Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Zaczynam szukać pomocy

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/02 08:09 #1

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witam Was kochani...
Jestem Natalia,mam 30lat,dwójkę dzieci i dwa tygodnie temu odeszlam od alkoholika. Jest mi z tym bardzo ciężko i szczerze nie wiem gdzie szukać pomocy zaczęłam od Was. Wiem,że macie doświadczenie więc gdzie powinnam się udać? Gdzie szukać pomocy?
Moja historia zaczyna się jak prawie każda tutaj. Zakochalam się i pomimo tego,że widziałam,że pije brnelam w to dalej. Rok temu na świat przyszła nasza córeczka (starsza córkę mam z poprzedniego zwiazku),zaczął więcej przebywać w domu,twierdząc że chce widzieć jak się rozwija. Zaczął więcej pić, chować wszędzie puste butelki,ukrywać ile pije. Zaczęły się awantury,szturchanie,kilka razy mnie uderzył. Trzy tygodnie temu nie wytrzymałam i zapisałam go do terapeuty,był jednak na spotkaniu tylko raz,niepil piec dni. Po czym znowu wpadł w ciąg. Kilka razy już odchodzilam,ale po kilku dniach wracałam. Teraz postanowiłam zawalczyć o dzieci. Jednak czuje,że brakuje mi sił:/ Chce walczyć,ale cały czas płacze. Czuje się samotna i bezsilna. A on robi mi cały czas na złość. Jutro pierwszy raz bierze młodszą córkę na noc,jestem przerażona. Pomóżcie zrozumieć mi to dlaczego mnie to spotkało. Jak dalej żyć? Jak poradzić sobie z tym,że kocha się pomimo tylu wyrzadzonych krzywd?
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że jesteście!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, aga66, kris66, Angora, jerzak, williwilli55, Kingarocznik94

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/02 08:31 #2

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3165
  • Otrzymane podziękowania: 9452
Witaj Natalko. Jestem Bernadetta współuzależniona i była żona alkoholika.
Cieszę się że tu jesteś, już nie jesteś sama, wszyscy tu mają historię z podobnym mianownikiem :ymhug:
Brawo za decyzję, na pewno była bardzo trudna %%-
Jeśli chcesz uzyskać pomoc, przy poradni leczenia uzależnień istnieją również terapie dla współuzależnionionych. Tam uzyskasz pomoc. Są również Mityngi Al anon, powoli wszystko wraca do spotkań na żywo, my tu na forum mamy swoją grupę Al anon na Skype, co niedzielę o 20 spotykamy się i dzielimy swoim doświadczeniem, zapraszam Cię serdecznie, jutro na 20. @};-
Co do dzieci, nie musisz wydawać czynnemu alkoholikowi dziecka pod opiekę. Nie masz pewności że nic się nie stanie, a w razie czego, Ty jako osoba nieuzalezniona ponosisz odpowiedzialność za dziecko. Możesz przecież zaproponować dzień odwiedzin u dziecka.
Myślę że odpowiedź na pytanie "dlaczego mnie to spotkało?" znajdziesz na terapii. Piszesz że masz dziecko z poprzedniego związku,czy poprzedni partner również był uzależniony?
Wiesz, nie zmusisz nikogo do zmiany postępowania. To jest dorosły człowiek i nie ma co walczyć z jego nałogiem. Już na starcie jesteś przegrana. Ale jest dobra wiadomość, możesz walczyć o siebie i dzieci,o swoje lepsze życie,godność i szacunek. Trzeba tylko skierować uwagę na siebie. A jemu zostawić konsekwencje picia i decyzję.
W Al anon mówi się "nie przez Ciebie pije i nie dla Ciebie przestanie".
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, Angora, Kingarocznik94, Alex75, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/02 08:34 #3

