Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT:

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/06 11:30 #71

  • U89
  • U89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 76
  • Otrzymane podziękowania: 182
Pożegnanie w terapii jest ważne, wg mnie warto ją domknąć, nawet jeśli jakoś niespecjalnie Ci służyła. I też nie ma co palić mostów typu "nara stara, od dzisiaj nie będę tu przychodzić" :D. A to, że się miotasz, szukasz i masz mętlik, to chyba dobrze - nałóg uwielbia nicnierobienie, więc trzeba działać! Ze swojej strony dodam, że mi terapia uzależnień uratowała życie, godność i resztki rozsądku. Wbrew pozorom jest ona dość... prosta? W sensie już od początku widoczny jest problem i jego rozwiązanie (picie ma się zmienić w niepicie), więc 70% roboty załatwione :D. Będzie dobrze <3.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77, marcin, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/06 12:12 #72

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
U89, dziękuję za posta:) Tak też właśnie zdecydowałam, że dam sobie czas na domknięcie obecnej terapii, podsumowanie, pożegnanie i pójdę na terapię uzależnień. Ostatnio działam zbyt pochopnie, ale od dwóch dni jakby mniejszy burdel w głowie, miejmy nadzieję, że nie wpadnę znów na jakiś 'genialny' pomysł 3aa
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/16 14:41 #73

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Dzień dobry,
Powiem Wam, że z tą złością to ja czasem nie daję rady. Rano otwieram oczy i już mam ochotę strzelać do wszystkiego i wszystkich. Nigdy jej tak intensywnie i świadomie nie przeżywałam. Jakieś mam takie kosmiczne myśli, że najchętniej to bym się rozwiodła, przeprowadziła na drugi koniec Polski, rzuciła całe dotychczasowe życie w czorty, zamieszkała w lesie i buszkraftowała, itd.. Mam ochotę sobie łeb urwać od tych "pomysłów" bnggfgbfb . Na każdej sesji terapeutycznej beczę, co mnie trochę wycisza i jakby lżej jest po... a potem znów jak chomik w kołowrotku, pędzę nie wiadomo gdzie i po co. Plusem jest to, że wzięłam się za swoje projekty artystyczne, które od 3 lat czekały na swój moment, bo chlałam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/21 17:43 #74

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Cześć,
Zawsze tutaj na forum czytam też wątki osób współuzależnionych..i tak strasznie smutno mi się dzisiaj zrobiło od tych wszystkich historii...w sensie jacy alkoholicy (ja) są toksyczni, niedojrzali, manipulujący, oszukujący i mogłabym tak wymieniać jeszcze przez 10 min. Czuję się źle sama ze sobą, najchętniej przestałabym istnieć. Jest mi wstyd, że taka jestem, czuję poczucie winy, że robiłam okropne rzeczy. I to, że nie piję wcale nie sprawia, ze czuję się choć trochę lepszą osobą. Zawsze miałam niskie poczucie własnej wartości, teraz ono chyba nawet nie istnieje.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/21 18:24 #75

  • Szpak
  • Szpak Avatar
  • Gość
  • Gość
No tak, wszystko się zgadza. Niestety od tego nie uciekniesz (przynajmniej ja nie potrafię). Ale z czasem można przywyknąć i napady wstydu i zniechęcenia nie są tak bardzo męczące. Tak to już jest, teoria teorią a życie życiem. Łatwo nie jest ale to nic nie zmienia.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/21 19:40 #76

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
Wszystko sie dzieje po coś i te okropne rzeczy też były po coś.
To Nasze doświadczenie, z których wyciągamy wnioski i teraz uczymy sie żyć na nowo.
Nikt nie chce chorować ale jednak chorujemy.
Alkoholizm jest cudowną chorobą. Mam na nią wpływ, mogłam zatrzymać w wybranym momencie. Pozostaje pamięć pijanych wybryków, w gorszych dniach doskwiera. Pojawia sie smutek i żal , że mogło byc inaczej.
Ale to już historia. Dlatego lepiej skoncentrować się na dziś.
Nie myśl źle o sobie, proszę....@};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Aknum, Liddka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/21 19:52 #77

