Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Wróciłem

Więcej
2022/10/14 14:33 #1 przez Pietruszka1
Wróciłem was created by Pietruszka1
Cześć. Już tu kiedyś byłem jako Pietruszka, ale coś mi nie szło z ponownym logowaniem więc założyłem drugie konto Pietruszka1.  Po półtorarocznej przerwie w piciu nie wytrzymałem i wróciłem do alkoholu i tak prawie dwa lata to znowu trwa. Dzisiaj zaczynam pracę nad trzeźwieniem. Postaram się nie popełnić tych samych błędów. Jest ciężko. Bardzo ciężko. Będę pisał jak mi idzie. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Havana, marcin, Anisa, Limonka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/14 15:05 #2 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Cześć. Wróciłem. Nie jest dobrze, ale jestem trzeźwy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/14 15:34 - 2022/10/14 15:38 #3 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witaj ponownie na forum 

Jeśli przez rok nie logowałeś się na forum to twoje poprzednie konto jest usunięte. 
Ostatnia edycja: 2022/10/14 15:38 przez: Alex75
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/14 15:51 #4 przez jankes12
jankes12 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
No to witaj ponownie
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/14 17:41 #5 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witaj ponownie  .
Dobrze,że jesteś .
Jestem Krysia alkoholiczka 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/14 17:41 #6 przez Kuba78
Kuba78 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Trzymaj się w tym trudnym czasie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/14 18:12 #7 przez krzysiek
krzysiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
No to Witaj na Trzeźwym Szlaku Fajnie że Jesteś
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/15 02:44 #8 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Hej. Powodzenia i mądrych wyborów. Nie znam Twojej historii ale skoro jesteś tzn chcesz zmian. Ja zapilam po 3 latach, dziś są 4 tygodnie od kiedy znów nie piję ale dopiero Tym razem :przyznalam się do uciekania, do bezsilnośći wobec alkoholu poprosiłam tu o wsparcie i poszlam na terapię uzależnień. Jestem na etapie wahań nastroju ale daję radę,  też dzięki wiedzy o doświadczeniach osób stąd. Warto. Pozdrawiam. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, krzysiek, Krysia 1967, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/15 08:34 #9 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Jestem mistrzem w łączeniu picia, roboty i rodziny. Piję prawie codziennie- 3-6 piw. Żadko coś mocniejszego. Nigdy do upadłego. Tym trudniej jest mi sobie wytłumaczyć, że trzeba przestać. Dostrzegam degradację swojego układu nerwowego, stopniowa ale konsekwentna. Półtoraroczna przerwa była spowodowana problemami psychicznymi- nerwica, depresja, lęki itp, czyli trochę wymuszona. Teraz wszystkie ręce na pokład i muszę to przerwać dopóki jeszcze mam siłę. Jestem po około 250 próbach picia kontrolowanego i redukcji alkoholu. Wieczory są po prostu koszmarem. Mój model to picie wieczorne w domu. Praktycznie nigdy nie wychodzę " na miasto" dlatego wiem, że wyzwalacze będą pod ręką. Nigdy się nie awanturowałem po alkoholu dlatego nie ma presji rodziny abym rzucał. Na żonę mogę liczyć.  W planach terapia i mitingi. Liczę na każde wsparcie. Mam 44 lata.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/15 08:39 #10 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
A korzystałeś z terapii czy mityngów, czy one zawsze były "w planach"? Po setkach prób jak sam przyznałeś Twój schemat jest niesamowicie utrwalony i by odnieść sukces, czyli przestać pić, powinieneś go krok po kroku przełamywać, czyli zmienić sposób działania, bo ten dotychczasowy jak wiesz nie przynosi efektu.

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, dzordzklunej, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/15 09:13 #11 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witaj ponownie  Marcinie 
Twój poprzedni wątek jest tutaj  niepijemy.pl/forum/forum-dla-alkoholikow/286850-witam ?
Może warto go ponownie przeczytać. Wątki można połączyć, nick też na dawny zmienić, bez cyfry. 
Po prostu daj znać gdybyś chciał tych zmian.

