Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

ciąg

Więcej
2022/09/26 17:29 #36 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie ciąg

ja chyba wciąż chcę pić I nie ponosić konsekwencji, chociaż reszta mojego pijanego łba mówi mi, że to jest nie realne.

Robić coś i nie ponosić tego konsekwencji to myślenie życzeniowe. Nie ma takiej możliwości. Wszystko co robię, rodzi konsekwencje w każdej dziedzinie życia.

Czy jesteś teraz pod wpływem alkoholu? Jeśli tak to czytaj ale już nie pisz.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, marcin, Liddka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/26 18:12 - 2022/09/26 18:13 #37 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie ciąg
Poczytaj wątki innych może też. Nie wiem ile masz tego świadczenia rehab i czy masz kolejne badanie u orzecznika żeby je przedłużać. Jeśli pijesz od sierpnia to pewnie dostałaś 3mce czyli jeszcze pazdziernik. Możliwe wiec że masz kasę jeszcze na miesiąc. U innej osoby na wątku sprawdzone - nie musisz być ubezpieczona żeby iść na terapię, będąc ubezpieczona bo jesteś dopóki masz świadczenie rehab możesz tez iść do lekarza na NFZ i na terapię na NFZ.  Pisałaś że kasy starczy też ewentualnie na psychiatrę prywatnie. Pod ręką masz kilka podanych opcji.  Nie chcesz czy chcesz, Twój wybór. Ale z tego co przeczytałam możesz. Wróć jak przestaniesz pić, oprócz forum będą i bracia, z dnia na dzień rzeczywistość będzie z terapią do ogarnięcia. 
Ostatnia edycja: 2022/09/26 18:13 przez: Emma
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/26 18:25 #38 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko a próbowałaś mitingów online?.Możesz w nich uczestniczyć będąc w domu,nawet jeśli trudno Ci utrzymać abstynencję,możesz wejść nawet już dziś i posłuchać innych,nie odzywaj się,ale posłuchaj,może coś w końcu załapie,nie bądz teraz sama,rób wszystko ,aby sobie pomóc,ratuj siebie,naprawdę jest możliwe,żebyś z tego wyszła,ale musisz bardzo tego chcieć.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/26 19:27 #39 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko, nie ma czegoś takiego jak bezkarne picie. Już masz konsekwencje, rozpad związku, więzi rodzinnych... Praca... Swojego zdrowia nie sprawdziłaś jeszcze, a to też jest kwestia czasu aż coś się sypnie. Ja musiam padaczki dostać aby zrozumieć, że dla mnie "kranik" już się zakręca. Chociaż i tego nie traktowałam na serio. Dopiero jak wtrącam pracę, a małżeństwo dogaslo, to doszło do mnie, że trzeba otrzepac piach z kolan i wreszcie wziąć się za siebie. Ale konsekwencje są i nawet jeśli teraz tego nie czujesz, to przyjdzie taki moment, że mocno w ciebie uderzą 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Liddka, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/27 15:33 - 2022/09/27 15:35 #40 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Właśnie tego uderzenia się boję. Jestem na oddziale psychiatrycznym ogólnym, bo tu nie ma detoksu dla kobiet.
Jestem na siebie strasznie wściekła, bo pod koniec lipca zaczęłam terapię w ośrodku rehabilitacyjnym dla uzależnionych we wspaniałym miejscu, tam było naprawdę wszystko super zorganizowane, ale się wypisałam bo chciało mi się pić  teraz muszę czekać pół roku, żeby mnie tam znów przyjęli.  Nie chcę innego ośrodka, ale chyba pisałam już o tym. Jestem też wściekła bo straciłam tyle kasy niepotrzebnie pijąc jedząc i siedząc w hotelu. Zgotowalam sobie kolejny koszmar, a już się zaczęło układać w tym ośrodku.
Oczywiście  że czuję konsekwencje
Ostatnia edycja: 2022/09/27 15:35 przez: Różyczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/27 15:44 #41 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie ciąg
To ja kompletnie co innego zrozumiałam. Czym innym zupełnie jest świadczenie rehabilitacyjne niż to co opisujesz. Niestety nie rozumiem Twojej sytuacji. Nie klei mi sie, ale nie musi. Ważne żebyś nie piła.  Chcesz to znajdziesz sposób. Jakikolwiek, gdziekolwiek. Było co było. Jest teraz. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/27 15:48 #42 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie ciąg
Cieszę się Różyczko, że w końcu znalazłaś się pod opieką lekarzy. Oni tam na pewno tez Ci pomogą zregenerować się fizycznie. Nie patrz  wstecz, co było, to było...do ośrodka będziesz mogła wrócić w odpowiednim czasie. Nie rób sobie teraz wyrzutów, bo to najgorsze co możesz sobie teraz zrobić...dokopać sobie jeszcze. Każde życie jest darem ...Twoje też..pamiętaj o tym, proszę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/27 15:55 #43 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie ciąg
Dokładnie, tak jak mówi Aknum! Walcz o siebie dziewczyno, wszystko warto znieść dla zdrowia i niepicia! Każdy z nas niesie jakiś krzyż, ma swoje przejścia związane z alkoholem, tym co jest dookoła. Ale bez względu na wszystko, warto. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/27 16:18 #44 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Emmo
Jestem dokładnie na świadczeniu rehabilitacyjnym, przyznali mi je jak byłam w szpitalu na oddziale Nerwic i zaburzeń osobowosci, bo mam zaburzenia osobowosci, jeszcze do tego stany lękowe I depresyjne już od roku. A ja zamiast się dalej leczyć, to poszłam pić,  czyli tak naprawdę jak ktoś mnie sprawdzi to mogą mi kazać oddać te kasę, że nie wykorzystywałam zgodnie z przeznaczeniem.

