Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Emma

Więcej
2022/10/23 04:53 #141 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Dzięki Moni.  No to powoli do przodu.  Udanej niedzieli:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/27 12:05 #142 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Hej. Nie piję, leci drugi tydzień od poprzedniego spożycia.  Nie mam nadal lęku przed piciem,  który trzyma wielu z dala.  Mam inne lęki,  mam mocno odjechane sny i mam nowe wnioski z zapicia.  Nie cieszy mnie, że nie poszłam w ciąg i nie cieszą mnie te 2 prawie tygodnie.  Wypominam sobie. Dbam żeby nie było objadania,  praco i seksoholizmu A mimo wsparcia tu wtedy zapiłam.  Trudność jest nadal, żeby sobie nie dowalać. Mam głównie lęk przed sobą. Kiedy nie mogę spać czymś się zajmuję,  nie nakręcam się że nie mogę spać.  Było mi wstyd tu, czytam,  nie odpisuje na posty.  I jest mi różnie ale może ktoś ma podobnie- teraz zwolniłam, zamiast pić wolę hamak, książkę,  wyjazd.  Terapia jest, AA nie. Dobrego dnia!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/27 13:38 #143 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie Emma
Emma, te stany są normalne na początku..lęk, wstyd, poczucie winy (dowalanie sobie). Potrzeba czasu...sporo czasu, żeby jako tako funkcjonować. Dobrze, ze chodzisz na terapię, bierz z niej ile się da.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/27 16:40 #144 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Emma
Swojej historii nie da się wymazać z pamięci Emmo. Ale katowanie się nią nie wróży nic dobrego.
Historia to fakty a z faktami sie nie dyskutuje, nic już w tym nie zmienisz, możesz tylko żyć TU i TERAZ, wg własnego sumienia.
Terapia to dobry pomysł. Do AA bardzo długo sie przekonywałam, aż do ostatniego zapicia.
Od "wtedy" mimo, że mitingi mi tyłka nie urywają, to chodzę, po taką magiczną tabletkę na moją chorobę.
Dobrze jednak zapoznać sie z tekstem Desideraty. Mądre słowa, np. taki fragment: Bądź łagodna dla siebie
3mkaj się cieplucho :)

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/27 17:13 #145 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Dzięki Emilka.  Zapisałam tekst dezideraty.  Czytałam kiedyś ale nie wracałam.  Cieszę się że za szczerość mam szczerość ale zdechle się czuję,  a to coś nowego.  Może to strach jednak żeby nie było powtórki ze ho nie piję miesiąc i potem bach  wstyd że zapilam,  też tak może być. Dziś mimo obowiązków jednak mogę się polenić i wybieram to zamiast alko. Każda droga jest ok oby się nie truć i uleczyć- takie myślenie mi teraz pomaga. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/29 11:34 #146 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Aknum, masz rację. To też lata udawania, nie tylko odstawienie. Chociaż jak czytam forum to perspektywa się Wam zmienia na trzeźwo i bez trzezwienia nic się nie zmieni. No ale to znów kierunek rozkminek - co od czego zależy.

