Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

  • Strona:
  • 1

TEMAT:

Tata alkoholik 2021/09/14 20:40 #1

  • Kawa
  • Kawa Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
Witam, pisze tu bo już niewiem jak pomóc mojemu tacie. Serce mi pęka jak patrzę jak się stacza. Ostatnimi czasy pił od rana, codziennie itd. Wkońcu kazałam mu się zaszyć, próbowałam mu tłumaczyć że alkoholizm to choroba, a chorobę się leczy, ale chyba grośba że zostanie sam i że się odwróce od niego skłoniła go do zgodzenia się na wszywkę. Pojechalismy, zawiodłam go, zapłaciłam, nie uciekł. Te parę dni naprawdę zapowiadało się super, byłam dumna i szcześliwa że się udało. Na terapię nie dałam rady go namówić, ale co tam, ważne że wracam z ptacy, a on trzeźwy. Aż złapałam go na piciu piwa...
Niby tylko dwa, ale codziennie i chyba coraz więcej. Już niewiem czemu to nie działa? Nic mu nie jest, jak mam mu pomóc? Nakłonić by przestał?
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Katarzynka77, Anita81

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/14 21:24 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5487
  • Otrzymane podziękowania: 12314
%%- Witam.
Jestem alkoholikiem. Jestem też DDA - mój tato był alkoholikiem. Uczęszczam na terapię dla DDA. Skończyłem terapię dla osób uzależnionych Poznałem na czym to polega i wiem że jak syndrom DDA i jak choroba alkoholowa nie jest zawinione. Nie obwiniajmy nikogo za ten stan, współuzależnienie też się w to wpisuje. Jedno co możesz zrobić, to zadbać o siebie. Tacie nie pomożesz - a właścieie to możesz pomóc... nie pomagając.
Spokojnej nocy. Przemyślanych wyborów.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Katarzynka77, marcin, Black31, Zwykla8112

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/14 21:33 #3

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274

Wkońcu kazałam mu się zaszyć, próbowałam mu tłumaczyć że alkoholizm to choroba, a chorobę się leczy, .......
Pojechalismy, zawiodłam go, zapłaciłam.....
Na terapię nie dałam rady go namówić,
......
.jak mam mu pomóc? Nakłonić by przestał?


Witaj na forum :czesc:

Czy twój tata jest ubezwłasnowolniony?
Domyślam się, że nie a jeśli nie to czemu każesz, namawiasz, opłacasz. To jest dorosły człowiek i ma prawo żyć tak jak chce. A z tego co opisujesz on nie chce być trzeźwy a jak nie chcę być trzeźwy to nie jesteś w stanie na nim tego wymusić. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Nie można pomóc komuś kto takiej pomocy nie chce. Nie ma takiego sposobu.

Kiedy trafiłam na terapia współuzależnienia byłam bardzo zaskoczona kiedy dowiedziałam się że to ja potrzebuję pomocy. Potrzebowałam pomocy ponieważ całe moje życie kręciło się wokół osoby uzależnionej. Podobnie jak ty szukałam sposobu jak uzdrowić z alkoholizmu. Samo takie postępowanie nie jest zdrowe ale nie byłam tego świadoma dopóki nie skorzystam z pomocy specjalisty.

W tej sytuacji możesz pomóc tylko sobie, uwolnić się od obsesyjnej myśli aby uzdrowić swojego tatę. To jest jedyne co możesz zrobić bo na jego picie nie masz żadnego wpływu. To są jego decyzje.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Kawa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/15 05:52 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Kawa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/15 09:39 #5

  • Kawa
  • Kawa Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
Nie potrafię tego zrozumieć jak mam pomóc, nie pomagając..... Nie umiem nie patrzeć

Wiem że nie mogę go zmusić, ale wydaje mi się że jeśli się zgodził na tą wszywkę to jednak zdaje sobie sprawę z tego że ma problem i że powinien przestać. To dobry człowiek, dużo przeszedł w życiu, nie awanturuje się po alkoholu tylko idzie spać. Może jednak terapia by coś dała?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

Tata alkoholik 2021/09/15 09:55 #6

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Chęć leczenia musi wyjść od niego. A jeśli będzie miał taką chęć i będzie chciał przestać pić to jest dorosłym człowiekiem i sam będzie wiedział gdzie pójść po pomoc. Ja swojej mamie dałam namiary na ośrodek leczenia uzależnień. Telefon i adres. I na tym się moja pomoc skończyła. Była w takim momencie że stwierdziła że coś musi z tym zrobić I sama do tego ośrodka poszła. W tym samym czasie również sama znalazła online mitingi AA i się na taki wybrała. Było to dla mnie zaskakujące bo ma prawie 70 lat i internet jest dla niej nie małym wyzwaniem. To mi pokazało że jak ktoś chce coś zmienić i coś zrobić to po prostu to zrobi. Niestety nie przyniosło to żadnego rezultatu bo po pojedynczych spotkaniach zrezygnowała.

Mam jeszcze techniczną prośbę: pod każdym postem jest przycisk edytuj aktywny przez 15 minut. Jeśli chcesz coś dodać, poprawić albo wykreślić to należy użyć tego przycisku i nie pisać kolejnego posta.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Kawa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Tata alkoholik 2021/09/15 10:22 #7

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2765
  • Otrzymane podziękowania: 5692

Nie potrafię tego zrozumieć jak mam pomóc, nie pomagając..... Nie umiem nie patrzeć

Wiem że nie mogę go zmusić, ale wydaje mi się że jeśli się zgodził na tą wszywkę to jednak zdaje sobie sprawę z tego że ma problem i że powinien przestać. To dobry człowiek, dużo przeszedł w życiu, nie awanturuje się po alkoholu tylko idzie spać. Może jednak terapia by coś dała?