Co do Twoich zamiarów, to jestem bardzo za, samemu nie potrafisz, to już wiesz, znasz, w tej metodzie nie masz szans.
Czas po wsparcie w realu, wyjść do ludzi. Powodzenia w realizacji Twoich zamiarów, szybkiej realizacji 

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/15 10:54 - 2022/10/15 10:57 #12 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Ja też piłam głównie tylko wieczorami,dlatego wiem jak bardzo ważne będzie wprowadzanie zmian w nawykach,piłam głównie w pokoju,więc kiedy tylko wchodziłam do niego,miałam złe wspomienia i skojarzenia,więc nawet swój pokój przemeblowałam,poprzesuwałam szafki,łóżko,ławę w inne miejsca,dokupiłam trochę drobiazgów,zrobiłam pokój bardziej przyjazny dla siebie i żeby  nie kojarzył mi się z jednym,wieczorami wchodziłam tu na forum i mitingi online, były codziennie w zasięgu ręki a wcześniej jeżdziĺam na rowerze,chodziłam do lasu na grzyby i odświeżałam swoje hobby a nawet szukałam nowych.Dom wcale nie musi pozostać dla Ciebie wyzwalaczem,trzeba jednak wprowadzić trochę zmian,u mnie zadziałało.A i pij dużo wody,dla mnie pomagała,zwłaszcza jak naszła obsesja picia.
Bardzo dobry masz plan z terapią i mitingami,życzę Ci żebyś wprowadził je w życie jak najszybciej  .
Ostatnia edycja: 2022/10/15 10:57 przez: Krysia 1967
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, Emma, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/15 18:36 - 2022/10/15 18:37 #13 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Ja też piłem tylko wieczorami w domu, też rzadko coś mocniejszego, jeżeli piłem w tygodniu to przeliczałem sobie swoją wagę w stosunku do ilości wypitych piw, (coś w stylu 90kg -1piwo-3godziny do wyparowania), jeżeli było ich za dużo wylewałem resztę, żeby nie „kusiło”, mimo wszystko coś mnie ostrzegało, że sama wola nie wystarczy.
Potrafiłem nie pić nawet 2lata, 1.5roku lub kilka miesięcy, na tak zwaną silną wolę, po czym wpadała „świetna myśl”, że skoro tyle wytrzymałem to może jakieś dobre czerwone wytrawne winko w piątkowy wieczór, kilka tygodni później znowu winko ale że w promocji to dwie flaszeczki. Potem kilka miesięcy na sucho i znowuż kilka piwek. Sobota totalny kac, zarówno fizyczny jak i moralny, niedziela „trzeba odchorować, bo przecież jutro do roboty”, no i tak też myślałem, że jestem „mistrzem w łączeniu picia, roboty i rodziny”.
Mimo wszystko zdarzyło się, że samokontrola nie wystarczyła i spaprałem sobie w jeden dzień całe życie.
Teraz się „zaszyłem”, bo nie widziałem innego rozwiązania, ale dróg jest wiele i każdy musi wybrać swoją. Szukając jakiegoś sensownego forum trafiłem tutaj.
Przed moją decyzją o „zaszyciu” szukałem porad i trafiłem na jakieś dziwne forum, na którym kolesie nie pytali się, czy „wszywka”, czy terapia pomaga, ale czy da się „wszywkę” przepić i jak zrobić w konia terapeutę żeby myślał, że się nie pije, nie mogłem uwierzyć w to, co tam wypisywali, w sumie było to forum, na którym było multum rad jak oszukać samego siebie.
Teraz trafiłem tutaj. Nie oczekuję cudów, ale czuję, że muszę się z kimś podzielić swoimi przemyśleniami.
Te twoje 3-6 piwek dziennie przerabiałem wiele lat temu, kiedy miałem pracę, której nie znosiłem. Potem tak jak u ciebie, były wyrzuty sumienia, stres, złe samopoczucie, mimo że po alkoholu byłem zawsze potulny jak baranek, to w jeden dzień spaprałem wsio.
Ja bardzo żałuję, że nie trafiłem na to forum kilka lat wcześniej. Ty tu trafiłeś w samą porę.
Super, że jesteś, myślę, że sama rozmowa z ludźmi z podobnymi problemami może zdziałać cuda.
Według tego co napisałeś „nie ma presji rodziny abym rzucał. Na żonę mogę liczyć.”. To bardzo ważne.
W moim przypadku było tak, że walczyłem sam, bałem się przyznać bliskim, a nawet przed sobą samym, że „coś mnie żre”, że ta silna wola to duży wysiłek, myślałem, że udźwignę to sam, trzymałem się dzielnie, ale mimo wszystko w jednej chwili ten ciężar mnie zmiażdżył.
Jak już wspomniałeś, „W planach terapia i mitingi” w połączeniu z „Na żonę mogę liczyć”. To super komfort, myślę, że Twoje szanse są ogromne.
Ja w swoim wypadku nie chcę już wpadać na tzw. „świetną myśl, o której pisałem wcześniej. Wiem już, że nie ma czegoś takiego jak „jedno małe piwko”, może być trudno, to nie decyzja na jakiś okres czasu, tylko na zawsze. Z drugiej strony rezygnacje z tego tzw. „jednego małego piwka” to nie ograniczenie wolności tylko przywilej, na jaki każdy człowiek zasługuje.