Aknum, ja nie mam pomysłu co mam zrobić że sobą do grudnia, muszę się leczyć bo jak nie to nie dostanę świadczenia i zostanę bez środków do życia. Ja w obecnym stanie nie jestem chyba w stanie pójść do pracy.
Wyląduję w przytułku dla bezdomnych.
A drugiego takiego ośrodka jak tamten nie znajdę, to była jak wygrana w totka która wyrzuciłam. Ah, dzkoda gadać.
 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/27 17:43 - 2022/09/27 18:01 #45 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko, ja też mam zaburzenia lękowe i depresje i zaburzenia osobowości, przez długie lata leczyłam się psychiatrycznie...mimo wszystko jednak starałam się funkcjonować najlepiej jak mogłam. Pomocna była terapia i farmakologia. Możesz zawsze się zarejestrować w Urzędzie Pracy i skorzystać ze stażu dostępnego.Zawsze to jakieś pieniądze i być może gwarancja na zatrudnienie po stażu Ja pracowałam z najgorszymi lękami, natręctwami..właściwie myślałam, że zwariowałam..ale dało się...i Tobie się uda. W wiadomości prywatnej przeslę Ci namiary na forum dla osób z zaburzeniami lękowymi i zaburzeniami osobowości. Mi bardzo pomogło. . Pisze to z własnego doświadczenia. teraz jest wiele skutecznych terapii leczących nasze przypadłości, polecam Ci terapie poznawczo-behawioralną jeśli chodzi o nerwicę i zaburzenia osobowości. Ale najpierw chyba trzeba ogarnąć uzależnienie...nawet najlepszy terapeuta nie pomoże na lęki, jak będziesz piła. Wisz przecież, że masz wsparcie w rodzinie, gdy nie pijesz, możesz to wykorzystać...Pijąc, zabijasz siebie każdego dnia. Nie jesteś sama, tylko chciej przyjąć tą pomoc..
Ostatnia edycja: 2022/09/27 18:01 przez: Aknum
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/28 19:03 #46 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Ja jestem obecnie w takim stanie, że nie potrafię się zmobilizować do żadnej czynności, jedynie potrzeby fizizologiczne. Wiem, to okropne.
Jestem teraz na tym detoksie i próbuję zorganizować coś na już, bo jak stąd wyjdę to powrót do bezdomności, a już kasy za bardzo nie mam.
Nie wiem, czy mnie przyjmą do Ośrodka dla bezdomnych, bo jak ostatnio dzwoniłam to coś wyszło o chorobach, i Pani powiedziała,  że mam się zgłosić do szpitala a nie do nich.
Jestem totalnie rozwalona,  nie chcę skończyć  na ulicy.
Mogę za resztkę pieniędzy pójść gdzieś do hostelu, ale ja wi, że wtedy zapiję, to pewne
Naprawdę już nie wiem jak to rozwiązać,  nie mma pomysłu.
Pracy nie znajdę, bo nawet nie mam ciuchów,  żeby pójść na jakąś rozmowę kwalifikacyjną,.
Przepraszam, że to wszystko piszę  ale jestem sparaliżowana tą sytuacją. Oczywiście, wiem, że to moja wina, że ja do tego doprowadziłam swoim postę ppwaniem j to jeszcze bardziej nakręca nienawiść do samej siebie i myśli samobójcze.
Ja mam nawet problem z tym, żeby się wykąpać, żeby się skoncentrować na tak prostej czynności.
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Krysia 1967, Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/28 19:17 #47 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie ciąg
