Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Wspierajmy się

Więcej
2021/12/12 10:59 - 2021/12/12 11:01 #211 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
kwiaaatek @};- kwiaaatek

Jajo-Bajo- w Twoi poście teoretycznie wszystko pięknie. \:D/
Ale praktycznie- co u diaska w takim razie robisz na tym forum? l-)
Jeżeli mnie Bayern Monachium interesuje tyle co fenomenologia jakąś Karynę, to ja nie wchodzę na strony Borussi Dortmund i nie wypowiadam się, że np. piłkarze Borussi są lepsi w kopaniu skórzanej szmaty wypełnionej powietrzem /tj. piłki/. bnggfgbfb
Alko jest wrogiem, bo po "zapoznaniu" kusi i zwodzi, obiecując fajne emocje, a tak naprawdę na koniec zostawia nas z ręką w nocniku.
Gdyby alko podstępnie nie siedział w Twojej głowie, to nawet nie zajrzałbyś na to forum....:grin:
Bang bang! bnggfgbfb

@};- kwiaaatek @};-

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: 2021/12/12 11:01 przez: MaałaaMi
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 11:34 #212 przez kubek3city
kubek3city odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się

Alko jest wrogiem, bo po "zapoznaniu" kusi i zwodzi, obiecując fajne emocje, a tak naprawdę na koniec zostawia nas z ręką w nocniku.

Moje picie zostawiło mnie z ręką w nocniku pewnego dnia.
Wtedy to poczułem, że już tak nie chcę. Uznałem swoją bezsilność, a podczas trwania w terapii -całym sobą wywiesiłem białą flagę - przed tym wrogiem o którym piszesz. Z wrogiem się walczy i męczy, a ja tak nie chciałem.
Przestałem marnować siły, a skupiłem się na sobie, nad swoim życiem i zdrowieniem.
Po pewnym czasie zobaczyłem, że "ten wróg" wcale nie czai się za rogiem, nie czeka na mnie w sklepie czy w telewizorze. Stał się dla mnie zwykłą substancją chemiczną, na którą przestałem zwracać uwagę. Pamiętam jednak nadal kim jestem dzisiaj i zdaję sobie sprawę w jakim położeniu mógłbym się znajdować teraz gdybym nadal toczył tą nierówną walkę.
%%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, jerzak, HENIEK, marcin, Krysia 1967, Moni-80, Jajo-Bajo, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 11:45 #213 przez Jajo-Bajo
Jajo-Bajo odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
MałaMi
Postaram się odpowiedzieć jak umiem.
Na forum natrafiłem, gdy już byłem trzeźwy i w sumie życie miałem poukładane.
Dlaczego tu jestem? Pewnie z ciekawości innych ludzi, na pewno też mogę się dowiedzieć tutaj wielu nowych rzeczy (nie tylko dotyczących niepicia), co bardzo doceniam.
Traktuje ten portal trochę jak bloga, na którym można poczytać różne historie.

Ja nadal uważam, że to nie alko jest wrogiem, a to co się dzieje w głowie alkoholika.
Popatrz.
Są na świecie miliardy ludzi, którzy spróbowali tego kuszenia, poczuli te "fajne emocje" i nie mają żadnego problemu.
Są ludzie, którzy z powodu jakiegoś "błędu" popadają w różne uzależnienia.
Od cukru, hazardu, leków, internetu, siłowni, religii, narkotyków, seksu, prędkości....itp itd...możnaby wymieniać bez końca. Po prostu.
To nie znaczy, że rzeczy są wrogami.
Niektórzy ludzie niestety muszą bardziej uważać.
I tyle.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK, marcin, Krysia 1967, Moni-80, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 11:52 - 2021/12/12 12:00 #214 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Mój terapeuta uzależnień był zdecydowanym przeciwnikiem personifikowania alkoholu. Nawet ćwiczenia terapeutycznego pt. "List pożegnalny do alkoholu" nie pisaliśmy.
Alkohol to substancja chemiczna, która nic mi nie może zrobić, dopóki jest zamknięta w butelce, puszce czy innym naczyniu, które znajduje się w większej odległości ode mnie niż długość mojej ręki.

