Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne

Więcej
2020/06/03 03:07 #36 przez Sisi44
Sisi44 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Słonko, nie jesteś sama, jesteśmy my. Wiem o czym myślisz, że jesteś sama, jest Ci źle, nikt Cię nie pociesza, nie przytuli, ale spójrz na to tak, idziesz na terapię, hurraaa to już jest powód do radości, w końcu zrobiłaś ten krok, zobaczysz jak to Ci pomoże, tylko wsłuchuj się w terapeutę. Polecam też mitingi on-line dla współuzależnionych. Powodzenia, jestem z Tobą.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Selegne, Julietta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/03 13:39 #37 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Właśnie wróciłam z pierwszej wizyty. Jestem pełna nadziei. Pani terapeutka bardzo wyrozumiała. To co mi powiedziała to w większości wiedziałam, ale zupełnie inaczej to odbieram jak ktoś obcy po 30 minutowej rozmowie to zauważył i głośno powiedział.

Niektóre rzeczy brutalnie do mnie dotarły. Za tydzień kolejna wizyta już z konkretami. Teraz siadam do mojego zadania domowego. Nie wiedziałam, że tak ciężko określić cele terapii.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Jadwiga, Benia, freelander, Katarzynka77, Alex75, Annaannaanna, mała36, rob1910

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Kayo78
2020/06/04 04:09 #38 przez Kayo78
Kayo78 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne

Selegne napisał: Nie wiedziałam, że tak ciężko określić cele terapii.


Mnie na pierwszym spotkaniu terapeutka zapytała czego oczekuję od terapii. Byłam zdumiona. Jak to? Przecież to oczywiste. Ona na to - "Skoro oczywiste, to powiedz".
Moja odpowiedź była nader rzeczowa, pełna głębi i zdumiała mnie samą. A brzmiała: "Nie wiem... :shock: ".
Dziś już wiem, ale trochę mi zajęło :grin:
Przytulam kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/06 19:58 #39 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Cały czas siedzę nad tymi celami.
Na pytanie ile mam ich skonstruować terapeutka powiedziała "wszystkie" :D .
Wydaje mi się, że mam ich za dużo. Może za wiele oczekuje od tej terapii?

Nie wiem czy powinnam wpisać cel, który podsunęła mi moja przyjaciółka. W momencie jak mi to napisała to mnie zamurowało. Nie wiedziałam, że tak mnie odbiera ale też bardzo mnie jej zdanie "oświeciło".

"Nie dam się wykorzystywać osobom, na których mi zależy." Niby oczywiste ale to zdanie tak bardzo opisuje mój całokształt w każdej relacji, że chyba sobie wydrukuje je i gdzieś powieszę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Annaannaanna, Sisi44, Julietta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/07 10:48 #40 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Jeśli czujesz, że jest to twój cel, który chciałabyś osiągnąć dzięki terapii, to oczywiście że go wpisz na listę.
A co już tam wpisałaś? Co chcesz osiągnąć, czego się nauczyć na terapii?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sylwia1975

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/07 13:49 #41 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Witam cie hm jestem DDA i wspouzaleniona,z moja mama zbieraczka zwiarzat mam doskonaly kontakt,ale musialam troche powojowac ,sama sie zmienic,nauczyc stawiac twarde granice,nie dawac sie na litosc i poczucie winny ,nie atakowac-ratowac-i usprawiedliwac ,ALEZ moje panie panowie jak ztym sie skonczy to i wspouzaleninie z lepsza kondycja ,kazdy zwizaek opiera sie dawaniu i braniu ,a jesli brak rownowagi,to jest deficyt

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/10 21:29 - 2020/06/10 22:16 #42 przez Sisi44
Sisi44 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne

Selegne napisał: "Nie dam się wykorzystywać osobom, na których mi zależy." Niby oczywiste ale to zdanie tak bardzo opisuje mój całokształt w każdej relacji, że chyba sobie wydrukuje je i gdzieś powieszę.