Nie pije. Jestem dziś jakaś bardziej rozbita. Dobrego czasu dla Was!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/02 08:17 #147 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
U mnie bez większych zmian. Kolejny tydzien bez picia, z terapią i z pracą nad wahaniami nastroju. Czytam teraz Litację Osiatyńskiego i jest tam ciekawe spostrzeżenie o tym jak wiele się planuje a nie robi (czas przeszły + teraźniejszy, u autora jest o tym mowa w pierwszym roku trzezwienia) w kontekście pracy polegającej na pisaniu. Zaakceptowałam, zamiast się skręcać. Podobnie jest z relacjami i... wszystkim jak sądzę. Kapitulacja o ktorej pisalam tylko jako o bezsilnosci wobec alkoholu  wkracza -  wprawdzie w innym sensie ale jednak -  na różne etapy, co nie oznacza, że nic nie robię. Albo nie robię i się z tym godzę i robię coś innego lub nic albo robię. Nie uciekam, daję sobie czas i wiem, że go potrzebuję, ale cieszą mnie ww. decyzje. Dobrego dnia dla Was. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/05 05:10 - 2022/11/05 05:26 #148 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Snyyyy koloroweee ... zanucilam po przebudzeniu... Ale ile można  -  jak filmy. Teraz o dziwo je pamiętam i tak, to projekcja mojej podświadomości ale budzę się od tygodnia po kilka razy w nocy. Sny o tym co zrobiłam, czego nie zrobilam,  sny z różnymi osobami, które znam/znałam. Ciekawe zestawienia, ale zmęczona jestem. Zakładam,  że to to wszystko przed czym uciekalam i może być tego więcej, duuużoooo więcej. A tak bez żartów to nie będę uciekać, choć poczułam lęk i złość. To jest czas u Rodziców i jestem za to mimo wszystko (równolegle jest stawianie granic i mechanizmy współuzależnienia itd) wdzięczna, zaraz pewnie Mama wstanie i będzie czas na kawę pod kołdrą na dworze. Chwilowo to moja jedyna ucieczka - nie być fizycznie samej. Wyjdź do ludzi nie działa. Heh, z kokonem mi się skojarzyla nie tylko ta kołdra. Refleksja na dziś jest taka że dobrze mi bez alkoholu i mam ucieczko-radar ale na ten kokon to sobie po prostu pozwalam. Zrób wszystko żeby nie pić mam już wdrukowane, wahania oswojone. Zaakceptowalam że to poczatek drogi i Cdn. ale chciałabym już nie mieć tych snów. Dobrego dnia.   

Edit: zaczęłam czytać wątki osób współuzależnionych, mimo, że na terapii mam powiedziane, że tym zajmiemy się też (czyli najpierw uzaleznienie) - zdecydowanie dobrze, że tu jestem. 
Ostatnia edycja: 2022/11/05 05:26 przez: Emma
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, Krysia 1967, karencja, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/05 13:56 - 2022/11/05 13:58 #149 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Emma

Snyyyy koloroweee ... zanucilam po przebudzeniu...

Wyjdź do ludzi nie działa.
  I mi dziś się śniło:
przed garażem zauważam lekko uchylone drzwi, i to już mi się przestało podobać.
Zaglądam i wiecie jak pusto jest w garażu bez samochodu?
Znowu zajumali mi auto.  Drugi raz, poprzednio na mieście.
Noż kurza stopa, jakby lepszych aut nie było. 
Szybko się połapałem, że to sen, ale smutek przeszył me trzeźwe, zaspane jeszcze oblicze. 

Wyjdź do ludzi nie działa może dlatego, że czekasz aż zadziała - czyli ludzie przyjdą do Emmy. 
Nie działasz - to jak ma to działać. 
Powiem Ci w sekrecie, że ludzie - to dobra rzecz, a jak mam ich dość - to wybieram swoje towarzystwo
albo tych, których jeszcze znoszę.   To dzięki ludziom - wiem kim jestem i jaki jestem? 
Pozdrawiam serdecznie. 


 
Ostatnia edycja: 2022/11/05 13:58 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Aknum, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/05 20:50 - 2022/11/05 20:51 #150 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Mi jeszcze  we śnie niczego nie zajumali, czyli wszystko przede mną;))) ale co przeszłam sztormów,  romansów, ucieczek i ratowania zwierząt oraz jakiś para filmowych zwrotów akcji... na szczęście z wiedzą, że snie;))

Tak, masz rację Andrzejej, zapre się, że nie czekam, ale tak, zawsze mialam postawę pt nie będę się już narzucać albo pchać bez zaproszenia a to bzdura, dopóki nie padnie taki komunikat.  W tle jest wiec ze czekalam. Dzięki. No i tymczasem tą postawą pokazałam nie jednej osobie, że jej nie potrzebuję. Potrzebuję.  Pracuję nad tym, żeby nie czekać a działać. 

Pozdrawiam serdecznie 
Ostatnia edycja: 2022/11/05 20:51 przez: Emma
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/08 04:08 #151 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Hej. Już budzę się mniej. Padam szybko, budzę się nad ranem ale ok, i tak za godzinę byłabym na nogach. To tak: leci kolejny tydzień bez alkoholu i bez uciekania. 
Mogłabym uznać że uciekam w sen albo w obecność Mamy ale nie wkrecam się,  bo mierze się z wieloma rzeczami o których nie chciałam pamiętać i czuć. Sny nadal są ale to taka ma faktach oparta fikcja,  raczej osoby i wydarzenia tylko się zgadzaja,  historie nie..Obecność Mamy mnie cieszy, a snu potrzebuję. 