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4251
  • Otrzymane podziękowania: 4658
Tak długo jak będziesz uzależniała swoje poczucie wartości, od czegokolwiek tak długo będziesz w tym siedziała. Wczoraj było, jutra nie ma. Jest dzisiaj. Pamiętaj, nie rozpamietywuj. Taka była Twoja droga życiowa. Tamtego nie zmienisz, natomiast możesz iść do przodu i budować nowe nie popełniając starych błędów. Myślę, że warto wyjść do ludzi i próbować małymi krokami zmieniać swoje reakcje i działania. Jak czegoś nie zrobisz, to nie dowiesz się jak reagujesz na nowe. Pozdrawiam Jurek alkoholik. :)
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/21 20:06 #78

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 9473
  • Otrzymane podziękowania: 15242

..i tak strasznie smutno mi się dzisiaj zrobiło od tych wszystkich historii...w sensie jacy alkoholicy (ja) są toksyczni, niedojrzali, manipulujący, oszukujący i mogłabym tak wymieniać jeszcze przez 10 min.

Czuję się źle sama ze sobą, najchętniej przestałabym istnieć.
Jest mi wstyd, że taka jestem, czuję poczucie winy, że robiłam okropne rzeczy.

I to, że nie piję wcale nie sprawia, ze czuję się choć trochę lepszą osobą.
Zawsze miałam niskie poczucie własnej wartości, teraz ono chyba nawet nie istnieje.
Nino @};-
Wszystko jest w mojej głowie. l-)
Moja choroba, moje poczucie własnej wartości, moja ocena innych, moje uczucia, emocje, oczekiwania,
mój egocentryzm i egoizm i Bóg wie co tam jeszcze.
Zacznijmy od tego, że jaką kanalią nie byłby czynny czynny alkoholik, to ten który jest trzeźwy
i pragnie nie pić aby być lepszym człowiekiem - powinien dojść do wniosku, że samobiczowanie
kiedyś w końcu trzeba powoli starać się zastąpić - WYBACZENIEM sobie.
Trzeba zostawić swoją niechlubną przeszłość, swoje grzechy w spokoju - bo to już historia.
Zapisana w pamięci, "oceniona" w sumieniu.
Faktów nie zmienisz, jedno co możesz w trzeźwym życiu to po ich wybaczeniu sobie spróbować
"ponaprawiać" najbardziej istotne i bolące krzywdy wyrządzone innym.
Trudno zagłuszyć na trzeźwo głos sumienia, ale warto sobie dać czas na rozwiązanie tego dyskomfortu.
Bez tego nie ma podniesienia głowy wyżej, nie ma zadowolenia z trzeźwości.
Nie dowalaj już sobie, bo zdrowiejąc powoli staniesz się lepszą wersją siebie.
Odnajdziesz pogodę ducha - podstawą jest zmiana podejścia do siebie i ludzi.
RELACJE międzyludzkie to nie tylko problem ludzi uzależnionych.
Generalnie kłopoty w tej materii miewają "prawie" wszyscy.

Nie sądzę aby ktokolwiek sięgając po raz pierwszy po alkohol "chciał" zostać alkoholikiem.
Alkoholizm - to nie wybór, to - choroba.
Zdrowienie i trzeźwość - to wybór.
Szanuj swoją trzeźwość i siebie, bo już tym "naprawiasz" to - co psułaś pijąc.
Ciepło pozdrawiam. :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/22 07:53 #79

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Dziękuję Wam za te ciepłe słowa @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Aknum.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/22 08:31 #80

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274

tak strasznie smutno mi się dzisiaj zrobiło od tych wszystkich historii...w sensie jacy alkoholicy (ja) są toksyczni, niedojrzali, manipulujący, oszukujący i mogłabym tak wymieniać jeszcze przez 10 min. Czuję się źle sama ze sobą, najchętniej przestałabym istnieć. Jest mi wstyd, że taka jestem, czuję poczucie winy, że robiłam okropne rzeczy.

