Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Dać szansę

Dać szansę 2019/06/01 13:40 #1

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Moje życie pojawiam się znów na forum bo mi was brakuje. Wchodze czytam i sie odnajduje. Z każdym wątkiem obcych mi osob mam odczucia jakby byli częścią mojego życia.
Czuję jakbym stała na rozdrożu dróg tylko że tak jakbym dawała krok do przodu lecz wciąż się oglądała za siebie.
Alko o którym pisałam w innym poście,bez zmian, pije wypiera się, podbiera pieniądze, wymyśla tysiąc powodów byle tylko moc wyjsc i wypić, jest wybuchowy, słowem nie można się odezwać bo odrazu cały świat jest przeciw niemu.
Męczą mnie jego zakłamane zachowania. Udawania że jest ok. Stres jak był tak jest.
Pisze ze znajomym i on nie dowierza w to co mu opisuje.malo tego dzięki niemu zrozumiałam że alko nigdy nie traktował mnie jak mezyzna kobietę nawet nie zabrał mnie do głupiej restauracji, w domu zawsze pytał o zdanie i mówił że o czymś ja zadecyduje ale tak naprawdę robiliśmy jak on chce. Zawsze podważał zdanie i nie decydowałam o niczym. Tego mogę wypisywać tysiace ale to nic nie zmieni. Moje zdrowie coraz gorsze to zapewne nerwy stres. Już nie płacze ale chodzę smutna przygnębiona...czy to depresja?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/01 17:33 #2

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 152
  • Otrzymane podziękowania: 381
dobrze, że wróciłaś :-H trzeba myśleć o sobie i swoim zdrowieniu, nic nie jest ważniejsze!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/01 22:09 #3

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Wróciłam.
Zastanawiam się czemu alko się nie wyprowadza.
Nasze słowo my umarlo ok 3 tyg na dobre. Nie ma już nawet wspólnego oglądania TV. Uśmiechamy się i odzywamy tylko przy dzieciach.
Nie wiem czy nas cokolwiek kiedyś łączyło prócz wspólnych rachunków.
Alko pije, a ja czekam na co? Nie wiem.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Czuję jakbym byla zamknięta w słoiku i nie miała czym oddychać.
Czuję się osamotniona, przytłoczona i zrezygnowana
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54

Dać szansę 2019/06/01 23:42 #4

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2806
  • Otrzymane podziękowania: 5367
Piszesz że nigdy nie traktował cię jak kobietę nie zapraszal do restauracji. To nie ma znaczenia mój mnie zaprasza kupował biżuterię i było dużo takich "miłych" rzeczy a i tak skończyło się jak się skończyło bo ciągle pił i nie chciał się leczyć.

piszesz czemu się nie wyprowadza, kiedyś tu na forum przeczytałam że relacje z aktywnymi alkoholikiem może przerwać jedna osoba nie pijąca Może właśnie dlatego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Dać szansę 2019/06/02 06:01 #5

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Wiesz Alex w związku chodzi by dbać o obydwoje. W moim dbałam tylko ja. To że ty byłaś traktowana jako kobieta to super przynajmniej nie utraciłam wiary w siebie.
Tak jakbyś czytała mój wcześniejszy post może byś zrozumiała te które wczesniejsza wypowiedź.
Moje prośby i wyprowadzenie się nic nie dają. Jak pije ucieka z domu by wrócić jak wytrzezwieje więc nie mam szansy na wezwanie policji i zrobię ja tego właśnie kroku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 09:01 #6

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5386
  • Otrzymane podziękowania: 10002
Dlaczego założyłaś nowy wątek, Inez? Komu chcesz dać szansę i na co?
Pytasz, dlaczego on się nie wyprowadza? A po co, skoro mu u ciebie wygodnie?
On się sam nie wyprowadzi. Jeśli ty naprawdę będziesz chciała, żeby się wyprowadził, to wystawisz mu rzeczy za drzwi, odbierzesz klucze, zmienisz zamki i nigdy więcej nie wpuścisz go do SWOJEGO domu.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka, Myszałek37

