Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Moja radość ze zdrowienia

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/01 21:18 #1

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witam serdecznie i życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku 2021
Jestem żoną zdrowiejącego od kilku lat alkoholika. Ja również zdrowieję, jestem w terapii korzystam z mityngów warsztatów i czytam to Forum.
Wasze doświadczenia są dla mnie bardzo pomocne i staram się wdrażać je do mojego życia.
Owszem oprócz tych dni radosnych doświadczam też dni trudnych i smutnych lecz nie poddaję się.
Jak upadam, zwłaszcza kiedy oddalam się od siebie i mam oczekiwania względem innych ludzi podnoszę się i kroczę dalej tą wybraną drogą. Wiem że nie idę nią sama, towarzyszy mi Moja Siła Wyższa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Tomoe, Kayo78

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/01 21:24 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3885
  • Otrzymane podziękowania: 7442
Witaj na forum :czesc:

Dobrze, że napisałaś. Twoje doświadczenie z pewnością będzie wsparciem dla innych @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/01 21:28 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18245
  • Otrzymane podziękowania: 28895
Witam serdecznie :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/01 21:49 #4

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witaj, dzięki za przywitanie.
Czytając i słuchając Waszych wypowiedzi chcę dać coś od siebie.
Ja na samym początku zdrowienia mojego męża wcale nie byłam radosna i brakowało mi wiary że dam radę.
Siedziałam przez jakiś czas w swojej "skorupce" i cierpiałam ,aż poczułam swoją bezsilność i zaczęłam powoli wychodzić do ludzi obserwować, podpytywać i tak kroczek po kroczku zaczęło zmieniać się moje myślenie i coraz bardziej pragnęłam zmiany życia na lepsze. Stanęłam w prawdzie, że ja też nie jestem zdrowa i ode mnie zależy czy to zmienię czy nie. Ja przecież nie wyzdrowieje za męża ani mąż za mnie. Odkąd pracuję nad sobą żyje mi się o wiele łatwiej, staram się przeżyć każdy dzień najlepiej jak potrafię w zgodzie ze sobą i drugim człowiekiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, mobilek71, Katarzynka77, Krysia 1967, Koliber

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/01 22:11 #5

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2186
  • Otrzymane podziękowania: 3806
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/01 22:14 #6

  • Koliber
  • Koliber Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 201
  • Otrzymane podziękowania: 466
Cześć :czesc:
Chętnie poczytam o twoich doświadczeniu Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/01 22:25 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14214
  • Otrzymane podziękowania: 18861
Witaj Krokusie :czesc:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/02 07:08 #8

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6252
  • Otrzymane podziękowania: 12477
Witaj na forum, fajnie że dołączyłaś. :czesc:
Jestem Alicja, trzeźwa alkoholiczka, współuzależniona i DDA.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/02 07:35 #9

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 635
  • Otrzymane podziękowania: 1122
Cześć Krokus :czesc: .
Fajnie,że wyszłaś z tej"skorupki" i zadbałaś o siebie,jeśli jesteśmy w zgodzie samym ze sobą,łatwiej żyje się i nam i naszym bliskim.
Krysia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/02 12:39 #10

  • Kast001
  • Kast001 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 594
Witaj :czesc:
Dobrze, że jesteś. Chętnie się dowiem czegoś więcej o Tobie i Twojej drodze do zdrowienia :)

Pozdrawiam
Jeśli się cofam, to tylko po to, aby wziąć rozbieg.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/02 13:10 #11

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witajcie.
Dziś kolejny dzień a w nim różne sytuacje. Nie ma w nim pośpiechu ponieważ mam wolne a jak się nie spieszę to od razu jestem radośniejsza. Bardzo zależy mi na tym by każdego dnia skupić się na tym co pozytywne i coraz częściej mi się to udaje. To z kolei motywuje mnie żeby dalej pracować nad sobą.
Nie raz doświadczyłam iż ode mnie i mojego nastawienia dużo zależy.
Dla przykładu opiszę krótko jak się czułam wczoraj jak zdecydowałam i napisałam tutaj. Od razu poczułam radość i taką satysfakcję że ja też mogę, mam prawo do mówienia o sobie.
W dzieciństwie nie czułam że coś mogę np. być spontaniczna, mówić o tym co czuję jakie są moje potrzeby. Takie zachowania przeniosłam w dorosłość i zaniedbywałam siebie. Byłam miła, pomocna zajmowałam się innymi a ja? mnie nie było a jak byłam to na końcu "kolejki".
Od kiedy swoją zdobytą wiedzę na temat zdrowienia wprowadzam w czyn czuję się tak samo ważna jak inni ludzie a dla siebie - chcę być najważniejsza i powoli to staje się faktem.
Każdego dnia też staram się skonfrontować ze swoim lękiem którego było we mnie mnóstwo. Obecnie mimo że się boję to powoli idę do przodu i na koniec dnia czuję się odważniejsza- przecież pokonałam kolejną swoją słabość i gratuluję sama sobie jak mi się coś udało. Kiedy zaś coś mi się nie uda to już się nie katuję za to jak w przeszłości. Tłumaczę sobie wtedy :trudno dziś się nie udało może następnym razem pójdzie lepiej. Już nie muszę być doskonała daje sobie prawo do błędu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Magda, Alchemia, Kast001, Walkiria62