Ostatnia edycja: 2022/10/15 18:37 przez: Czesiek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, mihau, Aknum, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/15 21:01 #14 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Dzięki za słowa otuchy. Drugi dzień bez alko. Jest trochę lepiej, ale wiem ile jeszcze mnie czeka. Odbyłem długą rozmowę z żoną. Jestem teraz dobrej myśli. Określiliśmy które znajomości musimy zakończyć. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Emma, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/16 00:00 #15 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Świetnie że ustaliliście z Żoną pewną strategię i że Masz w Niej wsparcie. To najważniejsze. Pewnie teraz kilka dni walki z chęcią napicia się tego jednego „małego piwka”, będzie się kołatać po głowie potem klapka w głowie się przestawi, na właściwe miejsce, u mnie tak bywało. Najważniejsza jest jednak wytrwałość. U mnie było tak, że jak klapka była we właściwej pozycji to myślałem, że bez problemu wszystko udźwignę sam, niestety po pewnym czasie zapominałem o problemie i odpuszczałem sobie a klapka przeskakiwała na powrót w złe położenie. Dziś  skorzystałbym bez wahania ze wsparcia kogoś mi bliskiego oraz tego forum i pewnie byłbym dziś w dużo lepszym położeniu niż się znalazłem.  Jak „Bóg da” to wytrwam i nie odpuszczę sobie wsparcia forumowiczów. Pozdrawiam Cię i  życzę wytrwałości
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/16 06:38 - 2022/10/16 06:39 #16 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Zaczynam trzeci dzień. Dobijają mnie takie migawki które się pojawiają. Myślę o jakiejś sytuacji z życia i nagle uświadamiam sobie, że to już nie nastąpi, bo nagle wszystko sprowadza się do alkoholu. Jednocześnie zaczyna kiełkować myśl, że to już się dzieje, to zdrowienie, że jednak wszystko idzie w dobrym kierunku. Potem znowu wątpliwości czy to będzie dobre życie, czy się uda wypełnić pustkę i czy będę umiał usiąść wieczorem z kubkiem herbaty i bananem na pysku.
Ostatnia edycja: 2022/10/16 06:39 przez: Pietruszka1 Powód: Ort
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/16 07:18 #17 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
To,czy się Ci uda,to przede wszystkim zależy od Ciebie,od determinacji i pracy włożonej nad sobą, w każdym bądz razie jest to naprawdę możliwe.Te huśtawki nastroju,wątpliwości,będą jeszcze Ciebie nie raz odwiedzały,ale pamiętaj,że to od Ciebie zależy co z tym zrobisz, w który kierunek je pokierujesz,staraj się myśleć pozytywnie.Kiedy mnie żal dopadał za dawnym życiem,miałam w zanadrzu złe wspomienia,przypominałam sobie dlaczego pragnęłam już tylko trzeźwego życia i zaraz wracałam na ziemię .Badż cierpliwy, powoli pustkę zapełniaj czymś co lubisz a zobaczysz światełko na początku drogi ,napewno kiedyś usiądziesz z bananem na twarzy i będziesz zastanawiał się jaki teraz zaparzyć smak herbaty    .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: JacekK, Emma, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/16 08:53 #18 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witaj Pietruszko ponownie 
Ja w podobnym wieku (43) rozpocząłem podróż w trzeźwe życie. 
Powiem Ci jedno - nigdy nie kombinuj - czy może choć jedno piwo lub lampka czy nawet łyk wina.
Nie sprawdzaj 251-wszy raz ani kolejny czy potrafisz kontrolować picie.
NIE WARTO!!!
Strata czasu, strata tego co osiągniesz, kolejny zawód, kolejny kac moralny, kolejne zwątpienie,
kolejny żal do siebie za własną głupotę i naiwność, ...
Jeśli chcesz by to trzeźwe życie cieszyło - pójdź po doświadczenia innych alkoholików, bo sam
będziesz się motał pomiędzy chęcią niepicia, a myślami o wyluzowaniu. 
Polecam realne mitingi:
aa24.pl/pl
Na smartfona masz też aplikację "Meeting Guide", która pomaga znaleźć najbliższy Twej aktualnej lokalizacji GPS
miting AA wraz z adresem i odległością w linii prostej.
Nie wyważaj otwartych drzwi - po prostu WEJDŹ  , jak ja swego czasu.
Błędem jest liczenie na osiągnięcie jakichś zmian - bez zmiany stosowanych dotychczas bezskutecznych metod. 
Bądź otwarty na nowe inaczej niewiele się zadzieje w Twoim życiu. 
Dobrze, że jesteś. 

