Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne

Więcej
2023/01/23 11:39 - 2023/01/23 11:49 #246 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Zasada ograniczonego zaufania - w relacjach z alkoholikiem zawsze o tym pamiętaj.
To znaczy - miej nadzieję na najlepsze, ale bądź przygotowana na najgorsze. 
Dwa razy przeżywałam rozczarowanie, gdy bliski mi człowiek po terapii wracał do picia - za pierwszym razem wytrzymał bez alkoholu trzy miesiące, za drugim razem - zaledwie sześć dni. I ten drugi raz dał mi silny impuls do rozstania z nim. Wtedy całkowicie uznałam swoją bezsilność wobec jego poczynań. 
Mogę się domyślić, jak się czujesz. Ale w ten sposób, jak napisała Katarzynka, zbierasz doświadczenia. I stajesz się coraz bardziej doświadczonym człowiekiem.
Przytulam.  
Ostatnia edycja: 2023/01/23 11:49 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Mamuska77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/23 15:53 #247 przez Selegne
Selegne odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Dziekuje Wam.
Mama już u swojego partnera. Zadzwoniłam do niej rano żeby umówić się na rozmowę - w ogóle nie pamiętała, że ze mną wczoraj rozmawiała i się przyznała że pije i że chce wrócić do oprawcy.
Powiedziałam jej tylko ze złamała zasady ustalone i musi się wyprowadzić i żeby dała znać kiedy mogę przyjechać, że porozmawiamy spokojnie na żywo. 

Powiedziała mi, że skoro tak sprawę stawiam to nie mamy za bardzo o czym rozmawiać i już wiedziałam co się święci. Nie spotkała się ze mną zabrała swoje walizki z mieszkania i pojechała do swojego oprawcy. Zostawiła mi klucze i jeszcze kilka kartonów których podobno nie miała jak zabrać. Pojechaliśmy z dziadkiem do mieszkania żeby zobaczyć jak to wygląda i zaczęliśmy się między sobą "śmiać", że uciekła z tego mieszkania jak szczur z tonącego statku. Pozostawiała wszystko - swój telewizor, ubrania na suszarce, ziemniaki na kuchence obrane i gotowe do ugotowania jakby się paliło. Zadzwoniłam do niej z informacją, że te rzeczy będą czekać do końca miesiąca - później lądują na śmietniku razem z wszystkimi niepotrzebnymi rzeczami. 

Chyba nie spodziewała się, że będę taka stanowcza z tą wyprowadzką. Od dziadka w ogóle telefonów nie odbierała - dziadek to jedyna osoba, do której mama ma pełny szacunek i się go boi. 
Odczuwam pewnego rodzaju ulgę, że jej nie ma. Powiedziałam jej, że więcej pomocy nie dostanie - teraz musi radzić sobie sama. Niech tylko szybko weźmie te rzeczy żebym miała to wszystko z głowy.

Teraz zaczynam dbać o siebie. Zamiast skupić się na moim stanie to ja myślałam o tym czy ona pije, czy pójdzie do AA itp. Teraz głowa będzie wolna całkowicie. Wybrała swoją przyszłość więc niech weźmie odpowiedzialność za swoje decyzje i swoje życie. Odebrałam dzisiaj pierwsze wyniki krwi, mam podwyższone TSH. Niby nie jakoś drastycznie ale już się tym martwię. W piątek mam umówioną wizytę u ginekologa i postanowiłam zrobić prywatnie wszystkie badania jakie miał mi w planie zlecić na NFZ - niestety nasz polski system tak działa, że może mi na jednej wizycie przepisać max 3 badania. Stwierdziłam, że zdrowie najważniejsze i że lepiej zrobić wszystkie badania teraz żeby lekarz od razu wiedział, że coś jest nie tak i mógł działać. W zasadzie miałam je zrobić dzisiaj ale po nieprzespanej nocy stwierdziłam, że lepiej poczekać aż się trochę uspokoję. Jeszcze w tym tygodniu musze jechać do tamtego mieszkania i porządnie zacząć się pakować - mam w zasadzie czas do końca stycznia - oczywiście z cięższymi rzeczami pomogą mi wujek lub tata Łukasza. Czas wrócić na prawidłowe tory. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Tomoe, Katarzynka77, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Magda777, Mamuska77, beata87, Nadzieja1385, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/23 18:35 #248 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jak pomóc nie pomagając? - wątek Selegne
Zrobiłaś co mogłaś, na resztę nie masz wpływu. Dobrze napisałaś, że teraz czas na ciebie i dzieciątko z czystą głową. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, beata87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.