Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.

Więcej
2022/08/24 18:18 - 2022/08/24 18:23 #211 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Wysłałem wiadomość. Trzymajcie kciuki! %%-

Przed chwilą wyszedłem z imprezy branżowej, na której był alkohol i na której pokłóciłem się (a właściwie to ze mną się pokłócono) z prawą ręką jednej z bardziej wpływowych osób w państwie. Zdziwiła mnie reakcja typa, choć nie powinna. Rano gadałem z nim, on naskarżył na mnie mojemu szefowi kłamiąc, ja szefowi puszczam nagranie i śmiejemy się mówiąc "ale menda kłamliwa". Kiedyś bym się tym przejął. Dziś zgodnie z duchem AA, za bardzo mnie to nie obchodzi. Kiedyś, to pomyślałbym sobie, że teraz ta osoba jest moim zaprzysięgłym wrogiem i się na nią ostro uwezmę, by zatruć jej życie jak tylko mogę (nawet jeśli na to zasługuje), ale dziś to takie "meh" w obliczu naprawdę istotnych dla mojego serca i sumienia rzeczy... Wyszedłem zanim zeszło 10 proc. wina wystawionego na bankiecie i wracam do domu jeszcze popracować. To byłby dramat, gdybym przyszedł tutaj jako czynny alkoholik, bo na bank zrobiłbym z siebie błazna. A tak to jestem człowiekiem, który wszedł, zrobił co ma zrobić w profesjonalny sposób i wyszedł zostawiając całą tą arogancką i zadufaną w sobie "elitę" (bleh).

Dzięki, że jesteście. Dzięki Mateusz za wskazówkę. Trzymajcie kciuki. Pozdrówka!

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/08/24 18:23 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Liddka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/24 20:01 #212 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Rozdział zamknięty. Ja trzeźwy. Singiel. W terapii. Jeszcze przyjdzie czas na miłość. :YMPARTY:

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/24 20:05 #213 przez Moni74
Danielu i wiesz na czym stoisz :) Teraz najważniejsze %%- Z czasem i miłość zapuka ^^)

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, dzordzklunej, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mateusz29l
2022/08/25 04:15 #214 przez Mateusz29l
Mateusz29l odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Teraz gdy już nie dusisz się w tej niepewności, to zacznie się proces, w którym uczucia do Ani będą słabnąć. Najlepiej jakbyś odciął się zupełnie od niej. Wiem, że będzie kusiło aby zajrzeć na profil itd ale tylko całkowite unikanie kontaktu sprawi, że wyleczysz się z niej. Wyobraź sobie, że gdy poznasz teraz kogoś gdy jesteś już trzeźwy, to dopiero będzie coś fajnego, dojrzałego i prawdziwego

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/25 19:02 - 2022/08/25 19:09 #215 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Mateusz, wszystko poblokowane ;D powoli trzeźwieję z tej relacji, z tej mojej fantazji i iluzji. I nie piję alko, ofkors :D

W każdym razie moja Siła Wyższa to jest kurna jakiś żart. Jak się bowiem dzisiaj okazało, zostałem wysłany na 5-dniową delegację służbową... do Olsztyna, z którego pochodzą dwie moje ostatnie byłe! Hahahaha!

Wiedziałem, że coś tam się dzieje w tym Olsztynie i cieszyłem się, jak się dowiedziałem że nie jestem tam potrzebny. Jarałem się z tego weekendu z lenistwem, mitingami i książkami (kończę jednego Vargasa Llosę, czeka coś Dostojewskiego czego nie czytałem).

A tu co moja kochana Siła wyższa robi? Nagle zmienia zdanie przełożonych i wysyła mnie do mojego największego miasta-wyzwalacza, w którym będę musiał uczestniczyć w jakimś zakichanym kilkudniowym festynie, na którym zapewne nie będzie brakowało alkoholu i sytuacji, które mogą wywołać ze mnie najgorsze cechy... Krzykliwość, arogancję, niedojrzałość, kompleksy, niskie poczucie własnej wartości (a jak te kompleksy się włączą, to zawsze bronię się atakując innych w myślach, słowach bądź czynach), lubieżność (wciąż niby wciąż chciałbym zaczekać z pierwszym seksem na kogoś, kogo pokocham, ale mój stary "ja" to wkładak, który nie popuści żadnej kobiety, mogącej podbić moją zakompleksioną psychikę), kierowanie się strachem, lękiem, uprzedzeniem, nieufnością...

Nosz mać! To chyba za wcześnie. Teraz jak to piszę czuję się ok. Nie mam depresji. Mogę myśleć, mówić i funkcjonować. A co jeśli dostanę załamania nerwowego podczas wykonywania pracy? Boże, co jeśli się napiję (osoba z firmy z którą jadę nie wie, że jestem alkoholikiem, czy jej powiedzieć?)?? Alkohol mogę normalnie wliczać dietę!!! Niby się powinienem cieszyć, bo fajny hotel, jednoosobowy pokój, pięć dni poza biurową codziennością, a nawet festyn może być fajny... Ale gdyby to jeszcze nie był Olsztyn, ale to oczywiście musiał być Olsztyn, bo obie Anie są z Olsztyna! Tak, tak, tak! Boże, proszę przynoś mi same takie piękne niespodzianki, Chahahahha... szkoda, że na tym forum nie można przeklinać, teksty byłyby bardziej autentyczne :D

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/08/25 19:09 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mateusz29l
2022/08/26 04:22 #216 przez Mateusz29l
Mateusz29l odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Post teraz przeczytałem, a dosłownie wczoraj w grupce na messku ze znajomymi gadaliśmy o wyjeździe na parę dni i w planach były Myki, dosłownie zaraz obok Olsztyna :D ale jednak zmieniliśmy kierunek na góry. Tak to byśmy się styknęli na kawe czy coś w kryzysie głodowym xD
Traktuj ten wyjazd w pełni zawodowo. Jak żołnierz, który musi skupić się na zadaniu oraz celu i nic nie może go wytrącić z równowagi. Sporządź sobie liste reguł, których będziesz się mocno trzymał. Niech to będzie kolejne wyzwanie, które na lajcie wykonasz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/26 23:21 - 2022/08/26 23:45 #217 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Dzięki Mateusz,

śmieszne, że piszesz żeby podejść do tego jak żołnierz. Dziś cały wieczór przepracowałem w starej odrapanej kurtce wz. 93 bez naszywek po ojcu. 

