Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Szanując dany czas

Szanując dany czas 2020/03/13 21:37 #1016

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Po pracy-dziś do 20 by wszystko ogarnąć w razie W-zaczynam weekend .Miasto , spokojne, takie jak gdyby leniwe, wiem ,że to pozory , ale to wyciszenie sprawia,że i ja tak się czuję.Ale dziś nie o wirusie , dwa tygodnie bez terapii, kaszel mi uniemożliwił spotkanie,jednak myśl ,że ktoś pamięta o mnie,że ktoś się interesuje , nie powiem by nie była miła. Dziś miałam telefony z poradni i od terapeutki informujące ,o dalszych spotkaniach-raczej tak jak wszędzie grupa zawieszona , ale terapia indywidualna oczywiście jest.Czytałam wpis Szekli ,u Jarka słowa o przeznaczeniu...dopasowałam je na swój sposób.Może to wszystko stało się z jakiejś przyczyny i w jakimś celu.Ile można pytać dlaczego, z jakiej przyczyny ...może lepiej przyjąć stało się , nie ma nic z tyłu , a z przodu jest szansa ,że coś jest więc oglądanie się za siebie niczemu nie służy. ~O) herbatka z cytryną i imbirem na wyciągnięcie ręki , pies leży obok i nawet małej przykrości , która mnie spotkała ,nie nazwę przykrością tylko lekcją i wyciągnę z niej wnioski.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, sylwia1975, kalka, Katarzynka77, Wiki110, olka, Alex75, marcin, Xena

Szanując dany czas 2020/03/15 21:25 #1017

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Dziękuję za to ,że mogłam wsłuchać się w słowa na forumowym mitingu , nie zastanawiam się już cały czas coby było gdybym miała tą wiedze jakiś czas temu, czy byłabym w tym miejscu gdzie jestem , czy w innym, ja po prostu patrzę w przyszłość z pokorą.Wstaję rano i nie zamartwiam się , nie zabiegam o czyjąś uwagę , ale też nie obwiniam się , biorę życie z jego smutkami i radościami.Jutro rano wstaję i do pracy ,świadcząc usługi dla szpitali , przychodni firma będzie pracowała jak długo się da.Najważniejsze ,że mam szacunek sama do siebie .
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Babeczka, Katarzynka77, Wiki110, olka, Alex75

Szanując dany czas 2020/03/16 06:48 #1018

  • Babeczka
  • Babeczka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • :)
  • Posty: 531
  • Otrzymane podziękowania: 1305
Witaj Aga54 też się tak zastanawiałam ,gdzie bym juz byla odchodząc wczesniej , albo znajdując wczesniej Alanon -ale przeszło ,widać wszystko jest po cos i tak miało być %%- potrzebowałam przeszlo dwoch lat żeby w głowie się poukładało i teraz czuję się we właściwym miejscu .Kazdego ,nawet trudnego dnia szczęśliwa %%-
Nie udało mi sie stworzyć związku z czynnym alko.
Mam szczęsliwy zwiazek sama ze soba heheh

Pogody Ducha udanego i spokojnego dnia kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, aga54

Szanując dany czas 2020/03/21 12:26 #1019

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Dziś mam powody do radości, córka zrobiła kolejne badanie-nawet prywatnie trudno podczas epidemii , taki stan mamy od wczoraj w Polsce -wyszły dobrze , czyli teraz mając wszystkie może iść na dalsze konsultacje do neurologa.Widzę ile nerwów ja to kosztuje. Dostałam SMS o dobrych znajomych ,że dotarli z bardzo daleka do Paryża i siedzą już w samolocie do Polski...naprawdę się cieszę , wyczyn na miarę dookoła świata :) z racji tego ,że z dzieciakami widzę się zawodowo, nie ograniczamy kontaktów , przyjdą dziś i gramy w planszówkę , obiad ma być oczywiście jak u mamy.
W tygodniu umyłam moje całkiem spore okna , patrze na słoneczko , nielicznych ludzi , pozorny spokój.Oczy czasem łzami zachodzą, coś zadusi w gardle,posypie się jak domek z kart spokój ,który sobie buduję więc biorę te karty w rękę i staram się od nowa budować, najważniejsze ,że nie rezygnuję .
Wiem ,że wszystko jeszcze nie pozałatwiane , minimum rzeczy jakie mam tu trochę utrudnia życie , o końcowej przeprowadzce nie mam co marzyć na razie . Ale wszyscy jesteśmy zdrowi ,mamy za co dziękować, mamy co jeść i w poniedziałek idę znów do pracy.I może wesoło ale naprawdę : myjmy rączki .
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Benia, Zakapior, Katarzynka77, Wiki110, olka, Alex75