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Witaj Natalia na forum :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/02 08:40 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13793
  • Otrzymane podziękowania: 18270
Witaj Natalio :czesc:
Czy aby na pewno kochasz tego człowieka? Człowieka, który tak z Tobą postępuje? Czy kochasz wyobrażenie o nim? Karmisz się iluzją?
Masz siłę i nie warto dać się ponieść jakiemuś podszeptowi, Ty wiesz co przeszłaś, że dobrze robisz, boli, poboli i kiedyś przestanie.
Rozstanie to proces, składa się z etapów, tutaj nic nie da się przyśpieszyć. Dajesz sobie i dzieciom szansę na normalną przyszłość, dzieciństwo.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kris66, Angora, Benia, Alex75, Patulka, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/02 09:00 #5

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Dziękuję za słowa wsparcia i za informację.
Jeżeli chodzi o poprzedni związek to partner uzalezniony był od kobiet. Niestety zdradził mnie wielokrotnie. Napisałam już wiadomość na Skype i z miłą chęcią skorzystam z każdej pomocy.
Dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/02 09:25 #6

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 348
  • Otrzymane podziękowania: 404
Witaj Natalio :czesc:
Dobrze, że się tu zarejestrowałaś. Dostaniesz tu duże wsparcie.
Czynny alkoholik, na ogół, nie panuje nad ilością spożywanego alkoholu, więc zostawianie dziecka, zwłaszcza małego, pod jego opieką, nawet kilkuminutową, jest niesamowitym niebezpieczeństwem !
Chcesz podjąć takie ryzyko ?

Pozdrawiam serdecznie.
Ania niepijąca alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Magda, kris66, williwilli55, Benia, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/02 11:04 #7

  • Normalna
  • Normalna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 40
Cześć Natalko,

dobrze, że jesteś:).
Mi forum, ludzie i przebywanie tutaj bardzo pomaga.
Wszyscy, którzy mają do czynienia z alkoholizmem swoje niestety przechodzą, można jednak niektórych błędów uniknąć, czytając i próbując wprowadzać zmiany w swoim życiu. Na innych życie nie ma się wpływu.
Trzymam za Ciebie mocno kciuki, byś robiła wszystko, co dla Ciebie i dzieci jest najlepsze.

Do usłyszenia w niedziele!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 12:44 #8

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witajcie kochani, zaczynam wierzyć w siebie. Jednak mój "kochany alkoholik" robi wszystko,by mnie zniszczyć. Zabiera mi wszystko co może, umawia się z kobietami(pokazując to na fb). Wiem,że robi to mi na złość, żeby mnie złamać... Jednak to tak bardzo boli,że człowiek z którym zylas tyle czas,znosilas jego źle dni,humory robi wszystko żeby mnie psychicznie zniszczyć! Później pisze,ze mnie kocha i chce wrocic! Czy on ma rozdwojenie jaźni? Czy probuje mna manipulowac ? Wiem,że to mu się nie uda! Chce być konsekwentna i mam cel. Chce żeby moje dzieci były szczęśliwe. Dzięki temu i ja będę!
Jego rodzina nie wspiera mnie,wini mnie za całą sytuację. Próbują wpłynąć na moja decyzję bym wróciła.
Ja tego człowieka dopiero poznaje! Jak u Was wygladalo rozstanie?
Pozdrawiam Nati
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 12:55 #9

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3165
  • Otrzymane podziękowania: 9452
Mój eks też próbował różnych sztuczek manipulacji, od szantażu ze mnie zdradzi,po grożenie mi rozwodem i zabraniem praw do syna,po najpaskudniejszą chyba,czyli trzykrotnej próby samobójczej za którą obwinił mnie i naszego syna.
Jednak po czasie zobaczyłam wyraźnie pewną zależność.
On był aktorem w naszym teatrzyku. Dopóki miał publikę w postaci mojej uwagi,grał takie spektakle,że dostałby wszelkie nagrody tego świata. Emocje zmieniały się jak maski, od sarkazmu po gorzkie łzy i łkanie.
Ale kiedy ja się obróciciłam i nie patrzyłam, stracił publiczność. Teraz gra przed swoją Matką,która wspiera bardzo jego picie,pomaga mu i oddala jego dno.
Mną już nawet nie próbuje manipulować,wie że się to nie uda. Jak tylko zaczyna cokolwiek biadolić,ucinam to krótkim "nie interesuje mnie to". Bez dyskusji,rozwijania tematu,bo to tylko pożywka dla dalszej bezsensownej wymiany zdań i nakręcania emocji. Granica jest jasno postawiona,płotek stoi, a ja pilnuje go i Amen. Jest dobrze.
Edit: jeśli chcesz poczytać jak to wyglądało, zaglądnij do mojego wątku,dużo w tym czasie pisałam i dostawalam wiele zwrotów,więc może znajdziesz coś dla siebie. Mój wątek to Poczatek mojej walki o lepsze jutro
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Ostatnio zmieniany: 2020/05/03 12:58 przez Benia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Plutoniczna, Iga, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 12:59 #10