Dopiero co wróciliśmy do hotelu. Jestem wyczerpanym alkoholikiem. Zmęczonym, nic dziś nie jadłem, pracowałem od 10:30, zwaliło się na mnie w kwadrans tyle roboty, jak w całym tygodniu od poniedziałku. A później wyjazd. Teraz pod moim oknem jakieś grupki 40-50 latków coś krzyczą i coś sobie leją. Śmiechy, lubieżne tekściki, narzekanie na pracę, pijany bełkot. Odraza, nie zazdrość.

Generalnie dzień był dobry (ogarniałem mocno, profesjonalnie) do momentu, gdy na S7 nie zobaczyłem samochodu identycznego jak tego fagasa mojej byłej. Nawet tekst takiego kolesia, który był już miejscu, że „no chyba wypijemy browar jak przyjedziecie, nie”, nie wyprowadził mnie z równowagi tak, jak jedno białe volvo na piaseczyńskich blachach mijające nas na szosie. Jak mnie to zdołowało. Nie znałem końcówki numerów, ale wiem, że Piaseczno i ten model. Dwie osoby na przednich siedzeniach. Ani razu, odkąd w maju zobaczyłem po raz pierwszy to auto, nie widziałem takiego na rejestracjach WPI. Do teraz. Dziękuję, och Siło Wyższa. Od razu gubiłem wątek, posmutniałem, zamyślałem się. „Jadą nad morze, czy do jej rodziców”... Na szczęście auto pojechało szybciej i nie zobaczyliśmy go już więcej.

Wczoraj za kamienicą spaliłem jak w „Psach”, te jej zdjęcia wydrukowane na arkuszach do namalowania jej portretu. Zalegały w szafie. Po tym, jak zobaczyłem pięknie jarający się płomień który zamienia w proch jej twarz, poczułem się wolny. Ale dziś? Znów żałuję, że zrobiłem wszystko, żeby ją wypchnąć, umniejszyć związkowi. Między innymi ignorowałem każde zaproszenie do jej rodziców, każdą propozycję wyjazdu gdziekolwiek etc.

Wjazd do Olsztyna jeszcze gorszy. Piękna, pagórkowata, zalesiona okolica, w mieście ładne niemieckie urzędy, kamienice, dużo drzew, skwerków. „Tu musiała dorastać, czy też jej się ten budynek podobał” etc. Logujemy się w hotelu, który nie może się zdecydować, czy ma 1 gwiazdkę czy pięć (ma niby wszystko, jest wielki ale wszystko jest brudne, stare i śmierdzące łącznie z jacuzi i sauną). Od razu jedziemy na festyn, który odbywał się (oczywiście) w miejscu, gdzie młodość spędziła ta druga (pierwsza chronologicznie) Ania z Olsztyna. Po tej okolicy łaziliśmy godzinami 3 lata temu, podczas gdy ona opowiadała mi o swoim dzieciństwie. Tu jeziorko, tu mój budynek, tu to, tu tamto... Znów wyrzuty sumienia, bo tym razem to ja jej wykręciłem potworne świństwo. Nie do wybaczenia. Ale wybaczyła mi.

Mam nawet z nią kontakt. Po tym, jak we środę Anka powiedziała w pięknych, czułych słówkach "nie", to napisałem do pierwszej Ani. Że przepraszam za wszystko jeszcze raz. Napisałem, bo czułem, jak ona się musiała czuć. Albo nie. Ona musiała się czuć dużo gorzej. Zdradzałem ją i to w potęgującym cierpienie kontekście. Tak. Byłem zakompleksionym, wygodnickim śmieciem. Nie kontrolowałem niczego. Jej chyba nigdy nie kochałem, ale było mi z nią bardzo wygodnie. W każdym razie gadamy od czasu do czasu. Też jest w ten weekend w rodzinnym mieście. Napisałem na to, że „zobaczymy jak małe jest to miasto”. Może na siebie wpadniemy.

W każdym razie kilka godzin spędziłem wśród imprezującej, chlejącej młodzieży. Kilka setek, może do tysiąca było tych młodzików. Ja też taki byłem. Identyczny. Żeby wtopić się w tłum (tak sobie mówiłem, ale tak naprawdę chciało mi się pić), kupiłem dwa piwa bezalkoholowe. Potem zaczęliśmy z kumplem robić to, co do nas należało. Jak drugie piwo bezalkoholowe mi się skończyło i przede mną rysowały się kwadranse stania (akurat wtedy trzeba było cierpliwości - „to, na co nie mamy wpływu”) bez piwa, poczułem głód jak po zaprzestania działania narkotyku. Przeżyłem.

Do pierwszej robiliśmy (ja smutny, wyładowany z energii, zazdrośnie zerkający na te młode dziewczyny, chłopców, radosnych, zakochanych, chętnych czy po prostu flirtujących dla samej rozrywki). Nie było jednak okazji do picia. Kumpel prowadził, a ja w międzyczasie powiedziałem, że na tym wyjeździe nie piję. Tyle dobrego. Praca też dobrze w sumie wyszła. Nie mieliśmy może jakiegoś super szczęścia, ale wypracowaliśmy maks z tego, co było pod ręką. 

Mam nadzieję, że jutro obudzę się znów w dobrym humorze, trzeźwy umysłowo, energiczny i skupiony. Muszę zrobić listę rzeczy i zachowań, których powinienem się wystrzegać i jak się zachowywać bądź nie.

Jak się skupię na robocie, jak mówiłeś Mateusz, po wojskowemu, czy jak Dżejms Bond albo Tomi Li Dżons w Ściganym, to powinno być dobrze.

W moim pokoju ktoś wyjął lodówkę, dlatego nie ma minibarku. Przynajmniej za to mogę bez ironii podziękować Sile Wyższej, che che.

Pozdro w trzeźwości życzę wszystkim!

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/08/26 23:45 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Mateusz29l, Poszukiwaczka Radości

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/27 05:07 #218 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Danielu jak mi się fajnie Ciebie czyta,zrobiłeś kawał dobrej roboty nad sobą,mam wrażenie,że wyciągniesz siebie już nawet z największego dołka..Ty na początku, a Ty teraz,jesteś jakby inną osobą a zarazem tą samą,świadomą i taką dojrzałą.Jestem o Ciebie spokojna,dasz radę na tej imprezie,wierzę w Ciebie.Miłej i w miarę spokojnej pracy Ci dzisiaj życzę na tej imprezie.Dobrego dnia  .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mateusz29l, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/27 23:20 - 2022/08/27 23:51 #219 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Dziękuję Wam za wsparcie kochani! Nie czuję, że nie mam AA gdy tu piszę. Jesteście wspaniałymi ludźmi.