Szanując dany czas 2020/03/23 06:17 #1020

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Duże podziękowania za miting, człowiek jako istota stadna , potrzebuje drugiego , grupy.Potrzebuje akceptacji i zrozumienia. Właśnie takie zrozumienie i akceptacje czuję wsłuchując się w wypowiedzi Pań biorących udział w tutejszym mitingu ,wiem ,że umiem kogoś wysłuchać , nauczyłam się nie radzić ,staram się nie osądzać .A co z rozmową...na terapii zaufanie i swoboda przychodzi mi trochę łatwiej.Wiem ,że wszystko objęte jest tajemnicą zawodową , mam tam swój próg bezpieczeństwa. W relacjach z ludźmi,boję się odtrącenia, tego ,że jestem gorsza, boję się urazić kogoś. Pracuję nad tym , czas pokarze z jakimi efektami, na razie mizerne ale , jest cel to może i będzie zmiana. Dużo czytam w watkach alkoholików o tym czym są wyzwalacze , jak to u mnie działa, jest ciężko, nie wiem jeszcze czy np, tak długo oglądać zdjęcia płakać , płakać ,aż wypłaczę wszystkie łzy , czy je schować w głęboki kąt , czy zniszczyć ...to przykład , a w życiu...Pod blokiem rosną krokusy śliczne, a moje myśli same pobiegły do ogrodu, drzewa zaczynają kwitnąć i przychodzą myśli , człowiek nie może być tylko zły , czyli też ja jestem winna, to ja coś źle robiłam , coś zniszczyłam.Może gdybym jeszcze raz spróbowała , wiem, że to myśli, wiem,że wiele razy odpuszczałam, wiem , ale jeszcze dużo pracy mnie czeka.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Katarzynka77, olka, Alex75

Szanując dany czas 2020/03/23 10:16 #1021

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3884
  • Otrzymane podziękowania: 7441
Na mnie zdjęcia i wspomnienia zawsze bardzo źle działały. Przenosiłam się w tamten czas i pojawiała się tęsknota. Wiadomo zdjęcia pokazywały same te "fajne" chwile. Później myśli krążyły wokół tego co było i prowadziły wręcz do obsesji, która kończyła się pogorszeniem nastroju na kilka dni.

Po przeczytaniu książki "Nałogowa miłość" stwierdziłam że w moim przypadku są to 'nałogowe zachowania', które przeszkadzają mi zdrowieć. Do dzisiaj, w niektórych sytuacjach powracają obrazy z przeszłości, staram się na nich nie skupiać i nie rozpamiętywać. Czytałam tutaj nieraz, że dla niektórych osób oglądanie zdjęć czy nawet wspominanie jest obojętne i pozbawione emocji. Może u mnie kiedyś też tak będzie ale teraz chyba jeszcze za mało czasu minęło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, olka, aga54

Szanując dany czas 2020/03/23 11:42 #1022

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Mam podobne odczucia jak Alex, bardzo się pilnuje , nie wiem czy moja droga jest prawidłowa, ale czytając forum staram się postępować w oparciu o doświadczenia forumowiczów, oddzielam współ, zostawiłam uzależniona . Taki sposób jest dla mnie prosty i łatwy do zrozumienia co ze mną się dzieje , a dzieje różnie. :-? usłyszałam niedawno od kogoś może mam depresje, nie, nie mam , oczywiście ,że poleca mi łzy , nie mam humoru,albo łatwiej mnie zranić , ale ja to taka rana i trudno by nie piekło jak zmienia się opatrunek. Zawalił się mój cały świat , zmiana w 90% praca pozostała ta sama. Wszystko inne jest nowe , borykam się z żalem, obwinianiem się , z problemami przyziemnymi , zwykłymi...takimi ,których nie powinnam mieć.Staram się wyjść z jakiejś dziury w której jestem , proszę o pomoc , dostaję ją , czasem dostaję obietnice , które nie są realizowane i powoli widzę przemianę maleńką jeszcze, nie trzymam się kurczowo jednej drabiny, może ta obok mniejsza w gorszym stanie lepiej się nada by wyjść na powierzchnię , a ta druga z pozoru nowa , mocna jest tylko spróchniałym drewnem pomalowanym na jaskrawy kolor, wołająca wejdź , gdy jednak mój ciężar na nią stanie posypie się nie udźwignie ciężaru mojego problemu . %%- zaczynam pracę , w firmie wszyscy , jacyś milsi dla siebie i ta radość jak przyszłam- jesteśmy zdrowi, ty jesteś zdrowa %%-
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77, olka, Alex75

Szanując dany czas 2020/03/29 08:50 #1023

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2846
  • Otrzymane podziękowania: 5753
Odbudowałam mój świat. Tobie też się uda. Ciągle padam ale wstaję. Chwilami jestem nie do zniesienia dla innych ale ważne, że idę do przodu. Podnoszę się. Ma w głowie słowa terapeutki. Może trzeba będzie zmienić pracę.. może znajomych. I tak trzymam się tych słów jak tonący brzytwy. Świat się zmienia. Co tam praca.. Znajdę inną. Co tam znajomi...Znajduję innych. Będę się martwiła jak przeżyję.
Dużo Słońca Aga. kwiaaatek
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54

