Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 04:11 #1

  • Monika78
  • Monika78 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 10
Witam.jestem tutaj dlatego że mam wrażenie że moje życie się kończy.nie jestem alkoholiczka.wlasciwie w ogóle prawie nie pije alkoholu.ojciec pił nałogowo całe życie.2 braci również.mama jakiś czas ale nigdy tak jak ojciec.nie wiem czy nadaje się na terapię na NFZ.prywatnie jest bardzo drogo jak dla mnie.nie mogę sobie poradzić z tak wieloma sprawami że nie wiem.od czego zacząć.czuje przeogromny strach,że lada chwila się poddam i zakończę cierpienie które się wzięło nie wiem skad.prace mam ok.i tylko tam czuje jakiś spokój.choc fizycznie jest ciężko to daje radę.w.domu zaś mam wrażenie że maz mnie nie rozumie.nie czuje się kochana,potrzebna,wartościowa.przez wiele lat bedac w małżeństwie już wciąż szukałam mężczyzn dla.ktorych będę coś znaczyla.umawialam się na spotkania.konczyly się przytulaniem ale świadomość.ze jestem dla kogoś ważna wciąż mnie trzymała przy życiu.to niezdrowe bo tak naprawdę i tak się dla nich nie liczyłam.i wciąż szukałam nowej znajomości.dzis, kiedy od wielu lat nie szukam nikogo do pogadania,przytulenia jestem poprostu samotna.mam 22letniego syna i męża.jestem przekonana o braku jego uczuć do mnie.nie rozmawiamy o tym co ja czuje.najczesciej słyszę od niego że mam wszystko a wciąż mi mało bo jestem niezadowolona.tymczasem nic mnie nie cieszy.niemal każdego dnia myślę o śmierci co mnie przytłacza jeszcze bardziej gdyż boję się że lada chwila to nastąpi.nikt o tym nie wie w moim domu.a ja już nie mam sił na myślenie że dam radę.poprostu nie daje rady.maz nie pije.syn też nie.dlatego nie umiem.zrozumiec jak mogłam dopuścić że moje życie jest dziś tak niewartosciowe.nie wiem gdzie mam pójść po pomoc i co powiedzieć.czuje się jak ostatnia oferma nie wiedząc jak sobie pomóc.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Alex75, Krysia 1967, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 04:58 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
Witaj Moniko :czesc:
Napisałaś na Forum dla Alkoholików ale wyczytuję, że nie pijesz alkohol. mąż i Syn również nie. Myśle więc, że wpis Twój warto przenieść do działu dla DDA co też za chwile uczynię.
Pytasz czy nadajesz sie na terapię na NFZ. Każdy sie nadaje kto tej pomocy potrzebuje, chce. Skorzystaj więc z niej.
Tymczasem zostań na Forum, czytaj, pisz.....otrzymasz tu wsparcie %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 05:11 #3

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2765
  • Otrzymane podziękowania: 5692
Witaj Moniko na forum :czesc: .
Bardzo dobrze,że zaczęłaś szukać pomocy i nie zaprzestawaj tylko na forum,jak najbardziej możesz iść na terapię na NFZ.To jak postrzegamy świat,jak myślimy w dużej mierze zależy od nas samych,to siedzi w naszych głowach ,w naszych umysłach a terapia pomoże Ci poukładać wiele.
Zostań z nami,czytaj i pisz nie będziesz czuła się z problemem sama @};-
Jestem Krysia .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 06:15 #4

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1958
  • Otrzymane podziękowania: 3417
HEJ Moniko.:czesc: Nie poddawaj się, nie rezygnuj z życia. Jest jak dla Ciebie jak najbardziej pomoc, nie zwracaj uwagi na lekceważenie bliskich bo po prostu Ciebie nie rozumieją. Idź po pomoc, nie musisz brać się w garść, idź tylko poproś o pomoc. Terapia, psycholog, lekarz, być może psychiatra, bo ten może wypisać leki. Coś się z Tobą dzieje i to się leczy a nie kończy. kwiaaatek
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 06:56 #5

