Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Wspierajmy się 2021/11/18 12:26 #1

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Cześć kochani:ymhug: Cieszę się, że tu trafiłam. aypererew W wolnej chwili więcej się rozpiszę, na razie podam, że jestem z Poznania. Pięknego popołudnia Wam życzę! kwiaaatek:czesc:
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Tomoe, Krysia 1967, ManiekGarden
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 12:40 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5575
  • Otrzymane podziękowania: 10088
Witaj na forum :czesc:
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 12:42 #3

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4110
  • Otrzymane podziękowania: 4406
Witaj na forum :czesc: Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 12:45 #4

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2291
  • Otrzymane podziękowania: 2210
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku mam Rodzinę w Poznaniu a Żonę Moją Domową Terapeutkę bnggfgbfb Grażyną z Koła^:)^
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Ostatnia edycja: przez krzysiek.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 13:10 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19356
  • Otrzymane podziękowania: 31619
Witaj Maałaa :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 13:21 #6

  • Szpak
  • Szpak Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 155
  • Otrzymane podziękowania: 384
Hej. Fajnie, że jesteś tu z nami. Z Poznania znam jedną koleżankę też z naszej "branży".
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 13:24 #7

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3702
Cześć MaałaaMi :czesc: .
Fajnie,że dołączyłaś do nas @};- .
Jestem Krysia alkoholiczka.
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 14:13 #8

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Dzięki kochani za miłe przywitanie na forum kwiaaatek @};- kwiaaatek Aktualnie od niedawna nie piję i pozostawanie w trzeźwości przychodzi mi nadzwyczaj łatwo, jedynie boję się, że kiedyś może nadejść jakaś chwila słabości, a wtedy znów sięgnę po alko.:wmur: Świadomość, że wy też walczycie z tym cholerstwem aniodiabel dodaje mi sił...:-*



Planuję pisać w tym wątku to, co mi w danej chwili wpadnie do głowy, zatem wybaczcie, jeśli czasem coś tu nagryzmolę bez składu i ładu:lol: Nie róbcie wtedy ze mną tak jak w tej emotce----((dusze >Powiem Wam, że abstynencja jest bardzo łatwa, jeśli tylko chęć zaprzestania "grzania" jest autentyczna i wypływa z naszego wnętrza. Ja, dopóki kierowałam się jakimiś zewnętrznymi czynnikami, to nigdy nie dawałam rady przestać. Tym razem naprawdę tego chcę...3aa
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Cyrax 666, ManiekGarden
Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 14:41 #9

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4409
  • Otrzymane podziękowania: 9831
Dla mnie, abstynecja nie była łatwa pomimo, że naprawdę szczerze chciałem.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 14:48 #10

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Siwy, strasznie współczuję:( U mnie przyszło odstawienie z dnia na dzień, bez terapii czy leków, ale to dlatego, że wbiłam sobie do głowy, że muszę rzucić alko. Taki mam charakter, że to co se ubzduram, to realizuję. Czasem skutki takiego upartego charakterku są negatywne, ale tu- w procesie rzucania alko akurat jest to zaleta. Teraz to kwestia trwania w konsekwentnej abstynencji....kwiaaatek @};- kwiaaatek
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: przez MaałaaMi.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 14:50 #11

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5575
  • Otrzymane podziękowania: 10088
Proszę abyś zapoznała się z regulaminem. Jest tam kilka ważnych spraw, o których należy pamiętać. Na przykład: jeśli nie upłynęło 15 minut od ostatniego wpisu można go skorygować używając przycisku edytuj. Można wtedy coś usunąć, dodać czy poprawić i nie ma potrzeby pisania posta pod postem.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 15:03 #12

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4409
  • Otrzymane podziękowania: 9831

Siwy, strasznie współczuję:( U mnie przyszło odstawienie z dnia na dzień, bez terapii czy leków, ale to dlatego, że wbiłam sobie do głowy, że muszę rzucić alko. Taki mam charakter, że to co se ubzduram, to realizuję. Czasem skutki takiego upartego charakterku są negatywne, ale tu- w procesie rzucania alko akurat jest to zaleta. Teraz to kwestia trwania w konsekwentnej abstynencji....kwiaaatek @};- kwiaaatek