A co z rodziną, która Cie wspiera, jak nie pijesz? Sama o tym pisałaś, że w stanie trzeźwości możesz na nich liczyć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/28 23:32 #48 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie ciąg
Nie bylam na detoksie się ale na pewno po "samodzielnym" pozbyciu się trucizny tj alkoholu z organizmu ustapily u mnie lęki, rozedrganie itd. Większość tak miała.  Dobrze, że poszłaś na detoks, podjelas słuszną decyzję A kolejne decyzje będziesz mogła podjąć spokojniej po. Skup się może teraz tylko na tym, zwróć się o pomoc do braci, o których pisałaś, że wspierają jeśli nie pijesz. Nie jesteś sama.  Trzymam kciuki mocno za Twje mądre wybory. 
Ośrodek zamknięty/szpital może? Myśli samobójcze na pewno Cię kwalifikują,  ale te też po detoksie będzie czas zweryfikować.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 05:02 #49 przez aga66
aga66 odpowiedział(a) w temacie ciąg
Witam Przychodzi w życiu taki czas,że człowiek już sam ze sobą nie potrafi sobie poradzić-Upada,upada na swoje emocjonalne dno-PIEKŁO,upada i sam nie potrafi się z niego wydostać-to jest właśnie ten moment kiedy potrzebuje wsparcia-POMOCY  osób zdrowych,osób które przeszły tą drogę wynaturzenia,drogę upadku i podniosły się z pomocą ludzi którzy go zrozumieli,otoczyli troską,takich ludzi masz wokół siebie mnóstwo ale należy o tą Pomoc poprosić,należy stanąć w Prawdzie i wyznać tą Prawdę że już nie daję rady sama dźwigać tego krzyża a wtedy świat stanie dla Ciebie otworem,zewsząd dostaniesz Pomoc,zrobisz co zechcesz bo to jest Twoje Życie,ja zamknęłabym się w Ośrodku dla swojego bezpieczeństwa bo tylko tam dostałabym to co na tą chwilę potrzebuję,dostałabym schronienie przed tym co mnie może zabić a zabić człowieka mogą jego słabości,jego emocje nad którymi nie potrafi zapanować,doskonale o tym wiesz że to nie alkohol jest przyczyną wszelkich chorób ale to właśnie emocje zjadają człowieka od wewnątrz,poprosić innych o Pomoc to znak ODWAGI,POKORY,Zrozumienia że nie tędy droga,że moje Życie to Dar,to skarb o który muszę zadbać jak o własne dziecko,działaj Kochana bo już czas
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 05:04 #50 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko, jesteś teraz na detoksie,czyli działasz.Teraz bardzo staraj się,żeby tego ciężkiego początku nie zaprzepaścić(tak początek),bo to może być dobry start na poprawę życia.Napewno łatwo nie będzie,ale wyjścia masz,chociażby ośrodek dla bezdomnych a może rodzina jednak Cię wesprze.A mówiłaś w jakiej jesteś sytuacji teraz w ośrodku w jakim jesteś?,nie wiem jak to działa,ale z tego co słyszałam,bywają przypadki,że niektórzy trafiają odrazu po detoksie na oddział zamknięty na terapię,może byłaby taka możliwość ,nie wiem,może warto popytać??
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, aga66, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 05:40 - 2022/09/29 05:47 #51 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie ciąg

