Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/05 09:01 #141

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Wysłałem życzenia. Długie. Kończyły się tym, że "mam nadzieję", wiadomo. Że wrócimy do siebie. Płakałem jak pisałem, płakałem jak redagowałem, płakałem jak wysyłałem i płakałem jak widziałem że odczytała w tej samej minucie i zaczyna odpisywać... Odpowiedziała, że mi dziękuje, wiele dla niej znaczą, popłakała się ze wzruszenia i życzy mi, żeby u mnie wszystko było jak najlepiej, bo bardzo by tego chciała. Napisała że w tym tygodniu jest na wycieczce w Rzymie, ale jak wróci do Warszawy to chętnie odbierze prezent osobiście...

Teraz wiem, że to żałosne co napisze, ale moje serce cierpi na myśl, że mogła tam pojechać z tym jej szefem-kobieciarzem-zdradzielcem. Nawet mi przez myśl przeszło, czy by nie zadzwonić do jego miejsca pracy i go nie poprosić do telefonu żeby zobaczyć, czy też jest na urlopie.

Jest we mnie bardzo dużo emocji. Żal, tęsknota, strach, miłość, wdzięczność. Wszystko wyciska łzy jakbym miał za oczodołami przemoczoną gąbkę, której nie da się wycisnąć do końca...

W każdym razie chyba sobie tym poradzę. Picie ani ćpanie nie wchodzą w grę. O 12 pójdę na miting bo mam dziś pracę od 15 do 23...

Dziękuję, że ze mną jesteście, szczególnie Alex i Emilka... Wysyłam Wam wszystkim moc uścisków.
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/05 14:57 #142

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
Przytulam Cię wirtualnie facet. Chyba chciałabym byc taką księżniczką :lol:
Teraz tak bym chciała, bo jak byłam w Waszym wieku pewnie bym tego nie doceniła. To prawda, tak było :(

Wyobraźnia płata figle, pisze scenariusze, wzbudza domysły i podejrzenia. Znam to z autopsji.
Teraz uważam, że kochać, to dać tej osobie żyć tak jak tego pragnie. Stosuje to w życiu, nie do faceta ale do Córki, i jest mi z tym dobrze.
Czasem sie rozżalę, że za mało czasu mi poświęca ale z drugiej strony bardzo sie cieszę, że się realizuje, spełnia swoje marzenia.
Dałam Jej życie ale nie posiadam Jej na własność. Jest dorosła, wyfrunęła z gniazda. Oj, to było bardzo trudne :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Krysia 1967, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/05 19:58 #143

  • Aknum
  • Aknum Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 295
ktoś tu ma wrażliwą, romantyczną duszę. Mam nadzieję, że uda Ci się wyrwać z bagna uzależnienia, że znajdziesz spokój ducha i miłość. Zasługujesz na to.
Za tę wiadomość podziękował(a): Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/06 05:50 #144

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Jesteście naprawdę najlepsi! Myślę, że każdy z Waszym podejściem zasługuje na miłość - i taką w związku, i taką do i od drugiego człowieka na co dzień i tą dającą po prostu chęć do życia i czerpania z niego radości. Przepraszam, że może tak nieskładnie wszystko to piszę, w nocy źle spałem (a w sumie to "źle nie spałem" - pewne za dużo kawy w pracy zbyt późno), ale mam niepohamowaną potrzebę jakoś wyrazić wdzięczność którą do Was czuję.

Jest we mnie wiara i chęć do walki o siebie.

44 dzień.

Dziś nie piję alkoholu.
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, jerzak, Jaskolka, Katarzynka77, Alex75, jankes12, marcin, Krysia 1967, Jajo-Bajo, Perles, Tr0piciel, Aknum, Lenorek8

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/11 06:59 #145

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Witajcie kochani po małej przerwie,

49 dzień.

Trochę mnie we własnym wątku nie było... Chyba przede wszystkim dlatego, że moje emocje ustabilizowały się. Nie mam w sobie tego cierpienia, które bulgotało i piekło jak lawa zbierająca się pod żebrami. Wydawało mi się wtedy, że mogę temu zaradzić jedynie głosząc ewangelię swojej tragedii. Tragedii oczywiście wyjątkowej, zarówno przez jej rozmiary, jak i czystości pobudek z której bierze swoje źródła...

Tak mi się wydawało. Ale jest chyba po prostu tak, że miłość daje nam przeświadczenie o swej niepowtarzalności zawsze - i wtedy kiedy kochamy i wtedy, gdy jesteśmy odrzucani...

Aż głupio jest to transcendentalne, mistyczne uczucie sprowadzać do gwałtownego spadku fenyloetyloaminy, dopaminy, serotoniny, oksytocyny, wazopresyny i endorfin w mózgu, gdzie na ich miejsce pojawiają się kortyzol i adrenalina (w moim przypadku potęgowane wiedzą o tym, że partnerka znalazła innego samca do zaspokajania swych potrzeb...). Ale tak właśnie było.

Połączenie tego z odstawieniem alkoholu sprawiło, że byłem większość czasu pojemnikiem na łzy, które wylewały się przy wjechaniu w najmniejszą emocjonalną koleinę. Jedyne za co jestem sobie wdzięczny to za to, że chyba po raz pierwszy w życiu zrobiłem tak wiele sam (słowo klucz), by nie uciec z powrotem w używki. Czyli głównie alkohol, który nie ma sobie równych w tłumieniu emocji przy jednoczesnym sprowadzaniu mnie do umysłowego parteru (jak ja nie lubiłem bowiem myśleć, bo myślenie to ból – u władzy w Polsce cyniczni złodzieje rządzący sprzedawaniem magiczno-katolicko-narodowej papki, wywoływaniem strachu do odmienności, utrzymując się przy władzy kłamstwem i tworzeniem niekończących się konfliktów; na Ukrainie rakiety uderzające w przedszkola i bloki mieszkalne, planeta umiera, pelikany duszą się foliowymi torebkami, wieloryby zdychają zatrute mazutem, pingwiny dostają raka skóry od nadmiernego promieniowania słonecznego, światem rządzą ludzie dbający tylko o własne pierbiliardowe środki i fundusze, los jednostki uznając za równie istotny co życie irytującego komara bzyczącego obok lampki nocnej).

Miałem miliardy powodów, by pić. Miliardy powodów, by nie trzeźwieć. Po czasie zrozumiałem, że piłem głównie dlatego, że nie potrafiłem sprostać rzeczywistości. Ta przerastała mnie na każdym polu mojego własnego życia. Wcale nie chodziło o naćpanych żołnierzy VDV siekających z automatów do aut z uciekającymi kobietami i dziećmi. Chodziło o to, że nie umiałem umyć rano zębów, zrobić zdrowego śniadania, zrobić prania, wystawić faktury na czas, dbać o oszczędności. Nie umiałem ogarnąć własnego życia, a chciałem zmieniać cały świat. (I co gorsza, ta chęć czynienia zmiany wcale mi nie przeszła, zaczynam tylko od mniejszych rzeczy/ludzi)...

Śmieszne, co?

