Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT:

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 12:22 #1

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Witam Wszystkich bardzo serdecznie:)
Mam 39 lat i jestem alkoholiczką. Alkohol był zawsze w moim życiu, jestem DDA i pamiętam jak w dzieciństwie nienawidziłam tego, co ta substancja robi z moimi rodzicami. W domu było dużo przemocy psychicznej..szybko nabawiłam się zaburzeń lękowych i związanych z ciągłym lękiem stanów depresyjnych. Ale jakoś przetrwałam ten czas, pielęgnując w sobie zerowe poczucie własnej wartości. Jestem osobą wysoko wrażliwą i dość nieśmiałą. Na studiach w czasie okazjonalnych imprez odkryłam, że mam tak zwaną ' mocną głowę', po alkoholu stawałam się duszą towarzystwa, myślałam, że jestem wtedy bardziej lubiana, zapominałam o lęku, troskach. Po studiach ze znajomymi imprezowaliśmy prawie co weekend...piłam dużo, podganiałam kolejki, urywał się film..ale wtedy jeszcze nie widziałam problemu. Od 19 roku życia, jak dostałam diagnozę nerwicy natręctw i depresji, ciągle byłam na jakiś wkręcających się prochach..które średnio przynosiły poprawę. Było raz lepiej, raz gorzej. W końcu trafiłam w wieku 28 lat na terapię dla DDA, ależ mi się wtedy rozhulała nerwica. Nie interesowały mnie rozmowy o emocjach, żyłam objawami. Po 3 latach terapii, w coraz gorszym stanie postanowiłam spróbować terapii poznawczo-behawioralnej, żeby jakoś opanować nerwicę, zdobyć wiedzę na temat objawów, itd. W tym czasie jeden z psychiatrów przepisał mi benzodiazepiny na " czarna godzinę". Bałam się tego brać, bo wiedziałam, że silnie uzależniają, ale któregoś dnia, będąc w opłakanym stanie wzięłam jedną tabletkę. Poczułam się, jakbym w pół godziny wyzdrowiała. Od tej pory co parę dni brałam sobie tabletkę ( z benzo, tak jak z alkoholem tolerancja wzrasta bardzo szybko, zaczęłam sobie zwiększać dawki) i nim się obejrzałam byłam uzależniona od nich. Z pomocą lekarza udało się je odstawić w bezpieczny sposób...no ale cóż dość szybko zastąpiłam je alkoholem ( to i to działa na te same receptory i działanie jest identyczne). Terapie nie przynosiły skutku..no bo jak mogły? Kiedy ja ciągle "uśmierzałam się " panicznie bojąc się jakichkolwiek emocji. Najpierw były piwa mocne 3, 4, potem 8 mocnych...potem przeszłam na wódkę. Najpierw 3 setki dziennie, ale szybko ilość się zwiększała. Doszłam do tego, że wypijałam czasem ponad pół litra wódki. Moje relacje z Mężem zaczęły się bardzo psuć. W końcu przyszedł dzień opamiętania i się przestraszyłam " co ja wyprawiam ze swoim życiem". Od 17 maja utrzymuję abstynencję. Jest ciężko, bo głody męczą...jest dużo lęku, wściekłości i zdołowania. Edukuję się na temat mechanizmów uzależnienia, żeby wiedzieć, co się ze mną dzieje w danym momencie. Cały czas jestem w terapii, planuję iść na miting AA. Wiem, że jestem bezsilna wobec alkoholu, że straciłam możliwość kontroli tego ile wypijam.....terapeutka dała fajny przykład na czym polega bezsilność: To tak jakby stawać do walki z najlepszym bokserem na świecie. Z góry jest się skazanym na porażkę, więc się nie wchodzi na ring. Dziękuję tym, którzy dobrnęli do końca mojego postu. Będę wdzięczna za informacje zwrotne. Dzisiaj nie piję. Pozdrawiam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, andrzejej, jerzak, Tomoe, Cyrax 666, Kas1968, Alex75, jankes12, marcin, kubek3city, Namika, Krysia 1967, Tomasz23, Milka i jeszcze 3 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 12:33 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 15424
  • Otrzymane podziękowania: 20879
Witaj :czesc:
Dobrze, że się zatrzymałaś, nie pijesz, chcesz życie zmienić. Wiele możesz, wszystko jest w głowie.
Wywieszenie białej flagi, zero walki, gdzie wiadomo, że porażka za porażką i marnowanie zdrowia, życia.
Jesteś w terapii :-BD możesz też dołączyć do mityngu AA online, aa24.pl/pl/mityngi-on-line
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni74. Powód: literówka

