Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Rozstanie i mieszane uczucia

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 10:42 #1

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Witajcie. Od czego by tu zacząć.... A więc byłam 3 lata w zwiazku gdzie partner nadużywał alkoholu oraz narkotyków. Od miesiąca nie jesteśmy razem. Mamy półtoraroczną córkę. Chodzę na terapię dla współuzależnionych,mój były partner również chodzi na terapię oraz na NA. Dlaczego tu piszę? Poniewaz mam strasznie mieszane uczucia,z jednej strony nie wyobrażam sobie związku z tą osobą, a z drugiej zastanawiam się czy nie dać nam szansy jeśli będzie utrzymywał abstynencję. Staram się żyć swoim życiem, natomiast ciekawość co u niego,co robi,gdzie jest czasami jest silniejsza... Pisze tutaj po to,aby móc "pogadać" z kimś kto też przechodził to co ja. Jestem dumna z siebie z tego,że potrafiłam zakończyć ten związek,zawalczyć o siebie i iść na terapię dla współuzależnionych. Ale Wiem też,że to dopiero początek mojej drogi, ponieważ chęć "kontroli" jest jakby silniejsza ode mnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Kingarocznik94, Katarzynka77, Kast001, Patulka

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 10:49 #2

  • marcin19
  • marcin19 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 696
  • Otrzymane podziękowania: 1675
Cześć.
Sama abstynencja to nie wszystko. Potrzeba też zmiany myślenia i zachowania.
Aniou stróś i jego ładniejsza połówka

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mandala, Kast001, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 11:00 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13716
  • Otrzymane podziękowania: 18159
Witaj :czesc:
Może tak dać sobie i jemu czas, np. rok, obserwować zmiany u siebie, u niego, sobą się zająć, swoim współuzależnieniem,
a zdrowienie jest procesem, potrzeba czasu i skupienia się tylko na sobie, zadbanie o siebie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 12:00 #4

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 507
  • Otrzymane podziękowania: 1177
Witaj!
Ja byłam w podobnej sytuacji, tylko mój były mąż zdecydował się na leczenie już po tym gdy podjęłam decyzję o rozwodzie. Mimo tego, że chciałam się rozwieść to fakt że poszedł na leczenie uruchomił we mnie nadzieję. Potrzebowałam kilku miesięcy, żeby okrzepnąć w tej decyzji, a on póki co nie pije i nie ćpa i uczęszcza na terapię pogłębioną. Ja dałam sobie czas wtedy gdy miałam wątpliwości. I wiem, że nie chce z nim być, ani żyć strachem. Spotykamy się, żeby mógł się widzieć z dzieckiem (mamy 4letniego syna).
Na pewno wiesz, że z uzależnień narkotykowych wychodzi baaaardzo mało osób. Nie mówiąc już o mieszanych, jak alkohol plus narkotyki.
Będziesz widziała sama po jego zachowaniu czy dać mu szansę czy nie. Niestety ,gwarancji na to, że nigdy nie wróci do nałogu, nie ma. Ja słucham swojej intuicji i gdy coś mi nie pasuje to zaraz mu o tym mówie wprost. Chcę utrzymać z nim dobre relacje dla syna ale wymagam i informuje wprost gdy coś jest nie tak. Póki co, on bierze do siebie moje uwagi ale czy szczerze to robi czy gra, tego nigdy się nie dowiem.
Poradzisz sobie.
Pozdrawiam!
kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 12:26 #5

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Witaj Dusia na forum :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 12:49 #6

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi :) Gdy znalazłam to forum nie sądziłam,że korzystanie z niego może dawać taka sile.

Mam pytanie do bardziej doświadczonych w terapii współuzaleznienia niz ja.. jak nie poddawać się chęci kontrolowania go,dawania mu "dobrych rad". Dodam,że nasz codzienny kontakt oraz to,że wiem,że on chce być że mną mi tego nie ułatwia. Gdy piszemy czy to o córce czy o jakiejś innej sprawie ciągle mam ochotę go pytac co robi, dlaczego, z kim ... Nie wiem jak z tym walczyć. Skoro się rozstaliśmy to powinniśmy żyć swoim życiem a ja jednak jeszcze żyje trochę jego życiem. Może znacie sposoby aby przestać to robić?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 12:59 #7

