Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 02:01 #1

  • Aidualk
  • Aidualk Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 9
Hej,chce sobie ulżyć i się wyżalić...mam nadzieję,że będę chociaż trochę zrozumiana.
Jestem załamana i czuje ze nie mam wsparcia u nikogo!! Mój ojciec chociaż z trudem nawet to pisze jest sadysta-alkoholikiem.
Moja sytuacja obecną wygląda tak,że jeszcze ... Ale mieszkam z rodzicami,właśnie ze względu na ojcaSadyste. Od małego ojciec bil nasza mamę i wręcz terroryzował mnie i moje dwie siostry,wyzwiska w stylu jesteś nikim,zerem,nic nie osiągniesz,odcinał nam kable od pralki bo automat nie może prac codziennie..dodam że nie kupywal nam rzeczy na zmiane bo by zabrakło na alko,a on pobierał tylko rentę,Mama na 3etaty i ciągła to jakoś dla nas przy tym sama wpadła w alkoholizm...nie mogłyśmy się nawet kompac codziennie bo bojler chodzi i prąd nabija,to trzeba było grzać wodę w garnkach w 21wieku,spałyśmy na podłodze na materac zrobionych z puf,bo łóżko nam zgrzybiało od braku ogrzewania,a ten siedział z pilotem w ręku i pił i bil i gnębił...wigilia nie istniała,raz mojej siostrze by uszy wyrwał żywcem...bil nas i mamę za wszystko...nie wiem dlaczego ale moja mama nie poszła po pomoc i nie odeszła od niego,mijały lata...moja siostra najstarsza już zaczęła kumać co się dzieje że tak nie powinno się traktować ludzi,najpierw załatwiła nam obiady w szkole bo w domu ryż był na obiad albo zupki vifon z paczki,ale wtedy się cieszyłyśmy pamiętam że chociaż w domu jest spokój... masakra jak to wspomnę to czuje przypływ żalu... wyprowadziła się jedną siostra,później druga,ja zostałam w między czasie oczywiście zawaliłam szkole,miałam b.niska samoocenę,zawsze do tego byłam biedna porównując się do rowniesnikow,z resztą nawet sam sadysta mnie porównywał do kuzynki Kingi która miała czerwone paski i kochajaca rodzinę,ojca który dba o ciepło o warunki o poczucie wartości...a ja nie,czasem zly chłopak,czasem narkotyki i nigdy nie miałam odwagi by poznać/ zwiazac się z kimś z normalnego"domu, bo przecież ja głupia,biedna z takimi rodzicami nie mam szans na życie na poziomie,tak wpoił mi sadysta. Poznałam chlopaka,również z niedobrego domu,wtedy łobuza... w między czasie ja też już miałam swoje naście lat i tam bardzo znienawidziłam sadyste że miał nałożona błękitna linie poszedł do więzienia,był tam rok,moja mama i ja zamieszkalysny gdzie indziej ale mama chciała sadyste spowrotem pod dach,w nadzieji że on się zmieni ale czas pokazał....że nie,nadal alko w domu,z tym że przez 4lata sadysta nie uderzył ani mnie ani mojej mamy ale gnębi nas do dziś psychicznie... znaczy się 2mc temu złamał mojej mamie nos i podbił oko,zaczęło się bicie, ale najgorsze dla mnie są te wyzwiska,on jest dla mnie sadysta chorym psychicznie,mieszkamy w domu 100mkw ja,chłopak,mama i sadysta... ja jestem w 7mc ciazy,wniosłam pismo do sądu o przymusowe leczenie sadysty,nie chce mieszkać z nim gdy pije i robi awantury i gleby,to są nerwy dla mnie i dziecka...Ale sąd jeszcze milczy...
