Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Jestem na początku swojej drogi...

Więcej
2022/04/16 16:49 #1 przez Kama80
Jestem na początku swojej drogi... was created by Kama80
Witam serdecznie.
Jestem tutaj nowa. Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że jestem po 40, jestem dyrektorem, mam tytuł naukowy i wszystko wskazuje na to, że jestem alkoholiczką. Mam męża i prawie dorosłe dziecko.
Pierwszy raz upiłam się na biwaku w wieku 15 lat. Później alkohol był ze mną często, zdarzało mi się upić na amen. Z czasem zdarzało się tak często podczas imprez. W domu też pojawiał się alkohol. Odpoczywaliśmy przy nim z mężem wieczorami. Od wielu lat alkohol był praktycznie codziennie. Wypijałam 2 piwa, bo rano trzeba było jechać do pracy. W weekend więcej. Mąż zawsze był bardziej powciągliwy, kontrolował to. Z czasem zaczął mieć problemy z wątrobą i lekarz kazał zupełnie odstawić alkohol. Tak też zrobił. Nie pije w ogóle od 2 miesięcy, podczas imprez także. Ja w końcu uświadomiłam sobie, że mam problem. Odstawiłam jednocześnie fajki i alkohol. Nie piję od 6 dni. O swoim problemie powiedziałam w końcu swojej psychiatrze, która leczy mnie na depresję. Przepisała mi leki, które pomagają rzucić alkohol. Nie wykupiłam ich jednak. Jest mi strasznie ciężko, a tu za chwilę święta i alkohol będzie na stole. Nic mnie nie cieszy. Przedtem czekałam na wieczór aż się odprężę, a teraz pustka. Mąż mnie wspiera, ale tak mnie ciągnie. Powiedzcie proszę, że to trochę minie, że będzie ciut lepiej. Mam wśród swoich znajomych całkowitych abstynentów. W tym jeden rzucił całkowicie sam i nie pije już kilka lat.
Mam nadzieję, że i mnie się uda, trzymajcie proszę kciuki.
A przy okazji Wesołych Świąt
Pozdrawiam serdecznie
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Alchemia, Kas1968, marcin, Teo70

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 16:58 #2 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witaj Kama :czesc:
Odrzuciłas swój codzienny rytuał i teraz czujesz pustkę. Warto ją czymś zapełnić, robić to co lubisz/lubiłaś aby odsunąć myśli o napiciu.
Z czasem będzie to łatwiejsze ale póki co trzeba zacisnąć pośladki i nie dać sie pokusie.
Jest wiele pomocy. Sa terapie, mitingi AA w realu jak i również on-line.

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 17:47 #3 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...

Nie piję od 6 dni.
... a tu za chwilę święta i alkohol będzie na stole.
Mam wśród swoich znajomych całkowitych abstynentów.
Mam nadzieję, że i mnie się uda, trzymajcie proszę kciuki.
Witaj Kama @};- wiek poważny, stanowisko także - tylko w głowie jeszcze pstro w kwestiach alkoholowych. :)
Uszanuj już swój 6-dniowy trud niepicia, bo początki są najtrudniejsze.
Potem będzie łatwiej - kiedy trochę nauczysz swój organizm abstynencji.
Ktoś Ci każe świętować z alkoholem?
Skoro chcesz rzucić ten szajs, nie kombinuj świątecznych ulg. :ymdevil:
To jest dobra próba - trzeźwe święta, w NOWY sposób spędzone - na refleksjach, nie na kacu.
Wchodź w to moja droga, nawet się nie zastanawiaj czy warto, czy już?
Weź na siebie odpowiedzialność za swą chorobę - bo nikt tego za Ciebie nie uczyni.
Ja wspieram i :-BD
Ja skorzystałem w praktyce z doświadczeń zdrowiejących alkoholików ze Wspólnoty AA.
Polecam więc mitingi, poszukaj sobie grupy jeśli czujesz, że jest ciężko:

