Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pokoik Agi

Pokoik Agi 2019/12/27 09:20 #1

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Hej jestem tu nowa.
Muszę z kimś pogadać.
Jestem żoną akocholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Pokoik Agi 2019/12/27 09:37 #2

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3190
  • Otrzymane podziękowania: 9677
Witaj Aga :czesc:
Jestem Bernadetta współuzależniona i była żona alkoholika. Założyłam Ci Twój osobisty wątek, jeśli chcesz aby się innaczej nazywał, napisz tylko jak a zmienię tytuł.
Napisz może więcej o sobie, a podzielimy się swoim doświadczeniem. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2019/12/27 10:14 #3

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Witaj Bernadeto.
Pierwszy raz jestem na takim forum i nie bardzo umiem się tu poruszać więc bardzo dziękuję za pomoc.
Rok temu podjęłam decyzję żeby założyć mężowi niebieska kartę. Było ciężko i widziałam jakieś światełko w tunelu Ale Teraz... jest przede mną ściana. Mąż zachowuje się tak jak by go to nie dotyczyło. Ja mowie ze musi zadzwonic o wizyte z kuratorem i psychologiem jak dziecko ktoremu trzeba przypomniec o odrobieniu lekcji .Mam troje dzieci w tym jedno niepełnosprawne, wszystkim się zajmuje. Dom ,rachunki,wizyty u lekarza mamy jeszcze konie. Jego obowiązek to zarobek na to wszystko On pracuje w delegacji więc nie mam jak liczyć na pomoc z jego strony niczym się nie interesuje A jak rozmawiam ze się nie wyrabiam z tym wszystkim to słyszę że nic nie robię i ciągle narzekam i poszła bym do pracy to bym się przekonała co to znaczy pracować bo się lenie. Już nie daje rady popadam chyba w depresję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Havana, Benia, Ilonka, aga54

Pokoik Agi 2019/12/27 10:14 #4

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Przepraszam za przekrecenie imienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2019/12/27 10:27 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18259
  • Otrzymane podziękowania: 28915
Witaj Aga :czesc:
Ma Niebieską Kartę więc zostaw go z nią. Jest dorosły i powinien być odpowiedzialny.
Ty również! ale za siebie i za dzieci.
Dorosłego chłopczyka nie da się wychować, jedyne co można to wyznaczyć granice jakich nie może przekroczyć względem WAS.
Im więcej będziesz załatwiać za niego spraw tym ON! będzie brał mniej odpowiedzialności za swoje życie. Pozwól mu po prostu żyć jak chce, bez nacisków, bez żądań, bez wymogów. Tak aby ponosił konsekwencję swoich zachowań, zaniedbań, błędów.

ps.Gdzie masz te konie :-? ^^) :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, williwilli55, Benia, Alex75, marcin

Pokoik Agi 2019/12/27 10:30 #6

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3898
  • Otrzymane podziękowania: 7457
Witaj Aga,
Mój eks partner alkoholik zachowywał się podobnie, jak dziecko. Nie podejmował żadnej decyzji sam. Mówił "ja nie wiem jak". A ja jak mamusia. Pilnowałam, przypominałam w końcu robiłam sama. To było chore. Poszłam po pomoc, skorzystałam z terapii dla współuzależnionych. Tam nauczyłam się skupiać na sobie, zauważać chore schematy i sobie z nimi radzić.
Ostatnio zmieniany: 2019/12/27 10:32 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, marcin

Pokoik Agi 2019/12/27 10:31 #7

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 890
  • Otrzymane podziękowania: 2342
Cześć.
Jest 15 minut na edycję posta, poprawienie swojej wypowiedzi i dopisanie czegoś.

Do rzeczy. Praca to nie tylko to, że facet pójdzie do pracy i dziesiątego przyniesie wypłatę.
Praca to też zajmowanie się dziećmi, przygotowywanie posiłków, sprzątanie i wiele innych rzeczy.

