Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Smutne święta

Smutne święta 2020/12/27 20:12 #1

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Cześć smutne te święta a w szczególności Wigilia nie podzielilam się z mężem opłatkiem i mam ochotę wyć
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Alchemia, Katarzynka77, Kast001, Krysia 1967, She

Smutne święta 2020/12/27 20:26 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3884
  • Otrzymane podziękowania: 7441
Witaj na forum :czesc:

Dobrze, że napisałaś. Znajdziesz tu wsparcie i doświadczenie innych. Może chciałabyś napisać coś więcej o sobie.
Ostatnio zmieniany: 2020/12/27 20:26 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smutne święta 2020/12/27 20:42 #3

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Mam 43 lata dwoje dzieci 5 i 7 klasa i od 10 lat jestem z mężem alkoholikiem.On nie widzi problemu bo uważa że pracuje i po pracy i w weekendy może pić i spać całe wieczory .Nie chce tu pisać o nim tylko o sobie bo ja jestem mega wspoluzalezniona.W naszym domu jestem ojcem i matką w jednym mąż jest jak moje dodatkowe dziecko .Wszystkie decyzje podejmuje ja rachunki tez ja lekcje i opieka nad dziećmi tez ja.Doszło do tego ze dzieci są Nie samodzielne bo ja wszystko za nich robie.Kontrola wszystkiego i wszystkiego to tez ja .Nie mam żadnego wsparcia męża interesuje tylko żeby sobie pić no może też i to jak to ukryć żebym tego nie widziała. Tak wygląda moje życie już dłużej tak nie mogę Postanowiłam go zostawić samemu sobie nie kontrolować jego picia nie gotować mu obiadów i mu nie prać.Zastanawiam się nad separacją bo nie dużo brakuje a wykończenia się psychicznie.Chodziłam na terapię dla wspołuzalźnionych indywidualnie do pani psycholog ale nie stosowałam się do jej rad.Teraz osiagnelam moje dno jako współuzalezniona .Nie będę dalej tak żyć mam tylko jedno życie i chce je inaczej przeżyć. Jestem bardzo samodzielna i wszystko potrafię ogarnąć tylko jest jeden problem za bardzo uzaleźniłam się od meza alkoholika .Co zrobić żeby zacząć żyć dla siebie jak mam zająć się sobą jak ja zajmuje się wszystkimi nawet kolegami z pracy którym matkuje.Trochę chaotycznie to napisałam ale sedno jest jedno jak zrobić to w praktyce to zajęcie się sobą? ??
Ostatnio zmieniany: 2020/12/27 20:44 przez madzer123.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia

Smutne święta 2020/12/27 21:06 #4

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 635
  • Otrzymane podziękowania: 1121
Witaj :czesc: .
Cały czas dbałaś o kogoś a gdzie w tym wszystkim Ty.Bardzo dobrze,że postanowiłaś to zmienić,postanowienie masz dobre,wystarczy tylko je sumiennie wdrożyć i do tego dodałabym jeszcze trochę zdrowego egoizmu.
Krysia alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2020/12/27 21:06 przez Krysia 1967.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smutne święta 2020/12/27 21:24 #5

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Witaj Krysiu zdrowy egoizm to nie ja bardziej taka matka Teresa ze mnie matkuje wszystkim dookoła
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Smutne święta 2020/12/27 22:10 #6

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3884
  • Otrzymane podziękowania: 7441
Jak w praktyce zająć się sobą? Ja skorzystałam z pomocy i zaczęłam pracować nad swoim współuzależnieniem na terapii. Też na początku nie stosowałam się do rad terapeutki bo stwierdziłam że mój przypadek jest inny :wmur:
Ale po kilku miesiącach zaczęłam słuchać co mówi. Później dołączyłam do forum i mitingów Al-Anon, gdzie osoby w podobnej sytuacji dzielą się swoim doświadczeniem i mowią jak zadbały o siebie i swoje zdrowie i fizyczne i duchowe. Po zdobyciu wiedzy starałam się ją wprowadzić w czyn. Powoli, krok za krokiem moje życie zaczęło się zmieniać. Teraz już lepiej rozumiem co jest dla mnie dobre i jak się sobą zaopiekować.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus, Krysia 1967