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 980
  • Otrzymane podziękowania: 1286
:czesc: Nati , ja odeszłam dawno temu /ponad 22 lata/od męża suchego alkoholika , nie życzyłam jemu żle , ale nigdy nie zwątpiłam w słuszność tej decyzji.Miałam wówczas 35 lat po 10 latach bycia żoną , zdałam sobie sprawę że i tak o 10 lat za póżno zdecydowałąm sie odejść.Nie odwlekaj odejścia Nati , jesteś młoda i masz dzieci, one kiedyś Tobie i Ty sobie sama za to podziękujesz. Bądż konsenkwentą i silną , nie cofaj się kiedy zrobisz krok w przód do zmiany na lepsze życie dla dzieci i siebie.Szukaj terapii ona będzie bardzo potrzebna Tobie pisz , bądż na forum. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 13:05 #11

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Brawo!
Jego mama dzwoni do mnie,wyzywa mnie i mówi np. "Jeżeli on coś sobie zrobi,nie daruje Ci tego", ostatnio nawet powiedziała "I tak będziesz sama,kto zechce Cię z dwójką dzieci,to lepiej wróć do niego",może chce pozbyć się problemu. Nie rozumie,że ratuje siebie i dzieci. Powiedziala,ze pojdzie do sadu zeby miec kontakty z wnuczka(chce zabierac ja na caly tydzien,dziecko ma roczek).Również ma przyzwolenie do picia, tak jak u Ciebie. Ona też nakręca go żeby mi wszystko zabrał (nawet ryze papieru).Nie patrzy na dobro dziecka tylko na to żeby zrobić mi na złość. Postanowiłam nie odbierać telefonu od niej.
Dziękuję,że odpisalas :-BD
A jak znaleźć Twoje wątki? Chciałabym bardzo poczytać!
Ostatnio zmieniany: 2020/05/03 13:15 przez Benia. Powód: Łącznie postów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 13:14 #12

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3165
  • Otrzymane podziękowania: 9452
Moja teściowa często mówiła mi że się wstydzi za mnie,że dzwonię na policję,że dziecku zabieram ojca,że to moja wina że on pije...
Wszystko zmieniło się o 180 stopni kiedy się wyprowadziłam. Wtedy miała go na co dzień, ja zablokowałam wszelkie numery telefonów, nie pomagało więc zmieniłam swój i do dziś ma go tylko jedna osoba z jego rodziny której ufam, i jak widać się nie pomyliłam bo do tej pory alko go nie uzyskał. Jeśli ona chce utrzymać kontakt z wnukiem, to może być on w Twojej obecności,dziecko jest małe i warto się zabezpieczyć w ten sposób, zapytaj adwokata, najlepiej doradzi. Ja bym powiedziała że rozmowę nagrywam i nie zawaham się użyć w sądzie. Nie daj sobą pomiatać,nie masz obowiązku rozmawiać z tą kobietą.
Głowa do góry, jest wiele par, małżeństw które mają dzieci z poprzednich związków i dogadują się świetnie. Ja i mój obecny partner też mamy dzieci z poprzednich związków i choć to dopiero początek, wiem że oboje będziemy traktować nasze dzieci jak swoje. Ale aby mogło tak być, potrzebowaliśmy coś przeżyć, przepracować i wyciągnąć wnioski. Najpierw terapia,to priorytet %%-
Jeśli nie minęło 15 minut od poprzedniego postu,możesz kliknąć na edytuj i dopisać co potrzebne
Mój wątek jest tu:
niepijemy.pl/forum/forum-dla-wspoluzalez...walki-o-lepsze-jutro :)
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Ostatnio zmieniany: 2020/05/03 13:16 przez Benia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 14:11 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17668
  • Otrzymane podziękowania: 27700
Witaj Nati :czesc:
Uwierz w siebie, w słuszność tego co robisz, bo robisz dobrze. Nie bój sie gróźb a najlepiej ich nie słuchaj, one są wynikiem tylko czyjejś bezmyślności.
Dzis płaczesz, by zebrać siłę na działanie. Za jakiś czas też pewnie będziesz płakać żeby przeżyć żałobę po nim. Jak widzisz - wszystko dzieje sie po coś.
Płacz więc dziś żeby jutro zacząć powstawać.
Powodzenia życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Benia, Krokus, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 14:29 #14