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 12:40 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20040
  • Otrzymane podziękowania: 33051
Witaj :czesc:
Pisz, pisz...dużo. Ja będe Cię czytać.
Tyle w Tobie determinacji, świadomości choroby....Gratuluję ^:)^ %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 12:42 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5450
  • Otrzymane podziękowania: 12262
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 14:23 #5

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 275
  • Otrzymane podziękowania: 502
Cześć Album. Fajnie że jesteś. Pisz ja wróciłam dziś w nocy na forum. Też jestem na terapii dwa tygodnie. Jestem na dochodzącej. A mam jak ty problemy z depresją. Alkohol pomaga na chwilę a potem jest dół . Ja miałam huśtawki nastroju od totalnego dołu po górki które choć przyjemne są bardzo niebezpieczne. Byłam w podobnym wieku jak trafiłam pierwszy raz na terapię odwykowa. A dzieciństwo też takie jak twoje. Nie da się zapomnieć ale można wybaczyć. Trzymanie urazy zabija . Powoduje poczucie krzywdy. A picie poczucie winy. To dla nas najniebezpieczniejsze stany. Ja teraz czytam medytacje kilka razy dziennie nawet ta sama. I afirmacje . A to zasługa książek pewnej autorki . To książki o pozytywnym mysleniu i wybaczniu to proces długi ale warto pracować nad sobą. Sami dla siebie jesteśmy otwarta księga. Nie ma co się użalać nad sobą trzeba działać. A ty to robisz. Gratuluję. Dziś nie pije i to się liczy
Kasia alkoholiczka.
Za tę wiadomość podziękował(a): A_niech_to, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 15:38 #6

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11230
Witaj na forum :czesc:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 15:55 #7

  • Tr0piciel
  • Tr0piciel Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Gdy woda sięga ust, głowa do góry!
  • Posty: 486
  • Otrzymane podziękowania: 1379
Cześć Aknum :czesc:
Fajnie, że jesteś z nami
Michał, alkoholik
By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd.
S. J. Lec

Michał, alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/11 17:59 #8

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
Witaj, Aknum. :czesc:
Jestem alkoholiczką, współuzależnioną i DDA. Taki miks "trzy w jednym". Zdrowienie zaczynałam od terapii uzależnień, potem przeszłam terapię współuzależnienia, w trzeciej kolejności terapię DDA. Jestem też we wspólnocie Anonimowych Alkoholików. Na pierwsze mityngi chodziłam z przymusu terapeutycznego, bo miałam taki obowiązek w kontrakcie terapeutycznym, ale szybko mi się spodobało i zostałam dobrowolnie.
Bardzo się cieszę, że postanowiłaś się ratować i wydobywasz się z tego bagna. Przed tobą cała reszta twojego życia i może to być bardzo fajne życie, zapewniam cię. Trzeba tylko porozkładać siebie na drobne kawałeczki, a potem poskładać z nich całkiem inną, nową układankę. :)
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Kas1968, Tomasz23, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 07:45 #9

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5627
Witaj Aknum na forum :czesc: .
Fajnie,że dołączyłaś do nas @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 09:04 #10

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2559
  • Otrzymane podziękowania: 2482
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 09:10 #11

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1341
  • Otrzymane podziękowania: 1288
Witaj Aknum :czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 09:16 #12

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Moi Kochani,
Mam do Was pytanie:) trzymam się dalej dzielnie w trzeźwości...ale odkąd nie piję, to czuję praktycznie non stop wściekłość, czasem mam poczucie, że wszystko mnie irytuje. Z natury jestem człowiekiem raczej spokojnym, a tu takie szaleństwa się zaczęły w mojej głowie . Czy Wy też tak mieliście na początku swojej trzeźwej drogi? :)
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Aknum.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 09:27 #13

  • Tr0piciel
  • Tr0piciel Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Gdy woda sięga ust, głowa do góry!
  • Posty: 486
  • Otrzymane podziękowania: 1379

...ale odkąd nie piję, to czuję praktycznie non stop wściekłość, czasem mam poczucie, że wszystko mnie irytuje.