Pracy nie znajdę, bo nawet nie mam ciuchów,  żeby pójść na jakąś rozmowę kwalifikacyjną,.
Przepraszam, że to wszystko piszę  ale jestem sparaliżowana tą sytuacją.
Ja mam nawet problem z tym, żeby się wykąpać, żeby się skoncentrować na tak prostej czynności.
Witaj Różyczko 
Na razie "sparaliżowana" jesteś w sensie niemocy fizycznej wynikłej z zatrucia organizmu alkoholem.
Znam tę niemoc gdy byłem tak osłabiony i zalękniony, że bałem się wejść do wanny, że się poślizgnę, poobijam lub zasłabnę.
Wejście na stołek było niemożliwe ze strachu przed spadnięciem, a po schodach schodziłem powolutku  dostawiając
drugą nogę i  jak dziecko kurczowo  trzymając się poręczy.
Skorzystaj z okazji tego detoksu i rusz z marszu na terapię zamkniętą - jak napisała Ci Krysia. 
Zrób wszystko, WSZYSTKO,, wszystko !!! aby nie pić.
I nie szukaj już przeszkód, bo jak odtrujesz organizm - będziesz mogła wszystko.
Ciało będzie w normie lecz głowa zostaje chora - dlatego zajmij się nią w terapii zaraz po detoksie.
Po terapii mitingi AA i szukanie pracy.
W przeciwnym razie wybór masz marny - trzy zakłady: psychiatryczny, karny lub pogrzebowy.
Wyjście masz jedno - TRZEŹWOŚĆ. 
Jesteś na nią "skazana" więc odbierz sobie na poważnie "prawo do picia".
Nikt za Ciebie tego nie zrobi.
Uszanuj siebie, te resztki godności, które Ci uświadamiają, że te bagno masz na własne życzenie.
Zażycz sobie teraz BYCIE TRZEŹWĄ, bycie "człowiekiem". 
Zażycz to trochę brzmi kapryśnie, więc raczej POSTANÓW SOBIE być "człowiekiem".
Być sobą, prawdziwą - nie retuszowaną alkoholem i "udającą" kogoś innego.
Różyczką świadomą siebie, lubiącą siebie i normalnie, trzeźwo funkcjonującą w życiu.
TO JEST MOŻLIWE - czego my trzeźwi alkoholicy jesteśmy namacalnym przykładem. 
Ostatnia edycja: 2022/09/29 05:47 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 06:26 #52 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Rodzina mnie wesprze tylko najwyżej duchowo  ale nie mogę ich prosić o pieniądze, bo toa jest tak, że piłam a teraz co? Niech mi dadzą pieniądze? Trzeba było nie pić. Z rodzicami nie zamieszkam  bo się wykończę psychicznie, to już przerabiałam.
Ja już byłam w wielu terapiach, były już okresy dwuletnie że nie piłam. Na oddziałach psychiatrycznych też już byłam, ale tam się nic nie dzieje  człowiek świruję leżąc na łóżku cały dzień. Właśnie ten ośrodek o którym ostatnio pisałam był wspaniałą szansą bo tam.byla terapia pracą, ale się wypisałam.
To byłam moją najlepsza szansa.
Ja już nie mam do siebie sił.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 06:44 #53 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie ciąg