Śmieszne jest też to, że rozpoczynając ten wpis, tak naprawdę chciałem napisać o Ani. O mojej tęsknocie i strachu. W zeszły wtorek napisała, że w tym tygodniu jest na wycieczce w Rzymie. O swych obawach pisałem już. Nie ma co się powtarzać. Nie oglądałem jej sociali, żeby się nie zranić. Napisała też, że jak będzie w Warszawie, to „chętnie osobiście odbierze prezent”. Problem w tym, że serduszkuje moje story (o Jezu, już brzmię jak 15-latka przed szkolną dyskoteką, ale co tam), jednak nic nie pisze. Chciałbym wiedzieć, kiedy się będzie mogła spotkać. Albo czy nie zmieniła zdania. Nawet z czysto pragmatycznych powodów (praca, dobre wyszykowanie się, zapakowanie obrazu zamkniętego już w antyramę w papier prezentowy). Żałuję, że mając ten tydzień dłużej nic więcej od serca nie przyszykowałem. Nie wiem. Może uplótłbym (to dobre słowo?) jej jakiegoś pluszaka... W każdym razie nie napiszę do niej pierwszy, choć bardzo, bardzo mnie kusi.

Boję się, co będzie na tym/po tym spotkaniu. Jeśli dobrze pójdzie, chciałbym zaprosić ją na jakąś wykwintną kolację w jakimś lokalu gdzie 100 zł płaci się za przystawki. Pragnę, aby poczuła się jak najważniejsza i najpiękniejsza osoba na świecie (a taką dla mnie jest). Pragnę móc dać moją miłość, od której nadal bucham, ale którą przenoszę na inne sfery mojego życia. Naprawdę, jeśli istnieje coś takiego jak miłość, to ja właśnie darzę ją tę kobietę... Żeby znów mi zaufała i zechciała przyjąć moje trzeźwe uczucie... No nic, muszę uczyć się cierpliwości. Wydaje mi się, że ona i tak miała gorzej będąc w czynnym współuzależnieniu, mówiąc mi że mnie kocha mimo kolejnych zawodów jakie jej sprawiałem. Ta myśl stawia mnie pokornie w moje miejsce. Cierpliwego oczekiwania w nadziei.

W zeszłym tygodniu prosiłem Was, abyście trzymali za mnie kciuki i myśli. Dostałem to, o co się modliłem. Powiedziała, że się spotka... Teraz też Was proszę. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło.

Na koniec piosenka o mnie, może też o kimś, kto tu wejdzie za dzień czy 7 lat.

Elliot Smith – Say yes

I'm in love with the world
Through the eyes of a girl
Who's still around the morning after
We broke up a month ago
And I grew up, I didn't know
I'd be around the morning after

It's always been wait and see
A happy day and then you pay
And feel like XXXX the morning after
But now I feel changed around
And instead of falling down
I'm standing up the morning after

Situations get XXXX up
And turned around sooner or later
And I could be another fool
Or an exception to the rule
You tell me the morning after

Crooked spin can't come to rest
I'm damaged bad at best
She'll decide what she wants
I'll probably be the last to know
No one says until it shows, see how it is
They want you or they don't
Say yes

I'm in love with the world
Through the eyes of a girl
Who's still around the morning after
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, Alex75, marcin, Mateusz29l

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/11 08:07 #146

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2765
  • Otrzymane podziękowania: 5692
Nie rozumiem słów,bo nie znam języka,ale już mi się podoba :mrgreen: ,wystarczy ,że poczytam o Twoich uczuciach @};-
Mocno trzymam kciuki @};- ,będzie co ma być,ale szczerze,życzę Wam dobrze,żeby wszystko się dobrze ułożyło :ymhug: .
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/11 09:00 #147

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3885
  • Otrzymane podziękowania: 13578
Powroty ja Ci życze też jak najlepiej .Serio trzymam kciuki.I myśle że masz bardzo mądrą dziewczyne która postawiła granice.Te granice bardzo były pomocne dla Ciebie. @};-
A teraz mam takie pytanie do administracji.To nic osobistego do autora tego wątku.Czy te krzyżyki coś zmieniają jeśli wiadomo że to wulgaryzm.Czy kropka od krzyżyka czymś się różni ?
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/11 16:01 #148

  • Mateusz29l
  • Mateusz29l Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 185
  • Otrzymane podziękowania: 442
Ale ty masz chłopie lekkie pióro. Tak ładnie i zgrabnie werbalizować swoje uczucia, to talent. Wpadam tu codziennie i właśnie wyczekiwałem jakiegoś postu od Ciebie :) Nie wiem, co będzie po spotkaniu, ale będę modlił się po swojemu, żebyś w końcu uświadczył ukojenia i szczęścia. Co jak co, ale należy Ci się!

Trzymam mocno kciuki!
Zawczasu gratuluje jutrzejszej pięćdziesiony !
Słońce szybko chowało się za horyzontem, a po niebie rozlewał się złowieszczy mrok. Nie podobało mi się to przedstawienie. Ale los dał mi miejsce w pierwszym rzędzie…
Za tę wiadomość podziękował(a): Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/11 16:27 #149

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
Powroty
Forum jest polskojęzyczne więc trzymajmy sie tego, bo jeśli nie to zaczniemy pisac po hebrajsku i dopiero zacznie sie polka z translatorami. Szanujmy więc swój czas i mój też.
Cytatów nie należy zmieniać, więc jeśli zawierają wulgaryzmy to lepiej ich tu nie wstawiać, własne słowa wystarczą.
Wyiksowałeś sam, niektóre słowa. Są one jednak niejasne, nielegalne tutaj, w innym wypadku nie trzeba by było ich ukrywać.
Przekaz na Forum ma być jasny, czytelny i zrozumiały. Tego się trzymajmy
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/11 19:34 #150

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Jasne szekla, będę się trzymał. Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Powodzenia i wytrwałości!
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/11 20:33 #151

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 283
  • Otrzymane podziękowania: 855
Hej Powroty,to z tym jezykiem i wulgaryzmami to ma glebszy sens,podobnie mialem na terapii,informacje zwrotne nalezalo udzielac w mozliwie jak najbardziej prostym(nie mylic z prostackim :mrgreen: )zrozumialym dla wszystkich jezykiem,nie kazdy jest omnibusem zeby ubarwiac wypowiedz co drugim slowem po ktorym wiekszosc szpera po slowniku jezyka polskiego szukajac jego znaczenia, nie kazdy zna jezyki obce(albo zna inne)no i wulgaryzmy to samo,czesci nie beda przeszkadzaly,ale ogolnie pojeta kultura nie zaleca ich uzywania zeby kogos nie urazic w czasie wymiany pogladow,a na privie za obopolna zgoda czemu nie.Takie moje przypomnienie z terapii,pozdrawiam!
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, jerzak, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/14 18:13 #152

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
Hej Danielu
Jakoś tu pusto u Ciebie. Mam nadzieję, że sie nie obraziłeś?
Czy wszystko u Ciebie w porządku?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/16 07:25 #153

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Witajcie po kolejnej dłuższej przerwie.

Aż nie wiem od czego zacząć, tyle się ostatnio wydarzyło... Nie pisałem, gdyż moje życie wyglądało praca-AA-zmęczenie-sen. Popłaciło. Od poniedziałku miałem pasmo sukcesów w pracy, którego punktem kulminacyjnym było pewne popołudnie, kiedy wychodziłem z firmy – przepraszam, że użyję tego porównania, ale chcę być szczery – jakbym był pod wpływem pewnego słynnego narkotyku, który niegdyś był sprzedawany w sklepach gimnazjalnej młodzieży i został zdelegalizowany w 2010 r., ale i tak zdążyłem paść jego ofiarą.