Słyszałem historię kobiety, której mąż często mówił, że w domu nic nie robi. Któregoś dnia mąż wraca do domu, obiadu nie ma, w domu bałagan i wogóle. Pyta żonę, co się stało. Ona powiedziała, że dziś zrobiła to, co według niego robi - czyli nic.
Aniou stróś i jego ładniejsza połówka

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Ostatnio zmieniany: 2019/12/27 10:31 przez marcin.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Havana, Benia, Walkiria62

Pokoik Agi 2019/12/27 10:49 #8

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2191
  • Otrzymane podziękowania: 3810
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2019/12/27 10:52 #9

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1186
  • Otrzymane podziękowania: 2669
Witaj Aga
Twój mąż to dorosły człowiek, zostaw jego sprawy jemu. Niech sam dba o to kiedy ma sie z kuratorem, czy psychologiem widziec. Masz troje dzieci i wystarczająco pracy przy nich. Zadbaj o siebie, Twój mąż sam doskonale da sobie radę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2019/12/27 11:27 #10

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Koniki mam w swoim gospodarstwie.
Zastanawiam się nad sprzedaniem ich. Ale ciężko podjąć mi ostateczną decyzję bo to moja odskocznia i przy nich czuje się wolna od kłopotów.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Havana, williwilli55, Benia

Pokoik Agi 2019/12/27 12:22 #11

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3190
  • Otrzymane podziękowania: 9677
Aga@aga napisał:
Ja mowie ze musi zadzwonic o wizyte z kuratorem i psychologiem jak dziecko ktoremu trzeba przypomniec o odrobieniu lekcji .
A po co mówisz? Moje dziecko ma 10 lat, choruje na ADHD i jak zapomni odrobić lekcji, dostaje jedynkę. Tym sposobem uczy się ,że jeśli nie wykona swoich obowiązków to będą niemiłe konsekwencje,bo oprócz jedynki w dzienniku i notatki w zeszycie, będzie w domu bura i wyciągnięcie względem niego konsekwencji.
I tak samo z Twoim mężem. Jeśli nie zadzwoni to będą konsekwencje. Jakie, nie wiem.
Wiem, że one są jego. Nie Twoje.
Z tą tylko różnicą Agnieszko, że Twój mąż to dorosły mężczyzna, więc pozwól mu takim być i ponosić konsekwencje.
Myślałaś o pomocy dla siebie? Terapia dla współuzależnionych lub/i mityngi Al anon? Warto, dzięki temu nauczyłam się że ja mam swoje życie w swoich rękach a życie i wybory eksmałżonka są jego, jak i jego konsekwencje. %%-
Od tego czasu żyje mi się bardzo dobrze i spokojnie. :)
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Tsubasano, Alex75

Pokoik Agi 2019/12/27 12:36 #12

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Dużo piszecie że to sa jeo sprawy a mi ciagle stylu glowy kołacze się.
"...zamkną do więzienia i co ja bez pieniędzy zrobię..."
Dieta na której jest córką kosztuje fortunę.
marcin19 napisał:
Słyszałem historię kobiety, której mąż często mówił, że w domu nic nie robi. Któregoś dnia mąż wraca do domu, obiadu nie ma, w domu bałagan i wogóle. Pyta żonę, co się stało. Ona powiedziała, że dziś zrobiła to, co według niego robi - czyli nic.

Od dzisiaj to moje marzenie aby tak zrobić.
Ostatnio zmieniany: 2019/12/27 12:46 przez Benia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Pokoik Agi 2019/12/27 12:48 #13

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3190
  • Otrzymane podziękowania: 9677
Aga, bardzo proszę nie pisać postu pod postem, jeśli nie minęło 15 minut, widoczny jest pod Twoim postem przycisk "edytuj" wystarczy go kliknąć i dopisać to co chcesz dodać.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aga@aga

Pokoik Agi 2019/12/27 13:54 #14

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Bania widnieją dwie rubryczki do pisania jedną u góry A druga pod tekstem z wpisu innej osoby to w której pisać?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia

Pokoik Agi 2019/12/27 14:13 #15

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3190
  • Otrzymane podziękowania: 9677
W tej pierwszej, gdzie widzisz to co napisałaś. :)
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aga@aga

Pokoik Agi 2019/12/27 18:45 #16

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
:-H Dziękuję za miłe powitanie trochę musiałam się oswoić z tym że ktoś zwrócił na mnie uwagę. Poczytałam innych historii i uświadomiłam sobie że schemat alkocholik kontra współuzależnieniy to prawie taki sam scenariusz zachowań.
Oj dużo mnie pracy czeka.( czy dam radę w takiej rozsypce ?)
Myslalam że jestem silna i dumna z siebie( do niedawa) A dzisiaj klapki spadły mi z oczu.
Cóż... Muszę przyznać że znajdując to forum to dla mnie szczęśliwy dzień.
Ostatnio zmieniany: 2019/12/27 18:45 przez Aga@aga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Alex75, Gatta

