Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Szukam rad

Szukam rad 2020/07/27 10:56 #1

  • KochającaZaMocno
  • KochającaZaMocno Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Witam. Chciałabym się poradzić.
Jestem z chłopakiem ponad 2 lata. Wszystko było pięknie ładnie przez rok, później się zaczęło. Częste wychodzenie na piwo z kolegami, nie widziałam w tym nic złego, więc pozwalałam. Później było coraz częściej, i codziennie. Więc zmusiłam jego do podpisania krucjaty, zrobił to na pół roku. W trakcie jej trwania strasznie się zmienił, był wybuchowy, nie chciał się zemna widywać a gdy już się widział to za wszystko się czepił, nawet za mały szelest opakowaniem. Kilka dni przed końcem krucjaty, rozstalismy się, po prostu już tego nie wytrzymywałam,bo wiedziałam jak się skończy to dalej będzie pił i pił, nie myliłam się. Codziennie przez ponad miesiąc pił, nie odzywał się. Strasznie przeżyłam to rozstanie. Po dwóch miesiącach w końcu się odezwał, prosił żebym wróciła, że nie ma siły już pić, żebym jemu pomogła. Więc ja głupia wróciłam, myślałam że przemyślał to wszystko i się zmienił. Owszem zmienił się na 4 miesiące. Później znów zaczęło się codziennie wychodzenie do kolegów na 4-5 piw stwierdziłam że ok luz nic się nie dzieje bo ma też czas dla mnie,ale też zwracałam jemu uwagę że przesadza z ciągłym wychodzeniem. I nagle wczoraj oznajmił ze nie widzi w nas przyszłości bo jest alkoholikiem, jego interesuje tylko picie i chce być singlem. Wiem że mnie kocha, i nie chce mnie zostawić. Często się rozstawaliśmy ale na dzień albo dwa, z tym że nie usłyszałam nigdy od niego tych słów. Jakieś rady, co robić dalej? Dodam jeszcze że nie mieszkamy razem :) zolta-kartka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Szukam rad 2020/07/27 11:05 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2956
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Witaj na forum :czesc:

Twoj nick od razu mi się skojarzył z książką "Kobiety, które kochają za bardzo" polecam.

Biorąc pod uwagę moje doświadczenie mogę ci powiedzieć, że jedyne co możesz zrobić to zająć się sobą. Na niego nie masz żadnego wpływu. Przestanie pić tylko wtedy jak sam będzie tego chciał a z tego co piszesz wyraźnie widać, że nie ma zamiaru. Mi bardzo dużo czasu zajęło zanim zrozumiałam, że nie mam takiej mocy aby wpłynąć na alkoholika. Im szybciej sobie to uświadomisz tym lepiej. Mniej bólu i rozczarowań.

ja skorzystałam z terapii współuzależnienia gdzie dowiedziałam się, między innymi, jak postępować z alkoholikiem i dlaczego wybrałam osobę uzależnioną na partnera, nie był to przypadek.

Wspieram się również mityngami Al-anon. Co niedziela o 20.00 odbywa się taki mityng online, wszystkie szczegóły są w zakładce u góry strony gdybyś chciała skorzystać. Zapraszam @};-
Ostatnio zmieniany: 2020/07/27 11:07 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Krysia 1967

Szukam rad 2020/07/27 11:46 #3

  • KochającaZaMocno
  • KochającaZaMocno Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Gdybym tylko wiedziała że jest alkoholikiem to nie było by tematu. Na początku związku oznajmiłam jemu jasno, że nigdy w życiu nie będę z pijakiem. Rozegrał to bardzo dobrze, po ponad roku dopiero się dowiedziałam ale to już było za późno. Tak mnie uzależnił od siebie, że nie wyobrażam sobie swojego życia bez niego :( a co najgorsze on ciągle mi powtarzał ze nigdy w życiu jego nie zostawię. Na prawdę przez te dwa lata przeszlismy dużo, zachowujemy się jak stare małżeństwo. Ciężko jest mi patrzeć na to jak pije i się stacza, wiem że alkoholik jak ma ciąg to jego nic nie interesuje tylko picie. Prosił mnie kilku krotnie o pomoc ale ja nie wiem jak :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Szukam rad 2020/07/27 12:00 #4