Nie musisz mi współczuć, jakoś dalem radę ^^)
Natomiast jakbyby to powiedzieć dla mnie trzeźwość to nie kwestia trwania.^^)
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 15:14 #13

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Ja przez wiele lat uważałam, że wszystko jest ok, bo tak chciałam i tak mi było wygodnie. :wmur: Aż doszłam do chwili, gdy już miałam tego fizycznie i psychicznie dosyć, a wtedy rzucenie tego w diabły przyszło mi naturalnie. Oczywiście wiem, że to i tak czai się za mną i że cały czas muszę być czujna.aniodiabel
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: przez MaałaaMi.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 15:46 #14

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Kochani, tak mi właśnie wpadła do głowy taka oczywista oczywistość, że muszę to napisać, bo inaczej się uduszę.:lol: Wiem, że moje uzależnienie to była/jest kwestia słabości charakteru, ale czuję, że jeśli z tego na stałe wyjdę, to będę wewnętrznie mocniejsza od osób, które nigdy nie były alkoholikami i nie musiały walczyć z wewnętrznym demonem. Takie zwycięstwo nad samym sobą może stać się udziałem jedynie takich osób jak my i w ostatecznym rozrachunku wzbogaca wewnętrznie. zwyciesteoe
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): ManiekGarden
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 16:14 #15

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4110
  • Otrzymane podziękowania: 4406
Tak się zastanawiam nad tym, czy to kwestia charakteru. Wg. Mnie nie. Przejście z picia towarzyskiego w kolejne stadia były tak płynne, że tego nie mogę zwalać na charakter. Alkoholizm to choroba CUD. Ciała ( to najłatwiej uleczyć), umysłu, duszy i emocji. Nad tym trzeba mocno popracować. Samo nie picie tego nie załatwi. Mi w tym pomogła terapia, pomogły i pomagają mityngi aa. Doświadczenia innych z trzeźwej drogi - bezcenne. Na terapii dostałem narzędzia. Natomiast jak z nich realnie korzystać i wprowadzać zmiany w moim życiu, nauczyłem się od drugiego trzeźwego alkoholika. Jak Ty masz zamiar to uczynić?
Wszystkiego dobrego i pomyślności w trzeźwości z okazji Twojego Święta @};- %%- :)
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 16:23 #16

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Jasne. Jurek, uzależnienie od alko to kwestia bardzo skomplikowana, zgadzam się z tym wszystkim, co napisałeś. kwiaaatek Jednak w moim przypadku jak na razie nie musiałam tego przepracowywać i rozkładać na czynniki pierwsze, by zerwać z alko. Po prostu długo zjeżdżałam po równi pochyłej, aż dotarłam na mój dół, a wtedy chęć rzucenia tego dziadostwa przyszła z automatu- po prostu nie miałam już na to sił. ...:-?
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 16:28 #17

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4409
  • Otrzymane podziękowania: 9831
Według mnie uzależnienie nie ma nic wspólnego z siłą /bądź słabością charakteru.
Ja osobiście nie walczyłem z żadnym demonem, ale uczyłem się i poznawałem siebie swoje reakcje, przekonania i wynikające z tego zachowania. I faktycznie z całego procesu wychodzenia na prostą i zbudowania trzeźwości wyszedłem silniejszy wewnętrznie i przygotowany do radzenia sobie w życiu.
Ale to ja tak miałem i mam.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 16:34 #18

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Pewnie siwy, każdy z nas ma swoją historię i każdy alkoholik jest osobną kroplą deszczu, a jednak wszyscy razem jesteśmy jak jeden i ten sam deszcz /he he, ale mnie wzięło na poetyckość/.^^) Wieczorem bardziej się rozpiszę, a tymczasem muszę uciekać, ale jestem z Wami myślami.@};- @};- @};- @};- Buziaczki, trzymajcie się /z dala od flaszki!/ ^^)
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 16:38 #19

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1838
  • Otrzymane podziękowania: 3166
Nie wiem jak długo piłaś i jak długo nie pijesz. I co bardzo ważne , jaki miałaś styl picia, codziennie, czy weekendowo. Te pytania pomogą mi zrozumieć Twoją historię.
Osoby nie znające schematów alkoholizmu mówią że to kwestia silnej woli, czy inaczej słabego charakteru. Tak nie jest. Bo alkoholizm to choroba, a czy np cukrzycę uleczymy siłą woli?
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Alex75, marcin, ManiekGarden, MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 16:53 #20