Smutne święta 2020/12/28 09:34 #7

  • Kast001
  • Kast001 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 594
madzer123 napisał:
zdrowy egoizm to nie ja bardziej taka matka Teresa ze mnie matkuje wszystkim dookoła

To wspólny mianownik wielu współuzależnionych. Którego wątku byś tutaj nie przeczytała, to ta cecha jest dla nas wspólna - ratowanie wszystkich kosztem samej siebie.

W al anon, na terapiach,a także na tym forum uczymy się jak zadbać o siebie. Na początku, jak w ogóle przetrwać, bo niejednokrotnie przychodzimy jako wrak człowieka, a z czasem jest coraz to lepiej i to jest piękne.
Droga ta nie jest usłana różami, nie wszystko przychodzi od razu, a zdrowienie to proces. Jednak mimo wszystko warto.

witaj i zostań z nami :czesc:
Jeśli się cofam, to tylko po to, aby wziąć rozbieg.
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 09:38 przez Kast001.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smutne święta 2020/12/28 11:18 #8

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Dziękuję serdecznie za odpowiedz 4 stycznia idę na terapię do pani psycholog i będę przestrzegać jej zaleceń. Czytam forum cały czas i jest tutaj tyle wspaniałych ludzi .Musze jeszcze poszukać spotkań al anon tylko tutaj pojawia się problem wstydu jak ja tam pójdę a nuż spotkam kogoś znajomego jestem taka nieśmiała będę w kącie siedziała ale musze to zrobić dla siebie i dla dzieci.Jak na razie poszłam dziś na spacer dluuugi z psem teraz będę szyła bluzkę i jestem dziś mega spokojna i nie krzyczę na dzieci .Dziękuję jeszcze raz za wsparcie nawet nie wiecie jak mi to pomaga ☺
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Krysia 1967

Smutne święta 2020/12/28 11:57 #9

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1034
  • Otrzymane podziękowania: 1425
:czesc: dużo wiesz nt. alkoholizmu i współuzależnienia to jest bardzo doba wiadomość moja droga dla Ciebie @};- więc jak zaczniesz "grzebać " w sobie , swoim życiu praktycznie od małego dziecka, to znajdziesz TO co tak mocno wcisnęło Ciebie w chore pomaganie wszystkim oprócz samej sobie.Są dzieci i to one poza Tobą muszą stać na 1 miejscu w w Twoim życiu.Dasz sobie radę :YMAPPLAUSE: %%- , to się już wyczytuje w tym co piszesz na forum na samym początku .Powodzenia życzę i nie zmarnuj nic z tego co już wiesz. kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 12:01 przez Alchemia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter

Smutne święta 2020/12/28 12:45 #10

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3884
  • Otrzymane podziękowania: 7441
Możesz skorzystać z mityngów Al-anon on-line. Wystarczy tylko Skype. Nie musisz się odzywać. Odbywa się on co tydzień w niedzielę o godz. 20.00.

Tutaj znajdziesz wszystkie szczegóły jak dołączyć:

niepijemy.pl/forum/wydarzenia-ogloszenia...jemy?start=70#522555

Ze stacjonarnymi teraz chyba ciężko ze względu na sytuację ale możesz sobie sprawdzić gdzie odbywają się koło twojego miejsca zamieszkania:

al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 12:50 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): madzer123