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1145
  • Otrzymane podziękowania: 2497
Witaj Natalio. Teraz jest czas, żeby zadbać o siebie i dzieci. Pomoc jest, warto z niej skorzystać. Podjęłaś bardzo dobrą decyzję. Życie z pijącym alkoholikiem, a do tego przemocowcem to piekło na ziemi. Słów jego matki nie ma co brać do siebie. Ja swoją teściową zablokowałam, nie życzę sobie żeby mnie ktoś obrażał. Na wszystko jest rada. A i jeszcze jedno, ja nigdy nie dałabym nawet na 5 minut dziecka alkoholikowi pod opiekę, nawet gdyby alkomat pokazal zero, bo za pare minut może spać nieprzytomny.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Krokus, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 14:55 #15

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Nati27 napisał:
Wiem,że robi to mi na złość, żeby mnie złamać... Jednak to tak bardzo boli,że człowiek z którym zylas tyle czas,znosilas jego źle dni,humory robi wszystko żeby mnie psychicznie zniszczyć! Później pisze,ze mnie kocha i chce wrocic! Czy on ma rozdwojenie jaźni?

Warto pamiętać, że czynny alkoholik to człowiek chory. Prawdopodobnie będzie robił wszystko żeby osiągnąć swój cel, mogą to być groźby, oszczerstwa, obwinianie, wyzywanie a później kochanie do szaleństwa. Na mnie wykorzystał wszystkie te formy manipulacji. W końcu zrozumiałam, że po chorym człowieku nie można się spodziewać zdrowych zachowań. Miał chore emocje i nad nimi nie panował. W pewnym momencie przestałam brać do siebie to co mówił, zarówno to kiedy wyzywał jaki i to kiedy mówił wiersze o miłości. Urwałam kontakt, zablokowałam numery telefonów, jego i jego rodziny i przestałam pozwalać, żeby traktował mnie jak worek treningowy na wyładowanie swoich emocji.
Przy pomocy terapii, tego forum, mityngów Al-anon, zaczęłam zdrowieć i dbać o siebie. Teraz bardzo sobie cenię swój spokój bez huśtawki emocjonalnej, którą mi non-stop fundował.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Oktavia, Krokus, Tokio, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 16:11 #16

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Jutro zapisze się na terapie ^^) poszukam pomocy. Jutro mam też rozmowę z adwokatem. Czytam Twoje wątki Benia wiem,że przede mną długą drogą. Jednak wasze doswiadczenie i każda słowo sprawia,że czuje się silniejsza. Cieszę się,że tu trafiłam i napisałam. Samej byłoby mi ciężko i pewnie wrocilabym jak zawsze po kilku dniach. Daje radę kolejne dni. Dzisiaj poszłam pobiegać,oczyścić głową i powiem Wam,że to cudowna sprawa. Mój Alko nie pije niby dwa tygodnie(ale nie wierzę w to,ponieważ mieszka z rodzicami,a tam ma przyzwolenie, przecież każdemu się należy). Najważniejsze jest to,że wiem nie chce wracać, czuje się dobrze sama ze sobą. W swoim spokojnym domu. Bywało różnie pamiętam te noce po jego wyprowadzce,gdzie zamykalam drzwi na wszystkie spust. Bojąc się,że przyjedzie. Jutro ma przyjechać,zabrać swoje rzeczy. Mam nadzieję,że zabierze już wszystko. Kochani tyle przezyliscie,tyle widzieliście-dziekuje,że jestescie dla takich osób jak ja! oklaskiii
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Magda, Bea, kris66, Alchemia, Benia, Kingarocznik94, Iga, Alex75, Krokus