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Jaskółka- później Ci odpiszę, ale ostrzegam^^) że moje poglądy na temat alkoholizmu są dość kontrowersyjne, więc przygotujcie się psychicznie, że pewnie nie zgodzicie się z moim punktem widzenia.:P Tylko mnie nie hejtujcie!^:)^ ^^)
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: przez MaałaaMi.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 16:55 #21

  • emmocja
  • emmocja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 257
  • Otrzymane podziękowania: 829
Hej.
Uważam, że zaprzestanie picia to nic wielkiego, każdy alkoholik to potrafi.
Gorzej z utrzymaniem tego stanu.
Nie mówiąc już o wejściu na drogę ku trzeźwości..
Dla mnie rzucenie z dnia na dzień picia, które trwało dwie dekady było jak pstryknięcie palcem.
Ale jeśli ktoś spyta czy jest to prosta droga, to odpowiedź brzmi: absolutnie nie. Dlatego chucham i dmucham na tę swoją abstynencję i pieczołowicie poleruję ją każdego dnia, licząc na ujrzenie w jej odbiciu zalążka trzeźwości. Pracuję nad nią i nad sobą, bo moje pobożne życzenie by nie pić nie działa..
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Havana, karencja, kobietaa
Ostatnia edycja: przez emmocja.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 17:06 #22

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088

Hej.
Uważam, że zaprzestanie picia to nic wielkiego, każdy alkoholik to potrafi. ..


Obserwuję, że jednak nie każdy alkoholik to potrafi...:-?
Zdecydowanie więcej alkoholików nie potrafi i umiera z powodu choroby alkoholowej.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, jerzak, Havana, williwilli55, freelander, jankes12, marcin, MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 17:17 #23

  • emmocja
  • emmocja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 257
  • Otrzymane podziękowania: 829
Aniu - miałam na myśli to, że każdy uzależniony potrafi się na jakiś czas powstrzymać.
Co nijak się ma do trzeźwości, rzecz jasna.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna
Ostatnia edycja: przez emmocja.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 17:24 #24

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Wielu niestety nie potrafi. Mój dziadek nigdy nawet przez chwilę nie przestawał pić. Umarł po pijanemu. Spalił się żywcem. Moja ciocia też piła do śmierci. Umarła na marskość wątroby. Nie przypominam sobie u niej przerw w piciu. Mój wujek zginął w wypadku. Pijany był. On rzeczywiście czasami nie pił. I drugi wujek zapił się denaturatem, dosłownie. Ten Też czasami powstrzymywał się od picia.
Więc w tej choćby rodzinie 50/50.
Za tę wiadomość podziękował(a): emmocja
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 17:37 #25

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4409
  • Otrzymane podziękowania: 9831

... ale ostrzegam^^) że moje poglądy na temat alkoholizmu są dość kontrowersyjne, więc przygotujcie się psychicznie, że pewnie nie zgodzicie się z moim punktem widzenia.:P Tylko mnie nie hejtujcie!^:)^ ^^)


MalaaMi mieliśmy tu tyle poglądów na temat alkoholizmu, że jeden więcej lub mniej nie jest straszny i pewnie damy radę, a zawsze dobrze jest poznać inne spojrzenie na alkoholizm.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/18 23:17 #26

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3203
  • Otrzymane podziękowania: 10766

Jaskółka- później Ci odpiszę, ale ostrzegam^^) że moje poglądy na temat alkoholizmu są dość kontrowersyjne, więc przygotujcie się psychicznie, że pewnie nie zgodzicie się z moim punktem widzenia.:P Tylko mnie nie hejtujcie!^:)^ ^^)


Dla mnie nie ma większego znaczenia, jaki kto ma pogląd, ważniejsze jest to, jakie ma argumenty na poparcie swojego poglądu. Poglądy można wymyślić sobie zupełnie kosmiczne i jak ktoś sobie coś wkręci to często nie przyjmuje, że może być inaczej, więc się tym wtedy staram nie zajmować, (chybam że czyjeś poglądy są rpzyczyną czegoś, co szkodzi mi albo innym). Także ciekaw jestem nie tyle nawet zapowiadanych poglądów, co jakichś powodów, dla których masz takie a nie inne poglądy.

