Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

TEMAT: Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona.

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/12 21:47 #1

  • Zmorka
  • Zmorka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 9
Witajcie.
Jestem Klaudia, mam 25 lat i jestem córką alkoholika. Mój tata pije odkąd pamiętam, mama zawsze ukrywała problem taty przed rodziną. Kilka lat temu to się zmieniło, niestety chyba tylko to. Mam młodszą (cudowną) siostrę, która jest dorosła, niestety nigdy nie mogę z nią porozmawiać na temat taty problemu, w obawie przed kłótnią, mamy odmienne zdanie na ten temat. Ja jestem porywcza, szybko się denerwuję, mam wrażenie, że zawsze to ja jestem inicjatorką wszystkich kłótni chociażby przy niedzielnym obiedzie. Wyprowadziłam się dosyć szybko, miałam niespełna 20 lat. Mama ma żal do mnie, że rzadko dzwonię, rzadko ich odwiedzam, nie mam z nią takiego kontaktu jak moja siostra. Czuję, że są sobie bardzo bliskie, jak również z tatą. A ja zostałam w tym sama. Z roku na rok to staje się coraz gorsze dla mnie, z jednej strony widzę jak mama się męczy, jak czasem rozmawiamy i mówi mi, że codziennie tata pije po kilka razy. Zasypia w ciągu dnia i budzi się dalej pijąc, w nocy również, przez co w ostatnim czasie mocno zaniedbuje pracę, właściwie to chodzi do niej kiedy mu się zachce. Zeszłego roku pierwszy raz był w szpitalu. Pierwszy raz podczas swojego całego życia uświadomiłam sobie ze łzami w oczach "mam tatę". Nie pił może dwa miesiące, marskość wątroby i inne choroby, o których nie chcę słuchać, na dzień dzisiejszy nie interesuje mnie nawet to, że mu się w głowie kręci. Pisząc to, już czuję w sobie złość, mama z siostrą są zapatrzone w niego, na każde jego zawołanie, każde kaszlnięcie. Podawanie wszystkiego do rączki, gotowanie obiadów, pranie, często dawanie na alkohol i na papierosy(mamie jest żal kiedy tata się męczy i robi się blady) mama jest cudowną kobietą, ale mam do niej okropny żal, tak samo do siostry, obawiam się że przez to jaka ja jestem, stracę je. Moje relacje z tatą? Tragiczne, według mnie. Choć nigdy nie zrobił mi krzywdy cielesnej, wzdrygam się za każdym razem kiedy chce mnie pogłaskać chociażby po ramieniu, bo czuję do niego wstręt. Kocham go, owszem, ale czuję nienawiść. Dodatkowo kiedy się napije, staje się wszechwiedzącym Bogiem, mającym fortunę pieniędzy, a dla niego każdy to śmieć, bo on wszystko ma, a drugi nie. Kiedy widziałam go trzeźwego, biegłam i tuliłam, rozmawiałam z nim, inny człowiek. Zero kłótni. Nie wiem, czy to co napisałam ma w ogóle jakiś sens, chcę prosić was o opinię. Czy to ja powinnam się zmienić,zrozumieć jego picie i zacząć je tolerować? Czy to moja rodzina powinna coś zmienić? Dodam, że w domu została już tylko mama, siostra także się wyprowadziła. Obecnie jestem w ciąży, każdy mój wypad do rodziców kończy się nerwami, boję się, że moje dziecko może być równie nerwowe jak ja, czego nie chciałabym nigdy. Męczę się ze swoim charakterem, będąc w śród rodziny i widząc, że mają dobry kontakt, a ja nie mogę znieść widoku podnoszonej butelki do ust przy stole.
Pozdrawiam was ciepło, życzę wszystkiego dobrego!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Tsubasano, jerzak, williwilli55, Zakapior, Alex75, marcin19

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/12 22:05 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3198
  • Otrzymane podziękowania: 6188
Witaj :czesc:
Ja nie potrafiłam znieść ani tolerować picia zarówno mojego partnera jak i mojej matki. Z partnerem się rozstałam a z mamą ograniczyłam kontakty. Kiedy z nią rozmawiam nie pytam czy pije bo i tak zaprzeczy. Nie poruszam w ogóle tego tematu. Jak chce to sama mówi. Wiem, że nie mam na nią ani na jej picie żadnego wpływu.
Po rozstaniu z moim partnerem byłam tak wykończona psychicznie, że szukałam pomocy bo sama już nie dawałam sobie rady. Skorzystałam z profesjonalnej pomocy - terapii dla współuzależnionych i mityngów Al anon, gdzie spotykają się osoby mające wśród bliskich alkoholików. Tam otrzymałam wsparcie i pomoc a także spojrzałam na problem z odpowiedniej perspektywy. Teraz czuję się o wiele lepiej.
Ostatnio zmieniany: 2020/01/12 22:06 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Zmorka

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/12 22:12 #3

  • Zmorka
  • Zmorka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 9
witaj :czesc:
Dziękuję Ci za odpowiedź. Wydaje się, że to najlepsze co mogłaś zrobić i gratuluję Ci odwagi. Więc już powoli wiem, w jakim mam iść kierunku. Zajmę się sobą i terapią, raz jeszcze dziękuję!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/12 22:16 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4000
  • Otrzymane podziękowania: 8776
%%- Witam.

Fazy przystosowania do życia w rodzinie alkoholowej.

Faza 1.
Pojawiają się incydenty nadmiernego picia i chociaż są sporadyczne, tworzą napięcie w układzie małżeńskim. Rodzina (najczęściej żona) podejmuje próby interwencji, lecz nie odgrywają one większej roli. Rozwija się system wymówek i usprawiedliwień oraz obietnic, które są coraz częściej naruszane. Dominująca postawa jest zaprzeczaniem obecności problemu.

Faza 2.
Wraz z nasilaniem się incydentów alkoholowych rośnie izolacja rodziny. Coraz więcej aktywności i energii jej członków koncentruje się wokół picia. Wzrastają pretensje i napięcie, pogarszają się relacje małżeńskie. Pojawiają się zaburzenia dzieci. Nadal podejmowanie są usilnie próby utrzymania dotychczasowej struktury życia w niezmienionej postaci. Traw ukrywanie negatywnych skutków picia i zaprzeczanie problemowi.

Faza 3.
Rodzina zaczyna rezygnować ze sprawowania kontroli nad piciem osoby uzależnionej. Jej członkowie zajmują się przede wszystkim doraźnym zmniejszaniem kosztów picia. Trwają zaburzenia dzieci( zaburzenia snu, łaknienia, zaburzenia życia emocjonalnego) lub utrwalają się patologiczne wzory przystosowania. Kończą się złudzenia co do naprawy alkoholika, rodzina przeżywa chaos i dezorganizację.

Faza 4.
Żona (lub ktoś inny z rodziny) całkowicie przejmuje kierowanie życiem rodzinnym traktując alkoholika jak duże, krnąbrne dziecko. Pojawia się litość i opiekuńczość w miejsce pretensji i złości. Rodzina staje się bardziej stabilna i lepiej zorganizowana wobec różnych zadań.

Faza 5.
Rodzina odseparowuje się od nadal pijącego alkoholika. Następuje fizyczne lub prawne rozstanie. Może ono też nastąpić przez opuszczenie domu przez alkoholika. Dokonuje się reorganizacja rodziny. Stan ten może sprzyjać rekonstrukcji psychicznej członków rodziny, w tym wybaczaniu i poszukiwaniu nowej jakości życia.

Faza 6.
O ile alkoholik żyje i podejmuje i podejmuje abstynencję, może pojawić się faza włączenia go z powrotem do rodziny. Oznacza to nowe wyzwania dla zmian i dla poszukiwań nowych wzorców życiowych dla wszystkich aktualnych członków rodziny.

Notatki z wykładu terapeutycznego o tytule jak wyżej.

Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy.
Od poniedziałku zaczynam terapię DDA.
Zadbaj o siebie.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/13 04:21 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17681
  • Otrzymane podziękowania: 27750
Witaj Zmorka :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/13 04:49 #6

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2987
  • Otrzymane podziękowania: 5747
Witaj :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/13 05:02 #7

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1981
  • Otrzymane podziękowania: 3620
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/13 06:27 #8

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 3165
  • Otrzymane podziękowania: 9453
Witaj Zmorka :czesc:
Jestem Bernadetta współuzależniona i była żona alkoholika.
Dorastając w domu z alkoholikiem życie staje się ciężkie. Dlatego myślę że to dobry pomysł aby iść na terapię. Taty nie zmienisz, ani swojej rodziny. Moja eksteściowa komentowała długo moją wyprowadzkę i rozwód. Mówiła że on pije przeze mnie i przez to że go zostawiłam. Do czasu kiedy sama nie zaczęła doświadczać tego co ja. Ale co z tego jeśli nie chce iść po pomoc dla siebie, daje pieniądze na picie, lituje się nad nim, jak ma przerwę w piciu to by go wyniosła pod niebiosa.
Wszyscy w koło widzą ten paradoks ale ona nie. I nic się już nie zmieni w ich życiu, bo on nie chce przestać a ona iść po pomoc. Ja chciałam innego życia więc zrobiłam co mogłam aby żyć normalnie. Pozdrawiam %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin19

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/13 07:45 #9

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2642
  • Otrzymane podziękowania: 3255
:czesc:
Jestem DDA (na to nie miał) am wpływu) ale poszłam po pomoc na terapię dla alkoholików (bo jestem alkoholiczką trzeźwą od pięciu lat) a następnie na terapię dla współuzależnionych i Al-anon Chciałabym mieć 25 lat i tą wiedzę co dzisiaj. Matka i ojciec do tej pory się nie odżywiają do mnie o to że Ja mam prawo do własnego życia.
Obecnie piję kawkę w Magdonaldzie zerwałam się z pracy aypererew
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Ojciec alkoholik - Rodzina współuzależniona. 2020/01/14 12:01 #10

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2125
  • Otrzymane podziękowania: 2187
Witaj jestem sylwia DDA I DDD od tego zaczeczal moje dorastanie , moja mama jest osoba uzaleniona od zbieractwa zwierzat,a takze byla zona alkocholika,matki nie zmienilam,lecz poprzes terapie dlugie zmienilam sie Ja,moj brat nazywa ja osoba niezronowazona ,bo nia jest co nie oznacza ze jej nie kocham,zycie nie jest czarno biale,jeszcze jedno czest czujemy sie nie kochani jednak czest jest innaczej,nasi rodzice poprzes ich brak wiedzy dysfunkcje nie potrafia tego okazac,co ich rownoczenie nie tlumaczy,stawiam granice mamnie ,ostatnio mnialam znowusz napad nie kontrolowanych obelg,odlozylam telefoon ,nie musze tego wysluchiwac
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin19