Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT:

Pomóżcie 2021/04/10 10:13 #176

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264

Masz rację Katarzynka, kropla w morzu. Gdzie ktoś z AA powiedział, że same zaprzestanie picia to nic

Kasiu zgadzam się z tym.Nie jestem osobą uzależnioną ale przez te pare lat czytam forum,mam w domu osobe uzależnioną.,i wiem jak to wyglada.Same zakręcenie butelki to za mało.Potrzeba dalszej pracy nad sobą ,swoimi uczuciami i emocjami.Terapie ,grupa AA ,kroki.To wszystko jest bardzo pomocne.Układa się w głowie.Oczywiście są tez osoby które zakręcają butelke i nie robią nic.Nie wkładają pracy w siebie.Być może udaje im się jakoś sobie radzić.Każdy podejmuje swoje decyzje pod siebie.
Mój syn jest na innym etapie niż był pare lat temu .Widze tą prace którą zrobił na terapi.Jednak co pare miesięcy zapija.Chyba nie do końca się pogodził ze swoją chorobą .Być może to będzie za rok..5 lat..20 lat..a może nigdy nie pogodzi się z tym.Pomimo wszystko od prawie dwóch lat jest na terapi. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/12 17:48 #177

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Do wczoraj mój Alko się trzymał, walczył z chorobą ale sam dlatego nie dał rady i dziś popłynął. Eh.... Dobry i tydzień dla jego zdrowia i naszego też (ja z córką).
Ile tych upadków musi być???. Tak jak pisała Katarzynka może 5, może 25, może 100 akbo całe życie...?
Żal mnie ściska w gardle, oczy szkła się na samą myśl o nim, szkoda mi go.
Ja się nie poddaję, chodzę na mitingi, które dodają mi sił, sponsor i terapeutka wzmacniają mnie, czytam też to forum. Dziękuję za Wasze szybkie reakcje, dzięki nim jestem.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sisi44.

Pomóżcie 2021/04/12 17:58 #178

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264

Do wczoraj mój Alko się trzymał, walczył z chorobą ale sam dlatego nie dał rady i dziś popłynął. Eh....
Żal mnie ściska w gardle, oczy szkła się na samą myśl o nim, szkoda mi go.
Ja się nie poddaję

Kasiu On nic nie zawalczył.Gdyby tak było to szukałby dla siebie pomocy bez Twojego udziału.Nie usprawiedliwiaj go,biedny sam walczył dlatego przegrał.Kasiu jak na dzień dzisiejszy On nie chce nic zrobić z tym.
Kasiu czy On też tak cierpi jak Ty? Żal mu ściska w gardle,oczy szklą się na myśl o Tobie i Waszej córce?czy jemu jest Was szkoda?.Pomyśl o tym na spokojnie.
Powinnaś zawalczyć o siebie dla siebie i Twojej córki.
Zmiany zaczynamy od siebie,jak będzie chciał to do Was dołączy i zrobi wszystko aby przestać pić i odzyskać rodzine. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, freelander, Kayo78, Alex75, Krokus, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Pomóżcie 2021/04/12 18:01 #179

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • Jestem wstrętnym, głupim alkoholikiem
  • Posty: 764
  • Otrzymane podziękowania: 1897
W 100% zgadzam się z Katarzyną. Tydzień to jest przerwa w piciu. Nic więcej. Można pić kilka razy do roku, po kilka dni, a przez resztę czasu utrzymywać abstynencję. I to też będą tylko przerwy w piciu, a nie jak niektórzy sądzą kilkudniowe wyskoki co jakiś czas.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Katarzynka77, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/12 18:10 #180

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14376
  • Otrzymane podziękowania: 19357
Powiedziałabym, że klasyka, bujanie się od picia do picia. Udowadnianie nie wiadomo czego i komu. On najzwyczajniej nic nie zamierza zrobić, aby swoje życie zmienić, nie ma się co czarować, tylko realnie spojrzeć na jego nic nierobienie ze swoim alkoholizmem.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/12 18:28 #181

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1276
  • Otrzymane podziękowania: 3122

Ile tych upadków musi być???. Tak jak pisała Katarzynka może 5, może 25, może 100 akbo całe życie...?