Pamiętam taki czas. Na zewnątrz niby byłem oazą spokoju, ale w środku wulkan złości. Wszyscy i wszystko mnie wkurzało. I ciągle miałem wrażenie, że każdy jest moim wrogiem, że każdy chce dla mnie źle. Uciekałem od ludzi i tylko w grupie terapeutycznej, czy na mitingu AA czułem się w miarę spokojnie, czułem się zrozumiany.
By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd.
S. J. Lec

Michał, alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tr0piciel.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 09:55 #14

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8788
  • Otrzymane podziękowania: 18749
Tak, też byłam rozdrażniona i poirytowana na początku. Złość, irytacja, urazy, użalanie się nad sobą, wszelkie formy napięcia wewnętrznego to objawy głodu alkoholowego. Organizm pozbawiony swojej dawki chemii, którą dostawał regularnie przez lata, wyczynia teraz różne sztuczki, w postaci nieprzyjemnych objawów fizycznych, emocjonalnych i psychicznych, które mają cię skłonić do tego, żebyś poszukała ulgi w alkoholu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 10:12 #15

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 275
  • Otrzymane podziękowania: 502
Też tak miałam i mam wiele razy. Ale planuje dzień następny ty pewnie też jak jesteś na terapii i wieczorem robię podsumowanie dnia. Ja zapisuje swoje uczucia jakie się pojawiały w tym dniu i jak zareagowałam wtedy i jestem bardzo uważna na siebie a jak te zapiski czytam na społeczności rano to wiem w jakich sytuacjach dla mnie przykrych się zachowałam jakie uczucia się pojawiały i wtedy myślę czy adekwatnie do sytuacji reaguje . Dostaniesz pewnie dzienniczek uczuć to ułatwia sprawę i spostrzeżenie na siebie. Wtedy można zauważyć . Nie winie siebie za złość to też potrzebne uczucie to informacja o tym że coś jest nie tak tylko zależy jaka jest reakcja w moim postępowaniu. Ja bije w poduszki i kproboje krzyczeć ale z krzykiem jeszcze mi nie wychodzi bo jestem osobą która tłumi w sobie zal złość urazy. Pracuje nad tym . Dlatego zapisuje codziennie w jakich sytuacjach jakie uczucia się pojawiły. Dawniej kupowałam książki poradniki o wybaczaniu pozytywnym mysleniu czytam codziennie medytacje i afirmacje powtarzam. Od początku terapii jak nie pije dziś dwa tygodnie wyjęłam książki te i pracuje nad sobą. Bo jak piłam to nie rozumialam o co tam chodzi. Ale razem z wieloma przeprowadzkami w ostatnich 3 latach pilnowałam tych książek żeby je zawsze mieć. To wspaniały sposób dla mnie na spojrzenie na siebie. Bo sama siebie nie rozumialam jak jak piłam. A chce bardzo poznać siebie i odkryć jaka jestem osobą . To bardzo ciekawa księga życia i uczuć. Chodziłam kiedyś do lasu i krzyczałam z całej siły. Ale to nie ja jestem taka mądra ja tego nie wymyśliłam. Byłam dwa turnusy na nerwicach i tam to ćwiczyliśmy. I wiem że złość trzeba wykrzyczeć a żal wypłakać. Tylko nie na kimś. Najlepiej jest dla mnie przegadać potem to tylko z kimś komu ufam. A to że jestem samotna i nie mam nikogo takiego to staram się w ten sposób jak opisałam robić. Nie trzymam w środku. Przyglądam się sobie a to jest fajne dla mnie i daje ulge mi. Jak piłam to nie robiłam tego żyłam w chaosie. I robiłam różne wstrętne rzeczy. Wspaniała jest terapia oby trwała do końca dni moich. A TA autorka poradników psychologicznych żyła od dziecka w przemocy jak ja i jest dla mnie wielkim autorytem . Uczy mnie po prostu żyć w harmonii ze sobą. I pozbywać się przykrych uczuć z zaszłości . To dla mnie praca nad sobą codziennie każdego dnia. A jestem sama to moja przyjaciółka mojego życia. Ale dopiero 14 dni nie pije i aż 14 . Od ostatniego ciągu z krótkimi przerwami dzień - góra tydzień jak się skończyły pieniądze np. to najdłuższy okres nie picia. Powiem tak fajnie mi jest trzeźwieć. Codziennie odgruzowuje mój dom i moje wnętrze. Lubię siebie za to teraz bo jak piłam ostatnie półtora roku to chciałam się zapić. Nie widziałam sensu życia.
Kasia alkoholiczka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Magda123, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/12 11:17 #16