Wiesz co mnie pozytywnie zaskoczyło w twojej wypowiedzi? Odniesienie się do siebie. Tak przywykłam do oskarżeń ze strony eks, że twoje stwierdzenie "jest mi wstyd, że taka jestem" naprawdę mnie zaskoczyło. Raczej słyszałam, "nic nie dzieje się bez powodu", czytaj to przez ciebie jestem jaki jestem, albo wprost "to ty mnie doprowadziłaś do takiego stanu". Chcę przez to powiedzieć że jeśli czujesz, że coś tam zrobiłaś i w jakiej sprawie zawiniłaś to jest to według mnie bardzo zdrowy objaw.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/22 09:28 #81

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć, kiedy myślisz, że nie możesz to się mylisz.
  • Posty: 4647
  • Otrzymane podziękowania: 10552
Nie jest łatwo wybaczyć sobie, ale jest możliwe. 
Ważne jest to jakim dziś jesteś człowiekiem, tego kim byłem nie zmienię, natomiast mam wpływ co dziś robię.
Nie wybielalem się i zło nazwałem złem. Nie uważam, że wszystko co się dzieje, dzieje się po coś, bo moje działania były złe i niepotrzebne i nikt mi nie wmówi, że krzywdzenie innych ludzi( w tym wypadku najbliższych) jest po coś i ma jakąś głębszą przyczynę.
Kiedyś sporo pisałem u współuzależnionych, potrzebowałem tego, gdy się rozliczałem ze sobą, obecnośc tam była jak gorące żelazo lub sól sypana na ranę. Potrzebowałem tego.
Dziś już tego nie robię gdyż zamknąłem ten etap, rozliczyłem się ze sobą i sobie wybaczyłem. Dawno temu też przeprosiłem najbliższych, bez oczekiwania wybaczenia z ich strony.
Nie zaglądam na strony współuzaleznionych, gdyż u mnie cieżko zachować dystans i nadal odzywają się złe wspomnienia, a ja już nie mam potrzeby wciąż do nich powracać i otwierać ponownie ranę, która się zagoiła. Zamykając ten rozdział nie chcę sie już samobiczować. Nie zmienia to faktu, że gdyby mnie kiedyś naszły myśli dotyczęce napicia się, to jestem w stanie bardzo szybko przywołać ten czas, w którym robiłem złe rzeczy i krzywdzilem najbliższych i siebie i wiem, że ochota mnie przejdzie jak ręką odjął, bo wiem, że już nigdy nie chciałbym, aby tamten czas powrócił.
U CIebie Aknum to jest świeży czas i świeże wspomnienia, warto przez ne przejść i sobie uzmyslowić te złe rzeczy ktore robiłaś, aby zrozumieć i poczuć, czego tak naprawdę w życiu już nie chcesz. A później sobie z czasem wybaczyć, bo każdy człowiek zasługuje na drugą szansę, a Ty jeszcze możesz uczynć w swoim życiu wiele dobrego dla najbliższych i dla siebie.
Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kącik Aknum 2022/07/22 13:08 #82