Dać szansę 2019/06/02 09:40 #7

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2832
  • Otrzymane podziękowania: 5691
Inez to nie działa tak, że jak m.zapraszał mnie do restauracji i spełniał moje życzenia zanim je wypowiedziałam to było mi lepiej. Z zewnątrz wyglądało to "malinowo". W domu już tak nie było. Najpierw okresy spokoju były dłuższe. Pod koniec był już tylko wodospad Niagara.
Mieszkanie jest moje. Wywalałam go kilka razy ale przyjmowałam bo podświadomie traktowałam to jak próbę uświadomienia mu życia beze mnie chyba.
Ostatnim razem to ja uciekłam i smsem kazałam mu się wynosić. Po dwóch dniach z matką (sama się bałam) pojechałam do domu po ciuchy. Już go nie było. To była sobota. Do niedzieli mieszkałam z kluczem w zamku, żeby nie dostał się do domu. W poniedziałek rano zmieniłam zamki. Byłam w stanie rozsypki całkowitej. jednak działałam zadaniowo. zapewniam Cię, że możliwe jest pozbycie się alko z domu. Poczytaj jak zrobiła to na przykład Gojia.
Musisz tylko być na to gotowa.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Alex75

Dać szansę 2019/06/02 09:59 #8

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Tomoe
Nowy wątek bo alko zagroził mi że jak go tu oczerniam to będzie źle że mna. Poprosiłam o zmianę wątku bo on też tu miał konto. Teraz u nas jest bardzo źle. Jak już się odzywamy to się wyzywamy, nie ma nic. Każda jego próba zbliżenia powoduje u mnie odruch wymiotny.
Babki z socjalu mówią że nie jest aż tak źle że mam mu dać szanse. On powiedział że nigdy stąd się nie wyprowadzi chyba że go policja do tego zmusi albo sąd. Czekam przed nami wakacje i jego 1.5 miesiąca wolnego więc powodu się znajdą do wezwania policji napewno.
Nie mogę od tak mu wystawić rzeczy jeśli płaci rachunki takie prawo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 10:01 #9

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Olka2019
Mieszkam w UK tu są inne reguły. Mieszkanie nie jest moje a agencyjne w rencie a na umowie widnieje my odbydwoje. Tu to tak nie działa już sięgałam porady
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 10:08 #10

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5386
  • Otrzymane podziękowania: 10002
Jeśli najemcami jesteście obydwoje, to rzeczywiście inna sprawa. Raczej ty będziesz musiała sobie poszukać innego mieszkania.
Oczywiście wiem, że Twój partner miał tu na forum konto, od razu go rozpoznałam gdy zaczął pisać i od razu się zorientowałam, że pisze tu, oszukując wszystkich, że nie pije.
Domyśliłam się też, że to ty go namówiłaś do zarejestrowania się na forum, z nadzieją że ono mu pomoże.
Inez, naprawdę nie da się pomóc alkoholikowi, który nie chce przestać pić.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2019/06/02 10:09 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, olka

Dać szansę 2019/06/02 10:23 #11

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Wiem kochana.
Otworzyłam się do pań z socjalu. Powiedziałam że to już ten moment i liczę na ich pomoc. Mają z nim porozmawiać w tym tyg.
Jestem naprawdę już u kresu to jest ten moment. Naprawdę dziewczyny to się czuje po sobie. Do tego pije i się wypiera każdego dnia a mi kasa ginie a on mówi że to duchy. Parodia że dorosły człowiek tak się zachowuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 10:25 #12

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2832
  • Otrzymane podziękowania: 5691
Czyli możliwości są.
I jeszcze jedno - jak przeczytałam o "babkach z socjalu" to pomyślałam sobie - niech sobie go wezmą skoro nie jest tak źle. x_x
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 10:28 #13

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
To jest angielskie podejście wszyscy są dobrzy itd
Nie wiem co wyniknie alko tylko łazi po domu i wkurza tekstami mamy wojnę ze sobą zobaczymy kto wygra...czy to nie chora głową...?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 10:30 #14

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5386
  • Otrzymane podziękowania: 10002
Tak, Inez, alkoholizm to choroba psychiczna i umysłowa. Ale ty nie masz obowiązku cierpieć z powodu cudzej choroby, zwłaszcza jeśli chory się nie chce leczyć.
Pilnuj kasy.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2019/06/02 10:30 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Killgrave, moniaoo79

Dać szansę 2019/06/02 10:35 #15

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Żebyś ty kochana wiedziała gdzie ja chowam pieniądze portfel przed nim ciągle muszę pilnować liczyć bo jak zabierze to wyzywa że zgubiłam. Czasem sama nie pamiętam gdzie ukryje na szybko przed nim portfel. Karty czy klucze od auta. Mój mózg już nie funkcjonuje tak jak 5 lat temu a to się zaczęło właśnie 5 lat temu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 11:00 #16