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/03 18:59 #17

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 2182
Witaj zycze powodzenia i coz daleka droga ,ale warto moj ex takze mnieszka z matka,no coz ,dziwne to ale ja sie ciese ze otoczenie widzi jaki On poradny,a czy bylo to dla mnie wazne no troche tak,tym bardziej jestem dumna z siebie
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/04 08:25 #18

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witajcie kochani, a więc zapisałam się na terapie indywidualna. Teraz szukam takiej terapii dla starszej córki. Czuje skrzydła :-*
Dzisiaj będzie ciężki dzień. "Mój alko"przyjezdza zabrać resztę swoich rzeczy. Boje się tego co może mnie dzisiaj spotkać,co mogę usłyszeć... Czy nadejdzie taki dzień, że nie będę obawiać się spotkań z nim:/ To wszystko tak przytłacza.
Pozdrawiam N
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Kingarocznik94

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/04 08:34 #19

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Świetnie, że ruszasz z terapią. Dla mnie to była zmiana całego mojego życia oczywiście na lepsze.
Spotkania z alko najlepiej ograniczyć do minimum jeśli nie można ich całkowicie uniknąć. Na mnie każdy kontakt wpływał bardzo destrukcyjnie. Z czasem jest dużo łatwiej @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/04 09:57 #20

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13793
  • Otrzymane podziękowania: 18270
Pomoc dla siebie jest bardzo ważna, terapia wiele Ci pokaże i nauczy %%- Wsparcie z zewnątrz jest oznaką wielkiej siły i wielkiej chęci zmian :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/04 11:30 #21

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 348
  • Otrzymane podziękowania: 780
Cześć Natalka, jestem Kinga, współuzależniona.
Wielkie brawa za decyzje o odejściu i terapii. Wiem z własnych doświadczeń że to wymaga odwagi i siły. Cieszę się że ją w sobie znalazłaś. Jakoś Twoje posty powodują że się uśmiecham, nie znam Cię ale mam poczucie że jesteś silną i mądrą kobietą.
To co bardzo mi pomogło po rozstaniu to było zablokowanie mojego ex - i numeru telefonu i na portalach społecznościowych. Nie było łatwo, bo do dziś go spotykam, mieszka blisko (swoją drogą też z matką), przyłaził pijany i dobijał się do drzwi, zaczepiał na ulicy. Próbował prośbą, groźbą, szantażem, obietnicami, nawet prezentami.
Powiem więcej- było mi bardzo trudno, ale decyzje o rozstaniu i o terapii były chyba najlepszymi decyzjami w moim życiu. Aktualnie mam partnera, który mnie szanuje i o mnie dba. Gdybym pozostawała w uwikłaniu z alko, ten facet nie pojawiłby się w moim życiu.
Życzę Ci konsekwencji.
Cieszę się że tu z nami jesteś. kwiaaatek
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/04 17:51 #22

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Chciałam podzielić się z Wami moimi odczuciami co do odwiedzin "mojego alko". Przyjechal z siostra pierwszy raz od naszego rozstania nie robił awantur,wręcz przeciwnie zabrał rzeczy powiedział,że nie pije,itp. Wszystko w spokoju,aż zaczęłam myśleć,że uroilam sobie problem,że tak dobrze sobie radzi beze mnie,że może to ja mam problem. Poplakalam trochę,oczyscilam i wyszłam z dziećmi na spacer.
Powiem jedna mój umysł płata mi figle,ale nie dam się oszukać. Pamiętam co działo się w domu,gdy pił. Pamiętam,że wiele razy próbował i zawsze do tego wracał. Modlę się za niego żeby mu się udało... Modlę się o siebie, o wytrwałość:)
Pozdrawiam N i życzę Wam spokojnego wieczoru :)
Ostatnio zmieniany: 2020/05/04 17:54 przez Nati27. Powód: Błąd w slowie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/04 18:14 #23