Z kolei hejtowanie szkodzi tylko tym, którzy mocno wierzą w to, że hejtowanie im szkodzi :lol:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 01:21 #27

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Jaskółka- piłam długo, często i gęsto :wmur: a moja abstynencja datuje się dopiero na kilkanaście dni. Na sporą część chorób zapracowujemy sami / np. poprzez niezdrową dietę, stres, brak ruchu, etc/, ale ja nie postrzegam alkoholizmu jako jednostki chorobowej, tylko jako objaw słabej woli i chęci pójścia na łatwiznę. 3aa 3aa .
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 02:04 #28

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Dopóki alko nie zaczęło rzutować na moje zdrowie i sprawy zawodowe, to było ostre "grzanie".^^) Ostatnio już doszłam do etapu, w którym zrozumiałam hasło "Wódko; daj żyć". Oprócz tego ja jestem osobą, która nie nakazów, przymusu, etc, a przez alko stałam się niewolnikiem flaszki. Męczyło mnie to strasznie.x_x
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Ostatnia edycja: przez MaałaaMi.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 03:59 #29

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4409
  • Otrzymane podziękowania: 9831
No cóż nie Ty pierwsza i ostatnia. Na szczęście coraz więcej ludzi rozumie, ze alkoholizm to choroba. Z Twoim poglądem nue zamierzam dyskutować, gdyż równie dobrze można dyskutować z tymi którzy twierdzą, że słońce kręci się wokół ziemi.
Twoje zdanie nie zmieni tego faktu, że alkoholizm to choroba tak jak przekonanie płaskoziemcow nie spowoduje, ze Ziemia się splaszczy. Natomiast Twoje przekonanie powoduje określone Twoje działania wynikające z tego przekonania względem tej choroby, którą uznałaś za nie chorobę.
Ja życzę powodzenia, bo wiem też że na dziś uważasz, że silna wola i silne postanowienie jest najlepszym sposobem na rozwiązanie tej - według Ciebie - słabości i nic tego nie zmieni.
Masz do tego prawo, ale to nie moja droga budowania trzeźwości więc pewnie moje sugestie będą dla Ciebie nieprzydatne, ponieważ mamy zupełnie inne punkty widzenia. Dla mnie alkoholizm jest chorobą, a w związku z tym "leczenie" go siłą woli uważam za niewystarczające.
pozdrawiam serdecznie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, marcin
Ostatnia edycja: przez siwy.
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 04:55 #30

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
kwiaaatek @};- kwiaaatek witam w piąteczek rano :) siwy, ja po prostu nie zrzucam odpowiedzialności za picie alko na mój organizm, a tak byłoby, gdybym uznawała alkoholizm za chorobę. W końcu każda choroba i jej wystąpienie w jakimś stopniu jest niezależna od nas, naszego stylu życia, etc. A ja wiem, że winę za nadużywanie alko ponoszę ja sama, moja psychika, wola i jakieś moje ubzdurane przekonania. Biorę odpowiedzialność za mój nałóg na klatę i nie zrzucam winy na czynniki zewnętrzne.aniodiabel
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 05:05 #31

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1838
  • Otrzymane podziękowania: 3166
MaałaaMi , kiedy napotykam osobę na swojej drodze, która rozmawia ze mną o alkoholizmie i mówi o tej silnej woli, że to o to chodzi ( a osób tych nie mało) Ja odpowiadam że ja urodziłam się bez silnej woli. Taką mnie Pan Bóg stworzył i już tak mam. Nie czuję żalu ani nie czuję się gorsza z tego powodu, bo już jestem na takim etapie samoświadomości i akceptacji że jest mi z tym dobrze. zwyciesteoe
Ale jeśli Ty jesteś jednostką tak silną, że nawet ( bez sarkazmu) ze swoim uzależnieniem poradziłaś sobie po prostu podejmując taką decyzję, To chwała Panu za to. :muza:
Oczywiście że za wiele chorób odpowiadamy sami, ja też się z tym zgadzam.
Kiedy byłam na terapii gdzie dali mi narzędzia aby nauczyć się przestać pić to miałam tam w ręku książkę i wpadła mi w oko taka tam myśl. Że jeśli z powodu choroby alkoholizmu popełniłeś błędy/grzechy to nie jest to Twoja wina, ale już gdy wiesz że jesteś alkoholiczką i poznajesz sposoby radzenia sobie z tym nałogiem i dalej to robisz -wtedy już jest to grzech. aniodiabel
To było 9 lat temu a te słowa aż tak bardzo wybrzmiały w moim sercu że do tej pory je pamiętam i wierzę że zrobiły kawał dobrej roboty w moim wnętrzu. :muza:
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Tsubasano, jerzak, marcin, Romek83, MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 05:15 #32