Serio. Idąc tamtego dnia na spotkanie AA czułem się jak na mocnym, narkotykowym haju. A nawet lepiej. Taki trwający kwadransami orgazm, duma, samozadowolenie, satysfakcja. Jakbym był leciutki, jakby w ruch wprowadzał mnie ten wiatr co szmera liśćmi i jakby wszystko było takie, jakie powinno być, z przeświadczeniem będzie jeszcze lepiej... A wiecie, co jest najlepsze? Nie miałem po tym żadnego kaca, żadnego zjazdu, żadnych wyrzutów sumienia. Została tylko duma i przeświadczenie, że ciężka praca popłaca.

Bardzo chciałbym powiedzieć, co konkretne było powodem tego uczucia i co się działo wokół ale z oczywistych względów nie mogę. Powiem jedynie, że wywołałem niemałe fale sejsmiczne, które mocno zatrzęsły polską opinią publiczną. I nie. To nie jest bajdurzenie osoby w hipomanii. To fakt.

Zacząłem robić to, co robię, bo pewnego dnia odczułem taką wewnętrzną potrzebę. To było ok. 8 lat temu - po raz pierwszy przechodziłem poważne rozstanie i musiałem znaleźć coś, co będzie tylko moje i da mi zastępczą satysfakcję wobec miłości alkoholu i narkotyków. Zacząłem robić to dla siebie, później dzieliłem się tym z innymi. Później zaczęto mi za to płacić, aż w końcu zauważyłem, że sukcesy związane z wykorzystywaniem tych talentów dają właśnie takie uczucie – tego rauszu neuroprzekaźników szczęścia i wiążącego się z tym uczuciem dumy. Tak. Jestem też próżny. Lubię być chwalony. Lubię, jak o mnie się mówi. Lubię jak sprawiając ludziom radość, oni są mi za to wdzięczni... Muszę to jeszcze nauczyć się zgrać to wszystko z pokorą, ale jestem dobrej myśli. Przecież się nie napiłem, a ten znany mi już stan upojenia sukcesem wielokrotnie zalewałem alkoholem.

***

Dziś widzę się z Anią. Nie śpię od 7. Nie mogłem dojeść śniadania. Piję kawę, bije mi serce. Nie wiem, co do tej pory zrobić. Pokręcę się po jakiś kawiarniach czy skwerkach, tak jak teraz, gdy piszę ten wpis. Ale w końcu go wyślę i co dalej? Spotkanie o 16. W dyskretnej kawiarni. O 13 rozpocznę przygotowania. Zapakować obraz w papier prezentowy (zrobić to dobrze!), wymyć się, założyć czystą bieliznę (w co się ubrać?! ze względu na to, że nie mam innych czystych ubrań wybiorę białą koszulę i marynarkę, w końcu mi zależy, widać że schudłem, a ona pamięta mnie jak byłem gnomem łażącym 2 tygodnie w tej samej śmierdzącej szlugiem i potem bluzie z kapturem), jak podejść do rozmowy, być ukorzony, poważny i w tej powadze uczucia wylewny, czy zachować dystans i pewny siebie dowcip? Jakie będzie to uszczypnięcie, które niewątpliwie poczuję w sercu na widok jej twarzy. Czy będzie to ukucie żalu, smutku i zazdrości, czy może będzie to nawóz z którego wykiełkuje odnowione i czyste, nie zbrukane etanolem uczucie?

Dzięki, że ze mną jesteście. Jesteście wspaniali. Życzę Wam wszystkiego najlepszego i proszę, trzymajcie kciuki.
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Katarzynka77, Alex75, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Mateusz29l

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/23 09:07 #154

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
23 maja ok. 6 rano wypiłem kilka łyków ostałego po poprzednim wieczorze piwa marki 10,5. Psychiczny i fizyczny ból nie pozwalał mi spać od dwóch godzin. Szczerze, to do dziś ciężko mi uwierzyć, że ten subtelny, na granicy placebo klin był moim ostatnim łykiem alkoholu.

W pierwszym poście napisałem, że poprzedniego wieczoru wypiłem 6 piw... To trochę niedoszacowana liczba. W samej pracy (pracowałem zdalnie z baru) wypiłem 3, później jeden 4-pak w parku, później drugi i w końcu ostatni, z którym wszedłem do mieszkania i którego ostatecznie nie dopiłem.

Tak, chlałem bez opamiętania. Do zgaszenia świateł. Po to właśnie piłem. By nie czuć i nie myśleć.

Dziś mijają dwa miesiące od tego ranka. Ludzie z tego forum towarzyszyli mi w najcięższych chwilach. Mam nadzieję, że będzie ono funkcjonowało nadal i dalej pomagało tym, którzy – tak jak ja – przychodzili tu po pomoc w najgorszych momentach swojego życia. Gdy trzeźwiejąc odkrywałem faktyczną skalę spustoszenia, jakie poczyniło moje uzależnienie, a biorąc się do odgruzowywania, w ruinach życia odkopywałem kolejne trupy nie nadające się do reanimacji ani nawet do pochówku.

I co? To forum okazało się pełne przodowników pracy śpieszących by podać cegłę pod moją trzeźwość. Serio, czuję że ta strona dla mnie jest tym, czym dla stolicy było Biuro Organizacji Odbudowy Warszawy. A wspólnota AA okazała się moim Planem Marshalla. XD

A teraz poważne - minusy i plusy odstawienia alkoholu.

MINUSY

- musiałem przechodzić najgorsze rozstanie od lat nie mogąc choć na chwilę doznać łatwego sposobu ucieczki jakim jest alkohol; musiałem wypracować i używać nowe mechanizmy radzenia sobie z odrzuceniem, lękiem, stresem i samotnością, co w moim przypadku nie jest łatwe nie tylko ze względu na całkowity brak doświadczenia życiowego, ale i na moje potworne lenistwo i słabość charakteru;

- odrzuciłem kilka zaproszeń na imprezy, które mogłyby rozbudować moją sieć znajomości, wsparcia oraz podbudować istniejące relacje;

- muszę być trzeźwy w momencie najpiękniejszych miesięcy, kiedy wokół świat i niebo są tak cudowne, zakochani chodzą za ręce czy wózki dziecięce, dzieci cieszą się z wakacji etc., a ja mam depresję i nie mogę uciec do alkoholu, co zapewne doprowadziłoby do tego, że poderwałbym jakąś pierwszą lepszą dziewczynę na Tinderze czy w barze i mógłbym przynajmniej przez chwilę poudawać, że jestem szczęśliwy;

- nie odzyskałem dziewczyny;

PLUSY

- nie mam kaców;

- moje emocje się ustabilizowały, przede wszystkim pod kątem wstrętu i nienawiści do siebie oraz wielogodzinnych maratonów użalania się nad sobą; nie płaczę już tak często, zniknęły myśli samobójcze, czasem pojawia się uczucie, że może wszystko będzie dobrze, nawet jeśli w moim życiu nie będzie Ani;

- nie zamieniam się już w amebę umysłową, znajomi nie widzą mnie w stanie, gdy jestem samotnie upity i mam sieczkę zamiast mózgu; poprawiła mi się znaczenie sprawność umysłowa, zdolność krytycznego myślenia, a co za tym idzie, zwiększyło się poczucie własnej wartości i godności;

- dzięki powyższemu – z jeszcze większą pasją i sprawczością – mogę codziennie wykonywać swoją pracę, która coraz częściej daje mi satysfakcję;

- wypracowuję (albo wracam do) systemu wartości zbudowanego na zasadach empatii, uczciwości, szacunku do Człowieka i walki o dobro i sprawiedliwość;

- schudłem pewnie z kilkanaście kilo; zeszła opuchlizna z twarzy, przestałem wyglądać jak Jelcyn w 1999 r., podobam się dziewczynom i sobie; wiąże się to ze świadomością tego, co chcę przyjmować do organizmu – koniec fast-foodów, mięsa, ryb, dużo warzyw, witamin, białka pochodzenia mlecznego;

- zaoszczędziłem kupę pieniędzy;

- uczę się żyć jak dorosły chyba pierwszy raz w życiu, tj. prać, zmywać, sprzątać, płacić rachunki etc.