Smutne święta 2020/12/28 14:34 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18245
  • Otrzymane podziękowania: 28894
madzer123 napisał:
Musze jeszcze poszukać spotkań al anon tylko tutaj pojawia się problem wstydu jak ja tam pójdę a nuż spotkam kogoś znajomego
To taki odwieczny problem osób na poczatku drogi.
Myślę, że jeśli spotkasz kogoś znajomego to od razu będziesz wiedziała, że on ma taki sam problem jak Twój, że nie jesteś w tym samotna, będziesz miała z kim porozmawaić w temacie....
Same plusy takiego spotkania :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Alchemia, marcin, madzer123

Smutne święta 2020/12/28 15:53 #12

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Wczoraj próbowałam dołączyć do mityngu online ale nie wiedziałam jak taka komputerowa sierota ze mnie ale poproszę dzieci i dołączę następnym razem .Nawet nie wiecie jak wiele pomagacie i ile osób dzięki wam zmieniło i zmieni życie. Ta bezinteresowna pomoc jest jak światełko nadziei dla takich jak ja uzależnionych od meza alkoholika .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Smutne święta 2020/12/28 16:44 #13

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3884
  • Otrzymane podziękowania: 7441
Gdybyś miała jakiś problem z dołączeniem do mitingu następnym razem możesz napisać do mnie na priv.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smutne święta 2020/12/28 17:09 #14

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 643
  • Otrzymane podziękowania: 969
Witaj :czesc: z tego "co ludzie powiedzą" tez trzeba się wyleczyć,a może przede wszystkim z tej choroby,zalogowałam się tutaj w tym wspaniałym miejscu kilka lat temu,byłam wrakiem człowieka,moje życie było bardzo smutne i jałowe,poza codziennymi obowiązkami jak pranie,sprzątanie i gotowanie nie robiłam nic,kompletnie nic-totalne samounicestwienie na własne życzenie,wstyd i strach ograniczał mnie bez reszty x_x znajomych miałam garstkę i to tylko takich którzy wolne chwile spędzali z alkoholem,wszędzie wokoło był alkohol,aż wreszcie pewnego dnia powiedziałam KONIEC-i tak zaczęłam Nową Drogę,Nowe Życie w Prawdzie :-BD dziś jestem szczęśliwa,nie wiem co to smutek,co to nuda,co to ból fizyczny i psychiczny ^:)^
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Katarzynka77, tomekholland9090, madzer123

Smutne święta 2020/12/28 17:20 #15

  • Aniula
  • Aniula Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 46
Cześć, ja zostając z mężem alkoholikiem miałam ciągle huśtawki emocjonalne. Było picie, przepraszanie, obiecywanie że to już ostatni raz. Później było picie i obwinianie mnie o wszystko. Ja nie wytrzymałam, musiałam odejść bo mnie niszczył psychicznie. Miałam wszystko na głowie i jeszcze on dokładał mi coraz więcej atrakcji. Dzisiaj już jestem po rozwodzie. Dalej mam wszystko na głowie, ale mam to czego bardzo chciałam, brak ciągłej huśtawki emocjonalnej, w domu spokój. I uśmiech mojej córki, który jest bezcenny...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, _agniesza_

Smutne święta 2020/12/28 18:26 #16

  • Liv
  • Liv Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 540
  • Otrzymane podziękowania: 850
madzer123 napisał:
jak zrobić to w praktyce to zajęcie się sobą? ??
Dla mnie to jak nauka poruszania się w inny sposób. To wymaga ciągłej uwagi, trochę energii, na początku jest poczucie że zachowuję się inaczej, że czegoś mi brakuje. Z czasem to mija i dbanie o swoje sprawy staje się tak zajmujące że przestaję zajmować się innymi w naturalny sposób.
A przy okazji, witaj na forum :czesc:
Tylko zdrowe dbanie o siebie pozwala zdrowo dbać o innych. A poza tym, dziś zaczyna się reszta mojego życia i to jak zadbam o siebie dziś będzie miało konsekwencje jutro.
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 18:26 przez Liv.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona

Smutne święta 2020/12/28 18:46 #17

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3853
  • Otrzymane podziękowania: 4005
Witaj Madżer na forum :czesc:
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smutne święta 2020/12/28 18:48 #18