Jest 1.13 i jestem trzeźwy w pokoju hotelowym! Podczas całego dnia tylko raz musiałem odmówić alkoholu, tuż przed powrotem, kiedy powiedziałem do znajomego „poczęstujesz?”, a ten zamiast fajka, podał mi przemycony na teren festynu alkohol wlany do plastikowej butelki po coli.

Generalnie robota idzie dobrze, nie obijam się, przynosi to efekty, mam dobrych ziomków do współpracy (przynieśli mi nawet po południu zimne piwo bezalkoholowe, bo wiedzieli że lubię po poprzednim wieczorze) i potrafię wkręcić się w pracę. 

Niestety, czasem za bardzo. Wtedy robię się zbyt pobudzony, krzykliwy, nieostrożny, działający emocją a nie pomyślunkiem. Mówię za głośno, jestem pyszny, dumny i taki w ogóle „kim ja to nie jestem, piękny, mądry i w ogóle mercedes wśród mężczyzn i maybach wśród ludzi z zawodu”. Kilka razy zdenerwowałem nieco takiego super ziomeczka z którym tu przyjechałem i bardzo nie chciałbym jemu/nam zrobić problemów przez te moje niepohamowanie i częściowe nieogarnięcie. Szkoda, że tak rzadko przypominam sobie radę Mateusza i chłodnym profesjonalizmie i żołnierskości. 

A! Była nawet sytuacja podbójkowa wieczorem. Podchodzę do kolesia z branży cośtam się dowiedzieć, a ten zaczyna obrażać moją firmę, sam nie mówiąc skąd jest. Koleś pił, a miał oznaczenia, że jest na służbie. Powiedziałem mu, że to mi urąga i żeby zdjął te oznaczenia jak pije. A on powiedział, że kiedyś za takie rzeczy jakie ja robię w pracy, to zarobię w pysk. A że byłem trzeźwy, miałem go za takiego śmietka do pomiatania (oczywiście tak naprawdę znęcając się nad nim znęcałem się nad sobą jak piłem) i oczywiście mu puściłem wiązankę. Chlejus-tchórzuś - gdy już się oddalam - to woła w moje plecy jakieś agresywne, uszczypliwe bzdury. Podszedłem z powrotem z myślą, żeby przylutować mu w pysk. Jeden strzał na tego chwiejącego się pajaca w koszuli i drogich okularach by wystarczył żeby zasnął. Sam by zobaczył, że za zaczepki po pijaku to on zarobi w pysk, nawet jeśli w pracy byłby księdzem. Podchodzę, już na granicy, ale zdobiłem mu jedynie fotkę z browarem i oznaczeniami. Jak fiknie to dowiem się kim jest i mu urządzę chlew. Gdybym mu dowalił, na 95 proc. miałbym spore problemy, na czele, że zawiódłbym moich towarzyszy.

Po pracy pochodziłem jeszcze sam po festynie, oczywiście z nadzieją, że poznam zaraz miłość swojego życia, albo chociaż tej jednej nocy. Dużo naprawdę młodych, fajnych dziewczyn. Ale dziś się nie udało złapać kontaktu wzrokowego i pójść nad jezioro rozmawiać. Skończyło się na tym, że pograłem ze 20 minut w badmintona z takim typem, co mu ubiegłego listopada zrobiłem dość niefajną i nieprofesjonalną rzecz (byłem pod wpływem alkoholu, oczywiście). On też miał problemy przez alkohol. Założę się, że nie włoży go do ust na tym wyjeździe. Trzeźwa gra w nocy, spociłem się i byłem szczęśliwy.

Nawet byłą sprzed 3 lat która jest w Olsztynie chciałem sprowadzić na festyn. I miała już nawet przyjechać, też była na mieście (i pewnie piła, a ma problemy z używkami), gadałem z nią nawet przez telefon pierwszy raz od dawna, ale w końcu okazało się, że nie mogłaby wejść. Jutro do niej napiszę, jestem tam od rana i będę mógł ją wtedy wkręcić. 

To z nią łaziłem terenie tego festynu. Zacząłem niestety nawet myśleć o niej nie głową, a penisem. Zapomniałem jak całuje. Ale chyba słabo. Ania całowała się naprawdę dobrze. Poza tym, pewnie byłoby mi smutno gdybym się dowiedział, że kogoś ma i nie mogę spełnić swoich fantazji, bardziej seksualnych niż duchowych. Dziś nie było źle. Muszę być tylko bardziej cichy, ujarzmiony, a będzie jeszcze lepiej. Pozytywne jest to, że nawet nie zauważyłem, żebym już będąc po pracy miał ochotę pić. Żebym musiał walczyć z głodem alkoholowym. Nie chciałem się znietrzeźwiać. To chyba bardzo dobry znak...

EDIT:

Zapomniałem jednej ważnej rzeczy. Ubiegłej nocy na robocie widzieliśmy taką parkę na ławce. Robili sobie zdjęcia z winem i przepustkami. Darwin. Koleś dolewał i robił jakieś toasty "za nas" i takie tam kicze, a później próbował się dobierać do dziewczyny w dość żałosny sposób, ona go odpychała, odwracała twarz, przeskakiwała z ramienia na ramię itd. Ona całkiem niezła, on taki oblech prawicowy z niezadbaną brodą. I oczywiście spotykamy ich następnego dnia rano. Oytam się, czy to wy nie byliście nad jeziorem wczoraj. No i ona się śmieje, on sposępniał, a ja tam trochę się popastwiłem nad nim, śmiejemy na przykład się z kumplami patrząc w ich stronę (serio to było śmieszne, oni nam doświadczyli sporej rozrywki ostatniego wieczoru), a później tak wprost zwracałem się kilka razy tylko do dziewczyny i na odchodne mówię do niej, że "dobrze było nad tym jeziorem! trzeba się szanować", kiedy ten typ stał obok. Później za każdym razem gdy ten koleś nas widział (przylepiony do tej dziewczyny), to był oporowo smutny i zmieszany.

Myślałem o tym. Że to był mój rewanż przeprowadzony na nieświadomce. Ja też zostałem upokorzony. Moja męskość została zmiażdżona. Osoba którą myślałem, że kocham, wybrała innego. Jej serce wybrało innego. I to chyba moja zemsta skrzywdzonego, wykastrowanego, pokonanego samca. No i poza tym widziałem w tym dobieraniu się tego kolesia mojego pijanego "ja". Też bywałem odpychanym, napalonym warchlakiem myślącym tylko o tym by sobie ulżyć.

Nie wiem. Szkoda mi tego typa, myślę, że może go trochę za mocno dojechałem psychicznie. Jestem zły że w ogóle tak się zachowuję, że kogoś krzywdzę świadomie lub nie... No ale myślę sobie "no cóż, widzisz, jak to się kończy wlewanie w dziewczynę wina i zachowywanie się jak spermiarz". 

To było ważne, musiałem dopisać...

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/08/27 23:51 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Alex75, marcin, Krysia 1967, Mateusz29l

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/28 20:40 #220 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Trzeźwy, zmęczony, dziś wcześniej po pracy. Da się. 

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Alex75, Namika, Krysia 1967, Mateusz29l, Poszukiwaczka Radości

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mateusz29l
2022/08/29 06:57 #221 przez Mateusz29l
Mateusz29l odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
I tak dzielnie dajesz rade ^^ 
Nie wiem co to za festyn, ale zawsze jak słyszę tą nazwę to mam jakieś złe skojarzenia :D Teraz w internecie krążą nagrania z jakiegoś festynu jak typ ma zaczepioną na kroczu chochle i wali w patelnie. Polska w pigułce. Gdybym na takim wydarzeniu był, to chyba napiłbym się z czystym sumieniem, bo moja głowa nie potrafiłaby tego przetrawić xD 

A tak całkiem poważnie, to takie wydarzenia mogą wywoływać głody lub wręcz przeciwnie. Bo jak tak człowiek napatrzy się na tą pijaną gwiedź to raczej cieszy się, ze swojej trzeźwości. W każdym razie odwal swoje po żołniersku ^^ Jak  jeden z  komandosów Navy SEALs poleciał zdjąć Bin Ladena, po czym wrócił sobie do normalnej rzeczywistości ^^
 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/30 07:20 - 2022/08/30 07:25 #222 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Trzeźwy, ale na kacu. Właśnie wsadziłem do Bolta 22-latkę, która przenocowała na kocią łapę w moim hotelu i jeszcze na darmowe śniadanko się załapała. Pierwsza z roczników 2000 w moim życiu. Nie jestem z siebie dumny. Nawet nie doszedłem. Jedyne co, to jestem niewyspany i do niedawna miałem mocny stres, że recepcjonistka czy managerka się oburzą że zamieniam ich hotel w dom publiczny i każą mi dopłacać albo (co gorsza) obciążą karami kartę firmową.

No cóż, trzeba było sprawdzić, żeby mieć pewność. Takie akcje nie są raczej dla mnie. I jeszcze jestem 5 dych w plecy za taksówki. 

I wiecie co? Wiele razy pijanym rankiem mówiłem, że "alkohol nie jest dla mnie". A wieczorem znów otwierałem piwo. 

Czy teraz będzie tak samo, tylko z dziewczynami? Prawdopodobnie. 

Ale nie piję.

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/08/30 07:25 przez: Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/30 07:58 #223 przez szekla

I wiecie co? Wiele razy pijanym rankiem mówiłem, że "alkohol nie jest dla mnie". A wieczorem znów otwierałem piwo. 

Czy teraz będzie tak samo, tylko z dziewczynami? Prawdopodobnie. 

Ale nie piję.

Wszystko to zależy tylko od Ciebie, Ty wybierasz.
Dla podpowiedzi.....od seksu też się można uzależnić.
No i ja dzisiaj też nie piję :)

I taki optymistyczny wierszyk mi sie przypomniał. Uwielbiam go. może i Tobie sie przyda :)

... do anioła wyboru
Choć już raz wybrałem,
wciąż wybierać muszę,
o czym myślę, co czytam
co jem, dokąd ruszę.
Czy wybiorę ciszę,
czy okrągłe zdania.
Wiem...niebo i piekło
też są do wybrania.
Wybór oczywisty,
jak by się zdawało.
Dobrych chęci mnóstwo,
tylko siły mało.
Jeśli chcesz mi pomóc,
proszę, zrób to teraz:
nie daj mi na oślep,
byle jak wybierać.
Poprowadź mnie drogą
krętą albo prostą,
na przełaj na skróty,
lub na... litość boską,
bylem nie zbłądziła
tak całkiem, z kretesem
Jeśli tylko możesz
bądź mym GPS-em.




 

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Waldek, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/30 08:21 #224 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.



... do anioła wyboru
Choć już raz wybrałem,
wciąż wybierać muszę,
o czym myślę, co czytam
co jem, dokąd ruszę.
Czy wybiorę ciszę,
czy okrągłe zdania.
Wiem...niebo i piekło
też są do wybrania.
Wybór oczywisty,
jak by się zdawało.
Dobrych chęci mnóstwo,
tylko siły mało.
Jeśli chcesz mi pomóc,
proszę, zrób to teraz:
nie daj mi na oślep,
byle jak wybierać.
Poprowadź mnie drogą
krętą albo prostą,
na przełaj na skróty,
lub na... litość boską,
bylem nie zbłądziła
tak całkiem, z kretesem
Jeśli tylko możesz
bądź mym GPS-em.[

 

Piękny i prawdziwy wiersz,biorę go dla siebie ,będzie mi służył na całe życie 
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Waldek, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/30 20:02 - 2022/08/30 20:25 #225 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
 Witam wszystkich, dziś chciałbym opowiedzieć o swojej ułomności.

Myślę tylko o tym, jak bardzo, bardzo, bardzo, bardzo chciałbym się zakochać w pięknej, inteligentnej, wrażliwej, uroczej, ułożonej, stabilnej, troskliwej, wiernej i oddanej kobiecie...  Właśnie wróciłem do pokoju hotelowego. Sam. Nie skorzystałem z propozycji towarzystwa partnerki z ubiegłego wieczora.

Po dniu pracy mój kolega wrócił do hotelu dokończyć swoje obowiązki, a ja zostałem. Trochę dlatego, że chciałem coś pokombinować jeszcze do pracy, a trochę dlatego, że miałem nadzieję odnaleźć bohaterkę drugiego akapitu. Pochodziłem tam i z powrotem, nie było nikogo, kto byłby użyteczny do zawodowego celu mojego pobytu. Pogadałem jedynie z kilkoma osobami, w tym z pewnym znanym aktorem, który (podobno) jest wciąż czynnym alkoholikiem. Była do niego kolejka do wspólnego zdjęcia, a ja byłem ostatni. Zapaliliśmy papierosa. Powiedziałem mu, że nie ma już młodych aktorów z taką charyzmą jaką on ma, i że oglądając kiedyś film z jego udziałem, przerwałem jeden z najintensywniejszych ciągów alkoholowych w moim życiu. Na koniec mego quasi-monologu dodałem, że jestem alkoholikiem i że życzę mu najlepszego i żeby o siebie dbał... Wyciągnąłem dłoń na pożegnanie. Mocno uścisnął. Uśmiechnął się miło i czule. Żałuję, że nie porozmawialiśmy dłużej, ale byłem jakiś zbyt rozklejony, i czułem że on chyba był zbyt zmęczony, by rozmawiać dalej.  Mam nadzieję, że ta osoba nikomu nie przekaże dalej mojego wyznania. 