- zaczynam znów się sobie podobać, i szczerze? Coraz częściej żal mi jest Ani. Że jest z oszustem a nie z takim fajnym ziomeczkiem, niż żal mi siebie, że ją straciłem;

I wiecie co? Dziś się nie napiję.
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, jerzak, Cyrax 666, Alex75, Xena, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Mateusz29l, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/23 09:56 #155

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
A jak Ania zareagowała na prezent?
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/23 10:50 #156

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć, kiedy myślisz, że nie możesz to się mylisz.
  • Posty: 4647
  • Otrzymane podziękowania: 10552

A teraz poważne - minusy i plusy odstawienia alkoholu.

MINUSY

- musiałem przechodzić najgorsze rozstanie od lat nie mogąc choć na chwilę doznać łatwego sposobu ucieczki jakim jest alkohol; musiałem wypracować i używać nowe mechanizmy radzenia sobie z odrzuceniem, lękiem, stresem i samotnością, co w moim przypadku nie jest łatwe nie tylko ze względu na całkowity brak doświadczenia życiowego, ale i na moje potworne lenistwo i słabość charakteru;

- odrzuciłem kilka zaproszeń na imprezy, które mogłyby rozbudować moją sieć znajomości, wsparcia oraz podbudować istniejące relacje;

- muszę być trzeźwy w momencie najpiękniejszych miesięcy, kiedy wokół świat i niebo są tak cudowne, zakochani chodzą za ręce czy wózki dziecięce, dzieci cieszą się z wakacji etc., a ja mam depresję i nie mogę uciec do alkoholu, co zapewne doprowadziłoby do tego, że poderwałbym jakąś pierwszą lepszą dziewczynę na Tinderze czy w barze i mógłbym przynajmniej przez chwilę poudawać, że jestem szczęśliwy;

- nie odzyskałem dziewczyny;
Pewny jesteś, że to są minusy. Przeczytaj jeszcze raz ^^)

Rozumiem też, że jakbyś był pijany to dziewczynę byś odzyskał. x_x
Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander, dzordzklunej, Powroty, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/23 17:41 #157

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293

A jak Ania zareagowała na prezent?

Popłakała się. Byliśmy ze sobą 4 godziny. To było bardzo dziwne spotkanie. Nie mam siły za bardzo opisywać wszystkiego. Wstyd mi też. Twierdzi, że jest pewna uczuć co do mnie. Ale skończyło się na nic nie może obiecać, "może za jakiś czas" i wtedy ona napisze. Po tym wszystkim czułem, że wszystko jest nie tak jak być powinno. :(

Ale nie napiłem się ani po spotkaniu ani w niedzielę. Pamiętam, jak myślałem o tym jakbym łamał jakieś prawo fizyki newtonowskiej, które mówiło, że w stanie emocjonalnym X wywołanym czynnikiem zewnętrznym Y po godzinie powinienem mieć w organizmie Z mililitrów czystego alkoholu etylowego.

Ale nie napiłem się. Do dziś nie wiem dlaczego to zrobiłem. Jak to zrobiłem, to wiem. Poszedłem na miting, i to niejeden. Ale dlaczego? W tamtej sytuacji? Nie wiem...

Co do tych plusów i minusów o których pisze siwy. Musiałem wymyślić cokolwiek, żeby te minusy jednak były obecne. Czy są jakieś minusy niepicia dla mnie alkoholika? Tylko może faktycznie tęsknię za tym życiem nocnym, iluzją hajlajfu, światowości, sukcesu, przynależności. Oczywiście pod koniec moje picie głównie było żałosnym spektaklem topienia swoich smutków w samotności gdy tylko się dało, ale takie momenty "fajnopicia" w moim życiu też były. I to, że muszę uczyć się cierpieć na trzeźwo... Czy to minus? Z terapeutycznego punktu widzenia na pewno nie. To wielki plus. Ale z perspektywy mojego pijanego "ja", z którym staram się walczyć, na pewno jest to dyskomfort... Przecież piłem bo cierpiałem i cierpiałem bo piłem, a jak tu tak teraz nagle bez alkoholu?

Poza tym wiem, że to dziwne, ale naprawdę nie potrafię wymyślić żadnych innych minusów mojego niepicia. Pal licho dziewczynę, dzięki której przestałem pić, bo połapałem się że ją bardzo kocham i nie chcę jej tracić. Okay. Ale mimo, że nadal jej nie ma, to ja nie piję. Dlaczego? Przecież jeśli zechce wrócić, to ja mógłbym jej skłamać, że nie piłem, choć codziennie waliłbym swoje standardowe 6-8 browarów. (Choć za prawdą o moim niepiciu poświadczała radykalna zmiana mojego wyglądu).

Moje niepicie teraz bierze się chyba przede wszystkim ze strachu przed tymi okropnymi kacami. I z tego, że lepiej się czuję i funkcjonuję bez alkoholu nawet porównując to do chwil, gdy ona jeszcze była a ja piłem. Można więc chyba powiedzieć, że przestałem pić dla niej, ale z czasem robię to już dla siebie i patrzę na to, że przestałem bardziej pić dzięki niej...
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej, Mateusz29l, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/28 15:34 #158

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Proszę abyś pamiętał, że na forum nie używamy nazw leków. Chodzi o wątek: "Stany lekowe po odstawieniu alkoholu".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/28 15:42 #159

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Hej, właśnie wiem, dlatego się zdziwiłem. Nie chcę być niegrzeczny, totalnie rozumiem ideę przyświecającą tej regule i piszę to tylko dla Twojej informacji, żebyś może wiedziała dla siebie.