Też mi się podoba to zdanie i pasuje do mnie
Ostatnia edycja: 2020/06/10 22:16 przez: Alex75 Powód: Poprawa cytatu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/11 15:50 #43 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Ja wiem, że oderwanie emocjonalnej pępowiny od mamy trochę potrwa... że to nie dzieje się "od tak".

Tylko nie mam już sił się martwić. Chce przestać o niej myśleć. Od 3 tygodni nie mam z nią kontaktu A i tak docieraja do mnie informacje o jej dziwnych decyzjach i wyborach. O tym, że pije.

Zwyczajnie po ludzku się martwię... jak to wyłączyć?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/11 18:11 #44 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
A co to znaczy "docierają do mnie informacje"? Kto cię informuje o życiu osobistym twojej mamy?
Co stoi na przeszkodzie, abyś się odcięła również od tych informacji?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/11 18:16 #45 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Dziadek mi opowiada, że np. Mama do niego dzwoniła.

Ciężko się od tego odciąć, bo jednak nie powiem mu, że ma przestać o niej gadać. Rozumiem go... on też chce to wszystko z siebie wyrzucić. Prosto się mówi, ciężko wykonać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/11 18:39 - 2020/06/11 18:39 #46 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Ciężko wykonać? Wystarczy powiedzieć dziadkowi "Nie chcę rozmawiać o mamie. Mama ma prawo do swojego życia."

W książce "Język wyzwolenia", w refleksji na dzień dzisiejszy, jest napisane:
"Bez względu na to, jak bardzo tego chcielibyśmy, nie możemy zabrać każdego w podróż, którą jest zdrowienie. Czasami musimy dać sobie prawo, aby zmieniać się i rozwijać, chociaż ci, których kochamy, nie są gotowi na zmiany. Czasami nawet musimy zostawić ich z tyłu, w chorym sposobie funkcjonowania i w cierpieniu, ponieważ nie możemy zdrowieć za nich. Nie musimy cierpieć wraz z nimi. To w niczym nie pomaga."
Ostatnia edycja: 2020/06/11 18:39 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, smerfEDKA, Annaannaanna, Julietta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/11 20:36 #47 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
W teorii wszystko wygląda łatwo. Niestety tylko w teorii.

Ja wiem jak być powinno ale póki co nie umiem tego wprowadzić w życie. Staram się jak mogę.

Najchętniej to bym chciała, żeby ona się przeniosla do tego faceta na stałe i już dała nam wszystkim spokój.

