Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT:

CHCĘ... 2020/08/25 13:56 #1

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Bardzo chcę coś zmienić ale chyba szukam wymówek żeby to odwlec. Zbieram siły ale tak niewiele trzeba żeby wszystko runęło. Dwie najbliższe mi osoby piją. Jestem DDA i współuzależniona. Teraz znów dni kiedy myślę że to ponad moje siły. To wszystko odbija się na dzieciach bo tata pije po cichu nie krzyczy po prostu włącza bajki a ja sfrustrowana krzyczę o byle co, płaczę. Korzystam z terapii ale pomyślałam że napiszę tu ,taki kolejny krok ,nie tylko bierne czytanie ,chociaż wiele mi to daje ,wiele uczę się z waszych doświadczeń.Już wiem że powinnam przyjmować leki ale karmię piersią więc na razie muszę wykrzesać jeszcze trochę siły Powtarzam sobie że jeszcze jeden dzień, dasz radę musisz dla dzieci.Staram się ogarniać codzienność ale gdy zaczynam płakać użalać się nad sobą to jestem tylko ja i mój smutek A przecież jeszcze są dzieci małe bezbronne.
Chciałabym za jakiś czas to przeczytać i zobaczyć że są postępy że daję radę.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Magda, jerzak, Tomoe, williwilli55, Katarzynka77, Laura80, Nitka55, Muszynianka, Krysia 1967, ona.opolanka, MarcinS

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 14:10 #2

  • Kast001
  • Kast001 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 322
  • Otrzymane podziękowania: 686
Witaj na forum, dobrze, że tu jesteś :)

Skąd ja to znam... Heroiczne cierpienie, a ja byłam wielka, bo tyle znoszę i daję sobie radę sama z małymi dziećmi. Tylko czy na tym to wszystko polega? Teraz już widzę jakie to było chore. To była autodestrukcja. Sama siebie niszczyłam, traciłam energię na alkoholika, a potem użalałam się nad sobą, czując coraz większą rozpacz,przeplataną gniewem. A mogłam działać,moglam wcześniej wyciągnąć rękę po pomoc.

Bylas kiedys na mityngu al anon? Wiem, że z małym dzieckiem przy piersi trudno o taki w realu, ale są mityngi on line, np na Skype. Jest też w niedzielę o 20 nasz forumowy, a w inne dni tygodnia mityngi innych grup al anon. Mi oprócz terapii bardzo to pomaga. Na ten moment pewnie wydaje Ci się to wszystko niemożliwe, ale można wyrwać się i odciąć od alkoholika i zacząć żyć w końcu własnym życiem.
Jeśli się cofam, to tylko po to, aby wziąć rozbieg.
Za tę wiadomość podziękował(a): Laura80, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kast001.

CHCĘ... 2020/08/25 15:00 #3

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 3454
Witaj Majka :czesc:
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 15:13 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20041
  • Otrzymane podziękowania: 33052
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 15:50 #5

  • ona.opolanka
  • ona.opolanka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 122
Witaj u nas :) Też jestem dda, teraz też współuzależniona. Próbuję zbierać siły choć jest ciężko. Nawet do pijącego taty nie mam takiego żalu jak do mojej mamy - nie dała i nie daje swym dzieciom czułości, miłości, przyjaźni. Starała się tylko zapewnić nam jako taki byt...ogromnie to smutne. Siły i wsparcia Ci życzę ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 16:05 #6

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
Witaj Majka. :czesc:
Jestem Alicja, trzeźwa alkoholiczka, a także współuzależniona i DDA po terapii.
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 16:10 #7

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1882
  • Otrzymane podziękowania: 2020
Witaj Majko na Forum :czesc:
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 16:36 #8

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Witaj Majka na forum :czesc:

Ja też korzystam z terapii współuzależnienia. Tak naprawdę dopiero tam dowiedziałam się jak postępować z alkoholikiem i jak chronić siebie. Jak odciąć się emocjonalnie i zacząć żyć swoim życiem. Chociaż wymagało to czasu to dzisiaj już widzę efekty.