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/02 13:12 #12

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8173
  • Otrzymane podziękowania: 12486
Witaj Krokusie :czesc:
Jak już widać plusy zdrowienia - to jest dobry kurs :AR! i działanie, bo samo nic się nie zmienia.
Dobrze, że działasz, przyglądasz się sobie i na sobie skupiasz. :-BD
Jestem alkoholikiem. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/03 14:03 #13

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Dziś mam trochę przemyśleń.
Dzień który dane jest mi przeżyć to szereg sytuacji których doświadczam odkąd się obudziłam. To co dziś myślę i jak zareaguje na te sytuacje zależy ode mnie. Mam wybór spędzić dzień w zgodzie ze sobą czy ulegać czyjejś manipulacji. Dziś postanawiam być zadowolona więc skupiam się na fajnych szczegółach. Dziś już nie nalegam jak mąż nie chce mi w czymś pomóc ma przecież takie prawo. Już nie strzelam focha tylko zastanawiam się czy dam radę zrobić to sama czy może odłożę na inny termin bo czuję się zmęczona. Staram się nie zmuszać do robienia czegoś co mi szkodzi i próbuję też być bardziej spontaniczna. Cieszę się iż minął mi ten przymus zrobienia wszystkiego. Już nie chcę być taka perfekcyjna i mam na to wewnętrzną zgodę.
Moje życie jak go nie komplikuje wygląda ciekawiej. Odzyskuję swoją wolność i to jest piękne
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Magda, mobilek71, Kast001, Walkiria62, madzer123, Alanon92

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/04 16:54 #14

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
W ciągu dzisiejszego dnia doświadczyłam sporo pośpiechu i niepokoju, załączyły mi się w głowie myśli negatywne pojawiły się lęki związane z nową niespodziewaną sytuacją.
Żeby nie zagłębiać się w użalaniu jak to bywało wcześniej i pisaniu czarnych scenariuszy powiedziałam do siebie stop! to nie ta droga, powoli, spokojnie, dasz radę to nowa sytuacja trzeba się z nią oswoić.
Powoli równowaga wróciła i już nie chcę się zamartwiać co będzie jutro, przecież to będzie jutro więc bez sensu marnować sobie dzisiejszy dzień lepiej się uśmiechnąć i pomyśleć o czymś fajnym :lol: . Dziś mam wybór i to ja jestem odpowiedzialna za swoje myśli bo to są moje myśli, jeśli mi nie służą mogę je zmienić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Jadwiga, andrzejej, Magda, Alex75

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/05 17:26 #15

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Mam kolejny przykład że praca nad sobą przynosi efekty. Ode mnie zależało czy zadbam o siebie w miejscu pracy. Miałam wybór nic nie mówić godzić się na to czego nie chcę, siedzieć w kącie i cierpieć z powodu niedogodności i pominięcia mnie w ważnych decyzjach które też mnie dotyczą lub stawić temu czoło.
Trudne to było jednak odważyłam się i zrobiłam wszystko co mogłam w tej sprawie. To co wielokrotnie nie udawało się gdyż czułam się gorsza, słabsza i nie dawałam sobie prawa i szansy na zmianę dziś przyniosło dziś zaskakujące profity. To jest moja odwaga do zmian i mój sukces którym się z Wami tutaj dzielę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Magda, Alex75

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/05 18:28 #16

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6252
  • Otrzymane podziękowania: 12477
A jak było na szczepieniu? Opowiadaj, bom ciekawa. :)
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/05 20:15 #17

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Dzięki Tomoe za zainteresowanie kwiaaatek .
Przed szczepieniem czułam niepokój po szczepieniu ulgę że mam to za sobą tylko później druga dawka szczepionki . Mam stan podgorączkowy i boli mnie trochę ręka, jednak mam nadzieję że gorzej nie będzie. Nie mam czasu na chorowanie czeka mnie praca nad sobą
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/05 20:36 #18