Nadal terapia, nadal bez AA, choć książki Osiatyńskiego dały mi obraz 12 kroków taki ze to jest rozwój, na który w pewnym momencie jest się po prostu gotowym i tak się w to w jakis sposób idzie mając kontakt z nieuzywajacymi, trzezwiejacymi ludźmi- skoro oni w tym są - optyka się zmienia i człowiek zaczyna lgnąć do podobnych postaw. To kwestia gotowości, czasu, i to nie musi być 12 kroków ale ten sam kierunek.

Wróciłam przypadkiem do kilku aktywnosci,  np do pisania nie wtedy kiedy musialam, ale powoli. Czy to lenistwo jeszcze po uciekaniu czy już jakaś rownowaga z automatu (pracoholizm też byl) nie wiem. Teraz liczy się każdy dzień ale na spokojnie. Wróciłam czy zaczęłam, w każdym razie nie rozkminiam. Euforii brak, uzalania brak. Rusza mnie jeszcze brak własnej Rodziny i poczucie porażki jeśli chodzi o relacje, mimo ze to co już mam, jaką siebie mam i jak się z tym czuje doceniam.  Czyli życie, bez zaklamania, jest jakie jest. 

Gdyby nie forum nie zrozumialabym co się że mną dzieje a przede wszystkim działo po zapiciu. Nie zaczelabym czytać o etapach uzależnienia i wychodzenia z niego,  nie byłabym tak nasiaknieta tą podstawową wiedzą i uspokajaczem jak to nazywam, że tak jest i to minie i ze czas i praca z terapia lub AA to sprawdzona droga i nie ma co kombinować ani się bać. Ładnie nazywacie innych uzależnionych swoimi lustrami- dotarlo. Każdy ma inaczej a każdy ma podobnie, faktycznie mechanizmy się zgadzają choć nie każdy wyciągnie z dostępnych narzędzi to samo. 

Jeszcze raz szacun za stworzenie tego miejsca i za to że tu jesteście ciągle. Wiem - dajecie ale i Wam jest dane. Mimo wszystko Wasze wsparcie uważam za przełom, otwarcie drzwi jakkolwiek to rozumieć. 

Sama się dziwię łagodności swojej, hehe. Pracuję jednak też z mechanizmami współuzależnienia i wygląda na to, że za zrozumieniem idzie wreszcie czucie i powoli działanie. Terapeutka zdecydowala połączyć kwestię uzależnienia i współuzależnienia i jest jak ma być - w moim przypadku. 

Przytulam! Dobrych wyborów w trybie 24 h:)  
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, andrzejej, Alex75, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/08 05:27 #152 przez darek70
darek70 odpowiedział(a) w temacie Emma
Pamietam na terapi, jak nam opowiadali np o uzaleznieniach krzyzowych, czy  wspoluzaleznieniu, to kazdy znajdowal sobie tyle ile tylko mogl tych innych, abyjak najmniej skupiac sie na alkoholizmie. Nie minelo to mnie, bo to istota tej choroby, aby minimalizowac, to co najbardziej istotne. Na po poludniwowym omowieniu porannego wykladu, jeden doswiadczony doradca, gdy kazdy z nas wymienail liste swoich innych uzaleznien, syndromow dda i wspol, skwitowal to " jak nie wezmiecie sie powaznie za swoj alkoholizm, to guzik z tego i tak bedzie".

D.