Sisi, statystycznie grubo ponad 90% (a właściwie bliżej 100%) alkoholików nigdy swojego dna nie osiąga i za życia nie udaje im się zatrzymać choroby. Nie chcę odzierać Cię z nadziei, bo ta jest zawsze, jednak warto zdawać sobie sprawę, że to marzenie, może być jak pogoń za niedoścignionym króliczkiem, przez resztę życia. Dużo się mówi o symbolice "dna", a to nic innego jak chęć zmian, wywołana różnymi czynnikami - tam nie musi być wielkiej dramaturgii (u mnie np było zmęczenie samą sobą). Problem polega na tym, że nieliczni alkoholicy te czynniki w ogóle dostrzegają, nawet jak do dna pukają od spodu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ilonka, Katarzynka77, marcin, Sisi44, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/13 08:37 #182

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4331
  • Otrzymane podziękowania: 8158

Żal mnie ściska w gardle, oczy szkła się na samą myśl o nim, szkoda mi go.


Wiesz Kasiu, jak to przeczytałam to mi się żal zrobiło Ciebie. Dlatego, że dużo pracy wkładasz w swoje zdrowienie, korzystasz z wielu możliwości a te silne emocje związane z jego piciem mogą działać jak hamulec. Tak jakbyś próbowała zejść z tej karuzeli a on i tak od czasu do czasu nią ostro zakręci. Ściskam @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Kayo78, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/15 16:20 #183

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Dziś mam trudny dzień. Najpierw moja córka wydzwaniała, że nie może przygotować się do lekcji bo tata już od rana jest podcięty i tłucze cały czas garami. Mamy małe mieszkanie, dwa małe pokoik i kuchnia, wszystkie są bez drzwi. Byłam zdenerwowana, próbowałam ją uspokoić, płakała ale w końcu uspokoiła się. Później jak wracalam z pracy, dzwoniła że zaraz wzywa policję. Byłam przerażona, bałam się, byłam już prawie pod domem, nie wiedziałam co tam zastanę. Gdy weszłam mąż spał, pół na łóżku, pół na podłodze. Talerze pobite, jakieś placki ziemniaczane wyglądające jak wymiociny, porozwalane na podłodze, szczotka złamana, doniczka wywrócona, pełno ziemi na podłodze.
Nie wiedziałem jak postąpić. W kuchni zaczęła sprzątać córka, bała się o zwierzaki, że sobie łapki pokaleczą. W pokoju nic nie posprzątałam, zostawiłam to wszystko, jeszcze butelkę po ćwiartce znalazłam przy łóżku. Chciałabym żeby on to zobaczył, żeby sam to posprzatał. Myślałam, żeby wezwać policję ale nie zrobiłam tego.
Teraz trochę emocje opadły, trochę żałuję że tego nie zrobiłam, tylko co bym powiedziała, że mąż się upił i zbił dwa talerze?

Poważnie myślę o rozwodzie, bardzo poważnie, boję się czy sobie sama poradzę, bardziej finansowo, bo z innymi rzeczami i tak od dawna sama sobie radzę.
Wszyscy już jesteśmy tym zmęczeni, ja, córką moi rodzice. Myślę sobie co jest lepsze: życie z chorą osobą i ciągła niepewność i nawet strach, czy pewność i spokój, może nie za bogato ale spokojnie?
Czy jak go zostawię to będą wyrzuty sumienia, że czegoś nie zrobiłam, że mogłam to, albo to zrobić. Boję się zadreczenia samej siebie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sisi44.

Pomóżcie 2021/04/15 16:29 #184

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14376
  • Otrzymane podziękowania: 19357
Spokój jest bezcenny, poczucie bezpieczeństwa i zero jazd bez trzymanki. Czy warto brnąć dalej w tym kierunku, ku równi pochyłej czy lepiej zejść, dopóki jeszcze siła w Tobie, dopóki jeszcze zmienić chcesz? Życia, czasu, nerwów, stresu szkoda. Bardzo warto myśleć o córce, to Ty za nią na odpowiadasz, Ty masz być odpowiedzialną osobą w tym związku, zadbać o odpowiednie warunki. Możesz jej i sobie wiele zaoszczędzić. Wy zmęczeni, a jemu to wisi, nachla się i śpi.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, marcin, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni74.

Pomóżcie 2021/04/15 16:40 #185

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4331
  • Otrzymane podziękowania: 8158

Czy jak go zostawię to będą wyrzuty sumienia, że czegoś nie zrobiłam, że mogłam to, albo to zrobić. Boję się zadreczenia samej siebie.