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5386
  • Otrzymane podziękowania: 10002
Rozumiem cię doskonale. Mój były też mi kradł pieniądze. Z portfela i z konta. Pewnego dnia ukradł mi portfel z pieniędzmi, kartą do bankomatu i wszystkimi dokumentami. Przysięgał na Boga, że to nie on, że na pewno sama ten portfel zgubiłam. I wiesz co? To była ta ostatnia kropla która przelała dzbanek.
Też się czułam jak w pułapce. Ale tego dnia kopnęłam w ściany tej pułapki i uciekłam. Przeprowadziłam się na pół roku do mamy, jego zostawiając w moim mieszkaniu, i poszłam się leczyć.
Nigdy już nie chciałabym wracać do tego piekła.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka

Dać szansę 2019/06/02 11:12 #17

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 251
  • Otrzymane podziękowania: 425
Aplikuj o własne mieszkanie. Zgłoś domestic abuse, relationship breakup. Oni są czuli na takie sprawy. Są takie stowarzyszenia dla kobiet. W Szkocji 'Cyrennians'. Pisz na priv jbc.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 13:21 #18

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Carla746
Wszystko jest zgłoszone. Wszystko jest poruszone uważają że on się zmieni. Czuję się bezradna. Cały weekend krzyki wyzwiska. Traktowanie jak XXXX.
Ostatnio zmieniany: 2019/06/02 13:22 przez Benia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 13:24 #19

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3141
  • Otrzymane podziękowania: 9277
Ja nagrywałam swojego eksa, jak przyjechała policja i się wypierał, puszczałam nagranie. Potem był to dowód do sądu.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/02 13:28 #20

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 251
  • Otrzymane podziękowania: 425
A policja?
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Dać szansę 2019/06/02 14:29 #21

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2097
  • Otrzymane podziękowania: 2125
Witaj czytam i jestem zdziwiona Inez wybacz albo i nie,facet sobie robi co chce,i mysli ze tak bedzie bez konca,a ty ani nie dzialasz ,policja niech zawita ,moze granice mu przeblysna ze hulanki ,koniec bbann ,a pozatym nigdy nie traktowal cie jak Kobiete ………...zadziwjajace jak ja kogos poznaje wychodze na randki,i jestem z generacji stara data Pan wiekszosc oplaca,ostatni pan znajomosc jeszcze zaprosil mnie z dzieckiem do Zoo,troche sobie pojezdzil,moj byly chociaz pil kupil i kupowal kwaitki,czekoladki,i inne sprawy-pozniej pewnie z innych powodow jak to alkocholik czul sie winny
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/03 11:15 #22

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Sylwia1975
U nas i policja i wszystko było. Póki co on ma kuratora i u ni j mówi że chce się leczyć ale robią mu badania krwi jakie tabsy na uspokojenie i to już trwa miesiąc.

Benia jak próbowałam nagrac- złamał mi rękę...w moim poprzednim temacie było o tym.
Jedynie pozostaje mi czekac i chwytać stąd energię na te dni zalewania się łzami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/03 16:14 #23

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2832
  • Otrzymane podziękowania: 5691
Ja nagrywałam tak żeby nie widział. Za pierwszym razem jak zobaczył to potłukł telefon poźniej chciał zniszczyć kartę - prawie ją połknęłam. Poźniej robiłam tak, żeby nie zauważył. Nagrywałam każdy z nim kontakt od pewnego momentu.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/03 17:21 #24

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2097
  • Otrzymane podziękowania: 2125
Cos czuje Inez ze czekasz na cudowny srodek po jego leczeniu….ze do konca zycia stanie sie ksieciem ktory calowal bedzie za grzechy twoje stopy...WIesz ze to Bajka _Prawda,zekomy ksiecio jest zaba ktora zle traktuje kobiete,ale ta kobieta czekajac na cud tez na to pozwala,CO ci jeszcze ma polamac INEZ _KARK? Pomyslis z grubej rury tu A tak,mysl co chcesz na to wplywu nie mam,ja stracilam na przemiane Ksiecia 20 lat i wiesz co o 18 za duzo
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka, Alex75

Dać szansę 2019/06/04 11:21 #25

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Sylwia1975
Ja nic nie robię??
Kochanajest zgłoszona przemoc, przychodzą babki z social care,Ja nie mogę nic dopóki nie wróci pijany i nie będzie się awanturował.Tu są procedury i wszystko muszą zgodnie z prawem.Powiedziano mi w razie jakiekolwiek sytuacji dzwonić na policję a jeśli popija i się nie awanturuje nic nie zrobią bo w wolne od pracy każdy ma prawo się napić haha jaja jakieś ale tak tu jest. Jeśli on mówi że ma świadomość bycia alko i okazuje skruchę i mówi że chce się leczyc- nie mogą go ruszyć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/06/05 20:16 #26