Ja już byłam w wielu terapiach, były już okresy dwuletnie że nie piłam. Na oddziałach psychiatrycznych też już byłam, ale tam się nic nie dzieje  człowiek świruję leżąc na łóżku cały dzień. Właśnie ten ośrodek o którym ostatnio pisałam był wspaniałą szansą bo tam.byla terapia pracą, ale się wypisałam.
To byłam moją najlepsza szansa.
Ja już nie mam do siebie sił.

 

Różyczko, a gdyby próbować dalej,nawet te same terapie,ale z innym silniejszym nastawieniem,przy tym zająć sie sobą, tak od serca,polubić siebie,nie skupiać się na tym co nie pomaga ,a bardziej na tym co właśnie pomaga,co daje choć odrobinkę nadziei,pewnie masz coś co lubisz np.niewiem,spacery po lesie,bieganie,znależć iskierkę w działaniu,napewno łatwo nie będzie,ale nie spróbujesz nie będziesz wiedziała,czy jest szansa.Nie poddawaj się,Twoje życie jest w Twoich rękach,pomoc jest,trzeba tylko sięgnąć po nią i uparcie dążyć do celu,nie zrażać się nawet jeśli nie odrazu zadziała,może za którymś razem załapie,może nawet to ten czas,kto wie  .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 15:24 #54 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Lukasz1123
Odnośnie fachu w ręku lub w głowie- miałam , ale to było, alkohol i zaburzenia odżywiania stopniowo to zniszczyły, byłam inżynierem środowiska, po studiach, zdolna i pracowita, ale to było kiedyś.
Odnośnie przyjęcia pomocy, ja już wiele razy przyjmowałam pomóc i ona działała, raz lepiej raz gorzej, ale działała. Wszystko się posypało totalnie  po rozstaniu z partnerem po 20 latach związku.
To sprawiło, że odechciało mi się żyć i walczyć. Znowu wszystkie choroby sie uaktywniły.
Teraz ostatnio też skorzystałam z pomocy, dałam sobie pomóc, ale co z tego jeśli to tylko na chwilę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 16:06 - 2022/09/29 16:28 #55 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
U mnie  jeszcze jest taki problem, że ja raz chcę żyć, a za jakiś czas nie i wtedy jest mi wszystko jedno co się stanie, wtedy piję I myślę jak się tu zabić, to chore ale tak właśnie to u mnie wygląda. Tym sposobem cały czas się że sobą i z życiem męczę.
Oczywiście  , przyczyną tego są moje wady: brak pokory, egozim, lenistwo, brak cierpliwości i wytrwałości i pewnie jeszcze wiele innych. Słabo też radzę sobie ze stresem.
Leżę na tym detoksie I rozmyślam, zresztą jak miałam ten ciag to też rozmyślałam, bo mimo dużych dawek alkoholu wcale nie robiłam się za bardzo pijana.Te rozmyślania same do mnie przychodzą,  nie umiem ich zatrzymać. I tak sobie myślę  , że większość moich problemów w życiu, w każdym jego wymiarze była spowodowana przez alkohol
Ostatnia edycja: 2022/09/29 16:28 przez: Różyczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 17:01 #56 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie ciąg

U
I tak sobie myślę  , że większość moich problemów w życiu, w każdym jego wymiarze była spowodowana przez alkohol

