczęście nie jest zależne od bycia z drugą osobą, to uczycie wypływa z wnętrza i można je wypracować. Tak samo jak można popracować aby wzmocnić swoje poczucie wartości. To jest do przepracowania z terapeutą.

Napisałaś, że chcesz mu powiedzieć że chcesz się rozstać, naprawdę tego chcesz czy raczej mówiąc to chcesz nim potrząsnąć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Choinka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie wiem jak się zachowywać 2022/08/05 20:20 #37

  • Choinka
  • Choinka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 14

Miewam mysli ze on już nie wroci nigdy, bo źle mu ze mną, bo znalazł inną, bo picie alkoholu jest lepsze. Zawsze powtarzam sobie ze to chwilowy kryzys. Potem wraca, trzezwieje...


Napisałaś, że chcesz mu powiedzieć że chcesz się rozstać, naprawdę tego chcesz czy raczej mówiąc to chcesz nim potrząsnąć.

Kiedy nie mogę już na niego patrzeć, kiedy prowokuje mnie do kłótni chcę się rozstać dla samej siebie ale potem pojawia się lęk przed samotnością i zaczynam snuć plan że po rozstaniu on zdecyduje się na leczenie a ja dam mu kolejna szanse.
Dziś jest pod wpływem. Mówił ze łzami w oczach że nie chce juz pić i pójdzie do lekarza psychiatry. Myślę że na prawdę boi sie ze ja go zostawię. Zmienilam się bardzo choc jeszcze za mało. Nie kontroluję. Wydaje mi się że dopóki będziemy razem to nigdy nie podejmie leczenia. Bardzo boi się samotności. Często to powtarza i pod wplywem alkoholu często prosi "bądź przy mnie, nie zostawiaj mnie"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie wiem jak się zachowywać 2022/08/05 21:17 #38

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Ty coś zrobisz, znajdziesz sposób (rozstanie), to spowoduje, że on się zmieni a ty mu dasz kolejną szansę i wtedy już nic nie zakłóci waszego szczęścia. Iluzja każdej współuzależnionej. Moja również. To dopiero podniosło by poczucie własnej wartości. Ja go uzdrowiłam, mi się udało, dla mnie się zmienił. Ale niestety to tak nie dzieła. Bardzo przeżyłam to rozczarowanie. Też mnie prosił żeby nie zostawiać go, że ma tylko mnie, że beze mnie nie da sobie rady. Bolało ale ja nie chciałam już więcej tak żyć. Kolejne obietnice ze łzami w oczach, za którymi nie szły żadne czyny. W końcu doszłam do ściany. Miałam dość. Terapeutka pomogła mi podnieść się z kolan.

Odnośnie lęku przed samotnością, polecam "Nałogowa miłość" Eugeni Herzyk. Świetna pozycja pokazująca między innymi skąd się ten lęk bierze i co można z nim zrobić.
Za tę wiadomość podziękował(a): Choinka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie wiem jak się zachowywać 2022/08/06 10:54 #39

  • Choinka
  • Choinka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 14

Ty coś zrobisz, znajdziesz sposób (rozstanie), to spowoduje, że on się zmieni a ty mu dasz kolejną szansę i wtedy już nic nie zakłóci waszego szczęścia. Iluzja każdej współuzależnionej. Moja również. To dopiero podniosło by poczucie własnej wartości.
.
Znam żony alkoholików które zastosowały zasady "twardej miłości" i ich mężowie wzięli odpowiedzialność za siebie, podjęli terapię. Wiem że nie każdy uzależniony tak postąpi ale wydaje mi się będąc z mężem on nie podejmie terapii nigdy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie wiem jak się zachowywać 2022/08/06 11:08 #40

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Może nie podejmie terapii z Tobą, może jej też nie podejmie bez Ciebie, może podejmie a to i tak nic nie da, terapia to dopiero początek gwarancji nie ma. A może podejmie terapię i zacznie się leczyć. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będzie dlatego najlepsze co możesz zrobić to zająć się swoim zdrowieniem ze współuzależnienia. Jeśli faktycznie chcesz odejść to zrób to dla siebie a nie po to żeby on zaczął się leczyć bo możesz przeżyć kolejne rozczarowanie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Choinka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie wiem jak się zachowywać 2022/08/06 11:33 #41

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
W czynnej chorobie nie miałam pojęcia czy podejmę leczenie czy nie. Nie miałam też bladego pojęcia o możliwościach leczenie i o AA. Interesowało mnie picie, reszta to była mrzonka i złudne chciejstwa.
Co do Twardej Miłości to nic nie wiem, byłam sama, więc kto ja miał wobec mnie stosować?
A mimo wszystko jestem tu i teraz, podjęłam decyzję o niepiciu i jest mi dobrze.
Ty też masz wybór nie patrząc na to co zrobi on.
Możesz zająć sie własną osobą i żyć w spokoju albo pozwolić sie niszczyć i żyć w nadziei, że będzie tak jak mają Twoje koleżanki.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Choinka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie wiem jak się zachowywać 2022/08/06 12:00 #42

  • Choinka
  • Choinka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 14

W czynnej chorobie nie miałam pojęcia czy podejmę leczenie czy nie. Nie miałam też bladego pojęcia o możliwościach leczenie i o AA. Interesowało mnie picie, reszta to była mrzonka i złudne chciejstwa.
Co do Twardej Miłości to nic nie wiem, byłam sama, więc kto ja miał wobec mnie stosować?
A mimo wszystko jestem tu i teraz, podjęłam decyzję o niepiciu i jest mi dobrze.
Ty też masz wybór nie patrząc na to co zrobi on.
Możesz zająć sie własną osobą i żyć w spokoju albo pozwolić sie niszczyć i żyć w nadziei, że będzie tak jak mają Twoje koleżanki.

A co takiego skłoniło cie do leczenia?
Ja w przyszłym tygodniu zamierzam umówić się z terapeutą.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2