Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Bezsilność

Więcej
2022/11/27 19:58 - 2022/11/27 19:59 #211 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
W środę mam terapię, omówię to... Tak sobie myślę, że wytrzymam do świąt, a potem choćby się trzeba było odciąć... Dam jakoś radę, odkuję się, nie zarabiam malo, muszę po prostu zacisnąć pasa i dam radę.
Zaczęłam też szukać sobie alternatywnej pracy na wypadek jakby rodzice chcieli dzwonić i mówić o moim nałogu. Krótko tam jestem, miałam ten swój niechlubny epizod z zapiciem 27.10, mogą mnie wyrzucić. 
Najgorsze są te durne myśli, że lepiej byłoby się nie obudzić. Brzmię jak rozhisteryzowana nastolatka, ale to znów jest jedyna myśl, która mnie uspokaja przed zaśnięciem.
A jeszcze w tym wszystkim "dobra jest" moja siostra. Trzy dni grillowania mnie, awantura, a przed wyjściem z domu prosi mnie, abym nic głupiego nie zrobiła...
Ostatnia edycja: 2022/11/27 19:59 przez: Anisa
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/27 20:41 - 2022/11/27 20:42 #212 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asia omów to ,i to ze szczegółami.Tak jak napisałaś to tu do Nas, tu na forum.To jest przemoc,przykro że doświadczasz tego od najbliższych.Ludzie którzy powinni Cię wspierać ,krzywdzą jeszcze bardziej.
Ile jesteś w stanie to znieść,tego nie wiem.Wiem tylko jedno że jeszcze Ci się nie przelało.
Jestem oburzona zachowaniem twojej rodziny,sama jestem matką i mam uzależnione dziecko.Nie wyobrażam sobie tego abym mogła zachować się w taki sposób w stosunku do mojego syna.
Zobacz do czego bliscy Cię doprowadzają?Chcesz szukać pracy w razie W..gdyby zechciało im się w zemście powiadomić twojego pracodawce.To aż kipi toksycznością.
Myśle że masz takie troche myślenie " nie wypada bo to rodzina" To nie ma nic wspólnego z rodziną.
Jeszcze raz napisze uciekaj,postaw granice ,pracuj na terapi.Bądz szczera ,nie umniejszaj...i wierze w to że w końcu to zobaczysz.
Twoja rodzina robi to na co im pozwalasz.
Ja Ci Asiu napisze co ja bym zrobiła.Dziś bym tak postąpiła.Poprosiła o zwrot pieniędzy bo One są TWOJE...mamie podziękowała za mieszkanie u mnie.Spakowała i odstawiła do domu,żeby nie musiała zostawiać rodziny i Cię wbijać w poczucie winy.Odciełabym się grubą krechą.Na święta pojechałabym do ciepłych krajów.Zrobiłabym coś dla siebie.I wiesz ..wtedy zrobiłabyś ufff .
Ja odciełam się jakiś czas temu od rodziców.Ostatni przyjazd do Polski spędziłam w hotelu.I to była bardzo dobra decyzja.Nie wysłuchiwałam awantur,tego że znowu biore prysznić ,że już ide spać,lub jeszcze śpie.Doszłam do tego że " wypadało " mi w końcu zadbać o siebie.Tak też zrobiłam.Jestem z siebie dumna.Nawet nie wiesz jak bardzo.Oczywiście było gadane  jaka ta córka nie dobra,spała w hotelu .Fajne uczucie wogóle się tym nie przejmować i nie dawać wbijać w poczucie winy.
Życze Ci z całego serca abyś zawalczyła o siebie.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2022/11/27 20:42 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/27 21:05 #213 przez Kasia G.
Kasia G. odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Cześć Asiu.Zgadzam się  w stu procentach z przedmówcami.Uciekaj jak najszybciej, to są toksyczni ludzie.Byłam w  podobnej sytuacji, niestety nie miałam gdzie pójść. Mieszkałam razem z toksycznymi rodzicami w mieszkaniu komunalnym.Ty jesteś u siebie,zarabiasz.Gdybym była na Twoim miejscu, natychmiast kazałabym opuścić mamie swój dom i odcięłabym się od reszty toksyków.Uwierz ,kiedyś sobie za to podziękujesz. Znajdź siłę, a zobaczysz, nie pożałujesz...Życzę odwagi trzymam kciuki ! Pozdrawiam. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/28 08:16 - 2022/11/28 08:31 #214 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Dzisiaj rano poszłam na autobus. Stałam ponad 10 minut, trzy autobusy mi nie przyjechały. Bałam się, że się spoznie, więc wzięłam ubera. Napisałam po przyjeździe do pracy, że jestem i wzięłam ubera, bo autobusy miały opóźnienie. Tata mi tylko napisał, że dziwne, go się działo, skoro u niego była plusowa temperatura. Tutaj było minus 3, ale to nie ma znaczenia, bo temperatura nie tłumaczy takich opóźnień.