Myślę, że zrobiłaś już nawet za dużo. Nie masz wpływu na jego picie bez względu na to na jaki nowy pomysł wpadniesz, szkoda czasu, zdrowia i energii. Poczucie winy, porażki, uczucie odrzucenia czy cokolwiek co się pojawi jest do przepracowania z terapeutą. Dasz radę %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/15 17:44 #186

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264
Kasiu poczekaj aż emocje opadną.Nigdy nie warto podejmować decyzji pod ich wpływem.Dziś jesteś pod ich wpływem bo wydarzyło się wiele złego.Masz już dość.Dochodzisz do ściany.
Idziesz w dobrą strone ,nie zawracaj @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Pomóżcie 2021/04/18 05:48 #187

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Uff chyba się udało, nie mogłam się odnaleźć ale cóż człowiek uczy się całe życie, te zmiany potraktuje jako takie ćwiczenie umysłu, pewnie po pewnym czasie przywyknę.

Wczoraj postawiłam moją pierwszą granice, powiedziałem że jak mąż się upije to nie ma prawa wstępu do domu a jak tak się stanie to wzywam policję. Byłam w tym wszystkim bardzo poważna. Raz wyszedł z domu niby na papierosa ale dość dłużej go nie było. Zamknęłam więc drzwi. Gdy wrócił to nie mógł wejść, wypytałam się przez drzwi gdzie był abym mogła poznać czy pił, był okej więc go wpuściłam. Później wychodził na fajka ale krótko. Nie zakazałam mu pić, to jego wybór albo jest pijany i poza domem albo jest trzeźwy i jest w domu.

Zastanawiam się tylko czy dalej nie jest to kontrol z mojej strony bo co w tygodniu jak chodzę do pracy?.
Ps. Rozbawił mnie ten "Senior forum"bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sisi44.

Pomóżcie 2021/04/18 07:53 #188

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4331
  • Otrzymane podziękowania: 8158
To jest zadbanie o swój komfort i bezpieczeństwo. Postawiłaś granice, tak trzymaj
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/18 13:02 #189

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264
Kasiu wyznaczyłaś granice i teraz ważne aby się ich trzymać i nie przesuwać ich ani o centymete.Bo teraz to będzie się działo i zobaczysz kreatywność alkoholika:P
Kiedy ja wyznaczyłam dokładnie taką samą granice(po alkoholu nie wchodzisz) to okazało się że mój syn nagle zaczął palić tuż przed wejściem do domu(przed klatką:mrgreen: ) zorientowałam się po paru dniach kiedy dodałam 2+2.I kiedy kolejny raz wrócił powiedziałam prosto chuchnij.No to chuchnoł.Kazałam mu się spakować i tyle.Złamał zasady.
Trzymaj się tego co ustaliłaś bo zostanie to wykorzystane przeciwko Tobie kiedy uchylisz furtke.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, marcin, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/20 04:26 #190

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Dzisiejsza noc była kiepska, sen przerywany co pół godziny, czas leciał powoli. Od Soboty do wczoraj wieczorem mąż był trzeźwy. Postawiłam granice, że po pijaku nie wchodzi do domu. W poniedziałek o 19 miał wizytę u lekarza, nie wracał długo, kusiło mnie aby zadzwonić ale przypominałam sobie o kontroli i tego nie zrobiłam, pomyślałam że jak jest już pijany to nic to nie da, a jak nie jest to też nie zapobiegnie tego. Byłam w łazience gdy wrócił, spytałam przez drzwi, co tak długo i usłyszałam znajomy ton, to był on Alkohol. Powiedziałam, że była umowa i ma wyjść z domu, bo jak nie to zadzwonię na policję. Był bardzo zły, przeklinał coś na mnie ale wyszedł, jakoś tak szybko to poszło pomyślałam. On chyba był trochę w szoku i myślał że to na chwile, że to jest straszenie. Pisał do mnie do 1 w nocy. Odpisywałam mu. Prosił, przepraszał, obiecywał, zwalał winę na mnie, żartował, groził, był raz pod drzwiami ale nie wpuściłam go. Nie mogłam zasnąć, bolał mnie brzuch, miałam jakieś drgawki, czułam ucisk w klatce. To było straszne. Nie wiem gdzie jest, czy w samochodzie, czy w piwnicy, czy gdzieś poszedł, nie wiem. Boję się o niego. Czy dziś będzie to samo?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sisi44.

