Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: bezradnosc

bezradnosc 2019/10/31 23:32 #1

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
Czesc!Jestem nowa- stara z problemem alkoholu... I brak mi slow. Nie chodzi o to, ze nie daje sobie rady w zyciu, ale czuje taka bezradnosc, ze nie moge nic zrobic, zeby ten cholerny alkohol zniknal z mego zycia(wyjasnie, ze pije MAZ). Naprawde nic...Dodam, ze juz dawno to zrozumialam(chociaz nigdy tak naprawde sie z tym nie pogodzilam). Ale tak nienawidze tego uczucia bezradnosci, ze ogarnia mnie wscieklosc. Maz ma marskosc watroby juz...no tak po 30 latach picia dobrze, ze jeszcze sie trzyma. Wszyscy macie racje, ze lepiej sie odciac, zeby dzieci nie widzialy. Ale jak Wam powiem, ze dzieci go kochaja nad zycie, od najstarszego do najmlodszego(mamy 4-ke:24,22, 14 i 8 lat)? Najmlodsza swiata nie widzi poza tatusiem... A ja czuje pustke(oprocz tego, ze caly dom na glowie i pracuje zawodowo) i jest mi tak cholernie smutno... Nie mam na to wplywu, nic a nic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

bezradnosc 2019/11/01 00:09 #2

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 316
  • Otrzymane podziękowania: 372
Witaj :czesc:

Czytaj, pisz i pytaj a zrozumiesz wiele... i mam nadzieję zmienisz swoje życie i rodzinki na lepsze.
Pozdrawiam.
Ania niepijąca alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 01:20 #3

  • Czarny
  • Czarny Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Krzysiek
  • Posty: 306
  • Otrzymane podziękowania: 815
Witaj mamapolka na forum :czesc:
Ostatnio zmieniany: 2019/11/01 01:21 przez Czarny.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 05:38 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17326
  • Otrzymane podziękowania: 26953
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 05:59 #5

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3465
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 06:08 #6

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3630
  • Otrzymane podziękowania: 7796
%%- Witam. Jarzy alkoholik.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych powlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 06:22 #7

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 730
  • Otrzymane podziękowania: 2098
Witaj jestem Aga . Nie Ty pierwsza nie ostatnia piszesz w niemocy na tym forum. Ale Ty już napisałaś wyszłaś z tym do ludzi , do nas tu wszystkich. Chodzisz na terapię? Jakieś spotkania? Dbasz o dom . Dzieci męża kochają a jak mają stosunek do Ciebie? Tutaj nikt nie poradzi tak bezpośrednio no może tylko podpowie idź na terapię ale czytając wpisy zobaczysz sama ile możesz wziąć dla siebie. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mamapolka, Judyta83

bezradnosc 2019/11/01 07:16 #8

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 623
  • Otrzymane podziękowania: 1512
Witaj mamapolka
:czesc:
Iwona alkoholiczka

Dobrze, ze jesteś. Tutaj dostaniesz mnóstwo wsparcia od osób, które mają podobne doświadczenia a mimo to nauczyły się zadbać o siebie i o swój spokój wewnętrzny.
:ymhug:
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2019/11/01 07:16 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 09:03 #9

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13538
  • Otrzymane podziękowania: 17835
Witaj :czesc:
Tutaj jest wiele historii, dział obszerny, warto poczytać i kroczek po kroczku zmieniać.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 09:26 #10

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3060
  • Otrzymane podziękowania: 9016
Witaj na forum :czesc:
Masz wpływ na siebie. Masz wpływ na to jakie dzieciństwo będą mieć Twoje dzieci. Masz wpływ na swoją przyszłość.
Natomiast na pewno nie masz wpływu na męża i jego picie lub niepicie. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mamapolka, Judyta83

bezradnosc 2019/11/01 09:29 #11

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2547
  • Otrzymane podziękowania: 4811
Witaj :czesc:
Odcięcie nie musi oznaczać wyprowadzki. Można odciąć się psychicznie, emocjonalnie żeby jego alkoholizm nie miał już na ciebie wpływu, żeby uznać tą bezsilność, pogodzić się z sytuacją i skupić na sobie. Tak naprawdę tylko to możesz zrobić. Mi pomogła w tym terapia dla współuzależnionych.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/01 09:30 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mamapolka, Laura80, Judyta83

bezradnosc 2019/11/01 12:18 #12

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1320
  • Otrzymane podziękowania: 3221
:czesc: witaj na forum
Jarek jestem alkoholikiem
Dobrze widzi się sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 12:21 #13