nie mam siły, nie mam ochoty już na nic. Byłam wcześniej i bardzo pomogłam tym swojej szefowej, która w pośpiechu zapomniała telefonu i pomagałam jej zorganizować wyjazd służbowy. Ale jak powiem to rodzicom to mnie wyśmieją. Nie mam siły.
jestem lumpem-pijaczka. Moja siostra jest ich powodem do dumy.
mam siłę tylko do patrzenia w punkt i bujania się. Ale i to jest zarzutem wobec mnie. Jak śmiem siedzieć i się bujać. 
Ostatnia edycja: 2022/11/28 08:31 przez: Anisa
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/28 08:36 #215 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asiu Ty nic nie musisz.Nie musisz im się spowiadać z każdego kroku.
Twoji rodzice w każdym twoim ruchu szukają drugiego dna.I zobacz co Ci to robi 
Szefowa była zadowolona i to jest ważne.Byłaś bardzo pomocna.
Niech to będzie dobry dzień dla Ciebie.Skup się na sobie.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Anisa, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/28 09:27 #216 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Dokładnie Asiu jak Kasia pisze,Ty wcale nie musisz im opowiadać swojego dnia.Ważne ,że Ty jesteś zadowolona,ważne co Ty czujesz, a nie co rodzice pomyślą, opowiadając im i slysząc tylko krytykę,zepsujesz sobie dzień,nie pozwól im na to,jak trzeba odetnij się ,bądz najważniejsza dla siebie,wprować trochę zdrowego egoizmu dla siebie   i pamiętaj,że cokolwiek usłyszysz na swój temat ,nie ma się nic do teraźniejszości,rodzice żyją przeszłością a Ty jesteś o krok do przodu,teraz jest innaczej, wprowadzasz zmiany,dbasz o trzeźwość,ciesz się z tego,jest tyle rzeczy,które na trzeźwo daja radość,żyj tym.Ty masz swoje życie,rodzice i siostra niech żyją swoim,ich zachowanie nie jest wsparciem,którego teraz potrzebujesz,bądz wsparciem sama dla siebie.Dbaj o siebie  .Miłego dnia Ci kochana życzę    .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/28 09:56 #217 przez Kasia G.
Kasia G. odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asiu, jesteś dorosłą osobą i nie musisz się z niczego tłumaczyć. Moi toksyczni rodziciele robili to samo ze mną kiedyś, co Twoi robią teraz z Tobą. Wszystko musieli wiedzieć, w najmniejszych detalach ,a i tak mi nie wierzyli ,bo już dawno mieli na każdy temat swoją absurdalną teorię. Ja nie miałam gdzie pójść żeby się uwolnić, Ty możesz to zrobić w każdej chwili.Im szybciej tym lepiej dla Ciebie. Pozdrawiam serdecznie 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/28 11:45 #218 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Jak nie zakończysz tych chorych relacji to będzie tylko gorzej i koniec nie będzie miły.
Ty nie masz pięciu lat, jesteś osobną jednostką, dorosłą kobietą.
Wiesz co, przecież Ty sama z własnej woli, bierzesz udział w tym całym teatrze, jak ta trójka każe tak Ty grasz.
Tylko, że to jest Twoje życie, Twoja psychika i tylko Ty możesz temu kres położyć.
Kiedy zaczniesz żyć dla siebie, tylko dla siebie?
Nigdy nie zrozumiem takich układów, wykańczania drugiego człowieka, psychicznego znęcania się.
Niby ludzie bez używek to można byłoby pomyśleć, że nie ma takiej opcji, a jednak
i to  z powodu, że członek rodziny jest osobą uzależnioną, piękne świadectwo sobie wystawiają 