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 507
  • Otrzymane podziękowania: 1177
Ja sobie powtarzałam, że to co jest dobre dla mnie, nie musi służyć jemu. Oraz to, że nie jestem na tyle wszechwiedząca, żeby udzielać komuś rad, bo sama ze sobą jeszcze mam problemy. Najlepiej układać sobie samemu życie. Jeśli komuś się mój styl życia podoba, to może ze mnie wziąć przykład, i spytać jak ja to robię, ale nie musi. Każdy jest dorosły, odpowiedzialny za siebie i ma wolną wolę. A jeszcze dodam, że Twój partner ma pomoc, bo wspomniałaś, że chodzi na terapię. To znaczy, że ma się kogo spytać jak ma sobie radzić. Uzależnieni, któryz trzeźwieją, mają swoje wsparcie na mitingach.
Ja tak to widzę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nitka55, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 13:06 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17556
  • Otrzymane podziękowania: 27461
Witaj Dusia :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 13:23 #9

  • Koliber
  • Koliber Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 138
Dusia136 napisał:
Nie wiem jak z tym walczyć. Skoro się rozstaliśmy to powinniśmy żyć swoim życiem a ja jednak jeszcze żyje trochę jego życiem. Może znacie sposoby aby przestać to robić?

Cześć, ja jestem prawie rok na terapii współuzależnienia a jeszcze niedawno pojechałam zobaczyć czy mój mąż spał w pracy i zostawił samochód na parkingu.Zresztą zrobił to i wtedy bardzo byłam zła na siebie,że ciągle go chce kontrolować a tak naprawdę nic mi to nie daje tylko skopany dzień...
U mnie to był powolny proces,jakoś z dnia na dzień,po kolejnych rozmowach z teraupetką,zaczęłam czytać historię tutaj dziewczyn ale też z drugiego forum alkoch.,chyba dałam sobie czas.Zajełam sie sobą,pracą,ogrodem,odnowiłam znajomosci i zaczełam spotykac sie z koleżankami takie tam male rzeczy,ale żeby czymś zająć umysł.Np.jutro planuje pomalować sciane w salonie itp.każda z nas inaczej.Oczywiscie zdażaja mi sie dni dołka (tak jak wczoraj )ale dziś wstalam i zaczynam cos działać .

Pani na terapii przypominała mi że przez długi okres byłam w tym schemacie i to tak od razu nie minie.To jest proces-leczenie.Tak też myślę o tym.
My też mamy kontakt jeszcze,wspólne finansowe sprawy,które trzeba powoli to rozgraniczać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nitka55, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 13:25 #10

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2239
  • Otrzymane podziękowania: 7589
Cześć Dusia :czesc: Katarzynka
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 13:30 #11

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Ta kontrola u mnie wynikała z wiary, że mam wpływ na jego picie. Czyli kluczem było uznanie bezsilności. Jestem bezsilna czyli żadne moje słowo ani żadne moje działanie nie ma takiej mocy żeby wpłynąć na jego picie. W pewnym momencie wydawało mi się, że poczułam tą bezsilność ale wciąż dawałam rady czyli liczyłam, że jednak na niego wpłynę. Poza tym dotarło do mnie że on jest wolnym człowiekiem z wolną wolną i może robić to co chce nawet jeśli ja uważam, że jest to złe i szkodliwe. Nie mam prawa kontrolować drugiej osoby bo nikt nie jest moją własnością. U mnie to trochę trwało, zanim to zrozumiałam, to był proces.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kingarocznik94, Nitka55, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 13:44 #12

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Macie racje, uwolnienie się od tego to proces. Zdaje sobie sprawę że może to potrwać. Ale wasze wiadomości dają mi siłę,że w końcu i ja uwolnie się od tych uczuć.
Teraz staram się czytać literature na temat współuzaleznienia, chodzę na terapię,czytam forum... Myślę,że idę do przodu choć narazie w tempie żółwia. ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Nitka55

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/13 13:49 #13

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
'Powoli lecz pewnie'

Ja również wspieram się mityngami Al-anon. Można tam spotkać osoby z podobnym doświadczeniem, które mają wśród swoich bliskich alkoholika. A to powyżej to jedno z haseł Al-anon. Co niedzielę o 20:00 odbywa się taki mityng online. Gdybyś chciała skorzystać szczegóły są u góry strony. Zapraszam @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 17:04 #14