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
Dzieki wielkie za wszystkie slowa...ale jak mozna sie odciac? Musialabym go zostawic z problemami i nie chodzi tu o wyprowadzke z domu; chodzi o wizyty lekarskie, badania, konsultacje, prace, wspolne sprawy urzedowe itd.Nie odzywac sie, jak przyjdzie czerwony i chrapie z otwartymi ustami, nie zwracac uwagi, traktowac jak powietrze?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

bezradnosc 2019/11/01 13:44 #14

  • Gojia
  • Gojia Avatar
Witaj Matko Polko :ymhug:

Dobrze, że do nas przyszłaś. W ogóle to podziwiam Cię. Tyle szczęścia masz przy sobie @};-

Sama jestem matka i wiem jaka to praca. Taka 28h na dobe bnggfgbfb

Kochana. Nikt nie da gotowego rozwiązania jak ma wyglądać Twoje życie i jak powinnaś traktować swojego m. Jedno jest pewne, terapia i spotkania z innymi wspoluzaleznionymi pomagają.
Może wtedy przyjdzie taki dzień, że będziesz wiedziała co powinnaś zrobić.

Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne, o Wasze bezpieczeństwo. Nie ponos konsekwencji picia Twojego meza.
Czytaj, pisz. Zostań z nami.
W kupie sila ^^)

Pozdrawiam
Gosia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/01 18:42 #15

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1120
  • Otrzymane podziękowania: 2414
mamapolka napisał:
ale jak mozna sie odciac? Musialabym go zostawic z problemami i nie chodzi tu o wyprowadzke z domu; chodzi o wizyty lekarskie, badania, konsultacje, prace, wspolne sprawy urzedowe itd.

Witaj :czesc:
Można się odciąć, ja tak zrobiłam. Jego problemy, zostawiłam jemu. W imię czego mam dorosłego człowieka niańczyć? Tym bardziej, że on ma wszystko głęboko gdzieś. Myślę, że masz pewnie dość swoich problemów, po co jeszcze bierzesz na siebie czyjeś? Twój mąż jest dorosły, doskonale sobie poradzi. Po co brać odpowiedzialność za czyjeś zdrowie, czy pracę? W ten sposób uczy się, że Ty wszystko ogarniesz, to sobie może bimbać, a co jak go zwolnią z pracy, przecież za niego nie pójdziesz. Kochana zostaw gościa samego sobie, skora ma siłę chlać, to znajdzie też żeby swoje sprawy ogarnąć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Alex75, Masza, marcin19, mamapolka

bezradnosc 2019/11/02 15:13 #16

  • Elka.S
  • Elka.S Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 133
  • Otrzymane podziękowania: 189
:czesc:
Witaj! Fajnie że jesteś z nami ^^) Elka, współuzależniona
Ostatnio zmieniany: 2019/11/02 15:13 przez Elka.S.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/02 16:38 #17