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2956
  • Otrzymane podziękowania: 5717
KochającaZaMocno napisał:
Tak mnie uzależnił od siebie, że nie wyobrażam sobie swojego życia bez niego :(

To nazywa się współuzależnienie. ja sobie sama nie poradziłam potrzebowałam pomocy specjalisty, którą znalazłam na terapii. Ale zanim trafiłam na terapię też bardzo chciałam mu pomóc, wielokrotnie mnie o to prosił. Zrobiłam wszystko co mogłam. Znalazłam terapeutę zawiozłam na spotkanie. Poszłam z nim do lekarza, na badania, do psychiatry, znalazłam grupę wsparcia, umówiłam spotkanie. I co?... I nic. Pił dalej, mimo że tak bardzo prosił o pomoc. A mnie to całe pomaganie doprowadziło do wyczerpania emocjonalnego i fizycznego. Jest takie dobre powiedzenie "nie pomagaj alkoholikowi, który jest w bagnie bo cię wciągnie". Odczułam to na własnej skórze.
I jeszcze jedno 'chcesz pomóc, nie pomagaj', to jedyna metoda która może zadziałać ale też niekoniecznie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Katarzynka77, Kayo78, mandala, marcin19, Sisi44

Szukam rad 2020/07/27 12:11 #5

  • KochającaZaMocno
  • KochającaZaMocno Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Boję się iść na terapię, opowiadać o swoich problemach.
Może nie tak boję jak bardziej wstydzę, jak pozwoliłam siebie tak traktować i ogólnie.


A można w ogóle żyć normalnie z taką osobą?
Czy mam dać sobie całkowity spokój?
Ostatnio zmieniany: 2020/07/27 12:26 przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Szukam rad 2020/07/27 12:22 #6

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2239
  • Otrzymane podziękowania: 7587
KochającaZaMocno napisał:
A można w ogóle żyć normalnie z taką osobą?
Czy mam dać sobie całkowity spokój?
Alkoholik to osoba niestabilna emocjonalnie.Swoje emocje reguluje właśnie alkoholem.Inaczej nie potrafi.Związek z taką osobą już na starcie jest klęską.Oczywiście mówimy tu o czynnym alkoholiku który nie zamierza nic robić .Poinformował Cię o tym że najważniejszy jest dla niego alkohol.Zajmij się swoim zdrowieniem bo jesteś osobą współuzależnioną.Nie bez powodu weszłaś w ten związek. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnio zmieniany: 2020/07/27 12:23 przez Katarzynka77.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin19, Sisi44

Szukam rad 2020/07/27 12:30 #7

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2956
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Mam techniczną prośbę. Pod każdym wpisem jest przez 15 minut aktywny czerwony przycisk edytuj. Należy go użyć jeśli chcesz coś dopisać lub zmienić w poprzednim wpisie. Dziękuję


Czy da się żyć normalnie? Alkoholizm jedź ciężką chorobą psychiczną. Jako osoba współuzależniona również mam ogrom pracy nad sobą. Wiele deficytów wyniesionych z dzieciństwa. Dwie chore osoby nie są w stanie stworzyć 'normalnego', zdrowego związku.

Mało tego bez terapii istnieje ogromne ryzyko związania się ponownie z osobą uzależnioną.
Ostatnio zmieniany: 2020/07/27 12:33 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Sisi44

Szukam rad 2020/07/27 12:48 #8

  • KochającaZaMocno
  • KochającaZaMocno Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Jestem w szoku, myślałam jednak ze da się jakoś żyć z taką osobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Szukam rad 2020/07/27 13:01 #9

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 424
  • Otrzymane podziękowania: 1337
Oczywiście, że się da, ale pomyśl sobie co to za życie, skoro już na starcie jesteś bliska załamania nerwowego.

Witaj - jestem Kayo niepijąca alkoholiczka :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Alex75, marcin19

Szukam rad 2020/07/27 13:19 #10

  • Andrzej alkoholik
  • Andrzej alkoholik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 207
Wypisz, wymaluj. Moja historia :( Zupełnie jak bym czytał o sobie.. W sumie jedyną różnicą jest u mnie zmiana priorytetów. Niestety za późno.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Szukam rad 2020/07/27 15:16 #11

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 151
  • Otrzymane podziękowania: 272
KochającaZaMocno napisał:
Jestem w szoku, myślałam jednak ze da się jakoś żyć z taką osobą.