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Anisa, Aknum, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/28 16:34 #219 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Ok, to ja dodam tylko tyle że jeśli nie jesteś ubezwlasnowolniona wara rodzinie od Twojej kasy, chyba że masz to na jakiś warunkach.  Nie wiem co się stało że i Tato się pofatygował.  Nie pijesz tak? W pracy jest teraz ok. No to po pierwsze czy padło pytanie o co chodzi? Chyba ktoś jatrzy,  mąż? Ja moim powiedziałam prawdę jak ze mną było i trzymałam się,  dbalam O SIEBIE  i o dziwo nawet Ojciec zaczął się odzywać (3mce odrzucenia,  miał mnie za zero). Postawiłam granice,  w tym liczę jak pisałam że pomoże Ci terapia. Ja Kiedy wiedziałam że nie robię nic złego szłam ostro,  czy oni mają teraz problem może? Nie pijesz,  nie mają prawa Cię tak traktować.  Kochasz,  powiedz co czujesz może i co Cię boli. Wiem, nie mamy radzić...Zabezpiecz się finansowo,  nie oddawaj im swoich pieniędzy! Skąd taka zależność? Mi przepisał ojciec kiedyś coś,  to była moja zależność,  powiedziałam-zabieraj,  chcę i będę wolna bo nie chcę i nie bede skakać dla Twojego uznania (teksty o jego przemocowosci nie działały). Zabieraj,  nawet do grobu. Boisz się? Zobacz, pracuję nad sobą to jaki masz lęk? Teraz się pewnie boi że znów coś odwalę,  nie spelnię jego oczekiwan, ale z wiekiem wiem ze to jego problem jeśli jestem fair jak umiem.  Jeśli zlamalam regulamin to z góry przepraszam ale nie mogłam inaczej.
Asia,  przestaw się.  Żyjesz swoje życie. głupie są myśli o niebyciu, tego nie chcesz przecież.  
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Anisa, A_niech_to