Szanując dany czas 2020/04/07 19:41 #1024

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Dziś rano popłakałam się , dostałam informacje ,że jest propozycja 3 lata za nieodesłanie głosu wyborczego grożą sankcje -nie o polityce będzie- wystraszyłam się ,że muszę odebrać kopertę pod adresem zameldowania, wiem można zgłosić , ale pierwsza myśl , strach ,że mam tam jechać, być ,odebrać...kruchutka ta moja odwaga,coraz częściej,czuję się tak jakbym patrzyła na obraz z puzzli , w którym brakuje kilku kartoników ,siedzę sobie spokojnie i nagle jak olśnienie , coś się przypomina i to ten brakujący kawałek wskakuje w obraz , coś się w głowie układa , wyjaśnia.Dużo myślałam nad ostatnim tematem mitingu:przepraszanie.Generalnie całe życie przepraszam , chyba przede wszystkim za to,że żyję . Za co powinnam przeprosić ...w małżeństwie? Pierwsza myśl , za to,że dałam komfort picia. Czy sama chciałabym być przeproszona , chyba nie, dlatego,że nie ma we mnie jeszcze poczucia godności , takiej która pokazuje ,że mam prawa,że nie wolno mnie krzywdzić,że zasługuje na szczerość. Taki temat do przepracowania na przyszłość.
Powoli szykuje się do Świąt , nadal chodzę do pracy i mam jej dwa razy więcej więc dni mijają szybko ,wśród tych dni miałam swoje osobiste święto , skromnie ,ale najważniejsze spokojnie przeżyte i oczywiście kolejny plus z posiadania czworonoga , poranne spacery gdy nie ma ludzi na dworze bezcenne.Pies wraca po nich bardzo zmęczony bnggfgbfb jeszcze go nie pożyczam , ale jak tak dalej będzie , to kto wie może mały biznes rozkręcę :-? i najważniejsze , na spokojnie już zaczęłam czytać , gdzie , jak i kiedy muszę podać zmianę adresu przebywania.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Ostatnio zmieniany: 2020/04/07 19:42 przez aga54.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka, Waldek, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, olka, Alex75, marcin

Szanując dany czas 2020/04/07 20:49 #1025

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1283
  • Otrzymane podziękowania: 2039
Aga.jesteś dzielna,to tylko adres,dasz radę.A co do pieska,chętnie bym go wypożyczyła,bo mój kot nie chce chodzić na smyczy,ha ha.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54, marcin

Szanując dany czas 2020/04/14 15:31 #1026

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Od dziś przez dwa tygodnie praca w domu, najwięcej przeszkadza mi ...brak biurka , fotel i ława nie sprzyjają skupieniu się nad pracą , staram się nie myśleć zbytnio o obecnej sytuacji.Od szoku, zdziwienia, strachu przeszłam na etap, rób tak jak nakazują , bez histerii ,ale odpowiedzialnie .Święta bardzo spokojne,przy pięknej pogodzie
z planszówkami .Były to moje pierwsze święta ,inne,starałam się by kilka niemiłych słów pod moim adresem-jak ja się świetnie bawię w życiu , zostawiwszy człowieka samotnie-nie bolały tak bardzo , nie wdawałam się w dyskusje .Boję się , bo obecny stan zawieszenia, oddala złożenie pozwu i załatwianie spraw na drodze prawnej.Wiem ,że jeszcze muszę postawić tą przysłowiowa kropkę nad ,, i ,, może nie muszę , ja po prostu już chcę tej stabilizacji. Jest też i powód do radości, spacery z psem zaprowadziły mnie do sklepu ogrodniczego, a prezent w postaci specjalnej donicy balkonowej będzie niedługo obsadzony kwiatkami.Drobiazgi, a to właśnie normalność.Przykro trochę bo praca
dzieciaków - harcerzy ,w tym roku najprawdopodobniej nie zostanie nagrodzona obozami , jakie będzie to lato , wakacje, urlopy, chyba nikt nie wie .Osobiście brakuje mi terapii grupowej.Pani terapeutka , kontaktuje się , wiem ,że mogę liczyć na rozmowę , zajęć grupowych jednak to nie zastąpi.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, kalka, Waldek, AgaMars, Benia, Katarzynka77, olka, Alex75, marcin, Annaannaanna

Szanując dany czas 2020/04/14 15:40 #1027

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3190
  • Otrzymane podziękowania: 9676
aga54 napisał:
Święta bardzo spokojne,przy pięknej pogodzie
z planszówkami .Były to moje pierwsze święta ,inne,starałam się by kilka niemiłych słów pod moim adresem-jak ja się świetnie bawię w życiu , zostawiwszy człowieka samotnie-nie bolały tak bardzo , nie wdawałam się w dyskusje .Boję się , bo obecny stan zawieszenia, oddala złożenie pozwu i załatwianie spraw na drodze prawnej.Wiem ,że jeszcze muszę postawić tą przysłowiowa kropkę nad ,, i ,, może nie muszę , ja po prostu już chcę tej stabilizacji.
Zmiany,zmiany...nono tak patrzę,czytam i się uśmiecham. Bądź z siebie dumna, takie drobne kroczki a cały czas do przodu. oklaskiii winmer
Nie bój się, zaufaj że Twoja ŚW wie co robi. :-BD
Co się odwlecze to nie uciecze, jak to mówią :mrgreen:
Oby tak dalej, pozdrawiam z pogodą ducha :ymhug: %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54

Szanując dany czas 2020/04/14 16:09 #1028

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Benia napisał:
Mi bardzo w takich chwilach pomagały takie rzeczy jak jakaś aktywność fizyczna, wykrzyczenie i wypłakanie się, rozmowa z drugą współuzależnioną, potem relaksująca kąpiel.
Kochana nie jesteś nikim. Jesteś kobietą, matką, człowiekiem i należy Ci się wszystko co najlepsze. Uwierz w siebie i to że możesz zmienić swoje życie na lepsze.
Dbaj o siebie :ymhug:
Dziś rozmawiałam z kimś dokładnie to starałam się wytłumaczyć , córka, syn ,siostra , kochają mnie ale nie rozumieją , tak jak człowiek , który zna od podszewki ,z czym się zmagam .
Beniu , zmiany...to dopiero maleńkie kroczki.Ale tak , zaufałam ŚW , nie dlatego ,że innego wyjścia nie mam , tylko znów czerpiąc doświadczenie z AA , postawiłam na pokorę ,terapia , książki , wątki forum ,nie może być tak ,że wszyscy się mylą ,a ja mam rację .To są narzędzia i nimi staram się wykonać pracę. Nie ma we mnie już buntu niczemu on nie pomaga .
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Benia, Krzysztof Z., Katarzynka77, olka