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6252
  • Otrzymane podziękowania: 12477
Praca nad sobą polega także na tym, aby się o siebie zatroszczyć w chwilach gorszego samopoczucia. Bądź dla siebie łagodna i daj sobie troskę i uwagę, gdy się gorzej czujesz. kwiaaatek
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/06 17:50 #19

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witajcie. Nie jestem jeszcze w dobrej formie po wczorajszej szczepionce lecz gorzej nie jest niż wczoraj, może trochę jestem bardziej osłabiona.
Dziękuje Tomoe, skorzystałam z sugestii i dziś leniuchowałam.
Zazwyczaj jestem taka Zosia Samosia i nie zwracam się o pomoc. Teraz na drodze zdrowienia chcę to zmieniać i powoli proszę inne osoby by mi pomogły, dziś też tak było. Pokonuję w sobie ten opór i "testuję" np. na osobach bliskich. Do obcych mam duży dystans, w mojej głowie zaraz przebiegają myśli: nie proś, nie pomogą ci, zrób to sama, nie okazuj słabości itp. Tak było jak byłam dzieckiem i jeszcze mi w teraźniejszości to przeszkadza. To nic dziś jest ta nic na siłę, uczę się akceptować swój powolny rozwój :-?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Alex75, Krysia 1967, Koliber

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/09 21:03 #20

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Postanowiłam napisać gdyż przez ostatnie dni zauważyłam u siebie coraz smutniejszą minę.
Tak do końca nie wiem co było tego powodem, pewnie kilka nowych sytuacji które mnie kosztowały sporo emocji. Tak czy inaczej już nie chcę siedzieć cicho, chcę się dzielić swoimi przemyśleniami.
Przez ostatnie kilka lat odsunęłam się od ludzi, ukrywałam jak tylko mogłam że mąż jest uzależniony i nawet jak zaczął zdrowieć to ja nadal byłam takim samotnikiem.
Dopiero po jakimś czasie zgadzałam się pojechać z mężem na mityng otwarty czy jakieś warsztaty. To jednak nadal było dla mnie trudne, bałam się zabrać głos miałam takie poczucie bycia gorszą, bałam się nawiązywać rozmowę z uczestnikami spotkania. Mimo iż otaczałam się ludźmi z problemami jakie i mnie dotyczyły to czułam się inna. Do tego dochodziło też porównywanie się z innymi i też z moim mężem.
Mąż dużo mówił, ma taką łatwość w prowadzeniu konwersacji a ja nie dawałam sobie szansy. Zaraz pojawiał się we mnie lęk przed oceną i komentarzami męża co powinnam czego nie. Trwało to jakiś czas aż do chwili kiedy na jednych z warsztatów był oddzielny mityng dla współuzależnionych. Ja tam poczułam się dobrze, byłam spokojna skupiłam się na sobie i zdałam sobie sprawę że jestem tu dla siebie a nie męża. To właśnie jest to czego mi przez ostatnie lata bardzo brakowało zająć się sobą. To był początek moich mityngów i początek mojej drogi zdrowienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Alchemia, Tomoe, marcin, Krysia 1967

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/10 17:56 #21

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Staram się być uważna na to co czuję i nie lekceważyć tego ani nie zaprzeczać że jest inaczej.
Wcześniej tak właściwie to żyłam dla innych więc innych potrzeby były ważniejsze niż moje. Cały dzień przebiegał na myśleniu co komu może sprawić przyjemność jak kogoś nie urazić lub kto jakiej pomocy potrzebuje. Miałam czas dla wszystkich tylko nie dla siebie, słuchałam, pomagałam, wyręczałam. Cały dzień w biegu aby tylko było spokojnie bez gniewu i krytyki gdyż tego bardzo się bałam.
W ten sposób zaniedbywałam siebie i jeszcze wieczorem miałam żal do siebie że za mało zrobiłam.
Byłam tak "zaprogramowana" przez rodziców i długo nie wiedziałam że to mi szkodzi.
Dopiero to sobie uzmysłowiłam na drodze zdrowienia i chociaż zdarza mi się popędzić w stronę innych to dostrzegam to już i skupiam się na sobie i swoich potrzebach. Wiem że to mój obowiązek i moja odpowiedzialność i nie chcę już tego lekceważyć. W końcu przyszedł czas na to by docenić siebie za to co robię dobrze a nie okazywać niezadowolenie że stać mnie na więcej za mało się postarałam.
Wiem że minionych lat nie cofnę i nawet nie chcę to część moich doświadczeń z których mogę wyciągać wnioski i ubogacać moje życie obecnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, Alchemia, Koliber, Innka