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Witajcie. Pisze dziś ponieważ nastąpił moment zwrotny w mojej sytuacji. A mianowicie dowiedziałam się od ojca mojego byłego partnera iż "źle się z nim dzieje" tzn nie chodzi do pracy, pije alkohol oraz zadaje się z nieodpowiednim towarzystwem.... Powiem szczerze,że ta wiadomość mnie podłamała. Miałam nadzieję,że się zmienia...:( po konfrontacji tych informacji z partnerem on się wszystkiego wypiera,oraz mówi,że w jego domu rodzinnym nie da się żyć, że to wszystko wina jego taty itd.... nie wyjaśniliśmy sobie wszystkiego do końca,ponieważ były partner zakończył rozmowę i powiedział żebyśmy dali mu wszyscy spokój. Najgorsze jest to,że boje się,że wydarzy się coś złego... Odkąd nie jesteśmy razem dwa razy mi mówił że nie chce mu się żyć i chyba zakończy to wszystko. Proszę dajcie mi sile,bo w tej chwili jestem załamana :( Nie wiem jak się zachowac w tej sytuacji... Z jednej strony wiem,że nie mogę sobie pozwalać na kłamstwa z jego strony i manipulacje a z drugiej martwię się o niego,boje się że sobie coś złego zrobi....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 18:21 #15

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2239
  • Otrzymane podziękowania: 7589
Dusia136 napisał:
Odkąd nie jesteśmy razem dwa razy mi mówił że nie chce mu się żyć i chyba zakończy to wszystko. Proszę dajcie mi sile,bo w tej chwili jestem załamana :( Nie wiem jak się zachowac w tej sytuacji... Z jednej strony wiem,że nie mogę sobie pozwalać na kłamstwa z jego strony i manipulacje a z drugiej martwię się o niego,boje się że sobie coś złego zrobi....
Dusia nie masz wpływu na to co Twój partner zrobi lub nie.To będą jego decyzje.Twój partner stosuje szantaż emocjonalny mówiąć że z sobą CHYBA skończy.Pytasz co zrobić :-? Poinformować partnera że zawiadomisz odpowiednie służby czyli np.Policje.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnio zmieniany: 2020/07/14 18:25 przez Katarzynka77.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 19:26 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17556
  • Otrzymane podziękowania: 27461
Cokolwiek by nie zrobił to pamiętaj, że to jest jego wybór. Jest dorosły, więc jeśli kochasz go prawdziwie, szczerze to pozwól mu życ jak on tego pragnie. Nie masz takiej mocy sprawczej by go zatrzymać, zakazać, zabronić. Jest wolnym człowiekiem i podejmuje własne decyzje.
To trudne i smutne ale możesz mu pomóc nie pomagając.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Masza, marcin19, Nitka55, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 19:29 #17

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Mój eks partner trzy razy próbował coś sobie zrobić i trafiał do szpitala. Zanim zadzwonił po karetkę wysyłał mi zdjęcia zakrwawionej ręki, że niby podcina sobie żyły. Piszę 'niby' bo to były lekkie draśnięcia zrobione na pokaz. Wcześniej pisał gdzie mam wysypać jego prochy albo pokazywał jakie tabletki będzie brał. Oczywiście bardzo się martwiłam oglądając te zdjęcia pełne krwi, później nie spałam całą noc nie wiedząc co się dzieje. A z czasem zrozumiałam, że to była manipulacja. Tak było u mnie. Odpoczęłam od tego wszystkiego jak zaczęłam się odcinać emocjonalnie. Nie byłam odpowiedzialna za jego zdrowie ani za jego życie. Mógł się leczyć i miał doskonałe warunki do tego ale nie chciał.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, marcin19, Nitka55, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 19:46 #18

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Alex bardzo ci współczuję,wyobrażam sobie co wtedy musiałaś czuc. Istne piekło..:((
Właśnie dziś również sobie uświadomiłam,że muszę zacząć się odcinać emocjonalnie.. tylko jak to zrobić? Wiem,że terapia powinna mi w tym pomóc... Niby człowiek wszystko wie,jest świadomy jak to wszystko działa ale często ciężko zachować się odpowiednio do sytuacji. Emocje biorą w górę..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 20:26 #19