Szanując dany czas 2020/04/14 16:17 #1029

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3190
  • Otrzymane podziękowania: 9676
Ważne że działasz, zmieniasz, nie stoisz w miejscu. Dla mnie takie najmniejsze kroczki, były motywatorem do coraz wiekszych. To tak jak z dzieckiem które się uczy chodzić. Najpierw niepewnie uczy się wstawać,podtrzymując się przedmiotów,ludzi. Z lekiem że upanie, trzyma się kurczowo bezpiecznej dłoni rodzica. A kiedy nabiera odwagi i siły w nogach...kroczek, pierwszy,drugi. Jest radość, motywacja i smak na więcej. Upada ale się nie zraża tylko wstaje by biec.
Tak jest też z nami, ani się nie obejrzysz jak zaczniesz robić wieeeelkie kroki i postępy. I ciesz się z nich, nagradzaj się i motywuj. Samoocena będzie rosnąć tylko nie daj jej zatruć nikomu z zewnątrz. Dbaj o to,jak o swoje roślinki w doniczce. Naprawdę się cieszę z Twoich zmian,bo widziałam jak bardzo ciężko Ci było na początku. :ymhug:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, aga54, Patulka

Szanując dany czas 2020/04/14 17:14 #1030

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18245
  • Otrzymane podziękowania: 28894
Aga....co ma wisieć nie utonie. Ważne, że jesteś zdecydowana i doceniasz swój spokój, poczucie bezpieczeństwa.
Kwiatki :-? one dadzą Ci radość. Wiele razy westchniesz na ich widok i powiesz "jak mi dziś dobrze"
Sprawy, które wiszą ciążą. Niestety, obecny stan trzeba zaakceptować i przeczekać w balkonowym kwietniku. Ech... aypererew
Właśnie zamówiłam troche krzaczorków, szukam ukojenia dla siebie.
3maj się ciepło %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka, aga54, Annaannaanna, Akira, Oktavia

Szanując dany czas 2020/04/16 18:52 #1031

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Tak, co ma wisieć nie utonie, a co ma iść na dno niech idzie.
Wczoraj w ramach terapii miałam spotkanie z Panią , która wiele lat temu wyszła z bardzo toksycznego związku , historia jak zawsze podobna do wielu naszych losów, cieszę się ,że nie musiałam dużo mówić , za to znów coś do mnie dotarło.Nie muszę być siłaczką i sama naprawiać cieknący kran jeśli tego nie umiem, ale mogę sama zadbać o to kto ten kran naprawi.Powoli też zaczyna do mnie docierać ,że nie mam widocznych stygmatów w spadku po ostatnich latach mojego życia, że nie muszę wciąż rozdrapywać gojących się ran .Stałam przed pięknie kwitnącymi magnoliami, nie muszę biec myślami czy moje w tym roku kwitną tak pięknie jak zawsze, mogę podziwiać ich piękno tu i teraz ,kwiaty opadną , a mój spokój zależy ode mnie. %%-
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Bea, Tomoe, Waldek, Zakapior, Lidia, Katarzynka77, olka, Alex75 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Szanując dany czas 2020/04/25 08:38 #1032

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Spowolniony czas odlicza kolejne mijające dni,rozsądek każe odkładać niektóre sprawy na czas, bliżej mi nie znany godzę się z tym . Dzisiejszego planu działań nie wykonam, ŚW zadziałała , przyjęłam to co się stało z pokorą , spokojem i rozwagą .Jutro wszystko postaram się ogarnąć , jeśli jednak znów mi nie wyjdzie, nie uda się , mam nadzieję ,że podejdę do tematu zgodnością ,do swojej osoby.W poniedziałek rozpoczynam przerwana przez czas pandemii ,terapie .Na razie przez telefon sesje , ale wiem ,że ich potrzebuję.Do pracy wracam dopiero środę , na następne 2,5 tygodnia, potem znów online przez 2 tygodnie, tym samym do czerwca plan pracy gotowy. Tęsknimy za sobą niektórych nie widziałam już 7 tygodni :( .Dotarło do mnie ,że czerwiec minie i pół roku z nim . Może jeszcze nie czas na podsumowania,ale dużo za mną , jeszcze więcej przede mną .Rozum wie swoje, serce jeszcze ucieka, ale on je łapie.W tym wszystkim jestem ja. Cieszę się jednak ,że coraz częściej umiem wybrać to co dla mnie dobre,dawniej powiedziałabym ,że to egoizm...tak ale konstruktywny , dobro moje mogę dalej podać , działać.Planujemy z Komendą pojechać na naszą bazę obozową , w tym roku pustą -bez namiotów , dzieci, ich gwaru. Musimy dopilnować konserwacji itp.Dzieci bardzo przeżywają , starsza kadra też , my jako ich Komenda staramy się jak możemy , jednak w obecnej sytuacji nasze wsparcie to nie wszystko , dzieci muszą być bezpiecznie . Miłej soboty dla wszystkich.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Waldek, Benia, Katarzynka77, olka, Alex75