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6252
  • Otrzymane podziękowania: 12477
Witaj Madzer. :czesc:
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): madzer123

Smutne święta 2020/12/28 19:30 #19

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Aga 66 to co napisałaś"co ludzie powiedzą" trafiłaś w sedno miałam nie raz ochotę pójść na terapię wcześniej ale myślałam po co tam pójdę przecież tam tylko menele z ulicy chodzą ,co będzie jak ktoś mnie zobaczy ze tam wchodzę i takie inne głupoty. Nie mogę przez całe życie pozbyć się tego żeby nie zwracać uwagi co ktoś inny powie .Nie powiem czy zrobię tego bo będzie mu jej przykro .Często zgadzam się na wiele rzeczy dla świętego spokoju lub by kogoś nie urazić tak samo jest z moim mężem. Wiele razy a może zawsze wszystko mu wybaczylam ,pierwsza wyciągając rękę na zgodę. Jestem osobą po studiach trochę świata tez zwiedziłam a wydaje mi się ze jestem ciągle uzależniona od oceny innych asertywność to coś czego nigdy w życiu nie stosuje .Co ze mną jest nie tak dlaczego pozwoliłam na takie zniewolenie dlaczego nawet jak wychodzę gdzieś sama to ciągle myślę o mężu jestem w pracy to także. Jest taka piosenka Nosowskiej "złotą klatkę kupie Ci... tak najchętniej bym zrobiła żeby on mnie cały czas kochał i byśmy żyli długo i szczęśliwie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, Alchemia

Smutne święta 2020/12/28 20:25 #20

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1034
  • Otrzymane podziękowania: 1425
".. tak najchętniej bym zrobiła żeby on mnie cały czas kochał i byśmy żyli długo i szczęśliwie."Madzer zdajesz sobie sprawę ,że to co napisałaś to się zdarza tylko w bajkach?niedojrzałość emocjonalna dot. alkoholików i współuzależnionych, to jest główny powód nie szczęść , problemów w rodzinach dysfunkcyjnch,jednak dużo można w sobie zmienić , gdy jest w nas determinacja , Ty już chodziłaś na terapię , trzeba ponownie zacząć i stosować zalecenia pani psycholog w swoim życiu i zmieniać pomalutku swoje myślenie , bo dzieci Wasze rosną i przyjmują to co rodzice im przekazują i pokazują.Zapoznaj się z tekstem Dezyderty bardzo pomaga znależć tzw.swój spokój .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, zagubiona, madzer123

Smutne święta 2020/12/28 23:19 #21

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3884
  • Otrzymane podziękowania: 7441
madzer123 napisał:
tak najchętniej bym zrobiła żeby on mnie cały czas kochał i byśmy żyli długo i szczęśliwie.

Skojarzył mi się fragment z książki "Alkoholik instrukcja obsługi", rozdział pierwszy o brakującym puzzlu.

Miałam potrzebę bycia kochaną, akceptowaną i potrzebną. Zjawił się on, z którym poczułam że mogę być naprawdę szczęśliwa, na zawsze. Ktoś na kogo całe życie czekałam, ktoś z kim rozumiałam się bez słów. Pasował do mojego życia jak brakujący element układanki. Był taki wspaniały tylko jego picie nam przeszkadzało do pełni szczęścia. Widziałam w nim potencjał, jaki by był gdyby nie pił. Wtedy już nic by nie stanęło na drodze naszego szczęścia.

Pójście na terapię było jak założenie okularów, przez które dopiero zaczęłam dostrzegać jak jest naprawdę. To była iluzja. Moje wyobrażenie, które nic nie miało wspólnego z rzeczywistością. Moje potrzeby i deficyty wynikały z dzieciństwa a on świetnie się w nie wpasował, jednocześnie zaspokajając swoje potrzeby. A ja wierzyłam, że mam cudowną moc go uleczyć, że mi się uda i wtedy będziemy żyć długo i szczęśliwie.