 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/16 09:05 #19 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Marcinie wszystko zależy tylko od Ciebie, od nikogo innego, od zaangażowania, cierpliwości, silnej motywacji, pragnienia bycia trzeźwym człowiekiem.
Ta pustka, co z nią będzie, wszystko jest w Tobie i Twojej głowie.
Wsparcie z zewnątrz, doświadczenia, sugestie innych wyciągnie to ukryte na zewnątrz, bo to jest, nie zniknęło.
To co teraz niewyobrażalne stanie się czymś codziennym, jakże oczywistym, zaś niewyobrażalnym stanie się to co kiedyś było,
w sensie powrotu do picia, ja tego sobie nie wyobrażam i żeby nie wiem co nie dopuszczę bez względu na okoliczności,
opcja ta wykluczona. Fajne jest to trzeźwe życie, doceniam.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/16 10:34 - 2022/10/16 11:01 #20 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Jak w temacie „wróciłeś” więc pozostań na forum, ja dopiero „dotarłem”, najprawdopodobniej za późno, ale dotarłem, na to że nie byłem tu wcześniej nie mam już wpływu i tego nie zmienię, dziś marzę tylko o jeszcze jednej szansie. To prawda, że wszystko zależy od Ciebie, czy szczerze tego chcesz czy nie, czy skorzystasz z wsparcia innych życzliwych Ci osób, czy też nie, to też wyłącznie Twoja decyzja. Ja próbowałem radzić sobie sam i nie wyszło, szkoda że nie było mnie tu wcześniej. Walcz o Siebie. Ja uwielbiałem swoją trzeźwość a mimo wszystko wpadałem na ten genialny pomysł, może „jedno małe piwko” dla wyluzowania. To „jedno małe piwko” to nie jest luz. Tylko coś w stylu – „boli mnie głowa i mam gorączkę, to zażyję środek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, żeby się lepiej poczuć”, mimo, że będziesz się lepiej czuć to choroba będzie postępować bo to nie lek na chorobę tylko doraźny środek.  Gorączka i ból głowy informują przecież o tym, że coś jest nie tak, więc trzeba szukać leku a nie środka przeciwbólowego, który robi więcej szkody niż pożytku. Te myśli które się kłębią o wypiciu piwka to właśnie to pragnienie zażycia środka przeciwbólowego, należy to przetrzymać, przechorować, po to jest gorączka aby organizm zwalczył „mikroby”, jeśli zbijesz ją „środkiem przeciwgorączkowym – małym piwkiem”, pozostawisz swój organizm bez żadnej ochrony, a „mikroby” będą się namnażać . Jak napisałeś „W planach terapia i mitingi”, moim zdaniem to właśnie taki „lek”, jeśli teraz zażyjesz doraźny „środek – małe piwko”, to w tym czasie dasz „mikrobą” czas na zrujnowanie organizmu. Takie są moje doświadczenia, ja już nie chcę zażywać tego tzw. "środka przeciwbólowego",
Ostatnia edycja: 2022/10/16 11:01 przez: Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/18 14:12 #21 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Wciąż trzeźwy. Dzisiaj bez energii. Neuroprzekaźniki na poziomie zerowym. Chemia mózgu domaga się swojego przysmaku...,ale dzisiaj nie dostanie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Emma, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/18 17:00 #22 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
U mnie to samo, 0-sił życiowych. Mój schemat picia był taki ,że miałem bardzo długie przerwy a później krótkie intensywne grzanie (pewnie dlatego nie mam ochoty się napić, jestem do takiego schematu przyzwyczajony). Ale mimo wszystko, nigdy tak naprawdę nie chciałem do końca z tym zerwać (tak mi się przynajmniej wydaje). Jestem niemalże pewien ,że w moim przypadku ten brak energii spowodowany jest nietypowością decyzji, że to rozstanie musi być nie na dłuższą czy krótszą chwilę tylko definitywne. Trudno się zrywa z czymś z czym się żyło połowę życia, jeszcze trudniej wytrwać. Pewnie też tak masz.
………..!!! przecież po deszczu musi w końcu wyjść słoneczko, spróbujmy wytrwać żeby je w końcu zobaczyć.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Emma, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/18 19:05 #23 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Witam jestem Namika. Witam znów na forum. Skoro już tyle razy próbowałeś to wiesz że nie ma półśrodków i kontrolowanego picia. Tylko czy tym razem na prawdę jesteś zdecydowany żeby nie nić?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/19 17:36 #24 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Trwam przy swoim. Po wczorajszym kryzysie dzisiaj światełko. Wiem gdzie ostatnio popełniłem błąd. Kombinowanie. Są dwa rodzaje braku trzeźwości- jesteś pijany, albo kombinujesz jak się upić. W obu przypadkach kajdany na łapach. Pozdrawiam. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/21 04:12 #25 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Już prawie tydzień. Podczas rzucania zawsze miałem kryzys po 2 tygodniach i po miesiącu. Terapia rozpoczęta. Tym razem nie popuszczę. Do alkoholu wracałem z głupoty, a nie z jakiegoś depresyjnego stanu który bym musiał zapić. Sukcesy i euforia są moim niebezpiecznym stanem. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, freelander