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/06 07:16 - 2022/12/06 07:30 #220 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Kochani, jesteście najlepsi... Głupio mi tu pisać teraz, bo mało się udzielam, a sama się żalę... Nasza Kasia forumowa bardzo mnie wspiera w ostatnim trudnym czasie i poradziła, abym napisa ci się wydarzyło ostatnio.
weekend był ok. Musiałam zapłacić składkę na OC, mam zawodowe obowiązkowe. Musiałam wysłać tacie wyciąg z konta, aby pokazać, że mnie nie stać i proszę o pomoc. Po tym jak przelałam im pieniądze zostało mi jakieś 700 zł na dwa tygodnie życia,w tym transport do pracy. Ale ok, zrobiłam to i wszystko wydawało się ok.
wczoraj wyszłam z pracy późno, mam do zrobienia inwentaryzacje dokumentów, jest tego dużo, trzech praktykantów mi pomaga. Wracałam głodna, chciałam już w domu coś zjeść (nie mam kasy aby coś zamówić). Po powrocie czekała mnie standardowa procedura dmuchania. Wydmuchalam 0.08. Ssalam hallsa w autobusie. Jak przepłukalam usta miałam zero. Znów była awantura. Rodzice chcą zadzwonić do mnie do pracy i "uprzejmie donieść". Usłyszałam, że mama przeze mnie nie ve żyć, tata stwierdził, że ja się będę cieszyć jak ktoś umrze, bo będę miała mniejsza kontrolę. Ja lubię ten klimat awantur, karmie się nimi. Chce ich zabić. 
Nie mam siły. Znów, jeszcze bardziej. Pisze to tutaj często, ale zawsze myślę, że osiągam swój szczyt. Nienawidzę swojego życia. Ja do tego doprowadziłam, ale nie jestem teraz w stanie tego naprawić. 
Mama powiedziała, że zniszczyłam kolejne święta. Nie chce świat. Chce by mnie zostawili i cieszyli się moja siostra. To ich jedyną udana córka. Nigdy nie mówiłam, że są złymi rodzicami, a teraz mówią, że ja im coś zarzucam, oskarżam, manipuluje...
Chce zostać sama, osiągnąć spokój. Nie chce kolejnych rozmów, analiz, które prowadzą do wniosku, że jestem głupia (tak się kończy każda szczera rozmowa z mamą, że gadam jak niedojrzałe dziecko).
Mam dosyć wszystkiego. Śnił mi się dzisiaj mój dziadek, zmarł w 2019. Mów mi, że jest że mnie dumny. Nie mam siły, nie wrócę do domu rodziców, bo już nie wyjadę stamtąd. Do szpitala prędzej pójdę. Na podwójna diagnozę. Chociaż nie wiem w sumie po co. Rodzina i tak uważa, że manipuluje terapeutami i lekarzami (ostatnia ofiarą mojej manipulacji ma być pani psychiatra, dr n.med, zdolna jestem?). Wszystkimi manipuluje. 
​​​​​czuje się jak najgorszy człowiek na swiecie
Ostatnia edycja: 2022/12/06 07:30 przez: Anisa
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/06 07:35 #221 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asiu,prztulam  .Wierzę,że ten ,,najgorszy człowiek świata",to tylko przenośnia u Ciebie.Nie myśl tak o sobie.Otaczasz się toksycznymi ludzmi..Raczej nie zostało Ci nic innego jak odciąć się od rodziny,trudne to,ale  konieczne.Jesteś bardzo zaradną kobietką,walcz o siebie.Trzymam za Ciebie kciuki kochana 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/06 07:36 #222 przez Aknum
Aknum odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asia, tylko Ty jesteś w stanie zakończyć swoja gehennę. Nie zrobi tego za Ciebie ani terapeuta, ani psychiatra, ani my. Zadaj sobie pytanie czy tak zachowują się bliscy. Twoja rodzina jest skrajnie toksyczna, nie chcesz żyć przez ich zachowanie..co musi się jeszcze wydarzyć, żebyś chociaż w minimalnym stopniu zaczęła im stawiać granicę?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/06 08:54 #223 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asia Ty nic nie " musisz" robisz bo chcesz.Wysyłasz tacie potwierdzenia i właśnie w taki sposób cyrk dalej trwa.
To co opisujesz nie ma nic wspólnego z miłością rodziców do dziecka.Nie ma nic wspólnego z wsparciem.To bardzo trudne,przyznać że tak jest.Wypierasz to wszystko,bo mniej boli.Szukasz winy w sobie,bo wcześniej byłam taka i owaka...to teraz mam za swoje.Rodzice mogą wywalać na mnie te wszystkie pomyje bo sobie zasłużyłam.  aż chciało by się tak wstrząsnąć Tobą.
Ratunek dla Ciebie.Ucieczka od tych ludzi jak najdalej i to jak najszybciej.
Tylko Ty możesz to zrobić.Ten ruch należy do Ciebie.
Dobrze że napisałaś tu na forum.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/06 09:31 #224 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asia, masz to na co godzisz się, to taki kawałek tekstu z piosenki Kowalskiej.
Moja mama kiedyś, jak piłam, powtarzała mi jak mantrę, a ja za nic w świecie nie chciałam sensu zrozumieć.
Sama sobie wszystko robisz, a przecież w pewnym wieku trzeba brać życie we własne ręce, w końcu żyć zacząć, w pełni o sobie decydować.
No chyba, że przekazujesz stery innym, uciekasz od życia, raporty zdajesz, kasę oddajesz, to wtedy nie ma na co narzekać, Twoje decyzje i ich konsekwencje.
 