Pokoik Agi 2019/12/28 09:26 #17

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
I jak tu się zachować??
Wigilia minęła mężowi po znakiem komfortu picia do wczoraj bo....odsypial kaca.
Nic się nie odzywałam ignorowalam zaczepki więc jakoś przeżyliśmy te dni.
-Dzisiejszy poranek.
Przygotowana kawa dla mnie, obchód gospodarstwa.
Jestem ogłupiła jego zachowaniem i zastanawiam się ?? zdać relacje z tych dni jak się zachowywał czy przemilczeć sprawę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2019/12/28 09:54 #18

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1038
  • Otrzymane podziękowania: 1434
:czesc: Aga , umoralnianie męża odpuść sobie , czasami cisza jest bardziej wymowna i krzyczy niż kłótnia.Staraj być w domu po swojemu , nie zwracaj większej uwagi na m to może dać do myślenia , jak będziesz inna niż zawsze byłaś ,kiedy mąż ma kaca .Luz , szukaj w sobie sposobów na to żeby się nie stresować codziennością.Pozdrawiam @};-

Koniecznie szukaj w realu pomocy dla siebie , Poradnie \Uzależnień tobie także mogą pomóc informacją , mittingi |Alanonn , ucz się wszystkiego o chorobie alkoholoewj , wspóuzaleznieniu gdyż rozmumiejąc zachowujemy , myślimy i żyjemy zupełnie inaczej .
Ostatnio zmieniany: 2019/12/28 10:01 przez Alchemia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Pokoik Agi 2019/12/28 10:07 #19

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3898
  • Otrzymane podziękowania: 7457
Aga@aga napisał:

I jak tu się zachować??

-Dzisiejszy poranek.
Przygotowana kawa dla mnie, obchód gospodarstwa.
Jestem ogłupiła jego zachowaniem i zastanawiam się ?? zdać relacje z tych dni jak się zachowywał czy przemilczeć sprawę.

Alkoholik na poczuciu winy jest "milutki". Kiedy ja zdawałam relację, niby bardzo się przejmował i zarzekał się że.... Już nigdy. Nawet mówił "ja wiem jak to działa". I co z tego, nic się nie zmieniało. Lepiej skupić się na sobie i dzieciach. I tak na niego nie masz wpływu, jeśli sam nie będzie chciał się zmienić. Szkoda energii i nerwów.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia

Pokoik Agi 2019/12/28 11:01 #20

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2185
  • Otrzymane podziękowania: 2314
BYC Moze,jeszcze tych rajow bedziesz mniec i mniec, ja kwiaty czekoladki umyte okna Nawet, a ja postawilam granice ze chlania w domu nie Bedzie prysl czar, depresja i nie robil nic, ciekawe pozdrawiam
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2019/12/30 15:12 #21

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Za wasza porada nie interesowała się tym że pił i ignorowalam jego zaczepki...Przez dwa dni.
I co usłyszałam....że jestem samolubna :-?
Mam rozumieć to jako dobry obiaw?
Nie ukrywam że trochę mam satysfakcji bo powiedział to w taki sposób że dało mi to trochę do myślenia w pozytywny sposób.
Widać było jego dezorientacje.
Ostatnio zmieniany: 2019/12/30 15:14 przez Aga@aga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2019/12/30 16:33 #22

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3898
  • Otrzymane podziękowania: 7457
Aga@aga napisał:
ignorowalam jego zaczepki...Przez dwa dni.
I co usłyszałam....że jestem samolubna :-?

W moim przypadku manipulacje wyglądały mniej więcej tak:
Mówił że kocha i mnie bardzo potrzebuje, jestem najważniejsza i zrobi dla mnie wszystko. Kiedy nie skutkowało wbijał w poczucie winy, mówiąc że jestem nieczuła, samolubna, nie rozumiem go i pozwalam żeby cierpiał a on tak się stara. Nie skutkowało to kolej
na oskarżenia: to co między nami było, nigdy nie było prawdziwe, nigdy ci na mnie nie zależało. W ekstremalnych przypadkach złośliwie wyrzucał wszystkie prezenty ode mnie przez okno, robił zdjęcia i wysyłał żeby mnie zabolało. Nie działało, repertuar zaczynał od początku: byłas najwspanialszą rzeczą jaka mnie w życiu spotkała itd.
Teraz piszę to spokojnie ale jak brałam udział w tym cyrku to byłam strzępkiem nerwów.

