Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/23 18:23 #71

  • lukasecek
  • lukasecek Avatar
  • Gość
  • Gość

nie sypiem :hujockami i kużwami" :) ;) ,

Kurde... dziś sobie jadę no i normalnie sobie pas zmieniłem na lewy, wjeżdżając przed auto, które się wlekło sporo za mną, więc nie wpychałem się po "warszawsku" (czyt. na chama):)jadę sobie już spokojnie kilka metrów tym lewym pasem przed owym autem i nagle słyszę klakson, patrzę w lustro, a tam babka puka się w głowę i pokazuje mi "fakola"... Tak sobie myślę: kurde co jej się stało, że nagle się obudziła?? Zacząłem się śmiać =)) a ta znowu mi paluszek serdeczny pokazuje... Ubaw miałem nie z tej ziemi :)) :)) Sorry , że może mało na temat, ale strasznie zabawnie było...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/23 19:23 #72

  • anna52
  • anna52 Avatar
  • Gość
  • Gość
OJ.. LUKASECEK...zapraszam Cię na dokształcającą NAUKĘ JAZDY właśnie do Warszawy , a nie do "chamowa" Być może po tym kursie "dokształcającym"w stolicy będziesz po prostu zmieniał w odpowiednim momencie pas z prawego na lewy .
POZDRAWIAM z miasta, w którym nie jeździ się" po omacku ".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/24 04:39 #73

  • lukasecek
  • lukasecek Avatar
  • Gość
  • Gość
Oj oj oj... :) Szacuneczek anna52,ale po Warszawie jeździłem ponad rok, w czasie gdy tam pracowałem. Oj ciężko, ciężko się jeździ po Warszawce zwłaszcza właśnie jak kierowcy wpychali się przede mnie niemalże po zderzakach.Dlatego anna52 nie ma mowy w tym mieście o zmianie pasa w odpowiednim momencie, chyba że nocą :lol: :wmur: Więc za proponowaną naukę jazdy po zakorkowanej stolicy dziękuję bardzo, wolę stolicę Zachodniopommorskiego :grin:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/24 06:38 #74

  • finka
  • finka Avatar
  • Gość
  • Gość
Lukasecek zgadzam się z Tobą. Żeby jako tako jeździć po Stolicy ,to trzeba się tam chyba urodzić. Boję się kierowców "stamtąd", nawet w swoim mieście. :wmur:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/24 07:21 #75

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Są dwie stolice ,gdzie paskudnie się jeżdzi,Paryż i Warszawa,tam nie ma czasu na pokorę :lol: :wmur: bo Cię rozwalą albo zatrąbią na śmierć. :wmur: =))

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/24 07:47 #76

  • lukasecek
  • lukasecek Avatar
  • Gość
  • Gość
Zawsze jak na mnie trąbili, albo coś machali łapami przez szybę, z racji tego że pochodzę z nad samiuśkiego morza, mówiłem sobie pod nosem: Poczekaj! Przyjedziesz Ty w wakacje nad Bałtyk to Ci pokażę 8-) Poza tym rodowitych warszawiaków jest 45% z czego zaledwie 35% mieszka w Warszawie, reszta to ludzie, którzy ruszyli za pracą. Może pomyślicie że to stereotyp, ale ja uważam to za fakt, że każdy region Polski cechuje się inną "kulturą" poruszania się na drodze, dlatego nie dziwi mnie trudna sytuacja na dróżkach warszawskich, kiedy to Warszawiak, Krakowiak, Poznaniak i Ślązak spotkają się na krzyżówkach Stołecznych ulic... Mieszanka wybuchowa!! =))

