Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

TEMAT: Jak wspierać współuzależnionego rodzica?

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/08/31 16:55 #1

  • Kiniaa123
  • Kiniaa123 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 1
Cześć wszystkim! :czesc:
Na to forum trafiłam chyba z bezsilności i poczucia że muszę coś zmienić. Od kilku miesięcy czytam różne wątki, a w chwilach zwątpienia wracam do Waszych postów ^:)^
Nie wiem czy wątek założyłam na dobrym forum, ale pomyślałam ze być może jest więcej DDA które szukają tutaj pomocy w kwestii która zaraz opiszę.
Mój ojciec pije od zawsze (25 lat), w ciągu swojego życia więcej dni był raczej nietrzeźwy niż trzeźwy. Mama jest współuzależniona, niby widzi problem ale nie podejmuje żadnych działań żeby wydostać się z tej sytuacji. Żyjemy na dobrym poziomie, duży dom z pięknym ogrodem i mam wrażenie ze mama nie chce się rozwodzić i zostawić ojca żeby nie tracić tego co ma (a intercyzy brak). Picie ojca wyglada tak ze czasem pije do nieprzytomności, czasem tylko trochę podpija, a są i dni w które bywa trzeźwy.
Po jednej z niedawnych awantur założono mu niebieską kartę, zapisał się na leczenie zamknięte ale pod przymusem komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Najprawdopodobniej nic to nie da, jakieś 15 lat temu chodził na terapie dzienną, po pół roku zapił, a przez ostatnie kilka lat chodził na mitingi (pod naciskiem mamy, woziła go bo przez alkohol stracił prawo jazdy) ale i tak pił.
Od jakiegoś czasu tłumacze mamie ze powinna go zostawić i zająć się sobą, zapisać na terapię, bo być może nigdy picie się nie skończy. Do niej jakby to nie docierało, tak jakby chciała to jakoś „przecierpieć”?
Ja jestem dorosła, od jakiegoś czasu myślę żeby się wyprowadzić ale serce mi się kraje ze miałabym zostawić z nim mamę.
Stąd moje pytanie do Was: co sprawiło ze jako osoby współuzależnione zdecydowaliście się odejść od alkoholika? Czy jest coś co mogłabym zrobić żeby wesprzeć mamę aby uwolniła się od ojca?
Dzięki temu forum dowiedziałam się wielu cennych rzeczy, które bardzo mi pomogły, zamierzam zapisać się na terapię, z góry bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi! kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/08/31 17:28 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3181
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Witaj Kinia na forum :czesc:

zapisanie się na terapię to bardzo dobry pomysł, ja również korzystam z terapii współuzależnienia.

Czemu odeszłam? Już nie miałam siły. Psychicznie byłam wykończona i zaczęły się już problemy fizyczne. Prawie w ogóle nie jadłam, tabletki na uspokojenie to była prawie codzienność. Było coraz gorzej i zrozumiałam, że to się nigdy nie skończy. Ja już tak dłużej nie mogłam, chociaż bolało bardzo i łzy płynęły po policzkach to powiedziałam koniec. Tak było u mnie.

Alkoholik nie może oderwać się od alkoholu a współuzależniona od alkoholika. Podejrzewam, że tak jak nie dociera do twojego taty, że ma problem tak samo nie dociera do twojej mamy żeby zajęła się sobą. Ja w pewnym momencie zrozumiałam, że mam wpływ tylko na siebie. nie mam wpływu ani na pijącego partnera ani na moją pijącą mamę ani na moją współuzależnioną teściową, mam wpływ tylko na siebie i o siebie się muszę zatroszczyć.
Ostatnio zmieniany: 2020/08/31 17:29 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Kiniaa123

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/08/31 18:21 #3

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 557
  • Otrzymane podziękowania: 1706
Cześć Kinia :czesc:

A myślałaś o pomocy dla siebie? W domu masz dwoje dorosłych ludzi, niech sami układają sobie swoje życie.
DDA mają niestety dużą potrzebę niesienia ratunku, ale nie sobie samym.
Jestem Agnieszka, alkoholiczka i DDA :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Kiniaa123

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/09/05 11:29 #4

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 2182
Dzien dobry ,jestem DDA ,ja trafilam na AAL_ANON wlasnie bedac w pierwszej kolejnosci ,wykonczona psychicznie fizycznie niesienia pomocy mamnie,i nie konczacych sie jej problemow,nie jestem Bogiem zebym mniala sile uwolnianiac kogo kolwiek od jego udrek,Musisz wrecz zrozumniec ze to nie twoje zycie,rozumniem ze kochasz mame ,moze nawet chorego tate,i dobrze.Lecz zawitalas na tym swiecie po to zeby kochac siebie pierwsza,mama jezeli zechce sama to sa grupy wsparcia i terapie,dla ciebie tez inne
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Kiniaa123

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/09/07 20:51 #5

  • Kiniaa123
  • Kiniaa123 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 1
Bardzo dziękuje za Wasze odpowiedzi! Muszę przyznać ze długo tkwiłam w nieświadomości w kwestii uzależnienia i wspóluzależnienia. Dopiero od niedawna zaczęłam patrzeć na to wszystko jakby z boku, dostrzegać całą otoczkę tych chorób. Coś chyba po prostu we mnie pękło i zaczęłam powoli się wycofywać, w dużej mierze dzięki temu forum, Waszym postom i książkom tutaj polecanym. Juz czuje się świadoma, ale mimo wszystko wiem, ze nie do końca mogę sama sobie pomoc wiec zdecydowałam się na terapię.

Cały czas tkwi we mnie jednak chęć wsparcia mamy, a ze alkoholikowi najlepiej pomóc nie pomagając, to czy tak samo jest ze współuzależnionym?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/09/07 22:04 #6

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3181
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Współuzależnienie to nie katar samo nie przejdzie. Ja potrzebowałam terapii między innymi po to żeby nauczyć się rozpoznawać mechanizmy współuzależnienia i sobie z nimi radzić. Ale wszystko zaczęło się od chęci zmiany. Tak sobie pomyślałam o mojej teściowej, która jest współuzależniona i niedoszłej szwagierce. Obu chciałam pomóc, mówiłam o terapii, o literaturze, AlAnon, mówiłam że na alkoholika nie mają wpływu mogą tylko zadbać o siebie. Ze wszystkim się obie zgodziły ale nic w tej sprawie nie zrobiły. A jak wspomniałam o terapii współuzależnienia to w ogóle jakby to ich nie dotyczyło. Czemu o tym piszę bo jeśli twoja mama nie będzie chciała nic zmienić to nie masz na to wpływu, nie jesteś w stanie jej pomóc, ona musi chcieć.
Ostatnio zmieniany: 2020/09/07 22:05 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, marcin19

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/09/08 05:08 #7

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 557
  • Otrzymane podziękowania: 1706
Ja też próbowałam pomóc swojej współuzależnionej matce. Spaliłam mnóstwo energii, czułam się odrzucana, nierozumiana, wściekła, że chcę pomóc i nikt nawet tego nie docenia...
Dziś po prostu jestem, wysłuchuję, czasem, kiedy o coś zapyta w sprawie ojca czy brata - podpowiem. Najczęściej i tak z tych sugestii nie korzysta ^^)
Nie ma już we mnie złości, odpuściłam też rolę zbawcy. Moja mama to dorosła kobieta. Ma prawo podejmować wszelkie możliwe decyzje, nawet jeśli z mojego punktu widzenia są one dla niej niekorzystne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Zakapior, Katarzynka77, Alex75, marcin19

Jak wspierać współuzależnionego rodzica? 2020/09/08 19:26 #8

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 67
  • Otrzymane podziękowania: 68
Witaj na forum. Jestem Rusałka, DDA. Rozumiem Cię i Twoją chęć niesienia pomocy. Ba, może nawet sobie nie wyobrażasz, że miałabyś zostawić mamę samą, z ojcem, który pije, jednak ciągle, mimo wysiłków Twoich i mamy. Prawda jet jednak bardzo brutalna... My, DDA, wychowaliśmy się w świecie, gdzie musieliśmy zapomnieć o swoich potrzebach, pragnieniach, a skupić się na ratowaniu pijącego rodzica,czy tez rodzica współuzależnionego. Mam to samo, też muszę podjąć decyzję o wyprowadzce, w zasadzie już ją podjęłam, ale żal mi zostawiać dziadków, którzy de facto mnie wychowali jak rodzice, bo matka nie była wychowawczo wydolna, bo piła i mnie odrzuciła. Z drugiej strony wiem, że dziadkowie, mimo swoich najszczerszych chęci, nie umieli wychowywać dzieci. Niestety, wiele jest osób, którym chciałabym pomóc, ale czas spędzony na terapii uświadomił mi, że świata nie zbawię, nie uratuję całej mojej rodziny, gdzie każdy ma jakiś swój problem, ja mogę zająć się tylko sobą. Jest jeszcze taka myśl, bardzo często powtarzana, jeśli ktoś nie chce pomocy przyjąć i z niej skorzystać, to nie przyjmie i nie skorzysta. I ma do tego pełne prawo... musimy zacząć swoich rodziców traktować jak dorosłych ludzi, którzy mogą sami decydować o swoim losie, a nie jako ludzie, którymi to my musimy się zajmować, ratować, nakłaniać, podpowiadać...
W księżyca świetle szukam drogi do siebie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, marcin19