  • Edzia
  • Edzia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 29
Witajcie. Mój mąż pije od dawna,ale ,,kulturalnie'' sam w domu, nie zatacza się więc twierdzi że do alkoholika mu daleko. Ostatnio pogorszył mu się stan zdrowia, zaczyna puchnąć na twarzy i rękach. Trochę się wystraszył, na 3 dni mocno ograniczył picie (prawie udało mu się wytrzeźwieć przynajmniej tak wyglądał). Obie z córką już dorosłą pomogłysmy mu stanąć na nogi wzmacniając elektrolitami. Dzisiaj mam wątpliwości czy dobrze zrobiłyśmy. Dodam iż dopiero zaczynam terapię i dużo jeszcze popełniam błędów. Kiedy wydawało się że już może zacznie coś do niego docierać wydarzyło się coś co spowodowało że moja bańka mydlana pękła i złudzenia prysły. W niedzielę z córką wyjeżdżamy na 3 dni nad morze i jakoś musiałam mu to oznajmić. Niestety problem jest taki że on nie może ze mną wytrzymać jak sam twierdzi, ale jeszcze gorzej nie może przetrawić że ja próbuję żyć po swojemu i z tego życia korzystać. Co zrobił? upił się , nawyzywał mnie jeszcze dostało się mojej siostrze że mnie namówiła na wyjazd (rodzinny wyjazd same kobietki). Nie mam wpływu na jego proces trzeźwienia, chociaż wmawia sobie że pije przeze mnie. A jednak bałam się przez cały tydzień żeby mu oznajmić że jadę. Mieszkamy pod jednym dachem , ale coraz mniej nas łączy oprócz domu i finansów. Wiem że praca nad sobą nie będzie łatwa, ale pomoże mi przestać się bać żyć. Trzymam za ciebie kciuki bo sama wiem jak trudno oddzielić się od alkoholika i przestać się o niego bać. Mój za każdym razem kiedy nie podobają mu się moje decyzje szaleje, okazuje jaką robię mu krzywdę, straszy że sobie coś zrobi, próbował się ciąć ale tak jak poprzedniczki na pokaz. Dzisiaj chociaż z lękiem robię swoje a jego zostawiam Bogu tylko tyle mogę dla niego zrobić. Pozdrawiam Edzia :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, Masza, marcin19, Nitka55, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 21:13 #20

  • Kast001
  • Kast001 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 168
  • Otrzymane podziękowania: 271
Witaj, dobrze, że tu trafiłaś :czesc:
W moim przypadku to forum otworzyło mi oczy, że zakręcenie butelki to nie wszystko. Wydawało mi się, że kiedy mąż przestanie pić, to wszystkie problemy się rozwiążą, a tak naprawdę one się dopiero zaczęły odkrywać. Przysloniete były problemem alkoholowym,ktory na tamten moment wydawał mi się jedynym powodem wszystkich moich nieszczęść.

Mój mąż po terapii początkowo zachowywał się tak samo jakby pil. I dopóki nie zaczął pracować nad sobą nie było w nim wyższych uczuc. Ciagle liczyl się tylko on i jego trzezwienie. W dalszym ciągu stosował swoje manipulacje.

Zmiany ruszyły, kiedy ja zaczęłam dbać o siebie, a on o siebie. W moim przypadku literatura al anon, mitingi,a także to forum.
"To tylko krok, by granice przekroczyć, spuścić wzrok, nie patrzeć w oczy"
"Wystarczy chwila, aby coś zniszczyć, a może nie wystarczyć całe życie, aby to naprawić"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nitka55, Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/14 22:04 #21

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
W moim przypadku odcięcie emocjonalne trochę trwało i nie było jednoznaczne z odcięciem fizycznym. Problem tkwił w głowie. Myśli rodzą emocje więc to nad myślami musiałam zapanować.