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, dzordzklunej, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/06 10:53 #225 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Po rzuceniu picia dalej mieszkałem z rodzicami. Przeszkadzało mi kilka rzeczy. Próbowałem się dogadywać, ale nic się nie zmieniało. Doszedłem do ściany. Czułem się tak źle, że powiedziałem mamie, że widzę 3 opcje. Pierwsza, że coś się zmieni, druga, że wrócę do picia (wtedy często byłem na głodzie, czułem złość itd), a trzecia opcja to moja wyprowadzka. Odpuściłem próby zmian, dalej nic się nie zmieniało, więc się wyprowadziłem. Zmiany w relacji z rodzicami niby są, ale dalej nie jest to zdrowa relacja.

W Twojej historii widzę siebie. Ja nie potrafiłbym żyć w takim domu, nie wyobrażam sobie tego.

Życzę Ci mądrych wyborów, takich, które będą dobre dla Ciebie. Ważne, żebyś sama o to zadbała.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Krysia 1967, Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/07 03:51 #226 przez Emma
Emma odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
M. Halber wydała kiedyś książkę Najgorszy człowiek na swiecie (czy jakoś tak) - o jej uzaleznieniach. Nie tylko Ty znasz to uczucie, i to ma być pocieszenie, jak wiedza o alkoholizmie i etapach trzezwienia i o toksycznych relacjach. Nie jesteś sama  Masz tu doświadczenia i wsparcie innych i prawdę ze Ty masz swoją drogę. To ma Cię wzmacniać. Współczuję tego kotła emocji. Mi jednak terapia pomogła popatrzeć inaczej, oczywiście działać mialam sama, ale terapia dawała mi kontrę na to na co nie miałam zgody ale w rodzinie to na co nie miałam zgody nigdy nie było przepracowane. Poczułam i zrozumiałam dlaczego się nie godze i utwierdzilam się, że mam do tego prawo i moje rację, tylko inaczej mi zawsze mówiono. Trudno być zależnym, w tym finansowo. Trzymam mocno kciuki.  Ten halls mnie tylko zastanowił,  ale rozumiem, że nie pijesz, nie chcesz i coś mogłam źle odczytać.  
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/07 07:14 #227 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Unikam tego od czasu niedawnej rozmowy z terapeutka. Powiedziała, że może coś mi to rekompensuje skoro alkomat "coś" pokazuje. Zaczęłam kupować i nie, łagodniejsze, ale akurat mi zabrakło, a miałam w torebce jeszcze jakieś zaległe hallsy. 
dziękuję wam bardzo za wszelkie rady. Dużo błędów popełniam... Ja wiem, że mnie kochają, ale sami nie wiedzą jak działać. Myślą, że sobie przez alko nie radzę w pracy, bo pracuje jeszcze w domu. Nie trafiają argumenty, że wszyscy tak pracują, zapomnieli jak to było jak wcześniej pracowałam w takich miejscach. Zarzucają mu, że przez alko nie daje rady. Wczoraj byłam u swoich szefowych porozmawiać jakie mają uwagi do mojej pracy po dwóch miesiącach. Dostałam dobrą ocenę, że się angażuje, że zależy mi, utrzymuje dobry kontakt z klientami, jestem punktualna. Tylko, że moi rodzice nie uwierzą w to, stwierdza, że ja tak wymyślam. 
Nie chce się odcinać od nich, kocham ich bardzo i wiem, że chcą dobrze. Tylko im to nie wychodzi. Nie wiem nawet gdzie leży racja, o ile gdziekolwiek leży. Strasznie to wszystko poplatalam 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/07 08:19 #228 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność

Wczoraj byłam u swoich szefowych porozmawiać jakie mają uwagi do mojej pracy po dwóch miesiącach. Dostałam dobrą ocenę, że się angażuje, że zależy mi, utrzymuje dobry kontakt z klientami, jestem punktualna. Tylko, że moi rodzice nie uwierzą w to, stwierdza, że ja tak wymyślam. 