I tak dużym wysiłkiem dla mnie jest do niej nie dzwonić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/11 20:50 - 2020/06/11 20:52 #48 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Ja nie jestem teoretykiem. Jestem DDA po obojgu rodzicach. Oboje już nie żyją, żadne z nich nie wytrzeźwiało za życia. Jestem po dwuletniej terapii DDA. Możesz mi wierzyć, to co wydaje ci się trudne, jest łatwe do wykonania. Tylko trzeba to zrobić, zamiast sobie wmawiać, że się nie da. To co ci szkodzi, to twoje myśli, twoje przekonania. Ale one są twoje, więc możesz je zmienić.
Twierdzisz, że odcięłaś się od mamy, a tymczasem wciąż rozmawiasz z dziadkiem o niej. Więc wcale się nie odcięłaś.
DDA często mówią "nie umiem", "nie potrafię". A mój terapeuta od syndromu DDA mówił, że to manipulacja, bo tak naprawdę oznacza to: "nie chcę tego zrobić".
Pozdrawiam kwiaaatek
Ostatnia edycja: 2020/06/11 20:52 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, williwilli55, Benia, Katarzynka77, Alex75, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Kayo78
2020/06/12 05:40 #49 przez Kayo78
Kayo78 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Sandra, rozpoczęłaś terapię, a terapia to też proces. Daj sobie czas. Nie stanie się tak, że w jednej chwili mama stanie Ci się obojętna, bo też i nie taki jest cel terapii.
Na swoim przykładzie powiem, że uwolnienie się od alkoholika zajęło mi sporo czasu - mam na myśli uwolnienie mojej głowy od obsesji koncentrowania się na nim i jego problemach. W moim wypadku mogę powiedzieć, że rozpad naszej relacji raczej przypominał erozję, nie rewolucję. Chociaż po drodze, było kilka "kamieni milowych", które jakby skokowo przyspieszały ten proces.
To o czym napisała Ci Tomoe, wcale nie jest takie trudne. To zwyczajne rzeczy. Kiedy ktoś mi opowiada o upiornych scenach, jakie widział w tv - przerywam mu, mówiąc "nie chcę tego słuchać". Tak zwyczajnie. Kiedy ktoś popycha mnie, dotyka w sposób dla mnie przykry - mówię "przestań proszę, to jest nieprzyjemne".
Tak samo jest z opowieściami dziadka - karmicie się wzajemnie przykrymi emocjami, a wystarczy powiedzieć "dziadku, nie daję rady tego słuchać, pogadajmy o czym innym". Pytanie, czy chcecie się nie denerwować? Bo współ i DDA bez nerwów i ciągłego napięcia są jak ryba wyrzucona na brzeg.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Bea
2020/06/12 08:56 #50 przez Bea
Bea odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Chęć słuchania i potrzeba wiedzy co tam słychać wynika że współuzależnienia i potrzeby kontroli. To jednak z cech, której najtrudniej się wyzbyć, bo ona zrodziła się w naszym dzieciństwie, bo ona dała nam możliwość przetrwania w jako takim komforcie.
I potem towarzyszy nam, a szczególnie w związkach wspołzaleznych

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/12 16:22 #51 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Dziękuje, że macie cierpliwość tłumaczyć mi to co oczywiste.
Przez ostatnie kilka dni już było ze mną lepiej. Wszystko wróciło przedwczoraj. Może to też kwestia "kobiecych dni" nie wiem. Mam dość emocji, które we mnie siedzą i wywołują płacz.

Wczoraj wracając do domu z pracy, szłam i płakałam. Od tak. Nie umiałam tego kontrolować.
Czym więcej czytam o współ i DDA tym gorzej się czuje... Dochodzi do mnie, że to że jestem sama to moja wina. Mojej pokręconej psychiki. Teraz widzę, że "relacja" którą mam z P. to w sumie jest tylko w mojej głowie. Uganiam się za nim nie wiem po co. Kilkakrotnie prosiłam o spotkanie, kilkakrotnie obiecywał, że "po wypłacie, po weekendzie, jak kupi quada" itp. Ale nigdy on sam nie zapytał w końcu czy się spotkamy tylko ja musiałam mu przypominać. Ostatnio się "zbuntowałam" i jasno opisałam, że mam dość poczucia, że mu się narzucam i tego, że nie chce się ze mną spotkać... Powiedział, że gadam głupoty. Trzeba to skończyć zanim jeszcze bardziej "przywiąże się".
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Bea
2020/06/12 18:32 #52 przez Bea
Bea odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
To pisanie, że masz dość, to też jakaś forma wolania- hallo, jestem tutaj, czy mnie widzisz? Czekam.

Nie rób tego, skoro masz świadomość ,że to Ci nie służy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/12 22:21 #53 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Z jednej strony wiem, że mi nie służy, z drugiej strony nasze rozmowy uspokajają mnie.
Muszę znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby zabić czas, żeby coś zrobić ze swoim życiem.

Niestety ostatnio mam zerową chęć na cokolwiek. Muszę się zmuszać do wielu rzeczy.
Kiedy ktoś się mnie pyta, co lubie robić w wolnym czasie to nie mam pojęcia co odpowiedzieć.
To przykre, że prawie 28 letnia kobieta nie ma swoich zainteresowań. Robie wszystko "po trochu", mam słomiany zapał.