aa24.pl/pl
Pozdrawiam ciepło i serdecznie. %%- :-H
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kas1968, marcin, Kama80, Magda123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 18:06 #4 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Dziękuję serdecznie za każde słowo.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 18:09 #5 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witaj Kama :czesc:
Czy masz plan działania, plan zmian, profesjonalna pomoc, wspólnota AA? Samo zakręcenie butelki to za mało, gdy abstynencja ma być długotrwała, całkowita. Przy okazji, mi się nic nie udało, wiele zmieniłam, wiele się dowiedziałam, wprowadzałam wiedzę w życie. To nowe, inne życie, jego początki do miłych i łatwych nie należą, no i bardzo dobrze, coby nie zapomnieć co najważniejsze, jakie są priorytety.
Jestem Monika alkoholiczka.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 18:27 #6 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witaj na forum :czesc:
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 18:27 #7 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Nie mam planu zmian, chodzę jedynie do psychiatry. Rozmawia ze mną na ten temat. Nie mam odwagi iść na spotkania AA. Chciałabym sama sobie z tym poradzić. Najgorsze jest to, że nie mam żadnych zainteresowań, pasji. Nie mam co zrobić z czasem. To jest najgorsze. Po prostu czekam do wieczora aż wezmę tabletkę i pójdę spać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 18:35 - 2022/04/16 19:05 #8 przez Alchemia
Alchemia odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
:czesc: Kama , Święta to nie jest niby dobry czas na zaprzestanie picia ale na leczenie się z alkoholizmu to każdy dzień jest najlepszy , XXI wiek jest ,wystarczy wpisać w google alkoholizm , choroba alkoholowa i masz odpowiedż -czy to co przeczytasz będzie wystarczające dla Ciebie na 24 godziny nie pica ? spróbuj tego ,/ można tez spróbować nie uczestniczyć w tegorocznych Świętach zamknąć drzwi na klucz i wyjść, wyjechać ze wspierającym mężem , może z z dzieckiem .Uwierz mi ,że nie wszyscy w Święta w Polsce piją . Teraz na chwilę obecna pij dużo, napoje , uspokajające -ziołowe herbaty , zajadaj się wyśmienitym jedzeniem -nagradzaj siebie za to że nie pijesz alkoholu i czytaj na co chorujesz , czym jest alkoholizm , o dzieciach alkoholików również -masz przecież dziecko .Szukaj w swojej głowie motywacji na zdrowe , mądre życie nie pozwól się dalej samooszukiwać żyjąc w świecie pijanej iluzji.. Jestem trzeżwą alkoholiczką od 7 i pół roku . Witaj na forum @};-

Edit.Możesz nie mieć odwagi iść z marszu do AA ale do Poradni Uzależnień powinnaś iść , psychiatra nie leczy alkoholizmu , rozmowa i spotkania z Terapeutą Uzależnień są moim zdaniem niezbędne w leczeniu alkoholizmu .Alkohol jest znanym przecież depresantem może dlatego że pijesz masz depresję.
Ostatnia edycja: 2022/04/16 19:05 przez: Alchemia
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Katarzynka77, Alex75, jankes12, marcin, Krysia 1967, Kama80, Magda123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 18:36 #9 przez Beta
Beta odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Będzie ciężko ale dasz radę
Pilam podobnie jak ty
Nie piję od listopada
Pierwszy miesiąc było mi zimno i przespałam go
A pasjach zainteresowaniach zapomniałaś pewnie bo miałaś rytuał po pracy stresujacej piłaś na odstresiwanie łatwiej zasnąć
Uwierz w Siebie potem jest naprawdę fajnie bez alkoholu sama zobaczysz

Beta
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alchemia, marcin, Krysia 1967, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 18:44 #10 przez jeryho 1
jeryho 1 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Cześć Kama
40 lat to świetny moment na zmianę życia. Ja przestałem pić mając 39,5 roku
Zaryzykuję twierdzenie że to nie alkohol jest Twoim problemem tylko

Najgorsze jest to, że nie mam żadnych zainteresowań, pasji

alkohol to forma ucieczki, sama powiedz sobie przed czym uciekasz. Lubisz siebie?
Dość skąpo piszesz czemu nagle picie zaczęło Ci przeszkadzać.