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie @};- .
Dzisiaj miałam swoja sesję terapeutyczną, było dużo łez. Przyznałam się terapeutce, że ją oszukiwałam z tym jak piłam, ile piłam i jak często. Odkąd byłam u niej w terapii, to właściwie cały czas byłam w ciągu..nie dziwota, że miałam poczucie, że terapia "nie działa" i to jeszcze butnie myślałam sobie, że to " zła" terapeutka..ech. Przez te dwa trzeźwe miesiące wyniosłam od niej więcej, niż przez te 3 zamroczone alkoholem lata. Myślę, że stawiam teraz na uczciwość, szczególnie wobec siebie...a to budzi wiele przykrych emocji. Terapeutka jest też osobą, która zna moje najskrytsze sekrety i zaczynam się czuć przy niej naprawdę bezpiecznie. Jeśli chodzi o męża, to przeprosiłam go za to co mu zgotowałam. Nie oczekuję, że mi wybaczy czy nawet zrozumie...bo ja sama do końca jeszcze nie rozumiem tej choroby. Chodzi na swoją terapię i chyba lepiej zaczyna mu się żyć. Nie chce mu mówić o wszystkim co się wydarzyło w trakcie mojego picia, bo nie chcę go obciążać emocjonalnie. To są moje grzechy i moje wyrzuty sumienia i ja muszę sobie z tym poradzić...terapia okazuje się być dobrym miejscem na posklejanie siebie. Dużo też "biorę" od Was, często przeglądam się w Was jak w lustrze, to mi pomaga..pomaga też nie czuć się tak samotną. Chciałabym się odważyć iść na miting w realu. U mnie w miejscowości są 3 razy w tyg. ale tak panicznie się boję, że na dzień dobry się rozpłaczę ( bo ja beksa jestem ).. ale chyba "robię grunt pod interes", bo namiętnie czytam książki o AA, książki prof. Osiatyńskiego..żeby mniej się bać pójść tam któregoś dnia. Cieszę się też, że moja nerwica aktualnie nie daje mi mocno w kość, bo to kolejne moje piekiełko. Czasem sobie myślę, że to co się działo i dzieje w moim życiu..alkoholizm rodziców, nerwica, depresja, moja choroba alkoholowa mają doprowadzić mnie w końcu do pewnego rodzaju narodzenia się na nowo....albo umrę jako znerwicowana, zgorzkniała baba buahaha
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, jerzak, Krzysztof Z., Katarzynka77, Alex75, Krysia 1967, Szpak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/25 17:52 #83

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Witajcie,
Od dwóch dni jest źle. Głód szaleje...nakręciłam sama złością. Zawsze miałam słaby kontakt ze swoimi emocjami.. spychałam je, wypierałam..generalnie nic nie czułam (tak mi się wydawało), a potem bum, zawsze znajdywały ujście w mojej nerwicy i jej dziwacznych objawach. Teraz jest inaczej...czuję te emocje każdą cząstką siebie, aż za bardzo :lol: . Tak na dobrą sprawę, nawet nie wiem co sprawiło, że mnie tak mocno trzyma ta złość...a złości wszystko 3aa i wszystko głównie dzieje się w mojej głowie..nie szarżuję ze złością wśród ludzi ..wiem od Was, że chce mi się po prostu pić i mnie nosi. Więc plany rozwodowe, bezludną wyspę, strzelanie do randomowych ludzi na razie odpuszczę buahaha . Jutro sesja z terapeutką. Będę miła i grzeczna i napiszę..miłego wieczoru @};- 3aa
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Tomoe, Jaskolka, Cyrax 666, Krysia 1967, Szpak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Aknum.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/25 18:49 #84

  • Szpak
  • Szpak Avatar
  • Gość
  • Gość
Zaciśnij co trzeba i przetrzymaj. To element tej choroby. Ale to przejdzie, zawsze przechodzi. Sztuka polega na tym, żeby nie zwątpić i nie pomyśleć, że nie dasz rady albo nie warto. I jedno i drugie to bzdura.
Trzymaj się, nie wątp i będzie gitara :-).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/25 19:34 #85