I dlatego właśnie,priorytetem jest teraz abstynencja Różyczko, a co za tym idzie,radzenie sobie,nawet w najgorszym stresie,załamaniu i poczuciu beznadziei,radzenie sobie na trzeźwo ichociaż wydaje się to teraz trudne,to nie jest niemożliwe.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 17:09 #57 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Bardzo dziękuję za słowa otuchy., Krysiu.
Mam teraz dylemat czy wynająć pokój i pójść na terapię dzienną dla osob uzaleznionych z podwójną czy  zostać w szpitalu I spróbować na oddziale zamkniętym podwojnej diagnozy.,
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 18:16 #58 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie ciąg
Oczywiście Różyczko zrobisz jak uważasz,ale przemyśl dobrze,co bedzie dla Ciebie teraz w tej sytuacji  najlepsze .Masz szansę kochana, wykorzystaj ją dobrze,trzeźwość teraz jest najważniejsza.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 18:25 #59 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko, całkiem niedawno, prawie przed chwilą wspominałaś, że nie masz kasy, nie masz nawet w co sie ubrać. Teraz zastanawiasz się czy oddział dzienny czy oddział szpitalny, stacjonarnie.
Przecież odpowiedź masz w swoich postach. Nie dajesz rady, więc skorzystaj z tego co możesz miec TU i TERAZ. Już jesień, zimno...wtedy dużo osób pragnie oddziału zamkniętego żeby tam przezimować. Kolejki będą bardzo długie.
Na mojej drodze życie postawiło trójke Alkoholików, którzy wyszli z bezdomności. M ma mieszkanie socjalne od dwóch lat. I dostała niedawno, teraz remontuje a R pracuje, nieźle zarabia, więc wynajmuje.
Po przygodach z denaturatem, z zakładem karnym, otrząsnęli się, sa trzeźwi. Niosa posłanie w formie spikerek, mitingów w zakładach karnych, w Służbach Krajowych AA.
Pokazują w ten sposób, że CHCIEĆ to MÓC, że beznadziejne przypadki wcale nie są beznadziejne, że można wyjść z tego bagna.
Ciężką pracą, nie! marzeniami o cudownych ośrodkach, bo tak naprawdę jeżeli bardzo chcesz niepić to każdy ośrodek jest dobry. Od Ciebie zależy co z niego weźmiesz. Czy wyłączysz swoje ego, czy przyjmiesz terapie z pokorą

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, andrzejej, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Aknum, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/29 20:08 #60 przez lukasz1123
lukasz1123 odpowiedział(a) w temacie ciąg
Kręcisz się. I pewnie wiesz czemu. To przymus picia. To coś, co jest tak silne, tak wszechwladne, że spowodowało, że jesteś w takim, a nie innym miejscu. I wiesz co? To idzie przemóc, pokonać, zwyciężyć. Mi akurat z ostatnim zatruciem przymus odszedł. Ale na mitingu jeden znajomek opowiadał o tym. Miał tak silny przymus, że leżąc gdzieś w błocie zrezygnowany,  obdarty, no i pijany prosił wszystko, co święte i nie święte, żeby mu pomogło przestać pić. Nie pamiętam, czy przyszedł na miting pijany, jak opowiadał, ale po pierwszym spotkaniu ten przymus mu odszedł i nie pije już lata. Splacil dlugi, ma pracę, dom, żyje mu się dobrze. Lęki po czasie odeszły, a i herbatę mógł pocukrowac nie rozsypujac nic na pół stołu. Tylko tego chciał i się tak stało. Nie wierzył, że za życia przestanie pić, a pił już tą fioletową. Spróbuj, jak nie byłaś, a nic nie stracisz. Będąc trzezwa, zajmiesz się resztą,bo będzie o niebo łatwiej i uwierz, że sie da. Ja nie wierzyłem, że można nie pić, ale można, tylko trzeba chcieć. Wyjmij watę z uszu i zacznij słuchać innych. Daj sobie i czasowi czas, a zobaczysz. Program jest prosty w swoim działaniu, wręcz banalny, a jak go nie zrozumiesz, to nic. Ja umiem tylko pierwszy krok, na resztę przyjdzie czas, grunt, żeby być trzezwym. Jak będziesz chcieć, dasz radę, z picia nie ma już nic dobrego. Pozdrawiam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, szekla, andrzejej, jerzak, jankes12, marcin, kubek3city, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 16:51 #61 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Leżę na tym detoksie I dostaję świra. Cały czas analizuje, co zrobiłam źle, co powinnam była zrobić inaczej. Boli mnie głowa, mam mdłości, nie potrafię się niczym zająć, zresztą tu nie ma żadnych zajęć, moje myśli krążą wokół alkoholu. Mam zawroty głowy, wściekłość na siebie powoduję że mam myśli samobójcze. Jak ja mam to przetrwać?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 17:24 #62 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie ciąg
Możesz tam z kimś pogadać? U mnie rozmowa z kimś pomagała żeby oderwać się od natłoku takich szkodliwych myśli. I może warto zgłosić komuś takie myśli?