Owszem, na samym początku abstynencji jest tak, że wcześniejsza koncentracja życia wokół picia zostaje nagle zastąpiona nadmierną koncentracją myśli wokół alkoholu.
Ja też na początku abstynencji zwracałam uwagę na reklamy piwa w telewizji, na to, jakie butelki z alkoholem kładą na taśmie przy kasie klienci w biedrze, nakręcałam się zapachem grzańca na kiermaszach świątecznych, budowałam sobie w głowie obraz wroga, itede itepe.

Zapewniam że to mija. To tylko taki początkowy etap abstynencji. Gdy myśli koncentrują się nadmiernie wokół alkoholu, lepiej jest trzymać ten alkohol nie tylko poza zasięgiem swojej ręki, ale także poza zasięgiem swojego wzroku i węchu. Takie są zresztą zalecenia terapeutyczne dla zdrowiejących alkoholików.
Ja tak robiłam i dobrze na tym wyszłam. kwiaaatek
Ostatnia edycja: 2021/12/12 12:00 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Jaskolka, HENIEK, Alex75, marcin, Krysia 1967, Moni-80, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 15:40 - 2021/12/12 15:42 #215 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
@ kubek, Jajo i Tomoe

W części podzielam Wasze opinie i fragmentarycznie macie rację ^^) ^^) ^^) , jednak ze mną sytuacja wygląda tak, że w czasie gdy nadużywałam alko to zawsze nienawidziłam tej władzy, jaką procenty miały nad moją silną wolą i świadomością.
Irytowałam się, gdy alko zmieniał chwilowo moje zachowanie i osobowość, a mimo tego i tak po niego sięgałam. 3aa
Teraz, gdy kompletnie mnie nie kusi, by wrócić do "bagna picia" 3aa , jestem zła na samą siebie, że alko rządziło moim życiem.
A jeśli alko tak umiał wpłynąć na moją osobę, to teraz nie mogę postrzegać go jako zwykłej substancji, ale traktuję go jako "wroga" /z tym, że na zasadzie bierności- po prostu: olewam temat./\:D/ .

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: 2021/12/12 15:42 przez: MaałaaMi
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 19:23 - 2021/12/12 19:33 #216 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się

Teraz, gdy kompletnie mnie nie kusi, by wrócić do "bagna picia" 3aa , jestem zła na samą siebie, że alko rządziło moim życiem.
A jeśli alko tak umiał wpłynąć na moją osobę, to teraz nie mogę postrzegać go jako zwykłej substancji, ale traktuję go jako "wroga" /z tym, że na zasadzie bierności- po prostu: olewam temat./\:D/ .

Alkohol ci niczego nie robił, nie robi ani nie zrobi. To wszystko co opisujesz, robiła ci i robi twoja własna głowa.
Twoja choroba jest między twoimi uszami, a nie w butelce.
I naprawdę nie zależy mi na tym żebyś mi przyznawała rację - w całości, w części czy też fragmentarycznie. Ja się z tobą dzielę swoją wiedzą i swoim doświadczeniem, a czy ty to weźmiesz, czy odrzucisz, na to już nie mam najmniejszego wpływu.
Ostatnia edycja: 2021/12/12 19:33 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jaskolka, HENIEK, marcin, kubek3city, Krysia 1967, Jajo-Bajo, makino
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 20:12 #217 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Tomoe, gdyby moja głowa była tu jedynym winnym czynnikiem, to równie duże zagrożenie jak alko stanowiłby np. soczek pomarańczowy. 3aa
To dostępność alkoholu i jego właściwości są moim wrogiem. ^^)