Był taki moment, że nie wierzyłam w zmiany w swoim życiu. Historie opisane na forum pokazały mi, że jest to możliwe. Wszystko jest w moich rękach. Terapia, mityngi Al anon, forum, literatura. Warto korzystać z dostępnych narzędzi. @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, ona.opolanka, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 18:34 #9

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Dziękuję za serdeczne przywitanie i w ogóle szybki odzew. Mam nadzieję że ta pozytywna energia będzie długo że mną Widzę jak mój nastrój udziela się dzieciom To cieszy i tym bardziej chcę się zmienić

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 19:24 #10

  • Skryta
  • Skryta Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 248
  • Otrzymane podziękowania: 389
Witaj. Mam dokładnie takie jak Ty zmartwienie, że moje smutki, frustracje i złości przelewam na dzieci. Tatuś dobry i kochany, a matka wybucha i się drze. Ale od kiedy to sobie uświadomiłam, to bardzo bardzo się staram, aby było lepiej. Każdy dzień traktuje jak nowa szansę na bycie jeszcze lepsza mamą. Kluczem jest przestawienie się z myślenia o mężu, które powoduje złość, na myślenie o tym jak zbudować z dziećmi najlepsza relacje. Moje dzieci już trochę podrosly, mają 5 i 7 lat, ale parę lat temu byłam na kompletnie innej planecie niż one. Jakby w ogóle nie pamiętam kiedy były malutkie. Za to pamiętam doskonale ile razy mój mąż się nachlał. To przykre. Czasem jak się za bardzo wkręcę w myślenie, to mam wrazenie, że tylko odbebniam wkoło dzieci obowiazki, żeby sobie zostac w tym świecie wyobraźni, żalu, projekcji. To trzeba szybko ucinać.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54, marcin, Laura80, Nitka55, ona.opolanka, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 21:04 #11

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Wstydzę się tego ale chyba nie ma dnia żebym nie krzyczała na dzieci albo płaczę z bezsilności i moje trzyletnie dzieciątko mówi Mamo nie płakaj i przytula mnie Najmłodszy zaś doskonale wyczuwa moje nastroje i zauważyłam że jak ze mną jest źle to on wtedy też marudny i nie odstępuje mnie na krok Jest najstarszy syn prawie dziesięcioletni on wiele rozumie ale też potrafi dać w kość. Często rano jestem wesołą mamuśką wygłupiamy się bawimy ale gdy dzieci jak to dzieci psocą płaczą lub np. najstarszy syn nie chce czegoś zrobić lub dokucza ja pokazuję nerwy i długo nie mogę wrócić do normalnego rytmu Ciężko nabrać mi dystansu cały czas jestem z dziećmi wychodzę najwyżej do lekarza lub na szybkie zakupy to jest bardzo żadko Nie mam za bardzo kogo poprosić o pomoc choćby jeden dzień w tyg gdzieś wyjść odsapnąć A zarazem zapala się ostrzegawcza lampka że jak nic z tym nie zrobię to skrzywdzę i siebie i dzieci Terapeutka kazała mi zrobić coś dla siebie a ja już wiem że do piątku bo wtedy mam sesje z nią nie uda mi się to
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 22:16 #12

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
A może udałoby się zrobić coś 'małego', jak kąpiel w pianie albo dłuższy prysznic. Wiem, że nawet kąpiel przy małych dzieciach może być wyzwaniem, może książka przed snem albo spokojny posiłek. Ja lubię też kiedy się kładę zamknąć oczy i porozmyślać co dobrego mnie dzisiaj spotkało, z czego mogę być dzisiaj zadowolona. To powoduje, że czuję się dobrze.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Nitka55, Krysia 1967, Koliber, ona.opolanka, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/25 23:20 #13

  • Karko
  • Karko Avatar
  • Gość
  • Gość
Też jestem mamą trzylatka i ośmiomiesięcznego szkraba, także rozumiem co masz na myśli.. Wiesz jak mi jest ciężko myślę, że mam do przetrwania tylko dzis, a dziś jestem w stanie wytrzymać. Jutro myślę to samo i zajmuje się tym, co mam do zrobienia. Dobra kawka, ciacho, muzyka, taniec to jest to zwyciesteoe A i najważniejsze co jest mi pomocne to hasło "Bóg mnie teraz uzdrawia" Odrazu przestaje się złościć. Kochana musimy się trzymać dla tych naszych Skarbów. Przytulam :-*