 
I nie muszą wierzyć,ważne,żebyś Ty była z siebie dumna i zadowolona ,a oni no cóż, zobaczą to,albo nie  .
Kilka miesięcy od zaprzestania picia znalazłam swoją pasję,zaczęłam nawet z czasem na niej zarabiać ,od początku mnie to wciągało,czułam satysfakcję,byłam dumna z siebie,że wogóle odważyłam się,...od męża słyszałam nie raz, po co Ci to i tak nic z tego nie masz,zabiera Ci to tylko czas ,nie ważne były dla mnie te słowa,ważne było,że ja się w tym odnajduję,że to lubię,wystarczyło mi ,że klijent był zadowolony,słyszałam od nich bardzo miłe słowa...Teraz mąż wychwala mnie ...a kiedy wspomnę,że nie było tak na początku,to słyszę,,no co Ty ,zawsze Cię w tym wspierałem" .
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/07 09:42 #229 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Asia napisałaś"ja wiem że mnie kochają"..Piszesz tak samo jak żona/ partnerka która ma męża przemocowca.Ja wiem że On mnie kocha...czasami ma trudny dzień...i mnie poobija ale to moja wina bo zrobiłam zupe którą mąż nie lubi...gdybym zrobiła inną to wszystko byłoby dobrze.Następnym razem się bardziej postaram.
To co opisujesz nic wspólnego z miłością nie ma.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/07 10:30 #230 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność

Nie chce się odcinać od nich,  

Nieraz dziewczyny w wątkach współuzależnionych piszą, że mąż czy partner pije, bije ale one nie chcą się rozstawiać, bo go kochają albo mówią, że w zasadzie to on nie jest złym człowiekiem. I w porządku, Mają wolną wolę i prawo decydować o swoim życiu. Tylko każda decyzja rodzi jakieś konsekwencje. Zostają, to godzą się znosić dalej takie traktowanie. Ty też masz wybór i wolną wolę jeśli nie chcesz się odcinać, masz do tego prawo, tylko wtedy najprawdopodobniej nic się nie zmieni.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Anisa, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/09 18:53 #231 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Cześć wszystkim!
dużo czasu minęło od mojej ostatniej wizyty tutaj. Pomimo to, nic się nie zmieniło. Wciąż siłuje się z tymi samymi problemami. Tyle chociaż dobrego, że alkohol jest "pod kontrolą".
Czuje się ostatnio strasznie samotna. Dociera do mnie, że nie mam nikogo w sumie znajomego, poza rodziną. Spór z nimi oznacza, że nie mam z kim nawet porozmawiać. 
Nie mam perspektywy na to, aby coś mnie miłego spotkało w życiu. Nie oznacza to oczywiście, że mam się teraz zapić. Raczej zastanawiam się nad tym, ile tak naprawdę warte jest takie życie. W sensie samotne. Trzeźwość oczywiście, że jest warta wszystkiego. 
Nie wrocilabym do chlania, ani do mojego męża. Picie jednak wywołało w moim życiu tak daleko idące skutki, że nie wiem, czy cokolwiek dobrego jeszcze może się wydarzyć.
Nie czuję do siebie ani sympatii, ani szacunku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/10 04:51 #232 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Czy cokolwiek, spotka Cię dobrego w dużej mierze zależy od Ciebie.
Ostatniej rzeczy, której potrzebuje alkoholik, to siebue "kopać", za to że został alkoholikiem.
Pewnie dla znajomej, która choruje np na cukrzycę nie tracisz szacunku i sympatii, więc dlaczego mialabyś ją stracic dla siebie.
Tego, czego na poczatku drogi trzeba sie nauczyć to szacunek do siebie. 
Trzymaj się. 
 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/10 07:24 #233 przez Anisa
Anisa odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
@siwy dziękuję za odpowiedź. 
​​​​​​Czuje się zagubiona i bezsilna. Ale to od dłuższego czasu. Jestem bezsilna. Jak z jednej strony robię komuś dobrze, to okazuje się, że inni są niezadowoleni. W tzw. międzyczasie staram się zadbać o siebie. Chce aby moi bliscy byli zadowoleni, aby byli spokojni. Dopiero potem myślę o tym, co ja chcę. Moim świętym punktem dla siebie mam w środę, wtedy jest terapia. Ale cała reszta to walka. 
​​​​​​
to wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane. Zmęczona jestem. Chce zniknąć, bo nie mam siły się zmagać z oskarżeniami i ciągłym monitoringiem. Stoję obecnie pod ścianą, albo zlikwiduje siebie, albo więzi rodzinne. Mój alkoholowy mózg mówi mi, że "najlepszym" rozwiązaniem jest zabić się. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/10 08:33 #234 przez darek70
darek70 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność
Sama terapia, w momencie gdy bylem w silnej depresji po odstawieniu alkoholu i w pierwszych miesiacach trzezwosci mi nie wystarczyla.
Euforia bycia trzezwym przeplatala sie z poczuciem beznadziejnosci, poczuciem winy, a i myslami podobnymi do twoich, by dozyc kolejny trzezwy dzien i zniknac.
Bardzo pomocnym w tamtym okresie byly dla mnie spotkania z innymi alkoholikami we wspolnocie AA, a i dzis bywam na mitingach ktore sa dostepne w internecie na platformach Zoom i Skype, praktycznie codziennie. Kazdy moze znalezc grupe i ludzi przyjaznych, wsrod ktorych moze i ty poczujesz sie bezpiecznie ?