Szanując dany czas 2020/05/10 11:42 #1033

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Dziś o 22 minie rok jak jestem uczestnikiem forum Niepijemy.
Tamten czas...nie , napisze jak jest dziś.O 22 będę już szykować się do spania, po wysłuchania forumowego Alanaon.
Jakim jestem człowiekiem dziś, wyciszonym , spokojnym z małym uśmiechem.Moje własne tempo realizacji tego co dostaję, uczę się na terapii , tutaj ,od ludzi na wyciągnięcie ręki , prowadzi mnie do przodu.Kroki małe , ale pewne. Cieszę się z drobiazgów, bo to daje najwięcej radości.Smutki, są i smutki , ale tu pomaga mi pokora, nie ma skutków bez przyczyny.Gdy jednak nie mogę logicznego wytłumaczenia odszukać - odpuszczam,moje dzisiejsze relacje, są zdrowe , umiem zadbać o swój spokój. Stosuję się do usłyszanej forumowej rady ,,Twoja racja , mój spokój,, .To jednak , nie jest koniec mojej pracy nad sobą samą.Ja to jeszcze ,,kruchy lód, cienkie szkło,, czy dążę do tego by stać się murem , nie , ale spokój wewnętrzny najważniejszy.Nie muszę udowadniać racji, gdy ktoś mnie kłamie , ale zastanowić się dlaczego tak się stało.Dużo rozmawiam ze swoim sercem, mój rozum jest jego przewodnikiem...wewnętrzny organ jeszcze się buntuje, jest jednak zbyt ważny dla mnie, by go lekceważyć , dlatego staram się ukoić jego ból , nie fundując mu wyzwalaczy wspomnień.Nie nad wszystkim panuje , bo to nie realne, ale jestem czujna. Nauczyłam się małe radości celebrować, a dawki dużej adrenaliny analizować , czy aby to jest dobre dla mnie.
Nie napiszę udało mi się , ale ,że idę do przodu.
Dziękuje jednym, za wsparcie, innym za historie , które są dla mnie skarbnicą wiedzy ,a Wszystkim dziękuje ,że jesteście.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Magda, kalka, jerzak, Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, olka, Alex75 ten użytkownik otrzymał 1 podziękowań od innych

Szanując dany czas 2020/05/26 21:38 #1034

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Cuda się zdarzają... Dziś i syn i córka jak zawsze stanęli na wysokość.... Jacy oni dorośli a jacy dziecinni..Jeszcze pamietam walkę o życie syna... Niespodziewane narodziny córki a dziś oni opiekują się mną. A ja dziękuję, że ich mogę kochać pomimo wszystko
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Benia, Katarzynka77, olka, Alex75, marcin, mała36

Szanując dany czas 2020/06/16 05:01 #1035

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Szanując dany czas , powoli żyje innym dniem. Czytam nowe watki.Historie , które nigdy nie powinny się wydarzyć ...historie , które niosą ładunek bólu , zwątpienia, ale tez chwytania się forum jak ostatniej deski ratunku.Tak forum to taka deska, reszta od nas zależy , czy utrzymamy się na powierzchni. Na tej powierzchni wcale nie jest tak łatwo, zranione uczucia, stracone nadzieje, ale na horyzoncie stały ląd.Na razie jestem na etapie nauki o samej sobie.Coraz częściej sama siebie pochwalę, widzę zmiany pozytywne w myśleniu o sobie,
dostrzegam to co sama pozwoliłam sobie zabrać .Ciesze się ,że nie pielęgnuje w sobie złości, nienawiści , goryczy.Mało pisze w innych watkach , bo i co miałabym napisać, że jest łatwo, raz , dwa i po sprawie. Nie nie jest łatwo , często potykam się o kłody życia, wyzwalacze wspomnień, dziwną samotność.Ale z drugiej strony dostrzegam , to czego będąc tam, będąc z nim , nigdy nie dostrzegłabym.Taka waga, na jednej szali leży serce, na drugiej dokładam życie w spokoju, każdy dzień, każdą przyjemność i swoja walkę.Kiedyś -mam taka nadzieje moje serce samo wskoczy na tą szale- z normalnością.Zresztą ono już spogląda w tą stronę.Przede mną do załatwiania sprawy formalne, nadal nie mam odwagi odebrać swoich podstawowych rzeczy, ale z drugiej strony życie w minimalizmie bardzo mi się podoba . Więcej doceniam , więcej widzę...wracam na stacjonarną terapię indywidualną, na grupową pewnie jeszcze nie ma nadziei %%- będzie dobrze...musi być %%-
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Tomoe, AgaMars, Benia, Katarzynka77, Iga, Alex75, MogąNadzieja