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 17:25 #63 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko, a co to za detoks? Prywatny? Szpital? Jest tam lekarz?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 18:03 #64 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko,
praktycznie każdy kto z nas odstawiał alkohol po ciągu, przeżywał koszmar fizyczny i psychiczny..ale to da się przetrwać..kwestia kilku dni. Najważniejsze, że jesteś pod opieką lekarzy, pielęgniarek. Tam nie ma innych ludzi też na detoksie z którymi możesz porozmawiać?  Jak masz myśli samobójcze to zgłoś to lekarzowi.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 18:10 #65 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie ciąg
Dokładnie, poproś o pomoc, czy lekarza, czy pielęgniarkę. Dostaniesz coś wyciszającego...
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/02 07:15 #66 przez Różyczka
Różyczka odpowiedział(a) w temacie ciąg
Już kilka razy odstawiałam alkohol ale nigdy jeszcze nie czułam się aż tak źle. Najgorsza jest ta wściekłość na siebie.
Jestem na oddziale ogolnopsychiatrycznym szpitala Babińskiego w Krakowie, bo tu nie.ma damskiego detoksu.
Minuty się dłużą a ja wciąż myślę o utraconej terapii , to była wspaniałą szansą dla mnie, naprawdę, i znów wszystko stracone przez  alkohol.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/02 07:37 #67 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie ciąg
Daj sobie czas. Świetnie że jesteś gdzie jesteś. Uzalanie się minie i podejmiesz dalsze kroki. Zobaczysz, będzie lepiej. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/02 07:45 - 2022/10/02 07:51 #68 przez darek70
darek70 odpowiedział(a) w temacie ciąg
To co opisujesz, rozbicie, zlosc na siebie za kolejna porazke, a jeszcze dodam, ze u mnie to bylo mocne poczucie winy, ja akurat wykorzystalem by w koncu zaprzestac probowania oparcia swojej trzezwosci na wlasnych pomyslach. Zaczalem sluchac innych alkoholikow, pojawila sie tez gotowosc, by robic to co dziala u innych. Dosc szybko podjalem terapie, zaczelem chodzic na mitingi AA ( dzis masz ich duzo nawet w internecie i mozesz zaczac od dzis) i to przynioslo rezultat, gdzie alkohol z czasem przstal mi byc do czegkolwiek potrzebny !

D.

"Everything is gonna be alright"
Ostatnia edycja: 2022/10/02 07:51 przez: darek70
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/02 08:51 #69 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie ciąg
Różyczko, jak to oddział to jest lekarz, są pielęgniarki. Porozmawiaj o swoich myślach, lękach. Znajdziesz pomoc u nich. To trudny czas, ale to wszystko minie!
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/02 09:02 #70 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie ciąg
Trochę zafiksowałaś się na tym ośrodku uzależnień w którym byłaś..no właśnie... byłaś ale wybrałaś wypis i picie. To już było, to przeszłość, to nie wróci...skup się na tu i teraz, żeby teraz wytrwać i przetrwać detoks, żeby zacząć chcieć naprawdę zacząć coś robić dla swojej trzeźwości, a nie bujając w obłokach o idyllicznym ośrodku. Człowiek, który bardzo pragnie zmiany skorzysta z każdej dostępnej pomocy i nie będzie wybrzydzał. A Ty zdajesz się być w trudniej sytuacji i finansowej i mieszkaniowej, więc spróbuj skorzystać z tego co możesz mięć dostępne bez fantazjowania o przysłowiowym jednorożcu. Jeszcze raz podsyłam.
swiatprzychodni.pl/swiadczenia/leczenie-uzaleznien/
spis.aa.org.pl/
I tak jak Ci inni radzą..terapia zamknięta wydaje się być najrozsądniejszym wyborem. Ale to i tak Ty decydujesz. Trzymam kciuki za mądre decyzje.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jankes12, Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.