To słowo które usunęłaś to czteroliterowy skrótowiec oznaczający "selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny", co nie jest ani nazwą własną żadnego leku, ani substancją aktywną dlatego odważyłem się to napisać. To coś bardziej jak "stabilizator nastroju", który jednak zostawiłaś w tekście. A chłopak potrzebował pomocy ;)
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Jajo-Bajo, Mateusz29l, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/28 16:04 #160

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274
Sprawdziłam na dwóch stronach i w obydwu przypadkach było napisane, że jest to nazwa leku dlatego tą nazwę usunęłam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/28 19:20 #161

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 313
  • Otrzymane podziękowania: 402
Alex75.
Nazwa grupy leków SSRI to nie nazwa leku.
To tak jakby uznać słowo "maść na odciski", "tabletka przeciwbólowa" lub "syrop na kaszel" za nazwę leku.
Jest wiele różnych leków wchodzących w skład tej grupy.
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/29 05:32 #162

  • rejek
  • rejek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 398
  • Otrzymane podziękowania: 496
Hmmm
A może tak
SSRI -nie wolno pisać -choć to grupa leków
benzodiazepiny -widocznie wolno -też grupa leków-ale nikt tego nie kasuje
to chyba można pisać np tak -"lekarz przepisał mi 5909990149513 i pomaga" -to i administracja będzie zadowolona ,i dla czytającego będzie wszystko jasne.
Rodacy jeśli chcecie
zobaczyć polski ład
wypnijcie w stronę pisu
zad

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/29 05:48 #163

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 11274

To słowo które usunęłaś to czteroliterowy skrótowiec oznaczający "selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny", co nie jest ani nazwą własną żadnego leku, ani substancją aktywną dlatego odważyłem się to napisać.

Powroty, masz rację, poczytałam, nie jest to nazwa własna leku.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jajo-Bajo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/07/31 19:59 #164

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Miałem dziś dzień równie zjechany jak pogoda.

Wiadomość o odejściu Mateusza jest po prostu idealnym podsumowaniem kijowatości tego lipcopadowego dnia. Jeśli to czytasz, weź przedzwoń do mnie czasem, może na Facebooku się złapmy? Jestem prawie na 100 proc. pewien że nie wróciłeś do picia, ale nawet jeśli, to daj znać tak czy siak. Twoje posty pomogą na pewno wielu osobom, a to forum wiele straci bez takiego gościa jak Ty. Dzięki za towarzyszenie mi. Z całego serca. Wryjesz się na zawsze w moją pamięć jako jeden z największych przyjaciół początku trzeźwienia, mimo że ani razu Cię nie widziałem na żywo...

Ja dziś mogę powiedzieć, że przynajmniej się nie napiłem, nie naćpałem, nie odwaliłem niczego głupiego... A może chciałbym tak zrobić coś definitywnego, ostatecznego, odciąć coś, najlepiej w sposób, żeby kogoś zabolało i to tak porządnie, mocno, co najmniej do bólu, który czuję ja. To moja pijana osobowość przemawia. Ale nie jestem gotowy na nic ostatecznego i cierpię sobie nadal w cieniu czyjegoś życia. Aż się wypiszę tutaj.

Jutro sierpień. "Zrobiliśmy listę osób...". Hi hi! Ho ho! Dobrze że w OpenOffice nie ma limitu znaków! Choć nie robię kroków, aż se zrobię taką listę. Pierwsza Ania. Hihi, haha, ona serio to wszystko wytrzymała i rzuciła mnie dopiero po takim czasie?? Haha! Chyba jednak kochała... Szkoda, że naprawdę tym razem chciałem się zmienić! Co za obrót spraw, Boże, Ty śmieszku, hihihi, o Ironio Ex Machina! Boki zrywać! Jesteś najlepszy!

Zrobiliśmy listę osób! Ale zabawa!

Moja biedna młodsza siostra, chyba największa ofiara mojej narkomanii, bo była młoda gdy widziała... Ja, wrażliwa roślinka, która tylko wyrosła w złych warunkach - w cieniu, może mnie nie podlewali, może miałem nieodpowiedni nawóz, a może spadła na mnie radioaktywna kropla z Czarnobyla. Co z tego, skoro roślinka na nic nie miała wpływu, nic nie mogła, chyba że się naćpać. Haha! Hihi! Podkradanie mamie złotówek z portfela i euro z kredensu! Hoho! Wcieranie w dziąsło folijki po białym proszku! Haha! Opalanie po raz dziesiąty fifki! Hihi Doprawdy, miałem piękną, szczęśliwą młodość!

Haha! Biedny, mały produkt toksycznej, alkoholowej rodzinki. Pełnej niestabilności, strachu, przemocy, bicia po kolacji. Haha, hihi, jak tu nie zostać alkoholikiem? I złym partnerem na dodatek. W gratisie! W programie ZłyPartner+! Takie piękne wzorce trzeba podawać z pokolenia na pokolenie, żeby broń boże nie zginęły w przyrodzie! Haha! Kim jestem? Dobry? Zły? Nie wiem! Nic nie wiem! Hahah! Piękny dzień! Płaczę ze śmiechu! Nic tylko wypić litra i skoczyć pod pierwszy skacowany pociąg Kolei Mazowieckich.

Hoho, haha! Życie potrafi być takie wspaniałe jak nie pijecie, moi najdrożsi! A Polska to cudowny kraj do trzeźwienia, kraj pełen pięknej architektury, kraj miłych i serdecznych ludzi, którzy mało piją - jeśli w ogóle!

Moja babcia, która nie żyje... dla niej byłem dobry. Tak mi się wydawało... Ale czyżby? Gdybym rzucił branie w wieku, kiedy pierwszy raz winienem skapnąć się że jestem ostrym alkoholikiem i narkomanem (miałem wtedy 18 lat, moi kochani!), to może przed śmiercią miałaby moje dziecko w swoich kochających, troskliwych rękach. A tak? Umierała z myślą, że się o mnie martwi. Ostatni raz jak ją widziałem byłem naćpany opiatem i kłóciłem się z jej synem - moim ojcem. Wybiegłem z Wielkanocy. żegnając się we wzburzeniu. Nie chciała, żebym wychodził. Niecały miesiąc później odeszła.

Hahahahahah! Piękny dzień! Przychodź sierpniu, bo nie mogę się doczekać jakie jeszcze wspaniałości postawisz mi na mojej pięknej, polskiej drodze! Przynieś mi kort tenisowy im. Lecha Kaczyńskiego i daj paść przed ludźmi chodzącymi na czworaka pod Jasną Górę! Tak! Kocham to miejsce! Pijany kierowca BMW wraca z imprezy z młodszą o 10 lat dziewczyną i dachuje na rodzinie spieszącą na poranną mszę! Tak kochani! Przeżył! Jego zdrowie w gardło moje! Nie wiem, czy chcę wylizać obraz Matki Bożej Ostrobramskiej prosząc o niepicie, czy kupić czteropak Żubra (albo cztery) i odśpiewać Barkę z myślą o wszystkich cierpiących pedofilach i rybach wyłowionych przez Jezusa! Sierpniu, błogosławiony miesiącu trzeźwości, przybywaj i nie skąp mi wszystkiego, co w życiu najlepsze! A ja nie będę pił! Hahaha! bnggfgbfb aypererew Bo życie człowieka nieszczęśliwie zakochanego jest piękne i warte każdej sekundy buahaha !

Uff...

Okay, już mi lepiej.

