Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Zapicie na śmierć /samobójstwo

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/11 21:50 #1

  • Mainzer
  • Mainzer Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam.
Przeglądałam tematy ale nie znalazłam nic podobnego. Jestem z chłopakiem od dwóch lat. od roku ma świadomość że jest uzależniony i próbuje coś z tym robić, tzn przerwy wydluzyly się i ilość podczas ciągu tez się zmniejszyła. Ale nadal jest to na tyle silne uzaleznienie ze upośledza jego codzienne życie. Zaczynam szukać dla siebie pomocy, bo dostrzeglam ze że mną tez dużo jest nietak.. Teraz znowu straciłam cierpliwość i powiedziałam ze chce się zdystansowac i zrobić przerwę (mamy kontakt przez msn, może do mnie pisać ). Oczywiście jego "odpowiedź" na moją decyzję jest wzmożone spożycie i przebąkiwanie o myślach rezygnacyjnych.
Ma wyrzuty, że przecież robi progres, a ja po jednej jego wpadce już go "skreślam".
I faktycznie, nie daje mi to spokoju...że może za ostro zareagowałam? Zaczynam dostrzegać że to chyba też po części moja 'zemsta' - chcę go zranić, żeby wiedział jak to boli
Boję się, że jeśli mu by się teraz coś stało, to nie wybaczylabym tego sobie.
Zostawiam go tak naprawdę samego z tym bo jego rodzina jest bardzo toksyczna i poza mną, on nie ma żadnego wsparcia... Miał ktoś z was podobną sytuację?
Czy często się zdarza, że alkoholik wybierze śmierć, w obliczu takiej sytuacji?
Zapomniałam dodać - on jest bardzo we mnie zakochany, szczerze mówiąc boję się czy nie przelał części uzależnienia na uzależnienie ode mnie. ..co mnie też zaczęło przerastac.. ktoś mial podobne doświadczenia?
Ostatnio zmieniany: 2020/09/11 21:55 przez Mainzer.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzyna555

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/11 22:56 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Witaj na forum :czesc:

Ja byłam w bardzo podobnej sytuacji. Kiedy się poznaliśmy zmienił sposób picia, przerwy stały się dłuższe a ilość zmniejszyła. Rodzina toksyczna tylko we mnie miało oparcie. Innym było wszystko jedno co się z nim dzieje. Osobowość psychopatyczna. I również twierdził, że nie pije tylko ma wpadki, średnio raz w miesiącu.
Trzy razy próbował coś sobie zrobić, podcinał żyły, łykał tabletki ale była to tylko manipulacja żeby zwrócić na siebie uwagę. Jeśli masz obawy a on mówi o samobójstwie to możesz zawiadomić odpowiednie służby, np. Policję.

Kiedy już byłam na skraju wyczerpania pod każdym względem, trafiłam na terapię współuzależnienia i tam powoli zaczęłam stawać na nogi. Jedną z ważniejszych rzeczy, którą odkryłam to dlaczego związałam się z człowiekiem uzależnionym, nie był to przypadek. Terapia również pozwoliła mi skupić się na sobie bo ja również potrzebowałam pomocy. A On, pozwoliłam mu zająć się swoim życiem i leczeniem. Dużo obiecywał, nic nie robił. A tu czyny się liczą a nie słowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Katarzyna555

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/12 04:47 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17668
  • Otrzymane podziękowania: 27700
Nie sądzę żeby to było uzależnienie od Ciebie. Przykro mi, że sprowadzam Cię z obłoków na ziemię ale czynny alkoholik szuka kogoś kto zapewni mu wygodne picie. Upierze, ugotuje, przytuli, itd....
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Kayo78, Katarzyna555

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/12 06:30 #4

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 62
  • Otrzymane podziękowania: 241
Czesc

Alkoholik nie przez Ciebie pije I nie dla Ciebie przestanie.
Ja bym się zastanowiła, dlaczego wybieram patologiczny związek z czynnym alkoholikiem, licząc, że on się zmieni, albo że moja miłość go uzdrowi(co jest bzdurą).Jest mnóstwo normalnych, fajnych ludzi na świecie, a bez terapii i mitingów i prawdziwej, rzetelnej pracy nie da się wytrzeźwieć.
Czyny nie słowa.
A samobójstwo, to prawdopodobnie starszak. Jakoś żyl zanim poznał Ciebie, prawda?
Może warto skupić się na sobie, jesteś np. dda?, Pozdrawiam
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, marcin19, Katarzyna555