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 903
Witam :czesc: trwasz Kochana w niemocy, a jak wiadomo wcześniej czy później i Ty xędziesz potrzxowała pomocy xo utracisz wszelkie siły i popadniesz w choroxy i zrodzi się następny proxlem,xo dzieci xędą miały i ojca i matkę chorą,Twój mąż jest w domu nieoxecny jest tylko jego ciało oxolałe ale duchem z Wami go nie ma,zdrowa rodzina to Oxecność dwojga rodziców,mi xardzo ciężko xyło uwierzyć w to co usłyszały moje uszy,że Alkohol u człowieka który nadużywa alkoholu jest na PIERWSZYM miejscu,xyłam w szoku ale w te slowa uwierzyłam i tak zaczęła się moja historia Uzdrowienia,współuzależnienie to choroxa która żyje poza Prawdą,współuzależnione uciekają od Prawdy xo xoją się usłyszeć to,co nalezy usłyszeć axy wyzwolić się z tych więzów chorej psychiki,chora psychika to straszne piekło z którego nalezy uciekać jak najszyxciej,xo to ona tworzy wszelkie twory które zadają cierpienie Duszy,dzieci kochają ojca i matkę i to jest naturalne,ale to Ty jako matka jesteś za nie odpowiedzialna i to Ty xędziesz patrzyła na xezradność dzieci gdy wyjdą z dysfunkcyjnego domu,w Twoim domu nie ma Życia taka jest Prawda,xo tam gdzie leje się alkohol tam zostają zgliszcza,Twoje życie i Twoje decyzje,przekazuję Ci Prawdę a co z nią zroxisz to Twój wyxór,jest przyczyna i jest skutek,przyczyną tego że koxiety wyxierają niedojrzałego partnera jest ich własna NIEDOJRZAŁOŚC a wszystko to powoduje dysfunkcyjna rodzina Pozdrawiam kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746, mamapolka, Laura80

bezradnosc 2019/11/22 19:43 #18

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
wspoluzaleznienie powoduje utrate masy ciala?
przynajmniej szczupla bede.. aypererew
Ostatnio zmieniany: 2019/11/22 19:57 przez mamapolka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Carla746

dlaczego? 2019/11/22 19:54 #19

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
Czesc!
Mam pytanie do pijacych; prosze- powiedzcie mi, co jest takiego magicznego w piciu, ze w pewnych momentach nie liczy sie nic oprocz procentow? I nie mowie tu o glodzie alkoholowym: "kiedy telepie", ale o chwilach, kiedy wszystko dobrze idzie, a tu bam- byle sie napic, schowac butelke w schowku pod wanna i udawac, ze wszystko gra... Na uwagi, ze chyba cos piles, odpowiedz- no cos ty-smieszna jestes:- przeciez nic nie pilem...
No wiec powiedzcie:-jak to jest, bo nigdy nie dostalam odpowiedzi od meza?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/22 20:03 #20

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13538
  • Otrzymane podziękowania: 17835
Proszę nie tworzyć nowych tematów, wpis przeniosłam do Twojego wątku,
a Ty kompletnie treść zmieniłaś jak powyżej i kolejny temat utworzyłaś z tym samym zapytaniem.
To zapytanie też tutaj umieściłam, przeniosłam po raz kolejny.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/11/22 20:05 przez Moni74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja

bezradnosc 2019/11/22 20:10 #21

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17326
  • Otrzymane podziękowania: 26953
mamapolka napisał:
wspoluzaleznienie powoduje utrate masy ciala?
przynajmniej szczupla bede.. aypererew
Niekoniecznie.
Jedni stres zajadają, inni się głodzą.
Jak będzie z Tobą? Nie wiem.
Dziwi mnie tylko to, że tak mocno się cieszysz
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja, olka

bezradnosc 2019/11/22 20:21 #22

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
zadalam konkretne pytanie,i raczej nie pasuje do tego watku...
Wogole jest malo poprawne politycznie i pewnie dlatego drazni:-mojego mez tez.
Coz... SZKODA. Wogole jestem sarkastyczna i DLATEGO moj maz pije!
Tak; NAPEWNO!
to chyba lepiej niz plakac?
Ostatnio zmieniany: 2019/11/22 20:23 przez YaroZja. Powód: połączenie wpisów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/11/22 20:25 #23

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1320
  • Otrzymane podziękowania: 3221
mamapolka proszę zapoznać się z zasadami forum i netykietą..
na forum jest zasada jedna osoba jeden wątek..
prosze też nie pisać w formie czatu jeśli chcesz dodać coś do swojego wpisu możesz w czasie 15 minut go edytować i dopisać coś lub poprawić..
Dobrze widzi się sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mamapolka

bezradnosc 2019/11/22 21:13 #24

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 489
  • Otrzymane podziękowania: 1138
Ja Ci odpowiem mamapolka.
Alkoholizm to choroba psychiczna. Czy schizofrenika pyta sie dlaczego widzi białe myszy albo dinozaura w szafie?
Podobnie jest tutaj. Wiedza o chorobie wiele pomaga, bo postępowania alkoholika pozostaje poza wszelaką logiką na tym świecie.
Polecam zdobywanie wiedzy na temat tej choroby, żeby pomóc głównie sobie i przestać reagować na jego dziwaczne zachowania.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/22 21:15 przez Masza. Powód: Literówkę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Alex75, mamapolka, Judyta83