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/24 21:10 #77

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Prawda o sobie była dla mnie pewnego rodzaju dnem,sposobem na działanie w celu uczenia się bycia pokornym. Ja mam się od tego dna odbijać codziennie,a od kiedy uznałem i powierzyłem się Bogu,moim odbiciem się od dna było wejście w modlitwę.Ja staję przed Bogiem taki,jaki jestem.Kiedy przestawałem się modlić i wierzyć w Boga zaczynałem niszczyć siebie i postępować według swojej odkrytej ideologi myślenia.Myśli,że tak już musi być. Mówiłem: ja tak robię,bo już taki jestem.To jest dosyć wygodne,ale jednak unieszczęśliwiające. A Ktoś,stwarzając mnie, chciał mojego szczęścia.
Dlatego w odkrywaniu siebie potrzebna była mi modlitwa.Jak dobrze,że jest Bóg,bo przed ludźmi nieraz trudno stanąć i powiedzieć: właśnie życie pokazało mi,jaki jestem podły,ale chciałbym, żebyś mnie dalej kochał,jeśli ktoś ma takiego przyjaciela,to wspaniale,jednak nawet taki ktoś nie ma mocy wyciągnąć mnie z grzechu i zaleczyć ranę. Dlatego na pierwszym miejscu z moją nędzą i pokorą poszedłem do Boga.Cała Biblia jest o Jego nieskończonym miłosierdziu.
Pokora to prawda,Bóg i tylko On mi ją podaje porcjami. Miłuje mnie i daje mi małe porcje,bo być może nie uniósł bym wszystkiego. Dlatego,gdy zdarzy mi się odkryć trochę,lub dużo własnego zła, to warto by Pana Boga nie stracić z oczu,a to jest mi bardzo potrzebne.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Norbi.

Pokora czy upokorzenie? 2011/09/25 07:50 #78

  • margaretka
  • margaretka Avatar
  • Gość
  • Gość
Ja tez czesto tak mowilam "ja tak sie zachowuje nie umiem inaczej"jakie to bylo prozne i pyszne -nie wiedzialam o tym tak naprawde!!!!!
Wlasnie wczoraj przerobilam 4 krok z moja sponsorka i zgadzam sie z Toba Norbi w 100%.
Uczciwie spojrzalam w przeszlosc ("prawda o sobie byla dla mnie pewnego rodzaju dnem sposobem na dzialanie w celu uczenia sie bycia pokornym"napisal Norbi)wlasnie z Pokora to pozwolilo mi na szczera i gleboka analize swoich mysli uczuc i zachowan -bylo to trudne doswiadczenie i zarazem piekne bo teraz moge uwolnic sie od juz niepotrzebnego balastu .Jak dlugo zylam w przeswiadczeniu ze to nie moja wina .......smutne ale tez budujace ze te wszystkie moje doswiadczenia byly mi pomocne uwolnic sie od mylnego toku myslenia i niewlasciwego zachowania .Znow powiem to co wczesniej ze jestem wielka szczesciara ze naleze do AA to wlasnie tu wnikliwie moge dotrzec do prawdy o samej sobie .Teraz nastepny etap przede mna Pokora Pokora Pokora... :ympray: :ympray: :ympray: ^:)^ ^:)^ ^:)^ :ymhug: :X :-* :czesc:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/05 13:28 #79

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Nieraz spotkałem na swej drodze kogoś,kto wiele w życiu osiągnął,a nie był szczęśliwy.A może też dane mi było spotkać tą osobę,albo taką,którą spotkało jakieś nieszczęście,a ona nie rozpaczała, lecz miała w sobie głęboki spokój.
Zastanawiałem się,gdzie tu logika? Jak to zrozumieć? Ktoś ma powody do radości,a nie ma samej radości.Ktoś inny ma powody do smutku,a nie jest smutny.
Bóg chce,abyśmy byli pokorni.Czy to się da połączyć?. Bo dla człowieka pokora i radość mają to samo źródło,a jest nim miłość Boża.Jak byłem pyszny przypominałem człowieka obładowanego,idącego przez życie i dźwigającego swoją dobrą opinię,na którą cały czas pracowałem i pracuję.Dźwigam swoje wyobrażenia o sobie,swoje sukcesy i szczegółowe plany na przyszłość i to wszystko wydaje mi się ważne,to staje się niewiarygodnie ciężkie dla mnie.Cały czas czegoś muszę pilnować,żeby mi nie spadło na głowę.Całą swoją energię skupiałem na swoich bogactwach.Stawałem się coraz bardziej zmęczony i smutny. Ponieważ nie widziałem innych ludzi,którzy mnie kochają,po jakimś czasie nie zauważałem również siebie. Liczył się już tylko bagaż.
Gdy się pokłócę z bliską osobą,to chcę ją zostawić,odejść,zapomnieć. Wychodzę,oddalam się.Potem przychodzi moment zastanowienia.Powracam,wyciągam rękę.Czuję,że gdy była daleko,to czuliśmy się źle. W gruncie rzeczy chciałem być blisko. Ten moment zastanowienia jest najpiękniejszą chwilą życia.
Tak było z synem marnotrawnym, który w swojej pysze zabrał majątek ojcu i odszedł. Wiele mogła go kosztować decyzja powrotu i przyznania się do głupiej decyzji. Ale być może ten powrót,ten moment bardziej zmienił moją duszę niż wszystkie inne. Najbardziej zbliżył mnie do uczenia się pokory.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Norbi.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/10 05:03 #80