Chodzę, patrzę się na sylwetki kobiet, długie nogi, długie włosy i szukam tych oczu, które mogą być zwierciadłem tej duszy, którą pokocham całkowicie i ze wzajemnością. Miałem rano kaca. Zaczął się chyba na śniadaniu, zrobił się mocniejszy kiedy kolega mnie zobaczył z tą kobietą (sam kibicował „gol na wyjeździe liczy się podwójnie”, „kto wybrzydza ten nie rusza” itp.) a zrobił się mega potężny, jak przed wejściem do taksówki dałem jej 30 zł, bo nie miała gotówki, a miała pilnie umówionego psychiatrę na NFZ (go figure). Przyjeżdżając do pracy miałem wręcz wrażenie, że ludzie widzą że mam kaca po sposobie jak piję kawę, że mam wyrzuty sumienia rozmazane na zeszklonych oczach, że ręce mi się trzęsły (od kofeiny, która się źle przyjęła) i dlatego że miałem taki kurczący jądra i zaćmiewający umysł lęk. Czułem się brudny na ciele i duchu. I gruby (tu jedzenie jest za darmo więc oczywiście wiem więcej niż potrzebuję). A na dodatek pokracznie ubrany.  

No ale stanąłem na wysokości zadania i nie było żadnych załamań nerwowych, nawet gdy dziewczyna ze wczoraj przykleiła się do mnie z początku. W porę zrozumiała o co chodzi z tym dystansem jaki tworzę. Publiczny afekt wyglądałby nieprofesjonalnie. Tym bardziej, że byłem zażenowany. Niestety nie pokochałem jej. Ale spoko radziłem sobie tak, jakby była zwykłą kumpelą i nagle wróciło mi poczucie humoru.  Nie miałem głodów alkoholowych (dziś nawet nie było piwa zero), ale miałem głody emocjonalne i miłosne. Chcę, żeby w moich żyłach płynęła krew pulsująca miłością do kobiety, która pokocha mnie ze wzajemnością.  

Czy to nie jest smutne?  Dobrze, że mam pracę, bo moje życie byłoby całkowicie rozklejony.  Nie chcę, żeby ten festyn się kończył. Nie chcę wracać do Warszawy. Rachunek prawdopodobieństwa mówi, że im dłużej jestem w takiej sytuacji społecznej, tym większa jest szansa na spełnienie mojej nadrzędnej potrzeby. Nie wiem, co jeszcze powiedzieć. Jestem zmęczony. Jeszcze kurka muszę dokończyć jedną rzecz do pracy. Nie chce mi się. Mogę to odłożyć maks. do jutra rana, i wiem, że choć lepiej, żebym tego nie robił, to tak chyba postąpię. Muszę iść spać. Może kiedyś zapamiętam modlitwę szekli, to będę ją sobie odmawiał. Tymczasem odmeldowuję się w trzeźwości.  

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/08/30 20:25 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mateusz29l
2022/08/31 04:24 #226 przez Mateusz29l
Mateusz29l odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Ja też mam ostatnio podobne odczucia, jeżeli chodzi o brak drugiej połówki, a zbliżająca się dużymi krokami jesień jakoś bardziej to we mnie potęguje. W moim przypadku są jednak takie wachania, bo z jednej strony bardzo tego chcę i potrzebuje, a z drugiej mam lęk o powtórkę z tego co działo się ostatnio. Staram się nie uzewnętrzniać tego, ale ta rana po stracie jest jeszcze we mnie głęboko i w najmniej oczekiwanych momentach się aktywuje. Miałem sytuacje, kiedy rozmawiałem z taką dziewczyną na stażu u mnie w pracy. Było bardzo spoko, ale w pewnym momencie poczułem takie nieprzyjemne uczucie, które kopnęło mnie w tył głowy i przypomniało ostatnie wydarzenia. Tak kompletnie nagle. Od razu miałem spadek humoru, nie chciało mi się gadać i stałem się wycofany. 
Tak więc ja to musze przerobić chyba te wszystkie tematy jeszcze zanim tak z pełną odpowiedzialnością oddam serce. W każdym razie bywam naiwny i wierze w przeznaczenie. Nie szukam, bo po cichu wierze, ze wszystko samo się wydarzy w najmniej spodziewanym momencie i miejscu. I że znów to będzie najlepsze love story. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/01 08:03 - 2022/09/01 08:05 #227 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Znowu w pracy. Wszystko mnie boli. Zaczęło się od płuc z rana. Teraz czuję ból mięśni, na skroni, pod uszami. Nikt nie ma leków. Chyba muszę przejść się do apteki. Jestem śpiący. Zmęczony. Trochę jakbym miał kaca.  

Wczoraj festyn skończył się wyśmienitym sukcesem. Po całym dniu biegania nagroda była bardziej osobistym spełnieniem ambicji i marzeń, niż zawodowym, ale serio czułem się zadowolony i dumny przed miłym powrotem do domu z kolegą.  

Przez całe 5 dni delegacji nie tknąłem alkoholu, choć wieczorami piło wśród mnie kilkaset osób.  

Wziąłbym wolne jutro, ale nie mogę. Jestem zbyt wyrozumiały i empatyczny, żeby zawalczyć o siebie kosztem kolegów z pracy. A może to tchórzostwo i lenistwo? Mam do odrobienia sobotę i niedzielę. Jeszcze muszę się dowiedzieć, czy mogę rozliczyć Bolty w ramach delegacji, bo nie mają kas fiskalnych.  

Dostałem dziś w pracy propozycję nowego obowiązku w pracy, bo Najwyższym podobała się moja robota na festynie. Propozycja, jeśli przekuje się w konkretny plan, działanie i wykonanie, ma szanse sprawić mi dużo satysfakcji i przyjemności. Czuję się gotów wziąć na siebie nowe, rozwijające mnie obowiązki. Niestety o podwyżkę będę prosił dopiero w za przyszły poniedziałek.  Dziś mam AA naprzeciwko pracy. Nie wiem, czy powinienem iść na tę grupę. W zeszłym tygodniu po tym jak mówiłem o sobie, był taki dziadzio, który podziękował za świadectwo i dziękował Bogu, że nigdy nie brał narkotyków, bo słyszał że „narkotyki” czynią te same spustoszenie w głowie przez „2 lata, co 20 lat picia” i nie gadał o sobie, tylko opowiadał o jego kolegach „narkomanach” i o tym, jak to lepiej być alkoholikiem. Dureń. Alkohol też jest narkotykiem. Kto nie wierzy, niechaj się napije i opowie, czy nie doświadczył stanu zmienionej świadomości... 