Trzymajcie się, i serio, pomyślnych wiatrów. Mimo wszystko warto jest nie pić.
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): steppenwolf, Mateusz29l

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/01 09:24 #165

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Moje prośby poskutkowały! Piękna pogoda! Wszystkim życzę szczęśliwego i trzeźwego tygodnia! %%- ~O)
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75, Krysia 1967, Mateusz29l

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/01 10:52 #166

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20113
  • Otrzymane podziękowania: 33132
Zrobiłeś kawał dobrej roboty. wiesz o tym? :) %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/06 06:50 #167

  • Mateusz29l
  • Mateusz29l Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 185
  • Otrzymane podziękowania: 442
Siema Daniel, jak żyjesz? Wszystko okej?
Słońce szybko chowało się za horyzontem, a po niebie rozlewał się złowieszczy mrok. Nie podobało mi się to przedstawienie. Ale los dał mi miejsce w pierwszym rzędzie…
Za tę wiadomość podziękował(a): Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/07 09:57 #168

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
O Mateusz! Jesteś! Fajnie Cię widzieć, już mam lepszą niedzielę. A właśnie siedzę w pracy i dowiedziałem się pół godziny temu, że ominął mnie wyjazd do Chorwacji, bo szefowi szefa wydawało się, że jestem na urlopie, a idę dopiero od czwartku :D

Więc tak. Nie piję. Choć w pracy we wtorek, środę, czwartek i piątek funkcjonowałem, jakbym był pijany. Nie będę mówił szczegółów. Jedynie słowa, które mogą podsumować te dni. Obsesja, arogancja, pycha, nierozwaga, opryskliwość, nadpobudliwość, wycieńczenie, nieuwaga, rozczarowanie, gniew, niezrozumienie, frustracja. Istna huśtawka emocjonalna... Wtorek był tak bardzo w białej gorączce pracy, że nawet nie miałem czasu tęsknić za Anią niemalże do wieczora! Efekt? Kilka strzałów, z których – owszem, jestem dumny – ale nie miały takiej siły rażenia, jakiej bym chciał (czyli takiego, żeby bombardowały internet, w tym przede wszystkim Anię, z każdej strony).

Pierwszy raz odkąd przestałem pić, nie miałem czasu prawie na nic poza pracą i palącymi obowiązkami.

Wychodziłem z biura, odświeżałem myśli w autobusie i siadałem w barze kończyć to, czego przez brak koncentracji i lenistwo nie zdążyłem zrobić w biurze. Taki był wtorek, środa, czwartek i piątek. Dlaczego w barze? Bo komornik mi wlazł ponad miesiąc temu na konto i wszystko co zaoszczędziłem, zabrał. Odcięli mi internet, za który zapominałem płacić, nawet w telefonie wykorzystałem limit, więc musiałem pracować z miejsca z darmowym wifi i stołem, czyli w barze z alkoholem. Jedynie na mieszkanie mi starczyło, musiałem zadłużyć się u rodziców i siostry. To też przeszkadzało w pracy. Kilka dni biegałem po budynku, żeby księgowe, HR, zarząd i moje szefostwo klepnęło fakturę żebym nie czekał ustawowe 14 dni, tylko żeby wyrobili się w 5. Udało się w piątek po 16 czekając na miting dostałem pieniądze. A ile się nadenerwowałem, nawymyślałem w myślach i biernie agresywnych mailach do działu płac i jednego z moich przełożonych... Byłem pijany w emocjach!

Ponadto musiałem na błysk sprzątnąć mieszkanie, bo we środę przychodziła właścicielka mieszkania (tego, które miesiącami wyglądało jak melina) przedłużyć umowę o rok. Wyszorowałem wannę, wszystkie nawierzchnie, podłogę z kurzu i plam, to samo w pokoju, pochowałem siatki z nierozpakowanymi od roku ciuchami do pawlaczy i szaf, ciuchy czyste do szaf, brudne do brudownika (szafą była zawsze moja sofa) dokładnie odkurzyłem, ułożyłem rzeczy, kilka nawet ozdób dodałem, żeby poczuć się bardziej u siebie, a siostra mi przywiozła superczysty obrus na zabytkowy stół na którym pracuję. Efekt mnie samego zaskoczył. Literalnie było czysto i porządnie.

A to była przecież melina – pety, lepkie plamy od alkoholu, śmieci wszędzie, walające się się śmieci, śmieci, kurz brud, syf, kartony i styropiany po śmieciowym jedzeniu, zaschnięte końcówki pizzy... I nagle nie było jednej rzeczy nie swoim na miejscu!

Właścicielka, 68 lat, sympatyczna, żwawa przyszła, , gadałem z nią miło na stole z czyściutkim obrusem, żarciki, moje czarowanko, potem doszedł jej brat z umowami i – uwaga, bo sam w to nie wierzę. Za 22 mkw kawalerkę standard PRL w kamienicy w pięknym zakątku Śródmieścia Południowego płaciłem ostatni rok 1500 plus prąd. Inflacja 15,5 proc. logicznie podwyższa czynsz do 1725. Ale pani zaproponowała... 1600 zł!!!!! A myślałem, że krzyknie 2, 2200 i trzeba będzie się targować... Umowy podpisane na czystym obrusie. Zero zastrzeżeń co do stanu mieszkania (okna tylko mógłbym wymyć, mówiła Pani).

Porządek do dziś utrzymuję. Polubiłem go. Cały tydzień robiłem też pamiętnik emocji i plan dnia na terapię, mimo skrajnego wycieńczenia.

Jutro wiele rzeczy. Zapłata za mieszkanie, internet, kupienie leków, papieru toaletowego, dezodorantu, spłacić długi (komornik się już odwalił), dokończyć kilka rzeczy przed urlopem.

Właśnie. W sumie mam dziś ciekawą jakby rocznicę. 8 sierpnia 2021, to była niedziela, też miałem dyżur. Wstałem rano z potwornym kacem i o 7 rano byłem pierwszym klientem w baro-kawiarnio-restauracji z alkoholem (!) o której już wspominałem. Do dziś mam rachunek, na drugim telefonie. Zrobiłem go, bo śmiesznie wyglądał. Piwo, jajecznica i wódka z sokiem ze 12 razy. Barman w końcu powiedział, że mi nie będzie lał i musiałem iść do domu gdzie zasnąłem (całe szczęście po zrobieniu celów, ale jeszcze na dyżurze!...). Tamtego wieczoru wstałem z kacem, i przeraziłem się siebie. Wykonywałem obowiązki służbowe będąc całkowicie pijany! Nie ja pierwszy i nie ostatni w mojej branży nawet firmie, ale jednak - to było chodzenie po cienkiej linii.

Męczyłem się kilka godzin, spałem albo i nie, ale postanowiłem zrobić tydzień przerwy do moich urodzin, kiedy to poznałem Anię ale kiedy to znów zacząłem pić((dusze .
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75, Namika, Krysia 1967, Mateusz29l, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/07 11:51 #169