Szanując dany czas 2020/06/24 07:45 #1036

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Nawet nie myślałam,że tak szybko tu napiszę...nie chce nikomu powiedzieć tego co mnie spotkało. Napisze tu .Wczoraj zadzwoniła do mnie jedna pasierbic.Krótka wymiana zdań ...ostatni kontakt w zeszłym roku jesienią.Po chwili wyszło sedno...tata był...tata smutny..tata samotny... x_x Czy możliwy jest mój powrót...itp .Dobra dziewczyna z tej Kasi...jak zresztą wszystkie Kasie jakie znam....
No cóż, myślę ,że nie dociera nawet do niej ...to ,że tato jest chory, jednak leczyć się musi chcieć sam i sam chcieć iść nową drogą.
W tym, z tym ja...a ja...hm...ugotowałam na dziś przepyszną chińszczyznę, zrobiłam super sałatkę , poszłam na 40 minutowy spacer , w końcu sama zamontowałam kolumny i moim głośnym sąsiadom , puściłam przez kilka minut moich kochanych Scorpions wind of change , szanując resztę bloku...pohamowałam się przed dalszym głośnym i ciężkim repertuarem .Przespałam spokojnie całą noc....mam z tyłu głowy mały cień...to nie nadzieja, to wspomnienia zła jakie doznałam , a chce by odeszły - więc.....
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, AgaMars, Benia, Zakapior, Katarzynka77, Alex75, Elka.S, marcin

Szanując dany czas 2020/06/24 07:50 #1037

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3190
  • Otrzymane podziękowania: 9676
Nie dociera bo zapewne jest współuzależniona..i prędko nie dotrze o ile w ogóle...
Wiadomo że szkoda dziewczęcia, no ale cóż,Ty masz swoje życie i ciesz się nim. Powodzenia. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, aga54

Szanując dany czas 2020/07/09 12:33 #1038

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
%%- ~O) Dużo czytam forum, taka terapia , wyciszanie...widzę ile nowych osób pisze,każda historia wzbudza we mnie emocje ,ale też pokazuje mi słuszność podjętych decyzji. Stoję jeszcze na podłodze z gąbki, nie mam odbicia, ale to podłoże coraz twardsze ,już nie zapadam się , mam coraz krótsze okresy zawieszenia po wyzwalaczach wspomnień , comiesięczny sms z wyliczeniem opłat za dom...odbieram bez emocji , wiem ,ze jestem współwłascicielem to płace , nie wściekam się też ,że mi przypomina ile , bo dokładnie wiem jaka jest kwota...i przelew dawno z odpowiednia data zdeponowany w banku.Nie odpisuję , nie dzwonie , nie udowadniam swoich racji.Nadal cieszę się z drobiazgów , wielkie radości czasem szybko przestają cieszyć.Mam swoje małe sukcesy , dostrzegam serdeczność i uznanie innych ludzi,skupiam się ile się da na pozytywach.Jednocześnie szanując dany czas , wciąż go mam za mało :) układam swoje plany pod działanie i swój spokój , wypoczynek.Miałam tyle myśli , tyle mądrych zdań , przemyśleń...a w tej chwili jedyne co chcę przekazać to , to ,że życie mamy jedno i dbajmy o siebie i o to jak je przeżyjemy.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Tomoe, AgaMars, olka, Alex75

Szanując dany czas 2020/07/09 13:38 #1039

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18245
  • Otrzymane podziękowania: 28894
Zmiany, zmiany, zmiany Aga. Wiele zmian. Jak Cię czytam to odnoszę wrażenie, że spokój do Ciebie wchodzi drzwiami i oknami. Akceptacja tego co jest a nie tego co w moim mniemaniu być powinno. Nawet w wątku "Dziś się cieszę, bo...." wpis inny, nietypowy, bardzo ciepły. Brawo TY :YMAPPLAUSE:
Podaję dalej :grin:

edit: Wierzę w to, że dbasz o to byś na comiesięcznych rachunkach widniała TY, jako osoba wpłacająca.
Wiem, wiem....kochajmy się jak bracia, liczmy się jak żydzi. :P Ale myślę, że to bardzo ważne :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mi, aga54

Szanując dany czas 2020/07/09 14:10 #1040

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Dziękuję Emilko, nie potrzeba opisywać bólu, strachu, cierpienia...bo i to jest, ale skupianie się na takich emocjach nic nie daje , na etapie jakim ja jestem ...opisy na rachunkach...jak do Urzędu Skarbowego :)
Natomiast wpis w ,,Dziś cieszę się,, uchylę , rąbka tajemnicy. Bliska mi osoba zwierzyła się z problemów , z dorastającym dzieckiem , oczywiście problemy ,,nasze,,wiedząc, że jestem na terapii itp.Ponieważ , nauczyłam się nie radź nawet w 1% , ale też przysięgłam sobie ,że oddam to co dostałam , postanowiłam poprosić , osobę z forum( dla mnie to tez nie była łatwa sprawa by się odważyć)o to by poświeciła swój czas i porozmawiała , z rodzicem owego dziecka , wiem ,że kontakty, namiary przekazane , miła rozmowa odbyła się , rodzice są na etapie umawiania się z odpowiednimi instytucjami. Jednym słowem podaj dalej :) a moja radość podwójna, ciesze się ,że pomogłam to oczywiste, ale cieszę się ,że umiałam przyznać ,że jet osoba odpowiedniejsza niż ja, że nie radziłam, a to efekt bycia tutaj ...
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Mi, Alex75, Krysia 1967

Szanując dany czas 2020/07/15 19:17 #1041

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2846
  • Otrzymane podziękowania: 5753
Aguś,
jak dobrze czytać Ciebie taką spokojną :ymhug:
Ja też to powiem jeszcze raz - potykamy się i upadamy ale wiemy, że to jest chwilowe i tego się trzymajmy :-*
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54