W AA nie gryzą, poznałem tam prawdziwych ludzi, przez pierwsze półtora roku jeździłem do województwa choć miałem mityng w odległości spaceru z 1 papierosem

tylko dzisiaj
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 19:46 #11 przez williwilli55
williwilli55 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
:czesc:
Darek alkoholik
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 19:49 #12 przez krzysiek
krzysiek odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku jestem Krzysiek jasnygwint fizol i też Alkoholik
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 19:57 #13 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Cześć Kama. :czesc:
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/16 20:27 #14 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witaj Kama :czesc: .
Dobrze byłoby wieczory czymś zająć,książka,spacer,znależć jakieś hobby,będzie łatwiej wtedy odwrócić myśli od alkoholu,z czasem będzie lżej,trzeba przetrwać ten najgorszy okres. Dobrze,że jesteś.
Jestem Krysia alkoholiczka.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 07:44 - 2022/04/17 07:45 #15 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...

Nie mam odwagi iść na spotkania AA. Chciałabym sama sobie z tym poradzić.
Najgorsze jest to, że nie mam żadnych zainteresowań, pasji. Nie mam co zrobić z czasem. To jest najgorsze.
Po prostu czekam do wieczora aż wezmę tabletkę i pójdę spać.
Kamo @};- , gdzieś tam rozumiem Twoje opory przed spotkaniami AA, dlatego masz wybór np. miting w ościennym mieście czy dalej.
Warto spróbować przełamać ten strach.
Jak sądzisz czy boisz się, że ktoś się dowie - czy też wątpisz w swe uzależnienie?
Wiesz dzisiaj na mitingi koledzy alkoholicy podjeżdżają takimi furami jak dyrektorzy, ministrowie czy lekarze
i nikogo nie interesuje - kim oni są?
Wspólnota jest anonimowa, a poza tym na mitingi zamknięte przybywają sami alkoholicy, którzy też chcą pozostawać anonimowi.
Przynajmniej na początku "boją" się co niektórzy. Z czasem ta anonimowość ich już tak nie "elektryzuje", że zostaną zdemaskowani.
Tak na prawdę fakt, że ktoś jest trzeźwy i nie pije - to żaden hak. bnggfgbfb
Dzieje się tak, bo z czasem alkoholik pełniej akceptuje siebie także jako osobę chora na alkoholizm.
Kami :-BD odwagi i wiary w siebie deko więcej. :ymhug:
No, z tym brakiem hobby - jestem w szoku małym.:)
Normalne spacery, rowery i inne chimery, sport bierny, czynny, historia, podróże, nauka, ... coś tam sobie można wybrać,
poprzeglądać, wrzucić na tapetę, poczytać, rozpoznać, pogmerać, próbować.
Sama trzeźwość i zdrowienie z alkoholizmu - temat MORZE, zwyciesteoe
Trzymaj trzeźwy kurs :AR! bo to warunek podstawowy.
Pisz jak sobie radzisz, co najbardziej doskwiera.
Kamo, trzeźwe życie dla alkoholika - to rewolucja w dotychczasowym podejściu.
Nie da się tego tak spokojnie i bezboleśnie przesiedzieć.
A ta tabletka wieczorem, to na sen? %%-
Ostatnia edycja: 2022/04/17 07:45 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 14:55 #16 przez bober
bober odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Moja zona nie pije 19 lat i jeszcze się z tym nie obnosi ze jest alkoholiczka. Ja 22lat i jest mi to obojętne nie mam z tym żadnego problemu. Ale doskonale Cie rozumie niestety jak pijesz ludzie to toleruja ale jak trafisz do AA to …………….. A tym bardziej jak jestes kobieta ,,matka polka’’ , taki stereotyp. Ale dzis jest tyle alternatyw miting w innym miescie . wiem że trzewosc musi zacząc cieszyc , choć na poczatku drogi nie jest to łatwe do osiągnięcia, ale uwierz staremu AAwcowi. Na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości jak przy każdym przedsięwzięciu ja wiem że alkoholik jest niecierpliwy i chciał by już i teraz tak w życiu nie ma . z czasem poznasz naprawdę wartościowych ludzi z którymi będziesz się dobrze czuła, wazne by nie zostawac samemu z ta chorobą bo nie ma nic gorszego dla alkoholika jak samotność. Bo samemu alkoholik co może wymyśleć to ,,szajz’’. Wiesz odstawić alkohol nie jest trudno ale załącza się zaraz żal po starcie i to dzieje się poza nasza świadomością , taka choroba, ale to tez kiedyś minie. Dla mnie pierwsze dwa lata to była droga przez meke, ale wbiłem sobie taki film że ja mogę zrobić wszystko , tylko nie mogę jednego, napić się
Uwierz ze jeszcze nadajda piekne i wspaniałe dni czego ja dzis doświadczam w swoim zyciu i czego Ci zycze , a tez łatwo nie było, ale wiem że było warto na początku czasem pocierpieć.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Perles, Kama80, Magda123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 15:35 #17 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...

jak pijesz ludzie to toleruja ale jak trafisz do AA to ……………..