"Everything is gonna be alright"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Krysia 1967, dzordzklunej, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/08 06:56 - 2022/11/08 07:22 #153 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Emma
No dokładnie Darku,coś w tym jak najbardziej jest.Poszłam na terapię,w bardzo kryzysowym dla mnie czasie.Myślę nawet ,że do decyzji  pchnęła mnie pewna sytuacja związana z mężem, na pierwszą wizytę poszłam pełna żalu na tę i inne  zdarzenia , pani doktor skupiała się na tym,ale podkreśliłam ,że jestem tu,bo zależy mi na mojej trzeźwość,którą utrzymywałam od 11 miesięcy  ,głównie po to tu przyszłam,a ta sytuacja z mężem sprawiła,że poczułam zagrożenie dla mojej abstynencji  .Doktor skierowała mnie odrazu do terapeutki ,nie mówiąc mi jaką wystawiła diagnozę ,ja nie dopytywałam.U terapeutki rozmowa też była skierowana głównie na moje świeże żale,to co mnie najbardziej wtedy bolało,dostałam nawet książkę na temat współuzależnienia i miałam zgłosić się za kilka dni.Kilka chwil później,terapeutka po rozmowie   z panią doktor, zadzwoniła do mnie ,żebym jednak przyjechała jutro ,bo musi dać mi materiały do pracy związane z moim alkoholizmem,bo na tym musimy się teraz głównie skupić i tak jest do tej pory,mnie też najbardziej na tym zależy,bo na trzeźwo radzę sobie i z innymi problemami a przede wszystkim nie tworzę tych problemów.Rozmawiamy o mnie a przy okazji omawiamy  też inne ważne bieżące sprawy .Temat współuzależnienia,w rozmowach, jako tako
sam wypływa.
Ostatnia edycja: 2022/11/08 07:22 przez: Krysia 1967
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/08 07:28 - 2022/11/08 07:38 #154 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Emma

Nadal terapia, nadal bez AA, choć książki Osiatyńskiego dały mi obraz 12 kroków taki ze to jest rozwój, na który w pewnym momencie jest się po prostu gotowym ...
To kwestia gotowości, czasu, i to nie musi być 12 kroków ale ten sam kierunek.
Emmo   masz zupełną rację - trzeba być gotowym na zmiany i ta gotowość nie bierze się z pstryknięcia palcem - "wchodzę w to".
Trzeba jakby zapragnąć i być gotowym na dokładne przyjrzenie się sobie.
Przed tymi lustrami trzeba będzie kiedyś stanąć.
Nie musi to być 12 kroków, w ogóle nie musi to być AA, może to być każdy inny człowiek.
Wystarczy, że zechcę dokładnie przyglądać się swoim relacjom z przeróżnymi ludźmi i wyciągać wnioski.
Trudne jest jednak wyjście poza własny egoizm i egocentryzm.
Tych miłych dla nas ludzi akceptujemy, tych mniej miłych - nie bardzo,  tylko należy dojść do odpowiedzi
na pytanie: dlaczego? Co we mnie "stoi" za taką postawą?  Jak jestem postrzegany jakby oczami innych ludzi?
Nigdy nie jest to pewne, że właśnie tak mnie widzą, ale choćby przypuszczenie, że właśnie tak jest
- roznieca iskierkę pokory: nie jestem chyba tak wspaniały jak uważam, nie jestem najmądrzejszy, może kogoś gram?
Ale skąd mam wiedzieć czy ten ktoś także kogoś nie gra?
I tu bym zasugerował jednak "wyższość"   drugiego, zdrowiejącego i pracującego nad sobą alkoholika, nad kimś
od kogo bucha pychą, oceną, wywyższaniem się, lekceważeniem innych, interesownością, ...
Dzisiaj potrafię odróżnić takiego człowieka od tego, który jest siebie świadom i nie dowartościowuje się pychą.
Dlaczego potrafię? Gdyż uczę się być właśnie inny i bardzo wyraziście dostrzegam wszystkie te postawy, których
nie chcę, którymi żyłem w poprzednim "pijanym wcieleniu". 
Jasne, że rezygnacja ze swego egocentryzmu - jest zabiegiem trudnym i bolesnym, ale bardzo opłacalnym. 
Jakże upraszcza się to życie, nie muszę nikogo grać. 
Nie muszę nikomu udowadniać, że jestem lepszy, mądrzejszy, bogatszy, szczęśliwszy, fajniejszy, ...
Wystarczy być sobą. 
Nie zechcą mnie takiego? To kit im w ucho. 
Postscriptum: ja myślę, że do terapii - także trzeba być gotowym, bo to gotowość do współpracy, do "dłubania w sobie", do zmian.
Tak na marginesie, uzależnienie krzyżowe kojarzy mi się z uzależnieniem przynajmniej od dwóch rodzajów substancji psychoaktywnych.
Pozdrawiam serdecznie  i jestem gotowy poczekać na "Twój czas". 
Jak to się mawia: nic na siłę, wszystko młotkiem. 
Ostatnia edycja: 2022/11/08 07:38 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Aknum, Emma, Mysza