Na początku się zmuszałam żeby zająć myśli czymś innym, chociaż na chwilę, nawet na kilka minut. Było mi łatwiej kiedy nie miałam żadnych wiadomości od partnera. Kiedy się kontaktował zawsze moje myśli wracały do niego, nawet wtedy kiedy wydawało mi się, że uzyskane informacje w ogóle nie mają na mnie wpływu. Nieraz wystarczyło kiedy zobaczyłam zdjęcie na portalu społecznościowym albo kiedy znalazłam się w miejscu gdzie bywaliśmy razem. Wiedziałam, że mi to szkodzi więc zaczęłam się odcinać od wszystkiego co było z nim związane. Na początku było ciężko bo myśli były obsesyjne ale z czasem było coraz łatwiej. Uznałam że mój mózg jest podstępny i muszę uważać jakimi informacjami go karmię. I to bez względu na to ile czasu upłynęło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Andrzej alkoholik

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/17 10:16 #22

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Witajcie kochani:) ja przechodzę ostatnio gorsze dni,mozna powiedzieć,że mam kryzys. Mój były partner niestety nie zmienia się nic,mam wrazenie,że jest coraz gorzej tylko. Powoli oswajam się z myślą,że to po prostu koniec już na zawsze i powoli staram się urywać kontakt. Jest ciężko jak XXXXXXX Tym bardziej,że przez ostatnie dni w głowie mam te dobre wspomnienia i mi po prostu żal,że już ich więcej nie będzie. Żal mi,że nie będziemy już tworzyć rodziny. Ale chyba każdy musi przejść ten okres tego smutku,żalu.... Najbardziej dobija mnie samotność wieczorami. Zauważyłam że ostatnie kilka wieczorów to rozmyślanie na temat ex lub pisanie z nim co równa się z zepsutym humorem. Czas to zmienić... Myślę również o dołączeniu do al anon online.
Kochani czy polecacie jakieś książki w tych tematach? Interesuje mnie najbardziej temat iluzji jaka tworzymy w głowie na temat danej osoby. Mam już kilka książek ale może coś polecicie ciekawego od siebie. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 2020/07/17 10:23 przez Alex75. Powód: Wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/17 10:44 #23

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Też tak powoli się odcinałam, nie umiałam inaczej ale szczerze mówiąc ból spowodowany rozstaniem został przeciągnięty na kilka miesięcy.
Jestem współuzależniona więc mój mózg nie działa prawidłowo, pojawiają się mechanizmy, które uczę się rozbrajać. Jeden z nich to mechanizm iluzji i zaprzeczenia. "Nie było tak źle, w zasadzie to dobry człowiek tylko skrzywdzony w dzieciństwie, nieradzący sobie z emocjami, a może tym razem będzie inaczej" i wiele innych. Mój mózg chciał swojego narkotyku więc usuwał wszystko co złe a zostawiał iluzję, że było tak miło.

Jeśli chodzi o mityng online zapraszam serdecznie w niedzielę o 20.00. Tutaj znajdziesz więcej informacji
niepijemy.pl/forum/wydarzenia-ogloszenia...jemy?start=35#506476

Z książek poleciłabym "Nałogowa miłość", "Alkoholik instrukcja obsługi".

A teraz technicznie. Słowo, które użyłaś występuje w słowniku jako wulgaryzm. Proszę abyś nie używała takich słów ponieważ następne użycie będzie skutkowało czasową blokadą konta.
Ostatnio zmieniany: 2020/07/17 10:48 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/17 10:49 #24

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Przepraszam za to słowo,nie wiedziałam,że jest uznane za wulgaryzm.
Alex,a jak czujesz się dzisiaj ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/17 11:17 #25

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Dzisiaj czuję się dobrze co nie oznacza, że nie zdarzają się gorsze dni ale ten czas jest krótszy i mniej intensywny. Świadomość jak działa mój umysł pozwala mi odpowiednio reagować. Na przykład jak poczuję tęsknotę to wiem, że jest to tęsknota za iluzją bo tak naprawdę nie mam za czym tęsknić. Ale jest to też sygnał, że muszę bardziej zadbać o siebie.
Poza tym czuję spokój a to jest dla mnie bardzo ważne. Nie żyje w ciągłym napięciu. Pozbyłam się obsesyjnych myśli co robi i czy pije. Uczę się być szczęśliwą. Warto zawalczyć o siebie kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2020/07/17 11:18 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Katarzynka77

