Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Związek z osobą pijącą 2022/01/01 15:19 #1

  • Spikens
  • Spikens Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 6
Dzień dobry. Śledzę forum już od około roku, ale dopiero dzisiaj coś mnie skłoniło, żeby tutaj napisać. Po prostu szukam pomocy. Dokładnie 4 miesiące temu mój partner odszedł na zawsze. Najprawdopodobniej było to samobójstwo albo nieszczęśliwy wypadek (leki plus alkohol plus bardzo wyniszczony organizm). Kiedy go poznałam i przez pierwsze 3 lata relacji nie pił w ogóle, chorował na depresję i chyba po prostu bał się napić czegokolwiek, zwłaszcza, że brał leki. Ale któregoś dnia lekarz powiedział mu, że od czasu do czasu jedno piwo może wypić. Jak można się domyślić, nie skończyło się na "od czasu do czasu". Ja przeprowadziłam się do niego z dużego miasta do małej miejscowości (zamieszkaliśmy z jego rodzicami ale na osobnym piętrze) i zaczęło się piekło. Na początku świetnie się maskował a ja niestety też nie byłam świadoma problemu. Należę do dość łatwowiernych osób, mam spokojną naturę, nigdy nie miałam do czynienia z chorobą alkoholową (w domu rodzice wypili poł piwa/lampkęwina raz na rok), sama też nigdy nie miałam pociągu do alkoholu. Nie chciałabym się rozpisywać, bo czytałam wiele historii opisanych tutaj na forum i schemat jest dość podobny - zaczęło się łagodnie, skończyło na agresji, wyzwiskach, wzywaniu policji. Wtedy też zaczęłam czytać o współuzależnieniu i niestety wiem, że przejawiałam (nadal przejawiam?) dużo takich cech. Chciałam pomóc, wylewałam alkohol do zlewu, chowałam butelki, śedziłam, wracałam z pracy do domu ze ściśniętym żołądkiem, bojąc się, co zastanę domu. Partner jednocześnie chodził na terapię do psychologa, ale nie widać było poprawy. Alkohol mieszał z lekami, co powodwało wybuchową mieszankę, jego osobowość po wypiciu zmieniała się nagle o 180 stopni, a ja byłam w szoku, że człowiek tak spokojny na co dzień może tak się zachowywać! Zastanawiałam się, gdzie podział sie ten facet, którego kiedyś znałam? Nasza pomoc okazała się nieywstarczająca, na dzień przed wizytą w szpitalu, gdzie miał zostać przyjęty na roczne leczenie uzależnienia od alkoholu i leków uspokajających zmarł. Nie było mnie wtedy z nim, wyjechałam do mamy, nic nie wskazywało, że może coś się stać, nie miałam żadnych przeczuć, od 3 dni był trzeźwy, miał iść na terapię. Nie zliczę ile razy, kiedy wypił i zasnął, sprawdzałam czy oddycha, czy przypadkiem się nie dusi w nocy. Teraz mnie zabrakło.
Jak można się domyslić, zostałam z toną pytań, na które już nie mam odpowiedzi, z ogromnymi wyrzutami sumienia, codziennie z Nim rozmawiam i próbuję zrozumieć, co się stało. Chyba to wszystko jeszcze do mnie nie dociera do końca. Zasługiwał, żeby żyć, był bardzo dobrym człowiekiem, dogadywaliśmy się wspaniale, miał swoje pasje, swoje hobby, które kochał. Gdyby nie alkohol, nie doszłoby do tego. Najbardziej boli to złamane jego życie, dlaczego tak się stało, dlaczego mnie tam nie było.
Wiem, że to zostanie ze mną do końca życia. Potrzebuję pomocy - chcę iść na terapię, porozmawiać z profesjonalistą. Gdzie szukać takiego wsparcia? Czy mam iść na spotkania Al-Anon? Czy do zwykłego psychologa? Czy to coś może pomóc, skoro i tak już jest po prostu za późno?
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, karencja, Tomasz23, rybka, Ewa31, Rozdarta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Spikens.