D.

 

"Everything is gonna be alright"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/10 19:56 - 2023/01/10 20:05 #235 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Bezsilność

Nie mam perspektywy na to, aby coś mnie miłego spotkało w życiu.
... zastanawiam się nad tym, ile tak naprawdę warte jest takie życie. W sensie samotne.
Trzeźwość oczywiście, że jest warta wszystkiego.
 
Nie wrocilabym do chlania, ani do mojego męża.
Picie jednak wywołało w moim życiu tak daleko idące skutki, że nie wiem, czy cokolwiek dobrego jeszcze może się wydarzyć.
Nie czuję do siebie ani sympatii, ani szacunku.
Witaj Asiu   , zapewne znasz przysłowie: jak sobie pościelisz - tak się wyśpisz.
Kiedyś rozumiałem to jako raczej przestrogę, że to ja poniosę konsekwencje swoich poczynań.
Wtedy to pościelenie utożsamiałem z tym co zrobię.
Dzisiaj kiedy zdrowieję jako alkoholik - to pościelenie sobie utożsamiam już z czymś, co wyprzedza działanie.
Z myśleniem, bo każdy czyn - poprzedza myśl.
Ktoś mądry rzekł: myśl jest zalążkiem czynu.
Moje wysypianie się czyli mój komfort życia, zadowolenie z niego - zależy dzisiaj od mego myślenia.
I to jest Twoje wielkie zadanie na dzisiaj - ZMIANA MYŚLENIA.
Tylko to może otworzyć przed Tobą perspektywy. 
Bezwzględna abstynencja jest podstawą do wszelakich zmian w myśleniu.
Wiem, że nie jestem Tobą, że prosto jest mówić - gorzej zrobić, niemniej jednak na Twoim miejscu spróbowałbym
rozwiązać "problemy relacji z rodziną". Nie wyobrażam sobie takiego uzależnienia i poniżania.
Powinnaś albo odciąć się od nich i rozpocząć niezależne finansowo życie, albo tak poukładać sobie na półkach
w głowie swoje myślenie i samocenę - aby z tym umieć żyć i "nie skarżyć się na swój los".
Rodziców i siostry nie zmienisz - więc zmieniaj swoje myślenie i działanie wobec ich chorych zachowań.
Twoja trzeźwość - to wybór, Twoje dmuchanie w alkomat - to wybór.
Twoje życie pod ciągłą kontrolą rodziny - to wybór.
To wszystko Twoje wybory.
Chcesz żyć odpowiedzialnie, to zawalcz o siebie, o swoją WOLNOŚĆ.
Daj sobie prawo do wolności, bo mam wrażenie, że godzisz się dzisiaj na tę rodzinną niewolę.
Czujesz się na siłach na dzień dzisiejszy by wziąć ster życia w swoje ręce?
Dużo spokoju Ci życzę i abyś powoli jakby nie było - odkrywała uroki trzeźwego życia.
Zacznij myśleć o sobie pozytywnie. 
Powiedz sobie co dzień rano przed lustrem jakieś ciepłe słowo i zaczynaj w nie wierzyć.
Pochwal samą siebie, zacznij dzień optymistycznie lecz ze świadomością, że to Ty go kreujesz.
Jaki będzie zależy tylko od Ciebie i Twojego spojrzenia na sprawy, które się zadziały.
Uporządkujesz to wszystko, tylko powoli i konsekwentnie w atmosferze akceptacji siebie.
Jesteś - jaka jesteś, lecz to co Ciebie boli z czasem zmienisz.
To - jak o sobie myślisz, bardzo mocno przekłada się na jakość Twego życia.
Więc zacznij siebie cenić i szanować za nic, za to że jesteś i pragniesz trzeźwego życia.
Pozdrawiam serdecznie i ciepło. 