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/26 02:53 #14

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2627
  • Otrzymane podziękowania: 4407
:czesc:
Darek alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/26 04:41 #15

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 3454
Majka, jestem alkoholiczką ale też DDA. Mój ojciec też pił po cichu. Matka w tym czasie szalała. Nie potrafiła z tym człowiekiem żyć, nie potrafiła odejść. Niekończące się wrzaski i piekło jakie nam zgotowała pamiętam do dziś. Dziś rozumiem, że była to jej formy odreagowania, że żyła w głębokim współuzależnieniu (i wciąż tak żyje). Bieda, brak pomocy ze strony wiecznie pijanego ojca, troje małych dzieci, zrobiły z niej tyrana i agresora.
Nasze relacje są dziś poprawne, a nawet serdeczne momentami. Ale jesteśmy dobrymi znajomymi jedynie. Relacja matka - córka bezpowrotnie umarła. Z moimi braćmi sytuacja wygląda podobnie.
Warto zawalczyć o siebie Majka. Życie u boku alkoholika niszczy wszystko i wszystkich dookoła. A nie wszystkie wyrządzone szkody da się naprawić.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, aga54, Nitka55, Krysia 1967, ona.opolanka, majkaG, Niko

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kayo78.

CHCĘ... 2020/08/26 05:48 #16

  • Ara40
  • Ara40 Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj Majka, mój mąż też pije w ukryciu i jak wraca to od razu widać po oczach że jest pod wpływem, ale oczywiście zawsze się wypiera. Doprowadza mnie to do szału, bo on myśli, że jak ja nie zobaczę w jego rękach puszki z piwem albo butelki to oznacza że nie pił, bo go nie przyłapałam. Okłamuje mnie w ten sposób cały czas. Najgorsze jest to że przed dziećmi wygląda to tak że tata wraca do domu a mama na niego krzyczy. One mają 12 i 10 lat. Starsza już to rozumie i sama widzi że tata wygląda inaczej, że jest coś z nim nie tak ale młodsza jest bardzo za ojcem. Robi mi wyrzuty że to ja zaczynam kłótnie z tatą, że przeze mnie tata jest smutny itp. Bardzo mnie to boli. Wiem że dzieci kochają tatę dlatego tak jak Ty tkwię w tym chorym układzie i nie wiem co dalej robić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/26 12:58 #17

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Ja jeszcze nie pogodziłam się do końca z myślą że mąż jest alkoholikiem to takie ostateczne łudzę się że może stracił kontrolę ale jest na granicy tzn pije ryzykownie Nie wiem czy dobrze to nazwałam. Na pewno jego picie źle wpływa na mnie i zaniedbuje rodzinę Przez prawie rok bardzo ograniczył picie co w sumie nie polepszyło naszych relacji Teraz na urlopie zaczął więcej pić i zaczął normalnie się odzywać więcej pomagać nie chodził zły Dopiero jak ostatni weekend urlopu o 13 w niedzielę otworzył pierwsze piwo z byle powodu się obraził co było powodem do piwkowania do wieczora. dotarło do mnie że wracamy do tego samego Gdzieś w głębi wiem że on wybrał alkohol nie rodzinę ale jeszcze nie potrafię z tym się pogodzić Czy ty Ara40 naprawdę nie wiesz co robić czy boisz się coś zrobić Do mnie powoli dociera co mam zrobić jakie jest rozwiązanie
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/26 14:17 #18

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Myślę, że najistotniejsze jest jak to jego picie na ciebie wpływa. Jeśli jesteś sfrustrowana, nie dajesz rady i po prostu nie chcesz tak żyć to sygnał żeby coś z tym zrobić. W pierwszym poście napisałaś, że jesteś DDA i współuzależniona więc patrząc po sobie domyślam się że jest nad czym pracować na terapii. Na jego picie i tak wpływu nie masz, możesz zmienić tylko siebie. Mi terapia dała narzędzia, dzięki którym zaczęłam odcinac się emocjonalnie od eks partnera i przestałam żyć tym kiedy i ile wypił.
Za tę wiadomość podziękował(a): ona.opolanka, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/26 14:45 #19