Doszło do tego że moja mama jest przez niego tak wyszkolona,ze zachowuje się po wypiciu alko tak samo jak on..wsiąda na mnie,wyzywa,ubliża gdzie dodam żyłyśmy zawsze w zgodzie,wspierałyśmy...pomagałam jej dużo,mogłam się zwierzyć,ale od kad powiedziałam że jestem w ciąży ona mnie nie nawidzi... 2razy tylko zapytała jak się czuje i jako babcia kupiła wanienke na wyprawkę...a tak to mam xxx,broni ojca jak się da,a ten ja buntuje bo stracił znów pracę przez alko i ona teraz go będzie utrzymywać... ja mówię za co? Odrazu go wyrzucić z domu,pokazać mu że nie nie dam się Ci tak traktować,a ona go broni...on jest taki cwany,że ta głupota jej mnie boli :( nigdy życia z nim nie miała dobrego,ona nie wie co to dobra strona miłości,jest wytresowana na babę która ugotuje,wysprząta,poda obiad a za to jej się będą należeć obelgi... mnie już sadysta nie może kontrolować,ponieważ mu się przeciwstawiłam nie raz... to gnębi mnie na różne sposoby i tak... udaje przed wszystkimi w domu że jest grzeczny,mówi moim siostra że to ja jestem XXX człowiek,mam xxxxxxx z domu,nie mam już sił mój chłopak bierny... jak to zabrzmi jak powinnam żyć mając dziecko I marzenie o normalnej kochającej się szanującej rodzinie jak mieszkam w takiej atmosferze i nie mam wsparcia od nikogo.... gdzie mam pójść...mam ochotę nie żyć,bo nie dam rady sama wynająć domu i utrzymać dziecka,a on że mnie kpi ten sadysta,nie nawidze go... cała sobą... nie wiem Co przyniesie moja przyszłość... Ale chociaż mogę sie wyzalic...mój chłopak nie jest zaradny ,przez niska samo ocene tez wzielam chlopaka z uzaleznieniem tylko ze on pali ziolo i taki domator jest,tłumaczyłam to sobie zawsze tym,ze chocisz mnie nie bije,jest troskliwy,alejest na to gluchy co w domu bo się boi że nie sprosta opłacić wynajmu i utrzymać dziecko, i z nimi się dogaduje bo przecież sadysta mu nic nie zrobił,tego nie mogę zrozumieć i mu powoli nie mogę tego wybaczyć,że wtedy kiedy on wyzywa mnie i gnębi on się nie wtrąci i nie powie mu po męsku,że Hej szanuj...mam dosyć... moje siostry już nie mieszkają z sadysta,więc zapomniały jak to jest... tylko mi mowia wyprowadź się.. no ok racja, tylko skąd znaleźć siły psychiczne na To by zostawić matkę z nim,mi jest jej tak zal.... on ja wykończy.... jakie rozwiązanie może być tej sytuacji? Zamiast urządzać i cieszyć się z ciazy,ja we wiekszaci chodzę przez nich zestresowana,zgnębiona z poczuciem winy,ale się tylko bronie... I z sadysta już nie rozmawiam... kompetentnie nigdy nie będę,obiecałam sobie to,na zawsze,to nie człowiek tylko sadysta,a moja rodzina go jeszcze wspiera i utrzymywać będzie,bo jak mnie w domu zabraknie to z renty i mamy pracy na pop etatu nic nie zrobią... nie mogę uwierzyć,że mam takich ludzi koło siebie i że jeszcze mama mnie wini za to że ja go nie toleruje...masakra
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez szekla. Powód: Wulgaryzm