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/08 11:02 #155 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Darku, Krysiu, dziękuję, to ważne dla mnie co napisaliscie- pierwsze idzie uzależnienie i tego się trzymam ale wyszło wspoluzaleznienie i się nie bronię.  Ja bardzo późno w życiu sięgnęłam po alkohol, był już pracoholizm i zajawki innych izmów więc czasem na siebie patrzylam jak na tańczącą z uzaleznieniami, skończyłam z tym co było pod ręką. Nie zaprzeczam uzależnieniu od alkoholu ale też po 3 latach kiedy nie piłam po zapiciu dotarlo do mnie ze nic nie wiem o sobie i ze sama sobie nie pomogę. Stąd forum, lektura i wreszcie terapia, żeby trzezwieć.  Ale: zaufałam terapii i to mi dobrze robi na moje poczucie bezsilnośći do alkoholu tyle że nie tylko - to zaufanie = ja nie wiem co jeszcze trzeba,  ale jeśli to jest spójne z trzezwieniem to idę w to. Rzeczywiście może tak być że to rozmywa odpowiedzialnosc, tyle że za wspoluzaleznienie ja sobie też dokopuje,  nie widzę w tym zmiękczania glownego problemu, ja nawet widzac chronologicznie ze pierwsze bylo współuzależnienie faktycznie wiem, że bez trzezwienia niczego więcej nie zmienię. Ciekawy temat bardzo. 

No Andrzejej, u mnie życie zaczęło się po 42 rż jak widać- późno dojrzalam.  Nie jestem też pewna do czego tak do czego nie, bo przestałam się nad tym pochylac w ramach dzialania a nie rozkminiania. Na to przyjdzie czas, teraz grzecznie i uważnie daję sobie czas. A pychą u mnie największą było chyba uzalanie się nad sobą, taka pijana rozpacz, klapki na oczy i najlepiej uciec. Zaakceptowalam jak jest i wiecej - że za jakiś czas nie będę w stanie zrozumieć że było co było, że to będzie doświadczenie z coraz to nowej perspektywy bo na tym polega otwarcie na zmianę. Oczywiście trzeba się pilnować szlaku, właściwej drogi- jest jedna - trzeźwa, ale poza tym rozwój to już bardzo indywidualna sprawa. "Młotkiem" - nie wiem skąd ale czytając to zdanie stanął mi przed oczyma obrazek trzaskania gumowym wielkim młotem wychylajace się moje głowy z pulpitu...  W lunaparkach można się w to bawić. A w kontekście tego wątku, no cóż, w sumie też ma sens:)

Cieszę się z braku euforii i wyciszenia ale jak widać wyobraźnia zaskoczyła. Pozdrawiam Was serdecznie. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, darek70, Krysia 1967, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/08 17:11 #156 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Emma
Emmo   z młotkiem - żart był, tak się czasem mawia.  Nie ma podtekstów. 
W tym co piszesz i postrzegasz widzę wiele trafnych obserwacji i wspieram. 
Spokojnego wieczoru. 
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/08 17:51 #157 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Andrzejej, tak , odebrałam od Was najlepsze intencje. Ala dzięki serdeczne. A młotek to wyłącznie jakiś impuls skojarzenie, w sumie dla mnie śmieszne. Miłego wieczoru:)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/12 08:51 #158 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Wiecie co, serio mi ta terapia pomaga. Tzn. wszystko co tu piszę jest w moim przekonaniu serio,  ale kolejne dni z nie mogę pić, nie chcę, wyraźnie przeszły w nie muszę pić. Ja akurat już nie liczę dni. Nie wróciłam do wszystkich swoich aktywności, nie te warunki, do kilku tak.

Co ważne faza ile rzeczy można zrobić, ilu smaków próbować jest autentycznie przyjemna.