Pomóżcie 2021/04/20 05:30 #191

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 6722
  • Otrzymane podziękowania: 13746

Pisał do mnie do 1 w nocy. Odpisywałam mu. Prosił, przepraszał, obiecywał, zwalał winę na mnie, żartował, groził, był raz pod drzwiami ale nie wpuściłam go. Nie mogłam zasnąć, bolał mnie brzuch, miałam jakieś drgawki, czułam ucisk w klatce. To było straszne. Nie wiem gdzie jest, czy w samochodzie, czy w piwnicy, czy gdzieś poszedł, nie wiem. Boję się o niego. Czy dziś będzie to samo?


Nie, nie będzie tak samo, jeśli tym razem po wystawieniu delikwenta za drzwi wyłączysz telefon i nie będziesz uczestniczyła w jego teatrzyku. On się upił alkoholem, ty się upiłaś nim. Niestety, sama sobie fundujesz te jazdy.
Możesz przestać to robić.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/20 07:13 #192

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4331
  • Otrzymane podziękowania: 8158
Może zapytaj siebie po co ci była rozmowa z pijanym człowiekiem. Czego po niej oczekiwałaś? Wspominając moje zachowania mogę powiedzieć że to kontrola. Póki pisał wiedziałaś co się z nim dzieje. Zamilkł i pojawił się strach gdzie jest, co robi. Znam ten ból brzucha i ścisk w klatce. U mnie to znikło kiedy poczułam bezsilność. Kiedy naprawdę ją poczułam a nie tylko wiedziałam że jestem bezsilna. To pozwoliło aby pojawiła się obojętność a za tym spokój.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/20 07:55 #193

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264

Pisał do mnie do 1 w nocy. Odpisywałam mu. Prosił, przepraszał, obiecywał, zwalał winę na mnie, żartował, groził, był raz pod drzwiami ale nie wpuściłam go. Nie mogłam zasnąć, bolał mnie brzuch, miałam jakieś drgawki, czułam ucisk w klatce. To było straszne. Nie wiem gdzie jest, czy w samochodzie, czy w piwnicy, czy gdzieś poszedł, nie wiem. Boję się o niego. Czy dziś będzie to samo?

Kasia jak bardzo znajome dla mnie to co napisałaś.Powiem Ci z własnego doświadczenia że czym mniej wiesz to dłużej żyjesz.To dorosły facet i nie martw sie On sobie poradzi i znajdzie miejsce aby przenocować.Tym wogóle nie zaprzątaj sobie głowy.Szkoda czasu.Tak Ci zasugeruje ,następnym razem wyłącz telefon i nie daj sie wkręcić w te wiadomości ani w ich treść.
Mój syn zachowywał sie dokładnie tak samo.Wypisywał,prosił,przepraszał.A na następny dzień pisał ..dobra poradze sobie,bede mieszkał u koleżanki i wylewał na mnie wszystko jaka ja to niedobra jestem bo go wywaliłam z domu.Bolało Kasiu i to bardzo.Przy ostatniej takiej akcji już zachowałam sie inaczej..oczywiście pisał..mamo ja nie moge mieszkać tu u kolegów bo Oni cały czas pija,ja sie przy nich zapije,ja nie mam tu nawet własnego łóżka.Pamiętam jak bardzo to zabolało,poczucie winy zaraz sie odezwało.Jednak pomimo wszystko wysłałam tylko jedną wiadomość z linkiem do ośrodka i tyle.
Następnego dnia juz było cacy i nawet chciał swoje łóżko zabierać.Napisałam dobrze.Chyba sie tego nie spodziewał.Łóżka nie zabrał i po tygodniu zadzwonił że chce wrócić i chce iść do ośrodka.Pomoglismy mu wtedy.Pojechał na terapie.Jeśli musisz już odpisywać to rób to krótko..dobrze..nie..staraj sie nie tłumaczyć bo to do Twojego męża nie dotrze Kasiu.Proste komunikaty. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Alex75, marcin, Krysia 1967, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/20 08:30 #194

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Dziękuję dziewczyny bardzo, dziękuję bardzo, motywuje mnie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/20 16:17 #195

