Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pokoik Oli

Pokoik Oli 2020/07/22 05:17 #1

  • Aleksandra.88
  • Aleksandra.88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 10
Cześć jestem Ola . Mój brat jest alkoholikiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Waldek

Pokoik Oli 2020/07/22 05:44 #2

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2836
  • Otrzymane podziękowania: 5358
Witaj Olu :czesc: jestem Marcin alkoholik. Założyłem Ci wątek w odpowiedniej kategorii. Gdybyś chciała zmienić tytuł to napisz. Cieszę się, że jesteś tutaj, dziewczyny z pewnością zaopiekują się Tobą kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Aleksandra.88

Pokoik Oli 2020/07/22 05:52 #3

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 424
  • Otrzymane podziękowania: 1337
Cześć Ola :czesc:

Mój brat też jest alkoholikiem. Mieszkaliśmy pod jednym dachem kilka ostatnich lat.
Miło Cię poznać @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Oli 2020/07/22 06:37 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13716
  • Otrzymane podziękowania: 18159
Witaj Ola :czesc:
Może napiszesz więcej, o sobie więcej. Od siebie napiszę tylko, że nie masz wpływu na decyzje drugiego człowieka, to jego życie i jego wybory. Miałam :( brata alkoholika, pił od około piętnastego roku życia, z kilkoma większymi przerwami, więzienie lub pokazanie, że on nie musi pić, że jego problem nie dotyczy, a tak naprawdę nic nie robienie ze sobą w kierunku trzeźwego życia. Przeżył 50 lat, w maju zapił się na śmierć. Przechodził kilka terapii, mityngi AA nie były mu obce. Nic z tego, nie chciał rozstać się z alkoholem. Warto myśleć o sobie i pomocy dla siebie poszukać, za kogoś życia nie przeżyjesz, swoje masz też tylko jedno i od Ciebie zależy jak je wykorzystasz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Katarzynka77, Alex75

Pokoik Oli 2020/07/22 06:52 #5

  • Aniula
  • Aniula Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 29
Cześć Olu :) dobrze, że z nami jesteś. Spokojnego dnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Oli 2020/07/22 06:56 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17556
  • Otrzymane podziękowania: 27461
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Oli 2020/07/22 07:22 #7

  • Aleksandra.88
  • Aleksandra.88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 10
Cześć dziękuje za tak miłe przyjęcie . Przedstawię się lepiej. Jestem Ola mieszkam w Lodzi pracuje jako nauczyciel . Z choroba brata borykam się od 6 lat. Od tego momentu pije na umór . Kładzie się spać z butelka i również z nią wstaje. Przechodził prywatny odwyk. Niestety z marnym skutkiem. Do wejścia na forum popchnęła mnie wczorajsza sytuacja. J nie jest moim bratem rodzonym natomiast nasi rodzice to bliźniaki :) ale życie przeżyliśmy tak naprawdę razem. Wspólne wyjazdy , wakacje. Mam wrażenie , ze jak dzieje się coś złego ja poprostu to czuje. Sama nie mam problemu z alkoholem powiedziałabym i mam nadzieje ze nigdy mieć nie będę , chociaż jak powiadają „ nigdy nie mow nigdy” . Wczoraj właśnie obudziłam się z takim przeczuciem , ze coś jest nie tak. Wsiadłam w auto i pojechałam sprawdzić czy J ma się dobrze. Niestety o godzinie 10 miał już druga padaczkę alkoholowa. Jego mam jest już w strasznej depresji ledwo się trzyma. Pojechałam do apteki kupiłam elektrolity , potas ,magnez , kiedy chciałam podać mu leki dostał 3 ataku . Ciotka była w sklepie. Był to pierwszy raz kiedy widziałam to na własne oczy. Byłam przerażona . Zastosowałam wszystkie bezpieczne sposoby pomocy o jakich się uczyłam i jakich nauczyli mnie ratownicy medyczni . Zadzwoniłam po pogotowie. Był w amoku do orzykazdu karetki mówił ze widzi wielkie latające krowy żeby je zabrać . Nie chciał jechać , ale mówiłam ze jeśli lanserów dla mnie i dla matko niech spróbuje-pojechał. W szpitalu dostał 4 atak epi. Nigdy nie zdarzyły się 4 ataki podczas doby. Teraz przy czwartek puściły zwieracze . Wymiotował oddawał stolec , pielęgniarki go przebrały . Trafiłam na świetnego lekarza wystawił skierowanie na oddział psychiatryczny. Ustaliłam z nim przy odbiorze ze szpitala ze dziś jedziemy. Mam nadzieje ze zdania nie zmieni.zaraz się do niego wybieram 3majcie kciuki i dziękuje za tak serdeczne powitanie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Pokoik Oli 2020/07/22 07:37 #8

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Witaj Olu na forum :czesc:

Być może to będzie moment zwrotny w jego życiu ale na to ma wpływ tylko on sam.
Mój brat również jest uzależniony, moja mama i mój były partner. Ja skorzystam z pomocy, z terapii wspoluzależnienia a czy ty korzystasz z jakiegoś wsparcia?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aleksandra.88