Bober proszę abyś pisał w sposób jasny bo nie bardzo wiem co te kropki oznaczają. Jeśli to słowo potoczne i dozwolone to nie trzeba go ukrywać. Natomiast jeśli to wulgaryzm czy przekleństwo to jest na forum niedozwolone i kropki nic nie zmieniają. Wszystkie zasady są zawarte w regulaminie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 15:48 #18 przez bober
bober odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
dostosuje sie ale chyba łatwo sie domyslec ze nie chodziło o wulgaryzmy a brak świadomości nie tolerancje społeczeństwa i mogłeś to napisać na Priw tez bym zrozumiał,. pogody ducha zycze
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Magda123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 16:03 #19 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witam.
Dziękuję serdecznie za wszelkie sugestie. Dzisiaj był ciężki dzień, ale przetrwałam. I winko było na stole. Nie ja byłam gospodarzem.
Nie widziałam przy przeglądaniu wątków informacji, jak fizycznie zmieniło Was niepicie i czy ktoś może mi napisać, czy faktycznie po zaprzestaniu picia trochę się chudnie? Jednak tych kilka piw dziennie swoje kalorie ma. Zawsze to dodatkowa motywacja do porzucenia nałogu.
Pozdrawiam świątecznie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 16:23 #20 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
To super Kamo,że dałaś radę,że przetrwałaś.Bądz uważna jednak dalej,bo takie wino na stole ,zwłaszcza na początku trzeźwienia ,może być wyzwalaczem ,które nie musi odezwać się przy stole,ale nawet po jakimś czasie.
Co do zmian fizycznych,to faktycznie stały się widoczne niedługo po zaprzestaniu picia,cera ładniejsza,sprawność fizyczną też,waga też spadła,choć po jakimś czasie troszeczkę nadrobiłam przez te czekoladki :mrgreen: :lol: ,ale co tam ,...najważniejsze dla mnie było,że nie piję
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, dzordzklunej, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 16:47 #21 przez dzordzklunej
dzordzklunej odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Ja prztylem 8-9kg :mrgreen: ,ale pozniej spadlem 5kg :(
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 16:57 - 2022/04/17 16:58 #22 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Mnie jakoś apetyt opuścił. Słodyczy nie lubię i wcale mnie nie ciągnie. Ale jestem osobą "przy kości" dlatego pytam.
Ostatnia edycja: 2022/04/17 16:58 przez: Kama80 Powód: Błąd

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 18:37 - 2022/04/17 19:32 #23 przez Alchemia
Alchemia odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
""Nie widziałam przy przeglądaniu wątków informacji, jak fizycznie zmieniło Was niepicie i czy ktoś może mi napisać, czy faktycznie po zaprzestaniu picia trochę się chudnie? Jednak tych kilka piw dziennie swoje kalorie ma. Zawsze to dodatkowa motywacja do porzucenia nałogu."" --


Zacytowałam to co napisałaś Kama powyżej , ponieważ chyba nie do końca dociera do Ciebie to czym jest choroba alkoholowa cytat z Wikipedii Powikłania spowodowane nadużywaniem alkoholu:

marskość wątroby
zapalenie żołądka
niedożywienie i wyniszczenie
polineuropatia i miopatia
zaburzenia psychiczne: majaczenie, halucynoza, zespół Korsakowa, encefalopatia Wernickego[6]
śmierć (śmiertelna dawka alkoholu u dorosłych to 5–8 g na 1 kg masy ciała, u dzieci 3 g/kg masy
Współwystępowanie z innymi problemami i skutki

Alkoholizm to także problem społeczny – zwykle cierpi nie tylko sam uzależniony, ale także jego rodzina, najbliżsi i sąsiedzi