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 301
  • Otrzymane podziękowania: 389
Hej Aknum
Oczywiście, że tak było. Mózg pozbawiony swojego dopalacza będzie używał różnych sztuczek, żeby dostać to co chce.
Ja właśnie tak sobie to tłumaczyłem.
Że to nie ja chcę, ale mój zatruty mózg ze mną pogrywa.
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/13 11:06 #17

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Dzień dobry moi Drodzy,
U mnie dzisiaj lękowo od rana. Wczoraj sporo szperałam w internecie o fazach trzeźwości, o pracy nad uzależnieniem. Trafiłam na krótki artykuł skierowany do terapeutów i przeczytałam, że praca nad trzeźwością to ogrom wysiłku ( o czym w sumie wiem od dawna, ale zaraz pojawiły się myśli " o to ja na pewno sobie nie poradzę", " nie uda mi się".. no typowa katastrofizacja. Odgrzebałam stare notatki z terapii poznawczo-behawioralnej dot. zniekształceń poznawczych.. i tak sobie myślę, że spora część tych zniekształceń mną rządzi, napędza złe samopoczucie i demotywuje. Ciężko mi teraz odróżnić objawy nerwicy od głodu alkoholowego, więc wszystko wrzucam do jednego wora i tak sobie myślę, że to po prostu wszystko wymaga zmiany sposobu myślenia, nawyków, działania. Generalnie jest duży chaos we mnie i przytłacza mnie to, bo chciałabym jakoś wszystko ogarnąć, a jednocześnie mam świadomość, że "wszystko od razu", tworzy ogromną presję, co nie sprzyja zdrowieniu. Moja obecna terapia nie jest stricte terapią uzależnień, więc widzę o uzależnieniu zdobywam z książek, artykułów, z forum, od innych trzeźwych alkoholików. Na terapii uzależnień wytrzymałam 2 tygodnie i zwiałam, bo przeraziło mnie otwieranie się przed innymi tak 'na żywo', siedziałam tam ciągle ze łzami w oczach ( bardzo szybko się wzruszam, nawet na bajkach dla dzieci :x), na tak zwanym ścisku pośladków...nie wiem może brakowało mi tej gotowości. Teraz mam dni, że żałuję, że nie dałam sobie szansy..ale wiem, że zawsze mogę tam wrócić. Dziękuję Wam, że jesteście.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/14 05:13 #18

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5627

i przeczytałam, że praca nad trzeźwością to ogrom wysiłku ( o czym w sumie wiem od dawna, ale zaraz pojawiły się myśli " o to ja na pewno sobie nie poradzę", " nie uda mi się"..
...i tak sobie myślę, że to po prostu wszystko wymaga zmiany sposobu myślenia, nawyków, działania.,
... więc widzę o uzależnieniu zdobywam z książek, artykułów, z forum, od innych trzeźwych alkoholików. Na terapii uzależnień wytrzymałam 2 tygodnie i zwiałam, bo przeraziło mnie otwieranie się przed innymi tak 'na żywo', siedziałam tam ciągle ze łzami w oczach ( bardzo szybko się wzruszam, nawet na bajkach dla dzieci :x), na tak zwanym ścisku pośladków...nie wiem może brakowało mi tej gotowości. Teraz mam dni, że żałuję, że nie dałam sobie szansy..ale wiem, że zawsze mogę tam wrócić. Dziękuję Wam, że jesteście.