 
Ostatnia edycja: 2023/01/10 20:05 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, A_niech_to, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/11 07:35 #236 przez Tomasz23
Tomasz23 odpowiedział(a) w temacie Bezsilność

@siwy dziękuję za odpowiedź. 
​​​​​​Czuje się zagubiona i bezsilna. Ale to od dłuższego czasu. Jestem bezsilna. Jak z jednej strony robię komuś dobrze, to okazuje się, że inni są niezadowoleni. W tzw. międzyczasie staram się zadbać o siebie. Chce aby moi bliscy byli zadowoleni, aby byli spokojni. Dopiero potem myślę o tym, co ja chcę. Moim świętym punktem dla siebie mam w środę, wtedy jest terapia. Ale cała reszta to walka. 
​​​​​​
to wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane. Zmęczona jestem. Chce zniknąć, bo nie mam siły się zmagać z oskarżeniami i ciągłym monitoringiem. Stoję obecnie pod ścianą, albo zlikwiduje siebie, albo więzi rodzinne. Mój alkoholowy mózg mówi mi, że "najlepszym" rozwiązaniem jest zabić się. 
Zawsze znajdą się jacyś "inni", którzy będą niezadowoleni.
Zdrowiejąc ze współuzależnienia uwalniam się z niewoli ocen innych ludzi, zwłaszcza najbliższych. Nabieram zdrowego dystansu do tego, co o mnie myślą i jak się ze mną czują. Uznaję ich prawo do bycia niezadowolonymi z moich wyborów, przekonań, czy nawet ogólnego braku akceptacji dla mojej osoby. Mają do tego prawo. A ja mam prawo nie przejmować się ich niezadowoleniem.
Piszesz, że "cała reszta" (oprócz terapii) to walka. W moim życiu jest coraz mniej walki tam, gdzie pogodziłem się z własną bezsilnością. Ty piszesz "jestem bezsilna", ale chyba nie do końca w to wierzysz. Bezsilni nie walczą.
Moja bezsilność wiąże się z zaufaniem, że istnieje Siła Wyższa, która się o mnie zatroszczy, kiedy zaprzestanę walki i oddam siebie w jej ręce. W moim zdrowieniu dużą rolę odgrywa zaniechanie walki i powierzenie się opiece Boga takiego, jakim Go rozumiem. Jestem pragmatycznym człowiekiem. Lubię, jak coś działa. To działa, przynajmniej dla mnie. I to jak!
To, co piszesz na końcu wygląda mi na myśli samobójcze. Bliska mi osoba miała m. in. taki problem, skorzystała z pomocy psychiatry, bierze leki, i widzę u niej zmianę na lepsze zarówno gdy chodzi o nastrój, jak i ogólne funkcjonowanie w życiu.
Dbaj o siebie - pozdrawiam, Tomek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.