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Mąż trzeźwy w domu ale jest taki zły jakbym nie wiem co zrobiła, w dodatku dziś odebrał korespondencję z Sądu o rozdzielności i z Gminy o przymusowym leczeniu.
Widać, że ma do mnie żal. Chciałam z nim porozmawiać ale powiedział, że nie chce ze mną rozmawiać.
Odzywa się u mnie poczucie winy. Staram się sobie tłumaczyć, że to raczej ja nie powinnam chcieć z nim rozmawiać to On sprawił że tak się stało, nie ja.
Ja dbam o siebie i dziecko.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/20 16:49 #196

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264

Mąż trzeźwy w domu ale jest taki zły jakbym nie wiem co zrobiła, w dodatku dziś odebrał korespondencję z Sądu o rozdzielności i z Gminy o przymusowym leczeniu.
Widać, że ma do mnie żal. Chciałam z nim porozmawiać ale powiedział, że nie chce ze mną rozmawiać.

Kasiu mąż ma żal bo zabierasz mu właśnie komfort picia,stawiasz granice.Pewnie nie spodziewał sie takiej niespodzianki.Kasiu takim zachowaniem tylko mu pomagasz .On jeszcze o tym nie wie
.Zrobiłaś kawał dobrej roboty :YMAPPLAUSE:
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, marcin, Krysia 1967, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/20 18:22 #197

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210

Mąż trzeźwy w domu ale jest taki zły jakbym nie wiem co zrobiła, w dodatku dziś odebrał korespondencję z Sądu o rozdzielności i z Gminy o przymusowym leczeniu.
Widać, że ma do mnie żal. Chciałam z nim porozmawiać ale powiedział, że nie chce ze mną rozmawiać.

Kasiu mąż ma żal bo zabierasz mu właśnie komfort picia,stawiasz granice.Pewnie nie spodziewał sie takiej niespodzianki.Kasiu takim zachowaniem tylko mu pomagasz .On jeszcze o tym nie wie
.Zrobiłaś kawał dobrej roboty :YMAPPLAUSE:



Tyle mnie to kosztowało, ,że czuję się jak bym biegła pod górę Mont Everest, ale warto było.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Kayo78, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/24 19:51 #198

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Dziś powtórka, przyszedł pijany, nie wpuściłam go do domu, poprosił o klucz do piwnicy i tam poszedł spać. Jest mocno wstawiony, raczej nie będzie pisał, więc noc będzie spokojniejsza trochę bo myśli w głowie już się pojawiają. A może mogłam go wpuścić bo w sumie to co to mi da, przecież nagle nie przestanie pić? Tylko się tym denerwuje. Ale z drugiej strony, jak mi wyżej napisaliście, ja mu tak pomagam, jedynie to mnie uspokaja wewnętrzne.
Dobrze, że dziś córki nie ma na noc w domu to sobie dzieciak odpocznie od tej karuzeli.

Myślałam, że po tych pismach które otrzymał zacznie cos robić ze swoją chorobą, poszuka terapii, pochodzi na mitingi?
Znów to samo, oczekiwania z mojej strony, które stają się rozczarowaniem, które strasznie wyczerpują, mam takie wrażanie że wszystkie siły mnie opuściły, że nie daje już rady, poddaję się, zostawiam, niech się dzieje co chce wszystko mi jedno.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/24 20:22 #199

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 6722
  • Otrzymane podziękowania: 13746
Nie musiałaś mu dawać tego klucza od piwnicy. Miał gdzie pić? To niech śpi tam gdzie pił.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/24 20:32 #200

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264

Dziś powtórka, przyszedł pijany, nie wpuściłam go do domu, poprosił o klucz do piwnicy i tam poszedł spać.

Myślałam, że po tych pismach które otrzymał zacznie cos robić ze swoją chorobą, poszuka terapii, pochodzi na mitingi? .

Kasiu odniose się tak troche do tej piwnicy.
Granice, musisz się ich trzymać.Piwnica też wlicza się do mieszkania.To jest dla niego furtka.Zlitowałaś się bo On tak prosił,i wiesz co On o tym wie że się zlitowałaś i będzie to chciał wykorzystać.
Kiedy mój syn wrócił do domu pod wpływem to złamał zasady.Poprosiłam aby się spakował i wyszedł.Pamiętam tą sytuacje.Spakował się i nic nie mówił.Kiedy był na przedpokoju to zapytał mnie..mamo a moge zabrać z łazienki żel pod prysznic?.Powiedział to takim anielskim głosem.A ja odpowiedziałam NIE.Wyszedł.Z boku patrząc na to można by pomyśleć :-? przecież to tylko żel pod prysznic...nie do końca to tylko żel on nie jest taki zwykły..to chęć wzbudzenia winy i próba dla mnie.Czy zgodze się czy nie.Postawiłam jasno granice.
Kasiu było mi ciężko,kiedy wyszedł to siedziałam i płakałam ale dziś moge Ci powiedzieć że jestem dumna z siebie że postawiłam tą granice wtedy. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, darek70, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Pomóżcie 2021/04/29 08:17 #201