Nie pomijam pracy nad schematami, trudności w relacjach, głównie jednej przemocowej ale to nastawienie daje oddech. Widzę różnicę teraz a trzema latami kiedy nie piłam ale nie zwróciłam się o wsparcie.  Nie mam kompletnie tego uczucia z którym zapiłam,  widzę kilka innych wyjśc z kazdej sytuacji. Bywam w trudnych, kiedy zderzam się że ścianą niezrozumienia mimo moich wysiłków to agresja, poczucie nieprawidliwości, złość  czy łzy są,  nie ze życie jest teraz tylko miłe i przyjemne i ze nie popelniam bledow ale jestem, nie uciekam, stawiam warunki, czasem wychodzę, czasrm się boję, czasem mam poczucie przegranych ważnych wyborów życiowych.  Ale inaczej. A, kartkę dalej nosze w torbie, tyle ze nie muszę po nią sięgać. Warto było zaufać.  Pozdrawiam! 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Krysia 1967, Anisa, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/12 10:46 #159 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie Emma
Cudnie się to czyta :) cieszę się bardzo z Twoich odczuć :) dla mnie taka frajda jest przejażdżka komunikacja miejska-jak piłam to jeździłam uberami, bo po pierwsze mogę zatrzymać się w sklepie, a po drugie nie byłam w stanie wsiąść do tego autobusu. Ogromna radość czuje jak codziennie jadę autobusem :)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Krysia 1967, Aknum, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/12 12:36 #160 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Dzięki Anisa. No to miłych codziennych przejażdżek autobusem życzę! Zbierajmy te dobre odczucia:)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/17 20:05 #161 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Nie piję, żyje, nie uciekam, stawiam granice. Uznałam już dawno uzależnienie, przeżywam każdy dzień, nie liczę, ale to już chyba miesiąc. Część z Was to zaneguje ale podzielę się bo to mi dało spokój i tak mnie skierowała terapeutka po wielu rozmowach. Spokoj mi dało wywazenie i bycie przede wszystkim Emką. Pisalam, ze bylam na początku przerażona i dostalam od Was wsparcie, potem sama przytloczylam się bo po prostu nie działalam w swoim tempie tylko osaczyłam się przymusem niepicia i definiowaniem się jako alkoholik tylko. Kiedy nazwalam wszystkie ucieczkowe zachowania i wspoluzaleznienie i zaczelam wychodzić z tego jednego pudełka mimo wizji ilości strat i pracy przede mną zaczęłam pozwalać sobie być sobą.  W abstynencji oczywiście ale bez ścisku - mną.  Wydaje mi się,  że zrozumiałam co to znaczy sięgać po wzmocnienie we wszelkich możliwych formach i brać dla siebie co się da. Dotarło też do mnie co mi służy a co nie  i w jakim kierunku widzę swój rozwój - tu akurat widzę wspólny mianownik wszystkich form pomocy. Cieszy mnie to. I jednak nie widzę w tym negowania uzależnienia- jest częścią mnie, ale nie jedyną. W mojej terapii okazało się kluczowym oddać mi mnie - laata zaniedbań.  Pozdrawiam:)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, jerzak, Arbuz, marcin, Krysia 1967, Anisa, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/18 19:06 #162 przez Arbuz
Arbuz odpowiedział(a) w temacie Emma
Dla mnie przełomem było w terapii gdy usłyszałam i poczułam że bycie alkoholiczką to tylko jedno z moich "być". Oprócz bycia alkoholiczką, jestem też matka, córką, kobietą, szefową firmy, wolnotariuszką, siostrą itd.
To pozwoliło mi w pewien sposób przestać się bać alkoholizmu. I nie czuję aby alkohol był wrogiem potężnym. Alkohol to tylko substancja. Cała reszta jest w głowie (uczucia, emocje). I nad tym trzeba pracować.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Krysia 1967, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/19 08:13 #163 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Tak Arbuziku, teraz też to wiem, czuje, ale ile ja się (na)miotalam... Nie wszystko do mnie trafialo, a jak nie trafialo to sie wkurzalam... Każdy ma widać swoje tempo i wrażliwość. Serdeczności wysyłam, u mnie wszystko jest jak ma być i też to mogę nazwać przełomem teraz. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Arbuz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/25 18:22 #164 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Będzie nudno,) nie piję,  żyję,  terapia mi służy.  