Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Wróciłem

Więcej
2022/10/28 20:17 #36 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Niestety jesteśmy tylko na prawach użytkownika, mamy prawo do zapisu i odczytu, ale wyłączono nam prawa do usuwania plików, Dlatego ten program antywirusowy, czyli terapia i czujność musi cały czas funkcjonować i działać w tle aby ten szkodliwy plik się nie uaktywnił. Aktualizacja jest jak najbardziej wskazana, bo ludzie uzależnieni od czegokolwiek, próbują często zastępować jeden szkodliwy plik innym. Znam faceta który swój pociąg do alkoholu zastąpił cukierkami i mimo cukrzycy wtrynia tych cukierków całe kilogramy. Nigdy nie aktualizował systemu, „rzucił” alkohol kilkanaście lat temu z dnia na dzień, ale czy tak naprawdę „rzucił” czy tylko go zastąpił, „Nadpisał ten plik”?. Pozdrawiam, bez gorzały jest fajnie nawet wtedy jak jest do wiemy czego,
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/30 05:18 #37 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Ponad dwa tygodnie już za mną. Nastrój się unormował. Motywacja jeszcze większa niż na początku. Miłą niespodziankę dostałem. Wybieram się z rodzinką do bliskiej osoby ( która za kołnierz nigdy nie wylewała). Ja tu się zastanawiam jak zdecydowanie odmówić alkoholu, a tu się okazuje, że Sławek już pół roku nie pije, tylko nie wiedział jak mi powiedzieć bo wie, że ja lubię piwko wypić. Pogadaliśmy przez telefon. Podobne motywy nami kierują. To bardzo mocny punkt mojego trzeźwienia. Poza tym pomagają mi ćwiczenia mindfulness, które stosuje już od kilku lat. Polecam. Przy poprzednich próbach zawsze gdzieś w tle mojej podświadomości była taka mała zarośnięta furtka za którą stała buteleczka. Chyba nie byłem w stanie całkowicie powiedzieć stop. Obecnie staram się z niepicia zrobić swój atut, siłę, supermoc. To ja dyktuje warunki dla siebie i dla mojego otoczenia. To ja nie mogę mieć wątpliwości, że to co robię jest właściwe. No i jestem dla siebie bardzo dobry. Jem jak król, chodzę do kina, uprawiam sport. Staram się hamować wszelkie euforyczne emocje. To jeden z podstępów mojego nałogu. Dopóki we wtorek to nie nasze święto to korzystajmy z życia. Przede mną jeszcze trudne chwile, ale nie odpuszczę. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, Krysia 1967, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/03 14:51 #38 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witam. 3 tygodnie za mną. Sławek popłynął ( poprzedni post). Chodzę trochę zamulony. Organizm próbuje się odnaleźć. Pora roku nie pomaga. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, Krysia 1967, Emma, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/03 21:48 #39 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Przede mną jeszcze trudne chwile, ale nie odpuszczę.

 
To Twój wpis z poprzedniego postu...
i tego się trzymaj 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Emma, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/03 22:09 #40 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Pietruszka1 Każda pora roku ma swoje plusy i minusy, ale zachlać można niezależnie od pory roku, 3 tygodnie za tobą to super, jeszcze tydzień i będziesz mógł zacząć liczyć w miesiącach, to fajna opcja. Tak że trzymaj się, nie patrz na Sławka, głupio byłoby musieć liczyć od nowa :) . Jutro też jest dzień i dobrze byłoby go zakończyć kolejnym sukcesem. Pozdrawiam
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/06 17:08 #41 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Jest ciężko. Od kilku dni jakaś infekcja gardła i jeszcze wróciły objawy nerwicy. Czuję w głowie ogromne napięcie, wszystko mnie przerasta. To pewnie od odstawienia. Brakuje odstresowacza. Gdybym był zdrowy to chociaż siłownia, albo bieganie. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/06 17:44 #42 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Trzymaj się dzielnie.Przetrwaj te ciężkie chwile na trzeźwo,wszystko przed Tobą,lepiej poczujesz się i będziesz mógł, realizować bieganie,siłosnię i co tylko zechcesz .
Zdrówka życzę  .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/06 18:18 #43 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Pietruszka1. U mnie napięcie w głowie szczególnie rano po przebudzeniu na poziomie (1000 kV), stresujące myśli próbuję atakować z wszystkich 4-ch stron świata. Wtedy staram się je wypchnąć. Wpierw wewnętrzny dialog bez maksymalistycznych pojęć, zastanawiam się co mogę dziś zrobić aby nie kąsały. Następnie szukam realnego odstresowywacza, w tej chwili za plecami leci sobie fajny film nie oglądam go, tv leci dla towarzystwa ale w jakiś sposób odciąga od męczących myśli, na stoliku leży książka do której się przymierzam, więc 2 odstresowujące kółka ratunkowe są, a w tej chwili czytam wątki na forum. Myślę ,że pozytywnych odstresowywaczy jest pełno wokół, trzeba je tylko dostrzec. U mnie na razie to działa co ci opisałem, nie wiem jak długo ale na razie jest ok. Pozdrawiam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/06 19:05 #44 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Gdybym był zdrowy to chociaż siłownia, albo bieganie. 
A ponieważ jesteś chory to łóżeczko, kołderka i okład z ciepłego ciała. Zostaw to "gdybanie" bo w niczym Ci nie pomoże
Zdrówka życzę

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/07 19:23 #45 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Hej Pietruszko ,co u Ciebie?,jak zdrowie??

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/13 15:32 #46 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Cześć wszystkim. Dzięki za wszystkie miłe słowa i zainteresowanie moim tematem. Ze zdrowiem nie za dobrze. Męczy mnie jakaś infekcja, która atakuje różnymi objawami. Kuruje się i jest lepiej. Osłabiło mnie to wszystko. Jutro mija pierwszy miesiąc mojej drogi do trzeźwości. Wciąż jest duża motywacja i takie realne, prawdziwe przekonanie, że to będzie dobre życie. Jednak często łapie się takich migawkach które obniżają mi nastrój. Dzisiaj jechałem autem, zapadał zmrok i zobaczyłem ludzi przy ognisku śmiejących się i popijających piwko. Zwykli, normalni ludzie. Jestem na etapie, że w takim momencie wydaje mi się, że takie wesołe chwile już nigdy mi się nie przydarzą, bo nie będzie alkoholu. Wiem, też, że dla mnie to droga donikąd. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/13 18:31 #47 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Jednak często łapie się takich migawkach które obniżają mi nastrój. Dzisiaj jechałem autem, zapadał zmrok i zobaczyłem ludzi przy ognisku śmiejących się i popijających piwko.
... Jestem na etapie, że w takim momencie wydaje mi się, że takie wesołe chwile już nigdy mi się nie przydarzą, bo nie będzie alkoholu. 
Miałam to samo,teraz kiedy widzę takie sytuacje,już wcale nie smucę się,nie zazdroszczę,nie tęsknię za nimi.Wesołe chwile mam bez alkoholu i co najważniejsze nie mam złego  dnia następnego.
Tak jak zauważyłeś,to jest etap,taka żałoba , jakbyś tracił coś,ale to minie,potrzeba czasu a dojdziesz do etapu,że alkohol do niczego nie będzie Ci potrzebny.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: dzordzklunej, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/13 19:23 #48 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Dzisiaj jechałem autem, zapadał zmrok i zobaczyłem ludzi przy ognisku śmiejących się i popijających piwko. Zwykli, normalni ludzie.  
Daj sobie czas a przekonasz się, że do śmiechu wcale te piwko nie będzie Ci potrzebne. Ten śmiech będzie wtedy tak naturalny, prawdziwy, szczery.
Aby wyzwolić wesołośc nie trzeba sie znieczulać, pozbywać alkoholem wszelkich zahamowań.
wtedy moge mówić, może nie o zwykłości, normalności...ale o naturalności.
Daj czas czasowi a w tym czasie pracuj nad sobą. W szczególności nad żalem za stratą :)

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/14 06:55 #49 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

... zobaczyłem ludzi przy ognisku śmiejących się i popijających piwko.
Zwykli, normalni ludzie.
Pietruszko   moim zdaniem nie do końca normalni, nawet jeśli piją tylko towarzysko.
Jeśli nie potrafią weselić się, dyskutować bez alkoholu - czegoś im brak. 
Ten brak wypełniają alkoholem.
Twój żal powoli przejdzie w dumę, że Ty nie musisz wprowadzać się w lepszy nastrój alkoholem.
Wierzę, że będziesz miał pogodę ducha, która nie tylko oznacza banana na ustach ale też
umiejętność przeżywania w spokoju ducha smutnych, refleksyjnych chwil swego życia. 
Tego Ci życzę, a dziś spójrz na siebie jako na trzeźwego gościa, który wkracza w nowe życie
i nie chce już wracać do starego myślenia. Nie martw się - po trzeźwemu niczego nie schrzanisz. 
No  chyba, że pójdziesz za bardzo w perfekcjonizm i będziesz za dużo od siebie wymagał.
Człek pokorny niczego nie psuje. 
Po prostu nie wszystko mu wychodzi, bo jest tylko człowiekiem. 
Jak to mówi Desiderata "obok zdrowej dyscypliny - bądź łagodny dla siebie" w życiowych sprawach.
Pozdrawiam ciepło. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Emma, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/20 09:00 #50 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witam. Czuję się dużo lepiej. Choroba dała mi w kość. Znajomym sugerującym jakieś spotkanie alkoholowe mówię od razu, że już nie piję. Zero. Ostatnim razem to było " Na razie nie piję", lub " Robię sobie przerwę" i te pytania wracały bardzo szybko. Teraz chcę postawić sprawę jasno. Tak ogólnie to jestem autentycznie przekonany, że życie bez alkoholu jest tym lepszym. Codziennie pracuje nad swoją trzeźwością. Dla mnie kluczem jest osiąganie spokoju, bo wtedy nie odczuwam żadnych braków i jakiś nagłych potrzeb. Jestem osobą tzw. nadwydajną mentalnie. Mój mózg pracuje na obrotach bliskich przegrzaniu. Wszystko analizuje, wszystkim się martwię, wybiegam w przyszłość przy wszystkich sytuacjach tworząc w głowie różne scenariusze. Alkohol od zawsze pomagał mi zagłuszać tą gorączkę. Do tego doszły traumy z dzieciństwa. Tragiczna śmierć matki kiedy byłem małym dzieckiem i późniejsze dorastanie z ojcem alkoholikiem. Jak widzicie mam przed sobą dużo roboty. Wpadłem w schematy których nie rozumiałem i muszę je teraz rozpoznać i przełamać.  Miłej niedzieli.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, marcin, Krysia 1967, Poszukiwaczka Radości, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/27 06:43 #51 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Hej. Półtora miesiąca za mną. Jest różnie. Wypełniam pustkę jaka mnie dopadła. Szczególnie w weekendy wieczorem. Staram się odejść od schematów. Wiem, że to wszystko minie i , że jest to jeden z etapów trzeźwienia. Nie wyobrażam sobie powrotu do tego co było. Myślę, że ludzie którzy tak przeżywają i komentują abstynencję innych tak w rzeczywistości sami są niepewni swoich wyborów. To tak jak ze zdrowym odżywianiem lub byciem szczupłym, w formie. Ludzi drażni to czego sami nie mogą osiągnąć. Miłej niedzieli.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/27 11:57 #52 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Ludzi drażni to czego sami nie mogą osiągnąć.
No, ja myślę, że nie tak generalnie - więc nie wszystkich to od razu drażni. 
Poza tem to często nie tyle rozdrażnienie - co zazdrość, może nawet zawiść?
Tych, którzy posiedli świadomość siebie i umiejętność oddzielania  swoich wyborów od wyborów innych to nie dotyczy.
Jeśli robisz coś - bo tak chcesz i uważasz za słuszne, a nie tak - bo ktoś tak robi, to OK.
Czy drażnić może to, że ktoś jest majętniejszy, zdolniejszy, bardziej wyedukowany, dłużej trzeźwy, ...
Jeśli ktoś potrafi niezależnie od innych żyć własnym życiem temu obce będzie to rozdrażnienie.
"Jeśli porównujesz się z innymi - możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie".
Próżny staniesz się gdy innych uznasz za głupich, a zgorzkniały możesz stać się - gdy uznasz siebie za głupszego.
"Szczypta" pokory   może uchronić przed tymi skrajnymi postawami.
Cała moc napędowa do życia tkwi w człowieku, w jego umyśle, kluczem do niej jest jego świadomość siebie,
znajomość siebie i umiejętność dogadywania się ze sobą. 
Pilnuj Pietruszko zgody z samym sobą, nie "rozjeżdżaj się" bez względu na cokolwiek czy kogokolwiek.
Kto traci "kontakt" ze sobą - przestaje żyć własnym życiem.
Warto mieć tego świadomość. 
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, marcin, Aknum, Emma, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/30 18:10 #53 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
U mnie te fazy trzeźwienia to jak na razie książkowo ( albo sobie wkręcam). 40 dni i stabilny spadek energii. Pamiętam, że tak po pół roku zaczęło się normować. No cóż. Poczekam. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/06 06:20 #54 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witam. Wytężona praca nad sobą zaczyna po mału przynosić efekty. Czuję się lepiej. Już tak nie drażni widok piwa w sklepie czy reklama. Ostro trenuje i codziennie praktykuje mindfulness. To pozwala mi szybko zasnąć i dobrze spać. Pogoda nie pomaga, ale już niedługo coraz dłuższe dni. Z terapeutą przerabiamy moje relacje z ludźmi. Z tym mam problem. Dużo biorę do siebie, a potem rozpamiętuje. Muszę się jakoś urządzić w tym trzeźwym życiu. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/17 10:25 #55 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Już ponad 2 miesiące za mną. Jeśli zaczynasz trzeźwą drogę i jest Ci ciężko to mogę Cię zapewnić w 100 %, że czas działa na Twoją korzyść. Chwilami jest już tak stabilnie, że aż człowiek nie może uwierzyć, że alkohol był jakimś zagrożeniem. To jest pierwsza mielizna.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/17 18:00 #56 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Już ponad 2 miesiące za mną.
Chwilami jest już tak stabilnie, że aż człowiek nie może uwierzyć, że alkohol był jakimś zagrożeniem. To jest pierwsza mielizna.
Pietruszko, stabilnie po 2 miesiącach - powiadasz. 
To chyba tylko organizm - ma jako tako stabilną zdrowotność. 
Stabilnie w głowie to będzie wtedy gdy zadasz sobie: po co  ja w ogóle piłem, przecież alkohol nie jest mi
w życiu do niczego potrzebny?
Tego stanu umysłu Ci właśnie serdecznie, docelowo życzę.   
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/27 16:32 #57 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witam wszystkich po świętach. To był dla mnie dobry i trudny czas. Jestem dumny, że były to trzeźwe święta, ale jednocześnie uczucie pustki jakie mi towarzyszyło trochę mnie przeraża. Jak pisałem wyżej jest dość stabilnie, ale brakuje radości z codzienności. Denerwuje mnie świadomość, że spędzam czas z rodziną, a chodzę przybity i wciąż na coś czekam. Boję się, że nie będę umiał odnaleźć tej radości i wypełnić pustki. Wiem oczywiście czego brakuje i , że to za mało czasu aby odkręcić 20 lat przyzwyczajeń, ale nachodzą mnie myśli, że może mi się nigdy nie uda. Może już tak mam. Stosuję się do zaleceń psychoterapeuty, wypełniam wolny czas rzeczami które lubię, zajmuje myśli. Ile czasu musi upłynąć by wróciła normalność? Jeszcze przedłużajaca się infekcja nie pozwala mi się solidnie zmęczyć. Z dobrych spraw to świadomie nie rozważam przełamania tego stanu alkoholem. Za dużo już osiągnąłem. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/27 18:38 #58 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

... ale brakuje radości z codzienności. Denerwuje mnie świadomość, że spędzam czas z rodziną, a chodzę przybity i wciąż na coś czekam...
.. Ile czasu musi upłynąć by wróciła normalność? 

Pietruszko,może właśnie ta normalność już jest,może wystarczy zatrzymać się,nie lecieć w przyszłość,nie wspominać przeszłości,nie czekać na nic,a zauważać co jest tu i teraz.
Mnie wycisza nawet samo obserwowanie czegoś fajnego np .przyrody za oknem,czy w czasie jazdy na rowerze,lubię obserwować ludzi gdy jestem w mieście,to nie musi tyczyć mnie,lubię obserwować co dzieje się koło mnie,wokół mnie...Sprubój codziennie wieczorem robić podsumowanie dnia i znajdz 3 fajne ciekawe rzeczy jakie Ci się dzisiaj przydarzyły,za co możesz być dziś wdzięczny,myślę,że codzień będziesz ich znajdywał coraz więcej i więcej 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, marcin, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 18:28 #59 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witam po przerwie. Wczoraj strzeliły 3 miesiące. Małymi kroczkami do celu. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Mateusz30l

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 18:37 #60 przez Mateusz30l
Mateusz30l odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Cześć Pietruszka, gratuluje trzech miechów :) Ciesze się, że nadal jesteś tu z nami i nie dałeś się złamać uzależnieniu! 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.