Hej Aknum :-H ,jak się dziś czujesz??
Ja miałam podobnie,również wiedzę czerpałam z internetu i poradników i też czytałam,że trzeźwienie to ciężka praca nad sobą i nie kazdemu a własciwie mały ułamek ludzi z tego wychodzi i podobnie jak Ty odrazu myśl,że ja to napewno jestem w tym większym ułamku procentu,ze ja to już do końca życia bęďę tak się bujać,dopiero kiedy trafiłam na to forum i poczytałam innych ,zaczęłam wprowadzać zmiany w sobie, w myśleniu ,w nawykach,zaczęlam pomału wierzyć w siebie,w to,że może mi się jednak udać.O terapii i mitingach na żywo mimo wszystko nawet nie myślałam,bo daleko mam,bo ktoś się dowie,bo...zawsze coś..,jednak kiedy bylam już 11 miesięcy trzeźwa ,może to impuls, a może długo dojrzewajaca decyzja sprawiła,że w pewnej sytuacji złapałam za słuchawkę i zadzwoniłam do poradni uzależnień,już wtedy nie myślałam,że ktoś mnie tam zobaczy,po dwóch tygodniach poszłam na pierwszą wizytę,...ryczałam na każdej wizycie,ale wychodziłam z gabinetu jakby oczyszczona,taka lżejsza,to było ponad rok temu,dziś właśnie mam wizytę,jadę tam już spokojnie,nawet nie myślę ,czy mnie ktoś zobaczy,pewnie tak,bo nie jestem niewidzialna :lol: ,ale już tym nie przejmuję się,najważniejsze,że mi to pomaga i juz teraz nie płaczę na terapii,no może jeszcze czasem jak coś wyjdzie nowego, przykrego w życiu,ale to są lzy oczyszczające.
Może przyjdzie taki dzień,że będziesz gotowa na terapię,będziesz czuła,że to ten czas i dasz sobie szansę,życzę tego Tobie,szansę zawsze warto sobie dać,zwłaszcza jeżeli chodzi o Twoje dobro ,zdrowie i życie @};-
Miłego dnia życzę @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krysia 1967.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/14 12:47 #19

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Dziękuję Krysiu za posta:)
Takie informacje zwrotne dają mi zawsze dużo nadziei, dziękuję. Ja chodzę na terapię ale to nie jest terapia uzależnień. Dzisiaj właśnie miałam sesję z terapeutką i powiedziała mi, żebym odważyła się prosić o pomoc i nie odrzucała jej, jak ktoś podaje rękę...bo zauważyła i ona i ja, że mam z tym problem. Takie izolowanie się od ludzi i uciekanie w samotność, może tylko spowodować, że utknę w tym bagnie na wieki. Też dużo płaczę na sesjach i dla mnie to zawsze jest oczyszczające. Dzisiaj jest spokojniej, niż wczoraj..mniej paniki, złości i użalania się nad sobą. Dzisiaj nie piję :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/15 17:57 #20

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Dobry wieczór Wszystkim,
Kolejny trzeźwy dzień:) za 2 dni minie miesiąc, jak nie piję. Dla mnie to nie lada wyczyn, po prawie dwu i pół letnim ciągu. Podchodzę do tego pokornie i nie skaczę z radości. Póki co chłonę wiedzę z różnych profesjonalnych stron o uzależnieniu, dużo czasu spędzam na forum..czytam, piszę do innych i daje mi to dużo nadziei. Ot takie moje początki:)
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, szekla, Katarzynka77, Kas1968, Alex75, jankes12, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/16 12:49 #21

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Dzień dobry,
U mnie dzisiaj kryzys, może dlatego, że zaliczyłam bezsenną noc i miałam natłok myśli. Czuję złość i bezsens swojego życia, głody dokuczają. Tłumaczę sobie, że użalanie się nad sobą, to nie jest najlepszy pomysł, ale wraca to do mnie jak bumerang. Próbuję stosować akceptację gorszego dnia, żeby niepotrzebnie się z nim szamotać i skupiam się na 24h. Może jutro będzie trochę lepiej.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/16 12:58 #22

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5627
Dobrze,że o tym piszesz ,przetrwaj to,dobrze,że skupiasz sie na dniu dzisiejszym,na 24 h,jeżeli doba będzie za długa,podziel ją na godziny,np,że dasz radę do godz. 18 ,później do 19.00,dasz radę prawda ? ,a może miting,jeżeli nie dasz radę w realu,to online ,pij dużo wody,albo zmuś się do czynności jaką lubisz robić i wcześniej idz spać,trzeba odespać tę nieprzespaną noc,w końcu organizm zmęczy się i zaśnie,rób wszystko,żeby dziś przetrwać a jutro wstaniesz trzeźwa i bądz tu .Trzymam mocno kciuki za Ciebie @};- .
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/16 14:09 #23