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
Jasółka- poradziłam sobie na dzień dzisiejszy, wygrałam tę bitwę,aypererew ale nie wiem, co zrobię w przyszłości i czy nie przegram całej wojny. :-? Fakt faktem, że po wielu latach nadużywania alkohou w ciągu jedego dnia pozbyłam się obsesji picia- po prostu doszłam do momentu gdy alko, zamiast mi "pomagać" /he he, dobre/ stał się straszną kulą u nogi...
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 05:48 #33

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1838
  • Otrzymane podziękowania: 3166
I dobrze, nie narzucam Ci swojego punktu widzenia, ale czuję że jeszcze wiele będziemy miały sobie do powiedzenia @};- @};- @};-
Jaki miałaś styl picia? codziennie czy weekendowo ?
W razie podchodów wroga zawsze masz tutaj nas, piszesz że masz za sobą kilkanaście dni abstynencji , tak trzymaj. zwyciesteoe
A jeszcze jedna sprawa , napisałaś wczoraj że osoby które poradziły sobie z nałogiem są silniejsze i powiem Ci że masz rację , Mówię o sobie, Czasem moja psycholog w chwilach mojego zwątpienia przypomina mi gdzie byłam a gdzie teraz jestem. Faktycznie ja głęboko zaszłam , Głęboko bo wewnątrz siebie, poznałam i nazwałam swoje emocje, dzięki temu mogę je obserwować i zapobiegać ich eskalacji. Diametralnie poprawiły się moje relacje z rodziną, mam wieeeelu przyjaciół, Nie zmieniałam swojego otoczenia/świata na zewnątrz, zmieniłam kroczek po kroczku siebie i tak świat wokół mnie stał się dobry dla mnie.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, MaałaaMi
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 06:04 #34

  • MaałaaMi
  • MaałaaMi Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 290
U mnie to było dzień w dzień:wmur: Byłam wściekła na siebie, bo mój charakter nie lubi nakazów i narzucania czegokolwiek, a tu flaszka non-stop się narzucała.:lol: Teraz odzyskałam spokój ducha, nie mam tego przymusu kupna-> picia-> wyrzucania butelek.buahaha
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle ;)
Keep calm and let karma finish it. ;)
Z natury jestem leniwa, a jak wiadomo- trzeba żyć zgodnie z naturą. ;)
Temat został zablokowany.

Wspierajmy się 2021/11/19 06:31 #35

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4409
  • Otrzymane podziękowania: 9831
Bycie chorym nie wyklucza wzięcie w 100 % odpowiedzialności za proces zdrowienia.
W sumie, to "świetnie " się składa, że chcesz być całkowicie odpowiedzialna za nałóg, bo w tej chorbie akurat proces zdrowienia, odpowiedzialność za efektyzdrowienia jest po Twojej stronie.
Ja nie znam innej choroby, w której to czy zatrzymamy jej rozwój, czy będziemy zdrowi w 100 % zależy od decyzji chorego.
Tak więc kiedyś uznałem, że to największe szczęście dla mnie , że to ode mnue zależy to czy będę zdrowy.
Niestety jak pokazują przykłady ten fakt jest dla wielu wręcz przekleństwem, bo woleli by wziąć pigułkę, zastrzyk i żeby mieć po sprawie, a tu tak się nie da.
Powodzenia.
Kilkanaście dni to fajny wynik, którego Ci gratuluję, jednocześnie zbyt mało aby coś więcej powiedzieć czy to już szlak trzeźwości czy jedynie przerwa w piciu.
Oby to pierwsze i tego Ci życzę.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, marcin, MaałaaMi
Temat został zablokowany.