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 04:56 #2

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2765
  • Otrzymane podziękowania: 5692
Witaj Aidu :czesc: .
Czytam i serce mi się kraja:( .
Kochana czas pomyśleć o sobie i nie narodzonym dzieciątku .Mama Twoja jest wysocewspółuzalwżnioną dorosłą osobą,jej nie zmusisz,żeby zostawiła ojca,ale Ty możesz uratować się,,żyjecie z katem i przemocowcem,to jest przestępca.Przepraszam,że takimi
słowami,ale innaczej się nie da.Uciekaj póki nie stała się tragedia,ratuj siebie i dziecko.Myślę,że na początek ,chociaż pewnie tej myśli narazie nie bierzesz pod uwagę,ale najlepiej byłoby jak poszłabyś po pomoc do poradni ,rozmowa z panią psycholog,czy terapeutką,otworzyłaby Ci oczy na dużo więcej spraw.
Dobrze,że jesteś,że zaczęłaś o tym pisać,zrobiłaś już pierwszy dobry krok w kierunku szukania sobie pomocy.Bądz z nami nie zostawaj teraz sama ,bądz silna i dla siebie i dla dzidziusia.
Pozdrawiam Cię i ściskam @};-
Jestem Krysia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 06:51 #3

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3885
  • Otrzymane podziękowania: 13578
Witaj na forum :czesc: Kasia
W tej sytuacji jest tylko jedno wyjście.Tak jak napisała Krysia.Uciekać czym prędzej z tego domu.Tu nie ma innego wyjścia jak zadbać o siebie i maleństwo.Ty to możesz zrobić,tylko Ty.Jesteś nie tylko odpowiedzialna za siebie.Jesteś też odpowiedzialna za nie narodzone dziecko.Ono już teraz czuje Twój strach i ból.Może warto poprosić o pomoc siostry na początek.
Twoja mama jest mocno współuzależniona.Też wymaga leczenia.Tylko ona jest dorosła i to są jej decyzje.Ty nie odpowiadasz za nią.Jesteś jej córką a nie mamą.
Znam takie zachowania z domu.Mama wyćwiczona i wytresowana przez ojca.Bardzo znajome to co piszesz.Ja wyprowadziłam się z domu mając 20 lat.Przez długie lata odczuwałam to co wyniosłam z domu.
Zadbaj o siebie,bo tylko na siebie masz wpływ.Poszukaj terapi w ośrodku uzależnień.Jesteś ofiarą przemocy .@};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 06:57 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 15443
  • Otrzymane podziękowania: 20920
Witaj :czesc:
Nikogo nie zabawisz i nie możesz pomóc, dopóki ten ktoś sam nie zauważy, że coś jest nie tak.
Możesz tylko ratować siebie i na siebie liczyć, na sobie polegać i myśleć o dzidziusiu i własnym zdrowiu.
Jestem Monika alkoholiczka.

PS: na forum obowiązuje zakaz używania wulgaryzmów. Kolejne użycie spowoduje czasową blokadę konta. Proszę abyś zapoznała się dokładnie z regulaminem, coby nie było nieporozumień.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 07:16 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
Witaj Klaudio :czesc:
Tak jak wyżej....przymusowe leczenie nic nie da o ile osoba uzależniona nie jest tym zainteresowana.
w Twoim wpisie dostrzegłam bardzo dużo przemocy, i tej fizycznej i tej psychicznej. Jedna i druga jest przestępstwem, na które sa paragrafy.
Próbowałaś porozmawiać o tym z policją, niebieska linią?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 08:01 #6

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Witaj na forum :czesc:

Do powyższych wypowiedzi dodam tylko, że nie jesteś w stanie stworzyć zdrowego domu jeśli sama jesteś chora. Nie bez powodu wybrałaś partnera, który jest uzależniony. Osoby wychowujące się w dysfunkcyjnych rodzinach powielają to co z domu wyniosły. Wiem, bo sama tak robiłam. Możesz to przerwać kiedy sięgniesz po pomoc a ona jest w zasięgu ręki. A jeśli nie przerwiesz to twoje dziecko znowu powieli ten schemat.

Ja skorzystałam z terapii współuzależnienia. Są też terapie dla dorosłych dzieci alkoholików i dla ofiar przemocy. Konsultacja ze specjalistą pomogłaby Ci dokonać wyboru. Poza tym ogromnym wsparciem są mitingi Al-Anon. Spotkania dla osób, które mają wśród swoich bliskich osobę uzależnioną i dzielą się swoim doświadczeniem. Odbywają się one stacjonarnie i online. Jedno z nich w niedzielę o 20:00. Więcej informacji znajdziesz w zakładce u góry strony.

Na uzależnienie swoich bliskich nie masz żadnego wpływu ale masz wpływ na siebie i na dziecko. Działaj.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 08:48 #7

  • Aidualk
  • Aidualk Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 9
To prawda,zauważam siebie nie które cechy które ma ojciec...27lat ostrej tresury dało mi we znaki. Do jeszcze jakiegoś czasu naprawdę byłam dzielna,silna i miałam nadzieję że skierowaniengo go na odwyk pomoże i dziecko wniesie dużo miłości radości, ale już się poddałam i czuje,że znów on ma nademna emocjonalna złą władzę. Po prostu mam dużo na głowie zmartwień, jestem slaba... muszę też sobie pomoc,właśnie dlatego żeby wyjść z patologi na amen i jej nie przenosić na dziecko,mam kochającego chlopaka,wyrozumiałego też mi to tłumaczy,że czasami reaguje krzykiem i nerwami na błachę sprawy...I cieszę się gdy milczy,bo rozumie...ale trochę żałuję wyboru faceta,ponieważ nigdy nie miałam silnego ramienia do okola siebie i czuje to teraz jeszcze bardziej jak będę odpowiedzialna za 2...co do jego palenia,będzie embargo miał,trudno...jeśli nie myślałam nastawiam się na życie z dzieckiem w 2 i nie powielanie błędów mamy,swoich...dzięki za parę zdań,biorę je do siebie,żeby popracować nad sobą również,ale najpierw koniecznie odejść muszę z tego domu.