Kiedyś dużo czytałam książek, teraz ciężko mi się skupić na czytaniu. Na rowerze nie lubię jeżdzić, to chyba kwestia urazu z dzieciństwa, gdy na jednej z wycieczek rowerowych w podstawówce nie nadążałam za grupą i się zgubiłam. Słabiutkie nogi mam. Myślałam o rolkach ale nie umiem jeździć, siostra kiedyś próbowała mnie nauczyć ale mega słabo mi szło.

Zazdroszcze ludziom, którzy mają swoje hobby i znaleźli je bez szukania.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/13 08:35 #54 przez Benia
Benia odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne

Selegne napisał: Z jednej strony wiem, że mi nie służy, z drugiej strony nasze rozmowy uspokajają mnie.

Wiesz czytając to, przypomniałam sobie,jak wychodząc z terapii, oczywiście z głową pełną rozsypanej układanki (jak po każdej terapii), zaczęłam analizować czemu się tak dzieje...i nagle po południu w pracy,usiadłam na stołku i doznałam olśnienia! Tak, już wiem, to jest taki mechanizm: bodziec-krótki czas spokoju-gwałtowna reakcja.
On się odzywał, ja tego dnia się uspokoiłam bo mu nawytykałam albo pouczałam, a potem na drugi,trzeci dzień miałam mega zjazd nastroju. Zobaczyłam jak mi to szkodzi.
Na następnej sesji z terapeutką opowiadałam o moich wnioskach z wypiekami na twarzy. Ona przytaknęła i zaklaskała w dłonie :lol:
Że właśnie o to jej chodziło.
Co do hobby natomiast,u mnie długo też próbowałam dziwnych rzeczy, i patrzyłam na aprobatę innych. W końcu poczułam że chce dla siebie...coś co chciałam robić w dzieciństwie ale nie było możliwości finansowych a pozatym było to tłamszone w zarodku przez rodziców, że to bzdura.
Zawsze podobały się mi konie, jazda konna. Od początku roku, z przerwą na koronawirusa, namiętnie się uczę jazdy konnej. Sprawia mi to dziką przyjemność, mimo kwaśnej miny mojej Mamy. :mrgreen:
Na pewno jest coś,co lubisz, kochasz. Tylko sobie pozwól to poczuć. :-BD

Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, Alex75, Annaannaanna, Selegne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/13 10:20 #55 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Wiem, że nic na siłę. Skoro nie chce się ze mną spotykać to go nie zmuszę.
Tylko trochę boli świadomość, że jedyna relacja, która ostatnio dodawała mi sił, a rozmowy z nim sprawiały, że chociaż na chwilę zapominałam o mamie okazuje się, że też ta relacja jest dla mnie niszcząca.

Dawno nikomu tak nie zaufałam. Dlatego tak wszystko boli. Dopiero zaczynam terapie i mam nadzieję, że pomoże mi ona zrozumieć te mechanizmy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/13 10:29 #56 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Patrząc na siebie mogę powiedzieć, że na pewno pomoże zrozumieć wiele. Ja zaczęłam zupełnie patrzeć inaczej na otaczający mnie świat i ludzi. Zaczęłam zauważać, które relacje mi szkodzą które są toksyczne. Większość niestety taka była. Ograniczyłam kontakty, nawet te rodzinne, które mi nie służyły. Zaczęłam rozpoznawać osoby 'zaburzone'. Przy pierwszym spotkaniu od razu zapala się czerwona lampka, potrafię postawić granice i nauczyłam się mówić 'nie' bez tłumaczenia :). Dużo się zmieniło.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Benia, Zakapior, Oktavia, Selegne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/13 13:36 #57 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Właśnie wróciłam z 2 godzinnego spaceru. Też sobie wymyśliłam spacer w 30stopniowym upale.
Ale jakoś tak spoko było. Pooglądałam sobie uśmiechniętych ludzi.