Związek z osobą pijącą 2022/01/01 15:42 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5575
  • Otrzymane podziękowania: 10089
Witaj na forum :czesc:

To nie twoja wina, że on nie żyje bez względu na to jaka była tego przyczyna.

Ja znalazłam pomoc na terapii współuzależnienia i z czasem dołączyłam do mityngów AlAnon. Polecam jedno i drugie.
Cechy współuzależnienia nie pojawiają się nagle. Najczęściej to efekt tego co zdarzyło się w dzieciństwie i nie znikają nagle. Dlatego myślę, że terapia współuzależnienia to bardzo dobry pomysł.

Gdybyś chciała dołączyć do mityngów Al-Anon to na stronie internetowej znajdziesz spis gdzie takie się odbywają w pobliżu twojego miejsca zamieszkania.

al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/

Co niedzielę odbywa się też taki mityng online. Gdybyś chciała dołączyć wszystkie szczegóły znajdziesz w zakładce u góry strony.

Dobrze, że jesteś @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Związek z osobą pijącą 2022/01/02 17:54 #3

  • makino
  • makino Avatar
  • Z dala
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 189
  • Otrzymane podziękowania: 367
Cześć Spikens, witaj na forum :czesc:

Kiedy ja nie wiedziałam gdzie pójść, poszłam do psychiatry, opisałam swój problem i zapytałam gdzie mam jego zdaniem iść. On mnie już dobrze pokierował. Byłam na kilkuletniej psychoterapii psychodynamicznej, teraz chciałabym pójść na terapię dla DDD, na terapię współuzależnienia, kto wie?

W styczniu będę rozmawiać z psychiatrą z ośrodka leczenia uzależnien i współuzależnień i mam nadzieję że mi podpowie co mam ze sobą zrobić. Lektura tego forum także wiele daje, oraz książki, jest tego mnóstwo, zaczęłam od "Koniec współuzależnienia" Melody Beattie. Teraz czytam "Kobiety, które kochają za bardzo" Robin Norwood.

Teraz chodzę regularnie na mityngi Al-Anon online, "forumowy" jest w niedzielę, ale są grupy na każdy dzień tygodnia, zarówno rano jak i po południu, wieczorem.

Mam nadzieję że coś z tego co napisałam Ci się przyda. Pozdrawiam Cię serdecznie %%-
Działaj konsekwentnie. Dzień po dniu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Tomasz23

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Związek z osobą pijącą 2022/01/06 14:21 #4

  • Rozdarta
  • Rozdarta Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 5
To niesamowite, ile podobieństwa mają zachowania osób współuzależnionych... Robię dokładnie, to, co Ty robiłaś - wylewam, chowam, śledzę. A najgorsze jest wracanie do domu ze ściśniętym żołądkiem, jak napisałaś...Od wczoraj jestem na forum i powoli dociera to wszystko do mnie...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Rozdarta.

Związek z osobą pijącą 2022/01/06 17:24 #5

  • Tomasz23
  • Tomasz23 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 223
  • Otrzymane podziękowania: 784
Cześć Spikens
:czesc:
Przechodzisz żałobę. Daj sobie czas. Daj czas czasowi.
To, co się stało nie jest Twoją winą. Nie mogłaś temu zapobiec.
Jestem Tomek, współuzależniony. Od dziewięciu miesięcy w terapii współuzależnienia, od niedawna w grupie Al Anon.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Związek z osobą pijącą 2022/01/14 19:55 #6

  • Magdakon
  • Magdakon Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 0
Jak wiemy łatwiej nam radzić niż samemu ogarnac czasem… jestem na forum od niedawna, ale bez powodu nie dołączyłam

Nie czuj się winna pójdź na psychoterapię przepracuj to to będzie chyba najlepsze rozwiązanie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1