Dziękuję za zrozumienie i tyle empatii tak mi brakowało takich milych uczuć:)
Ma Pani rację,Mama jest chora przez niego i jeżeli żyje z nim w małżeństwie 34lata to jest w niej takie życie zakorzenione i chcąc nie chcąc,bo wiele razy mówiła odejdę...nie odeszła i już nic nie zrobi,tylko bardzo mi przykro,że będzie teraz z tymi cierpieniami sama...nastawiam się od dłuższego czasu na odejście i odcięcie się od toksycznej rodziny i jeszcze tutaj napisałam...to jest krok,ciesze się,bo wiem że nie długo to wszystko się skończy. Może jak Mama zostanie z nim sama nie wytrzyma pewnego dnia ... i ucieknie do mnie,bo gdzieś zawsze ja broniłam się wspierałyśmy...i w końcu będziemy żyć:) a jak nie...to skupię się cała sobą na swojej nowej rodzinie♡

On już był rok we więzieniu,wyszedł bardzo skruszony,ale na chwilę,wiem że dostał za swoje i on się boi policji...nam jest go żal mimo wszystko! Bo wiadomo jak traktują ludzi we więzieniu z takimi wyrokami,a gdyby poszedł drugi raz to już całkiem by go zjedli na samym wejściu,to przykre. Dlatego policję omijamy,szukałam rozwiązania w odwyku,dla niego samego,dla nas,tam by miał spotkania,zaznał by innych emocji zobaczył ze robi źle... bo tak to jest typowy Ferdek kiepski dla niego nie ma pracy,zamknięty w domu przed tv,alko,Mama zrobi obiad,zakupy dla niego...ja z tym skończyłam,nie dziele się bo mówię nie będę prac,karmić,a on mi za to będzie mówił najgorsze rzeczy,bo pralka została włączona o godz.19... I nie zgasiłam swiatla.. chciałam żeby zaczął się leczyć bo to jest jakaś nerwica? Nie wiem... Ale nie policja.
Już się wypłakałam i zrozumiałam od obcych którzy mówią tak,świata nie zbawię,nie pomogę na siłę,czas zacząć myśleć o sobie i uciec. Życzę wszystkiego dobrego.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 09:33 #8

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Jesteśmy tutaj na ty, nie na "pani" :)

Policja może być jedynym rozwiązaniem. Na przemoc nie powinno być miejsca ani zezwolenia. Wezwanie policji nie jest po to żeby skłonić alkoholika do leczenia ale po to żeby chronić siebie i resztę rodziny. Piszesz, że poszedłby na terapię i zobaczył, że robi źle. Nie ma żadnej gwarancji, że tak będzie. Mój uzależniony brat przeszedł niejedną terapię, odsiedział wyrok w więzieniu ale to go nie zmieniło. Twój tata się zmieni tylko wtedy kiedy sam będzie tego chciał. Nie przestanie pić ani znęcać się nad wami dla ciebie, dla dziecka, dla twojej mamy. Musiałby zrobić to dla siebie a tego musi chcieć. Podobnie twoja mama. Nie masz mocy żeby zmusić ją do zmian. Zmieni coś jeśli sama będzie tego chciała.

Mi terapia współuzależnienia miedzy innymi pokazała jakie błędy popełniałam. Jak tworzyłam komfort picia dla alkoholika i tak naprawdę podtrzymywałam jego nałóg. Często tak jest gdy osoby nieświadomie pomagają alkoholikowi. Robią zakupy, sprzątają, gotują. W takich warunkach tylko pić, po co coś zmieniać.

Bardzo Cię proszę żebyś zapoznała się z regulaminem. Jest tam dużo przydatnych informacji. Między innymi to, że nie piszemy posta pod postem w ciągu 15 minut kiedy jest możliwość edycji.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 10:45 #9

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3885
  • Otrzymane podziękowania: 13578

. Po prostu mam dużo na głowie zmartwień, jestem slaba... muszę też sobie pomoc,właśnie dlatego żeby wyjść z patologi na amen i jej nie przenosić na dziecko