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2572
  • Otrzymane podziękowania: 2486
:-H Witaj Monika Jestem Alkoholikiem i D D A otrzymałem w Dzieciństwie Niskie Poczucie Własnej Wartości i to ciągnie się pomimo terapii jak Smród i jak Przekleństwo nie potrafiłem Żyć z Alkoholem tak nie potrafię Żyć na Trzeźwo ciągle jestem z siebie niezadowolony .Czasem jest to niezadowolenie Twórcze do Zmian ale czasem Dołuje Pozdro z Pogodo Twórczego Ducha aypererew . A w Domciu no cóż Samotność we Dwoje według Mojej Domowej Siły Wyższej jestem ten Gorszy Sort a Dzieci Ramonka Kamillo i Anetulka żyją Swoimi Domami.Ja staram się zadbać tak jak potrafię o Siebie mam Pasje Motocykle Wędkowanie Pomaganie innym mam 68 lat i ciągle mam coś do zrobienia i mam jakieś tam Swoje Cele to że chce mi się Chcieć trzyma mnie w Formie aypererew
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez krzysiek.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 07:07 #6

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2631
  • Otrzymane podziękowania: 4409
:czesc:
Darek alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 07:12 #7

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Witaj Monika na forum :czesc:

Też to słyszałam, masz wszystko czego ci jeszcze trzeba. Materialnie tak, ale emocjonalnie pustka. W końcu weszłam w toksyczny związek myśląc, że to jest coś na co całe życie czekam, że teraz dopiero zacznę żyć. Moje życie wywróciło się do góry nogami i doszłam do takiego wyczerpania fizycznego i psychicznego, że byłam zmuszona szukać pomocy. Tak trafiłam na terapię współuzależnienia i dopiero zaczęłam poznawać siebie. Dowiedziałam się skąd taka pustka, brak zadowolenia z życia, brak celu i zainteresowań. To była bardzo dobra decyzja, dzięki której zmieniłam myślenie i zaczęłam być inaczej.

Dobrze, że jesteś @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Krysia 1967, majkaG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 08:40 #8

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3885
  • Otrzymane podziękowania: 13578
Witaj na forum Moniko :czesc: Kasia
Fajnie że jesteś tu z nami.@};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 09:21 #9

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 713
  • Otrzymane podziękowania: 2287
Cześć Moniko ja też szukałam ciągle kogoś, kto wypełni mój głód miłości, ale to jest studnia bez dna i nikt zew nie był w stanie mi tego dać
Myślę, że z zew, było też widać to desperactwo, co odstraszało innych.
Jedyna osoba, która może cię wypełnić, ukochać, czy zmienić jakoś swego życia jesteś Ty sama.
Możesz się tego nauczyć,,chodząc na terapię, by poznać i odkryć sama siebie.
Zmiany sama cię zaskoczą.
Witaj na forum
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 09:49 #10

  • majkaG
  • majkaG Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 250
Cześć Moniko :ymhug:
Pamiętam ten czas gdy płakałam codziennie, nie radziłam sobie z najprostszymi obowiązkami, wszystko mnie przerażało. Ten ciągły smutek, zmęczenie, brak energii, senność. Poczucie osamotnienia w życiu. Chciałam przerwać to swoje cierpienie, nawet myślałam że zrobię przysługę dzieciom.
Korzystam z pomocy psychiatry i terapeuty. Jest dużo lepiej. Potrzeba czasu aby zauważyć te zmiany, ale one są i wierzę w to, że będzie już tylko lepiej.
Dobrze że napisałaś. Warto szukać pomocy. kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy jestem u schyłku życia? 2021/10/23 15:23 #11

  • Monika78
  • Monika78 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 10
Kiedy kilka miesięcy temu pojawiły się u mnie nocą strach że już się nic nie zmieni i tak już będę sobie w ciszy cierpiec bardzo się przestraszyłem.dzis mamnjuz to prawie codziennie.nawet w pracy a to dramat już dla mnie.w poniedziałek idę do lekarza.dzis opowiedzialam swojej siostrze o wszystkim.poraz 1szy od kilku miesięcy.pojdzie że mna.bardo dziękuję wam za tych kilka odpowiedzi.to dla mnie ważne żeby zobaczyć że nie ja jestem winna całego nieszczęścia na tym świecie.moze się uratuje.choc dziś wydaje mi się to niemożliwe,jakieś odległe to tłumaczę sobie że przecież ludzie chodzą na terapię.. I żyją!!dziękuję wam bardzo.❤❤
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75, marcin, Krysia 1967, majkaG, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1