Szanując dany czas 2020/07/24 06:25 #1042

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
:grin: I nastał ten dzień :grin: dziś pierwszy koncert na żywo w tym roku...muzyka, śpiew ,rytm... :muza: i moja radość przeogromna. Zachowanie bezpieczeństwa oczywiście będzie,ale ta uciecha duszy...a w pokoju za kilka chwil zjawi się mój plecak...by zacząć się pakować i witajcie Tatry...jeszcze tylko kilka dni...szlifowana forma na rowerowych szlakach dała niespodziewane rezultaty...gdzieś po drodze nie wiem jak , ale zgubiłam sporo kilogramów ,ogłoszenia ,że poszukuje ich i obiecanej nagrody nie będzie :)Tak więc jeszcze przed urlopowo ,lecz weekendowo dla nas wszystkich dużo pogody ducha i wytrwałości. %%- %%- %%-
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, AgaMars, Mi, Alex75, Krysia 1967

Szanując dany czas 2020/08/01 20:00 #1043

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Półmetek urlopu:), a może powinno być tak :( chodzę po tych naszych, pięknych Tatrach, nóg czasem nie czuję, myślę, myślę i spokojnie mi. Nawet to, że jestem w centrum pewnej ogólnie niekomfortowej sytuacji, nie drażni mnie. Może inaczej, drażni, ale umiem sobie z tym poradzić. Naprawdę mam dystans... Dużo w myślach pisze tu. Swoje spostrzeżenia, przemyślenia, czasem frustrację... I działa, mijają napięcia. A ze mnie zchodzi uczucie dyskomfortu. W górach znów zgubiłam 3 kg. Jakąś roztrzepana jestem i tak gubię... Nie mam czasu szukać. Staram się planować drobne zadania do realizacji, jakoś metoda drobnych kroczków, to na tą chwilę 100% moich małych sukcesów. Zaczynającym urlop życzę pogody. Uważajmy na siebie, maseczki, myte rączki, dystans społeczny... Ale też i zdrowy rozsądek, niech nam będzie towarzyszem na letnich szlakach.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Ostatnio zmieniany: 2020/08/01 20:02 przez aga54.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka, Tomoe, Mi, Alex75, marcin, Krysia 1967

Szanując dany czas 2020/08/06 13:46 #1044

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Powrót do.... Siebie, do domu... Tak moje mieszkanko, to mój azyl. Zamykam drzwi i moje własne ściany. Adrenalina urlopu opada.Mysli codzienne biegną czasem do tamtego domu, wtedy pytam się sama siebie co tam masz dobrego, co lepszego czego nie masz tu? Pamiątki... Powietrze... Strach... Złość... Niepokój. Tutaj mam codzienne zwykłe życie. Mam dzieci, rodzinę, spacery, spokój, uśmiech, po górskich wyprawach nawet strach jest obcy. Tęsknota.., za kim? Tego kogoś nie ma. A ja jestem. Mogę sobie pozwolić na smutek, małe lenistwo... Radość szczerą bez wysmiewania. Demony jeszcze są, walczę ze strachem przed krzykiem, wyzwiskami. Agresja na ulicy budzi we mnie lęk, znane mi napięcie. Wracam jednak do siebie, zamykam drzwi i planuję następny dzień... I co najważniejsze realizuje te plany.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Magda, Tomoe, Kayo78, Mi, Krysia 1967

Szanując dany czas 2020/08/09 10:24 #1045

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
No i wyszło szydło z worka... Jestem u taty, rozmowa o przyszłości o czasie gdyby pandemia przybrała na sile, wprowadzono obostrzenia.W końcu dłużej nie mogę trzymać go w niewiedzy musiałam powiedzieć, że nie mieszkam na stałe w domu, że mam męża alkoholika, o terapii. Ok nie powiedziałam wszystkiego... Tyle ile rodzic w tym wieku powinien wiedzieć i tak zmartwił się... Poleciały mi łzy, starałam się mówić spokojnie... W środku rozwalona na milion kawałków.Chcę mi się szlochać, krzyczeć... Nie mogę jednak tego zrobić, dziś jadę do siebie i nie chcę zostawiać go w wiekszych nerwach.Chyba pierwszy raz od ucieczki, mam takie uczucie by wszystko w końcu się skończyło, by tego nie było, by nie pamiętać.Chciałabym mieć przez chwilę kogoś kto zrozumie, pozwoli się wypłakać, może wyżalić, po ludzku przytulić się i wyszlochac... Przestać być silna, dusić wszystko w zarodku... Tylko dać upust emocjom gromadzonym się przez tyle miesięcy.Musze się pozbierać jednak ,otrzeć łzy, iść do kuchni zrobić obiad... I wyjechać z pogodna twarzą...
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77, Kayo78, Mi, Alex75, marcin, Krysia 1967

Szanując dany czas 2020/08/09 11:11 #1046

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6252
  • Otrzymane podziękowania: 12477
To dobrze, że mu powiedziałaś. To wyraz twojego zaufania do taty i jestem pewna że on to doceni.
I to jest ok, że masz potrzebę to wszystko z siebie wypłakać, wykrzyczeć, przestać udawać. Przykro mi, że nie masz teraz takiej osoby przy sobie, ale przytulam cię wirtualnie. Płacz jest naturalny i zdrowy. Oczyszcza duszę. :-* :ymhug:
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/08/09 11:12 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga54, Krysia 1967