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3165
  • Otrzymane podziękowania: 9452
Natalko jeszcze nie raz Ci umysł spłata figle. To że jest dziś trzeźwy i łagodny to jeszcze nic nie znaczy. Być może chciał zagrać biedną ofiarę przed swoją siostrą,bo nie tylko nami, żonami/partnerkami manipulują,a zamotane są całe rodziny.
Fajnie że byłaś z nami na Mityngu, masz chęć do zmian i wiem sama po sobie że to dużo.
Głowa do góry,popraw biust i uwierz że jak popracujesz nad sobą, to będziesz bardzo szczęśliwa winmer :ymhug:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kingarocznik94, Iga, Alex75, Xena, Oktavia, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/06 13:49 #24

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witam Was kochani :czesc:
To kolejny dzień o lepsze jutro. Codziennie walczę o siebie i dzieci. Mój Alko nie pije niby od czasu wyprowadzki. Twierdzi,że sam sobie z tym spokojnie poradzi. Ja przestałam mu już tłumaczyć. To jego życie. Cały czas pyta o dzieci, a wiem ,że w rzeczywistości kontroluje co dzieje się u mnie. Mimo tego,że się rozstalismy,nadal wieczna kontrola. Odpowiadam mu tylko co u dzieci. Dzisiaj już wiem,że żyje mi się lepiej. Wiadomo,że jest ciężko,ale gdy tylko mam głupie myśli,wspominam fakt dlaczego odeszłam.
Czytam cały czas Wasze historie i wiem,że nie jestem sama.
Pozdrawiam Was serdecznie :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Alex75, Krokus

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/06 14:10 #25

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
U mnie działało kiedy sobie napisałam wszystkie okropne rzeczy, które robił i które w końcu doprowadziły do rozstania. Później w chwilach wątpliwości wracałam do tej listy. Ciekawe było to, że niektóre rzeczy w ogóle wyleciały mi z pamięci, zapomniałam o nich a pamiętałam tylko te fajne chwile. Ta lista odświeżyła mi pamięć :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/06 17:44 #26

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Wszystko ładnie,pięknie,ale zauważyłam pewną zależność. Nadal mu się tłumacze. Przykład z dzisiaj:byłam z dziećmi na spacerze,a on pisze" jak tam dzieci?" Napisałam, że jesteśmy na spacerze, a on "z kim,gdzie...itp" i ja mu odpisałam. Czuje się,że nigdy się od niego nie uwolnie ,bo jak mówię mu,że nie ma tyle pisać to on mówi,że on chce wiedzieć co u dzieci i ma do tego prawo:/ Czuje się jak w pułapce:(
Pozdrawiam N
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/06 17:48 #27

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3165
  • Otrzymane podziękowania: 9452
Ja na takie wiadomości/pytania odpowiadałam krótko, tyle ile mam w obowiązku, to gdzie i z kim jesteś, nie powinno go interesować. Nie jesteś jego własnością.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/06 18:22 #28

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 616
  • Otrzymane podziękowania: 922
Witaj Natalko :czesc: nowego sposobu reagowania na innych pytania trzeba się też nauczyć,przez wiele lat kobiety współuzależnione chodzą jak zaprogramowane strachem i tłumaczą się z tego,z czego tłumaczyć się nie powinny,na pytanie odpowiada się krótką odpowiedzią bez zbędnych szczegółów,pyta,,co u Dzieci ?,,Dzieci czują się doskonale,są zdrowe i nic im nie dolega,,proste,jak wiadomo strach nie pozwala zdrowo funkcjonować,należy wyzbyć się strachu i niewoli którą strach stworzył,czyli klatki która ciąży psychice,powolutku krok o kroku nauczysz się na nowo Żyć,to długa droga ale warto przejść nią dla swojego dobrego samopoczucia,a jak Ty Natalko będziesz szczęśliwa to i Dzieci będą szczęśliwe bo Dzieci są kopią Rodziców,Dzieci są wspaniałymi obserwatorami i opuszczą Dom Rodzinny albo zdrowe albo z traumą która nie pozwoli im dokonywać właściwych wyborów,trauma to wieczne błądzenie i poszukiwanie Szczęścia na zewnątrz a tak to nie działa,dopóki sama nie zadbasz o swoje Szczęście nikomu tego Szczęścia nie będziesz mogła podarować a na tym wszystkim ucierpią Dzieci,niewinne Dzieci które potrzebują zdrowej Mamy i zdrowego Taty @};- @};- @};- ^:)^
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krokus, Nati27, mała36