Czekam aż mięso mi się rozmrozi żeby coś ugotować. Ale co potem?
Wszyscy znajomi mają jakieś plany. Ja nie chce znowu siedzieć w domu. Tymbardziej, że wreszcie od czwartku wracam do mojej normalnej pracy i koniec z wolnymi weekendami.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/13 14:06 #58 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Stwierdzilam ze nie musze byc specjalistka w plywaniu np aby isc poplywac, ani tez specjalistka w silowni, czy rysowaniu mandali, czy robieniu, na drutach, po prostu, cos robie co lubie, i lubie czytac choc nie wszystkie ksiazki sa ciekawe. Niektore po 10 stronach odkladam

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Bea, Kayo78, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/15 18:22 #59 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Od wczoraj byłam u dziadków. Spędziłam wieczór z moją chrześnicą i jej siostrą. Cudne są.
W międzyczasie powiedziałam dziadkowi, żeby nie informował mnie co dzieje się z mamą. Sama też mu poradziłam, żeby miał z nią jak najmniej kontaktu to mu na zdrowie wyjdzie. Jednak on ciągle się martwi, że mama nie zapłaci za mieszkanie, a to przecież on za nią ręczył i wpisał się w umowę jako "zapasowe mieszkanie" w razie gdyby mamie groziła eksmisja. Niestety ciężko mu przetłumaczyć chociaż może po wczorajszej rozmowie więcej zrozumiał.

A dzisiaj wykosiłam całą działkę dziadków, umyłam auto i miałam jeszcze w planach pójść na spacer ale jedyne na co mam siłę to wzięcie prysznica i położenie się. Może to moje dzisiejsze zmęczenie spowoduje, że zasne bez problemów. Jeszcze przydałoby się posprzątać, zobaczymy czy znajdę siłę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alchemia, Kayo78, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/17 14:35 #60 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Jak się okazało na dzisiejszej terapii nie tylko z mamą przydałoby się zredukować kontakt ale też z dziadkami. Jestem z nimi ewidentnie za blisko. Dziadek przynajmniej raz dziennie musi zadzwonić...
Terapeutka słusznie zauważyła, że gdyby sie teraz coś dziadkowi stało to bym się chyba nie pozbierała, bo za bardzo emocjonalnie związana jestem. A przecież musze mmieć w świadomości, że swoje lata mają i kiedyś przyjdzie mi się z nimi pożegnać.

Muszę to ukrócić, a także zmienić częstotliwość wizyt. Chyba to będzie najtrudniejsze, bo bardzo lubie tam jeździć.

Wszyscy tutaj mówicie, że terapia Wam pomogła. Ja póki co jestem rozbita po tych wizytach. Czy to kiedyś minie?

Miałam iść od jutra do pracy, ale Nasz rząd wprowadził kolejne restrykcje w mojej branży na ostatnią chwile i przyjdzie mi jeszcze chwile poczekać.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: majak, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/17 15:23 - 2020/06/17 15:24 #61 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne

Selegne napisał: Wszyscy tutaj mówicie, że terapia Wam pomogła. Ja póki co jestem rozbita po tych wizytach. Czy to kiedyś minie?


Czułam się podobnie. Poszłam na terapię z zupełnie innego powodu. Na początku wcale nie chciałam sobie pomóc tylko szukałam sposobu żeby uratować nasz związek. Zaczęło wychodzić, że to źle, tamto niedobrze, to chore a tamto dysfunkcyjne. Wiele rzeczy, które uważałam że są w moim życiu normalne takie nie były. Terapeutka powoli krok za krokiem zaczęła mnie prowadzić. Na początku i tak robiłam po swojemu bo przecież czułam inaczej i wiedziałam lepiej ale z czasem zauważyłam, że moje postępowanie tylko pogarsza sytuację a to co ona mówi ma sens. Zaczęłam stosować to co się dowiadywałam i powoli widziałam efekty.
Ostatnia edycja: 2020/06/17 15:24 przez: Alex75
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Tomoe, Benia, Katarzynka77, marcin, Selegne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/17 18:34 - 2020/06/17 19:08 #62 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Tak! Terapia pomaga. Ale zanim to się stanie potrafi zwalić z nóg.
To niefajne dowiedzieć się, że wiele z tego co robiłam w dobrej wierze okazało się, że wcale dobrze nie robiłam. Popełniałam błędy na każdym kroku.
Potrzeba sporo czasu by terapeuta poukładał szufladki w głowie. Warto się mimo wszystko temu poddać.
To tak jak z domem. Łatwiej układać w pustym mieszkaniu niż przekładać z miejsca na miejsce w starym.