  • Szpak
  • Szpak Avatar
  • Gość
  • Gość
Jeśli pozwolisz to chciałbym jeszcze coś dodać. Jakkolwiek wydaje się to trudne, odległe itd. to prawda jest taka, że z alkoholizmu da się wyjść. Nie jest to łatwe, nie będę czarował, ale jak najbardziej możliwe. To jest mega wyczyn, więc wymaga mega cierpliwości i pracy ale wiele osób tego dokonało. Tu na forum masz sporo przykładów. Nie będę wymieniał konkretnych userów bo nie chciałbym kogoś pominąć ale pewnie wiesz o kim mowa. I to nie jest istotne jakimi drogami do tego doszli, pewnie każdy swoją własną ale ważne jest to, że każdy z nich zmienił swoje podłe, zapite życie na życie może nie idealne ale takie które daje im radość i pozwala cieszyć się tym co jest. Mało? To jest wszystko czego człowiek może oczekiwać. Dlatego ja im wierzę. Czasem mnie złoszczą, irytują, nie rozumiem ich ale im wierzę, bo dla mnie liczą się czyny i ich wyniki a nie słowa. Po prostu chciałbym tego co oni więc staram się podpatrzeć jak to osiągnęli. Jest jeszcze coś co mnie przekonuje. Pamiętam (mogę zresztą odnaleźć to w sieci) co myślałem/pisałem kilka lat temu i jak byłem przekonany o swojej racji. To się zmieniło, już z większą pokorą podchodzę do swojej nieomylności, a może już jej nie potrzebuję tak bardzo? ;-).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Szpak.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/26 20:41 #86

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Wiem Marceli, że to jest możliwe...są tutaj osoby, którym udaje się żyć szczęśliwie w trzeźwości. Zdaję sobie sprawę, że to długotrwały, niełatwy proces wychodzenia na prostą. Od nich chcę się uczyć, czerpać z ich doświadczenia. Tymczasem kilku userów narobiło takiego zamieszania swoim przerośniętym ego, że właściwie forum sypie się jak domek z kart.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/26 21:04 #87

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Aknum, forum to ludzie, od nas zależy jak to miejsce będzie wyglądać. Już nie raz przychodziły osoby, które burzyły pokój i długo miejsca tu nie zagrzały. Jak to napisał dzordz po każdej burzy, wychodzi słońce.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Anetka, Krysia 1967, dzordzklunej, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/27 05:12 #88

  • Szpak
  • Szpak Avatar
  • Gość
  • Gość

Tymczasem kilku userów narobiło takiego zamieszania swoim przerośniętym ego, że właściwie forum sypie się jak domek z kart.
Nie mają takiej władzy, choć pozornie może to tak wyglądać. BTW potraktuj to jako ilustrację powiedzenia, że trzeźwiejsz WYŁĄCZNIE dla siebie. Nie dla męża, dzieci, forum, Szpaka czy kogo tam innego. To wszytko może znknąć, zawieść Cię w najmniej oczekiwanym momencie i co? Koniec? Nie. Wtedy robisz dalej swoje. Dla siebie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/27 05:38 #89

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • 24 h
  • Posty: 1106
  • Otrzymane podziękowania: 2231
Aknum !
No właśnie, ta droga na początku łatwa nie jest. Ważnym dla mnie było znaleźć i obrać jasny kierunek.
Nawet na tym forum jakoś już intuicyjnie wiedzialem "kogo słychać", a gdzie sobie odpuścić.

Tak że, spokojnie i dzielnie ! Życzę ci trzeźwego dnia !
"Everything is gonna be alright"
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez darek70.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/28 16:40 #90

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Aknum, na forum nie używamy nazw leków.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/07/28 16:43 #91

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295

Aknum, na forum nie używamy nazw leków.
Tak, wiem. Myślałam, że to dotyczy konkretnych nazw leków i ich producentów, a nie danych grup leków. Będę się stosowała do regulaminu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/08/02 17:00 #92