  • Szpak
  • Szpak Avatar
  • Gość
  • Gość
Tak to właśnie jest w naszym "fachu". Raz pod wozem raz nawozem. Ale jedno jest pewne: jeśli dziś nie wypijesz to jutro może być lepsze. Inaczej będzie tylko gorzej, bez żadnych wątpliwości. Przetrzymaj. To puści.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/17 15:38 #24

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Witajcie,
Dzisiaj mija pierwszy miesiąc mojej abstynencji. Dominują raczej przykre emocje i stany i chyba nie nastawiam się na nic innego w najbliższym czasie...pewnie swoje trzeba 'odchorować'. Na plus jest to, że dzięki edukowaniu się nt. alkoholizmu, nie kieruję tych emocji bezsensownie na wszystkie strony strony świata. Nawet jak czuję wściekłość i mam ochotę na kimś się 'odegrać', to zaciskam zęby i podkulam ogon. Zmuszam się też do działania, mimo ogólnej niechęci do tego...czasem chciałabym ukryć się pod kołdrą i tak przeleżeć cały dzień ( też tak mieliście?) Jest też ktoś tu, kto korzystał z terapii, która nie jest terapią uzależnień, a mimo wszystko pomogła mu w procesie trzeźwienia? Ja jestem w takiej terapii, ale nie byłam w niej do końca szczera, mój problem z alkoholem marginalizowałam, kłamałam terapeutkę, jak to moje picie naprawdę wygląda. Mam świadomość tego, że przez to proces terapeutyczny nie był skuteczny. Na ostatniej sesji zawarłyśmy nowy kontrakt terapeutyczny pod hasłem 'no more lies' hehe..ale mam mieszane uczucia, czy jeśli to nie jest terapeuta uzależnień, to czy mi pomoże. Pozdrawiam. Nina alkoholiczka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Kas1968, marcin, GosiaAA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/17 16:01 #25

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3883
  • Otrzymane podziękowania: 13572
Pewnie że będzie .Emocje mają tęndencje do zmiany.Dziś jest kiepsko ale jutro będzie nowy dzień.
Może warto posłuchać mettingu on-line @};-
Książka + kubek ulubionej herbaty.Zaopiekuj się sobą dziś.
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/17 16:14 #26

  • Szpak
  • Szpak Avatar
  • Gość
  • Gość
Cześć. Ja korzystałem z takiej terapii. Chodziłem najpierw na grupową ale to była lipa a potem na spotkania indywidualne z terapeutką która była po prostu mega. Wiele mi pomogła w rozwiązaniu moich różnych "tematów". Alkoholizm to najczęściej objaw nie przyczyna, także oczywistym dla mnie jest, że po jako takim ogarnięciu się w kwestii opanowania uzależnienia konieczne było ruszenie tego co " pod spodem". Niestety terapię przerwałem ze względów finansowych (chyba). Żałuję bardzo bo czuję się trochę "niedokończony", ale na razie nie planuje powrotu do terapii.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/17 17:30 #27

  • GosiaAA
  • GosiaAA Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 260
  • Otrzymane podziękowania: 688
Ja na swój "mniej przyjemny stan emocjonalny" znałam kilka określeń a najczęściej było to jedno magiczne słowo używane w naszym kraju jako przecinek.
Dzisiaj wiem że wszystko zaczyna się od emocji i to od nich trzeba zacząć. Nasze ciało jak i psychika zna odpowiedź, bardzo często daje nam znać: żeby zwolnić, odpocząć, zregenerować się, zbalansować, dostarczyć tego czego mi brakuje jednak ja nie słuchałam, wolałam się napić i heja do przodu. Nie wiedziałam co czuje, nie potrafiłam tego nazwać i ta emocja była jak iskierka która rozpala ogień. Najpierw się tlila, zaczynałam czuć się niewygodnie, coś było nie tak, jakoś bez nastroju i wtedy alkohol przynosił chwilową jego poprawę. I tak dodawałam do tego ognia, poprzez udawanie że nic się nie stało a w środku konflikt wewnętrzny narastał. Nienazwana, nierozpoznana emocja dalej była. Jak już wiem, że od niej trzeba zacząć, uczę się nazywać i szybko reagować zarówno na te dobre jak i złe, żeby się za bardzo nie rozkręcić.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, HENIEK, Krysia 1967, Magda123, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez GosiaAA.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/17 18:48 #28