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/12 07:10 #5

  • AleksandraRoza
  • AleksandraRoza Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 35
Witam . Mój były partner również był alkoholikiem. Kilka lat z nim byłam . Też prócz mnie nie miał nikogo, tylko ciotkę która próbowała na wszelkie sposoby go ratować od picia . Ja również jestem alkoholiczka która w tym momencie walczy o trzeźwe życie . Historia z tamtym chłopakiem skończyła się tak ,że jego serce nie wytrzymało i zmarł na zawał w wieku 30 lat. Widzieliśmy się kilka tygodni wcześniej , był w słabym stanie . Ale pić nie chciał przestać . Ja chciałam. I wyrzuciłam go za drzwi . On nie żyje,ja walczę . Czy mam wyrzuty sumienia? Na początku miałam . Teraz po pierwszej rozmowie z terapeuta wiem ,że on poprostu chciał pić . Wielokrotnie próbowaliśmy mu pomóc ale nic nie pomogło . Sama jestem alkoholiczka i wiem ,że tacy ludzie świetnie grają na emocjach innych ludzi . Manipulują . Taka prawda . Myśl o sobie, bo inaczej wyjdziesz z tego związku strasznie pokiereszowana. Nie ulatwiaj mu picia ,nie lituj się ,nie wspolczuj, nie tuszuj jego picia i szantażu . Bo to co on robi to szantaż emocjonalny. Nie daj się . Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Katarzyna555

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/12 08:45 #6

  • MogąNadzieja
  • MogąNadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 116
  • Otrzymane podziękowania: 221
Mogę tylko napisać jak to było u mnie. Też wydawało mi się kiedyś, że mój były partner jest we mnie zakochany. Też manipulował. Straszył, że sobie coś zrobi. Jak już sobie żyły podcinał to tylko tak aby z wierzchu było widać. To była czysta manipulacja. W momencie kiedy powiedziałam dość i rozwód nagle zaczął szukać partnerem oficjalnie, takich, które zapewnią mu komfort picia. W ciągu pół roku już ma trzecią i każdej mówi, że kocha nad życie. Że chce założyć z nią rodzinę. A tylko jak komfort picia kończy, zmienia partnerkę na nową. Nie chcę nikogo obrazić, ale kiedyś przeczytałam w książce "alkoholik instrukcja obsługi" , że dopiero po dwóch latach trzeźwienia prawdziwego alkoholika zaczyna on odczuwać uczucia wyższe. Niestety u mnie to się sprawdza.
Nigdy nie znajdę spokoju, jeśli najpierw nie znajdę go w sobie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Katarzyna555

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/12 11:22 #7

  • Walkiria62
  • Walkiria62 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 57
  • Otrzymane podziękowania: 111
Mogę tylko napisać, jak było u mnie z tym tematem. Moja ex miała kilka/kilkanaście? prób samobójczych. Część przed związkiem ze mną, część w trakcie. Połowa była bardziej 'na pokaz', połowa na serio. Najpierw stawałam na głowie - jeździłam na toksykologię, potem do szpitala psychiatrycznego, bałam się, dbałam, namawiałam na leczenie. Później, gdy znów mówiła o myślach 'S' i groziła, że się zabije odpowiadałam, że to jej decyzja, ale ja zaraz wzywam pogotowie. Od 4 lat nie było próby 'S', ale i tak doszło do zerwania, bo w furii poważnie zaatakowała mnie fizycznie i groziła mi śmiercią. Popijała duże dawki leków psychotropowych ogromną ilością alkoholu. Tak czy inaczej - masakra.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/13 04:42 #8

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 557
  • Otrzymane podziękowania: 1706
Witaj na forum :czesc:

Jak już zauważyłaś po wcześniejszych wpisach - temat targnięcia się na własne życie u alkoholików jest częstą formą wywierania nacisku. Najczęściej to jedynie puste słowa, jak zresztą wiele słów, które mówi alkoholik. Te o wielkiej miłości i uzależnieniu od Ciebie, to też tylko słowa. Alkoholik dużo mówi i deklaruje i w sumie niewiele z tego wynika.

Pojawia się również pytanie o zespół Otella. Zdarza się, że alkoholicy miewają psychozy urojeniowe. Zespół Otella jest jedną z nich.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/15 13:14 #9

  • Mainzer
  • Mainzer Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 1
Jest w bardzo złym stanie psychicznym bo brat stosuje na nim przemoc fizyczna, matka psychiczna i mają oplakana sytuacje finansowa (wszyscy trzej uzaleznieni).
Na dodatek chyba doszło /dochodzi do niego ze chcę to skończyć.
Przyznał, że nie pił dla mnie...