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Wczoraj mąż napisał mi SMS, że nie wraca na noc do domu, że będzie gdzieś tam spał, wysłał kilka razy taką informację, musiałam się domyśleć co ma autor na myśli. Zadzwoniłam do niego, powiedział że śpi u kolegi. Trochę mnie to zdziwiło bo nie był taki pijany. Zrobiło mi się bardzo przykro, bałam się o niego, nie wiem gdzie on jest, co się z nim dzieje, czemu nie wrócił do domu, czemu woli spać gdzie indziej niż we własnym domu???
W tym SMS zapewnia mnie, że od 04 maja idzie na terapię. To jeśli chce coś zrobić dla siebie to czemu postępuje jeszcze gorzej? czy to jest takie pożegnanie z piciem??? Ostatnie imprezki i to na całego?
Ciekawe jeszcze czy się zapisał, czy tylko tak mówi?
Chyba jestem gorzej chorą osobą niż On. Chcę żeby On się zmienił a sama się nie zmieniam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sisi44.

Pomóżcie 2021/04/29 11:00 #202

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264

Wczoraj mąż napisał mi SMS, że nie wraca na noc do domu, że będzie gdzieś tam spał, wysłał kilka razy taką informację, musiałam się domyśleć co ma autor na myśli. Zadzwoniłam do niego, powiedział że śpi u kolegi. Trochę mnie to zdziwiło bo nie był taki pijany. Zrobiło mi się bardzo przykro, bałam się o niego, nie wiem gdzie on jest, co się z nim dzieje.
W tym SMS zapewnia mnie, że od 04 maja idzie na terapię.
Ciekawe jeszcze czy się zapisał, czy tylko tak mówi? Chcę żeby On się zmienił a sama się nie zmieniam.

Kasiu kontrola i jeszcze raz kontrola się włącza Sms powinien Ci w zupełności wystarczyć.Ty chciałaś uslyszeć jak mocno był pijany...piszesz że musiałaś zadzwonić.Wcale nie musiałaś.Chciałaś to zrobić.Kiedy usłyszałaś że nie jest tak mocno pijany to następne lampki się zapaliły..dlaczego w takim razie nie wraca:-?
Kasiu powiem Ci tak.Też byłam w takich sytuacjach i gdybym mogła się teraz cofnąć z tą wiedzą i świadomością którą teraz mam to nie odpisywałabym..nie dzwoniła..nie szukała..To był błąd odpisywanie na wiadomości ,przecież wiedziałam że jest pod wpływem.
Dziś wiem że to było dalsze kręcenie się wokół alko.
Wszystko się zmieniło kiedy przestałam się kręcić i potrafiłam nie odpisać,nie odebrać,zablokować,wyłączyć tel.To mi bardzo pomogło.
Kasiu zostaw i zajmij się sobą.@};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, marcin, Krysia 1967, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/29 12:23 #203

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4331
  • Otrzymane podziękowania: 8158

Chyba jestem gorzej chorą osobą niż On. Chcę żeby On się zmienił a sama się nie zmieniam.


Uważam, że doszłaś do bardzo dobrego wniosku i na tym się trzeba skupić. Praca nad sobą nie jest łatwa. Całe życie byłam nauczona skupiać się na kimś innym. Kimś się opiekować, kogoś uzdrawiać, kierować, uczyć jak żyć. A nagle miałam zająć się sobą i jeszcze zaakceptować fakt że potrzebuję pomocy. Jeśli chcesz coś zmienić to to jest jedyna droga. Możesz zmienić tylko siebie i tam warto skierować swoją energię.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Kayo78, marcin, Sisi44, Selegne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/04/29 12:29 #204