Teraz idzie to głębiej w bycie Emką i powrotu do tej Emki sprzed lat. Rysuję. Mocno jeszcze przeżywam ze nie mam rodziny,  dzieci ale no cóż,  mam 43 lata,  nie jestem typem ze za wszelką cenę, nie wykorzystam dla swojej potrzeby. Pozdrawiam :) Z książek kończę Rehabilitację WO. W sumie nawet wbrew różnic czasowych (Tam 6 rok a u mnie 4 ale w tym 3 bez leczenia i z 4 potknieciami) akurat  pasuje na ten mój etap teraz. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, marcin, Krysia 1967, Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/04 05:06 #165 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Hej:) nie piję i żyję.  I chyba wolałam jak było nudno. Kierunek trzezwienie bez zmian, więc niewiele tu wniosę raczej oprocz powtarzania, ze forum, terapia i moja postawa razem się sprawdzają  
Nie sprawdza się nadreaktywnosc, a może to do przepracowania podejście do zdarzeń pt. bycie okradzionym, bycie oszukanym czy wykorzystanym - od strony materialnej potrafię ogarnąć straty, od emocjonalnej mocno przeżyłam ostatnie wydarzenia. Tak samo przezylam mocno bycie jedyna w towarzystwie bez wlasnej rodziny. Także tu rozwój przede mną, ale to już nie tematy tutaj. Pozdrawiam serdecznie,  dobrego dnia wszystkim! 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, marcin, kubek3city, Krysia 1967, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/19 16:18 #166 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Hej. Nadal nie piję.  Żyję. Niestety terapia wprawdzie przynosi efekty ale są skutki uboczne. Odcinanie się od toksycznych myśli i relacji obudziło jakąś skrajną ostrożność i taki push &pull mode.  Otwartość a potem coś jakby weryfikacja i wycofanie. Może to problem z zaakceptowaniem własnej asertywności, za mocne nastawienie żeby od niczego i nikogo nie być zależnym. Na pewno jakiś etap. Także życzę Wam wszystkim tego co dla Was najlepsze, a sobie równowagi:)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, magnat, jerzak, marcin, Krysia 1967, MatiX83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/19 17:19 #167 przez Arbuz
Arbuz odpowiedział(a) w temacie Emma
Ewcia,
to tylko taki moment, etap, nie będzie trwać wiecznie.
Popraw grzywkę i do przodu 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, MatiX83, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/20 04:22 - 2022/12/20 04:32 #168 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Dzięki :* :)  niezła burza etapów,  ale potrzebna. Cóż, z otoczenia wytrzymają to Ci, którzy wytrzymają.  Pozdrawiam Was! 
Ostatnia edycja: 2022/12/20 04:32 przez: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/14 04:56 #169 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Hej:) etapów różnych u mnie ciąg dalszy.  Chciałam  dać znać,  że nie piję, terapia pomaga.  Co dziwne, bardzo się wycofałam - nie szukam kontaktów, nie udzielam się nawet tutaj. Skrzyknelam grupę z okolicy, z którą chodzimy na długie spacery, ale nie wiedzą o mojej chorobie. Jestem konsekwentnie asertywna, relacje rodzinne znacznie się poprawiły. Mam z tylu głowy moje ograniczenie i osoby z którymi bywam nie mają nic do mojej abstynencji - nikt nie namawia, nie komentuje. Ba, w sylwestra wypili po kilka łyków drogiego wina, resztę zabrali do domu (kilkaset km), ja oczywiście nic. 
Nadal dbam o HALT. Przestałam mieć oczekiwania. Jedyne co mnie zastanawia to to, że wypieram myśli o swoim wieku, potrzebie założenia rodziny. Pokornie i spokojnie żyję dzień za dniem. Czy to jest depresja czy etap taki trudno powiedzieć, terapeuta twierdzi, że etap,  że wreszcie patrzę na siebie i reszta powoli się ułoży. 
Pozdrawiam Was serdecznie. Czasem tu czytam i niezmiennie jestem wdzięczna za moje początki, i trzymam kciuki za Was!
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Alex75, marcin, Krysia 1967, MatiX83, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/15 10:48 #170 przez MatiX83
MatiX83 odpowiedział(a) w temacie Emma
Emka ja też mam różne etapy.  Teraz mam etap bezczelności,  jak ktoś mnie pyta czemu nie chce się napić nawet łyka to mówię, że nie chce wyglądać tak jak ty i śmieje się prosto w oczy :  )    Chciałem się przyczepić do tego drogiego alkoholu, bo to bez różnicy czy drogi czy tani.  Wiem,  3epiam się,  przepraszam  : )  to też chyba taki etap  ,  trzeźwiejący potrafi być bardzo upierdliwy : ) 