Kiedy czytałam wyżej wspomnianą książkę byłam w ogromnym szoku bo tam zostało opisane moje życie, moje reakcje, odczucia i oczekiwania. To co uważałam za wyjątkowe okazało się dysfunkcyjne i chore. A więź, którą nazywałam wielką miłością, dziś uważam, że wcale nią nie była. Dwie chore osoby nie mogą stworzyć zdrowego związku. Bolało ale jednocześnie poczułam ulgę bo zrozumiałam co się ze mną dzieje i skąd biorą się moje emocje. Nauczyłam się je nazywać i rozszyfrowywać co się za nimi kryje. Po drodze zrozumiałam bardzo ważną rzecz. Moje szczęście nie zależy od obecności drugiego człowieka. Jest to trwałe uczucie, którego źródło jest wewnątrz mnie i tylko ode mnie zależy. Jeśli nie zadbam o siebie i swoje samopoczucie a będę je uzależniać od czegoś lub kogoś to nigdy nie będę szczęśliwa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, zagubiona, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, madzer123

Smutne święta 2020/12/29 07:12 #22

  • tomekholland9090
  • tomekholland9090 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 34
Witam , moje święta , uległem pokusie , myślałem że tym razem będzie inaczej , dzisiaj jest pierwszy dzień po tych świétach , po nie przespanej nocy zacząłem dzień od wstania z łużka , w głowie zamęt , emocje wyostrzone i gonitwa myśli .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smutne święta 2020/12/30 08:43 #23

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Witam dalej próbuje wychodzić z mojego wspoluzaleznienia.Zmieniam powoli swoje nastawienie do dzieci nie rządzenia nimi nie nastawiać na swoje tory i daje wytchnienie.Nie krzyczę na nich i nie jestem zła. Męża zostawiłam w spokoju chociaż musze mega się pilnować żeby nie zacząć go kontrolować czy pije czy nie.Ciężko jest to zrobić ,ciężko dać mu spokój jak przez tyle lat to robiłam. On jest mega zdziwiony całą tą sytuacją ale nie będę tu pisać o nim.Nie mogę doczekać się spotkania z panią psycholog liczę na to ze troche da mi wskazówek jak zrobić to wszystko w praktyce i dać wszystkim spokój i zająć się sobą.Jestem bardzo zdeterminowana i będę dążyć do tego aby zmienić to co jest teraz .Dzięki waszym historiom napewno to się uda dziękuję wszystkim
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, Alchemia, Alex75, Kast001, Krysia 1967

Smutne święta 2020/12/30 09:12 #24

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1034
  • Otrzymane podziękowania: 1425
oklaskiii za zdrowe podejście do zmian Siebie, zmieniając siebie nasz świat w koło się również zmieni, tylko z tą różnicą że nie tak jakbyśmy sobie zawsze życzyli Spokojnego dnia @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, madzer123

Smutne święta 2020/12/30 10:14 #25

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Dokładnie zmienia się nie tak jakbym chciała ale zawsze jest to jakaś zmiana☺Dzięki za wsparcie :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Kast001

Smutne święta 2020/12/30 10:18 #26

  • Kast001
  • Kast001 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 594
Zmiany to proces. Raz jest lepiej, raz gorzej i tak sobie myślę, że to jest wpisane w zdrowienie. Każdy upadek jest także po to, aby mnie czegoś nauczyć @};- spokojnego dnia.
Jeśli się cofam, to tylko po to, aby wziąć rozbieg.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, zagubiona, Alchemia, Krokus

Smutne święta 2020/12/30 10:48 #27

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8173
  • Otrzymane podziękowania: 12486
madzer123 napisał:
Nie mogę przez całe życie pozbyć się tego żeby nie zwracać uwagi co ktoś inny powie .

Nie powiem czy zrobię tego bo będzie mu jej przykro .
Często zgadzam się na wiele rzeczy dla świętego spokoju lub by kogoś nie urazić tak samo jest z moim mężem.