Poniżej znajdują się problemy, z jakimi spotykają się alkoholicy. Obok podany jest procent alkoholików, których dotyczy dany problem (na podstawie badania Programu Aktywizacji Placówek Odwykowych[8]):

Zaburzenia życia rodzinnego – 94%
Problemy w kontaktach z ludźmi – 84%
Problemy finansowe – 82%
Przemoc wobec bliskich – 57%
Problemy z prawem (karalność) – 51%

Alkoholizm zwiększa przestępczość, sprzyja szerzeniu się chorób wenerycznych i ujemnie wpływa na potomstwo. Nadużywanie alkoholu jest powodem powstawania problemów w rodzinach oraz ich rozpadu[9].

Tak więc , pytania Twoje dot. motywacji nie picia w kontekście "zrzucenia kg." w zestawieniu tego co powyżej skopiowałam są chyba raczej niedojrzałe ...

Edit. A od siebie dodam ,że nie ma miejsca w naszym organizmie i jak i w naszym życiu, które byłoby by wolne od skutków alkoholizmu.

Tzw. "zgłębienie tematu" jest zdecydowanie za płytkie w rozumowaniu bez podjęcia profesjonalnego leczenia, gdyż dopiero podjecie leczenia , które jest rozłożone na lata pokazuje skutki alkoholizmu oraz dojrzałe psychicznie rozumienie choroby alkoholowej .A to że z alkoholizmu nie można wyleczyć się całkowicie jest najbardziej dotkliwym jego skutkiem .
Ostatnia edycja: 2022/04/17 19:32 przez: Alchemia
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, dzordzklunej, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 18:48 #24 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Kamo, l-) tak przy okazji sprawdzenia w necie kaloryczności trunków - może zainteresuje to innych alkoholików:
spożywane kalorie alkoholowe są nazywane pustymi kaloriami, ponieważ nie zawierają żadnych cennych wartości odżywczych.
Przykładowo:
kufel 500g piwa jasnego - to 245 kcal, ciemnego zaś aż 340 kcal,
kieliszek 120g wina słodkiego - to 120 kcal, półsłodkiego -105 kcal, wytrawnego - 82 kcal,
kieliszek 40g wódki lub rumu 40% - to 92 kcal, whisky 43% - 100 kcal, gin 45% - 105 kcal,
likier np. adwokat - 130 kcal, koniak - 140 kcal.

Warto wiedzieć, co dzieje się w organizmie po spożyciu alkoholu.
Alkohol etylowy działa na nasz układ pokarmowy na zasadzie blokady do spalania innych składników odżywczych,
w konsekwencji pierwszeństwa w spalaniu kalorii alkoholowych.
Organizm traktuje etanol jako truciznę i metabolizuje go w pierwszej kolejności. l-)
W związku z tym wszystko, co zostanie spożyte wraz z alkoholem, może zostać zmagazynowane w postaci tkanki tłuszczowej.
Kalorie alkoholowe nie mogą być co prawda zmagazynowane jako tłuszcz zapasowy,
dlatego nie wpływają na przybieranie na masie w sposób bezpośredni.
Ja osobiście nie zachęcam ani do pustych kalorii ani do tych właściwych. :)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 18:49 #25 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Myślę, że wiem co to alkoholizm. Dużo czasu poświęciłam na zgłębienie tematu. Ale dziękuję serdecznie za Twoją odpowiedź.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alchemia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 20:00 - 2022/04/17 20:04 #26 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Więc powiadasz, że na świątecznym stole było "winko".
Dużo czułości w tym zdrobnieniu... A przecież piszesz o alkoholu - o substancji chemicznej, którą twój mąż uszkodził sobie wątrobę, a ty się od niej uzależniłaś i chyba wyrządziła ci ona jakieś szkody, skoro zdecydowałaś się na rezygnację z jej używania.
Ostatnia edycja: 2022/04/17 20:04 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/17 20:44 - 2022/04/17 20:46 #27 przez drleon
drleon odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...

Myślę, że wiem co to alkoholizm. Dużo czasu poświęciłam na zgłębienie tematu. Ale dziękuję serdecznie za Twoją odpowiedź.