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 20:28 - 2021/12/12 20:30 #218 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Jeśli będziesz leczyła swoje uzależnienie (czytaj: swoją głowę) to gwarantuję Ci, że przyjdzie taki czas, gdy alkohol przestanie Ci się wydawać zagrożeniem czyhającym na ciebie w reklamach, w puszkach i butelkach.
Ja żyję na tym samym świecie co ty, w moim świecie alkohol ma więc takie same właściwości i jest tak samo dostępny jak w twoim świecie, a jednak ja nie postrzegam alkoholu jako substancji wrogiej i zagrażącej mi, bo nie mam najmniejszego powodu, żeby po niego sięgać.
A dopóki ja po niego nie sięgnę, to nikt mi go za pomocą lewatywy na siłę nie wleje. Bez paru czynności wykonanych przeze mnie ten płyn sam mi nie wskoczy do ust, do gardła, do żołądka.
Alkohol jest mi niepotrzebny, zbędny, nie mam powodu, żeby go pić.
No ale to ja tak mam.
Ostatnia edycja: 2021/12/12 20:30 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, jerzak, Jaskolka, HENIEK, marcin, Krysia 1967
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 20:34 #219 przez Jajo-Bajo
Jajo-Bajo odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Mała Mi
Teraz napisałaś, że wrogiem jest dla ciebie dostępność alkoholu oraz jego właściwości. A dla miliardow ludzi ani dostępność, ani właściwości nie są problemem. Więc jak to jest?
W moim przypadku nie zmieniła się ani dostępność alkoholu, ani jego właściwości...jedyne co się zmieniło, to moje podejście do niego.
Tylko tyle i aż tyle .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK, marcin
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 20:43 - 2021/12/12 20:56 #220 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
@ Tomoe
Nie widzę alko jako zagrożenia, ale jako coś, czego muszę unikać, bo pod przykrywką pozornych korzyści niesie ze sobą jeden wielki syf. 3aa
Przez to, że alko mnie kusił obietnicą jakichś fajnych emocji ^^) ^^) wiem, że tylko negatywne, wrogie nastawienie do tego dziadostwa ^^) jest w stanie uchronić mnie przed piciem. :) Dlatego uważam go za mojego wroga. ^^)


@Jajo-Bajo
Ale jaki sens ma porównywanie mnie z miliardami innych ludzi? Zresztą, nie cierpię porównywań. ^^) Jestem Me, Myself & I.
A może zaczniesz się zastanawiać, jak to jest, że żona jakiegoś kopacza piłki nożnej chodzi z torebką za kilkanaście tysięcy zł, a w tym czasie jakieś dziecko w Afryce je pierwszego od wielu dni batata? bnggfgbfb Porównywanie jest bez sensu.:mrgreen:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: 2021/12/12 20:56 przez: MaałaaMi
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 20:52 - 2021/12/12 20:56 #221 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Takie jest twoje nastawienie w miejscu, w którym jesteś. Moje jest inne. Bo jestem w innym miejscu.
Zauważ na przykład taką różnicę między nami: ja nazywam alkohol alkoholem. Ty natomiast piszesz o nim "alko". Takie słowo nie istnieje.

Jest taka piosenka zespołu Raz, Dwa, Trzy "Nazywaj rzeczy po imieniu a zmienią się w okamgnieniu". Mnie to pomogło.
Odczarowałam sobie rzeczywistość z własnych wizji, które to wizje z rzeczywistością nie miały nic wspólnego.

Na mojej terapii bardzo zwracano uwagę, aby mówić o alkoholu i jego piciu normalnym, neutralnym językiem i żeby unikać knajpianego żargonu, którego używają czynni alkoholicy.
Bo jak mam być trzeźwa, jeśli ciągle myślę i mówię w pijany sposób?
Ostatnia edycja: 2021/12/12 20:56 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, jerzak, Jaskolka, HENIEK, marcin, Krysia 1967
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 21:03 #222 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się


Bo jak mam być trzeźwa, jeśli ciągle myślę i mówię w pijany sposób?

Jak? Normalnie. Nie takie rzeczy się robiło...buahaha

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/12 21:33 - 2021/12/12 21:35 #223 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
A kto to jest "się"?
Na mojej terapii uzależnień zwracano uwagę żeby uważać na "łosie", na te wszystkie "piłosie", "robiłosie", "rzygałosie".
Nic się samo nie robiło w moim pijanym życiu.
Nie "piłosie" , tylko ja piłam, nie "rzygałosie" tylko ja rzygałam itede.
Sposób mówienia bardzo trafnie pokazuje trzeźwość myślenia lub brak tej trzeźwości. "Łosie" to ulubione zwierzęta czynnych alkoholików.
Ostatnia edycja: 2021/12/12 21:35 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, jerzak, Jaskolka, HENIEK, jankes12, marcin, Moni-80
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 00:55 #224 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
%%- %%- %%-
Ufff, weekend minął całkiem miło. zwyciesteoe
Trochę rozmyślałam o istocie tego paskudnego nałogu. Zastanawiam się, co ja wcześniej miałam w głowie. :shock:
Żałuję strasznie, że styki tak długo były przepalone i chwila rozczmuchania się nadeszła tak późno...:ymdevil: :grin: :wmur:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 05:50 - 2021/12/13 06:01 #225 przez Tsubasano
Tsubasano odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się

Trochę rozmyślałam o istocie tego paskudnego nałogu.