Być może terapia by coś i dała,nawet jest duże takie prawdopodobieństwo,ale przede wszystkim,to tata musi chcieć się leczyć i pójść tam sam ,z własnej woli,wtedy dopiero jest szansa,że będzie pracował nad sobą tak uczciwie,bez przymusu i będzie z tego efekt.W innym przypadku,nawet wiedza i świadomość,że problem jest ,nawet Twoja determinacja na nic się zda.
Zadbaj kochana o siebie o swoje samopoczucie i swoje zdrowie,na to masz wpływ @};-

Jastem Krysia :czesc: .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/15 16:08 #8

  • emmocja
  • emmocja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 277
  • Otrzymane podziękowania: 877

wydaje mi się że jeśli się zgodził na tą wszywkę to jednak zdaje sobie sprawę z tego że ma problem i że powinien przestać.

Osoba uzależniona od alkoholu funkcjonuje w swoim zmanipulowanym przez mechanizmy obronne świecie. Przecież nikt świadomie nie chce skazywać na cierpienie swoich najbliższych, nie chce źle się czuć, popadać w kłopoty finansowe, zawodowe i inne. Nikt o zdrowych zmysłach. Tutaj właśnie działają te mechanizmy, które chronią alkoholika przed tą wiedzą, która mogłaby być nie do zniesienia.
I tak zaprzeczamy, kłamiemy, oszukujemy siebie i innych, manipulujemy, zgadzamy się na coś dla świętego spokoju, cały czas kombinując jak by tu wypić, mówimy to, co chcecie usłyszeć, najczęściej nie to co myślimy i czujemy, ponieważ to również mamy wypaczone.
Dlatego trudno jest motywacji do rzucenia picia szukać poza alkoholikiem (np. rzuci picie dla żony, dzieci, matki). To on sam musi dostrzec swój problem, przedzierając się przez te mechanizmy i zechcieć ów problem pokonać. Alkoholik musi chcieć nie pić. Dopóki to nie wystąpi, to marne szanse na leczenie.
Terapia w poradni uzależnień to dobry pomysł, pod warunkiem, że to Twój tato się na to zdecyduje, nie Ty za niego.
Wiem, że to dla Ciebie trudne i bolesne, niestety tak to działa.

Uzależnienie jest szatańską siłą, która gotując alkoholika w smole od czasu do czasu go wachluje, aby nie stracił przytomności. I my, alkoholicy, do pewnego momentu tę smołę uważamy za rozgwieżdżone, przepastne niebo pełne obietnic i ukojenia...
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Katarzynka77, Alex75, marcin, UlaRK91, Anita81

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez emmocja.

Tata alkoholik 2021/09/15 18:25 #9

  • Kawa
  • Kawa Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
A mogę spytać co ciebie skłoniło do zerwania z nałogiem?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/15 19:36 #10

  • emmocja
  • emmocja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 277
  • Otrzymane podziękowania: 877

A mogę spytać co ciebie skłoniło do zerwania z nałogiem?

Poczułam się przez alkohol kompletnie przygnieciona, stłamszona, a to, co dawało mi odprężenie i ulgę zaczęło przynosić mi zmęczenie i poczucie beznadziei. Od dłuższego czasu wiedziałam, że jestem uzależniona, ale nic z tym nie robiłam, bo picie było mi potrzebne - tak czułam.
Podobnie jak Twój tato nie awanturowałam się, byłam raczej cicha i spokojna. I wiecznie na rauszu..
Któregoś dnia pojawiła się w mojej głowie myśl, że nie chcę już tak dłużej. Że nie mam po prostu siły pić.
Nie było jakiegoś spektakularnego olśnienia ani poprzedzającej to wielkiej tragedii, po prostu zwyczajny dzień, który zmienił wszystko.
Bardzo życzę tego Twojemu tacie.
Ty niestety nie masz wpływu na jego działanie, mimo Twojej troski, miłości i oddania.
Dlatego powtórzę za innymi - dbaj o siebie, abyś mogła z nadzieją patrzeć w przyszłość i sama w niczym ciemnym się nie pogrążyła.
Trzymam mocno kciuki za Twoją rodzinę.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Kawa, Anita81

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/15 19:43 #11

  • Kawa
  • Kawa Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
Już chyba za późno, tak przeglądam te forum, czytam i szczerze jestem z jednej strony przerażona, jak wiele spraw i dysfunkcji odnajduje w swoim życiu, a zarazem pełna podziwu dla ludzi którzy potrafili tak zmienić swoje życie i zerwać z nałogiem
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Tata alkoholik 2021/09/16 16:42 #12

  • emmocja
  • emmocja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 277
  • Otrzymane podziękowania: 877

Już chyba za późno

Nie, myślę, że nie. Myślę, że nie stworzono by świata, który miałby jakąś granicę wyznaczającą czas, w którym można dostrzec dobro i odnaleźć światło. Przynajmniej dopóki w nim jesteśmy.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Zwykla8112

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1