Mi "pomógł" strach przed wyjątkowo inwalidyzującą przypadłością jaką jest przewlekłe zapalenie trzustki. W efekcie gdyby to się potwierdziło to nie tylko nie mógłbym już dalej pić ale nawet i jeść. Tak! Po potwierdzeniu tej straszliwej diagnozy, obowiązuje wyjątkowo restrykcyjna dieta, gdzie człowiek musi wyrzec się 99% dostępnych, smakowitych produktów. Nie będę tego rozwijać ale zauważyłem, że mało wspomina się o uszkodzeniu akurat tego narządu w porównaniu choćby z wątrobą.
Wątroba ma to do siebie, że jej zdolności regeneracyjne są bez porównania większe w stosunki do trzustki, która w ogóle, raz uszkodzona się nie regeneruje. I jeśli już to się zacznie to nie pomoże wówczas nic. A na początku praktycznie nie ma objawów ostrzegawczych. Wszystkie badania [gdy już w przypadku wątroby wyniki są alarmujące!] przy trzustce będą w normie. W wielu przypadkach nie ma żadnych sygnałów ostrzegawczych. Pierwsze objawy zaburzeń części zewnątrzwydzielniczej (= objawy ze strony układu pokarmowego) mogą pojawić się jak już zostało 10% zdrowego narządu. A to wyrok bez apelacji. Może nie szybka śmierć ale inwalidztwo naprawdę dotkliwe.
Co prawda wyniki moich badań okazały się bardziej optymistyczne niż na początku i nie wykluczone, że ostanie badanie EUS nie potwierdzi ostatecznie takiej diagnozy ale sama świadomość, że otarłem się o taki stan zrobiła swoje. Nie piję już ponad miesiąc i jest to najdłuższy okres bez alkoholu od gdzieś matury w moim życiu.
Gdyby nie ta wyżej opisana "sytuacja" i pewnego rodzaju szok z pewnością pił bym dalej.
Ostatnia edycja: 2022/04/17 20:46 przez: drleon Powód: .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Halotoja, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/18 07:18 - 2022/04/18 07:45 #28 przez dzordzklunej
dzordzklunej odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Drleon,ja akurat o trzustce dowiedzialem sie szczegulow na terapii,byly ze mna na turnusie 3 osoby po ostrym zapaleniu i pobycie w szpitalu terapeuta(lekarz)powiedzial ze oszukali przeznaczenie ze jeszcze zyja i wiem jak ich dieta wygladala,a odnosnie tej wiedzy to 2 miesiace temu mialem przyklad namacalny bo moj "znajomy"(2razy z nim pilem)w zeszlym roku byl hospitalizowany z tegoz powodu po wyjsciu "walczyl" z miesiac czasu na puposcisku i poplynal, wiec w styczniu rodzina ktora jeszcze mu zostala zaspiewala mu anielski orszak na cmentarzu.To nie jest sarkazm w stosunku do Niego ani do Ciebie Kama tylko przy ogromie zniszczen jakie powoduje ta choroba te pare kilo w te czy we wte to maly pikus!Mozesz o tym nie wiedziec bo jestes na poczatku drogi i skad masz to wiedziec?Z ksiazek?To jest wiedza,ale sucha wiedza...a odnosnie tego "znajomego"jeszcze ,byl wazna osoba ogolnie pojetego pozytku publicznego i zostal zdegradowany na rok przed smiercia do minimum jakiego go mogli zdegradowac,a na msc przed mial postepowanie dyscyplinarne juz,taka jest sila choroby alkoholowej...
Ostatnia edycja: 2022/04/18 07:45 przez: dzordzklunej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alchemia, Katarzynka77, marcin, Halotoja, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/18 07:40 #29 przez jankes12
jankes12 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witaj Kama :czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/18 17:31 #30 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witam serdecznie
Dzisiaj 8 dzień bez alkoholu.
To dzień z tych ciut łatwiejszych. Co prawda jeszcze się nie skończył, ale jestem dobrej myśli.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, andrzejej, jerzak, Alchemia, marcin, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/19 21:19 #31 przez Beta
Beta odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Tak trzymaj