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj Majka :czesc:
Jestem Waldek alkoholik.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/26 20:31 #20

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Witaj Waldku witajcie wszyscy

Dużo myślę o sobie o dzieciach od kilku dni całą spięta ściśnięty żołądek.Ale dziś jakby coś się zmieniło w moim myśleniu nie wiem czy to taka chwilowa energia oby nie. Dotarło do mnie że jestem ja i dzieci nasze życie nie może zależeć od poczynań jednej osoby.Mimo stresu nie okazywałam tego dzieciom mieliśmy dobry dzień bez płaczu i krzyku

Ostatnio byłam na granicy przestraszyłam się swoich reakcji miałam ochotę zamknąć się w szafie i już tam zostać Dosłownie Ale byłam sama z dziećmi więc nie mogłam ich tak zostawić
Wiele przede mną do zrobienia ale wierzę że z wami i z terapią dam radę Już się cieszę na rozmowę z moją terapeutka i nie będę płakać

Czy to możliwe że jednego dnia myślę o śmierci a drugiego układam plan działania?
Często jego dąsy niefajne uwagi burzyły mój spokój ale teraz chyba jestem na to przygotowana bo wiem że po pierwsze może szukać powodu do picia takiego usprawiedliwienia a po drugie może on nie potrafi inaczej odreagować stresu jak przenieść to na mnie
Może to jeszcze za wcześnie obym nie zapeszyła

Muszę być bardzo uważna na to co mówię do dzieci jak się zachowuję w stosunku do nich Dziś było dobrze i jutro też tak będzie bo tego chce bo one są najważniejsze
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Waldek, Kayo78, Alex75, Krysia 1967, Koliber, Walkiria62, ona.opolanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/26 20:49 #21

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Maju @};- Masz najwspanialsze skarby na świecie- Dzieci...a Dzieci mają najwspanialszy skarb w swoim życiu-Kochaną Mamę-Ciebie :ymhug: To wspaniale,że szukasz pomocy dla siebie,że idziesz na terapię %%- Masz też nas,nasze forum...gdzie będziesz otrzymywała wsparcie przez cały czas %%- Życzę Ci z całego serca wytrwałości,powodzenia i konsekwencji w działaniu %%-
Pozdrawiam serdecznie @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/27 05:42 #22

  • Ara40
  • Ara40 Avatar
  • Gość
  • Gość
Majka, myślałam nad twoim pytaniem i przyznam się że wiem co powinnam dalej robić ale boję się konsekwencji moich decyzji. Mąż od kilku tygodni bardzo ograniczył picie ale nie poszedł na terapię. Jeśli robię mu jakieś wyrzuty to twierdzi że się czepiam i straszy, nawet przy dzieciach, że już niedługo będziemy mieć go z głowy, że wyjdzie i już nigdy nie wróci bo i tak nikomu w tym domu na nim nie zależy. Szantażuje nas tymi wypowiedziami sugerując że sobie coś zrobi. Boję się bo nie chcę mieć go na sumieniu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/27 06:17 #23

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 3454

Boję się bo nie chcę mieć go na sumieniu.


Czyli jego cel jest osiągnięty.

Nie wiem, czy wiesz, ale to co robi Twój mąż nazywa się szantaż emocjonalny i jest kwalifikowany jako przestępstwo. Technika, którą stosuje Twój mąż ma nawet swoją nazwę w Wikipedii i zwie się "biczownik".
Za tę wiadomość podziękował(a): Koliber, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/27 07:51 #24

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
To okropne manipulację taki szantaż

Ja słyszę że pije bo nieposprzątane bo wprowadzam zła atmosferę w domu bo dzieci są za glosne bo mu się należy odpoczynek przy piwie Nie widzi problemu więc nie ma mowy o jego leczeniu
To że chodzę na terapię go nie interesuje nie utrudnia mi ale nie chce o tym rozmawiać Temat że widzę u niego problem z alkoholem przemilczał a jak mam ochotę o tym pogadać to na terapii tak powiedział
Ara czy korzystasz z terapii bo tu dziewczyny bardzo pomagają one przez wiele przeszły i służą radą ale ja po sobie widzę że muszę korzystać z wszelkiej pomocy i terapii i literatury i forum i to się składa powoli w całość

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/27 08:44 #25

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Współuzależnienie można porównać to alkoholizmu i jedno i drugie się leczy. Forum nie leczy, mi była potrzebna profesjonalna terapia wspoluzależnienia.
Twój mąż nie chce rozmawiać o twojej terapii ani o swoim problemie bo w jego oczach żaden problem nie istnieje. Ja tak próbowałam rozmawiać z mamą. Po jednym zdaniu ucinała twierdząc, że problemu nie ma chociaż wcześniej była w poradni uzależnień i na jednym mityngu AA.
Wiem, że tymi rozmowami chciałam na nią wpłynąć, zresztą na byłego partnera też. To jak grochem o ścianę i tak nie dotrze. Lepiej tą energię skierować na swoje zdrowienie bo tylko tutaj można uzyskać jakiś efekt. Ja również sięgam po wszelką pomoc: terapia, literatura, forum, mitingi Al-anon.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, marcin, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

CHCĘ... 2020/08/27 13:33 #26

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2307
  • Otrzymane podziękowania: 2603
Witajcie oby dwie,moje malozenstwo wlasnie tak wygladalo maz pijak ,matka warjatka,ile to obietnic mi naskladal ze juz bedzie mniej pil ,ile czekoladek na dostawalm itp,a midowych mniesiecy nie nalicze,moja corka ktora byla emocjonalnie wykonczona,zaczela blagac o rozwod,bo byly ciagle awantury,po ostanim wyskoku moje eza icia mnie przy dziecku w 2012 roku,przekonalam sie sama ze to juz nie ma sensu,ciagnac na sile,powinnam o wiele wczesniej sie rozwiezsc,ale cos ciagle sie przekonywlam,tak czy nie
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Za tę wiadomość podziękował(a): Koliber, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/27 13:50 #27

  • Nitka55
  • Nitka55 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 53
  • Otrzymane podziękowania: 90
Też jestem współuzależniona i za główny cel ustawiłam sobie zajęcie się sobą i swoimi sprawami, mam prawo oczekiwać by mąż wykonywał swoje obowiązki, by nie zakłócał spokoju, staram się nie gnębić go swoją nad kontrolą uczę się tego, ale to niełatwe..pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): ona.opolanka, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nitka55.

CHCĘ... 2020/08/28 06:21 #28

  • Ara40
  • Ara40 Avatar
  • Gość
  • Gość
Ja nie korzystałam jeszcze z żadnej terapii. Byłam kilka razy u psychologa, ale prywatnie, więc zaprzestałam, bo mnie na to nie stać a poza tym nie czułam że te wizyty mi pomagają. Byłam też kilka razy u psychiatry i dostałam antydepresanty. Dzwoniłam i pytałam o wizyty na NFZ ale otrzymałam odpowiedź że lekarz jest na urlopie i na razie nie ma zapisów, więc otrzymanie nieodpłatnej pomocy nie jest wcale łatwe.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/08/29 16:01 #29

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Czasem myślę że to nie dzieje się naprawdę. Boje się już myśleć podsumowywać bo bardzo mnie to boli. Rozmowa z terapeutką bardzo mi pomogła.

Moj mąż pije inaczej niż rodzice inaczej wygląda moje życie z nim nie ma awantur biedy policji Stąd też czasem wątpliwości że może to ja wyolbrzymiam może nawet przeze mnie wpadł w depresję i zaczął częsciej sięgać po alkohol Głupie te myśli

Nie daje rady z tym sama a tak trudno poprosić o pomoc przyznać się do problemow

Dobrze że jest terapeutka
Jakby ktoś czuwał nademną że w odpowiednim momencie tam się zgłosiłam
Dziękuję Opatrzności za to
Za tę wiadomość podziękował(a): ona.opolanka, Niko