Mój nałóg nie miał jednej "istoty", raczej kilka motywów, z których najważniejszym było nakręcanie się. Chciałem czuć sie cool, chciałem wypaść jako ten pełen pozytywnej energii. Był we mnie lęk, że jeśli ludzie zobaczą, że jestem taki, jaki jestem, normalny, nie będą na mnie zwracać uwagi. Chciałem czuć, że coś mnie kręci, że jestem aktywny, zainteresowany, że mam w sobie pasję, że "mam jaja", że "nie jestem smutasem"...

Wszystko to zapewniał mi w pewnej mierze alkohol. Choć straty związane z tym "lekarstwem" były coraz większe.

Pierwszy raz na jakiekolwiek forum internetowe trafiłem ok 15 lat temu rzucając palenie. Moje posty były barwne, pełne super-pomysłów, myślę, że znacznie efektowniejsze niż obecnie. Pewien niepalący (bo forum było o fajkach) trzeźwy alkoholik zwrócił mi wtedy właśnie uwagę, że piszę na bardzo dużej amplitudzie emocji - od wielkiej euforii do dramatyczną, tetralną niemal rozpacz i zniechęcenie. Pisał, że nakręcam się a ja nie wiedziałem, o co mu chodzi. Byłem przekonany, że ja po prostu jestem autentyczny i staram się barwnie opisać moją barwną wewnętrzną rzeczywistość.

Alkohol był jednym z elementów całego systemu obronnego przed poczuciem pustki, przed poczuciem nudy i zwykłym życiem. Te mechanizmy ciągle we mnie funkcjonują, choć obecnie na pewno jestem ich bardziej świadomy. To nie znaczy, że nigdy nie mam prawa być w euforii, że nie wolno mi się bawić czy zapalić do czegoś. Nie. Chodzi o wolność od przymusu, od kompulsywnego szukania "haju", od nałogowej regulacji uczuć. To wiąże się też z wolnością od walki o uwagę innych i o pozycję w grupie. Spotkanie z normalnością po latach "chemicznego naświetlania" etanolem to spotkanie z ciemnością. Oczy powoli muszą się przyzwyczaić do mniejszego natężenia bodźców. Z czasem zaczynają znów widzieć w normalnych warunkach. Świat odzyskuje wtedy blask i kolory. Nie tak jaskrawe jak na dopalaniu, ale prawdziwe i piękne. Dużo mi się w zw. z tym przypomina, ale czas lecieć...

jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnia edycja: 2021/12/13 06:01 przez: Tsubasano
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jaskolka, HENIEK, marcin, Krysia 1967, Moni-80, Halotoja, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 08:24 #226 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Według mnie kiedy opisujemy alkohol jako wroga i wybieramy z nim na walkę to siłą rzeczy tworzymy z nim związek emocjonalny i trudniej wtedy budować nam trzeźwość i prawdziwą wolność. Im silnej walczymy, im silnej go traktujemy jako wroga tym silniej go nienawidzimy i relacje się zacieśniają, koło się zamyka.
Moim zdaniem nie tędy droga i tutaj dobrze jest zrozumieć, ze alkohol jest neutralny , a znaczenie nadajemy mu my.
W jednym z postów napisałem, że trzeba sobie poukładać relacje z alkoholem, ale popełniłem błąd z rozpędu i starych przyzwyczajeń, którego nie skorygowałem. Przede wszystkim należy poukładać sobie relacje ze sobą, aby zrozumieć co powoduje, że sięgamy po alkohol.
Szukając wroga w alkoholu po części zrzucamy odpowiedzialność za swoje decyzje, bo przecież to ten wróg jest winny, a nie my...., my walczymy, tylki ten wróg jest taki silny.
Kiedy zrozumiałem, że nie ma żadnego wroga tylko Moja choroba i Moje przekonania na jej temat łatwiej było mi wziąć odpowiedzialność za siebie w tej chorobie.
Chociaż jak ktoś twierdzi, że mu jest potrzebny wróg w postacu alkoholu to cóż poradzę, niech go ma.