Beta
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/20 08:18 #32 przez JakeBugg
JakeBugg odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Czesc Kama :) Wlaśnie moment rzuecenia alkoholu i jak wspomniałaś fajek, to świetny czas na zmiane nawyków żywieniowych - wprowadzenia zdrowej diety, która w konsekwencji może czynić cuda :) no i wysiłek fizyczny - dużo endorfin oraz satysfakcji. Zacznij małymi kroczkami wszystko wprowadzać, tydzień po tygodniu. Oczywiście bez radykalnych działań, bo wtedy człowiek szybko się zniechęca. Jeżeli nie chce przygotować dań, to sobie zamów diete pudełkową (jeżeli możesz ofc sobie na to pozwolić) Jak zadniedbalaś swoja kondycje, to kup sobie kijki i wieczorkiem rusz na długi spacer nordic walking :) może wyciągnij męża? ^^ jest wiele możliwości. Rzucając alkohol dokonałaś świetnej decyzji. Wiadomo, będą momenty, żeby się złamać, ale wtedy obserwuj siebie. Intensywność tych myśli będzie z każdym tygodniem/miesiącem mniejsza. Świat zacznie nabierać barw, zaczniesz dostrzegać wiele zjawisk i rzeczy, które wcześniej były Ci obojętne. Skup się przede wszystkim na danym dniu... nie myśl sobie - o matko juz nigdy sie nie napije? Takie myslenie wrzuca na nas niepotrzebne brzemię i niepokój. Najważniejszy jest dzisiejszy dzień ;) Trzymaj się tam! i suuuuper, że jesteś tu z nami
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, Kama80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/20 12:02 #33 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Dziękuję serdecznie.
Dieta też została wprowadzona. To na razie tydzień i minus 1,5 kg. Ale od czegoś trzeba zacząć. Wczoraj był ciężki dzień, bo pogrzeb bliskiej osoby, ale dałam radę. Również cieszę się, że jestem tu z Wami.
Jakoś nawet tak fajnie się czuję na zakupach jak omijam dział alkoholowy (a byłam tam praktycznie codziennie). I przy kasie jakoś tak lżej :P
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, JakeBugg

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/06 09:22 - 2022/05/06 09:23 #34 przez Kama80
Kama80 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...
Witam serdecznie: :czesc:
To już niespełna miesiąc mojego niepicia. Trzymam się, choć nie powiem, żeby było lekko. W ciężkich chwilach podczytuję forum.
Ostatnio zrobiłam sobie rachunek finansowy, ile miesięcznie wydawaliśmy na alkohol i moje fajki i wyszło bagatela 1000 zł. Zgroza.
Wieczory (moja pora picia) próbuję sobie jakoś zająć. Fajnie, że jest wiosna, to i ogród @};- %%- i dłuższy dzień. Dużo oglądam. Snuję plany na przyszłość. Jakoś leci.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że jesteście :-*
Ostatnia edycja: 2022/05/06 09:23 przez: Kama80
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Krysia 1967, Jajo-Bajo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/06 10:21 - 2022/05/06 10:24 #35 przez Emily3022
Emily3022 odpowiedział(a) w temacie Jestem na początku swojej drogi...


Warto wiedzieć, co dzieje się w organizmie po spożyciu alkoholu.
Alkohol etylowy działa na nasz układ pokarmowy na zasadzie blokady do spalania innych składników odżywczych,
w konsekwencji pierwszeństwa w spalaniu kalorii alkoholowych.
Organizm traktuje etanol jako truciznę i metabolizuje go w pierwszej kolejności. l-)
W związku z tym wszystko, co zostanie spożyte wraz z alkoholem, może zostać zmagazynowane w postaci tkanki tłuszczowej.
Kalorie alkoholowe nie mogą być co prawda zmagazynowane jako tłuszcz zapasowy,
dlatego nie wpływają na przybieranie na masie w sposób bezpośredni.
Ja osobiście nie zachęcam ani do pustych kalorii ani do tych właściwych. :)
to dlatego sie tyje...tym bardziej, ze alkhol powoduje wzrost apetytu przynajmniej u mnie dodatkowe kalorie , ktore nie sa spalane..ciekawe...

Witaj Kama, u mnie leci 6 dzien
Ostatnia edycja: 2022/05/06 10:24 przez: Emily3022 Powód: Poprawa cytatu
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kama80, Ilo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.