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/07 18:36 #29

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witajcie,
Dzisiaj miałam ciężki dzień. Mianowicie mój Alko wziął córkę na spacer. Postanowiłam w tym czasie iść pobiegać żeby odświeżyć umysł. Oczywiście,gdy dowiedział się o tym zrobił wszystko,by zorganizować spotkanie,w którym mógłby namieszać. Zaczął opowiadać o terapii,która ma dzisiaj,o tym że kocha,tęskni,itp. Czy ma szansę żeby wrócić...nawet za rok. Zaczął biegać,dbać o siebie. Najgorsze jest w tym wszystkim,że wiem że już nie chce z nim być. Jednak serce mówi coś,a głową zupełnie z nim nie współpracuje. Zaczynam terapię dopiero we wtorek. Wiem,że muszę być silna,wiem że robię to dla siebie i dzieci. Jednak serce płacze. Moje życie jest spokojniejsze,mimo rutyny żyje nam się lepiej. Nie chce się cofnąć,chce iść do przodu... Jednak nie rozumiem tego,jak można mieć dwa oblicza. Jeden,gdy pije,kontroluje,szarpie,a drugi,gdy dba,kocha,opiekuje się. Powiem Wam,że mimo wszystko ja wiem dobrze,że on Kocha bardzo nasze dziecko. Zawsze pomagał mi (oczywiscie jak był trzezwy) w opiece nad nią i do teraz bardzo się o nią troszczy. Cieszy mnie to,ponieważ czytałam wiele wątków,że ojcowie alko nie interesują się dziećmi. Wiem,że to może być tylko do czasu aż nie wpadnie w ciąg.
Dziwne uczucie wiem,że byłoby mi ciężko,gdyby kogoś sobie znalazł,a właśnie tego mu życzę. Byłabym wtedy wolna od głupich myśli! Najgorsze jest to,że nie chce już o nim myśleć,a myślę... Ja naprawdę cieszę się,że z nim nie jestem. Wiem,że to była najlepsze decyzja w moim życiu. Czekam już na spotkanie z Wami w niedzielę.
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Alex75

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/08 11:39 #30

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witajcie:) Potrzebuje Waszego wsparcia. Mój Alko zaczął o siebie dbać...biega,ladnie sie ubiera,robi sobie zdjęcia na portale społecznościowe jaki on zmotywowany do życia. Mnie szlak trafia,bo pamiętam to raczej w innej wersji. Wiem,że robi to celowo żeby mnie wyprowadzić z równowagi,ale czy u Was było podobnie?
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/08 11:44 #31

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
U mnie było identycznie. Basen, siłownia, dieta, ciuchy, zdjęcia. I znowu kłania się zasada nie mam wpływu na drugiego człowieka, niech sobie robi co chce. Mam natomiast wpływ na siebie więc nie wchodzę na jego konta, nie oglądam i mam spokój. Poza tym miałam świadomość, że na zewnątrz wyszykowany a głowa dalej pijana.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Kingarocznik94, Oktavia, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/09 18:51 #32

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witajcie :czesc:
Dzisiaj miał być piękny dzień. Wszystko było pięknie,dopóki mój Alko nie zaczął wydzwaniac, kłócić się o rzeczy,które chce mi zabrać,itp. Skończyło się tym,że zaczęłam żałować,że gdy był czas mogłam dzwonić po policję,bo teraz nie mam dowodów na to,że pił,krzywdzil... Powiem Wam,że nie poznaje tego człowieka. Czuje się jak w pułapce... jego mama do mnie wydzwaniac z pretensjami... Czuje się osaczona. Dziewczyny czy ja muszę mieć z nimi kontakt? Mamy razem dziecko, nie ustalone kontakty i prawa wspólne? Wszystko jak narazie jest w toku. Proszę Was o pomoc... Nie wiem,jak mam sobie z tym poradzić. Dodam on pisze do mnie co godzinę,co u naszej córki, gdzie jesteśmy, z kim ,że dziecko powinno już być wykapane(18godzina). Ja już nie mam siły,czuje się jak wrak człowieka... POMOCY!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/09 21:17 #33

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5308
  • Otrzymane podziękowania: 9756
Nie odbieraj, nie odpisuj, nie czytaj.
Wyslij mu wiadomość, że w sprawach dziecka moze sie kontaktowac o okreslonej godzinie. I bądź konsekwentna. Jak się odbije od telefonu 20 x i jak się nie doczeka na odpowiedź sms, to jest szansa, że zojrientuje się, że już nie grasz w tę jego grę.

Dzień nadal był piękny, tylko Ty pozwolilaś na to ,żeby takim nie był.
Nadal masz narzędzia do ochrony siebie.
Ostatnio zmieniany: 2020/05/09 21:18 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Tomoe, Kingarocznik94, Alex75, marcin19, Krokus, Nati27

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/10 19:47 #34

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
:czesc:
Witajcie, masz rację to ja pozwoliłam sprawić,by ten piękny dzień okazał się gorszym :( Rodzina mojego Alko robi wszystko bym to ja była najgorsza, a jego traktują jak biedne maleństwo,które zgubiło drogę do domu. Wiecie co przestaje się tym przejmować. Muszę zacząć myśleć o sobie,nie o tym co myślą inni. We wtorek mam pierwszą rozmowę na terapii indywidualnej. Szczerze nie mogę się jej doczekać. Nie wiem w zasadzie czego mogę się spodziewać,ale jestem podekscytowana. Mój Alko jutro ma zabrać córkę na spacer. Nie popsuje mi kolejnego dnia, to będzie piękny dzień! Miłego wieczoru i pięknego dnia Wam jutro życzę :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kingarocznik94, Alex75

Zaczynam szukać pomocy 2020/05/11 21:43 #35

  • Nati27
  • Nati27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witajcie :czesc: Był to bardzo dobry,męczący dzień. Mój Alko zabrał nasza dzidzie na spacer,ja poszłam pobiegać. Gdy oddawał mi corcie,powiedziałam mu,że mam terapię, że uczęszczam na miting. Wydało mi się,że patrzył na mnie jakby też chciał coś dla siebie zrobić. Jednak modlę się za niego,ale nic za niego nie zrobię! Odwazylam odezwać się do przyjaciółki,z którą niestety straciłam kontakt przez związek z moim Alko. Mój kochany krok po kroku ograniczał mi kontakty z przyjaciółmi,rodzina ... Wiem o tym,że jestem dorosła i powinnam zauważyć co robi ze mną,ale ja dałam mu się kierować jak kukiełka(doszło nawet do tego,że decydował za mnie co jem,co mogę oglądać czego nie). Odezwalam się i uwierzcie ona tylko czekała na wiadomość ode mnie. Utwierdzilo mnie to,że wszystko jakoś się ułoży. Trzeba tylko chcieć coś zmienić:) Jutro pierwszą terapią. Wiem,że nadal mam myśli , że on potrafi się zmienić. Jednak nawet moja starsza corunia powiedziała,że nie chce żeby wracał, bo mamy bezpieczny dom. Dzieci są mądrzejsze niż nam się wydaje i widzą rzeczy,które my chcemy zakamuflowac. Wiem,że nie będzie łatwo,że mózg i serce splatają figle. Będzie wydawać mi się,że mam coś z głową,bo on jest przecież inny. Mam nadzieję,że to przepracuje i wygram ze sobą,dla siebie,dla dzieci. Codziennie modlę się o dobry dzien-to pomaga! Muszę walczyć mimo wszystkich problemów rzucanych mi pod nogi. Wiem,że nie jestem sama!
Pozdrawiam,miłych snow
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea, Kingarocznik94, Kayo78, Alex75, Annaannaanna, Krokus, Kropeczka