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/21 05:35 #26 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Pietruszko  , moim zdaniem to tak wygląda na 1 rzut oka, pierwsze co ciśnie się na usta: ale jestem głupi. 
Na tej zasadzie można by rzec do picia wraca zdecydowana większość, nawet Ci z długim stażem abstynencji.
Z reguły umieją już doskonale wychodzić z "kuszących" sytuacji bez rozkminiania - napić się czy nie, dzięki POKORZE
i zdrowemu rozsądkowi. Myślę, że gubi ich brak pokory i chwilowy brak tegoż rozsądku. 
Chętni są na chwilę zapomnieć o tym, że:
jestem alkoholikiem, dzisiaj nie piję, co ja tutaj robię, szkodzi mi pierwszy kieliszek, na jednym się nie zatrzymam, ...
Jest tyle zasad i wskazówek, jest jakiś okres trzeźwości, a tu bum ........ zapomina o wszystkim.
Czemu?
Bo chce i z pełną świadomością wyciąga rękę po alkohol. 
Dobrze kolego, że nie szukasz winnych, a mówisz prawdę. 
Ja czasem słyszałem: nie wiem jak to się stało?
Nie wiesz? A co Ty tam robiłeś pośród pijących? 

Bywa, że radość czy euforia potrafią przysłonić ten nasz alkoholowy feler ale nie można wtedy bagatelizować
uzależnienia i tracić zdrowy rozsądek, powiedzmy jasno głupieć. 
O tym, że są to także "niebezpieczne" stany emocjonalne - także jest wiadomo.
Tak trzymaj, na trzeźwo, powoli - krok po kroku. 
Pozdrawiam ciepło. 
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Pietruszka1, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/22 19:59 #27 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Przestawienie się na "nie pije już nigdy" ma dwojakie konsekwencje. Z jednej strony żal po stracie i te wszystkie sytuacje w których już się nie napiję, nie spotkam z pewnymi ludźmi itp, a jednocześnie takie wytchnienie, że być może już jestem wolny. Mogę sobie planować nowe życie. Jest ciekawość przed nieznanym i otwieraniem nowych drzwi. Będzie dobrze.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/22 22:59 - 2022/10/22 23:03 #28 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Faktycznie przestawienie się na "nie pije już nigdy", to dziwna sytuacja. U mnie po dłuższym czasie abstynencji odzywał się ten głosik w głowie, „stary spokojnie wytrzymałeś tyle, to to kontrolujesz, więc raz na jakiś czas możesz bachnąć piwo” i tak zostawiało się gdzieś tam tą otwartą furtkę, ale za każdym razem okazywało się „co” ,że „jajco”, „nie można i już”, bo jak powiadają za tą furtką obowiązuje stara zasada, że „jedno to za dużo, a wiadro to za mało „. Teraz oswajam się z tą myślą.
Jak powiedziałeś.