Spaaać. Chcę spaać!

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/09/01 08:05 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/01 09:26 - 2022/09/01 09:27 #228 przez Kuba78
"Znowu w pracy. Wszystko mnie boli. Zaczęło się od płuc z rana. Teraz czuję ból mięśni, na skroni, pod uszami. Nikt nie ma leków. Chyba muszę przejść się do apteki. Jestem śpiący. Zmęczony. Trochę jakbym miał kaca.  "
   Też tak mam ostatnie kilka tygodni(2,-3). Totalny marazm fizyczny. Myślałem że to faza muru mnie uderza mocniej i mocniej, ale statystycznie powinna się już kończyć...
Ostatnie kilka dni, jest już nieco lepiej, może musisz to przeczekać po prostu. Trzymaj się!
 
Ostatnia edycja: 2022/09/01 09:27 przez: Kuba78
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/01 09:36 #229 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Też kiedyś uważałam,że narkotyki są,,gorsze" od alkoholu,dziś wiem,że jedno i drugie uzależnia i czyni spustoszenia,nie oceniam co gorzej.
Kiedy byłam nastolatką,w szkole mieliśmy pogadanki i puszczali nam filmy co robią narkotyki z człowieka.Poukładałam sobie w głowie,że branie narkotyków oznacza śmierć,zostało mi to do dziś.Z alkoholem było juz zupełnie innaczej,w moim otoczeniu do,, 18 nie tykało się go "i nikt nie tłumaczył,że to zło,przynajmiej nie przypominam sobie.Picie alkoholu miało  jakieś takie, jakby ciche przyzwolenie wśród dorosłych i wydawało się,że tylko okazjonalnie,wydawało się,bo jak teraz przypomnę,to nie dokońca było tylko przy okazjach,może dlatego wkradło  się w moje życie z poczatku wydawałoby się tak bezboleśnie.Dziś mechanizmy alkoholizmu,chyba też  porównałabym do działania narkotyku.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/01 10:01 #230 przez Namika
Gratuluję sukcesów, zwłaszcza tego że wytrwałej w trzeźwości. Jeśli nie czujesz AA to nic na siłę ale może warto dać grupie szansę zamiast skreślać ją przez jednego dziadka. Decyzja należy do ciebie.
Miłego trzeźwego dnia  
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/03 08:08 - 2022/09/03 08:27 #231 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Hej,

są jakieś rocznice na rocznicach przykre, bo właśnie równo rok temu zakochiwała się we mnie Ania, a ja w niej chyba też, a na pewno się zauraczałem, choć w międzyczasie kręciłem z innymi i rzecz jasna... chlałem. To było tak bardzo nagle, i tak bardzo rok temu. Nie o tym miał być post.

Czuję jakieś zmęczenie materiału. Nie umiem dokładnie tego określić. Po tygodniu intensywnego wysiłku fizycznego i umysłowego, mam pierwszy dzień prawie wolny (prawie, bo dziś na pracę będę musiał przeznaczyć max. 3 kwadranse, haha) i widzę coraz więcej niepokojących oznak, że coś się dzieje ze mną nie tak.


W mieszkaniu jest coraz większy nieporządek, nie wypakowałem się po podróży. I nie to, że nie zamierzam tego robić, ale zwyczajnie mi się nie chce.


Nie robię planu dnia już od ponad tygodnia (wpierw robiłem plany co robić na delegacji, ale to dotyczyło tylko pracy, a po tym jak wróciłem, to nic), coraz gorzej ze wpisami do pamiętnika terapeutycznego, czuję, że jestem coraz bardziej głodny (wczoraj złamałem wegetarianizm, patrząc na stołówkowe menu powiedziałem sobie i pani w okienku, że wątróbka to nie mięso, ale podroby, a w podrobach nie ma mięśni XD, potem, mocno po dwudziestej zjadłem 2 batony małe Prince Polo w domu, po czym uznałem, że pójdę jeszcze do knajpki zjeść kanapkę; w takim tempie to pojutrze wezmę swoją standardową porcję w McDonald's  – dwa razy 2 for U z Cheeseburgerem i frytkami, zestaw z BigMaciem, Cola Zero żeby nie przytyć i oczywiście bez lodu, bo nie dam się kantować korporacjom i niech pani da jeszcze ze 5 keczupów).


Coraz mniej mi się chce myć zęby. W czwartek pokłóciłem się z ultraagresywnym proboszczem, któremu ostatecznie powiedziałem coś w stylu że jest antychrystem i moja noga nigdy nie postanie na jego parafii, a na koniec rzuciłem w niego mięsnym przekleństwem. Na kolejne AA mi się nie chciało jechać, czytałem cały wieczór. Na inne AA dotarłem w końcu wczoraj. Na całe szczęście żaden sfrustrowany, szukający szczepy dla podbicia swojego malutkiego ego klecha nie stanął na mojej drodze. Bo jestem człowiekiem, którego łatwo zdenerwować.



Jedyne co, to (jeszcze) głodów stricte alkoholowych nie czuję, ale jeszcze kilka dni takiego marazmu, a i to nadejdzie.


Mam też wyrzuty, że w pracy ostatnio nagiąłem własne zasady. Czuję się źle. Niby zrobiłem to w dobrej wierze i nie wiem, czy nawet osoba której to dotyczy w ogóle o tym wie, że „podkoloryzowałem” (inne określenie na „przekazałem nieprawdę”), bo ta osoba mogła to mi powiedzieć, ale nie zdążyła, i zresztą powiedziała to samo w innych słowach... Ciężka to sytuacja, bo w sumie chciałem nieść w tym wszystkim Dobro, ale gdzie tu Dobro, jak jest smród Kłamstwa unosi się nad tym wszystkim? Nawet jeśli (tłumaczę sobie), że w mojej branży wszelkie zasady, przyzwoitość, Prawda, poszły się bujać na dobre kilkanaście lat temu, że dziś wszystkie chwyty są dozwolone, że jest wojna, ja jestem żołnierzem, a żeby pokonać wroga, który nie gra fair, sam musisz łamać zasady.