bezradnosc 2019/11/22 23:33 #25

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2075
  • Otrzymane podziękowania: 2141
:czesc: Mamapolka
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mamapolka

bezradnosc 2019/11/23 08:17 #26

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Witam Matka półka
Dlaczego tak postępuje. Bo to choroba jak wspomniano wcześniej. To problem psychiczny który wymaga długiego procesu leczenia. Zaskoczę cię jeśli u mnie do sierpnia tego roku wszyscy i ja uważałam że alko ma problem z alkocholem i to alkochol jest powodem jego zachowania. Ale im więcej zaczęłam czytac książek przeglądać poradników i podpytywać alko o jego zachowania, doszłam do odkrycia że on ma.problem spychiczny a alkochol jest jego ucieczka.
Alko potrafi zachowywać się jak po alkocholu nawet gdy go nie pije,wpada w taki trans że nie kontroluje siebie tego co mówi co robi, ucieka z domu po czym jak ochlonie, wraca i płacze-trzezwy.
Wiesz miałam chora mamę na raka-zmarla. Ale okres wyczekiwania na jej odejscie-bo nie było już ratunku a jedynie wyczekiwanie na ten moment kiedy Bóg ja wezwie do siebie-byl najgorszym w moim życiu. Rak wiadomo to choroba-mama była do ostatnich dni tak zdeterminowana walka z choroba że sama robiła wszystko dookoła siebie. Choroba ta z mojej wspaniałej mamy zrobiła tyrana emocjonalnego dla wszystkich. Moja mama stała się dogryzliwa, uszczypliwa, bluzgala na wszystkich. Wszystko jej nie odpowiadało przeszkadzało drażniło przejawiała już nawet agresje...podobne zachowania ma alkochol kiedy chce się napic a nie może albo kiedy już wypije. Tak działa choroba a wiesz czemu-bo miała zniszczony układ nerwowy już przez nowotwór a także chemię która przyjmowała. Człowiek niby myśli że jest świadom ale nie kontroluje emocji i zachowań. Na żadną z tych chorób nie ma lekarstwa ani na nowotwór nie ma magicznej tabletki ani na alkochol. Z tym że z alkocholu można i udaje się nielicznym wyjść ale pierwsze on sam musi chcieć się wyleczyć a druga sprawa to wsparcie bliskich przy trwaniu w trzeźwości...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, olka, Masza, mamapolka, Judyta83

bezradnosc 2019/11/23 16:50 #27

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2071
  • Otrzymane podziękowania: 2089
Witaj co tu dodac Do INEZ,hm znam kobiete co oddala meza,w ostaniej fazie Raka do hospicjum,wszyscy wolali ze JAK MOGLA i tak be,a nikt nie zrozumnial ze byla wykonczona….zlo zeczeniem meza,jego wyniszczaniu psychicznego itp,nawet ich dzieci nie potrafily zrozumniec,dopiero na szczescie pare lat pozniej,tak i jest z uzelaznionymi,ludzie gadaj rozne zeczy -slowa mojej terapeutki
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746, marcin19

bezradnosc 2019/12/25 00:58 #28

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
A juz myslalam, ze w w Wigilie bedzie normalnie... Bylo, ale pod wplywem...Nie dal rady, obezwladniajaca reakcja organizmu na glodzie pokona kazdego. Ale ja chce uwierzyc w jeszcze jedno Boze Narodzenie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/12/25 06:07 #29