Szanując dany czas 2020/08/24 12:07 #1047

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
"Marek Kotański (ur. 11 marca 1942 w Warszawie, zm. 19 sierpnia 2002 w Warszawie) – polski psycholog, terapeuta, organizator wielu przedsięwzięć mających na celu zwalczanie patologii społecznej i pomaganie osobom uzależnionym od alkoholu, narkotyków, zakażonym wirusem HIV, byłym więźniom czy osobom bezdomnym. Twórca m.in. Monaru i Markotu. Zainteresował się ludźmi cierpiącymi na chorobę Alzheimera. Dla nich powstało hospicjum w Wandzinie."
źródło: wikipedia

Tak jakoś,w zapomnieniu ,niedawno była rocznica śmierci Marka Kotańskiego...pamiętam spory o MONAR ,a dziś...to takie normalne. Staram się właśnie o terapie w Monarze , terminy świadczą , że takie ośrodki są potrzebne.Nasza niewiedza , straszna.Wczoraj podczas rozmowy z człowiekiem w tz. sile wieku, wykształconym, mówiąc ,że jestem ofiara przemocy, że mąż jest alkoholikiem , a ja uczęszczam na terapie dla osób współuzależnionych, padło pytanie...,,To Ty razem z nim piłaś?,,O nasza niewiedzo,ile jeszcze będziesz trwać...jeszcze 1,5 roku temu sama dokładnie nie wiedziałam co to jest.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Ostatnio zmieniany: 2020/08/24 16:23 przez szekla. Powód: podanie źródła (netykieta)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Waldek, Katarzynka77, Kayo78, Mi, Alex75, Krysia 1967, Koliber

Szanując dany czas 2020/09/27 08:55 #1048

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
Dziś pierwsza myśl po przebudzeniu to wspomnienie złych zachowań alko w stosunku do mnie,dziwnie się poczułam,to nie alkohol robił, to też człowiek . Coraz częściej dopadają mnie takie migawki ,
zachowań , których nie toleruje się potocznie, na co dzień...czasem mnie przerażają,
czasem mnie smucą , najważniejsze, że przestaję je analizować.Cieszę się , że udaje mi się dokonywać wyborów trafnych , widzę swoją zmianę.Podoba mi się ta przemiana w mojej głowie.Aby nie było bardzo różowo , serce jeszcze ma swoje zdanie, ale nie walczę z nim , szanuje czas jego żałoby, po stracie iluzji. Często łapię się na tym, że sytuacja która dawniej wprowadziłaby niepokój, a nawet złość, smutek, czy lęk, jest inaczej odbierana przeze mnie .Spokojniej, bez poświęcania nadmiernej uwagi czy analizy.Niezałatwione sprawy z alko powierzyłam Sile Wyższej.Sama nie jestem w stanie im sprostać, a decyzje podjęte pod wpływem emocji mogą być niekorzystne dla mnie samej.Doradców, nawet tych życzliwych staram się też nie słuchać.Litera prawa ,to jedyna słuszna droga.Wiem,że czeka mnie jeszcze ogrom wyzwań, ale staram się budować swój silny ,wewnętrzny spokój.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, jerzak, Tomoe, Krzysztof Z., Katarzynka77, Kayo78, Alex75, Krysia 1967, Koliber

Szanując dany czas 2020/09/27 09:00 #1049

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6252
  • Otrzymane podziękowania: 12477
Prawda jest córką, a spokój jest synem czasu.

Tak mi się nasunęło a'propostego co piszesz i a'propos tytułu twojego wątku.
Oczywiście nie chodzi tylko o upływ czasu, ale o jego wykorzystywanie, o to co z tym czasem robimy. U ciebie widać ogrom wykonanej pracy.
Pozdrawiam serdecznie. %%- @};-
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/09/27 09:00 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, aga54, Krysia 1967

Szanując dany czas 2020/10/01 16:46 #1050

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 844
  • Otrzymane podziękowania: 2419
%%- Zafundowałam sobie mały urlop, taki bez och i ach.Dzieciaki zabrały się i
grupą wyjechały .Zostawiły mi zwierzęta pod opieką.A to lubię.Mimo,że z rożnych domów i różne gatunki,dogadują się :grin: Dziś kolejna decyzja podjęta , auto odmówiło posłuszeństwa , bezstresowo doszłam do wniosku ,wszędzie mam blisko lub dobry dojazd,czas pozbyć się bączka. Zobaczę co przyniesie następny rok, wtedy będę też myśleć nad nowym, a może odpuszczę.Cały czas staram się nie fundować sobie stresów,nie zawsze wychodzi, ale uczy , by pomyśleć dwa razy.Powoli czas zabierać się za ciasto na pierniki , by mogło leżakować , na mikołajki wypieki muszą być gotowe , ciesze się i boję się tego pieczenia.Pomyślałam jednak , co będzie , to będzie. Sprawia mi radość dzielenie się nimi wiec może i w tym roku, ta radość będzie mi dana.A gdyby przyszło znów mi pracować w domu , będę miała rozrywkę. I do kawy smakołyk.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Ostatnio zmieniany: 2020/10/01 16:48 przez aga54.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, Krysia 1967, Katarzyna555