  • Mateusz29l
  • Mateusz29l Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 185
  • Otrzymane podziękowania: 442
No w końcu zebrał się do napisania posta xD Tak podejrzewałem, że pewnie masz jakiś napięty i ciężki czas, bo raczej nie wchodziło w gre zapicie. A już miałem dzwonić, żeby utwierdzić się w tym :D bo jakby okazało się, że zapiłeś to pewnie moja głowa zaczęłaby dawać sobie usprawiedliwienia, abym samemu też zapił. Uhh generalnie sprawa z komornikami musi być totalnie stresująca i sprawiająca dyskomfort. Zdobyłeś kolejny achievement w procesie trzeźwienia, w związku z rozegraniem takiej sytuacji na trzeźwo ^^ (dla wielu byłby to moment na sięgnięcie po butelkę)
W kwestii tego bałaganu (ahh inne słowo nasuwa się, ale regulamin) to też jak wpadałem w cugi to miałem istny galimatias. W tych już ostatnich moich tygodniach walenia, to miałem na kwadracie kipisz jakby psy robiły przeszukanie. I te butelki po browarach i setach poustawiane w jakiś dziwnych i randomowych miejscach sprawiały wrażenie jakbym mieszkał z jakimś szamanem. No, a teraz porządek. Mam takie teraz poczucie, że "porządeczek w domu to porządeczek w bani"
Nom, trzeba pchać do przodu ten wózek z trzeźwością. Nie ma już odwrotu ^^ Trzymaj się tam!
Słońce szybko chowało się za horyzontem, a po niebie rozlewał się złowieszczy mrok. Nie podobało mi się to przedstawienie. Ale los dał mi miejsce w pierwszym rzędzie…
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Powroty, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/08 20:30 #170

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Dzięki stary! Dzięki za wsparcie! Nie chcę pić i dziś się nie napiłem :D

Właśnie wróciłem do XXI-wiecznego świata żywych! Zapłaciłem w pracy za internet, wracam do domu a tu Wi-Fi mi działa <3 Choć może będę tęsknił za jego brakiem, kiedy czas zabijałem książką i grą w szachy offline ze sztuczną inteligencją (choć nie ukrywam, że odświeżałem też aplikację Fb, bo ta mi działała jakimś cudem mimo że z sieci telefonicznej też wyczerpałem limit) ;p

Dziś byłem też na zakupach w Biedronce przed mitingiem (fajnie znów mieć kasę) i poza essentialsami kupiłem coś, co się nazywa "fikus w jucie" i wygląda jak małe drzewko związane konopną siateczką... Będę sobie o to dbał. Po AA kolega mnie podwiózł do domu, więc nie musiałem tłuc się z zakupami, ogólnie spoko się czuję. Zaufałem, że będzie dobrze. Mam nadzieję, że stan mi się utrzyma. I życzę każdemu trzeźwiejącemu tego samego.

Majaczy jednak wizja urlopu długiego (2,5 tyg.!), który zaczynam we czwartek a na którego nie mam żadnego pomysłu oprócz pojechania na grób babci na urodziny... Wielki egzamin radzenia sobie z czasem i zdrowego wypoczynku, a może nawet rozwoju... 2 kafle na koncie zostały po spłaceniu długów, mieszkania i rachunków zaległych, więc nie poszaleję... Nie mam koncepcji. Wyjechać gdzieś pod namiot jak mówi Gosiewska? Wynająć jakiś pokój gdzieś, byle gdzie, najlepiej dwa województwa dalej, z dala od czegokolwiek co ma więcej niż 40 tys. mieszkańców i z dala od jakichkolwiek skojarzeń złych? W Polsce jednak prawie wszystko mi się z czymś kojarzy, najczęściej bolesnym... Kupić tani lot gdzieś za granicę? Może jakaś Estonia czy Łotwa, tam taniej może jest. Słowacja? Alpy niemieckie stopem jak za małolata? Nie wiem. Jeśli byłoby tanio może Rumunia albo Bułgaria samolotem? Nigdy nie byłem. Nie mam fury, to utrudnia sprawy. Kocham jazdę samochodem przed siebie... Za tysiaka dwa lata temu można było kupić 20-letniego escorta z OC i badaniami. Dwa lata temu bym to zrobił w tej sytuacji, dziś nie wiem, czy to byłoby rozsądne... Nawet na paliwo do Berlina i z powrotem by nie starczyło.

Dwa tysiące to żaden pieniądz, aż mi wstyd, że mając za rok 30 na karku to całe moje oszczędności życiowe...

Mógłbym sprzedać swojego 32-letniego golfa który od roku stoi na parkingu i zaczęła pleśnieć tapicerka w nim, bo szyberdach przecieka... Alkoholowy samochód... W takim stanie, w jakim ja byłem jak piłem. I towarzyszył mi w najmroczniejszych momentach alkoholizmu... Wielokrotnie setki, piwa małpki walały się w nim i ja śpiący też się walałem... Ale nie chcę go się pozbywać, bo wciąż mam nadzieję, że go zrobię (elektryka przegniła, taki spec od volkswagenów krzyknął 10 tys. za remont). I tyle w sumie dobrych wspomnień... Kochałem wsiadać do niego i jechać byle gdzie, byle przed siebie. Raz wsiadłem do niego na Kabatach i dojechałem nim do szwajcerskiego Davos! Uciekałem tak od siebie i od problemów w krótkich przebłyskach niepicia. I gdyby w nim jednak zrobić hamulce, to da się jeździć na trasie. Nie w mieście, bo chłodnica obecnie nie działa, hahah!

Wiem, że gdziekolwiek nie będę, chcę popracować nad sobą terapeutycznie. Popisać coś dlaczego piłem, przed czym uciekałem, co chcę w sobie zmienić etc.

Ech, wybiegam w przyszłość. Fajnie, że jesteście i dziękuję, że mogę tu być.

Nie piję. kwiaaatek
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, Alex75, marcin, Krysia 1967, Halotoja, Mateusz29l, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/09 15:56 #171

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Piszę tego posta w autobusie, bo poczułem się mega niebezpiecznie.

W pracy niby cały dzień lajt, aż nagle po 16 do głowy wpadł mi pomysł, nie wiem nawet skąd, na ostatnią prowokację przed urlopem. Poszło zadziwiająco łatwo. Kilka rozmów nagranych i znów mam materiał z którego można zmontować dobrą petardę. Spisałem wszystko... no i odleciałem. Mam ok. 30 godzin na zamknięcie tematu. I znów pojawiają się nadzieje, że znów osiągnę ten haj zawodowy, że memy będą na bazie tego powstawać, oczywiście że Ania zobaczy etc... A z drugiej strony obawy. Że jedziemy po bandzie już tyle czasu i góra w końcu powie dość i tego nie puści (a niby od tego jesteśmy). Albo że puści, ale jak już będę na urlopie i kiedy nie będę miał kreatywnej i merytorycznej kontroli nad tematem. Albo że puści jutro, ale nie będę w stanie z tego wykrzesać pełnego potencjału. Szczerze mówiąc, to lepiej mi się pracuje w formie spokojnej, pokornej, bez oczekiwań, wielkich ambicji... Ale jak czuję, że mam coś dobrego, to głupieję.

Jeszcze do pracy na popołudnie przyszła dziewczyna, z którą romansowałem jakoś równo rok temu, tylko to było wyłącznie oparte na seksie. Już wtedy czułem wstręt do siebie jak wracałem od niej. Jej osobowość mnie odpycha i odpychała, złe wspomnienia wróciły, obrzydzenie do siebie, bo nawet jak byłem z Anią to czasem mnie pociągała, a teraz źle mi... I byłem dla niej chamski dziś, bo ona też była kiedyś tam dla mnie chamska. Toksyczne to... Aaaa... Takie mam wrażenie, że coś niedobrego zaczyna się ze mną dziać duchowo. Jeszcze kurna zacząłem rozmyślać o Ance, że jest z innym, że z oszustem, że jak mogła mi to zrobić, że tęsknię i że jak by kochała, to czy by to z robiła, i dlaczego ogląda to co robię w necie, ach...