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Z dala
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20040
  • Otrzymane podziękowania: 33051
Zaciskanie zębów na emocje nie pomoże. One są i pozostaną w Tobie po czym wybuchną ze zdwojoną siłą.
Warto zastanowić dlaczego sie pojawiły, dlaczego czuję wściekłość, złość, bunt. A może moje lustrzane odbicie mnie tak wkurza :-?
Nie zawsze odpowiedź będzie natychmiast, zatem dobrze wrócić do nich za godzinę, za jakiś czas, bo przecież może cos źle zrozumiałam.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, Kas1968, marcin, Krysia 1967, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/17 20:05 #29

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
z tymi emocjami chodzi mi o to, że ja wiem, że one teraz są wyolbrzymione i spotęgowane odstawieniem %, dlatego napisałam, że podkulam ogon, bo nie chcę bez powodu wyładowywać na kimś swojej frustracji , spowodowanej głodem alkoholowym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/18 00:14 #30

  • Kataleja89
  • Kataleja89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 11
Cześć Aknum @};- @};- @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/18 04:20 #31

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć, kiedy myślisz, że nie możesz to się mylisz.
  • Posty: 4636
  • Otrzymane podziękowania: 10530
Akun jest taka fajna książka o emocjach, która wywraca do góry nogami dotychczasowe spojrzenie na emocje, również to naukowe, już kiedyś o niej pisałem.
Do mnie ona bardzo przemówiła i pozwoliła mi zrozumieć moje zachowania na nowo.. Osobiście polecam.
Nie będę Ci streszczał książki, ale w skrócie.
Według autorki emocje nie "mieszkają" w nas nawet te podstawowe, ale jesteśmy twórcami swoich emocji, a raczej buduje je nasz mózg na podstawie przeszłych doświadczeń i prognozowania co się za chwilę wydarzy.
Jeśli idziesz do szefa na rozmowę, a wcześniej te rozmowy były nieprzyjemne to mózg z automatu wytwarza takie, a nie inne emocje zanim w ogóle zacznie się rozmowa przygotowując Ci i "wiedzac" co się wydarzy.

Kiedyś bym Ci napisał, że wszystko zaczyna się od emocji i trzeba je poznać i bardzo się w nie wsłuchiwać, aby zrozumieć siebie. Dziś uważam, że są one wynikiem i informacją wynikającą z naszych wczesniejszych doświadczeń, przekonań. W związku z tym zmieniając swoje przykonania możesz mieć wpływ na emocje.
Prosty przykład, dziś uważasz, że zaciskasz zęby i podkulasz ogon, kiedy nie chcesz według mnie eskalować konfliktu.
To przekonanie, że podkulasz ogon wyzwala określone emocje itd itd.
Umiejętność "nie wyżywania" się na innych, kiedy jesteś zła,to fajna umiejętność.
Teraz czas zrozumieć, że złość którą tworzysz, kluczowe jest tu słowo, tworzysz (często pozaswiadomoscia) jest wynikiem czegoś o czym myslisz w określony sposób.
Ja kiedyś bardzo złościłem się, gdy kierowca za mną mnie strąbił, bo myślałem, że mnie popędza itd.
Dziś wiem, że kiedy faktycznie się zagapię (zdarza się) jestem mu wstanie podziękować, że mi o tym przypomniał, a kiedy trąbi bo mu się nad wyraz śpieszy to on ma problem nie ja więc ze spokojem i uśmiechem robię to co trzeba w swoim tempie.
Takich zachowań w naszym życiu jest mnóstwo, trzeba je tylko dostrzec.
Choćby ta ze zwracaniem uwagi przez innych.
Wcześniej powód do wściekłości dziś ocena na ile druga strona może mieć rację.
Mi ta książka pomogła podnieść jakość swojego życia więc polecam.
"Jak powstają emocje. Sekretne życie mózgu"
Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, Kas1968, Alex75, marcin, Krysia 1967, Jajo-Bajo, karencja, Tr0piciel, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/18 11:56 #32