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2097
  • Otrzymane podziękowania: 2125
Slonce znajac alkocholika przyjdzie ten piekny dzien ze Albo Luna raczka Albo krzyki badz niszczenie znac
Zadzwon po politie badz nagraj po kryjomu te leczenie to niby w jakims terminie ja tak Zekomo Zuca palenie.Mnieszkam.w holandi ja zlozylam tylko skarge na przemoc zaufano mi przyszla ochrona dziecka.powiedziano mi ze to cykliczne Zachowania uzaleznionego jedyne co moge wyprowadzic sie
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/11/22 17:35 #27

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Nie wiem czy jeszcze ktoś mnie pamięta i moja historię. Żniknelam na dobrych parę miesięcy...czy się coś zmieniło sytuacja chyba nie ale ja owszem tak.
Alko rzekomo idzie na zamknięte leczenie na 3mce za tydzien.
Ja ? Ja wiem czego już chce. Spokoju którego mi brak wsparcia i uczucia że mogę się czuć bezpiecznie.
U nas jest gorzej bo nawet jak oddycha to mu już przeszkadzam.
Zostaje sama z długami problemami, obowiązkami praca, ale chce zobaczyć co Bóg ma jeszcze dla mnie. Wierzę że może za tymi tajemniczymi drzwiami może wskoczy jakiś promyk w moje życie.
Miło was wszystkich powitać i podziękować że dazyliscie do wyparcia decyzji do których chyba musiałam dorosnąć. Ale ty wy otworzyliscie mi oczy a mój alko mnie wtedy znienawidził i nadal nienawidzi bo w kłótni mówi idź popisz sobie z tą grupą- choć nie pisałam wcale z wami to co działałam wobec niego dojrzewało i wychodziło samo że mnie.
Kocham moje dzieci i uwierzcie nigdy dla nich się nie poddam. Jestem gotowa na duże zmiany choć nie będą łatwe. Trwajcie przy mnie bo będę tego potrzebowala
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Antea, Benia, moniaoo79, Alex75, Myszałek37, Masza

Dać szansę 2019/11/22 17:41 #28

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3141
  • Otrzymane podziękowania: 9277
Witaj z powrotem Inez... cieszę się że wracasz do nas :ymhug:
Cieszę się też niezmiernie z tego że się nie poddajesz. :-BD
Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i mam nadzieję że wkrótce zobaczysz swoje @};-
I masz rację, zmiany są trudne i niekiedy bolesne ale warto...warto pełzać do przodu, choćby na kolanach ale byle do przodu. Ja wierzę że Ci się uda...trzymam mocno :-BD
I przytulam :ymhug:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/11/25 20:14 #29

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Dziś czuję że pełzak ale w ciemnościach...wiecie jak ciężko jest gdy czujemy się bezradni. Byłam w pracy wszystko było okey dopóki nie zadzwonił alko. Pijany, później wszystko już szło nie tak. Sprawdzałam zegarek co 40 min ile jeszcze do domu. Wiedziałam że dziś znów będą nerwy. Odebrałam dzieci i wróciliśmy do domu- w aucie uprzedziłam dzieci ze tato pijany i że mogą być znów krzyki.
Alko nie było w całym domu światła, wrócił po 30 min. Nie chciałam mu otworzyć drzwi bo nie chciałam awantury- nie wiem co gorsze już wpuszczenie go i odpuszczenie czy żeby w agresji znów zrobił coś glupiego- nie chce znów policji i stresu dla dzieci. zapomnialM że alko ma klucz i sam sobie otworzył drzwi po 20 min dobijania się.
Jak zwykle wyzywał mnie od najgorszej trzymałam się do teraz. On zasnął w końcu a ja wylewam łzy strumieniami- kiedy się ten horror skończy!! Powtarzam sobie jeszcze tydzień i pójdzie na ten odwyk, cholerny odwyk...mam dość psychicznie go i fizycznie. Robi wszystko by mi obrzydzić siebie. Czekam na tą ulgę choć obawiam się że nie pójdzie tam wogole, że dostanie wypłatę w weekend i przepadnie znów na kilka dni jak co miesiąc.
Modlę się do Boga o siły ale nie czuje ulgi, chce mi się krzyczeć z bolu jaki mnie rozrywa od środka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Jadwiga, moniaoo79

Dać szansę 2019/11/25 23:10 #30

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 915
  • Otrzymane podziękowania: 1774
Inez a może byś mogła wynająć coś swojego? Dac wypowiedzenie wynajmu obecnego mieszkania w wymaganym terminie i szukać dla siebie i dzieci spokojnego i bezpiecznego lokum?
Ostatnio zmieniany: 2019/11/25 23:11 przez Hogata9.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/11/26 15:08 #31