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnia edycja: 2020/06/17 19:08 przez: szekla Powód: poprawa wyrazu
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: williwilli55, Benia, Zakapior, Alex75, marcin, Selegne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/18 06:59 #63 przez Benia
Benia odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Ja po swojej terapii zazwyczaj wychodziłam z takim mętlikiem w głowie że zajmowało mi to przeważnie kilka dni, aby przemyśleć i ułożyć w sensowną całość to czego się dowiedziałam.
To było jak układanie puzzli, które nie pasowały. Czasem trzeba było zacząć od początku,czasem poprzekładać kilka elementów. Terapia to proces,który musi trwać. Nie jest też on łatwy i miły. Warto jednak podjąć się tego aby kiedyś mieć lepsze życie. %%-

Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Selegne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Bea
2020/06/18 09:45 #64 przez Bea
Bea odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Mnie to nie dziwi, że czujesz się rozbita. Ja, kiedy dowiedziałam się, że mam swój udział w piciu męża byłam w szoku. Ale też poczułam złość - bo jak to? jak tu tak dbam o rodzinę , walczę z każdym piwem i kieliszkiem i jeszcze to moja wina?
Nie potrafiłam sobie wyobrazić też życia innego, bez mojego pijącego męża. Chciałam swojego męża, tylko nie pijącego.
Dużo czasu mi zajęło, zanim nie zrozumiałam, że moje zachowania i moje schematy, moje reakcje pasowały jak ulał do potrzeb alkoholika. Potem musiałam do siebie dopuścić myśl, że być może będę musiała męża zostawić, skoro nie chcę tak żyć jak do tej pory. No i potem musiałam zrozumieć że nie mogę wpłynąć na picie męża, że za niego nie przestanę pić, że on sam musi chcieć. I co gorsza, musiałam zrozumieć, że nie mogę go do tego niepicia nakłonić. Nie mam takiej siły w sobie, póki on w sobie tej siły nie znajdzie. O ile znajdzie.
A po drodze wiele, wiele słów, zdań, własnych myśli powiedzianych głośno i czas, czas i jeszcze raz czas.
I to wszystko takie trudne i ciężkie. Bo wszystko dotyczyło przecież mojego własnego życia, które sobie inaczej wyobrażałam, planowałam...
To mnie najbardziej uwierało. Że muszę stracić coś, żeby zyskać coś. I że strata jest bardzo bolesna, choć jeśli JA chcę zmiany, to muszę się na to zdecydować.
Każdego boli inaczej. Być może jedni podnoszą się szybciej, inni wolniej. Ja jestem z tych wolniejszych.
Nie wiem, czy to Cię pociesza i wspiera. Na pewno nie jesteś jedna na świecie, która przechodzi przez kryzys wartości, w które się wierzyło.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/18 15:27 #65 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Dziękuje za te słowa. Najwidoczniej muszę się uzbroić w dużą cierpliwość, której tak ostatnio mi brakuje.

Jednak byłam dzisiaj w pracy. Już zapomniałam jak to jest wstawać o 3-4 w nocy, z jednej strony tęskniłam za tym niewyspaniem, a z drugiej o godz 13 byłam tak wykończona, że gdy tylko weszłam do mieszkania i położyłam się to zasnęłam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/19 22:16 #66 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Dzisiaj dzień na dyżurze w pracy, od 5 do 15 pod telefonem w gotowości.