Nie lubię takich stanów. Nie lubię być niemiłą osobą, nie lubię kiedy przez nawał sprzecznych emocji i myśli nie kontroluję swoich poczynań. Nie lubię takich górek i dołków... Wyolbrzymiania rzeczy, które zrobiłem, które ktoś mi zrobił, które ja robię w odpowiedzi... Wiem, że do pracy co mam zrobić to zrobię, ale to droga wyłożona cierniem.

Byłbym wdzięczny za jakieś pomysły, co Wy byście zrobili na moim miejscu z urlopem? Może to mnie tak dołuje, że teraz mam taki stan? Mam terapię za 1,5 h zamiast AA, więc tyle dobrego...

Dzięki, że mogłem się wypisać. Uf, trochę lepiej. Właśnie dojechałem na swój przystanek....
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, marcin, Krysia 1967, Mateusz29l

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/09 16:31 #172

  • Mateusz29l
  • Mateusz29l Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 185
  • Otrzymane podziękowania: 442
Danny, uważaj teraz na siebie ;/ Powiem Ci szczerze, że jak przypominam sobie momenty, kiedy najczęściej sięgałem po alkohol to właśnie w momencie jakieś dużej ekscytacji (też związanej z powodzeniami zawodowymi) a jeszcze widmo tego, że będę miał wolne, więc sobie popije trochę i będę miał więcej czasu na trzeźwienie otwierało mi furtkę na ostrą pochlejawe xd
Teraz gdy będziesz miał wolne, to podziałaj sobie coś na sportowo. Basenik, bieganie, siłka... w ogóle większość swoich dziewczyn poznałem podczas czynności sportowych lub miejsc gdzie coś działałem. Na Basenie mi się zdarzyło, podczas gry w gałe (siedziała z koleżankami na trybunach) i na siłowni (pracowała na recepcji) :lol:
Przede wszystkim niech Cie nie przeraża widmo wolnego czasu i strach przed nudą! Bo serio sobie to wkręcisz.
Słońce szybko chowało się za horyzontem, a po niebie rozlewał się złowieszczy mrok. Nie podobało mi się to przedstawienie. Ale los dał mi miejsce w pierwszym rzędzie…
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Krysia 1967, Camilia, Powroty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/09 17:11 #173

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Dzięki Mateusz za wiadomość. Próbowałem biegać na początku trzeźwienia, raz byłem na treningu bokserskim który omal mnie nie wykończył XD Ostatecznie wybrałem AA po pracy, pewnie dlatego, że mi lepiej pomaga duchowo, ale 1,5 paczki fajek dziennie i totalny brak łaknienia też robi swoje :D Może przynajmniej spróbuję spróbować :D

Nie chcę nawet poznawać za bardzo jakiś dziewczyn. Ja byłem strasznym kobieciarzem podczas pijanego życia. Wiem, że liczne romanse i partnerki służyły mi od zapełniania/maskowania deficytów które miałem i mam. Podbijały ego, były żywym zajęciem by nie skupiać się na swoich problemach no i wiadomo, że zaspokajały naturalny popęd, który odkąd nie piję, wykracza poza skalę. Jednak takie seksy bez zobowiązań kaleczą moją duszę. Nie chcę traktować dziewczyn jak przedłużenie nadgarstka. Z doświadczenia wiem, że prędzej czy później to kończy się krzywdą lub przynajmniej niesmakiem. A tym bardziej nie mogę na trzeźwo się spotkać z nikim, kochając kogo innego... Mam nawet jedną taką, do której mogę zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, bo chyba jest we mnie nieszczęśliwie zakochana (pierwszy raz powiedziałem to na głos), spotykałem się z nią 6 lat temu i kilka miesięcy w zeszłym roku, i mamy jakiś tam przelotny kontakt na Messengerze, ostatnio mniejszy, bo, no wiadomo... Chyba w ogóle powinienem zostawić ją w spokoju...

Może jestem wybredny, ale nic nie mogę poradzić, jeśli mam być szczęśliwy z partnerką w poważnym związku.

W sumie jak pomyślałem, jest jeszcze jeden może problem. Moje spożycie kofeiny. Piję standardowo 3-4 napoje energetyczne do powiedzmy 14, później dokładam kawą biurową i rzecz jasna kawa na AA. Czasem pije nawet więcej niż te 4 energetyki i czuję, że to też na mnie nie działa najlepiej, jestem zbyt niekontrolowanie pobudzony. W sumie wiem dlaczego je pije. Bo jestem alkoholikiem i narkomanem, a one "klepią". Fajek też za dużo jaram. Trzeba zadbać też o to...
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Powroty.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/09 17:49 #174

  • Mateusz29l
  • Mateusz29l Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 185
  • Otrzymane podziękowania: 442
W pełni Cie rozumiem. Ja takie przelotne romanse miałem często po rozstaniach. Zawsze później wyrzuty sumienia się pojawiały, że kogoś zbytnio zbajerowałem i dałem jakąś złudną nadzieje. Starałem się zgrywać twardziela i macho, chociaż tak na prawdę byłem w cholerę wrażliwy i jedynie jakaś bardziej złożona relacja oparta na uczuciach przynosiła mi satysfakcje i spełnienie.
W kwestii kofeiny yhh też pije 5 kaw dziennie i to takie na podwójnym/potrójnym esspreso, żeby było trzepnięcie. Nie potrafię zredukować dawki, bo uwielbiam te nakręcenie. Fajki rzuciłem razem z alkoholem, co jest w ogolę jakąś abstrakcją dla wielu :D Aaaa lubiłem kurzyć!
Ogólnie łapie się na tym, że wszystko za co się biorę robie jak nałogowiec. Jak zacząłem uprawiać sport, to też do upadłego i niezdrowo, bo bez dnia odpoczynku. Jak łapałem się za prace i spotkania z kontrahentami, to wypełniony miałem dzień od rana do wieczora. Jak otwieram paczkę wafelków, to od razu leci cała paczka... i tak dalej i tak dalej.. zero umiaru we wszystkim xD W każdym razie wszystko jest lepsze, niż nałóg chlania. Ogólnie dla mnie dużym plusem tej abstynencji jest wewnętrzny spokój. Teraz go dopiero odczuwam, mimo wcześniejszych tragicznych akcji. Brak lęków i tego rozbicia psychicznego. No i procesor w głowie.. czuć, ze chodzi na większych obrotach. Koncentracja i zmysły wyostrzone ^^
Słońce szybko chowało się za horyzontem, a po niebie rozlewał się złowieszczy mrok. Nie podobało mi się to przedstawienie. Ale los dał mi miejsce w pierwszym rzędzie…

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Mateusz29l.

Jestem alkoholikiem i chcę przestać pić. Boję się. 2022/08/09 18:16 #175

  • Powroty
  • Powroty Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 293
Dzięki Mateusz. Ja bym popisał tu chętnie, ale zwaliłem bo nie wziąłem ładowarki do kompa z pracy i mi bateria zaraz padnie, a nie pamietam danych do logowania na strone zeby z telefonu wejść. Jak coś to piszcie odpiszę rano. Dzięki za pomoc, naprawdę dużo lepiej z Waszym wsparciem
– Miau.
– Tak?
– To ja.
– Kto?
– Alkohol.
– Nie chce mi się z tobą gadać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.