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Dziękuję za wszystkie cenne posty:)
Dzisiaj coś odkryłam, a propo tej wściekłości. Ja kocham też nałogowo, mam osobowość zależną i przez większość swojego życia robiłam wszystko pod to, aby partner był zadowolony, zero jakiś własnych granic. Teraz jak nie piję, nie jestem na jakiś prochach od psychiatry, już będąc trochę w różnych terapiach, odkrywam, że ja robię wiele rzeczy, których nie chcę robić...które przekraczają moje granice...stąd ta pojawiająca się złość. Dzisiaj się bardzo mocno na tym złapałam. Posprzątałam kuchnię i mąż do niej wparował robić sobie kanapki...narobił mega bajzlu i sobie pojechał na rower jakby nigdy nic...no bo ja go przyzwyczaiłam przez lata, że ja i tak po nim posprzątam i nic nie powiem, ze strachu, że mnie opuści ( to takie irracjonalne teraz mi się wydaje) . No i posprzątałam po nim z taką wściekłością..ale wtedy jeszcze nie wiedziałam o co mi chodzi..że to ta zależność od niego. I sobie tak myślę, że ja już dłużej nie chcę kochać ludzi w taki sposób, taki uległy. Czuję całą sobą, jak wszystko się we mnie buntuje. Ten przykład z kuchnią, to drobnostka...ale jakiś dobry początek, do tego, by spokojnie porozmawiać z mężem o problemie w naszej relacji.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Tomoe, Katarzynka77, Kas1968, Alex75, marcin, Krysia 1967, Szpak, Stopcia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/19 11:07 #33

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 9452
  • Otrzymane podziękowania: 15207
Witaj Nina @};- na forum.

Wiem, że jestem bezsilna wobec alkoholu, że straciłam możliwość kontroli tego ile wypijam.....

Gratuluję miesiąca abstynencji i świadomości swej bezsilności wobec alkoholu. zwyciesteoe

... planuję iść na miting AA.

To dobre miejsce dla pragnącego zdrowieć alkoholika. :-BD
Ja od dawna korzystam z TRZEŹWYCH doświadczeń innych alkoholików. :ymhug:
Dobrze, że jesteś. %%- ~O)
Postscriptum
Odnośnie emocji - niezależnie co jest ich źródłem wiem jedno - to ja jestem za nie odpowiedzialny, co z nimi zrobię. zwyciesteoe
Jasnym jest, że "rodzą" się one w mojej głowie, a nie przychodzą z ZEWNĄTRZ.
Jestem ich autorem - świadomym czy też nieświadomym.
Moje zdrowienie - to dochodzenie do ich "źródła", oraz ich "obróbka" do znośnej postaci. :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/19 14:10 #34

  • asia3491
  • asia3491 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 63
Cześć Aknum! Asia alkoholiczka ;)
U mnie podobnie jak u Ciebie - zaczęłam pić, bo byłam bardziej otwwarta, towarzyska. Normalnie jestem raczej nieśmiała i skryta. Zawsze gdzieś na uboczu, a tak to byłam w tym "fajnym towarzystwie". Pokazywałam, że jestem taka wyluzowana, szlaaona, rozrywkowa. A w środku? Stany depresyjne, lękowe, nerwice. Leczę się od roku, abstynencja jest przerywana.
Fajnie, że tu dotarłaś. Ja znalazłm tutaj dużo wsparcia i pomocy. Wiem, że ty też je dostaniesz!
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Aknum-alkoholiczka. WItam 2022/06/20 11:56 #35

  • Aknum
  • Aknum Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 277
Witajcie Kochani,
U mnie dużo różnych emocji, ale nie szarpię się już z nimi i raczej je obserwuje. Rozmawiam też sporo z Mężem, o tym jak było kiedy piłam...jak on się wtedy czuł, co myślał. Mam duże wsparcie od niego, nie wiem czy na takie zasługuję hehe.. ale jestem mu wdzięczna, że daje mi szansę. Jutro mam sesję u swojej terapeutki, prawdę mówiąc nie mogę się doczekać..idę tam od bardzo dawna z innym nastawieniem :).
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Szpak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3