... wydaje mi się ze jestem ciągle uzależniona od oceny innych ...

Co ze mną jest nie tak dlaczego pozwoliłam na takie zniewolenie ...
Witaj Madzer :czesc:
Z tego co piszesz wynika, że nie tak jest z Tobą to iż popadłaś we WSPÓŁUZALEŻNIENIE - tu od alkoholika.
A to z kolei jest spowodowane niską samooceną.
Studia oświecają w kwestii wiedzy, nauki.
Nie oznaczają wcale pogłębienia wiedzy O SOBIE, chyba że mają coś wspólnego z psychologią czy uzależnieniami.
Choć niekoniecznie, bo zdarzają się pewnie i psycholodzy nie radzący sobie do końca ze swoimi problemami.
Chciałabyś być szczęśliwa - to normalne, tylko zrozumieć należy jedno:
szczęście jest stanem umysłu i nie zależy od nikogo poza mną.
Szczęścia nie czynią czynniki zewnętrzne.
Zależy ono tylko od mojego postrzegania świata.
Jakże ulotne jest SZCZĘŚCIE uwarunkowane od kogoś lub czegoś.
To istna loteria.
Szczęście jest bezwarunkowe, zależy tylko ode mnie.
Tylko ja potrafię je znaleźć w sobie.
Jestem alkoholikiem. @};-
Czy szczęśliwym?
Normalnie żyjącym, z ustabilizowanym w miarę życiem emocjonalnym,
raczej spokojnym zadowolonym z trzeźwego życia.
"W życiu piękne są tylko chwile" i ja się z tym zgodzę.
Bywam czasem nawet szczęśliwy np. gdy odkrywam nowe nieznane mi widoki natury i tego świata. :muza:
Dużo spokoju i powolnego oduzależniania swego szczęścia od świata zewnętrznego.
Dokopuj się do "swojego szczęścia". @};- :-BD
Ostatnio zmieniany: 2020/12/30 10:50 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, zagubiona, Kast001, Wiosna, jasiek, Walkiria62, madzer123

Smutne święta 2020/12/30 15:45 #28

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Witaj Andrzejej całkowicie masz rację. Zgadzam się z tym co powiedziałeś o szczęściu tylko ja mam ten problem ,źe nie potrafię być szczęśliwa ale uczę się tego np dziś poszłam na spacer wyluzowałam się i zaczęłam spoglądać co mnie otacza unosząca się mgła kawałek księżyca ni gdy tego nie robiłam bo cały czas uważałam ze jaka ja smutna biedna i brzydka jestem inni to mają lepiej tylko nie ja.To jest właśnie to co powiedziałeś ten stan umysłu. Dzięki bardzo a mąż właśnie znowu się nachlał to tak żeby równowaga była.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, zagubiona

Smutne święta 2020/12/30 17:16 #29

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1844
  • Otrzymane podziękowania: 3946
Witaj madzer, maz sie nachlal nie dla rownowagi, tylko dlatego, ze ma chorobe alkoholowa i jego cialo domaga sie alkoholu, aby moc funkcjonowac. Ale to tak, na marginesie. Dobrze, ze zdajesz sobie sprawe, co sie z toba dzieje, dobrze, ze probujesz cos z tym zrobic. Jesli chcesz, to zapraszam cie do mojego teczowego pokoiku na herbatke. Opisuje tam, jak ja uczylam sie mojego ,, szczescia''. moze ci pomoze? nie wiem. W kazdym watku ludzie opisuja swoja ,, walke'' o siebie. Zarowno wspoluzaleznieni, jak i trzezwiejacy alko. Poczytaj nas. Wiele mozesz sie dowiedziec o naszej ,, chorobie', wpoluzaleznieniu. Pozdrawiam i zycze spokojnego wieczoru. Magda ~O)
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, madzer123