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/17 12:53 #26

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 112
  • Otrzymane podziękowania: 306
:czesc: ja nie jestem z moim byłym już trzy miesiące. Te miesiące to karuzela uczuć i emocji. Raz tęsknię,raz cieszę się,że go nie ma. Jednak tak jak powiedziała Alex już wiem jak mam pracować nad sobą. Tęsknię za iluzją,za wyobrażeniem mojego byłego,a nie za nim samym. Czasem czuje się samotna i chciałabym żeby on poprostu był. Jednak jak przypomnę sobie jak wyglądało nasze życie to zdecydowanie wolę te,w którym żyje obecnie. Mam spokój,cisze,nie muszę pilnować,bać się czy dzisiaj będzie jakaś awantura. Weekend to był dla mnie czas zawsze najgorszy po rozstaniu. Żyłam myślą,że co ja będę robić,znów będę sama,itp. Jednak odkąd jestem forum,uczęszczam na terapię,mityngi jest znacznie lepiej. Myślę o nim wiadomo to jeszcze świeża sprawa,ale z głową do góry idę dalej. Pozdrawiam i trzymam kciuki
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Alex75

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/17 17:58 #27

  • Koliber
  • Koliber Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 138
Ja mam na komórce kilka zdjęć które zrobiłam mężowi kiedy był pijany,czy był po ..kiedy spał na sofie,w pracy na podłodze,mam jedno kiedy synek skacze po moim mężu rano przed szkołą a on ani drgnie itp.Kiedy nachodzi mnie tęsknota, myśli że przecież było fajnie,to otwieram galerię i oglądam i mówię sobie "Tak właśnie było,fajnie? za tym właśnie tęsknisz Dorota ?"Przechodzi mi dość szybko.Pomagają mi trzymać się rzeczywistości,nie popadać w iluzję.A zdarzało się to często po wyprowadzce męża,teraz już coraz mniej muszę używać "dowodów".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/17 19:55 #28

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
To "niesamowite" jak my wszystkie kobiety na tym forum przeżywamy wszystko w podobny sposób. I pomyśleć,że jeszcze miesiąc temu nie zdawałam sobie nawet z tego sprawy... Myślałam,że jestem w tym wszystkim osamotniona,że nikt mnie nie rozumie. A tutaj nas tyle..to dodaje siły,a najbardziej siły dodaje świadomość,że są kobiety które z tego wyszły i teraz są szczęśliwe
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Koliber

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/18 10:36 #29

  • Liv
  • Liv Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 437
  • Otrzymane podziękowania: 579
Dusia136 napisał:
Właśnie dziś również sobie uświadomiłam,że muszę zacząć się odcinać emocjonalnie.. tylko jak to zrobić?
Dla mnie istotą odcinania się emocjonalnego jest świadomość własnych potrzeb i zajmowanie się nimi. Przede wszystkim, chcę być zdrowa, chcę mieć spokojne, życzliwe relacje z ludźmi, chcę wielu różnych rzeczy. I uczę się wybierać działanie dla swojego dobra zamiast czekania aż dostanę odrobinę miłości od nałogowca.
Tylko w zdrowej teraźniejszości zbuduję zdrową przyszłość.

One Breath at a Time
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Nitka55

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/19 11:16 #30

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5523
  • Otrzymane podziękowania: 10394
Witaj, Dusiu. :czesc:
Z jednej strony piszesz "mój były" a z drugiej strony opowiadasz o tym, do jakich stanów doprowadza cię codzienne wieczorne korespondowanie z nim.
Po co więc z nim nadal korespondujesz, skoro to jest twój "były"? Czego dotyczy ta korespondencja? Musisz ją prowadzić?
Jasne, że żałobę po związku trzeba przejść, ale najpierw trzeba ten związek zakończyć i tę żałobę rozpocząć. A twój związek nie został zakończony, bo wciąż utrzymujesz z tym mężczyzną kontakty.
Najpierw się odetnij fizycznie. Potem zacznij pracować nad emocjonalnym odcięciem się. Najlepiej w terapii i/lub we Wspólnocie Al-anon.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, MogąNadzieja, Koliber

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/31 15:25 #31

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Witajcie:) Dziś postanowilam,że podzielę się z Wami swoimi uczuciami. Wiecie z czym jest mi najgorzej się pogodzić? Z tym,że zakochałam się w człowieku którego teraz już nie ma. Wszystko jest inne,spojrzenie,gęsty... I pytanie czy on się po prostu zmienił? Czy pokazał swoje prawdziwe oblicze? Jestem bardziej skłonna uwierzyć w tą druga wersję. I właśnie to jest najgorsze dla mnie na tym etapie. Niby patrzysz na tą samą osobę a jednak to ktoś całkiem inny..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/31 16:22 #32