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 410
  • Otrzymane podziękowania: 850
Witaj Inez, czy naprawdę nie ma żadnej szansy żebyś to ty się wyprowadziła? Ściskam Cię mocno :ymhug:
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/11/29 17:53 #32

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Szansy nie bo mieszkanie jest na mnie. On miał iść na leczenie zamknięte od poniedziałku-okupil się od stóp do głów a dziś napisał mi że nigdzie nie da się zamknac- choć on sam tam się zgłosił... próbowałam się z nikim skontaktować ale odebrał tel i był tak pijany że się rozłączyła sama. Dostał dziś wypłatę więc nie patrząc na opłaty wziął ją na zabawienie się jak go miesiąc...wróci jutro może pojutrze albo za kilka dni.
Wróciłam z dziećmi do domu po pracy..nie myślę gdzie on bo wiem że se radzi i bawi się świetnie. Ogarniam obowiązki obiad. Odpoczywam po pracy. Przynajmniej cisza jak go nie ma.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/11/29 18:35 #33

  • Leoni
  • Leoni Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 129
  • Otrzymane podziękowania: 426
Jak te Schemata sie powielaja . Inez moj alko tez ma zaczac od 4 grudnia terapie ale jak narazie delektuje sie alkoholem . Tez nie wiem czy Tak dojedzie ale okupiony na maksa . Staram sie o tym nie myslec . Zabralam dzisiaj dzieci po szkole i spedzilismy fajni czas . Teraz wrocilismy do domu , identycznie jak u Ciebie caly dom sie swieci jak choinka . Moj maz na gorze , bo Tak obecnie mieszka przebywa ze swoim najlepszym przyjecielem, nie wiem czy bedzie umial sie z nim rozstac ale jezeli nie to ja rozstane sie z nim, Nie chce dluzej zyc w trojkacie i czeka na moja kolej po kazdej eskapadzie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54

Dać szansę 2019/11/29 21:08 #34

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5386
  • Otrzymane podziękowania: 10002
Inez, a co się zmieniło w ciągu tych kilku miesięcy, gdy nie było cię na forum?
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dać szansę 2019/11/29 22:39 #35

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 130
Tomoe
Co się zmieniło...w mojej głowie sporo.
Ciągle odwiedziny opieki społecznej i tych wszystkich służb sprawiły że urosłam w odwagę. Dzwoniłam na policję na każdym spotkaniu mówiłam przy alko prawdę że pije i jak się zachowuje. To wszystko sprawiło że alko się poddał. Z agresora dawnego zrobił się non stop płaczący i uzalajacy się nad sobą facet. Zaczął chodzić więcej na te spotkania psycholog grupy i to spowodowało że ja się odsunęłam od niego. Skupiłam się na dzieciach, pracy obowiązkach.
Mieniło się to iż powiedziałam przy wszystkich jak zapytali czego chce...żeby się wyniósł bo ja tak nie chce żyć dalej...oznajmili mu że skoro taka moja wola to oni podejmą kroki by go prawnie usunąć z naszego życia. Wtedy on zniknął na kilka dni sam. Wrocil i powiedzial że nie spodziewał się po mnie tego że będę chciała odejść ze zawsze myślał.ze to mówię w emocjach. Zadzwonił do osób które zajmują się alkocholikami i błagał ich o leczenie zamknięte. I wtedy zaczęło się z nim dziac gorzej niż gorzej. Mówił o śmierci że sobie nie radzi że nie panuje nad sobą i że musi iść na zamknięte bo skończy na ulicy.
To była jego decyzja. Powiedziałam mu że nie wiem co będzie dalej jak wyjdzie. Bo w sumie nasze uczucie teraz jest na minusie. Nawet gdy nie pije nie potrafię już z nim rozmawiać on jest taki rozwalony emocjonalnie i nerwowy,że czasem aż mi go żal.
Jest sam sobie winien. Byłam z nim w tym ośrodku zobaczyć jak to wygląda i czas pokaże czy mu tam pomoga. to najlepszy z ośrodków w okolicy ciężko się tam dostać ale na święta rzadko kto chce iść na odwyk. Znalazło się miejsce i miał jeden dzień do namysłu. Czy pojedzie nie wiem. Ma się zjawić w poniedziałek do południa tam i ja miałam go tam zawiesc.
Jeśli tam pójdzie będę miała czas do namysłu co dalej do poukładania sobie wszystkiego w głowie. Nikt nie mówi że będzie łatwo, ale muszę spróbować.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Alex75, Leoni
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3