Smutne święta 2020/12/30 17:29 #30

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
:-BD Dzięki Madziu za zaproszenie bardzo chętnie tam się udam .☺
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Smutne święta 2020/12/31 11:35 #31

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Jestem w połowie Twojej historii Madziu i jestem pełna podziwu dziś napewno dojdę do końca. Naprawdę widzę tutaj siebie na początku Twojej historii .Podczytuje tez inne historie,pisze także z innymi osobami bo potrzeba mi wsparcia. Myślę, że mi się uda bo bardzo tego chce dla dzieci ale przede wszystkim dla siebie.Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku będzie jeszcze lepszy niż ten obecny a my wspoluzaleznione będzie my zdrowie i mieć dużo siły aby zmieniać swoje życie na lepsze☺☺
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, zagubiona, Alchemia, Tomoe, Alex75, Kast001, Wetter, Krokus

Smutne święta 2021/01/01 11:48 #32

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Witajcie w Nowym Roku smutno trochę mąż kupił alkohol i śpi pijany od wczoraj śmieszne jest to ze w zeszłym roku było tak samo to pokazuje że nic nie zrobiłam przez rok żeby coś zmienić w naszym życiu. Dzieci proszą żeby wyrzucić go z domu ale on nie pójdzie. Ale koniec z uzalania obiad przygotuje upieke dzieciom ciastka pójdziemy na spacer i musimy wcześnie iść spać bo jutro jedziemy do Krakowa pociągiem i nie ważne czy będzie pogoda czy nie i tak jedziemy:))Cały czas mam w głowie żeby zajmować się sobą i dziećmi tak jak wszyscy mi tu radzicie w poniedziałek idę do pani psycholog wiec naśladuje akumulatory i będę działać miłego dnia wam życzę bo ja taki zamierzam miec
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Dahud, zagubiona, jerzak, Alchemia, williwilli55, HENIEK, Katarzynka77, Alex75, Kast001 ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Smutne święta 2021/01/01 17:28 #33

  • madzer123
  • madzer123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 91
Witajcie znowu bilety kupione i zeby nie wiem co jedziemy z dziećmi do Krakowa aypererew Nie wiem czy będzie pogoda ale to nic i tak będzie super .Mężowi kazałam się wyprowadzić jutro bo dziś jest pijany bez krzyków tylko 1 zdanie wątpię żeby to zrobił .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, Alchemia, Alex75

Smutne święta 2021/01/01 22:34 #34

  • Krokus
  • Krokus Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witaj madzer123
Ja często słyszałam zajmij się sobą i kompletnie nie wiedziałam jak i "coś" mnie powstrzymywało.
Dopiero po jakimś czasie w terapii zrozumiałam że mam wybór mogę tkwić we współuzależnieniu które się pogłębia lub zadbać o siebie i podjąć pracę nad sobą. Początki nie były łatwe, to proces jednak powoli dni stawały się dla mnie radośniejsze zaczynałam sobie radzić coraz lepiej i cały czas pracuję nad sobą.
Życzę dużo siły do działania @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, Alchemia, madzer123

Smutne święta 2021/01/02 01:54 #35

  • Katarzyna
  • Katarzyna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 87
Witaj Madzer,ja też jestem w podobnej sytuacji, mam 36 lat, dwójkę małych dzieci i męża alkoholika w dodatku agresywnego alkoholika. Też wszystko muszę ogarniać sama, dom, pracę, dzieci, rachunki itp. Dla mnie to też były bardzo smutne święta nie pierwsze zresztą ale obiecałam sobie, że coś z tym muszę zrobić. Coś muszę zrobić ze swoim współuzależnieniem i zadbać o siebie bo nikt o mnie nie dbał i nie dba i ja sama też nie. Mam nadzieję, że obydwie damy radę i to będzie dobry dla nas rok. Wszystkiego dobrego dla Ciebie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, zagubiona, Alchemia, Krokus, madzer123
  • Strona:
  • 1
  • 2