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 6722
  • Otrzymane podziękowania: 13746
Widocznie twój mąż, Sissi, nie chciał już drugi raz spać w piwnicy i wolał zostać na noc tam gdzie pił. Uczy się chłopak. ^^)
A czy pójdzie 4 maja na terapię, to się okaże 4 maja. Raczej przypuszczam że nigdzie nie ma zamiaru iść, tylko doskonale wie co ty chcesz usłyszeć i to właśnie ci mówi.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, marcin, Sisi44, Selegne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/05/01 08:03 #205

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210
Juz trzecia noc poza domem, raz napisał, że nie wraca, drugi raz ja go nie wpuściłam chociaż był lekko podcięty i mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Trzeci raz wczoraj zadzwoniłam był trzeźwy powiedział że będzie za godzinę, upłynęły trzy, zadzwoniłam jeszcze raz był u sąsiada już podcięty, spał chyba u niego. Do tej pory nie wrócił do domu a ja mam taki żal że czuję jak mi serce pęka na 100 kawałków, łzy lecą cały czas, chciałam zadzwonić czy idzie do domu ale duma mi nie pozwala, czekam aż on zrobi pierwszy krok, czekam aż mnie przeprosi. Mam myśli, że byłabym spokojniejsza jakby leżał pijany w domu bo by mnie to uspokoiło, że nic mu nie jest. Jestem chyba pijana, nie myślę racjonalnie.
Przeczytałam jeszcze raz to co wyżej napisałyście, nie będę dzwonić, ani esemsować, wyłączę dziś telefon. Ja nie chcę go krzywdzić ja chcę mu pomóc, bo go bardzo kocham.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sisi44.

Pomóżcie 2021/05/01 08:19 #206

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 250
  • Otrzymane podziękowania: 828
Mont Everest jest wysoka gora.Mozna sie zalamac, mozna zrobic przystanek, ale prosze Cie nie zawracaj.
Wiesz, co robic, masz pomoc specjalisty i wsparcie.
Tak jak maz upija sie co chwile alkoholem, ty upijasz sie nim.Wchodzisz w nadkontrole, emocje ,ktore karmia twoj "chory" organizm. Podejmowanie dialogu z pijana osoba, jest tego najlepszym przykladem.Jestes w centrum zainteresowania i masz wrazenie,ze kontrolujesz sytuacje.
Kochaj przede wszystkim siebie i sobie pomoz dziewczyno.Pomoz sobie, bo jestes odpowiedzialna za dziecko, ktore masz , ktore chcialoby miec zdrowa mame.
Zajmi sie soba,odetnij sie, zamilcz, nie kontroluj, nie szukaj kontaktu.To moze mu pomoc wyjsc z nalogu.

On sobie swietnie poradzi.Ty zostaniesz z balaganem w glowie i sercu.
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, marcin, Krysia 1967, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Pomóżcie 2021/05/01 08:36 #207

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2914
  • Otrzymane podziękowania: 10264

Juz trzecia noc poza domem, raz napisał, że nie wraca, drugi raz ja go nie wpuściłam chociaż był lekko podcięty i mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Trzeci raz wczoraj zadzwoniłam był trzeźwy powiedział że będzie za godzinę, upłynęły trzy, zadzwoniłam jeszcze raz był u sąsiada już podcięty, spał chyba u niego. Do tej pory nie wrócił do domu a ja mam taki żal że czuję jak mi serce pęka na 100 kawałków, łzy lecą cały czas, chciałam zadzwonić czy idzie do domu ale duma mi nie pozwala, czekam aż on zrobi pierwszy krok, czekam aż mnie przeprosi. Mam myśli, że byłabym spokojniejsza jakby leżał pijany w domu bo by mnie to uspokoiło, że nic mu nie jest. Jestem chyba pijana, nie myślę racjonalnie.