Co do słów jakie wypowiadamy.
To w jaki sposób opisujemy świat za pomocą słów jest wynikiem naszych przekonań i tego jak ten świat widzimy. Dlatego tak ważne jest to o czym mówi Tomoe, aby zwrócić uwagę na sposób opisu naszej rzeczywistości. Bo jeśli ten opis zmienimy to jest szansa, ze nasze zachowanie się zmieni i nasz świat w którym żyjemy również się zmieni.
Wiem, ze dla niektórych brzmi to jak czary mary... ale cóż nic nie poradzę.
Pozdrawiam serdecznie

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Tomoe, Arbuz, HENIEK, darek70, marcin, Krysia 1967, Moni-80, karencja, blackangel, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 09:10 #227 przez darek70
darek70 odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Świetnie opisane Siwy !

Nie będę cytował, bo musiał bym wstawić całość postu.
W programie 12 kroków, gdy człowiek nauczył się jak układać relacje z samym sobą i innymi, przychodzi czas w kroku 12, aby też nabrać odpowiedniej relacji z alkoholem. Nie walczyć z nim, ale tylko, gdy najpierw przestałem walczyć z kimkolwiek i czymkolwiek i gdy pozostaję w odpowiednim dobrostanie wewnętrznym.

:czesc:

"Everything is gonna be alright"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, HENIEK, Moni-80, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 11:51 - 2021/12/13 13:54 #228 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się

Trochę rozmyślałam o istocie tego paskudnego nałogu.

Alkohol był jednym z elementów całego systemu obronnego przed poczuciem pustki, przed poczuciem nudy i zwykłym życiem. Te mechanizmy ciągle we mnie funkcjonują, choć obecnie na pewno jestem ich bardziej świadomy. To nie znaczy, że nigdy nie mam prawa być w euforii, że nie wolno mi się bawić czy zapalić do czegoś. Nie. Chodzi o wolność od przymusu, od kompulsywnego szukania "haju", od nałogowej regulacji uczuć. To wiąże się też z wolnością od walki o uwagę innych i o pozycję w grupie. Spotkanie z normalnością po latach "chemicznego naświetlania" etanolem to spotkanie z ciemnością. Oczy powoli muszą się przyzwyczaić do mniejszego natężenia bodźców. Z czasem zaczynają znów widzieć w normalnych warunkach. Świat odzyskuje wtedy blask i kolory. Nie tak jaskrawe jak na dopalaniu, ale prawdziwe i piękne. Dużo mi się w zw. z tym przypomina, ale czas lecieć...

Pięknie napisane. :-BD :YMAPPLAUSE: winmer


Siwy i darek70, chyba macie rację- pewnie z czasem też nabiorę takiego podejścia.
Teraz po prostu jestem na samym początku drogi i jeszcze na świeżo pamiętam, co straciłam przez alko, więc na razie jestem na niego ^^) ^^) ^^) grubo wkurzona... :mrgreen:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: 2021/12/13 13:54 przez: Alex75 Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 12:05 #229 przez HENIEK
HENIEK odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Z powitania dnia odpisze tutaj .
Lepsze cudze cuksy jak cudzy alkohol aypererew .
Czekolady należą mi się jak psu buda i świni koryto bnggfgbfb .
Co do słodyczy to odkąd nie pije to co noc pożeram paczkę ciastek ,mam przygotowane w miseczce obok łóżka żeby nie szelescic przy otwieraniu bnggfgbfb .
Zasypiam i budzę się po jakimś czasie ,zjadam ciastka u śpię dalej ,jestem wynalazek bnggfgbfb .
Jedno uzależnienie zamieniłem na drugie .Ogólnie to słodyczy jem bardzo dużo ,nie tyje i jestem chudy co nie znaczy że nie mogę nabawić się cukrzycy .Raz ,dwa razy w roku robię badania na cukier .Na razie jest ok i oby tak było zawsze .
Jest jeszcze jeden mankament ,żona mówi żebym ciszej jadł bnggfgbfb ,bo przez to też się budzi .