31.01.2022r
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 16:00 - 2023/01/20 16:03 #171 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Emma

Teraz mam etap bezczelności,  jak ktoś mnie pyta czemu nie chce się napić nawet łyka
to mówię, że nie chce wyglądać tak jak ty i śmieje się prosto w oczy ...
Wiem,  3epiam się,  przepraszam  : )  to też chyba taki etap  ,  trzeźwiejący potrafi być bardzo upierdliwy : ) 
MatiX  , mi się wydaje, że Ciebie tu rozumiem. 
Mnie na początku bolały już same myśli - co odpowiedzieć komuś, kto pyta czemu nie pijesz, czemu się nie napijesz?
Oczywiście nie alkoholikowi, bo alkoholik raczej nie pyta - gdyż wie.
Najprostsze jakie mi się cisnęło: a człon Ci do tego - pilnuj swego kieliszka. 
Z czasem moja postawa zmieniała się i tu masz rację, że to chyba taki etap.
Ten nazwałeś bezczelnym - niech będzie, ale to raczej etap niepełnej akceptacji i rozdrażnienia z bycia alkoholikiem.
Wkurza, że ktoś mi przypomina - kim jestem. Wkurza, bo wiem, że ja nie mogę pić. 
Ja miałem jeszcze takie szydzące: nie piję - bo nie muszę, a Ty jak musisz - to pij. 
Na dalszym etapie "rozwoju" swego   myślałem o bardziej przemyślanych odpowiedziach, takich dających
pytającemu do myślenia np. potrafię się cieszyć życiem bez alkoholu, a Ty czemu nie potrafisz?
Dzisiaj mam już swoje parę wiosen na karku   i nie mam już ani złości na pytającego, ani nie chcę go
zmuszać do refleksji nad swoim piciem. Mam masę "neutralnych"  odpowiedzi typu:
w moim wieku piją tylko głupcy, 
chcę zobaczyć jak wygląda świat na trzeźwo 
czy wręcz bez owijania w bawełnę - PODOBA MI SIĘ TRZEŹWE ŻYCIE. 
Dzięki Bogu i Partii nie doświadczyłem wielu takich pytań, bo rzadko bywałem tam gdzie siedzą, piją, lulki palą ...
Pozdrawiam Emmo przy okazji   i cieszę się, że trzymasz się i jest OK. 



 
 
Ostatnia edycja: 2023/01/20 16:03 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Teo70, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/31 14:06 #172 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Emma
Hej:) nie piję. Moje etapy trochę zmieniły wymiar i rozmiar.  Tzn. nie ulegam im tylko jak mi coś nie pasuje, zmieniam: otoczenie, energetycznosc dnia itp. Zaczęło się od kryzysu kiedy chcialam zniknąć i pomyslalam, że najprościej było się napić.  W zamian w ciągu jednego dnia skądś zorganizowałam 2 "wyprawy" z dwoma kregami różnych osób.  Zmęczona fizycznie i z poczuciem wolnosci w wyborach i jakby to nazwać- z poczuciem, że "mogę nowe" poszło... i tak nie mam jak Wy poczucia bycia hej teraz nieco tak "z góry" ale poczucie prób,  jak dobrze jest czuć przełamywanie swoich niemocy.  
Z lektur: "Jestem dość" Magdaleny Mikołajczyk mogę polecić. Codzienność ma się różnie, ja mam jakoś mam wrażenie więcej dystansu ale i zwyczajnie mniej boli co było. 
Pozdrawiam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, jerzak, Waldek, MatiX83, Magda777

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/01 20:53 - 2023/02/01 20:54 #173 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Emma
Wolność  wyboru... satysfakcja z wyboru, przełamywanie niemocy to się dobrze czyta Trzymaj tak dalej

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/02/01 20:54 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: MatiX83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.