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2957
  • Otrzymane podziękowania: 5717
Kiedyś byłam u jego mamy. Posprzeczali się. Zaczął na nią krzyczeć i wyzywać. Patrzyłam i nie wierzyłam, że to osoba którą znam. Szybko to sobie wytłumaczyłam, że przyczyną takiego zachowania jest to co go w tej rodzinie spotkało w przeszłości. Nie minął rok jak na własnej skórze doświadczyłam podobnego zachowania i wyzwisk. Alkoholizm postępuje, przemoc postępuje a do tego był porywczy tylko ja tego nie chciałam zobaczyć. Widziałam tylko swój ideał.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/07/31 16:26 #33

  • Kast001
  • Kast001 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 168
  • Otrzymane podziękowania: 271
Witaj, ja powiedziałabym, że to człowiek zmieniony chorobą.
Mój mąż, kiedy pił przejawiał takie zachowania, których nigdy bym się po nim nie spodziewała. Ale jako, że alkoholizm to choroba postępująca, te zachowania były coraz gorsze, coraz bardziej destrukcyjne i coraz mniej przypominał samego siebie. Dopiero w miarę trzezwienia, pracy nad sobą zaczyna odkrywać siebie na nowo. Ten proces trwa. Raz jest pod górkę, a raz z górki,wazne, że nadal na trzeźwo.
"To tylko krok, by granice przekroczyć, spuścić wzrok, nie patrzeć w oczy"
"Wystarczy chwila, aby coś zniszczyć, a może nie wystarczyć całe życie, aby to naprawić"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dusia136

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/08/03 19:07 #34

  • Dusia136
  • Dusia136 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 13
Witajcie kochani. Ostatnio przechodze ciężki okres w swoim życiu. Jednym zdaniem jak bym opisała swój stan "mam wszystkiego dość". Po rozstaniu z ex czułam się jakbym mogła góry przenosić,dostałam tyle energii...a ostatnio wszystko zaczyna mnie przerastać,samotne macierzyństwo,samotność,finanse..... Czy ten stan minie? Chciałabym coś działac w swoim życiu,rozwijać się a ostatnio mam wrażenie że zrobiłam kilka kroków w tył..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Rozstanie i mieszane uczucia 2020/08/03 19:39 #35

  • Slonce
  • Slonce Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 399
  • Otrzymane podziękowania: 799
Witaj..Ja miałam taki czas. Nagle.. świat stał się mroczny,a talerz w zlewie to wyzwanie..Ja..mistrzyni organizacji i planu, plus co by się nie działo to zlew czysty..Hmm ... To przyznaje, że talerze w zlewie stały do ostatniej sztuki (10)..
Widocznie to było mi potrzebne. Praca? Och tak..ja..pani pracoholiczka - 3 prace na raz..Została mi jedna, której nie ogarniałam tak naprawdę.. To też było mi potrzebne. I to stało się w sumie.. nagle jakoś.. takie miękkie przejście od "no będzie dobrze" do "o rany .przecież ja nie mam siły"
Nie mam dzieci, a z finansami niby było lepiej niż przed..a też pojawiło się "No i jak ją sobie poradzę". Postanowiłam być dla siebie łagodna ..plus więcej spotkań - terapia i Al-Anon. Przestałam być sama..i to pomogło. Nie wiem jak u ciebie, ale może jest to jakaś myśl? Umialas wiele przy uzależnionym...My, współuzależnione często mamy duuuzo za dużo siły "ogarniajaco-przedsiebiorczej". Może chwila oddechu pozwoli złapać równowagę?
A spokój ... Spokój nie ma ceny.. Nie pomogę za bardzo, ale chociaż podzielę się doświadczeniem, może coś dla siebie z tego wyskrobiesz :-)
...dodam jeszcze..Ex nie był brudzacym typem..Największy bajzel i syf zrobiłam ja.. właśnie jakiś czas po rozstaniu. I wiesz co? Nie żałuję ;-) Było potrzebne. A mija wszystko chyba..Tak ja sobie myślę..
Ostatnio zmieniany: 2020/08/03 19:44 przez Slonce.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MogąNadzieja, Dusia136
  • Strona:
  • 1
  • 2