Jutro i pojutrze dłuuuuugie dniówki. Dzisiaj pierwszy raz o dłuższego czasu czułam się dawną sobą.
Chociaż nie powiem, teraz trochę myślę o mamie. Zastanawiam się czy pije. 2 lipca ma mieć pierwszą wizytę terapii. Nie pokładam jakichś dużych nadziei, że się stawi ale mam zwykłą ludzką ciekawość.
Z racji, że od 3 tygodni nie mam kontaktu z nią to na pewno się nie odezwę żeby zapytać.

Apropo pracy. Wreszcie wracamy do "gry". Chociaż nie powiem, trochę się wciaż boję, że ją stracę albo, że zaproponują mi zmianę miejsca zamieszkania. Nie jestem na to gotowa, nawet na Kraków.
Muszę znaleźć wewnętrzny spokój. Mam nadzieję, że z racji dużej ilości pracy nie będę miała możliwości myślenia i zastanawiania się nad tymi złymi rzeczami.

Musi być lepiej.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/23 21:15 #67 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Wpadłam w wir pracy. Jak nie jedna (ta normalna), to w wolne dni ta druga.
Przebywanie z ludźmi sprawia, że nie myślę o swoich problemach.

w pracy, praktycznie cały czas jestem poza zasięgiem. Tylko w przerwach mogę włączyć telefon.
Niestety podczas jednej z takich przerw dostałam smsa od mamy, z pytaniem jak pracuje następnego dnia, bo chciałaby żebym jej pomogła z jakimś wnioskiem online do wypełnienia. Na początku się wkurzyłam... tyle czasu się nie odzywała, a teraz jakby nigdy nic prosi o pomoc.

Następnego dnia próbowałam do niej zadzwonić ale nie odbierała i tez nie oddzwoniła. Już więcej nie próbowałam. Jestem z siebie dumna... bo normalnie to pewnie dzwoniłabym do skutku.

Irytuje mnie, że terapeutka cały czas mi wypomina, że w tym wieku powinnam mieć już swoją rodzine i się nią zajmować. Wiem to. I jest mi przykro jak to mówi, ale chyba nie chodzi o to, że mam się rzucać na pierwszego lepszego faceta i ciągnąć go do ołtarza?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/23 22:57 #68 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Nie wyobrażam sobie żeby na początku terapii podejmować ważne, życiowe decyzje. To jest czas pracy nad sobą, odkrywania siebie a często przy okazji wychodzą sprawy, które też wymagają uwagi i przepracowania. 'Powoli lecz pewnie'.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/24 05:21 #69 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Myślę że terapeutce nie chodzi o to żebyś jak najszybciej łapała byle jakiego faceta, tylko żeby Ci zwrócić uwagę, że twoim głównym zajęciem jest matkowanie własnej matce i że robiąc to, tracisz szansę na własne życie.
Dopóki twoją główną rolą życiową jest rola córki, nie jesteś w stanie spełniać roli kobiety, partnerki, żony, matki. A życie mija i drugiego mieć nie będziesz.
kwiaaatek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Benia, Kayo78, Alex75, marcin, Roza

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/06/26 10:29 - 2020/06/26 10:36 #70 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Jestem zła, wściekła, chce mi się płakać.

Dzisiaj pierwszy raz od kilku tygodni miałam kontakt z mamą. Chciała pożyczyć kasę, była trzeźwa.
Zdecydowanie odmówiłam. Chociaż nie do końca dobrze się z tym czuje. Jakiś czas temu zrezygnowała z pracy, więc jej powiedziałam, że to była jej decyzja z pracą więc teraz nie ma kasy i to są konsekwencje jej decyzji.

Płakała przez telefon i mnie bardzo prosiła... Ja wiem, że to manipulacja ale po prostu mi ciężko. Wiem, że nie potrzebuje tych pieniędzy na jedzenie aby tyle. Mówiła, że nie pije od naszego ostatniego spotkania ale jakoś nie chce mi się wierzyć. Już wiem, że dzisiejszy dzień nie będzie dobry :(

Cały czas piszę i prosi, nie wiem czy ona mnie sprawdza czy o co chodzi.
Ostatnia edycja: 2020/06/26 10:36 przez: Selegne
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kayo78, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.