Cyt. „a jednocześnie takie wytchnienie, że być może już jestem wolny.”

Ja wiele razy powtarzałem to sobie, że „już jestem wolny.” I wtedy to przestawałem być czujny. No i właśnie wtedy potrafiłem się „nagrodzić”. Teraz wiem ,że „wolny to już raczej nie będę”, wiem też ,że należy wypracować sobie schematy żeby stać się odpornym na pokusę i żeby weszło to w nawyk, ale czujnym trzeba być non stop.
Bo jest takie stare przysłowie „nigdy nie mów nigdy”.
Ja też jestem na początku drogi „znowuż”, ale z tym „nigdy” jestem ostrożny, choć chcę go jak niczego na świecie.
Jestem bardzo zdeterminowany w swym postanowieniu, może w końcu tym razem mi się uda.
Ostatnia edycja: 2022/10/22 23:03 przez: Czesiek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Aknum, Emma, Pietruszka1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/25 17:07 #29 przez Pietruszka1
Pietruszka1 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Od kilku dni czuję się bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że jak tu uwierzyć, że jestem uzależniony. Przecież nawet nie ciągnie mnie teraz do alkoholu. Czy tylko ja mam wrażenie, że alkohol to taki pasożyt, ale bardzo inteligentny? Taki byt który wykorzystuje nasz umysł przeciwko nam. Dlaczego za każdym razem jest trudniej go odstawić..? Bo skubaniec działa jak sztuczna inteligencja. Pomocne są inne, przyjazne mózgi które pomagają znaleźć właściwe tory. Dzięki ludziska. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/25 18:05 #30 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Może jesteś w fazie miesiąca miodowego. Bądź czujny.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Krysia 1967, Emma, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/25 18:59 #31 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Alkohol to nie pasożyt tylko jego jad,. Pasożytnicza jest zdegradowana podświadomość alkoholika podpowiadająca „że ten jad nie zabija”, ta jak to nazwałeś „sztuczna inteligencja”, która atakuje z nienacka.  Ta „chora podświadomość” gdzieś tam sobie pełza jak kobra. Trzeba być ostrożnym i dobrze się rozglądać, bo ten gad, gdzieś tam się czai i wie że skoro nie zabił raz pewną ilością jadu to gdy dorwie delikwenta, następnym razem wstrzyknie go tyle żeby „zabić”. Trzeba więc zachować , ostrożność i nauczyć się rozpoznawać ślady które zostawia. Najlepiej omijać ścieżki, którymi się prześlizguje. Tak że zachowaj czujność. Ja wiem ,że ten zbój, może pojawić się i zaatakować w najmniej spodziewanych miejscach. Mnie pogryzł przeokrutnie, a znalazł się w takim miejscu i czasie ,że nigdy bym się go tam nie spodziewał, ta jego wredna neurotoksyna cały czas mnie paraliżuje, dużo trzeba czasu żeby wydalić ją z organizmu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/25 18:59 #32 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Od kilku dni czuję się bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że jak tu uwierzyć, że jestem uzależniony. Przecież nawet nie ciągnie mnie teraz do alkoholu.  
Tak jak Aknum pisze,to może być miesiąc miodowy.Nie daj się zwieść swojej głowie,żeby czasem nie poszła dalej z myślami,że może nie jest z Tobą aż tak żle.Bądz uważny.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Aknum, Emma, Czesiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/26 18:08 #33 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wróciłem

Alkohol to nie pasożyt tylko jego jad,.
 