Nie wiem, kiedy mi to przejdzie, dam temu czas. W każdym razie żadnych konsekwencji nie poniosłem (czyt. zainteresowany nie naskarżył się na moje kłamstewko). Zostałem w tym wszystkim z własnym poczuciem winy i strachem, że mogłem zawieść pewną osobę tym, że za bardzo chciałem dobrze. Może kiedyś będę mógł tej osobie to wytłumaczyć, niestety złapać z tą osobą bezpośredni kontakt graniczy z cudem. A może ta osoba (z którą się obejmowałem zresztą) jest wdzięczna, że udało mi się zrobić, co co zrobiłem?



Może będę mógł szybko naprawić swój grzeszek, bo w poniedziałek o 6 rano znów jadę w delegację, tym razem z osobą, która jest oficerem w tej wojnie, którą mi (i setkom tysięcy innych ludzi) wytoczono. To jest dobry plan. Zaplanować, jak to wykorzystać dla Sprawy.



Odkąd chodzę na AA, staram się być cichy, pracowity i skromny, dużo takich okazji i sytuacji spada mi „na kolana”. Inne sam wypracowuję. Mam nadzieję, że ten spadek energii, wiary, ten nagły przypływ lenistwa, odejdą i będę mógł być dobrym żołnierzem własnej trzeźwości i misji, jaką w sumie tylko Przypadek mi powierzył. Zasoby we mnie są. Obym tylko mógł je wydobyć, podtrzymać, rozwijać i używać dobrze... Dziś terapia. Po niej wracam do pracy. Teraz park i książka.


Trzeźwego i dobrego dnia wszystkim.

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/09/03 08:27 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Alex75, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/04 18:37 #232 przez Sasza
Cześć Daniel,

Z tego, co piszesz, Twoje ostatnie złe samopoczucie może być spowodowane tym, że na delegacji spędzałeś czas z ludźmi pijącymi, a sam piłeś piwo bezalkoholowe (co dla alkoholika jest niczym innym tylko szkodliwą protezą). 

Po przeczytaniu całego Twojego wątku jestem w stanie z czystym sumieniem stwierdzić, że to, czego Ci brakuje, a co by Ci pomogło, to normalna terapia uzależnień. 

Mam poczucie, że nie do końca poważnie traktujesz swoje uzależnienie. Z tego, co piszesz, brak Ci emocjonalnej dojrzałości, co jest oczywiste dla osoby w Twojej sytuacji i niełatwe do ogarnięcia bez wsparcia osób, które pracują z tym na co dzień. 

Dziewczyny, praca, ambicje, ego... Rzeczy ważniejsze niż to, co w pierwszej kolejności sprawia, jak te sfery u Ciebie wyglądają. 

Takie jest moje wrażenie. Życzę pogody ducha. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/07 18:21 - 2022/09/07 18:25 #233 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Hej Sasza, 

dzięki za podzielenie się obserwacją. Zgadzam się z Twoją diagnozą. Ale powiedz mi, o jaką terapię Ci chodzi?

Mam raz w tygodniu indywidualną terapię uzależnień prywatnie i mam z niej zadania - m.in. plan dnia i dzienniczek uczuć (ostatnio ani tego ani tego nie wykonuje, więc widać, że z tą pracą słabiej, rozstroiły mnie chyba delegacja i urlop - znów trafiłeś). Do tego psychoterapię ind. niedyrektywaną w nurcie integracyjnym, też prywatnie. No i oczywiście doraźnie AA. Do niedawna chodziłem co dzień, teraz odpuszczam...

Próbowałem się dowiadywać. Terapie uzależnień NFZ w moim mieście to albo 3 dni w tygodniu w godzinach pracy ambulatoryjnie, albo grupy 2x tydz. (też w godzinach pracy) albo zamknięte, rzecz jasna. 

Nie chcę jednak poświęcać pracy. Może i bym dostał nawet ten przywilej od pracodawców i mógłbym pójść na zamkniętą terapię (znów), ale jakoś nie chcę tracić kontaktu z "prawdziwym światem". 

Wiem, że może nie widać, ale zależy mi na trzeźwości, utrzymaniu jej. Widzę zalety tego, że nie piję. Nie złamałem trzeźwości ani razu od maja. 

Jednak chciałbym wreszcie wydorośleć emocjonalnie, ustabilizować się, dojrzeć. Chyba najbardziej ze wszystkiego. A do tego chyba jeszcze daleka droga :( :( 

Byłbym wdzięczny za wszelką pomoc i pozdrawiam wszystkich, którzy tę wiadomość czytają. 

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnia edycja: 2022/09/07 18:25 przez: Powroty
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/07 19:39 #234 przez Sasza
Cześć Daniel,

To faktycznie dużo, co robisz. Jakoś te dwie terapie mi umknęły. 

Miałam na myśli grupową terapię uzależnień na NFZ. Wiem, ile grupa robi dobrego i nie da się tego zastąpić indywidualną terapią. Indywidualna terapia to uzupełnienie grupy.

W Warszawie nie ma żadnej grupy, która spotyka się popołudniami? Może popróbuj w innych dzielnicach? Trzy razy w tygodniu ambulatoryjnie to dość dużo. Mój chlopak chodził raz w tygodniu na grupę. 

Wątek śledzę, trzymam za Ciebie kciuki. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/11 19:52 #235 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Dzięki Sasza! <3 

Chciałem wpaść powiedzieć, że jutro rano 112 dni abstynencji mi stuknie, numer alarmowy, może coś bombowego mi się przytrafi :) 

Szczerze? Do tej pory ciężko mi uwierzyć, że tyle udaje mi się nie pić.

Olbrzymia zasługa tego forum, Was wszystkich. Niech Wam Dobro w dłonie wpada kochani!

D

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, jerzak, jankes12, marcin, kubek3city, Krysia 1967, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/09/12 03:51 #236 przez Daniel87
Daniel87 odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Tak trzymaj oby dalej ja dziś mam w sumie podobną liczbę tyle że odwrotną 211 a przynajmniej tak podaje mi aplikacja. 
Ogromny plus dla ciebie za to jak poradziłeś sobie psychicznie z tym wszystkim pamiętam twoje pierwsze posty z których wynikało jak bardzo alkohol zniszczę cię psychicznie.Jeszcze raz wielkie brawo
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mateusz29l
2022/09/24 05:11 #237 przez Mateusz29l
Mateusz29l odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Danielloo, jak tam ? żyjesz? 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 09:31 #238 przez Powroty
Powroty odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Hej!  Żyję. 131 dni mi stuka bez niczego. Tylko kofeina i nikotyna.

Nie wiem, czy dzieje się u mnie dużo czy mało. Dobrze czy źle.

Mam 4 partnerki seksualne, randkowanie z nimi spłukało mnie całkowicie i muszę wciągać 2 letnią tabakę żeby zaspokoić głód nikotynowy. Boje się, że w ogóle któraś się we mnie zakocha.