Pokoik Oli 2020/07/22 07:43 #9

  • Aleksandra.88
  • Aleksandra.88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 10
Niestety nie korzystałam chyba muszę się zapisać i siebie i resztę rodziny
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Oli 2020/07/22 07:57 #10

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Kiedy poszłam na terapię moim celem było znalezienie sposobu, żeby uratować mój związek z alkoholikiem. Myślałam, że taka osoba jak psycholog napewno coś wymyśli.
Jak powiedziała mi o współuzależnieniu to nie bardzo wiedziałam o co chodzi i przecież nie o to mi chodziło. Krok po kroku zaczęłam rozumieć, że muszę zadbać o siebie bo tylko na to mam wpływ. Nie jestem wstanie wpłynąć na picie drugiego człowieka, nie mam takiej mocy. Mogę wpłynąć na siebie, stosować twarda miłość, która jest w stosunku do alkoholika najbardziej skuteczna.

Korzystam też z mityngów Al-anon. Można tam spotkać osoby z podobnymi doświadczeniami. Co niedzielę o godzinie 20.00 odbywa się taki mityng online. Gdybyś chciała skorzystać zapraszam. Wszystkie informacje są u góry strony.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aleksandra.88

Pokoik Oli 2020/07/22 08:03 #11

  • Aleksandra.88
  • Aleksandra.88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 10
Baaardzo Ci dziękuje . Skorzystam to pewne. Już wiem ze dzisiejszy dzień będzie walka . Próbował podrzeć skierowania chyba jednak nic nie zrozumiał..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Pokoik Oli 2020/07/22 08:21 #12

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2836
  • Otrzymane podziękowania: 5358
Olu ja kiedy chciałem pić, to nie było na tym świecie siły, osoby czy wartości dla których miałbym wybrać trzeźwe życie. Nie liczyła się dla mnie żona, nie liczyła córka gdyż to alkohol był na pierwszym miejscu. Oczywiście bliskie mi osoby były w pewnym sensie dla mnie ważne, na swój sposób kochałem je, ale nie potrafiłem wyrwać się z alkoholowego szaleństwa. To było silniejsze ode mnie, podejmowałem wiele prób zaprzestania picia, składałem tysiące obietnic a później...budziłem się po kolejnej libacji. Obawiam się, że jeśli Twój brat nie zechce szczerze sam dla siebie zdrowieć, to niewiele albo nawet nic nie możesz dla niego zrobić. Zadbaj o siebie, bo alkoholikowi, który chce pić nie można pomóc. Ani Ty, ani nikt inny nie wytrzeźwieje za Twojego brata. Ja pijąc, skonfliktowałem się z prawem i dopiero wtedy (bardzo niechętnie) założyłem sobie, że tylko bycie trzeźwym jest dla mnie i moich bliskich bezpiecznie. Poszedłem do Wspólnoty AA, gdzie zostałem przyjęty. Tam otrzymałem rozwiązanie mojego problemu, z którego skorzystałem. Nie każdy jednak w tej chorobie chce korzystać z podawanych mu rozwiązań.
Ostatnio zmieniany: 2020/07/22 08:22 przez Zakapior.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Alex75, Aleksandra.88

Pokoik Oli 2020/07/22 08:31 #13

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 424
  • Otrzymane podziękowania: 1337
Olu, Twój brat jest w ogniu choroby alkoholowej (tak to określała terapeutka na mojej grupie) - jego możliwości poznawcze i dostęp do siebie są w tej chwili bardzo ograniczone.

Nigdy nie miałam napadów epilepsji, ale do dziś pamiętam jak na ostrym kacu, obiecywałam wszystko wszystkim. Kac mijał a ja wracałam do picia. Nie miało dla mnie większego znaczenia, że złamałam jakąś obietnicę, nie dotrzymałam słowa. Czułam się wręcz poszkodowana w całej sytuacji, że ktoś teraz śmie mi to wypominać i jeszcze oczekuje, że spełnię to co mówiłam. Wpadałam w gniew i żal. Tak to było u mnie, podobne schematy zachowań obserwowałam również u swojego brata.

Do trzeźwienia nie da się nikogo przekonać, ani namówić. Jedni czują, że już wypili swoje wiaderko wódki, inni nie. Wiem, że to dla najbliższych bardzo trudne. Sama to przeżywałam.
W tej sytuacji można a nawet należy, zatroszczyć się o siebie. Otoczenie alkoholika, tak bardzo skoncentrowane jest na tym, żeby mu pomóc, że zatraca się w tym i zapomina o swoich potrzebach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Alex75, Annaannaanna, Aleksandra.88

Pokoik Oli 2020/07/22 09:13 #14

  • Aleksandra.88
  • Aleksandra.88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 10
Bardzo Wam wszystki dziękuje zadbam o siebie. On musi chcieć . Teraz się wystraszył zaprzysięgła ze nie będzie pił . Ale tak jak mówicie to są kłamstwa. Obiecał ze pójdzie do szpitala w pn. Ale to są tylko obietnice pewnie bez pokrycia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, williwilli55, Waldek, Zakapior, Kayo78, Alex75