Kasiu od jakiegoś czasu jak Cię czytam to widze zachowania i sytuacje te same.Wiadomo że alkoholik działa książkowo według pewnych schematów.Często kiedy rozmawiałam z innymi kobietami które miały mężów/partnerów/synów alkoholików to okazywało się że nawet teksty te same.Właśnie takie książkowe :mrgreen:
Kasiu masz wyrzuty sumienia że był lekko "podcięty" a Ty nie wpuściłaś go do domu,więc poszedł pić dalej..Pewnie myślusz to moja wina ?
Kasiu ja to przerabiałam kochana,też tak myślałam że to moja wina.Błędne myślenie i zwykła iluzja.Abstynencja Twojego męża nie jest zależna od tego czy go wpuścisz "podciętego lekko" i nagle stanie się cud .
Co do tego powrotu do domu..bnggfgbfb jakie znajome.Mój syn po moich telefonach mówił..za godzine będe w domu mamo..później okazywało się że troszeczke później wróci bo nie ma jak :mrgreen: musi czekać na kogoś aż go przywiezie..następnie okazywało się że wróci na następny dzień..Była nawet sytuacja że jego przyjaciółka go znalazła bo wiedziała gdzie jest,i nawet przywiozła do domu.Pamiętam to..napisał jestem już w domu.Byłam wtedy w pracy.I co ? I wylazł znowu bo był niedopity.Wiesz Kasiu kiedy to się zmieniało? Kiedy byłam w stanie nie odpowiadać na smsy..nie odbierać..lub potrafiłam wyłączyć telefon.Wtedy szybko leciał do domu nawet na pieszo.Wtedy widział że nie jestem zainteresowana jego losem.
Kasiu po co Ci te przeprosiny? Co one zmienią?.Odpowiedz sama sobie.Na przeprosiny to będzie czas.Teraz takie przeprosiny to zwykła manipulacja aby uśpić Twoją czujność.
Nie moge Ci napisać..wyłącz telefon.Pisze co mi pomogło,bez tego kontaktu da się żyć i okazuje się że taki wyłączony telefon przynosi dużo plusów. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/05/01 08:39 #208

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4331
  • Otrzymane podziękowania: 8158
Kasia,

Chciałabyś żeby leżał pijany w domu bo wtedy byś miała kontrolę. Chciałabyś mu pomóc ale jemu się nie da pomóc i ty o tym wiesz. On się stacza po równi pochyłej i Ciebie ciągnie za sobą. Czemu sobie to robisz?

Czy myślałaś o profesjonalnej terapii żeby sobie pomóc?
Korzystasz dalej z mitingów?
Za tę wiadomość podziękował(a): Sisi44

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pomóżcie 2021/05/04 23:36 #209

  • Sisi44
  • Sisi44 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 210

Widocznie twój mąż, Sissi, nie chciał już drugi raz spać w piwnicy i wolał zostać na noc tam gdzie pił. Uczy się chłopak. ^^)
A czy pójdzie 4 maja na terapię, to się okaże 4 maja. Raczej przypuszczam że nigdzie nie ma zamiaru iść, tylko doskonale wie co ty chcesz usłyszeć i to właśnie ci mówi.


Twoje przypuszczenia Tomoe się sprawdziły. Dziś miała być terapia z psychologiem, odbyła się tylko z flaszką. Powiedział, że mu odwołali, poprosiłam o telefon do tej poradni, to powiedział że sam odwołał bo się upił. To straszne, że alkohol może tak zawładnąć człowiekiem.
Alex75, od listopada 2019 jestem w terapii indywidualnej, raz w tygodniu mam spotkanie teraz online. Od lipca 2020 jestem przynajmniej raz w tygodniu na mitingu, od listopada 2020 jestem na programie ze sponsorem, dużo czytam, aktualnie Wielką Księgę AA, nie wiem może ja jakaś tępa jestem, już nic nie rozumiem. Staram się ale naprawdę nie rozumiem jak postępować. Wspólnota sugeruje, zajmij się sobą, nie rozmawiaj z pijanym, oddaj Bogu, żyj swoim życiem, inni sugerują zostaw go, rozwiedz się, po co ci On żeby robić na niego, usługiwać mu, jeszcze inni że to dobry człowiek tylko zagubiony, że trzeba mu pomóc. Pogubiłam się w tym, nie wiem co robić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sisi44.

Pomóżcie 2021/05/05 06:31 #210

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 680
  • Otrzymane podziękowania: 1042
Witam :czesc: Wypełni się odpowiedni czas to sama wybierzesz jaką masz podążać drogą,czy drogą właściwą która daje błogość,spokój i ukojenie,czy drogą krętą na której będziesz czuła tylko cierpienie,ciężar emocjonalnych doświadczeń nie pozwala racjonalnie myśleć,nie pozwala na właściwe wybory,ale kiedy już ten ciężar przygniecie Ciebie całkowicie,przygniecie Cię tak że opadniesz z sił,wtedy już będziesz wiedziała że czas na zmianę,czas spojrzeć prawdzie w oczy,czas zająć się sobą i wtedy to już będzie Początek Twojego Życia,początek zdrowienia :-H

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.