Dziękuję za zrozumienie i tyle empatii tak mi brakowa
Ma Pani rację,Mama jest chora przez niego i jeżeli żyje z nim w małżeństwie 34lata to jest w niej takie życie zakorzenione i chcąc nie chcąc,bo wiele razy mówiła odejdę...nie odeszła i już nic nie zrobi,tylko bardzo mi przykro,że będzie teraz z tymi cierpieniami sama....
Kochana same słowa...musze też sobie pomóc..nic nie wniosą w Twoje życie.Wiesz co pomoże? Jak te słowa wprowadzisz w czyny.Wtedy będzie się coś działo i ruszysz z miejsca.
Twoja mama nie jest chora przez tate.Takiego dokonała wyboru.Zawsze mogła wybrać inaczej,prawda? Każdy decyduje za siebie.
Moja mama żyje w związku przemocowym z alkoholikuem 46 lat.Mogła inaczej.To były jej wybory.Tymi swoimi wyborami skazała mnie na życie w domu z czynnym alkoholikiem i osobą przemocową.Dziecko będzie tam gdzie matka.
Moja-mama jest też osobą mocno współuzależnioną.
Będąc u mnie pare lat temu nagle doszło do płaczu.Nie rozumiałam tego.Pytałam co sie stało..źle sie czujesz? Boli Cię coś?.Pierwszy raz doszło do mnie i zobaczyłam na własne oczy że Ona tęskni za przemocą.Brak tej adrenaliny.Nic się u mnie nie dzieje.Cisza spokój.Ciężko to zrozumieć dla zdrowej osoby.
Zawalcz o siebie @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin, Krysia 1967, Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 20:09 #10

  • Aidualk
  • Aidualk Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 9
Fajnie mi to Pani wytlumaczyla,ma Pani dobre podejscie do czlowieka... ze moja nie jest chora przez niego,tylko dokonala wyboru. Fakt. Nie powinnam winic i oceniac, dorosly czlowiek sam wybiera droge....do Pani Mamy jest uzależniona psychicznie. Zrozumiałe jeśli całe życie otoczenie dostarczało mocnych wrażeń,moja mama czuje niepokój w dni kiedy panuje spokój w domu i jest tak miło,rodzinnie,że aż dziw....bo też bywają takie dni... zauważyłam,że lubi wtedy pomówić chociażby o jakimś problemie,dużo sprząta,uzależnienie psychiczne...smutne.
Moje życie na tym nie polega i nie skrzywdzę swojego dziecka... próbowałam wszystkiego by jej pomóc,najlepiej będzie zająć się swoim życiem i po troszku spełniać swoje marzenia... dziękuję za odpowiedzi,życzę wszystkiego dobrego!!!
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/07 21:11 #11

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3885
  • Otrzymane podziękowania: 13578
Kasia jestem :mrgreen: nie Pani.
To takie schematyczne zachowania osób które siedzą w związku gdzie jest przemoc + alkohol.Kiedy nic się nie dzieje to jest nudno.Jak się dzieje to kobieta jest w ciągłej gotowości bojowej .Od tej niezdrowej adrenaliny można się poważnie uzależnić.
Poczytaj co to jest " Syndrom gotującej się żaby".
Też jesteś taką żabką.Dlatego warto wyjść z tej wody póki jeszcze możesz wyjść.
Twoja mama jest dorosła.Nie można komuś pomagać na siłe.Tą całą energie warto wykorzystać na siebie.Usiądz i pomyśl jaki możesz zrobić pierwszy krok aby wyprowadzić się z tego domu.I krok po ktoku realizuj swoje plany.Poszukaj też terapeuty od współuzależnienia.Wszystko co opisujesz wskazuje na to że masz syndrom DDA ( dorosłe dziecko alkoholika) i DDD ( dziecko z rodziny dysfunkcyjnej)..Też mam takie medale wyniesione z domu .Powiem Ci tylko tyle że sama wyprowadzka nie zamknie tych drzwi.Też tak kiedyś myślałam i dziś wiem że byłam w błędzie.@};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin, Krysia 1967, Aidualk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ojciec sadysta i alkoholik... 2022/03/21 15:14 #12

  • LAWINA9
  • LAWINA9 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 51
Witaj ty i twoje dziecko jesteście najwarzniejsi - masz jakąś pracę, albo jesteś na zwolnieniu? Czy chłopak ma prace? Szukaliście nawet kawalerki...
Piszesz, że chłopak jest bierny, ale w jakim sensie?
Leczenie albo zadziała, albo nie a twoje dziecko nie zasługuje, by tak żyć nie czekaj na sąd - odejdzcie bo czujesz się zagrożona. Twoje dziecko zasługuje na spokój
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1