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 246
  • Otrzymane podziękowania: 830
Powiem Ci jak to wygląda u mnie, a znam sprawę z obu stron. Jestem alkoholiczką i osobą współuzależnioną.
Przez lata picia, kłamstwo tak bardzo wpisało się w moje życie, że przestałam je dostrzegać. Tym samym przestało mi ono przeszkadzać.
Zarówno deklarowane przeze mnie pory jak i ilości wypijanego alkoholu, miały niewiele wspólnego z prawdą. Zawsze twierdziłam, że wypiłam mniej i później. Ba. Ja w to wierzyłam i dostawałam napadów szału, kiedy ktoś moje twierdzenie śmiał podważyć, lub zbyt dociekliwie w nie wnikał. Obrażałam się i miałam poczucie wielkiej krzywdy i niesprawiedliwości.
Dlaczego? Bo byłam w ogniu choroby.
Równolegle wchodziłam we współuzależnienie. Zamieszkał ze mną młodszy brat, którego całe życie traktowałam jak syna. Również alkoholik. Chlał na umór (ja ładnie i po cichutku, stwarzałam pozory, on o nie nie dbał), stosował przemoc psychiczną wobec mnie i mojego syna. Piłam coraz więcej, żeby tylko był zadowolony. Utrzymywałam go kiedy tracił pracę, kupowałam prezenty kiedy był skacowany i zły... byłam smutna i panicznie wystraszona kiedy pił od rana i wisiało nad głową widmo awantur. A on rósł w siłę i rozpychał się coraz bardziej łokciami w swoim alkoholizmie - oskarżał, zaprzeczał, kłamał, wzbudzał poczucie winy, brał na litość, groził... Cały szeroki wachlarz zagrywek mieliśmy przetrenowany.
Kiedy poszłam na terapię dla osób uzależnionych z biegiem m-cy zaczął do mnie docierać również problem głębokiego współuzależnienia.
Dziś brat zajmuje właściwe miejsce w moim domu. Jest potulny i cichutki i aż w głowę zachodzę, jak mogłam tak panicznie się go bać. Wciąż pije. W domu nie może, więc załatwia to na zewnątrz. Już nie sprawdzam ile i co wypił. Już nie płaczę, że znowu jest podchmielony. Już nie dotrzymuję mu towarzystwa, żeby tylko się nie złościł. Mam to gdzieś. Paradoksalnie, im bardziej jestem "obojętna", tym większy szacunek i posłuch mam w domu. Dla mnie twarda miłość okazała się rozwiązaniem.
- Cóż to za rozwiązanie - ktoś mógłby zapytać - skoro Twój brat wciąż pije?.
- Bo to rozwiązanie dla mnie, droga do mojej wewnętrznej harmonii i szczęścia a nie remedium na jego alkoholizm - tak pewnie bym odpowiedziała.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Magda, Tomoe, Benia, Ilonka, Babeczka, olka, Alex75, mamapolka ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

bezradnosc 2019/12/25 22:07 #30

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
Nie wiesz jak Ci jestem wdzieczna za te slowa...Przez lata walki, usilowania kontrolowania, zabawiania sie w detektywa uswiadomilam sobie, ze tak naprawde to nie dziala.Tylko, ze ja nie potrafie nic robic na pol gwizdka i nie bardzo wiem jak zyc z mezem, ale tak naprawde bez niego. Jak kochac nie martwiac sie o niego, czy nie kochac, bo przeciez niemozliwym jest byc kompletnie obojetnym? Mysle, ze moj maz chcialby nie pic, ale jest za slaby, zeby wytrzymac, i psychicznie i fizycznie...I mysle, a wrecz jestem pewna, ze dzieki mnie jeszcze zyje z ta swoja cukrzyca i marskoscia watroby. Moze to moja misja zyciowa; moj tzw.krzyz? Ale takie rozumowanie prowadzi do uleglosci czemus, komus... a to nie dla mnie. Masz racje, ze kazdy musi znalezc rozwiazanie dla siebie, ale wewnetrznej harmonii to ja sie chyba nie doczekam...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

bezradnosc 2019/12/26 06:47 #31

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Tsu :czesc:
A można się do Ciebie zwracać inaczej niż mamapolka? Jakieś imię, nawet wymyślone, psudonim, coś... Nasze nicki często są zabarwione emocjonalnie i używając ich coraz bardziej "przywieramy" do spraw, w stosunku do których potrzebujemy tak naprawdę wolności. Wydaje mi się, że dobrymi mamami i dobrymi Polkami mogą być osoby, których życie wcale nie sprowadza się do tego. Także nie ma się co bać...
:grin:

P. S. a jeszcze chciałbym Cię dzisiaj namówić, żebyś zrobiła coś miłego dla siebie i żebyś napisała o tym...
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/12/26 06:50 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babeczka, Kayo78, olka, marcin19, Laura80

bezradnosc 2019/12/26 07:05 #32

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 246
  • Otrzymane podziękowania: 830
Tsubasano napisał:

P. S. a jeszcze chciałbym Cię dzisiaj namówić, żebyś zrobiła coś miłego dla siebie i żebyś napisała o tym...

Jestem "za" :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

bezradnosc 2019/12/26 14:01 #33

  • Laura80
  • Laura80 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 210
  • Otrzymane podziękowania: 298
. Masz racje, ze kazdy musi znalezc rozwiazanie dla siebie, ale wewnetrznej harmonii to ja sie chyba nie doczekam...[/quote]. Witaj :czesc: Już zaczęłaś szukać drogi do wewnętrznego spokoju pisząc tu na forum. Jesteś na dobrej drodze i nie zawracaj z niej. Szukaj dalej swojej prawdy i siebie samej. Odciąć się da i na to musi przyjść czas i psychiczna gotowość. Ja się odcięłam i jestem o wiele spokojniejsza. Nie walczę już z wiatrakami... kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19

bezradnosc 2020/01/29 21:25 #34

  • mamapolka
  • mamapolka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 10
Hej! Na specjalne zyczenie Tsu;zamiast mamypolki moze byc majulka...
Rutyna mnie zabija; naleze do tych, co nie potrafia usiedziec na miejscu bezczynnie. Moze dlatego, tak jak juz pisalam; ZAWSZE musze miec mozliwosc wplywu na sytuacje i bezradnosc wywoluje sciskajacy bezdech. Ale ostatnio nie mam czasu na wieksze rozwazania, skupiam sie na akcji...Ale wiecie co? Zauwazylam, ze brak uwagi skierowanej na picie w pewien sposob sprawia, ze go nie ma! Oczywiscie tylko pozornie, ale zawsze to cos...Brak emocji sprawia, ze staje sie bezlitosnie okrutna i spokojnie rozmawiam z mezem o zelaznej finansowej rezerwie na " w razie czego". Nawet sie troche zdziwil, ze tak obojetnie o tym mowie. Jednak od kiedy przyjelam strategie/ nie mam wplywu na czyjes picie czy niepicie/ paradoksalnie jest spokojnie, mniej nerwowo i temat nie isnieje!I wiecie co wam powiem?-ze w naszym spoleczenstwie pojecie alkoholizmu wystepuje tylko w tych rodzinach czy minisrodowiskach, gdzie sie go nazywa po imieniu! Gdzie indziej jest to impreza, imieniny,swieta, okazja przez caly rok! Od wlasnej mamy slyszalam, ze przesadzam i nie dam sie chlopu napic...
(Zawsze mam jakies filozoficzne podejcie do roznych spraw- musze zaczac na tym zarabiac- :)
Cos milego dla siebie? Bylam na spektaklu muzyczno-tanecznym, wystawianym przez studentow, co moze sugerowac otwartosc umyslow. Ogolnie super, ale jeden taniec zwrocil moja uwage bardziej niz wszystko inne. Kazdy z nas widzial i korzysta zapewne z krzesla...Glownie sluzy do siedzenia, ewentualnie jako polka, wieszak itd. W tym widowisku bylo parterem tancerki. Ale partnerem zyciowym; do tanca, radosci, smutku, giewu, rozpaczy, milosci, seksu. Jednak niezaleznie od rodzaju sytuacji bylo tylko krzeslem, to wyobraznia podpowiadala widziec inaczej. To tak na marginesie, ponoc wszyscy odbieramy swiat w inny sposob...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Judyta83

bezradnosc 2020/01/29 22:19 #35

  • Laura80
  • Laura80 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 210
  • Otrzymane podziękowania: 298
Dobrym sposobem na rutynę jest terapia wspóluzależnienia bnggfgbfb wtedy np. Cały tydzień uczysz się pracować nad czymś :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Judyta83
  • Strona:
  • 1
  • 2