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/09/04 10:27 #30

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Dużo pracy przede mną, ale terapia otwiera oczy i nawetvw sytuacjach bez wyjścia pokazuje drogę. chyba najważniejsze to odnależć siebie. Nawet nie zdawałam sobie sprawy że to tak wygląda bałam sie czy dam radę, nadal czasem się boję. Ale już w paru sytuacjach postąpiłam słusznie wg. wytycznych tak to nazwę, choć było to niezaplanowane to wyszło spontanicznie jakoś tak samo z siebie.
Teraz widzę że muszę się nauczyć tak zachowywać żeby mnie póżniej nie bolało, jasno komunikować czego chcę bo nikt nie czyta w moich myślach, a to tylko mi wydaje się, że jest to oczywiste.
Jeszcze nieraz popłaczę, ale uczę się żyć, funkcjonować, rozmawiać.
Nawet chwilami jestem z siebie dumna.
Dzieci odcinam od swoich problemów. One zasługują na dzieciństwo. Staram się co dnia. jeśli zajdze potrzeba pójdę po fachową pomoc w wychowaniu.
W odpowiednim momencie padły tu słowa które pozwoliły mi to zrozumieć. to ja jestem dorosła i mogę coś z tym zrobić a dzieci są skazane na mnie Jestem za nie odpowiedzialna
Zrobię wszystko co w mojej mocy żeby nie odczuwały moich napięć smutku
Tak bardzo je kocham.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Krysia 1967, ona.opolanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/09/04 10:40 #31

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Tak, mi też terapia otworzyła oczy. Jak zaczęłam stosować to o czym się dowiadywałam moje życie zaczynało się zmieniać. Cały czas staram się to robić bo to oczywiście praca na dłużej ale jak widzę rezultaty to utwierdzam się w przekonaniu że to najlepsza droga kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Koliber, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/09/04 20:58 #32

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Alkoholik musi chcieć przestać pić dla siebie samego. Współuzależniony musi chcieć żyć dla samego siebie. Jeśli myślimy o sobie to i innym jest łatwiej żyć obok nas To nie chodzi o egoizm To takie proste wiele razy czytałam wypowiedzi które jakby niosły ten przekaz ale czytać to nie to samo co zrozumieć ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Alex75, Krysia 1967, Katarzyna555, ona.opolanka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/09/14 10:02 #33

  • majkaG
  • majkaG Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Dzisiaj miałam rozmowę z terapeutką myślę że powoli się podniosę Wciąż jeszcze chaos w głowie ale coraz częściej przebłyski normalnego myślenia :) Leki działają ale też nie szaleje z uspokajaczami bo dzieci są cały dzień pod moją opieką Jest już poprawa czuje to i wreszcie pojawił się dystans do tego wszystkiego
Żeby ratować siebie musiałam się przełamać i poprosić o pomoc przyznać się że sobie nie radzę. Przyjmuje tą pomoc jaka by nie była nie grymasze choć czasem trudne to.
Gdzieś głęboko chowany jest żal dlaczego On się odwrócił Przecież ja dla niego tyle poświęciłam zatraciłam siebie bo już nie potrafię odróżnić czego ja chcę a czego on odemnie oczekuje
Ale na to też przyjdzie czas żeby to sobie poukładać
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzyna555

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

CHCĘ... 2020/09/14 10:19 #34

  • Laura80
  • Laura80 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 278
  • Otrzymane podziękowania: 414
Witam się i ja :czesc: mama dwóch córek, wspołuzależniona. Dobrze, że tu jesteś. @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Laura80.

CHCĘ... 2020/09/14 10:23 #35

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230

Gdzieś głęboko chowany jest żal dlaczego On się odwrócił Przecież ja dla niego tyle poświęciłam zatraciłam siebie
..........

Ale na to też przyjdzie czas żeby to sobie poukładać


Oj znam, to znam. Ja się poświęciłam a on nie okazał wdzięczności. W mojej głowie było 'ja mu pomogę a za to on będzie mnie kochał' i wiele podobnych myśli. Jak to jest napisane w książce "Kobiety, które kochają za bardzo", chciałam dokonać cudu a czarodziejskim środkiem miała być moja miłość. To bardzo dobrze że korzystasz z terapii bo to może ci pomóc przerwać ten schemat. Mi się udało, ocknęłam się i przestałam wciąż na nowo próbować i mieć bezpodstawną nadzieję, że coś się zmieni.
Za tę wiadomość podziękował(a): Koliber, Katarzyna555, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.