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/10 18:24 #22

  • Maly1612
  • Maly1612 Avatar
  • Online
  • Bywalec
  • Posty: 28
  • Otrzymane podziękowania: 75
Hey. Pisałaś tam gdzieś wyżej, o tym, że boisz czy nie chcesz prosić kogoś o pomoc itp. Ostatnio gdzieś ogladalem filmik chyba braci sekielskich o nałogach, tam było to przedstawione tak, żeby odwrócić sytuację. Co czujesz gdy ktoś Ciebie prosi o pomoc? Chęć tej pomocy, taką wiarę w siebie, że możesz, dumę, że akurat mnie ktoś prosi o pomoc... Mi to pomaga i już nie mam problemów by prosić o pomoc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Teo70, Krokus

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/13 20:41 #23

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Coś oddaliłam się ostatnio od siebie i dziś to do mnie dotarło .Mając problem z proszeniem robiłam w pracy pewne czynności sama. Było też tak że poprosiłam by mi koleżanka bardziej doświadczona w tym temacie podpowiedziała. Była jednak bardzo niechętna i zbyła mnie krótką podpowiedzią. Dalej już robiłam sama jednak to były nowe rzeczy i towarzyszył mi niepokój a jak byłam zdenerwowana to i pojawił się błąd. Jak się wydało zamiast dać sobie prawo do błędu i go naprawić zaczęłam być dla siebie krytyczna. Moje samopoczucie nie polepszało się wręcz odwrotnie. Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie co o sobie przez ten czas myślałam: jestem niewystarczająco skupiona, za mało się staram, zostanę wyśmiana i jeszcze wiele negatywnych myśli.
Cieszę się że zatrzymałam te myśli i zaczęłam myśleć pozytywnie. Ta sytuacja pokazała mi jak szybko wchodzę w stare myślenie. Takie które mnie osłabia i nie pozwala żyć swobodnie z akceptacją rzeczywistości i siebie takiej jaka w danym dniu właśnie jestem. Teraz postanawiam bardziej zadbać o siebie i traktować siebie z czułością i łagodnością.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Alex75, Krysia 1967

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/16 20:46 #24

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Nie wycofałam się ze swojego postanowienia, powoli wprowadzam go w swoje życie. Przyglądam się sobie w różnych sytuacjach i staram się zauważyć dobre strony. Mam więc okazję by się pochwalić jak coś mi się uda dobrze zrobić :YMAPPLAUSE: .Jeśli mam z czymś problem to szukam rozwiązania lecz nie natychmiast tak jak wcześniej. Daje sobie czas, zastanawiam się podpytuję innych, słucham podpowiedzi i dopiero podejmuję decyzję co zrobię. Takie podejście jest dla mnie o dużo korzystniejsze. Nie ma we mnie tyle pośpiechu gonitwy myśli i jestem spokojniejsza. Powraca mi radość skupiam się na tym co się w teraz dzieje. Otwieram się na siebie i swoje pomysły, robię to na co mam ochotę w wolnym czasie i nie zmuszam się do prac domowych jak nie mam ochoty. Powoli oswajam się z tym że w domu może być nie sprzątnięte na weekend lub też poprosić męża by przygotował posiłek a ja w tym czasie zajmę się sobą. To jest super i to zależy ode mnie-to jest wolność oklaskiii
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Alchemia, Koliber

Moja radość ze zdrowienia 2021/01/18 20:08 #25

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 84
Odkąd pamiętam praca w grupie była dla mnie problemem z tego powodu że nie umiałam się obronić i powiedzieć nie. Często różne rzeczy robiłam wbrew sobie bo ktoś tak chciał. W takich sytuacjach czułam złość i do siebie i do tej osoby której uległam. Teraz powoli wyrażam swoje zdanie mimo iż jest inne niż drugiej osoby i mam przykłady że to się opłaci. Dziś koleżanka narzuciła tempo pracy które mi nie odpowiadało, zareagowałam tak: to dla mnie za szybko, ja tak nie chcę, sprawia mi to trudność, nie daję rady. Byłam z siebie zadowolona byłam sobą i koleżanka przestała nalegać. Piszę o tym żeby utrwalić sobie że ja mogę zmieniać swoje życie jeśli tylko tego chcę i zacznę w tym kierunku działać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Alchemia, Alex75