"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jaskolka, marcin, Krysia 1967, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 12:18 #230 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Heniek, odkąd rzuciłam alko ja też mam straszną fazę na słodkie . :shock:
"Ciastka w miseczce przy łóżku"- no no, talenta logistyczne to chyba jeszcze Ci zostały z czasów picia. aypererew /Przecież alkoholicy to geniusze kombinowania i planowania/. buahaha
A żona pewnie zazdraszcza ^^) , że nie tyjesz od słodkiego, dlatego tak Ci bręczy o tym hałasie. :mrgreen:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 12:59 - 2021/12/13 13:03 #231 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się

Siwy i darek70, chyba macie rację- pewnie z czasem też nabiorę takiego podejścia.
Teraz po prostu jestem na samym początku drogi i jeszcze na świeżo pamiętam, co straciłam przez alko, więc na razie jestem na niego ^^) ^^) ^^) grubo wkurzona... :mrgreen:

MalaMi rację.... :-? a kogo interesuje racja. buahaha

Co do strat, które poniosłaś. Serio uważasz, że przez alkohol, a nie przez swoje decyzje, które doprowadziły do tych strat.
Tylko jak pisałem łatwiej jest zwalić winę na alkohol, niż przejąć odpowiedzialność na siebie za swoje decyzje. Te straty były wynikiem Twojego dzialania, a alkohol był narzedziem.
To tak jakbyś miała pretensję do młotka, ze stłukł ci porcelanę w czasie, gdy Ty byś nim wywijała wokoło, tłukąc co popadnie.

Więc jak już masz się wkurzyć to wkurz się na siebie za straty jakie wygenerowalaś swoim postępowaniem.
Pozdrowionka.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2021/12/13 13:03 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Moni-80, MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 13:34 #232 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Siwy, nie no, pewnie, to nie alko jest winny, ale jego producenci. :mrgreen:
Gdyby producenci alkoholu go nie udostępniali, to nie miałabym czym się nabzdryngolić ^^) . Piłabym soczek pomarańczowy. :ymdevil:
A tak- jak jest podaż, to powstaje i popyt. :lol:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 13:45 - 2021/12/13 13:53 #233 przez Jajo-Bajo
Jajo-Bajo odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Zauważyłem ciekawa rzecz. W języku angielskim, szwedzkim czy niemieckim mówisz "zbiłem szklankę". W Polsce mówi się "szklanka się zbiła". Podobnie jest z autobusem..mało kto powie, spóźniłem się na autobus. Większość powie "autobus mi uciekl". Jako naród często szukamy winnych w około, a ciężko nam wziąć odpowiedzialność za swoje poczynania.
To takie moje skromne przemyślenie, na temat obwiniania innych.
Pozdrawiam
PS. Mała Mi.
Jakby nie było alkoholu, to całkiem możliwe, że uzależniłabyś się od czegoś innego.
I co wtedy? Kto byłby za to odpowiedzialny?
Producent tego "czegoś innego"?
Ostatnia edycja: 2021/12/13 13:53 przez: Jajo-Bajo
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 13:47 - 2021/12/13 13:51 #234 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Czasami, MaałaaMi, kiedy cię czytam, zastanawiam się, czemu ty tak bardzo starasz się zaśmiewać swoją chorobę? Skąd ta twoja postawa ciągłej "wesołkowatości"? Mnie się to wydaje sztuczne, a przy tym prowokacyjne - jakbyś coś chciała ukryć pod tą maską "cyrkowego klauna" a równocześnie wywrzeć dobre wrażenie na "publiczności".
Mnie się to wydaje - wybacz - infantylne. Choć oczywiście mogę być w błędzie. Odnoszę się tylko do twojej postawy prezentowanej na forum i zastanawiam się, ile ona ma wspólnego z prawdziwą tobą.
Ostatnia edycja: 2021/12/13 13:51 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ivi, Krysia 1967, Moni-80, blackangel, Magda777
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 14:01 #235 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
MaałaaMi, ponawiam prośbę abyś nie pisała posta pod postem kiedy nie upłynęło 15 minut i jest aktywny przycisk edycji. Jak cytujesz jakąś wypowiedź, coś dopiszesz i wyślesz a po chwili chcesz napisać do kolejnej osoby to powinnaś wcisnąć przycisk edytuj i w tym samym poście to umieścić.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 14:01 #236 przez Paweł
Paweł odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
MaałaMi, kibicuje Ci w Twoim trzeźwieniu, bądź silna !!!
Dobry mityng AA.
To według mnie jedyna droga.
Pzdr z życzliwością
Paweł
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 14:15 - 2021/12/13 14:19 #237 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
@ Jajo-Bajo

Widzę, że masz zapędy na miano "następcy prof. Miodka" :mrgreen: , ale ja nie wiązałabym stylistyki języka obcego z cechami właściwymi dla konkretnego narodu. \:D/
Miałam /i mam/ inne nałogi, ale ŻADEN nie wyrządził mi /nawet w części/ takich ogromnych szkód jak alko. :ymdevil: :ymdevil: :ymdevil:

@ Tomoe

Przyznaję- zarówno na forum jak i w realu jestem infantylna i dziecinna i dobrze mi z tym. :mrgreen:

@ Alex75

Obiecuję poprawę. :) Postaram się, ale zwykle o tym zapominam, bo jak się podpalę do odpisania na jakiś post, to wypada mi z głowy ta kwestia edycji. 3aa

@ Paweł

Merci, że jesteś tu. :lol: :ymhug:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: 2021/12/13 14:19 przez: MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 14:18 - 2021/12/13 14:19 #238 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
MałaMi odpuszczam i pozdrawiam.
W Twoim świecie jest jak Ty musisz, a mi nic do tego, bo to jest Twój Świat.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2021/12/13 14:19 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ivi, Tomoe
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 15:38 - 2021/12/13 15:44 #239 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się

i dobrze mi z tym. :mrgreen:

No to dobrze, że ci tak z tym dobrze.
I to pewnie dlatego właśnie znalazłaś się na tym forum, że ci tak było dobrze w życiu. Po prostu pewnego dnia pomyślałaś sobie: "No, tak mi w życiu dobrze z tym jaka jestem, że chyba się zapiszę na forum dla alkoholików".
Super.
Powodzenia.
Ostatnia edycja: 2021/12/13 15:44 przez: Tomoe
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 17:10 #240 przez Jajo-Bajo
Jajo-Bajo odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się

kwiaaatek @};- kwiaaatek witam w piąteczek rano :) A ja wiem, że winę za nadużywanie alko ponoszę ja sama, moja psychika, wola i jakieś moje ubzdurane przekonania. Biorę odpowiedzialność za mój nałóg na klatę i nie zrzucam winy na czynniki zewnętrzne.aniodiabel
A teraz piszesz, że winni są producenci, bo Tobie udostępniali alkohol.
To jak to w końcu jest? Bierzesz odpowiedzialność na klatę?
Czy winisz producentów?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 20:12 - 2021/12/13 20:13 #241 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
@ Tomoe

Czyli, stosując logikę twojego rozumowania, gdybym była poważną, sztywną, zgorzkniałą Matką- Polką, to nie miałabym problemu z alkoholem? bnggfgbfb Ciekawe podejście do tematu. 3aa

@ Jajo-Bajo

Sherlocku Holmesie, ^^) ^^) ^^) - winna jestem ja, przy współudziale tych producentów. ^^) Gdyby nie dostarczyli "narzędzia", to bym go nie nadużywała. ((dusze

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: 2021/12/13 20:13 przez: MaałaaMi
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 20:21 - 2021/12/13 20:26 #242 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
To jest twoja logika, nie moja. Nic takiego nie napisałam. Zdziwiłam się natomiast, co na tym forum robi osoba, która twierdzi, że jest jej dobrze z tym, jaka jest.
Skoro jest Ci tak dobrze ze sobą, taką jaką jesteś, to co ty tu właściwie robisz?
Osoby, którym jest w życiu dobrze, nie mają raczej potrzeby szukania wsparcia na forach dla alkoholików.
Ja zaczęłam szukać dla siebie pomocy, gdy było mi ze sobą bardzo źle.
Ostatnia edycja: 2021/12/13 20:26 przez: Tomoe
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 20:39 #243 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Tomoe, ja wiem, że czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka, no ale- bez przesady.... bnggfgbfb
Napisałam, że dobrze mi z moim "infantylnym" sposobem bycia. To nie znaczy, że nie istniały inne powody, by często sobie chlapnąć.:lol:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 20:44 #244 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
No tak, widocznie za głupia jestem, żeby zrozumieć, o co ci właściwie chodzi.
Powodzenia.
Temat został zablokowany.
Więcej
2021/12/13 23:54 #245 przez MaałaaMi
MaałaaMi odpowiedział(a) w temacie Wspierajmy się
Nooo,dzisiejszy dzień minął bezboleśnie. zwyciesteoe
Mimo, że był to poniedziałek, to jednak nie musiałam wracać do domu wzdłuż torów tramwajowych, niczym jeden z bohaterów filmu "Nie lubię poniedziałku" bnggfgbfb , czyli w sumie nie było aż tak źle. aypererew
Teraz już będzie z górki, byle do piątku. :mrgreen:

Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: HENIEK
Temat został zablokowany.