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Witajcie:)
Od niedzieli są u nas siostrzeńcy mojego męża ( 8 i 11 lat) zwyciesteoe . My swoich własnych dzieci nie mamy...i jesteśmy dobrym wujkiem i ciocią, bo włażą nam na głowę 3aa . Od 8 rano do 22 non stop gadają i gadają..mam już głowę kwadratową bnggfgbfb. Zostają do czwartku...z moim rozdrażnieniem, to nie lada wyzwanie, bo mam 3 chłopów w domu +pies szczeniak ( też chłop), ole! Jutro idziemy na basen, bo ma być 30 stopni, to sobie poszaleją, ja się poopalam, potem gotowanie na specjalnie życzenie spagetti. I tak siadamy z mężem o tej 22 godzinie, jak już dzieciaki w łóżku i się uśmiechamy do siebie, ze chyba jednak dobrze, ze nas rodzicielstwo ominęło :x. No ale...wszystko ma swoje plusy i minusy...własne dziecko, to pewnie co innego.
Moja terapeutka w połowie sierpnia idzie na 3-tygodniowy urlop...trochę mnie to niepokoi, złości..ale wiem, ze mam alternatywę w postaci mitingów w razie "W".
Miesiąc miodowy mnie ominął, albo jeszcze może nie nadszedł...no trudno ..nie wiem co tam w mózgu moim się dzieje, generalnie jest smutno, irytująco i lękowo.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, Alex75, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Aknum.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/08/02 17:30 #93

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Basen to dobra sprawa szybko padną i będzie można odetchnąć :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/08/03 11:01 #94

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 713
  • Otrzymane podziękowania: 2287
Wiesz co chyba Cie rozumiem.
Ja mam swoją, już dorosła córkę i wnusia. Dla nich mam mnóstwo cierpliwości i miłości.Jak tam jeżdżę, lubię to i uwielbiam czas z wnusiem, ale ma 8 mc.
Ale np dla obcych dzieci już nie mam, tak duzo cierpliwości i tego ciepła w środku.
Nawet dzieci od strony męża, tak naprawdę są obce.
Nie umiem im okazywać tak czułości i miłości, bardziej podchodzę do tego zadaniowo. Zastanawiałam się ostatnio właśnie nad tym, skąd u mnie takie usztywnienie.
Też wolę spokój i cisze w domu.
Wszystko jest dobre, byle nie za długo.
Trzymaj się. Lubię Cie czytać. Pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/08/03 19:09 #95

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295

Wiesz co chyba Cie rozumiem.

Nawet dzieci od strony męża, tak naprawdę są obce.
Nie umiem im okazywać tak czułości i miłości, bardziej podchodzę do tego zadaniowo. Zastanawiałam się ostatnio właśnie nad tym, skąd u mnie takie usztywnienie.
Heloł:)
Tak jesteśmy genetycznie zaprogramowani, że chcemy chronić nasze geny..więc nasze dzieci, wnuki, dzieci naszego rodzeństwa zawsze będą dla nas bliższe i cenniejsze, niż dzieci obcych ludzi czy niespokrewnionych z nami. Ja mam np. zupełnie inny stosunek do dzieci mojej siostry ciotecznej, niż do siostrzeńców mojego męża.
Chłopcy jutro wracają do domu i zaczynam odczuwać ulgę. Będzie spokój i cisza aypererew .
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/08/11 17:18 #96

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
Witajcie,
No i dopadł mnie koronawirus. Mimo, ze przyjęłam 3 dawki szczepionki, to czuję się źle 3aa gorączka, bóle mięśni, gardła, głowy, nie mogę spać i inne atrakcje. Nie mam mocy zwyciesteoe . Umówiłam się jutro na sesję z terapeutką na WhatsAppie, potem ma 3 tyg. urlopu. Jutro mojego męża też nie będzie cały dzień w domu ( On pracuje zdalnie z domu), mam nadzieję, że dam radę z psiakiem wychodzić na spacery (pewnie krótkie). Może jutro będzie lepiej, bo wsunęłam loda na to bolące gardło l-) hahahah. Wczoraj trochę pokłóciłam się z mężem, było mi smutno, bo powiedział mi niemiłe rzeczy. Jego terapeutka zasugerowała mu, że powinniśmy spróbować terapii małżeńskiej, hahaha ( a my chodziliśmy już na takową przez rok, tyle, że w nurcie psychoanalitycznym i nic tam się nie wydarzyło). Ostatnimi czasy chciałabym być sama.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosiax

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3