:czesc: Oczywiście da się jakoś żyć,ale jak...Ja po 30 latach takiego małżeństwa znalazłam się tu jako osoba uzależniona.
Dobrze,że zauważyłaś problem już teraz.Poczytaj wątki współuzależnionych, naprawdę dają dużo do myślenia.
Działaj i dobrych wyborów życzę @};-
Krysia alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Nitka55, Sisi44

Szukam rad 2020/07/27 15:34 #12

  • Skryta
  • Skryta Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 138
  • Otrzymane podziękowania: 128
"I nagle wczoraj oznajmił ze nie widzi w nas przyszłości bo jest alkoholikiem, jego interesuje tylko picie i chce być singlem. Wiem że mnie kocha, i nie chce mnie zostawić".
A skąd wiesz? Powiedział wyraznie na czym mu zależy. Wiesz na pewno, że nie chce Cię zostawić, czy bardzo chcesz w to wierzyć?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin19

Szukam rad 2020/07/27 20:02 #13

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1265
  • Otrzymane podziękowania: 1989
Witaj :czesc: To dobry czas aby zająć się sobą,zadbać o siebie,a jemu pozostawić decyzję jak chce zyć.Nie napiszę Ci co masz robić,bo na ten czas zrobisz to na co jestes gotowa,potrzeba dystansu,i innych ludzi.Dziś jest wiele możliwości,mozna pójść do ośrodka leczenia uzaleznień i współuzaleznienia,tam dostanieszz wskazówki,trzeba tylko chcieć,aby to bagno do końca Cię nie wciągnęło. kwiaaatek
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Kayo78, Alex75, Krysia 1967

Szukam rad 2020/07/28 18:54 #14

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7742
  • Otrzymane podziękowania: 11683
Witaj :czesc:
Dlaczego uważasz, że kochasz za mocno?

Twój facet ma problem ze swoimi emocjami, nie potrafi ich przeżywać i radzić sobie z nimi bez alkoholowej protezy.
Skąd u Ciebie przekonanie, ze on kocha?
Czy facet nieodpowiedzialny za swoje emocje - może wiedzieć - czym jest miłość?
Chcesz być kochana - więc słyszysz to co pragniesz słyszeć.
Chętnie w to wierzysz,bo to balsam na Twoją "chorą" duszę.

Facet, który wie co to miłość do kogoś - potrafi lubić i "kochać" siebie.
Ktoś kto kocha siebie - zna siebie i swoją wartość.
Alkoholik szuka jej w butelce.

Twój facet nawet nie wie kim naprawdę jest.
Życie z alkoholikiem - to "hazard".
Chcesz w to wejść?

Jeśli zechcesz poznać siebie w terapii czy uczestnicząc w spotkaniach Al-anon dla osób z otoczenia alkoholika - dasz sobie szansę na trafniejsze wybory życiowe. Ciekaw jestem czy ta logiczna część Twego umysłu potrafi sobie odpowiedzieć czemu brniesz w coś, co boli, męczy, dręczy?
Warto to najpierw zrozumieć by dobrze wylądować w życiu.
To Ty wybierasz partnera i nie musi to być alkoholik.
Jestem alkoholikiem. :-H @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Katarzynka77, Kayo78, mandala, Alex75, marcin19

Szukam rad 2020/08/01 06:57 #15

  • Liv
  • Liv Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 437
  • Otrzymane podziękowania: 579
KochającaZaMocno napisał:
Prosił mnie kilku krotnie o pomoc ale ja nie wiem jak :(
A dlaczego Ciebie, a nie poradnię leczenia uzależnień? Masz wejść w rolę terapeuty, czy co? Chcesz wejść w tą rolę?
Najlepsza pomoc to przestać pozwalać na wszystko i zacząć stawiać granice. A wcześniej dowiedzieć się jak to robić.
Tylko w zdrowej teraźniejszości zbuduję zdrową przyszłość.

One Breath at a Time
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.