Bo czuję się trochę jakbym kupował używany samochód - jedna się świetnie kocha i ma takie malutkie, giętkie ciałko i ogromne hipnotyzujące oczy, druga to wygląda jak modelka Channel no 5, byłaby jak diament na twój palec, przyszła Pierwsza Dama, trzecia pracuje jako kierowniczka w ważnym ministerstwie, jest najbardziej oczytana i inteligentna ze wszystkich,. No i nie zapominajmy o opozycyjnej dziennikarce z Białorusi! Ta może nauczyć rosyjskiego za darmo i wsadzić na listę rezydentury białoruskiego KGB w Warszawie.

Która najlepsza? A może trzeba odpalić aplikację i dalej?

Bo między żadną nie zaklikło tak jak mi się zdarzało i tak dalej. Traci pewnie na tym moja terapia. Ale fajnie jest se po prostu pokopulować czasem, nie? Seks sprawia, że jestem szczęśliwy, bo żadna z tych dziewczyn nie jest durna ani zaburzona. Jakby pękła guma, no to cóż, każda w sumie mogłaby być matką mojego dziecka. Ja już przy aborcji nie chcę pomagać. Za stary jestem. 

Wczoraj byłem pierwszy raz w klubie na imprezie od dawna z randką i dwoma kumplami. Chciałem zostać do rana, ale randka przed 2 powiedziała że jest zmęczona. Może dobrze że nie zostałem, bo złapałbym jakiegoś syfa. Ale podobała mi się ta lubieżna atmosfera kipiąca seksem i MDMA, no i jeszcze niektóre takie ładne były a mi się po prostu dobrze tańczyło. 

Pewnie będę chodził, i klubik na 3-4 AA w tygodniu (takie mam statsy ostatnio) :D

Pozdrawiam wszystkich.

– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 10:13 #239 przez Anisa
O rety, powiem Ci, że jak przeczytałam Twój post to aż mi się żołądek ścisnął, jakbym trochę o swoim mężu czytała... Ale to mój problem, ty jesteś wolny ;)
trochę takie ryzykowne to wyjście do klubu, zwłaszcza, że jak widzisz sam, ciągnęła się narkotyczną atmosfera. Wystawianie się na pokuszenie może być niebezpieczne dla trzeźwości. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mateusz29l
2022/10/01 12:08 #240 przez Mateusz29l
Mateusz29l odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
No, jak widać można się świetnie bawić na trzeźwo :D Można rzec, iż właśnie jakbyś zaczął teraz pić to straciłbyś swoją dobrą passe :D
Trzymaj się Stary tego pozytywnego vibe'u i ciesz się życiem na maksa, tyle że bez tej trucizny, która i tak wszystko psuje :P
Piąteczka!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 12:45 #241 przez MatiX83
MatiX83 odpowiedział(a) w temacie Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się.
Cześć Potwory 
w żadnym wypadku nie chcę Cię urazić więc z góry sorki ale wydaje mi się, że dla kobiet przebywających na tym forum to mało smaczna jest Twoja wypowiedź. Pewne rzeczy z życia wzięte jednak lepiej zostawić dla siebie .  To takie trochę dziecinne pisać o ilości partnerek. Dla jasności w żadnym wypadku Ci nie zazdroszczę   pozdrawiam.

31.01.2022r
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Killgrave, Anisa, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 12:57 #242 przez Aknum
Hej Daniel,
Wiem, że jesteś młody..masz prawo do szaleństw..każdy wiek się rządzi swoimi prawami...ale zgodzę się Matim. Jako kobieta, poczułam się trochę jak kawałek mięsa, stworzy tylko do jednego po Twoim wpisie. I myślę, że nie tylko ja się tak poczułam...faktycznie niektóre sprawy warto zachować dla siebie, albo dla bliskich kolegów, którzy na pewno pozazdroszczą Ci Twojego bujnego życie erotycznego..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 13:06 - 2022/10/01 13:30 #243 przez Emma
Hej, a to nie jest przypadkiem kolejna ucieczka? Pytanie retoryczne,  bez złośliwości, żeby nie było. Mądrych wyborów i miłej cd soboty! 

Edit: skojarzyło mi się od razu "wielopartnerowanie" z rekompensowaniem czegoś, nie z prawami wieku. Nie oceniam. Sama ucieklam ostatnio w alkohol jak kilka lat temu, ale kiedyś uciekalam w przelotne znajomości oparte wyłącznie na seksie i dopiero się uczę tego, że to też- u mnie - była ucieczka. 
Ostatnia edycja: 2022/10/01 13:30 przez: Emma
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Anisa, A_niech_to

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 13:47 #244 przez szekla

Seks sprawia, że jestem szczęśliwy, bo żadna z tych dziewczyn nie jest durna ani zaburzona. Jakby pękła guma, no to cóż, każda w sumie mogłaby być matką mojego dziecka. Ja już przy aborcji nie chcę pomagać. Za stary jestem. 

 
Osoba uzależniona od jakiejś rzeczy jest bardzo podatna na inne uzależnienia. Uzależnienie to chęc poczucia ulgi a ulga daje szczęście. Ja to określam ILUZJA
Stanąłes w miejscu a nawet się o krok cofnąłeś. Szczycisz się ilością zdobytych kobiet nie zastanawiając sie przez chwilę czy przypadkiem, którejś nie krzywdzisz. Ta nie jest durna ani zaburzona, wszystkie piękne, mądre, wykształcone, ech, itp....to jest PYCHA. A może to na złość Ani? Ty znasz odpowiedź.

Nie czuję się tym wpisem zniesmaczona. Mam dewizę, że swojego tyłka na śmietniku nie znalazłam, więc szanuje go tak jak inne części ciała. Dlatego tego rodzaju wpisy nie wzbudzają żadnych emocji, to nie jest świadectwo o mnie. Nie jestem święta i wiele głupot popełniłam jak chlałam, w tym przygodny seks. Zatem wół pamieta jak cielęciem był, pamiętaj tez jak alkohol rozluźnia i ulatnia poczucie własnej wartości.

Lubieżność, ekstazy...to Cie jara. Z deszczu pod rynnę Danielu, nic nie zrobiłeś dla swojej Trzeźwości. I tyle ode mnie.

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Killgrave, dzordzklunej, Anisa, Aknum, Emma

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/10/01 16:44 - 2022/10/01 16:58 #245 przez siwy
Żenujące, gówniarskie przechwalki. Z jednej skrajnosci w drugą.
 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2022/10/01 16:58 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Killgrave, karencja, Anisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.