Pewnie będę sie martwić, czy sobie nic nie zrobi albo nie ulegnie wypadkowi.
Naprawdę nadal uważam, że on ma dobre serce i zasługuje na szczęście .
Byłam w sobotę na meetingu, 1.raz. Zamierzam chodzić regularnie.
Nie jestem DDA (jedna z was pytala) , prędzej DDD.
Albo DDA z drugiego pokolenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/15 15:32 #10

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
AgaMars napisał:
31 sierpnia
Wnuki alkoholików
„Coraz więcej ludzi utożsamia się z wnukami alkoholików. Z technicznego punktu widzenia wnuki alkoholików to dorosłe dzieci alkoholików. Są oni wychowywani przez rodziców, którzy przekazali im chorobę rodzinnej dysfunkcji bez obecności alkoholu w domu.” Big Red Book, str. 56 dopisek

Źródło: CODZIENNE AFIRMACJE "Wzmacniając moje zdrowienie". Medytacje dla Dorosłych Dzieci Alkoholików i Rodzin Dysfunkcyjnych.
Adult Children of Alcoholics World Service Organization, Inc. © 2013-2019.

Zacytowałam ten post od Agi bo było to dla mnie pewnego rodzaju odkrycie. Zawsze mówiłam że jestem DDD ale dziadek był alkoholikiem. To tak w sumie na marginesie.

Zawsze twierdziłam, że mój partner to dobry i wartościowy człowiek ale niestety chory na ciężką chorobę psychiczną, alkoholizm. Ponieważ nie chciał się leczyć (mówił, że chciał ale to co robił temu zaprzeczało) zdecydowałam, że nie dam rady i nie chcę być w toksycznym związku. A ponieważ ten toksyczny związek stworzyły dwie chore osoby, zajęłam się tą na którą miałam wpływ czyli na siebie i podjęłam terapię.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Koliber

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/15 20:47 #11

  • Mainzer
  • Mainzer Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 1
Odebrał sobie dziś życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/15 21:06 #12

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Przykro mi bardzo @};-
Pamiętaj, że to nie jest twoja wina, nie jesteś odpowiedzialna za to co zrobił.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/15 21:46 #13

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 348
  • Otrzymane podziękowania: 404
Strasznie mi przykro, bo musi to być dla Ciebie okropny dramat. Ale, tak jak napisała Alex, nie ma tu ani odrobiny Twojej winy. Jak nie zrobiłby tego teraz, to pewno innym razem. Nie upilnuje się alkoholika. Alkohol to silny depresant i znam wielu, którzy wybrali tę drogę. Teraz już nie cierpią.
Ściskam Cię mocno :ymhug:
Ania
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/16 00:33 #14

  • Katarina
  • Katarina Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 139
Bardzo mi przykro. Wiem jak ci teraz ciężko. Przed tobą trudny czas.To z czasem zlagodnieje. Bol stanie się do przeżycia , ale on zawsze będzie z tobą w pamięci i snach. Rano wstaniesz i okaże się ze to nie sen, a dzień pogrzebu..... Nie będziesz chciała żeby nastąpił.Smierc jest straszna nie dla tych którzy odchodzą, ale dla tych którzy zostają. Trzymaj się.
Ostatnio zmieniany: 2020/09/16 00:43 przez Katarina.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/16 06:01 #15

  • Ara40
  • Ara40 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 14
Wiem że żadne słowa teraz nie są w stanie cię pocieszyć ale życzę Ci siły żeby to wszystko przetrwać. Z czasem znajdziesz światło w tym mroku. Trzymam za Ciebie kciuki. Pisz jak sobie radzisz. Nie jesteś sama!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/16 06:03 #16

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 557
  • Otrzymane podziękowania: 1706
Przykro mi bardzo. To nie Twoja wina, pamiętaj.
Przytulam kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/16 06:25 #17

  • Izabela
  • Izabela Avatar
  • Online
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 29
Wiem, co czujesz... niedawno stracilam meza przez alkohol... Bardzo Ci wspolczuje. Izabela
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zapicie na śmierć /samobójstwo 2020/09/16 07:38 #18

  • Katarzyna555
  • Katarzyna555 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 113
  • Otrzymane podziękowania: 190
Mój partner tez powiedział mi, ze ma już dość, ze już nie chce tak żyć.
Ze kładzie się spać i liczy na to, ze już się nie obudzi.
Byłam wstrząśnięta.
Jak możesz tak bluźnić?
Co ze mną?
Dlaczego fokusujesz się na tym czego Ci brak? Co Ci nie wyszło?
Zobacz jakim jesteś szczęściarzem!
Spójrz ile masz!
Zaproponowałam by pojechał ze mną do hospicjum, gdzie kilka lat temu leżał mój ojciec.
By poznał ludzi, którzy oddaliby wszystko by żyć.
Cieszyli się z każdego kolejnego dnia.
Odmówił.
Cóż za potworny egoizm pomyślałam.
Zdałam sobie tez sprawę, ze to jego życie ma prawo z nim zrobić co chce.
Ostatnio zmieniany: 2020/09/16 07:48 przez Katarzyna555.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19