Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

TEMAT: czy ratować ojca alkoholika ?

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/18 10:11 #1

  • Kaarolinaa122
  • Kaarolinaa122 Avatar
Witam,
Trafiłam na forum zupełnie przez przypadek. Potrzebuję porady, nie mam pojęcia co powinnam zrobić. Nie wdając się w szczegóły mojej dramatycznej sytuacji, mój ojciec pije odkąd pamiętam. Od około dwóch lat sytuacja jest na tyle tragiczna, że ojciec stracił pracę, jest w trakcie sprawy rozwodowej z moją mamą, która za niedługo wyjeżdża na stałe za granicę,pije praktycznie codziennie. Ja wyprowadziłam się na studia do innego miasta i już w nim zostałam. Ojciec został zupełnie sam, tak naprawdę moje rodzeństwo nie utrzymuje z nim kontaktów. Boję się, boję się, że kiedy moja mama wyjedzie on zapije się na śmierć. Oczywiście przez lata próbowaliśmy, prosiliśmy, były jakieś terapie-on wracał do picia. Upadł na samo dno, jest z nim coraz gorzej. Nienawidzę go z całego serca, ale jednocześnie jestem przerażona, że on po prostu umrze. Czuję w głębi serca, że jeżeli nie zrobię nic (mimo, że próbowałam nie raz), to w końcu dojdzie do takiej sytuacji, a ja nigdy sobie tego nie wybaczę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/18 10:16 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13647
  • Otrzymane podziękowania: 18045
Witaj Karolino :czesc:
Co Ty możesz zrobić? Odpowiedź przecież znasz...nic. Ojciec nie chce przestać pić, a tylko on decyduje o swoim zachowaniu, życiu.
Nie możesz nic za kogoś zrobić, nie ma takiej opcji, a ojciec nie chce nic zrobić ze swoim piciem. Trudna sytuacja, potrzeba uznać bezsilność. Nie masz żadnej mocy w tej kwestii.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/18 11:24 #3

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 458
Cześć.
Czy ratować ojca? Ty go nie uratujesz ...i pogodz się z tym, chyba że z nim porozmawiasz i zdecyduje się pójść na odwyk. Myślisz, że zdecyduje się na ten krok?
Jeżeli nie to zajmij się swoim życiem, bo na życie ojca nie masz wpływu.
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/18 11:38 #4

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2097
  • Otrzymane podziękowania: 2125
Witaj ,a ja mysle ze moze terapia przymusowa czy detoks przes sad,ale to tylko dla zaspokojenia twojego sumienia,ojciec no coz kto nie umie niechce nie uratuje sie.przykro mi
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/18 11:40 #5

  • Wolny
  • Wolny Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Dostalem druga szanse,mam szczęście.
  • Posty: 274
  • Otrzymane podziękowania: 472
:czesc: Karolino
w tej chwili to ratuj siebie, skontaktuj sie z poradnia DDA. Nie ma zadnej sily ktora by sprawila ze alkoholik podejmie leczenie,chyba ze sila wyzsza. Mam na imie Michal jestem alkoholikiem ,ojcem dwojga dzieci. Dzieci ktore tak naprawde nie mialy ojca . Rozwiodlem sie stracilem rodzine,dom,nie potrafilem sobie poradzic z sytuacja jaka panowala w domu. Zamknalem drzwi z drugiej strony i poszedlem topic smutki . Nigdy do tego domu nie wrocilem . Nawet nie wiesz ile bym teraz dal zeby ta rodzina byla razem. To ze tej rodziny nie bylo ,spowodowalo rowniez decyzje o podjeciu leczenia.Byc moze gby zostanie sam spowoduje to ze ojciec podejmie leczenie. Dowiedz sie gdzie pójść z ojcem gdy podejmie decyzje, nie na jakas terapie ,tylko na terapie w osrodku zamknetym. A jezeli nie podejmie krokow ,zabrzmi to brutalnie ,ale trzeba sie pogodzic z faktem,juz nie masz ojca,zabral ci go alkohol. Zadbaj o siebie .
Trzymam kciuki ,aby twoj ojciec odnalazl wlasciwa droge.
Michal alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/18 13:24 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17461
  • Otrzymane podziękowania: 27274
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/18 13:29 #7

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2787
  • Otrzymane podziękowania: 5308
Witaj Karolina :czesc:
Korzystałaś z pomocy dla osób współuzależnionych? w moim przypadku terapia pomogła mi uporać się z poczuciem winy, które było ogromne, mimo że nic tak naprawdę nie mogłam zrobić bo wszystko zależało od alkoholika. A ja i tak się obwiniałam. Już tego nie robię
Ostatnio zmieniany: 2019/06/18 13:29 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/19 07:33 #8

  • Kaarolinaa122
  • Kaarolinaa122 Avatar
Witajcie,
Dziękuję za tak liczny odzew. Jeśli o mnie chodzi to rzeczywiście parę miesięcy temu próbowałam sobie pomóc, uczęszczając do grupy wsparcia w moim mieście, natomiast ciężko jest mi wyjaśnić dlaczego po paru spotkaniach zrezygnowałam. Chcę spróbować raz jeszcze- wczoraj byłam pierwszy raz na terapii indywidualnej. Jeśli chodzi o mojego ojca- znalazłam zamknięty ośrodek. Za tydzień jadę do "domu" pożegnać się z mamą i wręczyć ojcu numer telefonu do ośrodka i wyjaśnić co musi dalej zrobić (który to już raz). To moja ostateczna próba pomocy, bo jeszcze trochę i zwariuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

czy ratować ojca alkoholika ? 2019/06/23 18:38 #9

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 2097
  • Otrzymane podziękowania: 2125
jesli moge sie wtracac,to bym postawila granice,powiedziala co czuje ,ze jest chory wymienila fakty,hmm oczyscila sie sama z faktu ze czuje sie wspolodpowiedzialna za tate
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.