Iluż to oryginalnych porównań doczekał się ALKOHOL i jakich mocy sprawczych mu nie przyznano. 
A przecież to tylko bezbarwna ciecz.
Trzeba mieć świadomość, że sama się do dzioba nie wlewa i jeśli już to nastąpi - potrafi zmieniać świadomość.
Podstępny i przebiegły staje się dopiero - ALKOHOLIZM.
Leczony staje się co raz bezpieczniejszy.   
Da się doskonale funkcjonować bez alkoholu. 
Szkoda, że wielu ludzi o tym nie wie lub nie chce wiedzieć. 
Trzeźwość - to wybór: dojrzałość i odpowiedzialność czy też maskowanie tychże - alkoholem.
Mądrych wyborów kochani. 

 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/26 21:17 - 2022/10/26 21:26 #34 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Andrzeju to nie jest zwykła bezbarwna ciecz,  
Medycyna
1.      Etanol to trujący związek który bardzo łatwo wnika do tkanek, wypity w nadmiarze powoduje zgon.Więc nie jest zwykłą bezbarwną cieczą tylko realną trucizną.
Społecznie:
2.      Alkohol etylowy jest substancją silnie uzależniającą, psychofizycznie.
Behawioralnie.
3.      Podczas zbierania doświadczeń , utrwalają się „nawyki” , przechowywane w pamięci długotrwałej poza świadomością, powodujące automatyzacje zachowań w danej sytuacji.
a.       w jednym przypadku alkohol może kojarzyć się  z nieprzyjemnymi doznaniami zatrucia , i powodując u delikwenta, automatyzację odrzucania go.
b.      W innym, kojarzy się z rozładowaniem napięcia  powodując czasową ulgę, stosowany w różnych sytuacjach stresowych utrwala się i taka reakcja staje się automatyczna. Utrwalony nawyk utrzymuje się nawet kiedy nie działają już jego pozytywne konsekwencje.

1.      Więc  zastosowałem tu metaforę ” Alkohol to nie pasożyt tylko jego jad,”= realna trucizna.
3.b. „Pasożytnicza jest zdegradowana podświadomość alkoholika”= Utrwalony nawyk utrzymuje się nawet kiedy nie działają już jego pozytywne konsekwencje. 

Porównując człowieka do komputera. Siła wyższa, daje nam kompa z czystym systemem operacyjnym, ale na prawach użytkownika nie administratora. To jak go używamy to nasza sprawa, ale mamy prawo tylko do zapisu na dysk -”mózg”. Zapisujemy tam pliki jakie chcemy. Jeżeli  zrobimy tam śmietnik, to system zaczyna się chrzanić, Jeszcze gorzej jak wgrywamy tam pliki jak popadnie, jak mimo wiedzy że dany plik może być szkodliwy to dla ciekawości go wgrywamy – to ten „alkohol, którego nikt nam do gardła nie lał a który laliśmy sobie sami na własną odpowiedzialność”, okazało się że wgraliśmy sobie wirusa którego przecież skasować nie możemy. Jedyne rozwiązanie to zastosować jakiś program antywirusowy który podda ten plik kwarantannie. On tam będzie nadal ale odizolowany. Ten program antywirusowy to terapia.  Nie wolno już sięgać do folderu odizolowanego bo tym razem wiruch może zniszczyć wszystko na dysku, jak go znowu uruchomimy. I może rozwalić cały system ,który już nie wstanie, należy ten folder zostawić w spokoju jako nieaktywny- to jest właśnie abstynęcja. Jak go zostawimy w spokoju to możemy dalej korzystać z systemu i będzie dalej chodził.
Ostatnia edycja: 2022/10/26 21:26 przez: Czesiek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/27 07:21 - 2022/10/27 07:25 #35 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wróciłem
Czesiu   ładnie to przetranslowałeś na język informatyczny- ten nasz alkoholizm. 
Ta bezbarwna ciecz nic mi już nie może zrobić póki jej nie spożyję. 
Zgodzę się, że jako wirus - zostawiła w mym systemie operacyjnym ślady, ale zainfekowany plik,
pozostaje nieaktywny w kwarantannie, a ja przez ten czas unowocześniam swój system - by tego
wirusa i ten plik do końca zneutralizować i wykasować. 
To ja, jako elektronik - alkoholik, życzę Ci byś korzystał z dostępnych w realu aktualizacji
swego systemu w swoim: "kompie".   Pogody ducha. 
Ostatnia edycja: 2022/10/27 07:25 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.