  • margaretka
  • margaretka Avatar
  • Gość
  • Gość
Dla mnie jeszcze bardzo wazny jest aspekt wybaczenia (wybaczenia sobie i innym) bez tego trudno o pokore ,Jesli mam w sobie jakies urazy zal zlosc czy gniew ciezko byc pokorna .W zyciu codziennym w drobnych sprawach nieraz widze jak malo we mnie pokory a jeszcze bardziej blokuja mi do niej dostep wyzej wymienione stany

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/10 05:35 #81

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Margaretko a może to "Radykalne Wybaczanie"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/10 05:52 #82

  • margaretka
  • margaretka Avatar
  • Gość
  • Gość

Margaretko a może to "Radykalne Wybaczanie"


Norbi prawde mowiac za bardzo nie rozumiem co masz na mysli .Prosze moze cos wiecej napisz jak mozesz please.Radykalne mnie kojarzy sie z czyms stanowczym skutecznym i drastycznym i na swoj sposob koniecznym a ja wybaczenia dopiero sie ucze niestety .Pisze o sprawach malych codziennych bo przeciez zdaza mi sie miec inne zdanie niz np moj maz i czasem nie umiemy wyrazic zdrowo tego zdania tylko klocimy sie a potem mam te stany o ktorych napisalam wczesniej (takie niby drobiazgi ale wlasnie od nich zaczyna sie moja droga do pokory)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/10 06:41 #83

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Margaretko tą książkę ja studiowałem 2 razy ,raz czytała ją moja żona.Mnie ona pomogła zamknąć zadry i urazy wobec innych,które siedziały tam gdzieś głęboko.Pozbyłem się tzw: urażonej dumy,czy pychy i nie strzelam fochów.Nauczyła mnie myśleć pozytywnie,żyć bez manipulacji typu:szantaż,gniew,obraza,uraza,poczucie krzywdy,wywierania nacisków typu:jak nie-to odejdę,jak nie,to mam Cię gdzieś,jak nie,to rób se sam,jak nie,to odwal się.Warto poświęcić się tej literaturze.
Program AA we współ z tą książką to świetna pomoc dla mnie i mojego podejścia do życia,wybaczania i własnej pokory.Nazwa "Radykalne" ma swoje znaczenie,wybaczając tylko w połowie-to tak jak bym nie wybaczył i paprał się w tym "gównie"dalej. Najpierw musiałem wybaczyć sam sobie inaczej poniósł bym klęskę.
Jak sama piszesz,kłótnie z mężem,a potem te stany o te drobiazgi,szczegóły,wiesz "Radykalne Wybaczanie" moja żona ją pierwsza czytała,dużo czyta :) "Buty mojego męża" etc" Nie utożsamia się z Al-anonem ale gdy zamawiam książki -to pierwsza je dorywa.
Pisałem już kiedyś,że my nie prowadzimy kłótni,sprzeczek,potrafimy rozmawiać bez uniesienia,bez urazy i bez gniewu,dlaczego ? myślę,że uczy nas tego właśnie nasza wspólna Pokora,zdobywana wszelkimi sposobami,no i przede wszystkim chęcią wspólnego zrozumienia.Margaretko moja żona to "rudzielec' na początku naszego małżeństwa były w ruchu słowa,czyny,młotki,talerze,garnki etc:o ona z temperamentem a ja z przekorą,potem mój alkoholizm,te ciężkie chwile i doświadczenia nauczyły nas obu aby na siebie patrzeć z Pokorą i szacunkiem.Nasza miłość rodziła się w bólu i cierpieniach i przetrwała najgorsze burze.Zawierając związek małżeński,kierowaliśmy się emocjami i namiętnością,potem życie nauczyło nas dojrzewania w tym związku i narodziła się miłość i rozsądek.
Za tę wiadomość podziękował(a): margaretka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Norbi.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/10 07:40 #84

  • margaretka
  • margaretka Avatar
  • Gość
  • Gość
Choc rozni a jednak jak podobni ...
Wlasnie mnie jeszcze brakuje tej madrosci i umiejetnosci wyraznia swojego zdania bez niepotrzebnych emocji .To o czym piszesz"potem zycie nauczylo nas dojrzewania w tym zwiazku i narodzila sie milosc i rozsadek" dostrzegam i w moim zwiazku tylko nieraz nieumiejetnie wyrazamy nasze opinie ale najwazniejsze jest w tym wszystkim to ze obydwoje pragniemy naszego szczescia dobrych relacji i uczymy sie obydwoje normalnych zachowan szacunku zrozumienia pomocy czy okazywania zainteresowania czyli milosci wlasnie z pokora .
To dawanie siebie drugiemu czlowiekowi w tym przypadku mezowi to piekny dar i czasem jest to dla mnie takie proste i oczywiste jednak mam tez gorsze dni gdzie nie potrafie okielznac swych chorych emocji bo przeciez wciaz jeszcze cierpie i faktycznie wiele pomagaja mi slowa pisane w rozpoznawaniu wlasnych stanow wiec serdecznie dziekuje za Twa sugestie tylko jeszcze spytam czy moze wiesz jak moglabym zamowic ta pozycje i czytac ja na dobranoc do poduszki? :-??

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/10 10:09 #85

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774

czy moze wiesz jak moglabym zamowic ta pozycje i czytac ja na dobranoc do poduszki? :-??


Klikasz myszką na obrazek książki i wyskoczy Ci strona Księgarni,gdzie możesz ją zamówić.
We wszystkich 'modułach" ,które umieszczam po prawej stronie na stronach "niepijemy" pod obrazkami są linki,które naprowadzają do żródła danej książki,czy tematu.Wysyłają na cały świat.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Norbi.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/11 06:40 #86

  • margaretka
  • margaretka Avatar
  • Gość
  • Gość
Dziekuje :-* .Napewno skorzystam :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/18 05:51 #87

  • margaretka
  • margaretka Avatar
  • Gość
  • Gość
W dzisiejszych medytacjach na 18 pazdziernika jest tekst ktory pozwole sobie zacytowac

Medytacja


Prawdziwej pokory uczą nas dopiero doznawane przez nas klęski.
Pokora wypływa z głębokiego poczucia wdzięczności dla Boga za moc, dzięki której dźwignęliśmy się z upadku. Pokora nie ma nic wspólnego z upokorzeniem ani z brakiem szacunku dla samego siebie.

Ludzie, którzy potrafią uszanować siebie i innych, są często nad wyraz pokorni. Człowiek pokorny znajduje w sobie tolerancję dla wszelkiej niedoskonałości – nie krytykuje i potrafi wybaczać; jest surowy i wymagający wobec siebie, podczas gdy innym okazuje zrozumienie i łagodność.

Modlitwa

Modlę się, abym zdobył się na prawdziwą pokorę, nie tracąc przy tym szacunku dla samego siebie. Modlę się, abym dostrzegał w sobie zarówno wady, jak i zalety.

Dlatego jeszcze raz podkresle ze dla mnie Malgosi alkoholiczki to wielki dar umiec patrzec w siebie i uczyc sie zyc wlasnie z pokora ale tym samym ile pracy przede mna aby byc wlasnie cierpliwa tolerancyjna bezkrytyczna wspolczujaca cierpliwa ....i tym samym pokorna :X :X :X :X

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/23 05:52 #88

  • margaretka
  • margaretka Avatar
  • Gość
  • Gość


Klikasz myszką na obrazek książki i wyskoczy Ci strona Księgarni,gdzie możesz ją zamówić.
We wszystkich 'modułach" ,które umieszczam po prawej stronie na stronach "niepijemy" pod obrazkami są linki,które naprowadzają do żródła danej książki,czy tematu.Wysyłają na cały świat.


Niestety Norbi zlozylam zamowienie i niestety ale po paru dniach zadzwonilam na numer tel.podany przy zamowieniu bo przesylki nie otrzymalam.Owszem zamowienia sa realizowane ale tylko na terenie Polski :-? :( .Jednak i tak sie nie poddam bo poprosze tesciowa zeby poszukala w ksiegarni i przyslala mi poczta :D/

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez margaretka.

Pokora czy upokorzenie? 2011/10/23 06:35 #89

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Ja też zamówiłem sobie książki i podałem adres do teściowej w Polsce,książki już są u mamy,teraz kwestia ich odebrania.Kiedyś wysłali mi za granice zapłaciłem za wysyłkę więcej jak za książki. :lol: ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 10:19 #90

  • lari
  • lari Avatar
  • Gość
  • Gość
no i jeszcze jesteś spostrzegawcza, ( widzisz u mnie zagrażające zachowania), i empatyczna,(mam wrażenie, że doskonale rozumiesz moje problemy, przynajmniej te z odżywianiem,)
A to też niewątpliwie zalety a nie wady :grin:
A tak na marginesie, to na mnie rodzice wołaliprzez większośc życia subtelnie:"gruba".
:wmur: ~X( :wmur:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez lari. Powód: błąd

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 18:15 #91

  • wodna
  • wodna Avatar
  • Gość
  • Gość
Wielkie dzięki za wymienianie moich zalet :) trochę się ich nazbierało, a najbardziej szokuje mnie wymieniona przez Mietka pokora.
Strasznie nie lubię tego słowa i chyba nie bardzo je rozumiem. Kojarzy mi się z Kościołem Katolickim którego z gruntu nie lubię i w ogóle z wiarą. Nie bardzo rozumiem to słowo w aspekcie świeckim.
Pokora kojarzy mi się z uległością, a ja uległa nie jestem i nie chcę być, kojarzy mi się ze słabością, pokornym słuchaniem z pochyloną głową gromów rzucanych przez jakiegoś klechę czy innego mądralę prosto na moją głowę, aby wymusić uległość. Uległość nie fizyczną, ale duchową i emocjonalną.
w tym aspekcie nie jestem pokorna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 18:19 #92

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 753
dla mnie pokora to przekonanie ze nie jestem nieomylna, idealna. Pokora to takze dla mnie nie wywyzszanie się nad innych. Wszyscy jesteśmy równi, nie ma równych i równiejszych.... Ja tak rozumiem pokorę
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność." Konfucjusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 18:46 #93

  • uszatek
  • uszatek Avatar
  • Gość
  • Gość

. Nie bardzo rozumiem to słowo w aspekcie świeckim.
Pokora kojarzy mi się z uległością, a ja uległa nie jestem i nie chcę być, kojarzy mi się ze słabością, pokornym słuchaniem z pochyloną głową gromów rzucanych przez jakiegoś klechę czy innego mądralę prosto na moją głowę, aby wymusić uległość. Uległość nie fizyczną, ale duchową i emocjonalną.
w tym aspekcie nie jestem pokorna



No to proszę bardzo:

Pokora – cnota moralna, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności, nie wywyższaniu się ponad innych i unikaniu chwalenia się swoimi dokonaniami.

Jak mówi znany holenderski psychiatra, Gerard J. M. van den Aardweg: "Pokora jest warunkiem uzyskania dojrzałości duchowej oraz psychicznej"[1].

Pokora jest bardziej stanem ducha, postawą życiową wyrażającą nasze przekonanie na temat otaczającego nas świata, jak również ogółu istot go zamieszkujących. Może stanowić punkt odniesienia do naszych działań lub przemyśleń. Ale także w rozumieniu psychologicznym dawać oparcie. Jestem pokorny, a zatem uznaję, że wszyscy ludzie są równi. I podlegają tym samym prawom. Pokora w sensie filozoficznym jest uznaniem ludzkich ograniczeń; ciała i umysłu. Ale także nadrzędnej roli człowieka w świecie przyrody, nakładającym na niego prawa i obowiązki

Choc w Chrześcijaństwie to słowo też występuje,ale jeżeli ten temat Cię nie interesuje to tego nie wkleiłem.


A słuchanie to wielka sztuka i nie koniecznie z pochyloną głową %-(


%%- %%- %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 18:54 #94

  • mariusz345
  • mariusz345 Avatar
  • Gość
  • Gość
Dla mnie pokora to siła nie słabość ,to mój drogowskaz na życie.
Mam mnóstwo problemów w domu w pracy na szcescie mam wsparcie żony i dzieci ,moja siła wyższa być moze mnie doświadcza , być może mnie karze za grzechy przeszłości - nie wiem - i pojmuje tą siłe wyższa nie jako boga bo też nie jestem religijny bardzej jako sposób na życie , sposób myślenia i własnie dzieki pokorze wiem że sa dobre i złe chwile że nie ma takiego powodu dla którego bym sie napił , wiem że jutro zaświeci słońce.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 20:25 #95

  • wodna
  • wodna Avatar
  • Gość
  • Gość
Dzięki za oświecenie mnie w temacie :)
Jak powiedział Leszek, mylę pokorę z upokorzeniem :)

Więc chyba rzeczywiście posiadam tę cechę wg definicji zamieszczonej przez Uszatka

chociaż czasami lubię się chwalić jak mi coś wyjdzie :wmur:

This message has an attachment image.
Please log in or register to see it.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 20:29 #96

  • leszek292
  • leszek292 Avatar
  • Gość
  • Gość
@};- I trzeba się chwalić swoimi dokonaniami ale ze szczyptą pokory @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: pamiętnik prób nie picia 2011/11/30 20:34 #97

  • wodna
  • wodna Avatar
  • Gość
  • Gość
To brzmi jak.. słodycz z odrobiną pieprzu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2013/01/04 15:31 #98

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841

Wlasnie...to watek zalozony przez Szekle...moze gdyby miala wiecej pokory nie czula by sie upokorzona i nie odeszlaby...


Bingo......szekla trafiona - zatopiona :YMAPPLAUSE:
^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2014/02/07 11:02 #99

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Gość
  • Gość
dziękuję ze jesteś @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2014/02/07 18:32 #100

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 681
  • Otrzymane podziękowania: 1044
"Pokora nie jest słabością,ale Wielką POTĘGĄ Człowieka,dlatego że Miłość jest Potęgą" :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Czeslaw

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2014/02/07 18:45 #101

  • Czeslaw
  • Czeslaw Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
  • Posty: 2510
  • Otrzymane podziękowania: 4201
@};-
Z pokorą się zgadzam a z miłością różnie to bywa, to że jest potęgą to tak.

Miłość jest jak ogień.Ale nigdy nie wiesz czy ogrzeje ci dom czy spali ci dach nad głową


:grin:
Wojtek
"Chociażbym chodził ciemną doliną
zła się nie ulęknę
Bo Ty jesteś ze mną."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2014/02/07 19:06 #102

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 681
  • Otrzymane podziękowania: 1044
"Pokorna Miłość ma taką MOC,ŻE NIC SIĘ JEJ OPRZEĆ NIE MOŻE" Miłość,Spokój,Pokora,Cierpliwość,Świadomość,Opanowanie,Prawość itd to wszystko mamy w Sobie,tylko potrzeba Czasu żeby wypracować te wartości na odpowiednim poziomie,Pokorę "włączyć" to nie problem :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Czeslaw

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2014/02/07 19:53 #103

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

"Pokora nie jest słabością,ale Wielką POTĘGĄ Człowieka

:czesc: aga.
Jest potęgą, bo ktoś pokorny, to człowiek pisany przez duże "C":
Nie wywyższa się ponad innych, unika wychwalania się, jest skromny, uznaje swoje ograniczenia wobec otaczającej go rzeczywistości.
To raczej postawa życiowa pomagająca doskonalenie stanu ducha.
Człek pokorny uznaje też ograniczoność wobec swego ciała i rozumu: nie jestem naj, naj, naj,...
i nie muszę wszystkiego rozumieć i pojmować. Z taką "filozofią" na pewno bliżej mu bo Boga.
Alkoholikowi pokora ułatwia trzeźwienie, gdy do listy ograniczeń dołączy alkohol.
Jak tak db. popatrzeć, to pokorę chyba widać w każdym z 12-kroków.
Bez pokory więc marne trzeźwienie.
Pokornym jacy by nie byli, żyje się chyba lżej, są bogatsi duchowo i odporniejsi psychicznie.
Niepokorni, to być może potencjalne ofiary uzależnień.
Takie moje gdybanie jak coś nie teges piszę, to sorry Winetou.
Pozdrawiam. :-H
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Czeslaw, Miecia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2014/02/07 19:58 #104

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Jak dla mnie to teges :grin: Nawet mi się bardzo podoba co napisałeś :grin:
Dziękuję @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: Pokora czy upokorzenie? 2014/02/21 09:11 #105

  • martah
  • martah Avatar
  • Gość
  • Gość
A dla mnie pokora to świadomość, że nie jestem najlepsza i idealna. To przekonanie o mojej ograniczoności oraz unikanie pychy i przechwalania się.
Ważne jest dla mnie by mówić o swoich dokonaniach i budowac w ten spsób własne poczucie wartosci - jednak bez wywyższania się:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.