Jego celem było uzyskanie kontaktu ze mną i mój powrót.
Ostatnio zmieniany: 2019/12/30 16:36 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Benia, aga54, Walkiria62

Pokoik Agi 2019/12/30 16:54 #23

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 414
  • Otrzymane podziękowania: 1379
Aga, słowo ode mnie: jak rozstałam się z mężem, to faktycznie on nie wydzwaniał, nie nawiązywał kontaktu ze mną (za co na swój sposób mu jestem wdzięczna), wiec moze nie jstem odpowiednią osobą do tego, by sie wypowiadac. Jednak moje wcześniejsze (przed terapią) doświadczenie pokazało, że nawet jak ignorowałam w sposób pozorny i "puszczałam wolno" na zasadzie "rob co chcesz"- to dawałam sie w koncu jakas metodą jednak sprowokowac.

To było o tyle "pozorne" zachowanie, bo w głębi wcale nie przestałam się nim interesować, to było zachowanie czysto na pokaz. Na zewnątrz- skała, w środku- burza. I w końcu takie pozorne nieprzejmowanie się musiało odpuścić, za sprawą jego testowania kolejnych metod złamania mnie- jak nie krzykiem, to szantażem. Zwykle wtedy się łamałam i wdawałam w niepotrzebne dyskusje i awantury- naczelnym argumentem było "to sobie znajdę inną kobietę" lub "to se znajdź innego"- to mnie rozjuszało najmocniej i chyba ex o tym wiedział, bo pod koniec związku ten arguement coraz częściej sie pojawiał. Jak on widził, że ma moją reakcję- jakąkolwiek- to już byłam tą "przegraną". Bo przecież gdybym faktycznie się nim nie przejmowała, to nie dałabym się żadnym na świecie tekstem sprowokowac, prawda?

Mysle, że osoby po terapii faktycznie uczą się nie przejmowania na każdym poziomie- świadomym, nieświadomym, fizycznym, myślowym, emocjonalnym itp. I to u nich działa dlatego, że wypracowane zostało na bardzo mocnych fundamentach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Alex75, Myszałek37, aga54, marcin

Pokoik Agi 2019/12/30 21:26 #24

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2599
  • Otrzymane podziękowania: 8427
Aga@aga napisał:
Za wasza porada nie interesowała się tym że pił i ignorowalam jego zaczepki...Przez dwa dni.
I co usłyszałam....że jestem samolubna :-?

Można ignorować czysto zewnętrznie, jakby "odgrywać" tylko, że się ignoruje a w środku ciągle się kręcić dookoła tego, co myśli, co robi, co mówi... Nie wiem, czy to działa na plus, na minus czy jak. Można też inaczej. Można pomyśleć nad własnymi celami w życiu. Nie tyle ignorować alkoholika co iść własną drogą.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Alex75, Myszałek37

Pokoik Agi 2020/01/01 19:02 #25

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Tak macie rację na zewnątrz jestem obojętna a w środku wojna myśli z uczuciami,emocjami.
Pierwszy dzień to satysfakcja patrząc ma męża który jest zdezorientowany , zagubiony ale teraz zaczyna zadawać pytania :
...Co sie dzieje..?
O co mi chodzi..?
Odpowiadam że nic...bo tak naprawdę nie wiem co powiedzieć.
Jak zacząć rozmowę :-?
Co powiedzieć.. żeby nie umoralniac.

Boli mnie też w jaki sposób rozmawia z dziećmi. Widzą że tata pijany nie chcą z nim rozmawiać więc obwinia je za to.
Co robić? Jak zacząć.
Dodam że ciągle jest pod wpływem alkoholu. 3aa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2020/01/01 19:11 #26

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1186
  • Otrzymane podziękowania: 2669
Jak mój mąż jest pijany to z nim nie rozmawiam, nie ma sensu. Tym bardziej jakieś umoralniające gadki. On i tak sobie w głowie poprzestawia po swojemu. U mnie jest krótko, jesteś pijany nie mamy o czym mówić i od dzieci trzymaj się z daleka.
A że dzieci obwinia, to się tym nie przejmuj, przecież on nie myśli logicznie, na kogoś zgonić musi.
Ostatnio zmieniany: 2020/01/01 19:12 przez Magda.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Alex75, aga54

Pokoik Agi 2020/01/01 19:22 #27

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3898
  • Otrzymane podziękowania: 7457
Co chcesz uzyskać rozmawiając z pijanym? U mnie to była jak rozmowa z kosmitą i tak nic nie docierało.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54

Pokoik Agi 2020/01/08 14:08 #28

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Witajcie moi drodzy.
Pojawiły się w mojej głowie nowe pytania ogólnie jest ich dużo ale przy tym pali mi się jakieś czerwone światełko. Po powrocie męża z poradni dla AA stwierdzil ze jakas pani zaproponowala leczenie stacjonarne ktore trwa 8-tygodni i czy sie zgadza ?
Reakcja m. Co najmniej dla mnie dziwna bo mowie ze jak trzeba i ma ochote brac w tym udzial to niech sie zgodzi podkreśliłam że to musi być jego decyzja . Mówi mi że nię możemy sobie na to pozwolić bo ja nie zarobie na rodzine tłumacze że damy sobie radę. Nie chce za bardzo naciskać bo mam przeczucie że chce się z tego wszystkiego wykręcić. %%-
Co do moich postępów to jestem po pierwszym spotkaniu Al-Anon w piątek kolejne.
Ostatnio zmieniany: 2020/01/08 14:22 przez Aga@aga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2020/01/08 14:40 #29

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3898
  • Otrzymane podziękowania: 7457
Aga, jeśli naprawdę będzie chciał się leczyć będzie wiedział co zrobić i gdzie pójść i to zrobi.

Pójście na spotkanie AlAnon i zadbanie o siebie to dobry ruch. U mnie właśnie w takim momencie zaczęły się zmiany. Kiedy moje leczenie stało się dla mnie priorytetem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2020/01/08 14:55 #30

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 312
  • Otrzymane podziękowania: 382
Witam cie jak moja ex szukała mi polskiej grupy AA w naszym mieście to pamietam ze sam se znalazłem w innym mieście i podejzewam ze jesli to ona by wtedy znalazla to pewnie bym nie poszedł a tak sam miałem dość i poszedlem i dzisiaj nie piję mimo ze nasz zwiazek sie rozpadl
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Pokoik Agi 2020/01/08 17:31 #31

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8180
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Aga@aga napisał:
Po powrocie męża z poradni dla AA stwierdzil ze jakas pani zaproponowala leczenie stacjonarne ktore trwa 8-tygodni i czy sie zgadza ?

Co do moich postępów to jestem po pierwszym spotkaniu Al-Anon w piątek kolejne.
Witaj Aga :czesc: Nie ma poradni "dla AA". Pewnie była to poradnia uzależnień czy alkoholowa przy placówce zdrowia. OTU - Ośrodki Leczenia Uzależnień oferują m.in. takie 8-tyg. leczenie stacjonarne.
Skrót AA - Anonimowi Alkoholicy jest nazwą Wspólnoty powstałej 85 lat temu w USA, której koncepcja znalazła uznanie i rozpowszechniła się do dzisiaj praktycznie na całym świecie. Wspólnota ta - to samopomocowe, niezależne grupy alkoholików zawiązane z ich inicjatywy. Nie mają one nic wspólnego ani z poradniami, ani z Ośrodkami TU. Nie ma na nich terapeutów - są sami alkoholicy.
Twoje stanowisko popieram - alkoholik sam decyduje czy pije, czy idzie na terapię. To jego decyzje i jego odpowiedzialność za siebie.
Dla Ciebie :YMAPPLAUSE: za spotkanie AL-Anon. To świetne wsparcie i dobra szkoła życia.
Jestem alkoholikiem :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Aga@aga

Pokoik Agi 2020/11/25 14:43 #32

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Po długiej nieobecności jestem.
Za mną czas czytania,uczestnictwie w spotkaniach grupowych pracy nad emocjami i co...xxx blada znowu stoję nad krawędzią swoich lęków myślałam bede sprytna zbuduje nową ja zakopie głeboko przeszłość przecież zapomne i bedzie dobrze. Teraz jednak czuje jak to wszystko coraz bardziej dopomina sie o rozliczenie. A ja strasznie się boję dopuścić do konfrontacji.
Czuje się samotna, opuszczona, zła.
Mam bliskich koło siebie lecz nie umiem im powiedzieć że mnie nie znają. Tak naprawdę nic o mnie nie wiedzą mam ochotę uciec.
Ostatnio zmieniany: 2020/11/25 15:02 przez Zakapior. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2020/11/25 15:03 #33

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 7028
Aga@aga wulgaryzm wykropkowany to wciąż wulgaryzm. Następnym razem Twoje konto zostanie zablokowane na 48.
Dziękuję @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Agi 2020/11/27 05:58 #34

  • Aga@aga
  • Aga@aga Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 39
Dzisiaj jestem o jeden krok do przodu. Odwarzylam się szczerze porozmawiać z bliska osobą :) Jak to ułatwia życie. Jednak chce iść do przodu. aypererew . Wiem będzie jeszcze nie jedna przepaść.
Bardzo dziękuję przesympatycznej kolezance za wczorajszą rozmowę @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej